dunant Re: Tak sobie.. 24.12.16, 01:49 Aktorka Carrie Fisher w stanie krytycznym po ataku serca Amerykańska aktorka doznała ataku serca w czasie podróży lotniczej z Londynu do Los Angeles. Odpowiedz Link
dunant Re: Tak sobie.. 24.12.16, 01:56 Wielka walka trwa w najlepsze. Były partner piosenkarki myślał, że korzystne wyroki sądu, nakazujące zwrot wartego ponad 200 tys. złotych pierścionka zaręczynowego, zamkną wielomiesięczną batalię. Jak podaje "Super Express", sprawą zainteresował się urząd skarbowy, który zajął rzeczy Haidara, w związku z jego zadłużeniem, które wynosi... ponad 19 mln. złotych. Odpowiedz Link
dunant Re: Tak sobie.. 24.12.16, 02:09 Angelina Jolie i Brad Pitt nadal walczą o opiekę nad dziećmi. Teraz inicjatywę w sądzie przejął aktor i jego zespół prawników. Brad Pitt i Angelina Jolie nadal walczą o opiekę nad dziećmi. Dotychczas to aktorka wyciągała najcięższe działa w osiągnięciu całkowitego prawa do sprawowania opieki, w końcu jednak i aktor postanowił przejść do ofensywy. W środę jego zespół prawników poprosił o wyłączenie jawności akt ich szóstki dzieci. Z tego powodu, że narażają je one na niebezpieczeństwo i naruszają prywatność. Motywem do złożenia takiego wniosku było upublicznienie przez Jolie nazwisk terapeutów. Takie informacje podał właśnie "Daily Mail". Odpowiedz Link
seremine Re: Tak sobie.. 24.12.16, 18:01 Mistrzyni. Mędrczyni. Mesjanizm. Mundur. Misia. Już jedna litera skrywa pod sobą tyle haseł, że nie sposób byłoby zmieścić je w jednym tekście. Jedna z najwybitniejszych postaci krajowej humanistyki, badaczka, która zmieniła kształt polskiej nauki, autorka tych najbardziej przełomowych i inspirujących książek. 24 grudnia kończy 90 lat. Wiwat! Odpowiedz Link
seremine Re: Tak sobie.. 25.12.16, 01:21 To był jeden z tych meczów, który zakończył się pokonaniem drużyny niemieckiej. Niestety Polacy - ze względu na miejsce, w którym się znajdowali - tym razem nie mogli się cieszyć z wygranej. Adam Gaafar Adam Gaafar Imre Kertész miał 14 lat, gdy przekraczał wysoką bramę, zwieńczoną napisem "Arbeit macht frei" ("Praca czyni wolnym"). W ciągu roku miał ją minąć raz jeszcze - tylko po to, aby przenieść się z Auschwitz do Buchenwaldu. Obóz wywierał stopniowo coraz większy wpływ na jego percepcję. Po dłuższym pobycie w otoczonym drutem miejscu, tak wspominał współwięźniów i strażników: "Wszyscy jakoś wypięknieli, przynajmniej w moich oczach. Dopiero potem [...] zrozumiałem, że to my musieliśmy się zmienić". Sonderkommando - więźniowie zmuszeni do współpracy przy Holokauście Pożeranie - zagłada Romów i Sinti podczas II wojny światowej Wyzwolenie obozu koncentracyjnego w Holiszowie. Brygada Świętokrzyska NSZ uratowała kilkaset Żydówek Pochodzący z ubogiej żydowskiej rodziny z Budapesztu Kertész, próbował jakoś odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Tym, co od razu wzbudziło jego zainteresowanie, było starannie przygotowane boisko do gry w piłkę nożną. "To, co zobaczyłem w trakcie tej krótkiej drogi, całkowicie zyskało moją aprobatę. Zwłaszcza bardzo mnie ucieszyło boisko do piłki nożnej, na wielkiej łące zaraz po prawej ręce od szosy. [...] Zaraz też powiedzieliśmy sobie z chłopakami: pogramy tu sobie po pracy" - pisał w swojej autobiografii. Podobne wrażenia towarzyszyły osadzonemu w Gross-Rosen Marianowi Gadajowi, piłkarzowi grającemu przed wojną w klubie Lechia Tomaszów Mazowiecki. "Jak się gra tu w piłkę, to może da się żyć" - pomyślał, gdy zobaczył po raz pierwszy białe bramki. Takich jak Gadaj i Kertész było znacznie więcej - boiska piłkarskie budowano bowiem w prawie każdym niemieckim obozie koncentracyjnym. Mecze w cieniu krematoryjnego komina W bliskim otoczeniu Auschwitz Niemcy chętnie wznosili obiekty rozrywkowe, co - w zestawieniu z sąsiedztwem masowej zbrodni - tworzyło iście makabryczny kontrast. Zaledwie 30 km od golgoty europejskich Żydów oraz pozostałych "wrogów" III Rzeszy, esesmani odpoczywali po "pracy" w malowniczym ośrodku Solahütte (polecamy artykuł: Solahütte - ośrodek wypoczynkowy, w którym bawiła się załoga Auschwitz). Oświęcimskie boisko sportowe było jednak znacznie bliżej ludzkiej tragedii. Zbudowano je bowiem na terenie obozu szpitalnego Blif, tuż obok rampy wykładowczej i... krematorium. W budowie tego obiektu brał udział polski pisarz Tadeusz Borowski, który pełnił funkcję pomocnika w obozowym szpitalu. W opowiadaniu "Ludzie, którzy szli" wspominał: "Kiedy podlewane kwiatki podrosły, skończyliśmy boisko. Teraz kwiatki rosły same, chorzy sami leżeli w łóżkach, a myśmy grali w nożną. Co dzień po rozdaniu wieczornych porcji na boisko przychodził kto chciał i kopał piłkę". Borowski opisał również wspomniany wyżej makabryczny kontrast: "Stałem na bramce — tyłem do rampy. Piłka poszła na aut i potoczyła się aż pod druty. Pobiegłem za nią. Podnosząc ją z ziemi, spojrzałem na rampę. Na rampę zajechał właśnie pociąg. Z towarowych wagonów poczęli wysiadać ludzie i szli w kierunku lasku. [...] Wróciłem z piłką i podałem na róg. Między jednym a drugim kornerem za moimi plecami zagazowano trzy tysiące ludzi". Więźniowie grali między sobą, ale odbywały się również spotkania pomiędzy esesmanami i uprzywilejowaną grupą więźniów z Sonderkommanda. Byli to Żydzi, którzy w zamian za większe racje żywnościowe i lepsze warunki bytowe mieli uczestniczyć w Holokauście. Ich zadania polegały na prowadzeniu innych więźniów do komór gazowych oraz paleniu ciał w krematorium. Zupełnie inną rangę miały rozgrywki piłkarskie w obozie Gross-Rosen. Tamtejsi strażnicy podchodzili do nich zdumiewająco poważnie: tworzyli własne ligi i reprezentacje oraz organizowali turnieje. Zniesiono tu zasadę znaną z Auschwittz: z esesmanami grali już nie tylko Żydzi z komanda specjalnego, ale też drużyny zgrupowane według narodowości. W 1944 r. w obozie działało już kilka lig, zrzeszających około stu zawodników. Każde sportowe wydarzenie miało więc bardzo doniosły charakter - momentami można wręcz było ulec wrażeniu, że odbywa się tu coś w rodzaju obozowego mundialu. Wzdłuż drogi głównej, tzw. Hauptlagerstrasse, ustawiano nawet miejsce dla VIP-ów - lożę honorową dla wysoko postawionych esesmanów. Zasady sportowego fair play i złudne poczucie człowieczeństwa znikały jednak wraz z ostatnim gwizdkiem. Wtedy do schodzących z murawy więźniów znów powracała złowieszcza myśl, że znajdują się właśnie w samym przedsionku piekła. Bramki anioła śmierci Tryb rozgrywania meczów piłkarskich w Auschwitz opisał dokładnie Miklos Nyiszli, rumuński Żyd węgierskiego pochodzenia, który ze względu na swoje medyczne wykształcenie i dobrą znajomość języka niemieckiego, został obozowym asystentem Josefa Mengele. "Bo i boisko sportowe jest na terenie obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu. Korzystają jednak z niego tylko więźniowie uprzywilejowani, przeważnie Niemcy. W niedzielę odbywają się tutaj mecze sportowe. W pozostałe dni plac