jerzy_55 Re: Moje Stany 14.02.17, 20:01 Z powodu konserwacji i innych przyczyn, znacząca liczba (2/3) samolotów F/A-18 Hornet i Super Hornet, będących podstawą potencjału uderzeniowego amerykańskich lotniskowców, jest uziemniona. Odpowiedz Link
jerzy_55 Re: Moje Stany 14.02.17, 20:06 79-letnia amerykańska aktorka Jane Fonda ostro skrytykowała szefa rządu Kanady Justina Trudeau za wydanie zgody na budowę rurociągów umożliwiających eksploatację złóż ropy w prowincji Alberta. Decyzja premiera, który zaskarbił sobie przychylność ekologów po konferencji klimatycznej w Paryżu, bardzo rozczarowała gwiazdę poświęcającą się od lat działalności w Greenpeace. – Przepięknie opowiadał o tym, że trzeba zrealizować postulaty traktatów klimatycznych i szanować umowy z rdzenną ludnością. Ale złamał wszystkie zobowiązania, które heroicznie podjął w Paryżu. Odpowiedz Link
jerzy_55 Re: Moje Stany 14.02.17, 21:55 Rosja ma zwrócić Krym Ukrainie. Twarde stanowisko Donalda Trumpa Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump oczekuje, że Rosja zwróci Krym Ukrainie oraz podejmie kroki mające na celu "zredukowania przemocy". Poinformował o tym rzecznik prasowy Białego Domu Sean Spicer podczas spotkania z dziennikarzami. Jednocześnie Donald Trump zadeklarował chęć współpracy z Rosją. - Ukraina może być tylko jednym z elementów transakcji - mówił wcześniej w rozmowie z Wirtualną Polską Wojciech Konończuk, analityk Ośrodka Studiów Wschodnich (OSW). Odpowiedz Link
jerzy_55 Re: Moje Stany 14.02.17, 21:56 A co zamieszkali tam Rosjanie ktorzy w referendum glosowali za wlaczeniem Krymu do Rosji? Ludzie sie nie licza? Odpowiedz Link
jerzy_55 Re: Moje Stany 14.02.17, 22:05 onet pisze bzdury do ~ten spod spozywczego: Nie slyszalem o tym, aby tatarzy mieli panstwo zwane Krymem ? Krym nigdy nie osiagnal statusu niezaleznego panstwa. Najdluzej nalezal do Rosji, a ze tatarzy tam zyli (?) , do teraz zyja . Nic sie nie zmienilo i zmienic nie mooze. Takie plemiona nie mogä miec panstwa, gdyz w krötlkim czasie doprowadza do upadlosci, najlepiej to widac po Ukrainie. Takie eksperymenty sä skazane na porazke. Ojczyzna Tatarow jest Baszkiria. Jak chcesz wiedziec jak bylo i bedzie z Krymem, to gdzeies na YT Jest historia tzw Krymu i przekazania jej zgrabnie Ukrainskiej srr. Poszukaj : " Krym - zydowska Kalifornia " - jakos tak . Poszukaj i znajdziesz. Jesli Rosja " podaruje " komus swöj Krym , to napewno nie Ukrainie , tylko zydom, ale i w to wätpie. Odpowiedz Link
jerzy_55 Re: Moje Stany 14.02.17, 22:06 ~realista do ~RUS: Trump peka byl jedyna nadzieja na zazegnanie konfliktu z Putinem(pamietacie ataki Clinton),jest otoczony mafia neoconow,wlacznie z Pence Nie mam juz zadnych zludzen globalisci zaczna jednak zbrojny konflikt z Rosja "o Ukraine" w ktory nas wciagna,szykujcie sie..cudow nie ma Zapasy wody.jedzenia nie zaszkodza,pamietajcie,ze w pierwszej fazie konfliktu Rosja w odwecie wylaczy nam na dzien dobry prad-komunikacja/telefony/media/lodowki itp thesaker is/the-neocons-and-the-deep-state-have-neutered-the-trump-presidency-its-over-folks/ Odpowiedz Link
jerzy_55 Re: Moje Stany 14.02.17, 22:15 1 Donald Trump Donald Trump (Fot. CARLOS BARRIA / REUTERS) Corporate Tax Credits - miniatura Trump - miniatura Zobacz zdjęcia (3) • Prezydent oczekuje od Rosji zwrotu Krymu - przekazał rzecznik Białego Domu • Donald Trump chce też ograniczenia obecności rosyjskich wojsk na Ukrainie • Jeszcze w styczniu Trump nie wykluczał zniesienia sankcji wobec Rosji - Prezydent Donald Trump postawił sprawę jasno: oczekuje od rosyjskiego rządu zwrotu Krymu oraz deeskalacji konfliktu na Ukrainie - mówił Sean Spicer. Rzecznik Białego Domu podkreślił przy tym, że nowa administracja liczy na pozytywne relacje z Kremlem. Taka deklaracja może oznaczać zwrot w polityce zagranicznej USA - jeszcze w styczniu Trump w wywiadzie dla "Wall Street Journal" oświadczył, że jest otwarty na zniesienie sankcji wobec Rosji, jeżeli ta pomogłaby USA w walce z terroryzmem. Ostatecznie ambasador USA przy ONZ Nikki Haley zapewniła, że Biały Dom nie podejmie decyzji o zniesieniu sankcji dopóty, dopóki Moskwa nie odda półwyspu Ukrainie. Dowiedz się więcej: Dlaczego Trump jest