jutta_t Re: Made in Israel :) 26.03.18, 18:52 Wiem, jaką rolę odgrywali komuniści żydowscy w powojennej Polsce. I tak samo jak ja, jako Żyd, nie chcę ponosić odpowiedzialności za komunistów żydowskich, nie mogę oskarżać 36 milionów Polaków za tych kilka tysięcy szmalcowników. Szymon Wiesenthal Odpowiedz Link
jane_doe_hej Re: Made in Israel :) 29.03.18, 00:03 Zważywszy na zaledwie 70 letnią historię istnienia Izraela, dorównanie poziomem do nowoczesnych państw jest naprawdę imponujące. „I będą mówić: Ten kraj, niegdyś spustoszony, stał się podobny do ogrodu Eden; a miasta, które legły w gruzach i były spustoszone i zburzone, są teraz obwarowane i zamieszkane. I poznają narody, które wokoło nas pozostały, że Ja, Pan, odbudowałem to, co było zburzone, zasadziłem to, co było spustoszone; Ja, Pan, powiedziałem to i uczynię” (Ezech. 36:35-36, BW). Odpowiedz Link
jane_doe_hej Re: Made in Israel :) 02.04.18, 20:28 Deputowany zgromadzenia stanu Nowy Jork założył stronę internetową Polandmurderedjews.com, swoją nazwą wprost sugerującą odpowiedzialność Polaków za zagładę Żydów. Natychmiast po wejściu na stronę czytelnik napotyka na wyeksponowane hasło, stanowiące także jej adres – „Poland murdered Jews” – „Polska mordowała Żydów”. Stronę pod takim hasłem postanowił założyć deputowany zgromadzenia stanowego Nowego Jorku Dov Hikind. Odpowiedz Link
jane_doe_hej Re: Made in Israel :) 02.04.18, 20:31 MP: odezwał się pociot tych żydów amerykańskich co odsyłali statki ze swoimi na powrót do H i Tlera,a ten ich do obozów śmierci,tych co finansowali hitlera aby ten wystraszyłżydów i aby chętnie jechali do Palestyny ukradzionej Palestyńczykom,a może to nawet jakiś napletek co to jego tate sprzedał ze 200żydów Odpowiedz Link
jane_doe_hej Re: Made in Israel :) 02.04.18, 22:16 Zamulony chciwością kłamliwy syjonista,geszefciarz przemysłu holokaustu,parchaty oszołom,na wzór J.Goebbelsa kontynuuje propagandowe ,bezczelne dzieło Israela Singera wyrażone w słowach:”Więcej niż 3 mln Żydów zginęło w Polsce i Polacy nie będą spadkobiercami polskich Żydów. Nigdy na to nie zezwolimy. Będziemy ich nękać tak długo, dopóki POLSKA SIĘ ZNÓW NIE POKRYJE LODEM. Jeżeli Polska nie zaspokoi żydowskich żądań, będzie publicznie poniżana i atakowana na forum międzynarodowym.” Israel Singer Dnia 19 kwietnia 1996r. na Swiatowym Kongresie Żydów Odpowiedz Link
jane_doe_hej Re: Made in Israel :) 02.04.18, 22:46 Pierwszy wpis pojawił się na niej 28 marca. Autor tłumaczy w nim, że strona została założona „wbrew niedawno przyjętemu przez Polskę prawu, które zabrania dyskusji o roli Polski w holokauście”. Na stronie pojawia się także nagranie wideo, na którym Hikind twierdzi, że „Polska usiłuje wybielić swoją rolę w mordowaniu niewinnych mężczyzn, kobiet i dzieci, poprzez jej nikczemną ustawę zaprzeczającą holokaustowi, która miała mrożący krew w żyłach wpływ na nas wszystkich, którzy wiemy co naprawdę działo się w Polsce – przed wojną, w trakcie, jak i po wojnie”. Nagranie zaczyna się od kadru z napisem „Polskie obozy zagłady”. „Moi rodzice, moja matka, moi dziadkowie i inni moi krewni zostali zabrani do Auschwitz w 1944” – mówi w nagraniu Hikind, podkreślając, że członkowie jego rodziny zostali „zamordowani w polskich obozach śmierci”. To ostatnie stwierdzenie jest podkreślone poprzez specjalne efekty audio i graficzne. Jak podkreśla amerykański polityk żydowskiego pochodzenia – „nie pozwolimy Polsce zaprzeczać temu co zrobiła”. Wcześniej stwierdza, że „Polska była bardzo zaangażowana” w zagładę Żydów. Twierdzi nawet, że „Polacy byli szczęśliwi, że byli zaangażowani” w mordowanie Żydów. Polska Grupa Mediowa (reklama) Na nagraniu pojawiają się zdjęcia obozów koncentracyjnych stworzonych przez Niemców. Obok ośmiu obozów ulokowanych przez nich na terytorium okupowanej II Rzeczpospolitej, pojawia się także wizerunek obozu Gross Rosen znajdującego na terenie Dolnego Śląska, który do 1945 roku stanowił terytorium Niemiec. 68-letni Hikind jest politykiem Partii Demokratycznej posiadającym jednak dobre kontakty wśród republikańskich środowisk neokonserwatywnych i proizraelskich. Od 1983 roku jest deputowanym zgromadzenia stanu Nowy Jork. Po uchwaleniu przez polski parlament nowelizacji ustawy o IPN, która zakłada sankcje karne dla osób obciążających naród i państwo polskie odpowiedzialnością za holokaust, Polska stała się celem ostrej nagonki ze strony elit Izraela i środowisk żydowskich z USA. Odpowiedz Link
black_jotka Re: Made in Israel :) 03.04.18, 03:33 Po rozmowach z ONZ-owską agencją do spraw uchodźców Izrael poinformował, że ponad 16 tys. osób zostanie wysłanych do krajów zachodnich. Plan ich przesiedlenia ma być wprowadzony w ciągu 5 lat. Do tej pory rząd premiera Benjamina Netanjahu zakładał, że migranci - przede wszystkim z Erytrei i Sudanu - trafią do Rwandy i Ugandy. Z władzami tych państw Izrael bowiem dyskretnie porozumiał się ws. uchodźców. Plan był jednak krytykowany przez ONZ, obrońców praw człowieka oraz Izraelczyków, którzy przeżyli w Europie Holokaust. Odpowiedz Link
seremine Re: Made in Israel :) 04.04.18, 09:04 ostrzega Palestyńczyków przed dalszymi konsekwencjami protestów w Strefie Gazy. Izraelski minister obrony Avigdor Lieberman zapowiedział, że wojsko nie zmieni taktyki i będzie strzelać do protestujących ostrą amunicją. Oskarżył też demonstrującyc Odpowiedz Link
seremine Re: Made in Israel :) 04.04.18, 09:05 Minister Lieberman ostrzegł Palestyńczyków z Gazy, by nie zbliżali się do płotu oddzielającego enklawę od Izraela. Zapowiedział, że żołnierze nadal będą używać ostrej amunicji w stosunku do Palestyńczyków, którzy naruszą izraelskie przepisy. Stanowią one, że strefa przy płocie jest strefą wojskową, w której przebywanie jest zabronione. Po tym, jak w piątek w zamieszkach na granicy Gazy i Izraela od izraelskich kul zginęło 16 osób, a wczoraj wojsko zastrzeliło kolejnego protestującego, na głowy izraelskich władz i dowódców posypały się oskarżenia o nieproporcjonalne użycie siły. Izraelskie władze broniły się i mówiły, że wielu protestujących usiłowało sforsować płot graniczny i wtargnąć na teren Izraela. Oskarżyły też rządzący Gazą radykalny Hamas o prowokację i próbę wywołania wojny. Strona palestyńska twierdzi, że liczba ofiar trwającego od piątku protestu to 17 osób, a rannych jest ponad 800. Palestyńczycy w pięciu miasteczkach namiotowych przy granicy Gazy z Izraelem protestują w sprawie wywłaszczeń ziemi przez Izrael. Domagają się zwrotu terenów zabranych 42 lata temu. To pierwszy tego typu protest od wielu lat. Jak relacjonuje z Jerozolimy wysłannik Polskiego Radia Wojciech Cegielski, zarówno władze Autonomii Palestyńskiej, jak i ONZ domagają się przeprowadzenia śledztwa w sprawie śmierci 16 protestujących w ubiegły piątek. Dochodzenia chcą także lewicowi izraelscy politycy opozycji. Palestyńczycy zapowiadają, że protest będzie trwał 6 tygodni, do połowy maja. Izrael będzie wtedy świętował rocznicę niepodległości, a Stany Zjednoczone mają przenieść ambasadę z Tel Awiwu do Jerozolimy. Odpowiedz Link
seremine Re: Made in Israel :) 08.04.18, 15:00 Na granicy Strefy Gazy i Izraela znowu dochodzi do napięć. To wszystko dzieje się w przededniu Dnia Katastrofy Palestyńczyków oraz Dnia Niepodległości Izraela. Palestyńczycy zapowiadają, że protesty potrwają aż do 15 maja. Już w pierwszym tygodniu palestyńskich demonstracji zginęło przynajmniej 26 osób. Jak wygląda sytuacja w Strefie Gazy oraz czy uśpiony konflikt może rozgorzeć na nowo? Odpowiedz Link
seremine Re: Made in Israel :) 08.04.18, 15:01 Konflikt izraelsko-palestyński toczy się od 70 lat. 14 maja 1948 roku naród izraelski po dwóch tysiącach lat tułaczki proklamował niepodległość Dzień ten oznaczał początek serii wojen izraelsko-arabskich oraz nieustabilizowaną sytuacją Palestyńczyków W Strefie Gazy, na bardzo niewielkie przestrzeni, mieszkają prawie dwa miliony ludzi. Warunki do życia pozostawiają bardzo wiele do życzenia Strefa jest zarządzana przez Hamas, uważany przez Izrael za organizację terrorystyczną. To oraz nienawiść uniemożliwiają pokój Odpowiedz Link
seremine Re: Made in Israel :) 08.04.18, 15:04 Nakba. Dzień Katastrofy Wraz z końcem Pierwszej wojny izraelsko-arabskiej utarł się termin an-Nakby, znaczący po arabsku "katastrofę". Doszło nie tylko do klęski wojsk arabskich, ale także wielu innych negatywnych perturbacji. Szczególnie dla przywódców państw biorących udział w agresji na Izrael. Wojna wyznaczyła nową granicę, a Izrael od tej pory zajmował już 78 proc. terytorium Palestyny. Koncepcja dwóch równoważących się państw, arabskiego i izraelskiego, upadła. Rozpoczął się exodus ludności palestyńskiej. Palestyńczycy opuszczali swoje domy, a ich miejsce zajmowali Żydzi. Wśród nowych osadników byli nie tylko imigranci z Europy, ale również uchodźcy wysiedlani przez islamskie rządy czy żydowscy uciekinierzy ratujący się przed prześladowaniami. Dla Izraela 14 maja według kalendarza gregoriańskiego okazał się Dniem Niepodległości. Dzień później, 15 maja, Palestyńczycy obchodzą Dzień Katastrofy. Co ciekawe z powodu różnic między kalendarzem gregoriańskim i hebrajskim oba święta zbiegają się i są obchodzone tego samego dnia co 19 lat. Zamieszki podczas Nakby w 2016 roku Foto: ALAA BADARNEH / PAP Zamieszki podczas Nakby w 2016 roku Nowa diaspora z Bliskiego Wschodu Właśnie wtedy formalnie rozpoczęło się "wypychanie" Palestyńczyków z terytorium, które uważali i uważają do dziś za swój dom. Dziś prawie dwa miliony Palestyńczyków zamieszkuje terytorium wielkości Krakowa. Strefa Gazy - bo tak nazywa się owe terytorium - znajduje się na szóstym miejscu na świecie pod względem gęstości zaludnienia, licząc ponad 4118 os/km2. Warto dodać, że liczba Palestyńczyków w tym regionie stale rośnie, bo współczynnik dzietności wynosi pięcioro dzieci na jedną kobietę. Większość mieszkańców Strefy Gazy to potomkowie uchodźców, którzy opuścili swoje domy już podczas wojny izraelsko-arabskiej w 1948 roku. Strefa Gazy Foto: www.wikipedia.org © Creative Commons Strefa Gazy Czym tak naprawdę jest Strefa Gazy? To obszar położony na wybrzeżu Morza Śródziemnego. Od południowego zachodu graniczy z Egiptem, a na południu i wschodzie z Izraelem. Region, choć oficjalnie pod administracją Autonomii Palestyńskiej, de facto zarządzany jest przez organizację powszechnie uznaną za terrorystyczną - Hamas. Strefa Gazy jest pod wpływem silnego procesu pustynnienia oraz ma notoryczne problemy z gospodarką wodną. Zasoby wody pitnej są ograniczone przez zasolenie i zanieczyszczenie. Zapytaliśmy doktora Marcina Szydzisza, specjalistę ds relacji izraelsko-palestyńskich z Uniwersytetu Wrocławskiego o to, jak wygląda życie w Strefie Gazy. Czy rzeczywiście jest ona, jak niektórzy określają, "największym więzieniem na Ziemi"? - Pojawiają się nawet mocniejsze określenia. Że to jest getto, co bezpośrednio nawiązuje do tragicznej żydowskiej historii. Ale tam nie ma sytuacji dramatycznej (nikt nie umiera z głodu). Taka sytuacja zdarzała się podczas trzech izraelskich operacji: »Płynnym Ołowiu«,»Filarze Obrony« oraz »Ochronnym Brzegu« - wyjaśnia dr Szydzisz. - Wtedy było tam dramatycznie. Ale prawdą jest, że Izraelowi wcale nie zależy na tym, aby sytuacja w Strefie Gazy była bardzo zła. Dlatego Izrael pozwala na limitowaną pomoc humanitarną i podejmuje pewne działania mające na celu poprawę jakości życia mieszkańców Strefy Gazy - dodaje doktor. Polska na celowniku bliskowschodnich mediów. Winne skomplikowane procedury ZOBACZ WIĘCEJ - W Strefie Gazy nie żyje się dobrze. Jest olbrzymie, kilkudziesięcioprocentowe bezrobocie, a sytuacja jest klaustrofobiczna. Ale zdaniem izraelskich polityków podstawowym powodem jest to, że rządzi tam Hamas, który tunelami z egipskiego Półwyspu Synaj przemyca m.in. broń. To z kolei wywołuje akcje odwetowe Izraelczyków i, jak twierdzą władze w Tel Awiwie, skutkuje blokadą Strefy Gazy. Dlatego Izraelczycy próbują przekonać mieszkańców Strefy Gazy, że winą za ich poziom życia nie są działania Izraela, a fakt, że rządzi tam Hamas - tłumaczy dr Szydzisz. Sam region Palestyny, choć z aspiracjami do uformowania osobnego państwa, nie był nigdy poważnie brany pod uwagę nawet przez swoich sojuszników. Sąsiad Strefy Gazy - Egipt, przez wiele lat traktował ten region jako swoje terytorium okupowane. Izrael zdobył Strefę Gazy podczas wojny sześciodniowej w 1967 roku i w pełni kontrolował przez ponad 25 lat. Palestyńczycy czuli ucisk ze strony Izraela, ale także zgorzknienie i frustrację z powodu bycia obywatelami drugiej kategorii. Czuli się także porzuceni przez arabskich sojuszników. W 1987 roku wybuchła pierwsza intifada, czyli masowe powstanie ludności palestyńskiej przeciwko Izraelowi. Intifady Do zrywu potrzebny był katalizator, a tych było kilka. Część była zrządzeniem losu. Izraelski kierowca wojskowej ciężarówki stracił panowanie nad samochodem, w wyniku czego zginęło czterech Palestyńczyków. Inne były inspirowane, np. przez Hamas, którego członkowie oraz sympatyzujący z nim duchowni nawoływali do agresji w miejscowych meczetach. W wyniku powstania strona izraelska straciła 160 osób, zaś ponad 1100 ofiar odnotowała Palestyna. W 1994 roku doszło do zawarcia Porozumienia z Oslo, które stało się początkiem Autonomii Palestyńskiej. Jednym z głównych bohaterów porozumienia był pokojowy noblista i przywódca Organizacji Wyzwolenia Palestyny Jasir Arafat. Było ono szczególnie potrzebne. Pokój nie trwał długo. W 2000 roku wybuchła Intifada Al-Aksa, a Hamas i inne organizacje zbrojne przeprowadzały regularne ataki terrorystyczne na Izrael. Agencja EFE podała, że przez cztery lata trwania powstania, zginęło ponad 1000 Izraelczyków i ponad 3300 Palestyńczyków. Liczba rannych sięgnęła dziesiątki tysięcy. Armia izraelska zniszczyła ponad 60 000 domów, w tym ponad 18 000 w samej strefie Gazy. Powstanie zakończyło się wraz ze śmiercią Jasira Arafata 11 listopada 2004 roku. Wznowiono wtedy proces pokojowy z Izraelem. Odpowiedz Link
seremine Re: Made in Israel :) 15.04.18, 18:28 Wylot niemal profesjonalnie wymurowanego tajnego przejścia ze Strefy Gazy na stronę izraelską był nieopodal kibucu Nahal Oz w regionie Sza’ar ha-Negew. Izraelska armia twierdzi, że dotąd nie odkryła podobnie głębokiego i długiego tunelu wykorzystywanego przez palestyński Hamas. Odpowiedz Link
seremine Re: Made in Israel :) 15.04.18, 18:29 Wylot niemal profesjonalnie wymurowanego tajnego przejścia ze Strefy Gazy na stronę izraelską był nieopodal kibucu Nahal Oz w regionie Sza’ar ha-Negew. Izraelska armia twierdzi, że dotąd nie odkryła podobnie głębokiego i długiego tunelu wykorzystywanego przez palestyński Hamas. Och! Odpowiedz Link
seremine Re: Made in Israel :) 15.04.18, 18:30 Wojsko Państwa Żydowskiego twierdzi, iż tunel ma długość kilku kilometrów i łączy się z innymi biegnącymi w Strefie Gazy. Armia podkreśla, że zlikwidowała przejście, które "zagrażało setkom izraelskich rodzin. Odpowiedz Link
seremine Re: Made in Israel :) 15.04.18, 18:32 www.o2.pl/galeria/zydzi-zadali-bolesny-cios-palestynczykom-odkryli-najwiekszy-i-najglebszy-tunel-6241484357081217g/4 Odpowiedz Link
seremine Re: Made in Israel :) 15.04.18, 19:43 kraj wcześnie ani potem nie dostarczył innemu państwu tak dużej ilości technologii potrzebnych do zbudowania bomby atomowej – pisze Zachary Keck na łamach The National Interest. Mimo, że Izrael oficjalnie się do tego nie przyznaje, dobrze wiadomo, że kraj ten posiada arsenał broni nuklearnej (chociaż dokładna liczba głowic bojowych jest przedmiotem sporu). Jest dobrze wiadomym, że Stany Zjednoczone sprzeciwiły się programowi broni nuklearnej Izraela podczas rządów Johna F. Kennedy’ego i, w mniejszym stopniu, Lyndona B. Johnsona. Mniej znanym fragmentem historii, jest fakt, że znaczna część środków finansowych na program izraelskiej broni jądrowej pochodziła od prywatnych Amerykanów, którzy wzięli udział w akcji zainicjowanej przez Abrahama Feinberga – prominentnego Amerykanina i nieoficjalnego doradcy zarówno prezydenta Kennedy’ego, jak i prezydenta Johnsona. Odpowiedz Link
seremine Re: Made in Israel :) 15.04.18, 19:49 Zainteresowanie Izraela bronią jądrową w zasadzie sięga czasów założenia państwa żydowskiego w 1948 roku. Przywódca kraju, David Ben Gurion, był opętany zarówno pamięcią o Holokauście, jak i nieustanną wrogością, z jaką Izrael musiał się zmagać ze strony jego znacznie większych arabskich sąsiadów. Ben Gurion postrzegał broń jądrową, jako ostateczną opcję zapewniającą przetrwanie państwa żydowskiego na wypadek, gdyby jego wrogowie kiedykolwiek użyli swoich znacznie większych populacji i gospodarek do budowania konwencjonalnie lepszych sił zbrojnych. Problem, z jakim zmierzył się Ben Gurion i jego najbliżsi doradcy, polegał na tym, że ich młody, biedny i niezbyt rozwinięty kraj nie posiadał niezbędnych zasobów technologicznych i materialnych, by wesprzeć lokalny program broni jądrowej. Największą nadzieją Izraela na zdobycie broni jądrowej było znalezienie zagranicznego patrona. Na szczęście, współczesne okoliczności stworzyły warunki do uzyskania tego wsparcia. NIE ISTNIEJE DARMOWE DZIENNIKARSTWO. DARMOWA JEST JEDYNIE PROPAGANDA. PRZEKAŻ 50 ZŁ Zwalczaj propagandę. Szczególnie w połowie lat pięćdziesiątych kontrola Francji nad Algierią – uważaną za część Francji, a nie tylko kolejną kolonię – była coraz bardziej kontestowana przez krajową partyzantkę, która otrzymywała znaczące poparcie od egipskiego przywódcy Gamala Abdela Nassera. Paryż zareagował – w zamian za otrzymaną od Izraela pomoc wywiadowczą na temat sytuacji w Algierze przekazywał Żydom francuską broń konwencjonalną. Okazja do przekształcenia tego procederu we współpracę nuklearną pojawiła się w 1956 r., kiedy to Paryż poprosił Izrael o zapewnienie Francji i Wielkiej Brytanii pretekstu do interwencji militarnej w tym, co przekształciło się później w Kryzys Sueski. Zobacz także: Były minister obrony Izraela: Bolton namawiał mnie do prewencyjnego ataku na Iran Ben Gurion miał poważne zastrzeżenia w związku z włączeniem się Izraela do operacji. Zostały one przezwyciężone, gdy Francja zgodziła się dostarczyć Izraelowi mały reaktor badawczy podobny do reaktora EL-3, który Francuzi zbudowali w Saclay. Oczywiście, inwazja Kanału Sueskiego szybko spaliła na panewce, gdy zarówno Stany Zjednoczone, jak i Związek Radziecki, na różne sposoby zagroziły Izraelowi, Francji i Wielkiej Brytanii, skłaniając owe kraje do wycofania się z Egiptu. Francja nie była w stanie ochronić Izraela przed groźbami supermocarstw. Jednak przed wyrażeniem zgody na wycofanie się Izrael zażądał, aby Paryż osłodził współpracę nuklearną. Francja zgodziła się na dostarczenie Izraelowi znacznie większego reaktora produkującego pluton (umieszczonego następnie nieopodal miasta Dimona, na pustyni Negew), dostarczenie naturalnego uranu do zasilania reaktora i do dostarczenia zakładu przetwarzania paliwa jądrowego – w zasadzie wszystkiego, czego Izrael potrzebowałby do produkcji plutonu dla bomby atomowej z wyjątkiem ciężkiej wody. NIE ISTNIEJE DARMOWE DZIENNIKARSTWO. DARMOWA JEST JEDYNIE PROPAGANDA. PRZEKAŻ 50 ZŁ Zwalczaj propagandę. Było to największym osiągnięciem – żaden kraj wcześnie ani potem nie dostarczył innemu państwu tak dużej ilości technologii potrzebnych do zbudowania bomby atomowej. Niemniej jednak, była to zaledwie połowa sukcesu. Ben Gurion wciąż musiał wymyślić skąd pozyskać fundusze niezbędne do opłacenie umowy nuklearnej z Francją. Koszt budowy elektrowni jądrowych w Dimona nie jest znany, ale Izrael prawdopodobnie zapłacił Francji od 80 milionów dolarów do 100 milionów dolarów, a przypomnijmy, że ówczesna siła nabywcza dolara była nieco inna od obecnej. W tamtym czasie dla Izraela była to ogromna kwota. Co więcej, Ben Gurion martwił się, że jeśli przekieruje fundusze obronne na projekt nuklearny, ściągnie na siebie opozycję ze strony generalicji, która zmagała się ze stworzeniem konwencjonalnej armii, będącej w stanie pokonać arabskich wrogów Izraela. Zobacz także: ONZ: Izrael musi zrzec się broni nuklearnej Zamiast tego izraelski premier postanowił stworzyć prywatny fundusz, aby sfinansować umowę z Francją. Jak udokumentował Michael Karpin w swojej znakomitej historii izraelskiego programu nuklearnego „The Bomb in the Basement”, Ben Gurion polecił swoim pracownikom po prostu „zadzwonić do Abe”, mając na myśli Abe Feinberga. Feinberg był wybitnym nowojorskim biznesmenem, filantropem i przywódcą amerykańskich Żydów, ściśle związanym z Partią Demokratyczną. Zanim Ameryka przystąpiła do II wojny światowej, Feinberg zebrał pieniądze, by pomóc europejskim Żydom wyemigrować do Palestyny. Po zakończeniu wojny – podobnie jak Ben Gurion – udał się do Europy, aby zobaczyć obozy koncentracyjne Holocaustu. Pomagał także przemycać ocalałych z Holokaustu do Palestyny w czasie, gdy Brytyjczycy stworzyli blokady, aby zapobiec nielegalnej imigracji żydowskiej. W tym czasie nawiązał trwałe więzi z wieloma ludźmi, którzy później stali się starszymi przywódcami państwa Izrael. Po powrocie do Stanów Zjednoczonych pomógł lobbować prezydenta Harry’egoTrumana w celu w uznaniu państwa żydowskiego po tym, jak ogłosiło ono niepodległość, w 1948 r. W zamian Feinberg pomógł zebrać pieniądze na kampanię reelekcyjną Trumana. NIE ISTNIEJE DARMOWE DZIENNIKARSTWO. DARMOWA JEST JEDYNIE PROPAGANDA. PRZEKAŻ 50 ZŁ Zwalczaj propagandę. Było więc czymś naturalnym, że w październiku 1958 r. Ben Gurion zwrócił się do Feinberga, by pomógł on zebrać fundusze niezbędne do zawarcia umowy w sprawie reaktora w Dimona. W rzeczywistości nie był to pierwszy raz, gdy Ben Gurion zwrócił się do do liderów amerykańskich Żydów w celu zebrania pieniędzy dla Izraela. Przewidując, że wkrótce dojdzie do wojny o niepodległość, Ben Gurion udał się do Nowego Jorku w 1945 roku, by zebrać fundusze na zakup uzbrojenia dla Żydów w Palestynie. Ta misja zakończyła się sukcesem. Według Karpina: „W tajnych dokumentach opisujących tworzenie państwa Izrael, siedemnastu amerykańskich milionerów otrzymało kryptonim „Instytut Sonneborn” na cześć ich gospodarza [Rudolfa Sonneborna – red]. W nadchodzących latach jego członkowie wpłacą miliony dolarów na zakup amunicji, maszyn, sprzętu szpitalnego i lekarstw oraz statków do przewozu uchodźców do Palestyny”. Zobacz także: AIPAC – żydowska potęga w Waszyngtonie Feinberg był jednym z siedemnastu milionerów, którzy tworzyli Instytut Sonneborn. W 1958 Feinberg zwrócił się do wielu z tych samych członków Instytutu Sonneborn, jak również do wielu innych przywódców żydowskich w Ameryce Północnej i Europie, aby zebrać pieniądze na projekt jądrowy Dimona po apelu Ben Guriona w 1958 roku. Powszechnie odnosi sukces: ponownie, według Karpina, „tajna zbiórka pieniędzy rozpoczęła się pod koniec 1958 roku i trwała przez dwa lata. Około dwudziestu pięciu milionerów wniosło w sumie około 40 milionów dolarów”. Jak ważna była misja Feinberga w sukcesie izraelskiego projektu nuklearnego? Według Karpina: Gdyby Ben Gurion nie był pewien, że Feinberg jest w stanie zebrać od żydowskiej diaspory miliony potrzebne do projektu, wątpliwe, by nawiązał porozumienie z Francją. Izrael z lat 50. i 60. nie mógłby zapłacić z własnych funduszy za zaawansowaną technologię, za wybudowanie reaktora w Dimona, czy stworzenie nuklearnego środka odstraszającego. NIE ISTNIEJE DARMOWE DZIENNIKARSTWO. DARMOWA JEST JEDYNIE PROPAGANDA. PRZEKAŻ 50 ZŁ Zwalczaj propagandę. Jednak nie był to koniec zaangażowania Feinberga w stosunki amerykańsko-izraelskie. W rzeczywistości, po tym, jak Demokraci odzyskali Biały Dom w wyborach w 1960 r., Feinberg stał się nieoficjalnym doradcą zarówno Johna F. Kennedy’ego, jak i Lyndona B. Johnsona. Na przykład, w 1961 r. Feinberg podjął próbę przekonania Ben Guriona, by zezwolił na amerykańskie inspekcje w reaktorze Dimona. Odpowiedz Link
seremine Re: Made in Israel :) 16.04.18, 00:17 Jakub miał dwunastu synów. Każdy z nich dał początek jednemu z dwunastu pokoleń narodu wybranego. Siedem wieków przed Chrystusem miało dojść do wysiedlenia dziesięciu z nich. Od tej chwili Biblia milczy o ich losach. Dlatego też do dziś mówi się o nich jako o zaginionych plemionach Izraela. Odpowiedz Link
seremine Re: Made in Israel :) 16.04.18, 00:19 Wśród miejsc, w których mają przebywać przedstawiciele plemion, wymienia się Kaukaz, tereny Iranu, Afganistanu, a także Indii Pojawiają się również znacznie odważniejsze tezy o tym, że mieszkańcy Chin i Japonii mogą mieć związki z dziesięcioma plemionami Jednak, jak wynika ze współczesnych prac, trudno mówić, że najazd asyryjski doprowadził do całkowitego rozproszenia rodów Królestwa Izraela Był rok 722 przed naszą erą. Inwazja asyryjska doprowadziła do zagłady Królestwa Izraela, które dwa wieki wcześniej oddzieliło się od południowej Judy. Najazd okazał się nie tylko końcem państwa, ale również końcem dziesięciu plemion, które wówczas zostały wysiedlone z tej części ziemi obiecanej. Dwa południowe plemiona: Judy i Beniamina, a także część lewitów z ludu Symeona, pozostało na swoich terenach - i to one właśnie dały początek narodowi, który dziś nazywamy Izraelem. Dziesięć plemion zostało wysiedlonych najprawdopodobniej na tereny dzisiejszego Chorosanu, a więc krainy położonej na wschodzie dzisiejszego Iranu, w zachodniej i środkowej części Afganistanu, a także Tadżykistanu, Turkmenistanu i Uzbekistanu. Znaleźli się tam przedstawiciele plemion: Rubena, części rodu Symeona, Issachara, Zabulona, Dana, Naftaliego, Gada, Aszera, Efraima i Manassesa (synów Józefa). Odpowiedz Link
seremine Re: Made in Israel :) 16.04.18, 00:25 Mapa rozmieszczenia plemion Foto: commons.wikimedia.org © Creative Commons Mapa rozmieszczenia plemion Na lotnisku nie ukrywali radości, że po 2500 latach wreszcie mogli powrócić do ojczyzny swoich przodków. Do ziemi obiecanej, którą im obiecano. Członkowie Bnej Menasze zamieszkują pogranicze Indii i Birmy. Nie jest to liczna grupa - liczy ona maksymalnie około siedem tysięcy osób. Kolejne trzy, cztery tysiące mieszkają już na Bliskim Wschodzie. Bnej Menasze nie wyglądają jednak jak typowi przedstawiciele narodu wybranego. Są krępi, mają lekko skośne oczy i przypominają raczej mieszkańców Azji. Sami wierzą, że pochodzą od Manassesa, który był synem Józefa i Egipcjanki Asenat. Po wiekach wędrówek osiedlili się na stałe właśnie na wschodzie Indii, a przynajmniej taką wersję przyjmują religijne władze żydowskie. To otworzyło im szansę na aliję, czyli powrót do Izraela. Czy to prawda? Czyżby do stania się "zaginionym plemieniem" wystarczył sen? Tak miało być właśnie z Bnej Menasze. REKLAMA Uważa się, że są oni przedstawicielami azjatyckich plemion, które jeszcze w XVIII wieku czciły siły natury i jako trofea zbierały głowy swoich wrogów. Później przyjęły chrześcijaństwo, ale już w drugiej połowie XX wieku część z nich zdecydowała się na gijur (konwersję na judaizm, choć ta ostatecznie dokonywała się już w Izraelu). A to wszystko przez sen, który miał przyśnić się