Gość: mi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.02, 10:30 jezeli to zdjecie zrobione zostalo w wejherowie to ja jestem swiety mikolaj z oksywia to raczej bulwar Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: wankej@diztrikt.com Re: Masłoska rzondzi IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 19.09.02, 11:48 Zauwazylem, ze bardzo latwo dzis zaistniec w tzw. kulturze opisujac w groteskowy sposob tepych przedstawicieli tzw. marginesu spolecznego. Dobrym przykladem jest komiks Jez Jerzy. Niestety niesie to ze soba niedobre zjawisko pewnej generalizacji, bardzo niebezpiecznej i krzywdzacej. Maslowska (to tylko wrazenie, nie dotarlem jeszcze do ksiazki i raczej nie zamierzam - tekst o jej tworczosci wystarczajaco mnie zniechecil) opisujac stereotypowego dresiarza, a wiec mieszkanca betonowego getta, najwyrazniej dobrze sie bawi wytykajac mu wady. Mysle, ze to pojscie po najmniejszej linii oporu, bo ludzie pokroju glownego bohatera "Wojny" to bardzo skomplikowane osobowosci, na ktore oddzialywalo wiele czynnikow i mysle, ze dobrym pomyslem sa dla autorki studia psychologiczne (przydalyby sie tez socjologiczne) - moze tam dowiedzialaby sie wiecej na temat ludzkich reakcji na biede, problemy w domu i braki w wychowaniu. Dawniej w polskiej literaturze groteskowej poswiecalo sie miejsce wytykaniu wad tym najwiekszym, tym, ktorzy mieli okazje i predyspozycje by te wady przezwyciezyc. Sadze, ze pietnowanie najslabszych jest poprostu niesmaczne. Podkreslam, ze to tylko moje wrazenie na podstawie artykulu o zjawisku Maslowskiej, ale podejrzewam, ze sprawdziloby sie w rzeczywistosci. Ksiazki jednak nie kupie - wole pozostac ignorantem, chocby dla moich kolgow z silowni, tzw. dresiarzy, ktorym w glowie tylko anaboliki i dziewczyny... To przykre zjawisko zasluguje jednak na szersze spojrzenie, a zabawa tak tanim kosztem jest po prostu niesmaczna. Nie wspominajac o tym, ze stosowane przez autorke zabiegi formalne sa ograne i uzywane przez co drugiego tzw. alternatywnego pisarza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stereo Re: Masłoska rzondzi IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 19.09.02, 13:18 Smiem sie jednak z Szanownym Przedmowca nie zgodzic-wcale nie jest tak latwo w kulturze zaistniec, jak twierdzic, a juz na pewno nie w tak mlodym wieku i na tak szeroka skale-dodatkowo biorac pod uwage, jak maly naklad ma ta ksiazka i jak trudno sie w nia zaopatrzyc-mi sie szczesliwie udalo, i Tobie tez radze, zebys jednak do niej siegnal-Maslowska nie bierze tego o czym pisze z kosmosu-sama pochodzi z malego miasteczka, gdzie poza przesiadywaniem pod klatka z piwkiem i papieroskiem nie ma praktycznie zadnej alternatywy-musiala z koniecznosci koegzystowac z tzw. "dresami", wiec sila rzeczy przesiaknela ich jezykiem-co jednak najwazniejsze-ona nie bawi sie kosztem swocih bohaterow-ona przede wszystkim znakomicie bawi sie jezykiem, umiejetnie wykorzystac wiele jego mozliwosci, o ktorych, jak zauwazylem, jednak nawet alternatywni pisarze zapomnieli-to jest naprawde swietny debiut, moze nie genialny, jak mowi Pilch, ale naprawde warto spojrzec na to socjologiczne zjawisko (tj "dresiarstwo"), oczami kogos, kto zna ich jezyk Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wankej@diztrikt.com Re: Masłoska rzondzi IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 19.09.02, 14:03 przeciez nie chodzi mi tak bardzo o forme (przypominam, ze ciagle pozostaje w sferze domyslow i przypuszczen) ale o pogardliwy stosunek do zjawiska tzw 'dresiarza', a ksiazki nie kupie, bo autorka maluje jajka na wielkanoc na czarno Odpowiedz Link Zgłoś
