Dodaj do ulubionych

Marek Hłasko

15.01.14, 04:26
Nie tylko powierzchowność hollywoodzkiego aktora, życiorys wykuty według szablonu "poety przeklętego" i odwaga, z jaką wszedł w wyniszczający spór z komunizmem sprawiają, że urodzony 14 stycznia 1934 roku Marek Hłasko wciąż istnieje w kolektywnej pamięci. Przede wszystkim był utalentowanym pisarzem.

Do najczęściej cytowanych fragmentów jego książek należy ten: "Życie nie jest koniecznością, ale jeśli już człowiek zdecydował się żyć, powinien żyć pięknie".
Obserwuj wątek
    • jane_doe_hej Re: Marek Hłasko 15.01.14, 04:27
      Niech nie ośmielą się wydawać sądów o wódce ci, którym nie jest ona potrzebna. Jeśli ludzkość osiągnęła dotychczas cokolwiek trwałego w sensie ducha, to właśnie alkohol.

      ["Umarli są wśród nas", pierwodruk "Student" nr 15/1986]...Marek Hłasko
    • mala200333 Re: Marek Hłasko 15.01.14, 04:31
      Bunt...
      Pogodzenie się ze światem jest równie małoznaczne jak i bunt i wściekłość przeciw niemu.

      ["Brudne czyny", 1964]

      Człowiek...
      Człowieka można tylko zniszczyć, nie pokonać.

      ["Brudne czyny", 1964]

      Dar...
      Każdy umie zabić, ale tylko prawdziwi ludzie umieją darować życie.

      ["Sowa, córka piekarza", 1967]
      • mala200333 Re: Marek Hłasko 15.01.14, 04:32
        Według mnie intelektualiści, których tu [na Zachodzie] spotykam, reagują na to, co dzieje się w tamtym [wschodnim] świecie wyłącznie z punktu widzenia własnej postawy moralnej, lecz nie posiadają tego strasznego, codziennego doświadczenia. Dlatego mam poczucie zupełnej niemożności powiedzenia im czegokolwiek…

        Jeśli powiedziałbym im, że największym marzeniem robotnika jest upić się na dwie godziny, by zapomnieć, zapomnieć się zupełnie - nie uwierzyliby. A jednak to prawda. Nieszczęściem człowieka żyjącego w kraju totalitarnym jest nieopuszczające go uczucie groteski i śmieszności samego siebie… zredukowanie marzeń… zredukowanie pragnień… niemożliwość reagowania na świństwa widziane każdego dnia, na każdym kroku…

        [w wywiadzie dla "L' Express", 1958]
    • kristopherh Re: Marek Hłasko 15.01.14, 04:34
      Odszedł zasalutowawszy i prawie biegiem parł przed siebie. Był wypełniony jedną, jak ściśnięta żyła pulsującą myślą, że natychmiast - dopóki wszystko, co przeżył, jest jeszcze dostatecznie silne i usprawiedliwiające, dręczące i straszne, dopóki nie ochłonie, nie opamięta się, nie zastanowi - musi napić się wódki. W tej chwili czuł wielką wdzięczność do świata, do dzisiejszego dnia i do ludzi, którzy wepchnęli go w to; w jego sumieniu otworzyła się furtka, przez którą mógł wyrzucić wszystko, co było mu w tej chwili nieprzydatne, wszystko, co przeszkodziłoby mu się napić. Czuł wielkie, aż rozsadzające piersi, bolesne szczęście; owo dziwne szczęście upokorzenia samego siebie, jakiego doznaje tylko pijak.