uważany za polityka sprzyjającego Rosji? Amerykański prezydent mówił nie tylko o możliwym zniesieniu sankcji wobec Rosji; Trump powątpiewał też w sens bronienia małych krajów NATO na wschodniej flance Sojuszu - Litwy, Łotwy i Estonii (a osłabienie nastawionej na powstrzymywanie Rosji polityki Sojuszu jest na rękę Kremlowi). Poza tym Trump wielokrotnie chwalił Putina za "odbudowanie Rosji", a sam od wczesnych lat 90. stale pogłębia swoje relacje z tym krajem. CZYTAJ WIĘCEJ >>> ZOBACZ TEŻ: Kontrowersyjne decyzje prezydenta Trumpa Czy Lima jest stolicą Peru? Sprawdź, czy znasz stolice państw 1/20Stolicą Australii jest Sydney? Tak Nie Donald Trump, Rosja, USA, Władimir Putin Komentarze (11) Koniec z prorosyjską polityką Trumpa? Biały Dom: Prezydent oczekuje zwrotu Krymu Zaloguj się najnowsze popularne antirussia81 przed chwilą Oceniono 2 razy 2 Ach, ta siła perswazji chłopców z CIA ""And you shall know the truth and the truth shall make you free". Odpowiedz ragefox 6 minut temu Oceniono 2 razy -2 Prezydent oczekuje zwrotu Krymu +++ Inny prezydent oczekuje zwrotu Alaski. Pokaż odpowiedzi (2) Odpowiedz elenem 6 minut temu Oceniono 2 razy 2 Jesli to prawda... będzie wojna. Odpowiedz Link
jerzy_55 Re: Moje Stany 14.02.17, 22:24 Prezydent Trump jasno powiedział, że oczekuje od rządu rosyjskiego de-eskalacji przemocy na Ukrainie i zwrócenia Krymu – powiedział Spicer. Jednocześnie – Spicer kontynuował – chce współpracować z Rosją. 2 lutego br. na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa ONZ, amerykańska ambasador Nikki Haley stwierdziła, że Krym jest częścią Ukrainy. Nasze sankcje pozostaną w mocy dopóki Rosja nie odda Ukrainie kontroli nad półwyspem. Podczas kampanii wyborczej, w wywiadzie dla telewizji ABC, Trump powiedział, że z tego co wiem, ludność Krymu woli być częścią Rosji. Należy to wziąć również pod uwagę. Jak donosiły niedawno zachodnie media, Henry Kissinger, były amerykański sekretarz stanu, nieformalnie doradzał Trumpowi, aby ten uznał aneksję Krymu w zamian za wycofanie się wojsk rosyjskich z Ukrainy. Odpowiedz Link
mala200333 Re: Moje Stany 15.02.17, 02:51 Były kongresmen i kandydat na prezydenta: Odwołanie Flynna to sprawka służb chcących nowej zimnej wojny.. Odpowiedz Link
mala200333 Re: Moje Stany 15.02.17, 02:54 W trakcie wywiadu dla FOX Business Network, Kucinich stwierdził, że Istotą tego wszystkiego jest próba zniweczenia jakichkolwiek pozytywnych relacji między Stanami Zjednoczonymi i Rosją przez niektórych w społeczności wywiadowczej. Są ludzie, którzy starają się podzielić USA i Rosję, tak, aby układ wojskowo-przemysłowo-wywiadowczy mógł dalej zarabiać – zauważył Kucinich. Kucinich jest zdanie, że niektórym członkom amerykańskich służb specjalnych marzy się nowa zimna wojna. To nie są żarty. Trump musi w końcu zacząc sprawować kontrolę nad własnym aparatem wywiadowczym - kontynuował. ZOBACZ TAKŻE: Doradca Donalda Trumpa ds. bezpieczeństwa podał się do dymisji Kucinich uważa, że nie można mieć obecnie pewności, czy Trump otrzymuje prawidłowe informacj wywiadowcze - Musimy mieć pewnosć, czy służby wywiadowcze nie prowadzą polityki w kierunku odmiennym niż Biały Dom. Polityk nie krył się z przekonaniem, że elementy wywiadu amerykańskiego prowadzą grę przeciwko administracji Trumpa. Niezależnie od tego, czy ktoś popiera Trumpa czy nie, Biały Dom jest przedmiotem ataku elementów społeczności wywiadowczej - powiedział. kresy.pl / foxbusiness.com Odpowiedz Link
mala200333 Re: Moje Stany 15.02.17, 03:25 impeachment lub rezygnację Donalda Trumpa na blisko 48 proc. Za procedurą usunięcia Trumpa z urzędu jest 40 proc. Amerykanów. Donald Trump jest 45. prezydentem Stanów Zjednoczonych. W historii USA zaledwie dwóch prezydentów przeszło przez procedurę impeachmentu - Andrew Johnson w 1868 roku i Bill Clinton w latach 1998-1999. Jeden – Richard Nixon, w 1974 roku ustąpił ze stanowiska przed końcem kadencji. Bukmacherzy przyjmują zakłady na to, że do tego grona wkrótce dołączy Trump. Odpowiedz Link
black_jotka Re: Moje Stany 15.02.17, 16:58 Kristol jeden z czołowych amerykańskich neokonserwatystów, zasugerował na swoim Twitterze po dymisji generała Michaela Flynna ze stanowiska doradcy ds. bezpieczeństwa, że w sytuacji wyczerpania możliwości konstytucyjnych i demokratycznych, w ostateczności stanie po stronie tzw. deep state (popularnego określenia dla połączonych sił tajnych służb i układu przemysłowo-wojskowo-korporacyjnego) przeciwko „państwu Trumpa”. Kristol jest znany ze swoich kontrowersyjnych stwierdzeń i radykalnej opozycji wobec prezydenta Donalda Trumpa. W trakcie ubiegłorocznych wyborów prezydenckich w Stanach Zjednoczonych, Kristol próbował uruchomić „trzecią kandydaturę” przeciwko Trumpowi i Hillary Clinton. ZOBACZ TAKŻE: Były kongresmen i kandydat na prezydenta: Odwołanie Flynna to sprawka szłużb chcących nowej zimnej wojny W ubiegłym tygodniu powiedział, że amerykańksa biała klasa robotnicza powinna być zastąpiona przez imigrantów, gdyż jej reprezentanci popadli w dekadencję i lenistwo. Kristol zwrócił się do Charles’a Murraya w następujących słowach podczas konferencji zorganizowanej przez American Enterprise Institute - Jeśli mam być całkowicie szczery, jeśli rzeczy mają się tak źle z białą klasą robotniczą, nie chciałbyś pozyskać nowych Amerykanów? Odpowiedz Link
black_jotka Re: Moje Stany 15.02.17, 17:02 USA nie będą forsować zasady "dwóch państw" w Palestynie bowiem uważają, że nadrzędnym celem jest pokój - powiedział we wtorek funkcjonariusz Białego Domu, który zastrzegł sobie anonimowość. W środę prezydent Donald Trump spotka się z premierem Izraela Benjaminem Netanjahu. Odpowiedz Link
jutta_t Re: Moje Stany 16.02.17, 00:03 Prezydent USA oczekuje od Rosji zwrotu Krymu. Czy Trump celowo wywołuje chaos? Według rzecznika Białego Domu prezydent Donald Trump domaga się od Rosji nie tylko obniżenia napięcia na wschodzie Ukrainy, ale także oczekuje zwrotu Krymu. Do tej pory wydawało się, że dobre relacje z Rosją są jednym z fundamentów polityki nowego prezydenta USA. Jednak nie pierwszy raz od objęcia władzy Trump zmienia zadanie i zaskakuje. Tak było w przypadku polityki jednych Chin czy zapowiedzi przeniesienia ambasady USA z Tel-Awiwu do Jerozolimy. Rodzi się więc pytanie, czy jest to chaos wynikający z niekompetencji prezydenta i jego zespołu, a może celowe tworzenie atmosfery niepewności? Odpowiedz Link
jutta_t Re: Moje Stany 16.02.17, 00:17 Pierwsze oficjalne spotkanie przywódcy Izraela i prezydenta Trumpa przyniosło zapowiedź zwrotu USA w kwestii powstania państwa palestyńskiego. Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu prenumeraty cyfrowej – Widzę dwa państwa i jedno państwo – powiedział w środę Donald Trump, w swym najlepszym zagadkowym stylu, na wspólnej konferencji prasowej z premierem Izraela w Waszyngtonie. – Podoba mi się to [rozwiązanie], które się podoba obu stronom. Mnie wszystko jedno. W ten sposób prezydent USA potwierdził pogłoski o odejściu od forsowania tzw. rozwiązania dwupaństwowego, czyli dążenia do powstania niepodległego państwa palestyńskiego, co było filarem polityki regionalnej kolejnych rządów amerykańskich od czasów Billa Clintona, i pozostaje dogmatem dla społeczności międzynarodowej. Alternatywą jest aneksja terytoriów palestyńskich, co oznacza – z wszystkimi konsekwencjami – zmuszenie Palestyńczyków do życia w nieprzyjaznym im państwie, jako obywateli drugiej kategorii. Odpowiedz Link
jutta_t Re: Moje Stany 16.02.17, 00:18 Jednak próby doprowadzenia do ostatecznego porozumienia izraelsko-palestyńskiego drogą dwustronnych negocjacji się nie powiodły. Według dziennika „Haarec” Netanjahu pojechał do USA namawiać Trumpa na zainicjowanie wielkiej konferencji pokojowej z udziałem państw arabskich – zgoda na państwo palestyńskie miałaby być zapłatą za szerszy pokój Izraela z Arabami. Ten nienowy pomysł podoba się ponoć Jaredowi Kushnerowi, doradcy ds. bliskowschodnich amerykańskiego prezydenta. Sam Trump chyba go kupuje – już wcześniej deklarował, że na Bliskim Wschodzie chce osiągnąć „ostateczny pokój”. – Myślę, że zrobimy deal, i to lepszy niż sobie wyobrażacie – powiedział w środę. Przywódca Izraela zdawał się zadowolony. Przez osiem lat prezydentury Baracka Obamy nie był w Białym Domu najmilej widzianym gościem, mimo że Izrael pozostaje jednym z najbliższych sojuszników USA. Netanjahu nie ukrywał, że bliżej mu do Republikanów i kibicował im w ostatnich wyborach. Dziś może zbierać owoce – w Waszyngtonie jest przyjmowany z najwyższymi honorami. Dostał apartament w Blair House, prezydenckim domu gościnnym, który przez ostatnie lata pozostawał dla niego zamknięty (oficjalnie z powodu remontu). Na konferencji z Trumpem wychwalał go i jego rodzinę jako „największych przyjaciół narodu i państwa żydowskiego”. Niemniej izraelska prawica ma coraz więcej wątpliwości, czy nadzieje pokładane w Donaldzie Trumpie nie okażą się aby płonne. Jest wprawdzie otoczony proizraelskimi konserwatystami, na czele ze swym zięciem Jaredem Kushnerem, jednak w ostatnich dniach Trump jakby delikatnie wycofywał się z kampanijnych obietnic, w tym z zapowiedzi przeniesienia ambasady z Tel Awiwu do Jerozolimy, co rozwścieczyłoby nie tylko Palestyńczyków, ale cały świat arabski. W wywiadzie zamieszczonym w weekend w prorządowej gazecie izraelskiej „Israel Hajom” Trump stwierdził, że to „niełatwa decyzja” i wymaga zastanowienia. Powtórzył też, że rozbudowa osiedli żydowskich na terytoriach palestyńskich „nie sprzyja pokojowi”. A w środę publicznie wezwał Netanjahu, by „przystopował z osiedlami”. W ostatnim czasie rząd Izraela zatwierdzał budowę kolejnych mieszkań dla osadników, ale premier jest tutaj zakładnikiem jeszcze bardziej radykalnego koalicjanta. Dlatego „przygana” Trumpa może być mu na rękę. Odpowiedz Link
jutta_t Re: Moje Stany 16.02.17, 00:19 Koniec miesiąca miodowego Netanjahu niespodziewanie stracił jednego ze swoich ludzi w otoczeniu Trumpa – doradcę ds. bezpieczeństwa narodowego Mike’a Flynna. Był on typowany na architekta polityki irańskiej nowej administracji, a poglądy na tę sprawę miał mocno jastrzębie; Flynn organizował też wizytę Izraelczyka w Waszyngtonie. Iran to temat numer jeden, jakim Netanjahu chce zainteresować Trumpa. Jednak, jak piszą izraelskie media, miodowy miesiąc w relacjach z nowym prezydentem USA dobiegł końca i Benjamin Netanjahu obniżył swoje oczekiwania. Zrezygnował z żądania, by USA odeszły od porozumienia z Teheranem o zamrożeniu irańskiego programu nuklearnego w zamian za zniesienie sankcji. Wie, że to nierealne. Dlatego namawia Trumpa jedynie na dalsze zwiększenie presji na Iran – nie tylko w kwestiach nuklearnych, ale także sponsorowania przez Teheran milicji, które mogą zagrozić Izraelowi. Odpowiedz Link
jerzy_55 Re: Moje Stany 16.02.17, 21:36 Prezydent USA Donald Trump oświadczył, że w przyszłym tygodniu wyda nowy dekret, aby "w pełni chronić nasz kraj". Nie zdradził jego szczegółów. Antyimigracyjny dekret, jaki Trump podpisał w styczniu, został zawieszony przez sąd federalny. Szef państwa podkreślił, że nowe rozporządzenie będzie uwzględniało ostatnie decyzje wymiaru sprawiedliwości. Odpowiedz Link
jerzy_55 Re: Moje Stany 16.02.17, 23:17 Rex Tillerson po dzisiejszym spotkaniu w Bonn z szefem dyplomacji Rosji Siergiejem Ławrowem powiedział, że USA mogą współpracować z Rosją na wspólnych obszarach, jednak Moskwa musi wywiązać się z zobowiązań w sprawie konfliktu na Ukrainie. Amerykanin stwiedził: Podczas gdy poszukujemy nowych wspólnych obszarów (współpracy), oczekujemy, że Rosja będzie honorować swoje zobowiązania wynikające z porozumień mińskich i pracować w celu deeskalacji przemocy na Ukrainie. CZYTAJ TAKŻE: Gen. Dunford i gen. Gerasimow spotkają się dzisiaj w Baku. Tillerson i Ławrow w Bonn Dodał także: Jak podkreślałem podczas przesłuchania w komisji senackiej, Stany Zjednoczone rozważą współpracę z Rosją tam, gdzie znajdziemy obszary praktycznej współpracy, która przyniesie korzyść narodowi amerykańskiemu. Zaznaczył, że w obszarach, w których nie zgadzamy się z Rosją, Stany Zjednoczone będą bronić interesów i wartości naszego kraju oraz naszych sojuszników. Rozmowa pomiędzy Tillersonem i Ławrowem miała miejsce przed konferencją ministrów spraw zagranicznych G20. Było to spotkanie najwyższych dotąd rangą przedstawicieli władz USA i Rosji, od czasu zaprzysiężenia Donalda Trumpa. kresy.pl / interia.pl Odpowiedz Link
nefretete993 Re: Moje Stany 17.02.17, 04:54 Trump oskarża media o fabrykowanie wiadomości Prezydent USA Donald Trump podczas konferencji prasowej w czwartek stanął w obronie pracowników swej administracji, która, jak ocenia, pracuje znakomicie, skrytykował natomiast "media głównego nurtu" za przedstawianie fałszywego obrazu jego działalności. Odpowiedz Link
