Dodaj do ulubionych

.....Po 60tce....

08.04.17, 18:17
Oto lista błędów, na jakie elegancka kobieta po sześćdziesiątce nie powinna sobie pozwalać.
1. Żółte zęby

Wybiel je, ale nie za mocno – nie tak, by oślepiać rozmówców. Subtelnie wybielone zęby ujmą ci 10 lat. Jeśli odstrasza cię koszt zabiegu, poproś kogoś, by przywiózł ci z USA paski wybielające Crest Whitening Strips.
2. Niemodne buty

Nie wiedzieć czemu kobiety po sześćdziesiątce często przestają zwracać uwagę na zmieniające się trendy obuwnicze. Wiek absolutnie nie usprawiedliwia rujnowania stylowej kreacji niemodnymi butami. Mam na myśli czółenka z wydłużonym noskiem i niskimi obcasami w kształcie klocka. Dziś nosi się obuwie na płaskim obcasie, więc na każdą stopę znajdą się gustowne buty. Zawsze modne są też wzory zwierzęce – patrz brytyjska premier Theresa May.
3. Niesforne siwe niespodzianki

Chodzi o pojedyncze siwe włosy sterczące np. w brwi, lub – uchowaj Boże! - na brodzie. Jeśli chodzi o siwiznę, to nie ma półśrodków. Wszystko, albo nic.
4. Nijakie kroje

Bezkształtne, lejące kardigany (prawdę mówiąc nie ma takiego kardiganu, w którym dobrze wygląda się po sześćdziesiątce), cukierkowate falbanki, nijakie wzory… wszystko to jest zakazane. Odważne, dobrze dobrane elementy – ekstrawaganckie marszczenia, wyraziste wzory – świadczą o pewności i znajomości siebie.
5. Byle jaka torebka

Im rocznikowo bliżej do czasów powojennej biedy, tym kobiecie trudniej zaakceptować, że torebka dobrej jakości musi kosztować. Potraktuj piękną torebkę jak biżuterię – zainwestuj (dla ciebie i córek) w coś z sieci, które zwracają uwagę na dobro zwierząt. Możesz zacząć od J&M Davidson. W Aspinal też znajdziesz nowoczesne klasyki w dobrym stylu.
6. Przesadnie starannie ułożone włosy

Z wiekiem włosy stają się bardziej suche i mnie podatne na układanie, dlatego często pojawia się pokusa używania coraz mocniejszych kosmetyków. Pamiętaj, że w tym przypadku im mniej, tym lepiej. Postaw na najlepsze cięcie, na jakie możesz sobie pozwolić (w Londynie nie ma lepszego stylisty niż Joel Concalves, który delikatnymi muśnięciami potrafi wyczarować fryzurę marzeń). Seria kosmetyków The Stemm Collection - szampon, odżywka i serum wzmacniające i zagęszczające włosy - marki Deciem, sprzedaje się jak świeże bułeczki, trzeba polować w przedsprzedaży (victoriahealth.com). Dam znać, gdy już przetestuję.
7. Usta pozbawione koloru

Najszybszą i bezbolesna kuracją na bezsenne noce i zły nastrój jest jasna, wyrazista szminka. Trzymaj się z daleka od ciemnych, gotyckich czerwieni i burgundów, wybierz rozjaśniające czerwienie wpadające w pomarańcz, koral i róż. Chilean Sunset z kolekcji Victorii Beckham dla Estee Lauder to moim zdaniem najpiękniejsza czerwień. Kate Finnigan, redakcyjna koleżanka, woli Parisian Red Bobbi Brown.
8. Zbyt dużo poprawek...

... sprawia, że wygląda się nienaturalnie, ale kilka kropelek (tak Robin Wright nazywa zastrzyki Botoxu) lub drobne wypełnienie mogą zdziałać cuda. Niektórzy eksperci ostrzegają jednak, że Botox może osłabiać mięśnie, a to może skończyć się obwisłą skórą. Najlepszą inwestycją jest dbałość o stan skóry: odpowiednia ilość snu, masaż i gimnastyka twarzy, a także dokładne jej oczyszczanie i regularne nawilżanie. Używaj delikatnych kosmetyków, nie przesadzaj z retinolem, pilingami i dermabrazją. Poszukaj w internecie informacji o pielęgnacji cery – np. porad Alexandry Soveral, specjalistki od masażu twarzy.
9. Zbyt dużo gimnastyki

Widziałaś te matki i babcie, które mają ciała bardziej wyrzeźbione, niż ich 20-letnie córki i wnuczki? Nie o taką figurę nam chodzi. Owszem, gimnastyka jest konieczna, ale nich to nie będzie katorga. Jak najwięcej spaceruj (w odpowiednim obuwiu!) i nie przejadaj się. Najlepiej we wszystkim zachować umiar. A jeśli musisz wybierać między snem, a gimnastyką, zawsze stawiaj na to pierwsze.
10. Nieodpowiedni fason spodni

