dunant
20.03.13, 00:58
Paweł Kukiz wyraźnie wyrósł na medialnego lidera ruchu Platformy Oburzonych, powołanego do życia w miniony weekend.
Ostatnio muzyk pojawił się m.in. w programie Tomasza Lisa. Jak się jednak okazało, gospodarz nie miał ochoty słuchać tego, co jego gość ma do powiedzenia.
Atmosfera w studiu telewizyjnej Dwójki chwilami była bardzo napięta. Można było odnieść wrażenie, że Lis po raz kolejny wciela się raczej w rolę rzecznika rządu niż obiektywnego dziennikarza.
Publicysta z trudem panował nad swoimi emocjami, Kukiz zaś do końca nie dał się sprowokować i wyprowadzić z równowagi.
Przedstawiciel Oburzonych zapewniał, że jedynym ratunkiem dla chorego systemu politycznego jest nowa ordynacja wyborcza, a o prawdziwym obliczu rządu Donalda Tuska najlepiej świadczy kontrowersyjna wypowiedź Stefana Niesiołowskiego o szczawiu.