mimbla.londyn
26.07.10, 17:20
"O tej podróży zaczęłam marzyć 5 lat przed wyjazdem... Nie tylko
marzyć, ale też zbierać materiały, szkicować plan podróży, szukać
ciekawych miejsc. Co rok myślałam że jadę, ale potem okazywało się,
że jeszcze nie przyszedł czas. Ale nie poddawałam się: jako
niepoprawna optymistka mówiłam sobie: to co fantastyczne lepiej mieć
przed niż za sobą, więc cieszyłam się że Sycylia na mnie czeka..
To podróż - wyprawa samotna (bo "meglio soli che mal
accompagnati...), spać miałam głównie w schroniskach młodzieżowych,
poruszałam się autobusami, rzadziej pociągiem no i pieszo, pieszo,
pieszo. Interesuje mnie głównie kraj, ludzie, życie, język,
zwyczaje, ulica, domy, tajemnica, morze, słońce... Zobaczyć,
dotknąć, poczuć, dojść, obejść, przejść..."
kolumber.pl/g/15467-Moja%20Sycylia%20-%20podróż%20samotna