uznawanemu za proroka mężczyźnie zwanemu Challa Mala. W 2005 roku oficjalnie uznano ich za żydów - dokonał tego główny rabin sefardyjski Szlomo Amar. Sceptycy podkreślają jednak, że badania genetyczne nie potwierdziły, że członkowie tej grupy mogą pochodzić z Ziemi Świętej (choć nie wykluczają ich genezy na Bliskim Wschodzie - jednak jedynie wśród kobiet). A może Japonia? Brzmi to nadzwyczaj fantastycznie, ale rzeczywiście pojawiła się teoria, która mówi, że zaginione plemiona izraelskie napłynęły do Japonii. Tak uważa Arimasa Kubo, który opublikował niezwykle popularny artykuł pod tytułem "Tajemnica Dziesięciu Zaginionych Plemion – Japonia". W jego treści wykazuje, że oba Izrael i Japonię łączy wiele podobnych tradycji i obrzędów. Ta niezwykła - zdaniem Kubo - zbieżność ma wynikać właśnie z faktu, że do starożytnej Japonii przybyły wygnane z Królestwa Izraela plemiona żydowskie. Nie jest to jednak teoria szczególnie nowa, bo pojawiała się już w XVII wieku. Wówczas jezuicki misjonarz João Rodriguez uważał, że to Chińczycy są potomkami zaginionych plemion. Wskazywał m.in. na rzekome podobieństwa pomiędzy nauką judaizmu a poglądami Konfucjusza i Laozi. Później wycofał się ze swoich poglądów. Brytyjski historyk, podróżnik i pisarz Tudor Parfitt pisał, że "rozprzestrzenianie się fantazji o izraelskim pochodzeniu Japończyków (...) zdaje się być wspólną cechą zachodniego przedsiębiorstwa kolonialnego". Afganistan, Afryka, Indie, Kaukaz? Istnieje jednak wiele innych koncepcji, które tłumaczą, gdzie dziś mogą znajdować się przedstawiciele dziesięciu plemion. Żyjący w XX wieku historyk Anthan Ausubel tłumaczył, że wiele ludów na całym świecie kultywuje tradycje, które w pewien sposób łączą je z historią Izraela. W połowie XX wieku wydał książkę, w której wymienił możliwe lokalizacje ludów, które mogą być potomkami zaginionych plemion. Większość z nich znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie ziem Bliskiego Wschodu. I tak oprócz mieszkańców Iranu i Afganistanu, wymienia również żydów jemeńskich, bagdadczyków, a także ludy uzbeckie z okolic miasta Buchara. Na liście znaleźli się również Kurdowie, Gruzini, żydzi zamieszkujący rejon Kaukazu oraz kilka grup z Indii. Za potomków dwunastu synów Jakuba uważa Ausubel także Samarytan z Nablus, Karaimów, niektórych mieszkańców Półwyspu Arabskiego, a także Chin, północnej Afryki, a także Etiopii. Ksiądz profesor Chrostowski: W swojej pracy "Asyryjska diaspora Izraelitów: wyzwania i perspektywy badawcze", ksiądz profesor Waldemar Chrostowski zaznaczył, że po deportacjach i przesiedleniach, które miały miejsce w czasie najazdów asyryjskich, tereny Królestwa Izraela wciąż zamieszkiwało być może nawet 100 tysięcy osób. Tereny te nie były więc w całości wyludnione i nie można mówić, że plemiona, które to tej pory je zamieszkiwały, zaginęły. Wciąż - choć w okrojonej liczbie - zamieszkiwały swoje rdzenne ziemie. "Państwo północne było w połowie VIII w. zamieszkane przez około 225 000 ludzi, natomiast państwo południowe liczyło niespełna 110 000 mieszkańców" - pisze prałat Chrostowski w swojej książce. W swojej innej pracy, profesor pochyla się nad wersetem biblijnym, który odnosi się do najazdu asyryjskiego. "Wtedy Pan zapłonął gwałtownym gniewem przeciw Izraelowi i odrzucił go od swego oblicza. Nic nie zostało, jak tylko samo pokolenie Judy" (2 Kri 17,18) - przez wieki odczytywano to zdanie jako opis rzeczywistej całkowitej zagłady północnych plemion. Część ludności Królestwa Izraela (około 20 tys. osób - jak pisze ks. Chrostowski) znalazła schronienie na południu. Biblia jednak o tym nie wspomina, może to być rodzaj przestrogi, którą autor świętego tekstu wystosował do ludów południa. "Los tych dziesięciu plemion północnych miał stanowić trwałe ostrzeżenie dla Judejczyków, których ominęły najazdy i wyniszczenie ze strony Asyryjczyków. Wyszli cało z grożącej im zagłady przede wszystkim po to, aby wyciągnąć z niej właściwe wnioski (2 Kri 17,5-23)" - czytamy w pracy pt. "Nic nie zostało, jak tylko samo pokolenie Judy (2 Krl 17, 18b) - czy naprawdę?: zagłada Samarii i Królestwa Izraela oraz jej skutki". "Możemy wnioskować, że ofiarami deportacji asyryjskich padło ponad 40 tys. Izraelitów, czyli prawie jedna piąta ogółu ludności zamieszkującej kraj w połowie VIII w. przed Chrystusem" - szacuje. Nie można więc mówić o pełnym "zaginięciu" plemion, które zamieszkiwały królestwo na północy. Po samym najeździe wysiedlono jedynie część mieszkańców. Po podboju babilońskim, który miał miejsce dwa wieki później do przebywających w dawnej Asyrii Żydów dołączyli jeńcy, których zabrał z sobą król Nabuchodonozor II. Tam obie grupy - nowych i starych przesiedleńców - połączyły się i gdy kilkadziesiąt lat później król Dariusz zezwolił im na powrót do Ziemi Świętej, ci nie stanowili już osobnych plemion, ale łączyło ich poczucie głębszej narodowej i religijnej więzi. Nie zaginęły więc same rody, ale zanikł wyraźny podział między nimi. Odpowiedz Link
black_jotka Re: Made in Israel :) 17.04.18, 17:15 Wizyta w Auschwitz to dla nich świetna zabawa. Niektórzy wyglądają, jakby przyjechali do Disneylandu Turyści odwiedzający były niemiecki obóz koncentracyjny w Auschwitz nie zawsze wiedzą, jak powinni się zachować. Na portalach społecznościowych często chwalą się nietypowymi zdjęciami. Zamiast zadumy i kontemplacji widzimy uśmiechy i szalone pozy. Odpowiedz Link
black_jotka Re: Made in Israel :) 17.04.18, 17:25 Pełniący obecnie funkcję podsekretarza stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych Marek Magierowski ma objąć stanowisko ambasadora Polski w Izraelu. Jak informuje portal 300Polityka, Magierowski został oficjalnym kandydatem na to stanowisko. Odpowiedz Link
rawik-is-me Re: Made in Israel :) 21.04.18, 12:04 Żydzi w Europie powinni mieć większe prawo do broni". Ważny apel rabina Jeden z najważniejszych europejskich rabinów alarmuje o wzroście antysemityzmu w Europie. Wzywa UE, by zezwoliła społeczności żydowskiej na jak największy dostęp do broni Odpowiedz Link
rawik-is-me Re: Made in Israel :) 21.04.18, 12:06 Do największej liczby ataków antysemickich dochodzi w zachodniej części Europy (Niemcy, Wielka Brytania, Austria, Holandia, Francja). We wtorek 17 kwietnia na obrzeżach parku w berlińskiej dzielnicy Prenzlauer Berg muzułmanin pasem z metalową klamrą zaatakował przechodnia. Agresywny, młody człowiek używał słowa "Jehudi", co po arabsku oznacza "Żyda", którego zapewne rozpoznał po kipie - tradycyjnym, żydowskim nakryciu głowy. To wskazuje na antysemickie motywy sprawcy Odpowiedz Link
rawik-is-me Re: Made in Israel :) 22.04.18, 20:41 Wysłany: Dzisiaj 18:53 "Proszę wszystkich państwa będących obywatelami USA o to, aby natychmiast zadzwonili do swoich reprezentantów w Kongresie żądając głosowania przeciwko ustawie s.447" - apeluje teraz w oficjalnym piśmie jeden z reprezentantów Polish American Congress. Jak te ustawę prezydent podpisze to Polska sie nie wypłaci. gosc Gość Wysłany: Dzisiaj 19:26 Chodzi o mienie bezspadkowe w ustawie 447 , a o tym w Polsce cicho sza. Odpowiedz Link
rawik-is-me Re: Made in Israel :) 29.04.18, 05:20 Izraelskie samoloty dokonały dziś nalotu na palestyński port w Gazie. Według komunikatu izraelskich sił powietrznych zaatakowały "sześć celów wojskowych należących do sił morskich Hamasu, zatapiając m.in. dwie jednostki pływające". Odpowiedz Link
rawik-is-me Re: Made in Israel :) 29.04.18, 05:23 komunikacie podkreśla się, że izraelski nalot był "odpowiedzią na działalność terrorystyczną i próby przekroczenia granicy Izraela podczas piątkowych demonstracji ludności Strefy Gazy". Izraelski rzecznik wojskowy Jonathan Conricus powiedział, że podczas palestyńskich demonstracji "doszło do kilku poważnych ataków na ogrodzenia oddzielające terytorium Izraela od Gazy (...) z udziałem od 200 do 300 osób." Od 30 marca, to jest od początku demonstracji palestyńskich przy granicy z Izraelem, w ciągu pięciu kolejnych piątkowych protestów przypominających w intencji organizatorów o prawie Palestyńczyków do powrotu na ich ziemie włączone do Izraela, zostało zabitych 45 Palestyńczyków, a ponad 5,5 tys. odniosło rany. Odpowiedz Link
rawik-is-me Re: Made in Israel :) 29.04.18, 05:24 Egipt otwiera granicę Do zmniejszenia w jakieś mierze napięcia w Strefie Gazy może doraźnie przyczynić się wczorajsza decyzja władz egipskich o otwarciu na trzy dni przejścia granicznego w Rafah. Dzięki temu Palestyńczycy będą mogli korzystać z pomocy medycznej po drugiej stronie granicy i udawać się tam na zakupy. REKLAMA Egipt, który sporadycznie otwiera na krótko to jedyne przejście, zamknął je po zamachu stanu w 2013 roku. Po raz ostatni było otwarte w połowie kwietnia. Izrael radykalnie ograniczył ruch graniczny ze Strefą Gazy, odkąd w 2007 roku islamistyczny ruch Hamas przejął siłą władzę w Gazie. Od tego czasu Rafah jest dla mieszkańców Strefy Gazy jedyną furtką na świat, która nie prowadzi przez Izrael. Hamas zwrócił się do Kairu z prośbą o otwarcie na stałe przejścia granicznego w Rafah, powołując się na zawarte w październiku między tym ruchem a palestyńską partią Fatah porozumienie w sprawie pojednania, w którym zobowiązał się do zwrócenia Fatahowi władzy w Strefie Gazy. Hamas zachował jednak dotąd w swojej gestii sprawy bezpieczeństwa w Strefie Gazy i kontroluje ruch na przejściu w Rafah, co opóźnia wprowadzanie w życie porozumienia z Fatahem. Odpowiedz Link
rawik-is-me Re: Made in Israel :) 30.04.18, 14:58 Reporterzy powiesili flagę Izraela w Berlinie i Monachium. Wyniki eksperymentu dają do myślenia Dziennikarze dziennika B.Z. Berlin postanowili przeprowadzić eksperyment, w ramach którego umieścili izraelską flagę w ruchliwych miejscach dużych niemieckich miast. W obu przypadkach narodowy symbol został zbezczeszczony. Odpowiedz Link
rawik-is-me Re: Made in Israel :) 30.04.18, 15:00 Pierwsza z flag została położona na berlińskiej stacji metra Hermannplatz. Początkowo nie budziła większego zainteresowania przechodniów, jednak po 42 minutach pojawiło się dwóch śniadych mężczyzn w wieku 20-25 lat. Wandale spojrzeli na siebie i podbiegli do flagi. Następnie jeden z nich zaczął ją deptać, a drugi filmować całą sytuację i podpalać izraelski symbol. W monachijskim Bahnhofsviertel izraelska flaga "przetrwała" nieco dłużej, bo 61 minut. Tam z kolei została wyrzucona do kosza. O antysemityzm w Niemczech oskarżani są zwłaszcza muzułmańscy imigranci. W związku z antyżydowskimi nastrojami wśród islamistów, szef niemieckiego MSZ zpaowiedział, że wszelkie przykłady antysemityzmu będą karane deportacją. Odpowiedz Link