crazy_fan Re: Masłoska rzondzi 26.09.02, 16:13 Wejherowo znam dość dobrze, bo często tam bywam. To sympatyczne miasteczko, a nie dziura-blokowisko. Są tam: park, amfiteatr, korty tenisowe, stadniny koni, sporo niezłych pubów wokół rynku, rzeka, lasy, wgórza. Że nie wspomnę o zabytkowych kościołach i kalwarii. Sporo jest też imprez muzycznych i plastycznych. Brak tylko kina (padło) i aquaparku (mieli zbudować). Poza tym to 30 min. do Gdyni i 45 min. do Dębek. Życzę wszystkim "nudy" w takiej "dziurze"! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KOT Re: Masłoska rzondzi IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 19.09.02, 19:44 Ależ to totalne ignoranctwo. Przecież Masłowska jest ciekawą osobowością literacką nie dlatego, że pisze o dresiarzach, tylko dlatego, że pisze ciekawie, że ma talent pisarski, o co w dzisiejszych czasach nie jest łatwo, bo pisze każdy kto może, najchętniej o sobie i w pierwszej osobie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: forumowicz Czytajcie forum o masłowskiej IP: *.itpp.pl 20.09.02, 00:46 Parę tam głosów poparcia. Wartych przeczytania: www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=151&w=2997869&a=2997869 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcin ostrowski uwaga uwaga nowa młoda książka rufen sie jetzt an IP: *.schindler.com 20.09.02, 12:33 Dzień dobry Jestem młodym urzędnikiem biurowym bez perspektyw na lepsze jutro. Pozwalam sobie skreślić te kilka słów o sobie tutaj, wchodząc w cudzą dyskusję, ale gdzie mam to zrobić ? Wydałem książkę pt "Wielkomiasteczkowość" którą muszę teraz sprzedać, bo pozaciągałem pożyczek i kupiłem jeszcze komputer, który spłacam. Dlatego wszystkich tych, którym nieobcy jest los ludzi takich jak ja, zapraszam na stronę www.blog.art.pl/karma gdzie można przeczytać fragment i zamówić jeżeli ktoś by miał ochotę całą książkę za 10 zł. Wiem, że pisząc takie rzeczy w środku literackiej dyskusji naruszam netykietę, ale powiedziałem sobie sam "Chłopie. Musisz się ośmielić, nikt się z tobą nie będzie patyczkował" Dziękuję za uwagę Marcin Ostrowski, lat 23, urzędnik biurowy, autor książki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: belle Re: uwaga uwaga nowa młoda książka rufen sie jetz IP: *.k.mcnet.pl 20.09.02, 13:23 i tak sie sklada, ze te ksiazke tez znam ;) ludzie, czytajcie ostrowskiego. wiecie jaka jest roznica miedzy maslowska i ostrowskim? oczywiscie, pisza inaczej, ale pisza w sumie to samo - o swoim pokoleniu. ona bardziej na zewnatrz, a ostrowski blizej siebie - i szczerzej przez to. a wiec ta roznica jest taka, ze on nie jest mloda laska i nie ma takich plecow. to zaden zarzut pod adresem maslowskiej - bo ja slusznie chwlaa i jej pomagaja. ale kurwa marcin jest tak samo dobry. polecam uwadze, zanim bedziecie lykac tylko to, co sie wam pod nos podsunie i powie, ze to dobre. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ashes Re: uwaga uwaga nowa młoda książka rufen sie jetz IP: *.chello.pl 20.09.02, 17:38 Gość portalu: belle napisał(a): > a wiec ta roznica jest taka, ze on nie jest mloda laska i nie ma takich plecow. Plecy ma spoko, gorzej z biustem ;) > kurwa marcin jest tak samo dobry. Jak nie lepszy. Ale nie będę się wypowiadać, dopóki nie przeczytam całej książki, to co czytałem w Przekroju nie przekonało mnie do końca. [a] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: condor pasa plecy maslowskiej? belle! opamietaj sie! IP: *.itpp.pl 20.09.02, 17:47 uwazasz, ze ona miala jakies plecy? wyslala kawalek powiesci duninowi, a on powiedzial, zeby pisala dalej! to są twoim zdaniem plecy? że niby panna z castingu? belle, tego sie po tobie nie spodziewałem. na tym rynku jest po prostu totalny głód czegoś dobrego i autentycznego, więc się wszyscy rzucili. Bo poza tym jest pan Varga i kumple w GW, którzy go promują. I sami swoim. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: # Re: uwaga uwaga nowa młoda książka rufen sie jetz IP: *.if.uj.edu.pl 23.09.02, 17:42 Ja tylko chcialem powiedziec o ksiazce internetowej, ktora znajduje sie: soyan.republika.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: condor.pasa Re: Masłoska rzondzi IP: *.itpp.pl 20.09.02, 00:38 Koles, szokujące są twoje słowa. Jeśli nie przeczytałeś tej książki, to nie zabieraj głosu w dyskusji. Bo się kompromitujesz. A proza Masłowskiej to arcydzieło - jeśli zniechęcił cię tekst w Gazecie sięgnij po felieton Pilcha z ubiegłego tygodnia lub ubiegłotygodniowy Przekrój. Może zrozumiesz, że to nie jest jakieś tam żartowanie sobie z marginesu społecznego. To bezprecedensowy talent literacki. Mistrzostwo posługiwania się polszczyzną dawno nie spotykane i brawura socjologiczna najwyzszej próby. Jak przeczytasz, to pogadamy! I więcej skromności w ferowaniu wyroków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: belle Re: Masłoska rzondzi IP: *.k.mcnet.pl 20.09.02, 12:50 izi, izi ma talent, nie da sie ukryc, ale z tym mistrzostwem to spokojnie panie i panowie. tak sie sklada, ze jako jeden z pierwszych mialem moznosc zapoznania sie z tymi tekstami. ustalmy - tam jest chaos. czesciowo wynika to z fabuly/rysu postaci, ale miejscami autorka leci 100km/h w dol i gubi kontrole. nie da sie ukryc, ze ma pazur i nie da sie tez ukryc, ze trafila pod dobre skrzydla i zyskala dobre wsparcie w postaci tu i owdzie uznanych autorytetow. mam nadzieje, ze dzieki temu nie stanie sie po prostu kolejna piszaca kobieta o kobiecych sprawach, tylko pojdzie swoja droga. ale dajcie jej (i sobie) troche luzu. + nie unoscie sie i nie odsadzajcie od czci kazdego kto ma iina opinie niz wy. koko? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rysiek Re: Masłoska rzondzi IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 20.09.02, 17:02 powiedzialem kurwa, ze nie przeczytam, powiedzialem tez dlaczego, mam napisac ci wielkimi literami? Odpowiedz Link Zgłoś
zdzicha Re: Masłoska rzondzi 24.09.02, 22:54 Ale o jaki talent chodzi? I o co w ogóle? Takim językiem to by mój chomik napisał jakbym mu wrzuciła do klatki długopis. Przeczytałam fragment książki dostępny gdzieś tam w sieci i nie powiem, interesujące jest to jak pójście do nowej knajpy, którą się odwiedza tylko dwa razy - pierwszy i ostatni. Recenzja Pilcha z tym mistrzostwem w posługiwaniu się językiem - coś o miażdzeniu pisał i coś jeszcze - nie powiem, zaintrygowała mnie, ale jak tylko przeczytałam stronę tej niby literatury, to juz wiedziałam z czym mam do czynienia. Mistrzostwo świata to to nie jest, po prostu coś, czego jeszze nikt nie opisał na papierze i nie podetknął komuś innemu do przeczytania, a ten ktoś inny się zachwycił z przyczyn blizej nie znanych. Do napisania takiego "dzieła" wystarczy kartka, długopis i znajomość tematu. /Tak własnie patrzę, co mój chomik z tym długopisem wyprawia, a on chyba słownik jakiś chce. Odpowiedz Link Zgłoś
hokusai Re: Masłoska rzondzi 27.09.02, 20:28 zdzicha napisała: > Ale o jaki talent chodzi? I o co w ogóle? Takim językiem to by mój chomik > napisał jakbym mu wrzuciła do klatki długopis. A nie moglabys chomikowi podstawic klawiatury? Odpowiedz Link Zgłoś
zdzicha Re: Masłoska rzondzi 04.10.02, 17:34 hokusai napisała: > A nie moglabys chomikowi podstawic klawiatury? Właściwie czemu nie, tylko, ze on jest malutki i musiałby się nabiegać po tej klawiaturze jak dziki jeż, zanim by coś sklecił sensownego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tgta Re: Masłoska rzondzi IP: *.supermedia.pl / *.cza.warszawa.supermedia.pl 28.09.02, 17:36 Gość portalu: condor.pasa napisał(a): > A proza Masłowskiej to arcydzieło - jeśli zniechęcił cię tekst w > Gazecie sięgnij po felieton Pilcha z ubiegłego tygodnia lub > ubiegłotygodniowy Przekrój. Może zrozumiesz, że to nie jest > jakieś tam żartowanie sobie z marginesu społecznego. To > bezprecedensowy talent literacki. Mistrzostwo posługiwania się > polszczyzną dawno nie spotykane i brawura socjologiczna > najwyzszej próby. Mam nadzieje, ze to jest ironia (z tym talentem) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Slovak Re: Masłoska rzondzi IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 27.09.02, 18:21 Zgadzam sie w kazdym calu z madrym mejlem mego poprzednika chce jeszcze dodac ze dzis gdy nic nie jest czarno-biale zauwazam tesknote za taka dychotomia swiata i mysle ze dresiarze jako subkultura tez zostali prze te nostalgie stworzeni smiac mi sie chce jak widze wielu mlodych ludzi ktorzy legitymuja swoja "elitarna intelektualnosc" w opozycji do wyimaginowanych (w sensie calosci) dresiarzy przestanmy z pogarda spogladac na ludzi ktorym, niekonicznie z ich winy, nie powiodlo sie patrzec na swiat tak jak bysmy chcieli zeby udowodnic ze jest sie "glebokim" (tu smiech) lepiej zmienic taktyke i miast niekonstruktywnej krytyki zajac sie dyskusja i wymiana pogladow z ludzmi ktorzy wg nas sa nam rowni :) Odpowiedz Link Zgłoś
hokusai Re: Masłoska rzondzi 27.09.02, 20:24 Ksiazki nie czytalem, ale chetnie sie wypowiem.....Moze najpierw przeczytaj, a potem komentuj? Odpowiedz Link Zgłoś
hokusai Re: Masłoska rzondzi 27.09.02, 20:27 hokusai napisała: > Ksiazki nie czytalem, ale chetnie sie wypowiem.....Moze najpierw przeczytaj, a > potem komentuj? OOps, to byl komentarz do pierwszego postu wankej-a Odpowiedz Link Zgłoś
pasisyn Re: Masłoska rzondzi 28.09.02, 16:29 Czlowieku lepiej sie merytorycznie ustosunkuj do tego co kolega napisal, a nie zapodawaj frazesow typu "nieczytales nie mow". Jak dobrze sie wczytales, nasz szanowny przedmowca nie krtykowal ksiazki, tylko wszystko co sie dookola niej dzieje i to, co zdazyl sie o autorce i jej sukcesie dowiedziec. Ja tez nie czytalem ksiazki a wypowiadac sie bede, bo to nie tylko problem literatury, ale spoleczny i czuje, ze i mnie dotyka niezaleznie od twych inwektywow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: acur Re: Masłoska rzondzi IP: *.interkom.pl / *.interkom.pl 28.09.02, 16:50 Gość portalu: wankej@diztrikt.com napisał(a): > Mysle, ze to pojscie po najmniejszej linii > oporu, a co to za linia? ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: j Re: Masłoska rzondzi IP: *.firma / 192.168.20.* 20.09.02, 10:23 wankeju drogi, zajrzyj do książki, bo w prasie to pierdolą bez sensu. W książce nie ma naigrywania sie z dresiarstwa, nie ma obesrwacji socjologicznej - to by umniejszało i niestety ukierunkowywało, a literaturze to szkodzi zdecydowanie. To spójna całość, przełożenie rzeczywistości na słowa. Często naprawdę opada szczena. Nawet nie zdajesz sobie sprawy jaką siłę mają zdania Masłowskiej - to walec językowy. Są grube, ciężkie, mocne, a jak pointa pierdyknie, albo halun się przytrafi to broń boże. Zajrzyj chłopie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: belle Re: Masłoska rzondzi IP: *.k.mcnet.pl 20.09.02, 12:59 i tu obaj macie racje ksiazka nie nabija sie z dresiarzy, choc, nie da sie ukryc, ze tak sie ja reklamuje. i tu sie zgodze z wankejem - to jest jechanie po wytartych kliszach. jak ktos fajny, to czyta ksiazki nominowane do nike, a jak kiepski to dres, disco i britney spears. niestety. to smutne, ze tak trudno wyjsc choc troche ponad te kilka hasel. tym bardziej, ze monologi glownego bohatera cokolwiek mijaja sie z problemami, czy ogolnie swiatopogladem "dresa". to jest w ogole sciema - to zachwycanie sie / szacunek / litowanie - ze male miasto i nie ma wyboru i wszyscy musza byc razem. tak jest na kazdym osiedlu, a kto tylko podsluchuje, pozniej tylko STYLIZUJE, a nie uzywa zywego jezyka. masloska ma talent, fajnie pisze i robi to wrazenie. ale jak powiedzial madry czlowiek - "nie dorabiajmy piz**ie uszu". z powazaniem belle Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wnakej aka rysiek Re: Masłoska rzondzi IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 20.09.02, 17:09 jak tak, to przpraszam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wankej@diztrikt.co Re: Masłoska rzondzi IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 20.09.02, 17:13 halun? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: j Re: Masłoska rzondzi IP: *.firma / 192.168.20.* 21.09.02, 11:56 a widzisz, czeba panie przeczytać, to będziesz wiedział, co to halun, zresztą można się domyślić ino wyobraźni i jeszcze raz wyobraźni i umiejętności kojarzenia poczeba. Masłowska to ma i to jak, a wankej aka rysiek - nie. RYCHU DO KSIĘGARNI!! RYCHU DO KSIĘGARNI!!!! Nie jestem z nikim związany "kapitałowo" ani umysłwo poprostu lubię dobre książki o Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szymeks@gazeta.pl Re: Masłoska rzondzi IP: *.chomiczowka.net.pl 21.09.02, 16:21 Gość portalu: j napisał(a): > w prasie to pierdolą bez > sensu. W książce nie ma naigrywania sie z dresiarstwa, nie ma > obesrwacji socjologicznej - to by umniejszało i niestety > ukierunkowywało, a literaturze to szkodzi zdecydowanie. To > spójna całość, przełożenie rzeczywistości na słowa. Często > naprawdę opada szczena. Otóż to! Silny - "tępy dresiarz"? To chyba pan Staszewski nie wie, kto to taki jest dresiarz. Coś usłyszał, coś tam gdzieś przeczytał, skojarzyło mu się... i zobaczył w narratorze i dresiarza. Poszła wieść po kraju, że oto mamy literacki zapis dresiarskiego stanu świadomości, że to taki "realizm z blokowiska", generalnie kawałek rzeczywistości jeszcze nieopisanej, wciąż więc wielu zatroskanym intelektualistom mało znanej, a intrygującej. Powtórzę za J.: "W książce nie ma naigrywania sie z dresiarstwa, nie ma obesrwacji socjologicznej". Mam nadzieję, że dziennikarze, publicyści, ludzie, którzy nie chcą dostrzec, że b a r i e r a w i e k u - niestety! - oddziela ich od zrozumienia książki Masłowskiej na tyle głębokiego, by z pełnym przekonaniem nazywać świat przedstawiony "Wojny...". Nie znaczy to oczywiście, że nie jest to książka dla każdego (bez względu na wiek) kto ceni literaturę w unikalny sposób przekładającą rzeczywistość na słowa. Mi szczena opadła. (W "Wojnie..." jest wiele bardzo zabawnych fragmentów. Mój ulubiony - wjazd dwuosobowej drużyny imienia Matki Amfetaminy - Silnego z Lewym - do Mc Donaldsa i tego późniejsze konsekwencje. Wróżę autorce rychłe propozycje ze świata filmu (byle tylko nie Wajda!). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: j Re: Masłoska rzondzi IP: *.firma / 192.168.20.* 24.09.02, 11:00 zajebista jest też ta Ala, choć nie jest to coś jak wyarzenie w Mc Donald, ale najbardziej śmiałem sie właśnie z tej panny. Jest to trochę przejaskrawione,ale takiech lasek jest bardzo dużo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: V Re: Masłoska rzondzi IP: *.if.uj.edu.pl 21.09.02, 13:40 Jasne. Jak po masle. Zeby to tak.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fanella Re: Masłoska rzondzi IP: *.who.vectranet.pl / 10.6.0.* 22.09.02, 22:00 Przy całym niezaprzeczalnym talencie Masłowskiej wkurza mnie sposób, w jaki przestawia się jej osobę w mediach; chodzi mi m.in. o robienie z fajnego, rozwijajacego sie miasta (nie żadnego miasteczka !!!), jakim jest Wejherowo, jakiejs zapadlej dziury, gigantycznego blokowiska pelnego dresow i ludzi bez zadnego pomyslu na zycie. Z Wejherowa tylko rzut beretem do Trojmiasta , gdzie dzieje sie naprawde duzo, wiec smieszne jest kreowanie tej dziewczyny na mieszkanke jakiejs szarego, beznadziejnie smutnego miejsca, bo to po prostu przeklamanie. To jest tylko bardzo zdolna dziewczynka z raczej bogatego domu, a nie ofiara betonowej pustyni. I tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: - Re: Masłoska rzondzi IP: *.if.uj.edu.pl 23.09.02, 17:20 Kiedys tak pisalo sie o klubach (to znaczy, tak pisali ich szalikowcy). Wisla rzadzi, Legia rzadzi, etc. Ten rodzaj slawy... Tylko czemu wplatuja sie w to dorosli podtatusiacze z redakcji doroslego pisma? Odpowiedz Link Zgłoś
wazi Re: GAZETA rzondzi 23.09.02, 10:17 "(...)A z drugiej strony anarchizująca nastolatka, która jedzie do Poznania na koncert zjawiskowego zespołu Cool Kids of Death i nocuje w tamtejszym squocie (pustostanie zajmowanym przez punkową społeczność). Obecność zespołu Cool Kids of Death - okrzykniętego już "głosem młodych" - jest w tej historii nieprzypadkowa. Jego wokalista, a zarazem niezły komiksiarz Krzysztof Ostrowski projektował okładkę "Wojny..." (...)" no cudownie! teraz boje sie, że jak otworze słoik z musztardą, usłyszę jakiś kawałek CKoD. boje sie, że zamiast rozkładów jazdy autobusów, na przystankach są teraz porozwiezane manifesty Kuby Wandachowicza. boje sie, że pojawi sie niebawem specjalne wydanie GAZETY z dołączoną płytą CKoD, fragmentami ksiązki Masłowskiej i paczką czpisów. boje sie, że GAZETA traktuje nas jak stado baranów i próbuje wykreować liderów słynnej już "Generacji Nic". czym innym jest debata o zjawisku, a czym innym podrzucanie nowych "idoli". smutne to... sięgnę po książkę masłowskiej, ale płyty CKoD i czipsów nie kupię!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: j Re: GAZETA rzondzi IP: *.firma / 192.168.20.* 23.09.02, 18:34 ten zespół COKD jest tragiczny, bzdurne teksty, o muzyce lepiej nie wspominać, to jest dopiero sztuczna promocja. I to zgrywanie się na total andergrant czyli dopisek: materiał zarejestrowany wbloku na 11 piętrze czy coś tam, siara Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: condor pasa Re: Nie mieszajcie Masłowskiej z Gazetą IP: *.itpp.pl 24.09.02, 00:15 Co innego gazetowe zakusy na zawłaszczenia sukcesu i talentu tej dziewczyny, co innego ona i jej książka. Gazeta sucks, "Wojna..." rules! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: j Re: Nie mieszajcie Masłowskiej z Gazetą IP: *.firma / 192.168.20.* 24.09.02, 11:02 i właśnie oto chodzi kondorze, racyja. Odpowiedz Link Zgłoś
crazy_fan Re: Masłoska rzondzi 26.09.02, 12:02 odkryłem właśnie podobną dyskusję w jej rodzinnym miasteczku: www.wejher.pl Odpowiedz Link Zgłoś
kropka. Re: Masłoska rzondzi 27.09.02, 19:32 czytając niektóre posty aż się prosi, żeby napisać "za moich czasów to byłoby nie do pomyślenia". A najbardziej wzruszają mnie wypowiedzi "nie czytałem, wiem o co chodzi, nie przeczytam". Baaaaaaardzo sensowne. Dziewczyna ma 19 lat, brała udział w paru konkursach literackich i z sukcesami. Napisała książkę o swoim pokoleniu w swoim otoczeniu, o subkulturze którą zna, wśród której żyje, a którą dorośli odrzucają. Dlaczego? Bo jej nie znają. Bo żaden szacowny obywatel nie będzie zadawał się z dresiarzem i swoim dzieciom też nie pozwoli. No to skąd ma ją znać? A ciekawa nadzwyczaj, wbrew pozorom. A pretensje do autorytetów, że promują tę małą wydają mi się śmieszne. Dziewczyna zdolna jak jasna cholera, ma pazur literacki, że pozazdrościć i jak trafnie powiedział o niej któryś z kolegów: nie musi brać narkotyków, bo ona tak ma w naturze. To kiedy można