nefretete993 Re: Moje Stany 17.02.17, 04:55 Czwartkowa, półtoragodzinna konferencja prasowa była najdłuższym spotkaniem prezydenta Trumpa z przedstawicielami w ciągu pierwszych 27 dni sprawowania przez niego urzędu. Spotkanie miało charakter raczej konfrontacji. Niecały miesiąc prezydentury Trumpa w amerykańskich "mediach głównego nurtu" zdominowały doniesienia o intrygach w Białym Domu, konfliktach z Meksykiem, a nawet z sojusznikami Ameryki takimi jak Australia; batalie prawne po wydaniu przez Trumpa antyimigracyjnego rozporządzenia wykonawczego, dymisja Michaela Flynna ze stanowiska doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego i rewelacje dziennika "The New York Times" o częstych kontaktach osób z najbliższego otoczenia prezydenta Donalda Trumpa z przedstawicielami władz Rosji. - Włączam telewizję i widzę materiały pokazujące chaos i jeszcze raz chaos! - zauważył, nie kryjąc oburzenia prezydent Trump. - Tymczasem moja administracja działa jak świetnie naoliwiony mechanizm - podkreślił. Po poprzedniku "odziedziczyłem bałagan. Bałagan w kraju i na świecie" - narzekał. Prezydent zaskoczył dziennikarzy swym atakiem na media, ponieważ czwartkowa konferencja prasowa formalnie została zwołana w celu przedstawienia nowego kandydata na stanowisko ministra pracy. Pierwszy kandydat Trumpa na to stanowisko Andrew Puzder, szef sieci jadłodajni szybkiej obsługi, wycofał swoją kandydaturę po tym, gdy kilku Republikanów zapowiedziało, iż nie mają zamiaru głosować za zatwierdzeniem tej nominacji. Prezydent Trump rozpoczął konferencję od krótkiego przedstawienia nowego kandydata na stanowisko ministra pracy, po czym przez 30 minut wyliczał osiągnięcia swej administracji, by następnie napiętnować media i "autorów przecieków", którzy wyrządzili, jak ocenił, wielkie szkody społeczeństwu amerykańskiemu. Odpowiadając na pytanie jednego z dziennikarzy o przecieki dotyczące kontaktów jego doradców z władzami Rosji, Trump stwierdził, że "przecieki jako takie były prawdziwe, jednak informacje w nich zawarte fałszywe", co dało powód do dalszych spekulacji w mediach. Utyskiwania na mijanie się z prawdą w przypadku dziennikarzy, nie przeszkodziło Donaldowi Trumpawi w kilkakrotnym podaniu niezgodnej z prawdą informacji, że jego zwycięstwo wyborcze w kolegium elektorskim było największe od czasów Ronalda Reagana. W rzeczywistości, Demokraci: Bill Clinton, Barack Obama, a także Republikanin George H. Bush otrzymali w istocie więcej głosów elektorskich niż Donald Trump w 2016 r. Filipika Trumpa i jego oskarżenia wobec środków społecznego przekazu wywołała protesty nawet mediów z reguły przychylnych Trumpowi, jak chociażby konserwatywna sieć telewizyjna Fox News. W swoim monologu, który John Bussey, zastępca redaktora naczelnego dziennika "The Wall Street Journal" nazwał "strumieniem świadomości", Trump nie szczędził ostrych słów takim mediom głównego nurtu, jak sieć telewizyjna CNN, dziennik "The New York Times", a nawet uchodząca "za probierz dziennikarskiej rzetelności" BBC. Dostało się nawet konserwatywnemu dziennikowi "The Wall Street Journal" wydawanemu przez sojusznika Trumpa, magnata medialnego Rupperta Murdocha. Trump nazwał "skandalicznymi" i "hańbiącymi" doniesienia tego dziennika o tym, że szefowie amerykańskich agencji wywiadowczych nie przekazują prezydentowi wszystkich informacji w obawie, by nie przedostały się one w niepowołane ręce. Taka informacja została opublikowana przez "WSJ" w czwartek. Zdaniem prezydenta fabrykowanie newsów i rozpowszechnianie "fałszywych informacji" jest inicjowane przez jego przeciwników politycznych, którzy nie mogą pogodzić się ze swą przegraną w ubiegłorocznych wyborach prezydenckich. Trump poskarżył się także, że cokolwiek zrobi, jest to przedstawiane w krzywym zwierciadle przez media. Źle, gdy chce dogadać się z Rosją, tak jak postulowała Hillary Clinton, i źle także, gdy zdecydowanie zareaguje na prowokacje Rosji. - Nie mam żadnych kontaktów z Rosją, nie mam żadnych inwestycji w Rosji, ani nie pożyczałem od nich żadnych pieniędzy - zadeklarował Trump podczas konferencji. - Cała ta sprawa z Rosją, to podstęp! - podkreślił dwukrotnie. Jak argumentował, takie sfabrykowane wiadomości paraliżują go i powodują, że nie jest w stanie podjąć właściwych działań wobec Rosji. Zapytany o ostatnie prowokacje rosyjskie: obecność rosyjskiego okrętu szpiegowskiego na wodach międzynarodowych przy wschodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych czy też rozmieszczenie rakiet samosterujących krótkiego zasięgu, co jest pogwałceniem układu o likwidacji pocisków rakietowych średniego i krótszego zasięgu z 1987 r. (INF), Trump odparł: "przyjrzyjcie się w jakim momencie Rosja to robi". Trump poskarżył się także, że cokolwiek zrobi, jest to przedstawiane w krzywym zwierciadle przez media. Źle, gdy chce dogadać się z Rosją, tak jak postulowała Hillary Clinton, i źle także, gdy zdecydowanie zareaguje na prowokacje Rosji. Trump po raz pierwszy przyznał, że to on sam zażądał rezygnacji swojego doradcy do spraw bezpieczeństwa narodowego Michaela Flynna, którego nazwał przy tym "wspaniałym człowiekiem. - Kontaktując się z rosyjskim ambasadorem w Waszyngtonie, Flynn nie robił niczego złego - zaznaczył Trump. Rezygnacja stała się nieuchronna - wskazał - ponieważ gen. Flynn wprowadził w błąd wiceprezydenta-elekta, a potem nawet o tym nie pamiętał". - Dla mnie to jest nie do przyjęcia - wyjaśnił Trump. Opinię prezydenta o szkodliwości przecieków podziela przewodniczący Izby Reprezentantów Paul Ryan. Podczas spotkania z dziennikarzami w czwartek, wyraził on opinię, że liczne, nękające administrację Trumpa przecieki, w szczególności zaś przecieki ze źródeł tajnych, powinny być przedmiotem śledztwa kryminalnego, a osoby odpowiedzialne za ujawnienie takich informacji ukarane. Odpowiedz Link
mala200333 Re: Moje Stany 17.02.17, 18:48 Na granicy między USA a Meksykiem wyrasta mur, który ma powstrzymać przemieszczanie się nielegalnych imigrantów. Teren wzdłuż konstrukcji jest stale patrolowany. Pewnego dnia strażnicy zauważyli dziwne urządzenie przymocowane do płotu. Okazało się, że jest to... katapulta. Służyła przerzucaniu przez granicę narkotyków. W pobliżu znaleziono paczki z 20 kilogramami marihuany. Przemytnikom udało się uciec. Odpowiedz Link
dunant Re: Moje Stany 19.02.17, 00:31 USA: Kubańczycy odsyłani do domu Kilkuset Kubańczyków, którzy próbowali dostać się USA w ostatnim miesiącu, zostało odesłanych do domu. Takie działania są podejmowane ze względu na jeden z ostatnich dekretów Baracka Obamy, który zakończył program potocznie nazywany ''mokra stopa - sucha noga'' Odpowiedz Link
seremine Re: Moje Stany 19.02.17, 15:27 Dość nieoczekiwanie Melania Trump rozpoczęła swoje krótkie przemówienie od zaproszenia zebranych do modlitwy. Chwilę później stanowczo stanęła w obronie męża, który od kilku tygodni atakowany jest przez opozycję i część mediów. Odniosła się też do krytyki, która dotyczyła jej samej. Zapewniła, że jej celem jest działanie na rzecz wszystkich Amerykanów. - Angażuję się i wspieram inicjatywy, które są bliskie mojemu sercu i poprawiają sytuację kobiet i dzieci na całym świecie - dodała. - Ameryka, którą sobie wyobrażamy, to kraj dla wszystkich Amerykanów, gdzie wszyscy Amerykanie mogą pracować i odnieść sukces - zapewniała Pierwsza Dama USA. Zapraszając na scenę Donalda Trumpa podkreślił, że jej mąż "buduje wielki kraj bezpieczeństwa i dobrobytu". Warto przypomnieć, że wcześniej Melania wielokrotnie zastrzegała, że nie zamierza aktywnie włączać się w politykę. Zapewniała, że rola matki jest wystarczająco absorbująca i daje jej spełnienie. Podczas kampania wyborczej tylko raz zabrała głos na wiecu. Nie przeprowadziła się też do Waszyngtonu, aby zamieszkać razem z mężem w Białym Domu. Razem z synem Barronem pozostała w Nowym Jorku. Melania Trump, która obecnie zajmuje się produkcją i reklamą własnej biżuterii, jest z pochodzenia Słowenką. Do USA przyjechała w latach 90. i zajęła się modelingiem. Zoną Trumpa jest od 12 lat. Odpowiedz Link