rawik-is-me Re: Made in Israel :) 30.04.18, 15:04 - Niestety, w niektórych arabskich i muzułmańskich środowiskach istnieje głęboko zakorzeniona nienawiść do Żydów. Antysemityzm istnieje również w innych klasach społecznych. Od przyzwyczajenia tabu do antysemickich tez, a nawet zgody na to - mówi prezes izraelskiej gminy żydowskiej w Monachium Charlotte Knobloch. Ostatnie tygodnie w Niemczech upływają pod znakiem antysemickich incydentów. W mediach głośno było m.in. o żydowskich dzieciach, które przez swoje pochodzenie były wyśmierwane przez kolegów, pobiciu mężczyzny w żydowskim nakryciu głowy przez uchodźcę czy brutalnym przerwaniu demonstracji przeciwko antysemityzmowi. Odpowiedz Link
jane_doe_hej Re: Made in Israel :) 30.04.18, 19:13 Izraelskie media poinformowały, że premier Benjamin Netanjahu wygłosi wieczorem przemówienie do narodu, ujawniające "dramatyczne wiadomości o Iranie". Odpowiedz Link
jane_doe_hej Re: Made in Israel :) 30.04.18, 19:15 Media sugerują, że Netanjahu wypowie się w kwestii irańskiego porozumienia nuklernego Iran jest przygotowany technicznie do produkowania wysoko wzbogaconego uranu - powiedział dziś szef irańskiej agencji energii atomowej Ali Akbar Salehi Mam nadzieję, że Trump odzyska rozum i pozostanie stroną umowy - dodał Salehi i24NEWS, izraelska telewizja podała, że przemówienie premiera Benjamin Netanjahu odbędzie się w poniedziałek o godz. 20 miejscowego czasu (19 w Polsce). Prawdopodobnie ujawni "dramatyczne wiadomości o Iranie". Odpowiedz Link
jane_doe_hej Re: Made in Israel :) 30.04.18, 19:17 Iran jest przygotowany technicznie do produkowania wysoko wzbogaconego uranu, jeśli z porozumienia nuklearnego wycofają się Stany Zjednoczone - powiedział dziś tymczasem szef irańskiej agencji energii atomowej Ali Akbar Salehi. REKLAMA - Iran nie blefuje. Technicznie jesteśmy w pełni gotowi do wzbogacania uranu do poziomów wyższych niż podczas produkcji przed zawarciem porozumienia - stwierdził Salehi cytowany przez irańską telewizję państwową. - Mam nadzieję, że (prezydent USA Donald) Trump odzyska rozum i pozostanie stroną umowy - dodał. Zgodnie z międzynarodowym porozumieniem nuklearnym z 2015 roku Teheran może wzbogacać uran jedynie do poziomu 3,67 proc. Jak przypomina Reuters, w cywilnych elektrowniach atomowych potrzebny jest uran wzbogacony do 5 proc. Do budowy bomby jądrowej wymagane jest ok. 80-90 proc. Nowy sekretarz stanu USA Mike Pompeo oświadczył wczoraj podczas wizyty w Rijadzie, że umowa nuklearna z Iranem "zawiodła" i nie spełniła celu, jakim jest "powstrzymanie" Teheranu w regionie. Zapewnił, że będzie pracował nad zmianami. Prezydent Iranu Hasan Rowhani wyklucza zmiany w porozumieniu z 2015 r. w sprawie irańskiego programu nuklearnego. Strona irańska poinformowała, że takie stanowisko Rowhani przekazał w niedzielę w rozmowie telefonicznej prezydentowi Francji Emmanuelowi Macronowi. Odpowiedz Link
jane_doe_hej Re: Made in Israel :) 30.04.18, 19:17 W październiku 2017 roku Trump oznajmił, że Iran nie przestrzega porozumienia, oraz po raz pierwszy zadecydował o braku certyfikacji umowy i nie przekazał Kongresowi kwartalnego raportu na jej temat. Postawił też ultimatum europejskim partnerom, domagając się od nich zaostrzenia warunków umowy nuklearnej z Iranem, o ile chcą uniknąć wycofania się USA z tego układu. W styczniu Trump ogłosił, że Iran ma "ostatnią szansę" na uniknięcie amerykańskich sankcji, jeśli w ciągu 120 dni zmodyfikowane zostanie obowiązujące porozumienie ze światowymi mocarstwami. Porozumienie nuklearne z Iranem dotyczące kontroli irańskiego programu rozwoju broni jądrowej z 14 lipca 2015 roku podpisała z Iranem grupa 5+1, czyli USA, Rosja, Wielka Brytania, Francja, Chiny oraz Niemcy. Pierwsza piątka to mocarstwa nuklearne i równocześnie stali członkowie Rady Bezpieczeństwa ONZ. Dodatkową stroną porozumienia jest Unia Europejska. Ogranicza ono program atomowy Teheranu w zamian za zniesienie międzynarodowych sankcji gospodarczych. W ostatnich miesiącach przywódcy Francji, Rosji, Niemiec i Wielkiej Brytanii wielokrotnie przestrzegali USA przed podejmowaniem decyzji, które mogłyby zaszkodzić porozumieniu z Iranem. Umowy broniły także Chiny i UE. Iran ostrzegł, że ostro zareaguje na ewentualne wycofanie się USA z układu. Odpowiedz Link
jane_doe_hej Re: Made in Israel :) 30.04.18, 19:53 Premier Izraela Benajmin Netanjahu pokazał dziś tajne dokumenty, przechwycone przez izraelskie służby w Teherenie, z których ma wynikać, że Iran łamie porozumienie nuklearne. Dokumenty zostały też przesłane do USA. - Mam nadzieję, że Donald Trump będzie wiedział, co ma zrobić - powiedział Netanjahu kończąc przemówienie. Odpowiedz Link
jane_doe_hej Re: Made in Israel :) 01.05.18, 00:58 Izraelski dziennik „Haaretz” informuje, że Izrael nie wyklucza nalotów na terytorium Iranu w przypadku nasilenia się działań Irańczyków i Hezbollahu w Syrii. Jak informuje „Haaretz”, „Źródła w resorcie obrony i rządzie poinformowały Rosję i Stany Zjednoczone, po tym, jak Iran sformułował groźby po nalotach na jego instalacje w Syrii, że jeśli Iran zaatakuje Izrael z Syrii, albo sam, albo za pośrednictwem Hezbollahu, Jerozolima nie powstrzyma się i zareaguje siłą, biorąc na celownik irańskie terytorium”. Odpowiedz Link
jane_doe_hej Re: Made in Israel :) 01.05.18, 00:59 @jwu: Podejrzewam ,że Izrael będzie robił za harcownika ? Zacznie wojną a kończyć będą USA wraz z sojusznikami z NATO.Bo nie chce mi się wierzyć ,że Izrael w pojedynkę,chce walczyć z krajem dziesięciokrotnie liczniejszym ,a do tego dobrze uzbrojonym ? Odpowiedz Link