zacząć ją promować? Na 50-te urodziny? I jeszcze jedno. Nie wymagajmy od 19-latki, żeby pisała z dojrzałością Iwaszkiewicza o doświadczeniach Pilcha. Wszystko w swoim czasie. Książka bardzo mi się podoba. Paru ciekawych rzeczy się dowiedziałam, parę razy wzruszyłam, czasem roześmiałam w głos. Szczerze polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Przedszkolak Maslowska ma talent, Gazeta sie wyglupia IP: *.debniki.sdi.tpnet.pl 28.09.02, 15:57 M. ma talent, naturalny, zywy talent opowiadania i podsluchania jezyka. Ale przyrownywanie jej do Kafki i Lampedusy(patrz dzisiejsze WO) dowodzi pelnej bezradnosci intelektualnej dziennikarzy. Nie wiedza jak wypromowac samorodny talent, wiec siegaja do kalek. A naprawde to promuja kumpla-wydawce. Podejrzewam ze Maslowska dostanie grosze za ksiazke, a nie poprzadna umowe za porzadne pieniadze.Uapdajaca Lampa i Iskra Boza podniesie sie na nogi. Dobrze by bylo gdyby Maslowska tez podniosla sie na nogi i spojrzala z pogarda na starcow z GW, udajacych nastolatkow.I napisala o tym kolejna powiesc, co skadinad zapowiada. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maja Re: Maslowska ma talent,ale czy wart czytac wojne IP: *.magic-net.pl 28.09.02, 20:13 szczerze mowiac nie rozumiem ogolnego zachwytu, ktory zapanowal nad zjawiskiem pani Maslowskiej. Generalnie posiada ona naturalny talent, potrafi plastycznie wladac jezykiem pisanym, ale nie widze sensu czytania tej ksiazki, jesli chce posluchac zywego dresiarskiego dialogu, wystarczy, ze przejde obok jednego z tysiecy trzepakow czy tysiecy lawek w moim miescie. Czy zapoznanie sie z ta "kultura" naprawde wniesie cos do mojego zycia? Nie sadze. Mimo to z przyjemnoscia przeczytalabym inny utwor pani Maslowskiej, o innej tematyce. Moze w przyszlosci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LadyBlue wolę zeby nie rzondziła IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.09.02, 21:37 za dużo huczku wokół tej panny. tyle jest na świecie lepszej literatury, a tu taki szum. ksiażki nie kupię, moze przeczytam, ale nie obiecuję. fragmenty i to, co pokazała w wywiadzie mnie odrzuca. Odpowiedz Link Zgłoś
dragonn Maslowska przeczytam. 28.09.02, 23:41 Intrygujace - dla mnie to wszystko co sie dzieje teraz( CKOD, Generacja Nic, Maslowska) jest bardzo intrygujace, czy to jest glos pokolenia ??? Szczerze przyznam ze pod wieszkoscia z prezentowanych pogladow na swiat przez Wandachowicza moge sie podpisac. Boje sie jednak jednogo, mianowicie tego aby nie zapanowala moda na Wandachowiczow, wielu moze podchwycic rozumowanie bo bedzie im sie wydawalo ze przez to stana sie elitarnymi, bystrymi obserwatorami -inteligentami. Ksiazke przeczytam, zaintrygowala mnie Maslowska, nie wiem jakie wartosci moge tam znalesc, wiem teraz napewno ze dostarczy mi ona duza dobrego humoru, sprawdze tez czy ten caly zgielk nie jest tylko zabiegiem marketingowym - niestety mam cos zepsute i wszedzie doszukuje sie komercji w jej zlym wymiarze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DSD Re: Maslowska przeczytam. IP: 212.33.88.* 01.10.02, 10:26 > Intrygujace - dla mnie to wszystko co sie dzieje teraz( CKOD, Generacja Nic, > Maslowska) jest bardzo intrygujace, czy to jest glos pokolenia ??? Szczerze > przyznam ze pod wieszkoscia > z prezentowanych pogladow na swiat przez Wandachowicza moge sie podpisac. Kuba W. napisal bardzo osobisty tekst. Zrobil to jezykiem ktory mi akurat nie bardzo sie podoba ('polszczyzna zeromszczyzna'), tekst mozna uznac za przejaw lekkiego infantylizmu albo starego jak swiat weltszmercu mlodego czlowieka ('to trzeba pracowac i nic nie przychodzi latwo? buuuu..., a ja myslalem ze bedzie inaczej'), ale glanowanie Kuby W. tylko z