jest pusty" - wspominał. W 1944 r. rozegrano w Oświęcimiu spotkanie, które Nyiszli zrelacjonował w następujący sposób: "Sonderkommando przynosi przepisową futbolówkę. Ustawiają się dwie drużyny: SS kontra Sonderkommando. [...] Kopią piłkę. Na podwórzu rozlega się głośny śmiech. Złożona z esesmanów i ludzi Sonderkommanda publiczność kibicuje i zachęca zawodników do gry, jakbyśmy znajdowali się na jakimś zwyczajnym boisku w małym miasteczku. Ze zdumieniem przyjmuję i to do wiadomości". W dni, w które na boisku nie odbywały się mecze, bramki wykorzystywał doktor Mengele. Wiemy o tym dzięki zeznaniom złożonym podczas procesu Adolfa Eichmanna, przez byłego więźnia obozu Josepha Zelmana Kleinmana. Według jego relacji Mengele kazał ustawiać bod bramką deskę, pod którą mieli przechodzić młodzi chłopcy. "Doktor Mengele kazał pierwszej grupie przejść pod tą deską. Ruszyli oni w jednym szeregu. [...] Od razu zrozumieliśmy, że niżsi chłopcy, którzy byli w stanie pod nią przejść, szli na śmierć" - zeznawał Kleinman. W dalszej części procesu przyznawał: "Każdy z nas zaczął się rozciągać, każdy chciał być wyższy o kolejny centymetr, kolejne pół centymetra. Ja również próbowałem się rozciągnąć, ale szybko zrezygnowałem zrozpaczony, bo widziałem, że nawet chłopcom wyższym ode mnie, nie udało się osiągnąć wymaganej wysokości - ich głowy nie dotknęły deski". Sprytny pomysł pozwolił mu jednak przeżyć selekcję anioła śmierci. Do swoich butów włożył zwinięte szmatki oraz kamienie, przez co przechodząc pod poprzeczką, musiał się schylić. NAJPOPULARNIEJSZE Awantury sejmowe w dawnej Polsce Degradowanie żołnierzy służących w wojsku PRL. Czy aby na pewno akt sprawiedliwości? Skąd wzięła się data Bożego Narodzenia? Zwycięstwo gorsze od porażki Wydawać by się mogło, że wygrany przez więźniów mecz zyska aprobatę wszystkich kibiców. Niestety tak nie było. Nieprzewidywalni strażnicy potrafili poczęstować za spektakularną grę papierosami, ale również wymierzali kary. Wiosną 1944 r. rozegrano w Gross-Rosen mecz pomiędzy drużyną Polen I i Deutsche I. Spotkanie zakończyło się wynikiem 1:0 dla Polaków (po bramce Zdzisława Lewandowskiego). Wieczorem do bloku, w którym odpoczywali polscy piłkarze, wtargnęło kilku strażników. Zaczęli okładać zawodników kijami, po czym przyznali bezceremonialnie, że to "konsekwencja" ich wygranej. Na jesieni tego samego roku w filii Gross-Rosen w Jeleniej Górze, AL Hirschberg, rozegrano pamiętny mecz pomiędzy niemieckimi żołnierzami i węgierskimi Żydami. Publiczność złożona z więźniów dosłownie oszalała, gdy bramkarz drużyny węgierskiej, Ferencz Moroz, obronił podyktowaną pod koniec spotkania jedenastkę. Mecz zakończył się remisem. Niedługo potem Moroz został śmiertelnie postrzelony przez strażnika, który nadzorował jego pracę przy wyrębie lasu. Niektórzy więźniowie nie mieli jednak wątpliwości, że była to zemsta za tamten turniej. Jedno z Odpowiedz Link
seremine Re: Tak sobie.. 25.12.16, 15:31 W... wieku 68 lat w Marbelli na południu Hiszpanii zmarł w sobotę Rick Parfitt, gitarzysta brytyjskiej rockowej grupy Status Quo, znanej przede wszystkim z wielkiego przeboju "In the Army Now". Informację podali menadżer i rodzina artysty we wspólnym komunikacie Odpowiedz Link
mala200333 Re: Tak sobie.. 26.12.16, 00:32 Nie żyje George Michael W wieku 53 lat zmarł George Michael, piosenkarz, były członek popowego zespołu Wham! popularnego w latach 80. O śmierci artysty poinformowała BBC na portalu internetowym. powołując się na jego wydawcę. Piosenkarz zmarł w swoim domu w Oxfordshire w Wielkiej Brytanii. Policja poinformowała, że śmierć artysty nie była dziełem osób trzecich. Odpowiedz Link
mala200333 Re: Tak sobie.. 26.12.16, 03:11 Z Netu...za smutne to Boże Narodzenie ...rano kiedy wstawałem przyszła wiadomość o katastrofie lotniczej nad Morzem Czarnym , w której zginęło 90 osób w tym cały wspaniały Chór Aleksandrowa z Moskwy,a kiedy szedłem spać przyszedł kolejny smutny news o śmierci George'a Michaela...Cały dzień u nas deszcz i ciemno za oknem ..plucha,wiatr,ciemno i o White Christmas można tylko pomarzyć.Miedzy tym wszystkim refleksje nad tym, co dzieje się w naszym Kraju.. A teraz nie mogę usnąć,a po głowie mi krąży piosenka George"a .."Last Christmas"...Tak ..smutne..To rzeczywiście Jego last Christmas...i kolejna wielka strata. Odpowiedz Link
nefretete993 Re: Tak sobie.. 27.12.16, 19:20 Aktorka Fisher zmarła na atak serca. Miała 60 lat. Widzowie na całym świecie zapamiętają ją jako Księżniczkę Leię z trylogii "Gwiezdnych wojen". Odpowiedz Link
jerzy_55 Re: Tak sobie.. 28.12.16, 00:34 Znana francuska aktorka Claude Gensac zmarła w wieku 89 lat. Informację podała gazeta "Le Figaro" powołując się na jej syna. Zagrała ponad setkę ról, lecz polskiej widowni znana była najbardziej z roli pani Cruchot, żony pamiętnego inpektora Ludovika Cruchota, czyli „Żandarma” z serii filmów, których gwiazdą był Louis de Funès. Odpowiedz Link
mala200333 Re: Tak sobie.. 28.12.16, 01:47 Waldemar Presia nie żyje. Popularny aktor przez 30 lat był związany z Teatrem Lalek Arlekin Aktor Waldemar Presia zmarł 27 grudnia 2016 r. Przez 30 lat był związany z łódzkim Teatrem Lalek Arlekin, w ubiegłym roku świętował 35-lecie swojej pracy artystycznej. - Był jednym z niewielu polskich lalkarzy rozpoznawanych na scenie nie tylko z twarzy, ale i poprzez charakterystykę kreowanych postaci lalkowych i mistrzowską animację - podkreślają jego koledzy z Arlekina. Odpowiedz Link
seremine Re: Tak sobie.. 28.12.16, 17:24 Choć urodziła się w Bordeaux, mieszka w Los Angeles. Jej korzenie sięgają jednak dużo dalej. "Naprawdę nazywam się Stéphanie Sokoliński – rodzina mojego ojca wywodzi się z Polski" – opowiada. "Niestety, nigdy ich nie poznałam. Mój tata zmarł, gdy miałam pięć lat, on sam stracił ojca jeszcze jako nastolatek. W domu nigdy nie rozmawiało się na ten temat. Sama nie wiem dlaczego. Może było to zbyt bolesne". W filmie "Tancerka" SoKo wciela się w Loïe Fuller, uważaną za pionierkę współczesnego tańca. Fuller odpowiadała za choreografię swoich występów i scenografię, w której często wykorzystywała najnowsze zdobycze technologii. Największe uznanie przyniósł jej tak zwany Taniec serpentyn: unieśmiertelniony na taśmie filmowej przez Williama K.L. Dicksona, Williama Heise oraz samych braci Lumière, zapewnił jej trwałe miejsce w historii. Marta Bałaga rozmawia z SoKo o legendarnej tancerce Loïe Fuller, akceptacji własnego ciała i życiu bez barier. Odpowiedz Link
rawik-is-me Re: Tak sobie.. 28.12.16, 23:36 Miała 6 lat, gdy matka ją sprzedała. „W klubach dzieci traktowano jak przedmioty” - Mam na imię Anneke Lucas. Jestem mamą i bizneswoman. Jestem też ofiarą handlu dziećmi – zaczyna swoją opowieść Belgijka. Tuż po 6. urodzinach została sprzedana siatce pedofilii. Wśród oprawców były elity, członkowie belgijskiego rządu. Tylko jeden człowiek został skazany. Odpowiedz Link
mala200333 Re: Tak sobie.. 29.12.16, 03:19 Aktorka Debbie Reynolds zmarła - dzień po śmierci swojej córki, Carrie Fisher W wieku 84-lat zmarła Debbie Reynolds. Amerykańska aktorka została odwieziona do szpitala około godz. 13 do szpitala w Los Angeles. Reynolds była matką zmarłej 27 grudnia Carrie FiSher Odpowiedz Link
nefretete993 Re: Tak sobie.. 29.12.16, 04:01 Sienna Miller – brytyjska blondwłosa piękność obdarzona niezwykłym wdziękiem i charyzmą. Dziennikarze mody od lat wychwalają jej charakterystyczny styl. Gościła na okładkach wielu modowych czasopism, w tym „Vogue'a”. Wielokrotnie widniała w rankingach najlepiej ubranych kobiet świata. Ostatnio znów zrobiło się o niej głośno, a to za sprawą współpracy z marką Burberry i świątecznej kampanii marki. Odpowiedz Link
dunant Re: Tak sobie.. 30.12.16, 03:44 Mleko to jeden z filarów polskiej diety. Przekonanie o dobroczynnym wpływie tego napoju na zdrowie znalazło wyraz m.in. w kampanii społecznej "Pij mleko, będziesz wielki". Akcja wywołała sporo kontrowersji, a jej slogan doczekał się nawet dość drastycznej trawestacji: "pij mleko, będziesz kaleką". Jednym z krytyków promlecznej "agitacji" jest dr Eugeniusz Siwik, dietetyk i twórca pierwszej w Polsce Kliniki i Szkoły Porodu Naturalnego. Przekonuje on, że mleko nie wzmacnia kości, ale je osłabia, ponieważ zawarte w nim białko wypłukuje wapń z organizmu. Zwraca też uwagę na fakt, że osteoporoza jest najbardziej rozpowszechniona w krajach Europy i Ameryki Północnej, gdzie spożycie mleka jest najwyższe na świecie. Istnieją też badania, które wykazują, że spożycie mleka zwiększa podatność na infekcje u dzieci, a także ryzyko rozwoju astmy. Amerykańska Akademia Pediatryczna odradza spożywanie "białego napoju" przez dzieci poniżej pierwszego roku życia. Warto jednak mieć na względzie fakt, że mleko dostępne w sprzedaży, szczególnie w wersji UHT, to produkt nieporównywalnie mniej wartościowy od mleka "prosto od krowy" – bogatego w cenne tłuszcze (znacznie powyżej 3 proc.!), ułatwiające przyswajanie witamin i minerałów. Odpowiedz Link
jutta_t Re: Tak sobie.. 30.12.16, 16:44 George Michael zmarł 25 grudnia w swoim domu. Początkowo podano, że powodem była niewydolność serca. Wokalista miał odejść we śnie. Jednak jak podaje BBC - autopsja nie wskazała jednoznacznie na żadną przyczynę śmierci i konieczne są dalsze badania. Początkowo zapewniano, że śmierć Michaela jest "zaskakująca, ale nie podejrzana". Wykluczono też udział osób trzecich. W ostatnich latach życia zmagał się z uzależnieniami od alkoholu i narkotyków, wielokrotnie trafiał na odwyk. Jak podaje portal TMZ, jednym z dodatkowych badań ma być właśnie toksykologia, co może wskazywać na związek z problemami artysty. Odpowiedz Link
jerzy_55 Re: Tak sobie.. 30.12.16, 21:24 Rekordowy rok w polskich kinach Jest dobrze, a nawet bardzo dobrze. Po raz pierwszy od 1989 roku frekwencja w polskich kinach sięgnęła 50 milionów widzów. Niewiarygodne, ale na przestrzeni zaledwie czterech lat widownia zwiększyła się o przynajmniej 14 milionów osób. Odpowiedz Link
mala200333 Re: Tak sobie.. 01.01.17, 17:09 William Christopher. To on w serialu "MASH" przez 11 lat grał kapelana Aktor odszedł 31 grudnia 2016 roku. Niedługo przed nim zmarło wielu aktorów, muzyków, ludzi z pierwszych stron gazet, gwiazd, które tworzyły popkulturę. Szczególnie tragiczna była końcówka grudnia, gdy informacje o śmierci znanych osób trafiały do mediów niemal dzień po dniu. Odpowiedz Link