Nie ma potrzeby męczyć się w nudnych, workowatych ubraniach, gdy do każdej figury można dobrać styl, który podkreśli jej atuty: szczupłą talię (wysoki stan, szerokie nogawki, przewiązywane w pasie) zgrabne kostki (rozszerzane nogawki nad kostkę), długie nogi (rozszerzane nogawki) czy krągłe biodra (lejące spodnie palazzo lub piżamowe). Każda sześćdziesięciolatka powinna mieć parę aksamitnych spodni – elegancka, nowoczesna alternatywa dla oklepanej czarnej spódnicy.
11. Okulary w tandetnych oprawkach

Odważne, wysokogatunkowe oprawki świetnie definiują look i podkreślają kości policzkowe, brwi i błysk w oku. Brak ci błysku w oku? Postaraj się regularnie badać wzrok. Jeśli to skutek bezsenności, spróbuj zdrzemnąć się w ciągu dnia. W porze lunchu wybierz się na spacer do parku. Jeśli nic nie pomoże, spróbuj kropli do zmęczonych oczu Vizulize.
12. Ponura szaroburość

Kreacje w szarym beżu, czyli taupe, wyglądają dobrze, pod warunkiem, że jesteś Włoszką, a twoja skóra ma płowy odcień. W przeciwnym razie zrezygnuj z szaroburości na rzecz bardziej ożywiających kolorów, które pozwolą odróżnić gdzie kończy się ubranie, a zaczyna twoja skóra. Z wiekiem zmienia się jej odcień i kolory, w których kiedyś było ci do twarzy, dziś mogą nie być korzystne. Na początek sięgnij po eleganckie kolory neutralne: szary, granatowy, czekoladowy brąz, delikatną butelkową zieleń. Nie bój się monochromii. Nie wszystkim służy, ale niektóre odcienie skóry bardzo zyskują, poza tym świetnie współgra z siwizną.
13. Rozczłapane adidasy

W dzisiejszych czasach haluksy, ostrogi, pronacja, płaskostopie nie są już wymówką. Jeszcze nigdy nie miałyśmy tak fantastycznego obuwia sportowego na wyciągnięcie ręki. Wybierz masywne, kolorowe, szalone buty sportowe.
14. Źle dobrany fason żakietu

Bywają kanciaste, bezkształtne, zbyt długie lub bez wyrazu. Hillary Clinton dokładnie przemyślała ten temat i wybrała wydłużający, nieco luźniejszy, elegancki coatigan (płaszcz i kardigan w jednym). Możesz się od niej uczyć.
15. Nieodpowiednia bielizna

Nie oszczędzaj na krawiectwie – i dobrej bieliźnie. Trzy słowa: Rigby & Peller.
16. Zakazane po czterdziestce, a co dopiero po sześćdziesiątce

Styl grunge, włosy w nieładzie, ”mamuśkowe” dżinsy, włosy w odcieniach oberżyny; tania, tandetna biżuteria; grube, niestaranne kreski pod oczami; zaniedbane paznokcie (zwłaszcza u stóp), topy na cienkich ramiączkach; cienkie, przezroczyste rajstopy; spódniczki mini i gołe nogi (OK, po czterdziestce jeszcze można), styl boho.
17. Gdzie powinnaś robić zakupy

Zara (kto powiedział, że mogą tam zaglądać tylko dwudziestolatki?) Massimo Dutti, Jigsaw, M&S Autograph, Cos, & Other Stories, H&M, Vince (świetny zestaw podstawowy), Whistles, Joseph, CH by Carolina Herrera (klasyka), Isa Arfen (ekscentryczne detale, luźne kroje), Roksanda (kobiece fasony, piękne kolory), Jacquemus (fantastyczne koszule, do których nie potrzeba już żakietu).
Obserwuj wątek
    • rawik-is-me Re: .....Po 60tce.... 08.04.17, 19:02
      Detoks z wykorzystaniem bulionu z warzyw

      Ten sposób na oczyszczenie organizmu z toksyn dedykowany jest osobom, które podejmują tę próbę po raz kolejny. Jest to metoda wymagająca, której może towarzyszyć uczucie głodu. Polega na piciu w ciągu dnia wyłącznie wywaru warzywnego (spożywamy go 6 razy, co 3 godziny). Jednorazowo możemy przyjąć 300 ml.

      Wywar z warzyw (powinny pochodzić z upraw ekologicznych) nie tylko usunie szkodliwe substancje, ale i nawodni organizm. Ponadto dostarczy cennych składników mineralnych, takich jak wapń, potas i magnez.
      Przepis na bulion warzywny

      Lista składników:

      3 litry gorącej wody,
      2 pęczki włoszczyzny: 2 pory, seler, 6 marchewek, 6 pietruszek, 2 cebule.

      Sposób przygotowania:

      Kroimy wszystkie warzywa w kawałki. Smażymy cebulę w łupinie na patelni do momentu, aż się zrumieni. Wszystkie warzywa wrzucamy do garnka i jeszcze przez chwilę podsmażamy, cały czas mieszając. Wlewamy wodę i przyprawiamy. Gotujemy na niewielkim ogniu, aż warzywa zmiękną. Na 10 minut przed zakończeniem gotowania możemy dodać natkę pietruszki lub jarmuż, które dodadzą wywarowi aromatu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka