sagittarius954 Re: Christian Fringe 18.12.14, 09:59 Zawsze zdumiewała mnie u malarzy ta cecha malowania plamek która po zakończeniu staje się obrazem na którym można dostrzec niemożliwą ilość szczegółów . ?I nie wiem czy to mistrzowskie pociągnięcia czy mój komputer w mózgu zaczyna wyszukiwać odpowiednie podobieństwa ,aby zmienić wygląd czegoś co jest na obrazie . Ale gdyby nie zamierzenie malarza co mógłbym zobaczyć , a jeszcze chcę na to patrzeć , i nie tylko raz rzucic okiem i zapomnieć . To nie jest prawdziwy obraz , tylko na forumku ,ale można i mogę sobie wyobrazić kiedy zwiedzam galerię zatrzymuję się , odchodzę i wracam i ciągle nie mogę nasycić wzroku . Ciągle mi mało i mało oglądanego obrazu , jak dziecku uczącego się smaku , raz poznanego nie chce porzucić, bojąc się że już go nigdy nie odnajdzie ... Odpowiedz Link