      ["Pętla", w: "Pierwszy krok w chmurach", 1956]
      • kristopherh Re: Marek Hłasko 15.01.14, 04:35
        https://culture.pl/sites/default/files/images/imported/literatura/_portrety/hlasko%20marek/hlasko_marek_portret_forum_11.jpg
    • kristopherh Re: Marek Hłasko 15.01.14, 04:36
      Po zakończeniu wojny Wuj Józef zapętał się gdzieś i nie było go dwa lata. Wreszcie odnalazł się i otworzył kancelarię adwokacką we Wrocławiu. Powodziło mu się nieźle aż do dnia, w którym musiał z urzędu bronić jakiegoś bandziora, który w ubikacji kolejowej na ścianie wykaligrafował kwiat swoich myśli: JA PIERDOLĘ ARMIĘ CZERWONĄ. Inni, podglądający go Polacy, zawiadomili policję, która wykazała zainteresowanie stroną polityczną jego grafiki. Na sprawie sądowej wuj Józef zjawił się w świetnym humorze, rozsiewając wokół siebie wykwintną woń spirytualiów i okryty czarną togą wyglądał jak doża wenecki. Jak powiedziałem, nie mnie chodzić jego stroną ulicy. Zaczął prokurator po wstępnym badaniu świadków. Był to jednak idiota, który skończył specjalny, skrócony kurs dla oskarżycieli i formułowanie własnych myśli przychodziło mu z trudem. - Oskarżam oskarżonego o to, że oskarżony pie… pie… - zająknął się i potoczywszy przerażonym wzrokiem po sali powiedział: - Oskarżam tego człowieka o uprawianie nierządu z Armią Radziecką. Ludzie na sali poczęli się śmiać i sędziemu z trudem udało się opanować sytuację. Oskarżony siedział nieruchomo i obojętnie oglądał swoje czarne pazury. Był spokojny: wiedział, iż tak czy inaczej dostanie swoje pięć lat i nic nie może go uratować. Wreszcie powstał Wuj Józef i zaczął od kreślenia świetlanej sylwetki oskarżonego [...] i kiedy po długim i dramatycznym przemówieniu doszedł do lat młodzieńczych oskarżonego, tragicznym gestem wskazał na ławę, na której siedział nieszczęśnik, i zawołał: - A kiedy w roku dwudziestym hordy bolszewickie runęły na Polskę, on pierwszy stanął w potrzebie… Chciał mówić dalej, lecz aplikant uwiesił się u jego ramienia i Wuj Józef usiadł. Rodzina oskarżonego płakała rozdzierająco; sam oskarżony jak i poprzednio siedział bez ruchu, poświęcając uwagę swym czarnym szponom. Sędzia musiał uciec się do pomocy woźnego, aby uciszyć wrzawę; w międzyczasie zadzwoniono już po policję, której przybył nowy delikwent.

      ["Sowa, córka piekarza", 1967]
      • kristopherh Re: Marek Hłasko 15.01.14, 04:37
        Słabością każdej mądrej idei jest to, że starają się realizować ją głupcy.

        ["Ósmy dzień tygodnia", 1957]
        • kristopherh Re: Marek Hłasko 15.01.14, 04:38
          W Polsce - Mikołaju, nikt nie przegrywa: w Polsce albo się komuś noga krzywi, albo inni swoją podstawiają, albo - w ostatnim przypadku - to najświętsze słowo Polaków: "pech", tym słowem załatwia się u nas zarówno katastrofy osobiste, jak i narodowe.

          ["Umarli są wśród nas", pierwodruk "Student" nr 15/1986]


          Jakże to jest - myślałem - że miliony ludzi, którzy kochają swoje domy, swoje dzieci i żony, którzy pragną pracować, a nienawidzą wojny - na rozkaz setki generałów porzucają wszystko i mordują się, niszczą i grabią swoje domy? Na wojnie o wszystkim decyduje pierwszy strzał: potem zostaje tylko strach i chęć ocalenia siebie. Nie byłem dłużej w swoim domu niż kwadrans - trzeba było iść dalej, znowu zabijać i burzyć - lecz przysiągłem sobie wówczas, że ostatni strzał tej wojny będzie ostatnim dniem mego życia wśród tych wszystkich prawd i haseł… Nie ma takich prawd, panie doktorze, za które musieliby ginąć ludzie wolni, to nie są ludzkie prawdy.

          ["Umarli są wśród nas", pierwodruk "Student" nr 15/1986]
          • kristopherh Re: Marek Hłasko 15.01.14, 04:39
            Kobieta, która nie daje snu mężczyźnie niewiele jest warta.

            ["Brudne czyny", 1964]

            Komunizm
            Zamieniliście Polskę w tak wielki obóz koncentracyjny, że nie potrzeba nawet drutów kolczastych i psów, gdyż i tak nie ma gdzie uciec.

            ["Następny do raju", 1958]


            Książki warto pisać tylko wtedy, jeśli przekroczy się ostatnią granicę wstydu; pisanie jest rzeczą bardziej intymną od łóżka; przynajmniej dla mnie.