tych powodow jest troche nie na miejscu. Z drugiej strony robienie z niego 'glosu i sumienia pokolenia' (a moze - puk, puk, puk! - 'autorytetu moralnego') jest rowniez troche nie na miejscu. Dla wiekszosci pokolenia mozliwosci Kuby W. sa nieosiagalnym marzeniem, a jego aspiracje brzmia jak widok nieziemskich lasek z Playboya sprzedawanych jako 'dziewczyny z sasiedztwa'. > Boje > sie jednak jednogo, mianowicie tego aby nie zapanowala moda na Wandachowiczow, > wielu moze podchwycic rozumowanie bo bedzie im sie wydawalo ze przez to stana > sie elitarnymi, bystrymi obserwatorami -inteligentami. W Rzczpspltj ktos okreslil cala dyskusje wywolana przez Kube W. 'Tacy mlodzi a juz kabotyni' :-) Odpowiedz Link Zgłoś
dragonn Re: Maslowska przeczytam. 08.10.02, 00:48 Jesli o chodzi o jezyk ktorym Wandachowicz napisal artykul to nie moge sie nie zgodzic z Toba-razi. Ostatnio sie wkurzylem, do dyskusji w wyborczej wlaczyla sie Maslowska, to juz przegiecie, z drugiej strony trudno bylo sie tego niedomyslic ze predzej czy pozniej sie tam pojawi, mimo wszystko przegiecie. Odpowiedz Link Zgłoś
werw Re: Maslowska przeczytam. 03.10.02, 09:34 dragonn napisał(a): Szczerze > przyznam ze pod wieszkoscia > z prezentowanych pogladow na swiat przez Wandachowicza moge sie podpisac. To inaczej niż ja: prawdę mówiąc ciężko by mi było przedstawić główne tezy tego artykułu, podobnie jak i większości innych artukułów z tej serii. O czym to właściwie było? O problemach dojrzewania? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mądra głowa PRZECZYTAŁAM IP: *.ipartners.pl 02.10.02, 22:49 Właśnie przeczytałam tą książkę. Właśnie skończyłam. A teraz przeczytałam to forum - jakie to fajne. Fajne, bo coś się dzieje. Dyskusja o drechach, o literaturze, o błyskotliwym debiucie, o pięknym Wejherowie. Wspaniale! I chyba o to własnie chodzi - żeby trafiać na takie ksiązki po których mózg pracuje, człowiek ma coś do powiedzenia i może porozmawiać z każdym. I jeszcze można się pośmiać. Jak dla mnie zjawisko tzw. dresiarzy jest bardzo enigmatyczne - właściewie nie wiem do końca o kogo chodzi. o tych co łażą w drechach? O tych co siedzą pod moim blokiem i piją piwko co wieczór od lat nastu? Czy o tych co są niedokształceni, niedofinansowani i z wielu różnych powodów mają ciężkie życie, które urozmaicają sobie kulturalnym gównem. Nie rozumiem dlaczego ktoś nie chce przeczytać tej książki. Jest bardzo ciekawa i napisana, przynajmniej dla mnie w sposób bardzo ciekawy. A w Gazecie Wyborczej nie pracują, wbrew pozorom, stare dziadki. Najwięcej tam chyba ludzi pod trzydzieche. Widziałam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Przedsz. Re: PRZECZYTAŁAM IP: *.debniki.sdi.tpnet.pl 04.10.02, 20:25 Po trzydziesze i to grubo - i rownie grubo udających, ze sa przed trzydziecha. Tez widziałem.Leszczynski w IDOLU;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grigorij golarkin Re: PRZECZYTAŁAM IP: proxy / 64.132.60.* 11.10.02, 22:47 Najlepsze jaja, ze tak wyraznie tutaj widac dwa skrajne rodzaje reakcji (ok, trzy): raz, oburzone glosy, ze taki ten caly panie dresiarski belkot, to nie niest literatura, panie, bo w literaturze ma byc ladnie, a to jest brzydkie i nie o mlodych ludziach, "Madame" tego tam jak mu tam panie, to bylo ladnie napisane o mlodych ludziach. Dwa, inteligencki zachwyt ludzi z okolic mediow, GW, zgredow jednym slowem, ktorzy sie buzuja, juz to egzotyka spod blokow, juz to (na zasadzie kontrastu) swoja olimpijska pozycja dziesiec tysiecy stop ponad smierdzaca dresosfera, ale od Hlaski tak bylo, fascynacja szlachetnym dzikusem, tylko tym razem nie z fiutkiem, tylko z pipka na wierzchu. I jest na szczescie trzeci watek: ludzie, ktorzy mowia Odpowiedz Link Zgłoś