rawik-is-me Re: Moje Stany 21.02.17, 18:33 Trump: popatrzcie, co ostatniej nocy stało się w Szwecji. Szwedzi zaskoczeni - Popatrzcie, co dzieje się w Niemczech, popatrzcie, co ostatniej nocy stało się w Szwecji. W Szwecji. Kto by w to uwierzył? Przyjęli wielu uchodźców i teraz mają problemy, których nie potrafili sobie nawet wyobrazić - powiedział Donald Trump na sobotnim wiecu na Florydzie. Wypowiedź prezydenta USA wywołała konsternację w Szwecji, gdzie w piątek nie odnotowano żadnych niepokojących wydarzeń. Premier Szwecji Stefan Loefven odpowiedział, że jest zaskoczony takimi komentarzami. Dodał, że "wszyscy powinni posługiwać się wyłącznie faktami oraz weryfikować pojawiające się informacje". Odpowiedz Link
mala200333 Re: Moje Stany 22.02.17, 15:28 Amerykańskie media zachodzą w głowę - jaką rolę w Białym Domu pełni właściwie Ivanka Trump? Niezwykła aktywność córki prezydenta w ciągu ostatniego miesiąca dobitnie pokazuje, kto jest najważniejszą kobietą w tej rodzinie. Ona sama wciąż zarzeka się, że zostawia piastowanie roli pierwszej damy swojej macosze Melanii. Wypowiedzi sugerujące, że to ona będzie grać pierwsze skrzypce uznaje za niestosowne. W dodatku występuje z Trump Organization i rezygnuje z prowadzenia własnej marki odzieżowej. Po co? Być może to przemyślana strategia. Odpowiedz Link
mala200333 Re: Moje Stany 22.02.17, 15:49 Amerykańscy kongresmeni zaniepokojeni finansowaniem działalności Sorosa w Europie Odpowiedz Link
jerzy_55 Re: Moje Stany 22.02.17, 20:11 Jak informuje konserwatywny amerykański portal truepundit.com, który ujawnił te zaskakujące informacje – To może być początek końca kariery politycznej senatora Johna McCaina. Według urzędników Białego Domu, McCain w jakiś sposób uzyskał dostęp do treści prywatnych i tajnych rozmów telefonicznych prezydenta Donalda Trumpa z przywódcami światowymi. I nie milczy o tym, co było mówione podczas tych rozmów. Analiza ostatnich publicznych wypowiedzi McCaina przeprowadzona przez pracowników Białego Domu, w połączeniu z informacjami dostarczonymi przez personel wywiadowczy pracujący z administracją Trumpa, ukazuje niepokojący obraz McCaina. Pracownicy Białego Domu uważaja, że senator zna treść szeregu rozmów telefonicznych prezydenta Trumpa, w tym co najmniej jednej rozmowy z prezydentem Rosji, Władimirem Putinem. Portal dalej informuje, że – Jeszcze bardziej niepokojące jest to, iż urzędnicy Białego Domu wierzą, że McCain skrycie udostępnia te poufne informacje współpracownikom i klice zaprzyjaźnionych z nim dziennikarzy w ramach tajnej kampanii mającej na celu zaszkodzenie prezydenturze Trumpa zanim zacznie odnosić sukcesy. Trump przez ostatnie tygodnie stara się znaleźć medialnych zdrajców. Doradcy z Białego Domu są teraz przekonani, że wyautowali jedno ze źródeł istotnych przecieków, które trapiły administrację od pierwszych dni. Ku zaskoczeniu wszystkich, jest nim starszy senator rzekomo stojący po tej samej politycznej stronie co prezydent. Jeden z pracowników Białego Domu, prosząc o zachowanie anonimowiści, powiedział – Albo przekazano mu transkrypcje rozmów, albo sam im się przysłuchiwał i dzieli się tym, co usłyszał. Nie ma wątpliwości. Jest on jednym z głównych źródeł przecieków. Jakby sytuacja McCaina nie mogła się pogorszyć, dziennikarze śledczy z truepundit.com przypominają, że portal Wikileaks ujawnił, iż w 2008 roku McCain zwrócił się z prośbą o finansowanie dla swojej kampanii prezydenckiej do ówczesnego ambasadora Rosji przy ONZ, Witalija Czurkina, który zmarł w ubiegły poniedziałek w Nowym Jorku. Co jest o tyle zaskakujące, że obecnie McCain jest jednym z głośniejszych krytyków Donalda Trumpa za jego rzekomo prorosyjskie stanowisko, jak również oskarża Władimira Putina o cybernetyczną wojną wymierzoną w Hillary Clinton i zmierzającą również do manipulowania wynikami wyborczymi w USA na korzyść obecnego prezydenta. Według dokumentu opublikowanego przez Wikileaks, odpowiedź Rosjan była następująca – Otrzymaliśmy list od senatora Johna McCaina z prośbą o wkład finansowy do jego kampanii prezydenckiej. W związku z tym chcielibyśmy przypomnieć, że rosyjscy urzędnicy, Stałe Przedstawicielstwo Federacji Rosyjskiej przt Organizacji Narodów Zjednoczonych lub rząd rosyjski nie finansują działalności politycznej w obcych krajach. Odpowiedz Link
jerzy_55 Re: Moje Stany 22.02.17, 20:14 c.d....Rosyjscy oficjele doskonale wiedzieli, że prośba McCaina nie była zgodna z amerykańskim prawem, które zabrania obcym rządom finansowanie lub wspieranie prezydenckich kandydatów. List z prośbą McCaina nosi datę 29 września 2008 roku. Rosjanie odpowiedzieli 20 października. Kampania McCaina miała proponować Rosjanom wkład za pośrednictwem karty kredytowej od 35 do 5 tysięcy dolarów lub więcej. ZOBACZ RÓWNIEŻ: Były kongresmen i kandydat na prezydenta: Odwołanie Flynna to sprawka służb chcących nowej zimnej wojny Jak dodaje portal truepundit.com – Gwoli uczciwości, list McCaina brzmi jak normalna prośba fundraisingowa i prawdopodobnie byłby niezauważony poza tym, że Czurkin poczuł się zmuszony, aby wydać oficjalne oświadczenie w imieniu rządu rosyjskiego z reprymendą. Agencja Reutersa informowała, że rzecznik McCaina, -długoletniego krytyka Moskwy, miał prostą odpowiedź na informację o dotarciu listu do przedstawicielstwa rosyjskiego w Nowym Jorku: „To błąd w liście mailinogowej”. Redaktorzy Wikileaks w komentarzu do opublikowanego dokumentu napisali – Pracownicy portalu Wikileaks zweryfikowali autentyczność dokumentu. Oczywiście, oświadczenie ma na celu podważenie kampanii McCaina i jest niezwykle interesującą rosyjską interwencją w polityce wewnętrznej USA. (...) Zgodnie z metadanymi dokumentu (które mogą być przedmiotem manipulacji, choć jest to rzadkość), dokument został stworzony przez „INT10”, przeszedł dwie rewizje i został zachowany przez „INT9” (...) Choć Wikileaks zwykle usuwa metadane, nie zrobiliśmy tego w tym przypadku, ponieważ dokument ten ma być przeznaczony do publicznej wiadomości i może być przedmiotem gry rosyjskiego wywiadu. Odpowiedz Link
mala200333 Re: Moje Stany 23.02.17, 01:50 Legendarny były oficer Mosadu sugeruje na antenie Russia Today, że Trumpa spotka impeachement [+VIDEO] Dodane przez Lipinski Opublikowano: Środa, 22 lutego 2017 o godz. 13:01:13 Juval Aviv krytycznie ocenił stosunki Trumpa z Rosją w popularnym programie „Watching the Hawks”. Opodatkuj się! W grudniu otrzymaliśmy od Was 3 272,00 zł. Serdecznie dziękujemy za wsparcie!. A Ty wsparłeś już nas w tym miesiącu? - Uważam, że śledztwo wykaże, że Trump ma bardzo głębokie związki z Putinem. Że Rosjanie wywierają na nim presję finansową i kto wie jeszcze jaką. Ostatnio coraz częściej słyszę z ust polityków i z mediów słowa „impeachement” i „zdrada”. I myślę, że zdrada przekona jego [Trumpa] zwolenników, że coś jest nie tak ze sposobem, w jakim postępuje obecnie i jak postępował w trakcie wyborów – powiedział Aviv. Aviv pytał dlaczego Trump tak ciepło wypowiada się o Putinie i dlaczego daje mu wolną rękę. Odpowiedz Link
jutta_t Re: Moje Stany 24.02.17, 22:25 Popatrzcie, co się dzieje w Europie - mówił w piątek prezydent USA Donald Trump, broniąc swojej polityki imigracyjnej. - Zagraniczni terroryści nie będą mogli uderzyć w Amerykę, jeśli nie będą mogli wjechać do naszego kraju - przekonywał. Trump planuje "śmiałe działania". Przypomina, co obiecał w kampanii Budowa muru... czytaj dalej » - Bezpieczeństwo narodowe zaczyna się od bezpieczeństwa granic. Zagraniczni terroryści nie będą mogli uderzyć w Amerykę, jeśli nie będą mogli wjechać do naszego kraju - powiedział Trump na dorocznej konferencji konserwatystów (Conservative Political Action Conference - CPAC). Europa jako negatywny przykład - Popatrzcie, co się dzieje w Europie! - wołał, po raz kolejny podając przykład Szwecji, gdzie jego zdaniem wzrost imigracji łączy się ze wzrostem przemocy. Wykorzystał także przykład Paryża. - Mam przyjaciela, to ktoś bardzo bardzo ważny. On uwielbia Miasto Świateł. Latem każdego roku jeździł do Paryża z żoną i rodziną. Nie widziałem go od dawna i mówię mu: "Jim, jak tam Paryż?" - opowiadał prezydent, po czym zacytował odpowiedź przyjaciela: "Nie jeżdżę tam już. Paryż nie jest już Paryżem". Trump dodał, że jego przyjaciel "dzisiaj nawet nie myśli o tym, by tam jechać". Wcześniej prezydent podkreślił, że "budowa muru wzdłuż granicy USA z Meksykiem rozpocznie się wkrótce, o wiele szybciej niż planowano". Powtórzył też, że nielegalni imigranci, którzy dopuścili się przestępstw, będą deportowani z USA. (www.tvn24.pl) Odpowiedz Link