            ["Piękni dwudziestoletni", 1966]



            W Polsce o ludziach z tak zwanego środowiska mówi się zazwyczaj tylko trzy rzeczy: że są pracownikami Urzędu Bezpieczeństwa, pederastami lub pijakami.

            ["Piękni dwudziestoletni", 1966]
            • kristopherh Re: Marek Hłasko 15.01.14, 04:40
              Czy pani wie co to jest ludzkość? Ludzkość jest to parada nikczemnych karzełków. Czy pani wie, co jest największym paradoksem we wszechświecie? Człowiek. Czy pani wie, co to jest - Polska? Jest to kraj, w którym zawsze klęka się przed pałką policjanta, lecz nigdy przed geniuszem. [...] Człowiek przyzna się do wszystkiego, lecz nigdy do samego siebie. Czy pani podziela moje zdanie, Spermensito? Czy pani wie, czysta dzieweczko, ze istnieje na świecie taki kraj, w którym każdy z jego mieszkańców uważa się za zmarnowanego człowieka? Czy pani wie - o pieśni słodyczy! - że jest pod niebem taki kraj, w którym każdy kretyn mający ptasi móżdżek i zbyt słabe ręce do pchania taczek… - w którym każdy łajdak, zanim zdążył innym podstawić nogę i sam wpaść pyskiem w błoto - uważa się za człowieka skrzywdzonego przez historię? Czy pani wie, że jest taki kraj, w którym, gdy złodziej staje przed sądem i skazują go, on z braku argumentów krzyczy: "Jestem Polakiem". Czy pani wie, że jest taki kraj, który powinien mieć w herbie - zamiast orła - rozwścieczonego indyka z tubą wazeliny w szponach, na tle dwu nahajek z bielonego klozetu z serduszkiem? Kraj, w którym słowo "polityka" od wieków równoznaczne jest ze słowem "oszustwo" ?

              ["Umarli są wśród nas", pierwodruk "Student" nr 15/1986]
    • kaczorek_dwa Re: Marek Hłasko 15.01.14, 04:43
      [...] z każdej żony można zrobić kurwę. Nawet nie trzeba tego robić, one to już robią same. Kiedy z ich mężami zaczyna dziać się źle.

      ["Wszyscy byli odwróceni", 1964]
      • kaczorek_dwa Re: Marek Hłasko 15.01.14, 04:44
        Miłość nie jest prostą rzeczą, ale bez niej nie można żyć. Prawie wszystko na świecie da się wytłumaczyć miłością. To największy pomysł wszystkich czasów.

        ["Wszyscy byli odwróceni", 1964]


        Dziwka to nie zawód. To moralność. Nie zakamuflowana dziwka to najwyższa moralność, jaką może dziś osiągnąć kobieta.

        ["Ósmy dzień tygodnia", 1957]
        • kaczorek_dwa Re: Marek Hłasko 15.01.14, 04:45
          Logicznie rzecz biorąc, mało który naród ma tak wiele szans na dobrą literaturę jak my, Polacy. Mamy wszystko: nieszczęścia, mordy polityczne, wieczną okupację, donosicielstwo, nędzę, rozpacz, pijaństwo - czegóż jeszcze trzeba na Boga? Żyjąc w Izraelu, mieszkałem z najgorszymi szumowinami, nigdy jednak nie spotkałem ludzi tak zrozpaczonych, zwierzęcych i nieszczęśliwych jak w Polsce.

          ["Piękni dwudziestoletni", 1966]


          Musimy wozić drzewo na tych trupach, dopóki nie przyjdą nowe wozy.
          - Kto cię przysłał?
          - Partia.
          - Aha - powiedział Dziewiątka. Partia cię przysłała. To bardzo ładnie. Ale drzewa nie można wozić partią. Drzewo trzeba wozić samochodami. Dobrymi samochodami. Niech ci, którzy przysłali cię tutaj, sami przyjdą i zniosą drzewo na plecach.

          ["Następny do raju", 1958]


          Nikt nie potrafi tak obrazić, jak kobieta, z którą się żyje i o której się myśli, że cię kocha.

          ["Sowa, córka piekarza", 1967]
          • kaczorek_dwa Re: Marek Hłasko 15.01.14, 04:47
            Niektórzy mówią, że odwaga siedzi na krześle, którym jest strach.

            ["Żołnierz", w: "Pierwszy krok w chmurach", 1956]


            W więzieniu zawsze jest wesoło, jeśli się do tego podejdzie w sposób właściwy. Wszyscy są zawsze niewinni; wszystko jest omyłką, która się niedługo wyjaśni.

            ["Piękni dwudziestoletni", 1966]


            Tak jest, że jeśli w piekle znajdzie się kobieta, to wychodzi z tego jeszcze gorsze piekło.

            ["Następny do raju", 1958]


            Dziękuję Bogu że jestem tylko pijakiem. To jedyne, co daje jaką taką gwarancję; jeśli ktoś o mnie coś pomyśli, to tylko to jedno.

            ["Cmentarze", 1958]


            Polska interesuje ludzi tylko na zasadzie przedmieścia Rosji.

            ["Piękni dwudziestoletni", 1966]
            • kaczorek_dwa Re: Marek Hłasko 15.01.14, 04:50
              Wielka miłość zdarza się w życiu tylko raz, wszystko, co następuje potem, jest tylko szukaniem tej utraconej miłości.

              [Marek Hłasko w ostatnim wywiadzie z Rose Marie Sommer, "Hör Zu", nr 27/1969]


              Każda kobieta jest jak Bóg, dlatego tak mnie odpycha od religii.

              ["Następny do raju", 1958]


              [...] zrozumiałem, że rozumu nie można zastąpić wiedzą o tym, jak należy myśleć.

              ["Piękni dwudziestoletni", 1966]


              Trzeba być samemu, zawsze samemu, aż stąd do wieczności… Tylko wtedy jest siła, i pragnienie, i nie ma ni cierpień, ani strachu, ani złych snów po drodze…

              ["Następny do raju", 1958]


              Świat dzieli się na dwie połowy, z tym jednak, że w jednej z nich jest nie do życia, w drugiej nie do wytrzymania.

              ["Piękni dwudziestoletni", 1966]


              Łatwiej oczyścić się z wielkich omyłek niż z drobnych świństw.

              ["ósmy dzien tygodnia", 1957]
    • kaczorek_dwa Re: Marek Hłasko 15.01.14, 04:54
      Każdy człowiek ma dziwną twarz [...]. - Trzeba się tylko dobrze przyjrzeć.

      ["Następny do raju", 1958]


      Był to nieznaczny urzędnik: nie osiągnął w życiu niczego, gdyż brakło mu i talentu, i wytrwałości. Jak każdy tego rodzaju człowiek uważał się jednak za skrzywdzonego i niezrozumianego.

      ["Śliczna dziewczyna", w: "Pierwszy krok w chmurach", 1956]


      Każdy człowiek wierzący naprawdę w Boga powinien nosić na szyi gwiazdę Dawida obok krzyży tak długo, aż ostatni antysemita nie zostanie zabity i dopóki ciało jego nie zamieni się w proch, który ze wstydem przyjmie cierpliwa ziemia.

      ["Piękni dwudziestoletni", 1966]

      Kiedy umiera człowiek wolny, kończy się życie pełne niebezpieczeństw, pełne walki, pełne radości. Ale kiedy umiera nędzarz, kończy się tylko wstyd.

      ["Piękni dwudziestoletni", 1966]


      [...] wszystko jest piękne, nawet na pewno, jeśli się ma te dwadzieścia parę lat. Wtedy są złudzenia i miłość - i wszystko jest do zdobycia, bo właśnie te głupie dwadzieścia lat. A potem przychodzi życie twarde, bezlitosne, obedrze człowieka do naga z tych złudzeń - i wtedy już nic nie zostaje z tych dwudziestu lat i z tej wiosny, i z tej miłości… Z początku człowiek cierpi, szuka jeszcze swoich złudzeń, potem przestaje cierpieć, tyje, sam sobie pluje w mordę, śmieje się z tego, co było w nim kiedyś najlepsze. Śmieje się, śpiewa głupie piosenki i boi się przyznać, że sam miał kiedyś dwadzieścia lat i wiosnę. A potem już nie ma żadnych marzeń, to już niepotrzebne, tylko tak - z dnia na dzień...."Sowa córka piekarza"
      • kaczorek_dwa Re: Marek Hłasko 15.01.14, 04:54
        Bardzo złe rzeczy wydają się innym ludziom głupie i nie chcą w nie wierzyć. Pytają: to takie jest życie? - i mrugają na siebie. A życie jest jeszcze gorsze i jeszcze paskudniejsze od wszystkiego, co da się na ten temat powiedzieć…

        ["Następny do raju", 1958]
    • kaczorek_dwa Re: Marek Hłasko 15.01.14, 05:03
      Jeden z najsłynniejszych polskich powojennych pisarzy, autor m.in. "Pięknych dwudziestoletnich", "Ósmego dnia tygodnia" i "Sonaty marymonckiej" urodził się 14 stycznia 1934 roku w Warszawie.
      Kira Gałczyńska pisała w książce "Jak się tamte lata mylą...":

      Bohaterowie Hłaski byli ludźmi, których każdy z nas spotykał, których unikał nieraz, których się lękał. Ale to nie zmieniało faktu, że oni istnieli, żyli. Świat złudzeń, niespełnionej miłości, pięknych dziewczyn, cynicznych i wyrachowanych i takich samych chłopców, traktujących uczucie jak zabawę, grę, jak sport, a jednocześnie skrycie marzących o wielkiej miłości, którą znają jedynie z filmów czy książek.


      Cały tekst: wyborcza.pl/1,75475,15269562,Marek_Hlasko_dzis_skonczylby_80_lat.html#ixzz2qR7ZRswJ
      • kaczorek_dwa Re: Marek Hłasko 15.01.14, 05:03
        https://bi.gazeta.pl/im/27/ff/e8/z15269671Q,Marek-Hlasko.jpg
    • kaczorek_dwa Re: Marek Hłasko 15.01.14, 05:05
      W kwietniu 1953 roku otrzymał trzymiesięczne stypendium twórcze Związku Literatów Polskich, ostatecznie porzucił pracę kierowcy i wyjechał do Wrocławia, aby pracować nad "Bazą Sokołowską" i "Sonatą marymoncką". Od lipca do września 1954 opublikował trzy opowiadania: "Złotą jesień", "Szkołę" i "Noc nad piękną rzeką". Szybko zyskał sławę najzdolniejszego pisarza młodego pokolenia. Zakochany był w nim Jerzy Andrzejewski, mieszkał u Stanisława Dygata, romansował z Agnieszką Osiecką. Był legendarną postacią młodego pokolenia, symbolem nonkonformizmu. Potężnie zbudowany (84 kg), w istocie nadwrażliwy, niepewny, ze skłonnością do depresji. Nazywano go wschodnioeuropejskim Jamesem Deanem, do którego był podobny.

    • black_jotka Re: Marek Hłasko 15.01.14, 05:09

    • black_jotka Re: Marek Hłasko 15.01.14, 05:14
      https://www.iik.pl/images/okladki/83-7180-505-5.jpg
      • feurig59 Re: Marek Hłasko 24.01.14, 01:54
        akurat TA książka, TU? "Miłosne Gry..." - tabloidowy shit, jedno wielkie gó...no pełne insynuacji, śmiecia, bazujące na insynuacjach i fantazjach autorki kolorowych pism.
        Słabo napisana, bo pisała za nią KASA i chęć zysku.
        Śmieci.
        Czytajcie Hłaskę i pamiętajcie o Hłasce - o normalnym człowieku, świetnym obserwatorze, styliście, pogubionym czasami człowieku, jak wielu z nas pogubionych jest w wirach życia.
        • mala200333 Re: Marek Hłasko 24.01.14, 02:18
          Fakt, to płotkarka książka.
          • seremine Re: Marek Hłasko 29.05.14, 23:56
            No coz zrobic...ale inne o nim sa lepsze.
    • jerzy_55 Re: Marek Hłasko 11.06.16, 21:33
      Tylko ten nalog...
    • mala200333 Re: Marek Hłasko 14.06.16, 01:45
      A czy tak zyl?
    • jutta_t Re: Marek Hłasko 14.06.16, 21:20
      Zaczytywalam sie nia...
    • mala200333 Re: Marek Hłasko 01.12.16, 00:53
      Kiedys w czasie komuny(pod koniec jej) zaczytywalam sie nim...
    • rawik-is-me Re: Marek Hłasko 22.04.18, 17:06
      Szalone zycie mial
    • seremine Re: Marek Hłasko 05.08.18, 17:52
      Na swe czasy dobry był

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka