Dodaj do ulubionych

Prima Charter...

30.07.07, 13:02
Po ostatnich rewelacjach dotyczących tych linii w mediach nie ukrywam, że
zaczynam być coraz bardziej podenerwowana. Lecę nimi z Itaki we wrześniu do
Turcji i mam poprostu stracha.
Chyba za dużo czytam na forum i dochodzę do wniosku, że lepiej nie wiedzieć i
czekać co będzie...
Czytałam już że ich samoloty to porażka, zniszczone, duszne i ciasne.
Notorycznie się spóźniają i teraz na dodatek, że awaryjne...
Nie przejmowałabym się tak, gdyby nie fakt, że w tym roku lecę z synkiem i to
ma być jego pierwszy lot w życiu - chciałam, żeby go mile zapamiętał a nie
zraził się i rozczarował...

Czy ktoś może napisać cokolwiek optymistycznego?
Obserwuj wątek
    • Gość: eric Re: Prima Charter... IP: *.gdansk.agora.pl 30.07.07, 13:41
      doleciałem na Zakynthos bez żadnych problemeów i opóźnień, byłem tam 2 tyg. w
      połowie pobytu mnie zmroziło, bo zawróicili ludzi mająych wracać do Polski,
      gdyż w samolocie zepsuło się podwozie, musiał awaryjnie lądować w W-wie w
      asyście straży pożarnych i karetek, bo była groźba, że będzie lądowal na
      brzuchu....
        • Gość: pixi Spokoj na pokladzie! :) IP: *.euv-frankfurt-o.de 30.07.07, 14:19
          Wszystkim potencjalnym pasazerom tych linii polecalbym zdrowy rozsadek i nie
          wpadanie w panike. Linie jako linie to chyba bezpieczne sa, bo inaczej
          znalazlyby sie na czarnej liscie blyskawicznie. W koncu nie sa to linie z
          jakiegos malego afrykanskiego panstewka, gdzie nie ma stosownej kontroli! Nie
          ma chyba jednak watpliwosci, ze plan lotow maja napiety do granic przyzwoitosci
          a przy prawdopodobnie bardzo malej flocie mozliwosci manewru sa znikome i stad
          te opoznienia.
          Ale tez w przesadny optymizm bym nie wpadal!Ktos radosnie napisal wczesniej (w
          odpowiedzi na potrzebe wparcia duchowego od innych), ze 90 procent lotow jest
          punktualnych. Pytam: skad to dokladnie wiadomo? Czy linie te publikuja
          statystyki? A jesli nawet tak, to co to za pociecha, gdy (jesli wierzyc tym, c
          tu niektorzy napisali) podroz potrafi sie odwlec o 24 godziny! Procentowo to
          tylko 10 procent spoznionych lotow, ale dziekuje za 24 godzinne spoznienie!)
          Komus sie udalo, ktos mial pecha - i tak nawzajem mozna sie w nieskonczonosc
          przekonywac...
          Zalecam sppokoj na pokladzie! :) To loteria i kropka! .
      • Gość: Gość Re: Prima Charter... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.07, 20:37
        Gość portalu: eric napisał(a):

        > doleciałem na Zakynthos bez żadnych problemeów i opóźnień, byłem tam 2 tyg. w
        > połowie pobytu mnie zmroziło, bo zawróicili ludzi mająych wracać do Polski,
        > gdyż w samolocie zepsuło się podwozie, musiał awaryjnie lądować w W-wie w
        > asyście straży pożarnych i karetek, bo była groźba, że będzie lądowal na
        > brzuchu....

        A skąd masz takie rewelacje? Muszę Ci powiedzieć, że to co napisałeś nie jest
        prawdą. Nie było żadnych problemów z podwoziem, nie było żadnego lądowania
        awaryjnego w asyście straży pożarnej czy karetek. Prawdą natomiast jest to, że
        samolot zamiast w KTW wylądował w WAW. Bardzo nieładnie się zachowujesz
        opowiadając takie głupoty gdyż straszysz ludzi i oczerniasz firmę.
        • Gość: eric Re: Prima Charter... IP: *.gdansk.agora.pl 31.07.07, 14:02
          nie straszę i nie oczerniam, tylko piszę dokładnie to co nam rezydnet
          powiedział na zakynthos odnośnie 24-godzinnego opóźnienia, najpierw
          poinfornował że zespuł się silnik, potem powiedział, że przyczyną było awaria
          podwozia, chyba nie była to mała usteka, skoro nie mogli wylądeować w katowiach
          i potrzebny był długi pas jak w warszawie
          moje przeloty były udane, ale sam najadłem się strachu myśląc o powrociew primą
                  • Gość: Lipski Re: Prima Charter... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.08.07, 15:13
                    w kwesti formalnej - przykladowe tu bezpieczniki do 757 ku ogolnej frustracji
                    nie rosna na drzewach . Nie sa tez sprzedawane w sklepach z czesciami do
                    ciezarowek i ciagnikow. Tak ogolnie to bardzo malo jest takich sklepow ( o ile
                    wogule istnieja) gdzie wchodzisz i mowisz bezpiecznik poprosze do 757 alo 737 i
                    pani pakuje w szary papier i mowi - prosze 9.90 sie nalezy . Bezpiecznikow nie
                    kupuje sie tez na lotniskach - pan ktory nalewa paliwo nie krzyczy do pilota -
                    Panie szybe panu umyc i sprawdzic olej i bezpieczniki ?
                    Niestety troche to trwa - dolozywszy strefy czasowe wychodzi ze glupi
                    bezpiecznik leci 24h
                      • frequentflyer Re: Prima Charter... 01.08.07, 23:56
                        nic nie napisałeś sensownego ani prawdziwego ale widzę że duma cię z tego powodu
                        rozpiera. jeżeli na daną częśc musisz czekać 24 czy 48 h, bo szybciej się nie
                        da, co komu po światłej radzie względem co się lepiej opłaca?
                        • carnivore69 Re: Prima Charter... 02.08.07, 11:47
                          Troche sie moim zdaniem zagalopowales, nie przedstawiajac przy tym zadnego
                          argumentu przeciw.

                          Po pierwsze, jesli jakis projekt jest technicznie wykonalny (a stworzenie
                          systemu zapasow bezpiecznikow z dostawa w ciagu max 24h jest) i oplacalny (o tym
                          zaraz), to pisanie o tym, ze "nie da sie" jest dowodem niezrozumienia
                          podstawowych mechanizmow rynku.

                          Skrocenie czasu dostawy o 1-2 doby jest w przypadku owych bezpiecznikow
                          oplacalne. Zalozmy, ze bezpiecznik taki przepala sie srednio raz na 10 lat,
                          koszt kapitalu to 15%, a dzienny koszt przestoju samolotu to $10k (sam leasing
                          B757 to w normalnej sytuacji $5k, tu musisz wynajac na "zaraz" - i to w 'high
                          season' - samolot z zaloga). Nawet spolce lotniczej oplacaloby sie trzymanie
                          takiego bezpiecznika w magazynie (i ponoszenie kosztu zamrozonego kapitalu),
                          gdyz w przypadku awarii calkowity koszt rowna sie wtedy wylacznie jego
                          dzisiejszej cenie. W przypadku gdy bezpiecznika nie ma i czekasz dodatkowe 48h,
                          koszt na dzis to 0.4 (czynnik dyskontujacy rowny 0.1/(0.15 + 0.1)) razy suma
                          kosztu bezpiecznika, ktory i tak musisz poniesc, oraz kosztow dwudniowego
                          przestoju. Mozesz sobie policzyc, ze jesli bezpiecznik ow nie kosztuje wiecej
                          niz $13k, firmie oplaca sie go trzymac na stanie non-stop. A teraz wyobraz
                          sobie, ze masz do czynienia z duza firma obslugujaca 100 samolotow.
                          Prawdopodobienstwo tego, ze 20 z nich bedzie w ciagu 48h potrzebowalo owych
                          bezpiecznikow jest zaniedbywalne, wiec wystarczy trzymac ich 20. A oplaca sie to
                          wtedy nawet, jesli koszt jednostkowy wynosi juz $65k.

                          Ergo - fakt, ze czegos "sie nie da" swiadczy tylko o jakosci umow zawieranych i
                          decyzji podejmowanych przez management firmy. Nie ma natomiast za wiele
                          wspolnego z realiami rynku i mozliwosciami posiadanymi przez sprawnie
                          dzialajacych operatorow. (A poziom uslug oferowanych przez takowych jest
                          przyjetym w dyskusji punktem odniesienia.)

                          Pzdr.
                          • frequentflyer Re: Prima Charter... 02.08.07, 12:46
                            jak się ma jeden samolot, składający się z kilku milionów części, który to
                            samolot w każdej chwili mogą ci odebrać jak nie zapłacisz raty leasingowej, nie
                            stać cie na utrzymywanie magazynu innych niż absolutnie najpotrzebniejsze części
                            do tego samolotu, bez względu na twoje wzruszające algorytmy. nie utrzymujesz i
                            liczysz, że się uda, bo jak byś miał władować kupę kasy w zapas części które
                            może przydadzą się za 10 lat, plajtujesz na pewno. fakt, już przy 10 maszynach
                            rachunek wygląda zupełnie inaczej.
                            sam nic nie rozumiesz z tego rynku jeżeli myślisz że brakującą część można
                            przesłać mailem albo faksem, i że przewoźnik oszczędza - a w rzeczywistości
                            traci tylko o tym nie wie - bo się ciebie nie poradził.
                            powtórz wyliczenie nie dla jednego bezpiecznika, a dla pozostałych paru milionów
                            części, czy choćby kilku tysięcy, i sprawdź czy w ogóle będziesz w stanie kupić
                            paliwo na pierwszy lot. założenie że tylko ten jeden element za wszystko jedno,
                            13 czy 65K USD, może unieruchomić samolot jest ździebko śmiałe.
                            • carnivore69 Re: Prima Charter... 02.08.07, 14:14
                              Wzruszajacy jest co najwyzej Twoj opor w zrozumieniu tego co napisalem (jako, ze
                              to co piszesz w wiekszosci nie jest sprzeczne z tym co twierdze ja).

                              Ale po kolei:

                              > jak się ma jeden samolot, składający się z kilku milionów części, który to
                              > samolot w każdej chwili mogą ci odebrać jak nie zapłacisz raty leasingowej,
                              > nie stać cie na utrzymywanie magazynu innych niż absolutnie najpotrzebniejsze
                              > części

                              Firme techniczna oblugujaca kilka/kilkanascie linii jest za to stac (co wiecej,
                              jest to dla niej oplacalne). Cena, po ktorej owa firma zobowiazuje Ci sie
                              dostarczyc ten bezpiecznik w ciagu 24h jest taka, ze: i) wolisz ja poniesc niz
                              czekac kolejne 48h i zaplacic cene "nie-ekspresowa", ii) rekompesuje firmie
                              technicznej koszt utrzymywania zwiekszonego zapasu bezpiecznikow (patrz przyklad
                              powyzej).

                              > fakt, już przy 10 maszynach rachunek wygląda zupełnie inaczej.

                              Otoz to. W sytuacji malych linii korzysci skali (rozproszonego ryzyka)
                              generowane sa wewnatrz firmy technicznej, a nie samych linii. Mechanizm jest
                              jednak dokladnie ten sam.

                              > jeżeli myślisz że brakującą część można przesłać mailem albo faksem,

                              Tjaa....

                              > że przewoźnik oszczędza - a w rzeczywistości traci tylko o tym nie wie - bo
                              > się ciebie nie poradził.

                              Wykaz zatem, ze nie traci. Albo odwolaj swoje poprzednie stwierdzenie.

                              > powtórz wyliczenie nie dla jednego bezpiecznika, a dla pozostałych paru
                              > milionów części,

                              Mechanizm jest identyczny - dopoki roznica w cenie dostawy czesci w 24h a w 24 +
                              48h jest mniejsza niz dwudniowy koszt przestoju, kontrakty z firma technicza
                              powinny byc kontstruowane z klauzula dostawy w 24h. Wyzej pisalem dlaczego
                              firmie technicznej taki uklad tez sie oplaca.

                              > sprawdź czy w ogóle będziesz w stanie kupić paliwo na pierwszy lot.

                              To nie Ty budujesz zapasy, tylko firma techniczna obslugujaca wiele linii.
                              (Rozpoczalem od takiego przykladu, zeby przedstawic wylacznie mechanizm.
                              Niemniej co Cie interesuje, to minimalizacja kosztow linii + firmy technicznej.
                              To jak oszczednosci zostana podzialone miedzy w/w jest sprawa wtorna.)

                              > założenie że tylko ten jeden element za wszystko jedno,
                              > 13 czy 65K USD, może unieruchomić samolot jest ździebko śmiałe.

                              Na szczescie nikt go w niniejszej dyskusji nie poczynil.

                              Pzdr.
                                        • carnivore69 Re: Prima Charter... 03.08.07, 14:49
                                          Mysle, ze:

                                          - w dzisiejszym swiecie panuje dowolnosc zawierania umow handlowych,
                                          - nie-/zawarcie jakiejkowiek umowy nie swiadczy o tym, ze prowadzaca do niego
                                          decyzja byla podjeta na podstawie racjonalnych przeslanek ekonomicznych. (Gdyby
                                          bylo inaczej, na JFK latalbys do dzis PanAmem, a do Londynu Air Polonia.)

                                          I to chyba tyle na temat.

                                          Pzdr.
                                          • Gość: Lipski Re: Prima Charter... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.07, 15:27

                                            > Mysle, ze:

                                            Ja sie przyznaje ze nie mam zielonego pojecia jak wyglada sprawa serwisu
                                            samolotow . Mysle ze ty tez powinienes
                                            Roznica miedzy nami polega na tym ze ja przyjmuje do wiadomosci ze pewne czesci
                                            moga byc przesylane przez 24 h (prosze zauwazyc ze nie mowimy o skutecznej
                                            naprawie ktora czesto jest tez czasochlonna) i miesci sie to w normie .Ty
                                            uwazasz ze jest to kwestia zlej organizacji .
                                            Na ktoryms z forow lotniczych jeden z pilotow opisywal poczatki Embraerow w
                                            Locie . Zapalenie jednej kontrolki ostrzegawczej powodowalo wstrzymanie
                                            procedury startu , wezwanie mechaniorow sprawdzenie - nie wykryto awarii po
                                            czym reset komputera i nastepowala ponownie procedura uruchamiania samolotu
                                            wszystko to trwalo ladnych kilka godzin .


                                            > decyzja byla podjeta na podstawie racjonalnych przeslanek ekonomicznych.

                                            no wlasnie mi tez sie wydaje ze takie
                                            • carnivore69 Re: Prima Charter... 03.08.07, 18:21
                                              Stary, nie rozmawiamy tu o wszelkich problemach technicznych mogacych przytrafic
                                              sie linii lotniczej, lecz o konkretnej sytuacji, gdy linia czeka na dostarczenie
                                              standardowego jednak bezpiecznika ponad 48 godzin. Ja twierdze, ze bylaby to
                                              wylacznie kwestia zlego (szeroko pojetego) zarzadzania. I albo nieplanowany
                                              postoj powyzej 48 godzin wynikal z powazniejszej awarii niz ow postulowany przez
                                              Goscia bezpiecznik, albo linia jest kiepsko zarzadzana. (Jedno i drugie tez jest
                                              mozliwe.)

                                              Jesli sie ze mna w dalszym ciagu nie zgadzasz - przedstaw swoje wyliczenia. W
                                              przeciwnym razie wszelkie kolejne dywagacje wniosa naprawde niewiele.

                                              Pzdr.
                              • Gość: Darek Re: Prima Charter... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.07, 22:47
                                Dla rozjątrzonych i "pokrzywdzonych" zamieszczę tekst ze strony PC:
                                W odpowiedzi na pojawiające się w mediach informacje odnośnie nieterminowości
                                wykonywanych przez Prima Charter rejsów pragniemy odnieść się do opublikowanych
                                materiałów.
                                Analizując wystąpienia opóźnień pragniemy jasno stwierdzić iż, nie odbiegają
                                one od średniej występującej w innych towarzystwach lotniczych – nawet u
                                przewoźników narodowych. W większości przypadków przyczyną wystąpienia opóźnień
                                w wykonywanych operacjach lotniczych są:
                                Ograniczenia ruchowe w ruchu lotniczym nad terytorium trasy przelotu na które
                                przewoźnik nie ma wpływu;
                                Ograniczenia czasowe w funkcjonowaniu portów lotniczych (patrz przykład -
                                Lotnisko Im. F. Chopina w Warszawie zamknięte dla ruchu lotniczego w godzinach
                                23:00 – 06:00);
                                Nieprzewidziane usterki samolotu uniemożliwiające wykonanie rejsu.
                                Linia nasza przywiązuje ogromną wagę do bezpieczeństwa. To właśnie z tego
                                powodu nie pozwalamy sobie na wykonanie jakiegokolwiek rejsu nawet w przypadku
                                podejrzenia wystąpienia najdrobniejszej usterki.
                                Taka sytuacja miała miejsce w dniu 27/07 w przytaczanym przez media rejsie do
                                Hurgady. Pomimo iż, samolot odkołował ze stanowiska postojowego, Kapitan, w
                                związku z pojawieniem się sygnalizacji o niezgodności pracy jednego z urządzeń
                                pokładowych podjął decyzję o powrocie do portu. Po dokonanym dodatkowym
                                przeglądzie samolot był sprawny i gotowy do obycia rejsu. Niestety, port
                                lotniczy Okęcie odmówił zgody na start samolotu w związku z pożną porą. Nie
                                pozostało nam nic innego jak zaproponować wszystkim Pasażerom nocleg (hotel
                                Marriott oraz Airport Hotel), pełną opiekę jak i wyżywienie oraz przesunięcie
                                rejsu na dzień następny.
                                Pragniemy jasno stwierdzić iż, niewielu linią lotniczym zdarza się aby
                                zapewniały swoim Pasażerom 4-5-cio gwiazdkowe hotele w opcji „All inclusive”.
                                To samo dotyczyło z resztą Pasażerów czekających na odlot w Hurgadzie, którym
                                zapewniono 4-gwiazkowe zakwaterowanie w jednym z renomowanych hoteli.
                                Pomimo czynionych usilnych starań, szczyt sezonu urlopowego jak również weekend
                                uniemożliwiły nam wcześniejsze znalezienie samolotu zastępczego co skutkowało
                                powstaniem takiego opóźnienia.
                                Sytuacje opóźnień zdążają się i nie da się ich do końca wyeliminować. W naszym
                                wypadku są to wydarzania incydentalne w stosunku do ilości wykonywanych rejsów
                                i nadawanie im rozgłosu medialnego oraz szukanie „taniej sensacji” uważamy za
                                niestosowne i nie adekwatne do zaistniałych zdarzeń.
                                Nazywanie przez niektóre media warunków jakie zapewniliśmy naszym Pasażerom na
                                czas oczekiwania na opóźniony rejs „koczowaniem” czy też „uwięzieniem”
                                odbieramy jako nadużycie i krzywdzące działanie. Pomimo wszystko, cieszy nas
                                fakty otrzymania listów bezpośrednio od Pasażerów, w których dostrzeżono
                                wysiłek jaki włożyliśmy aby sytuacja związana z powstałym opóźnieniem była jak
                                najmniej odczuwalna i uciążliwa.
                                Jeszcze raz pragniemy podkreślić, że robimy wszystko, aby tego typu sytuacje
                                zdarzały się jak najrzadziej. Z tego właśnie względu korzystamy z usług
                                podnajętych operatorów, którzy wykonują dla nas część lotów do czasu otrzymania
                                przez nas zamówionych samolotów – kolejnych maszyn Boeing 757-200.

                                Jeżeli nadal twierdzicie, że linia Prima Charter traktuje swoich pasażerów
                                jako "niepotrzebny bagarz" to ja już Wam podziękuję. Nie ma linii na naszym
                                rynku, która do tego stopnia zajmowałaby się pasażerem, jak PrimaCharter.
                                Jestem obiektywnym obserwatorem i szum medialny, jaki jest nadawany operacjom
                                lotniczym tej firmy, świadczy jesynie o "sile" naszych śmiesznych mediów. Firma
                                robi co w jej możliwościach, żeby zapewnić ludzkie warunki swoim klientom w
                                sytuacjach niestandardowych ale widząc jaki to ma odbiór, nie zdziwię się jak
                                następnym razem posiedzimy sobie na lotnisku te kilkanaście/kilkadziesiąt
                                godzin...Bo co...co im zrobimy...napiszemy kolejną skargę...dajcie spokój.
                                Według mnie, powinno to być docenione, ze w przypadku nie wykonania lotu,
                                przewoźnik wywiązuje się ze swoich "obowiązków"...która inna linia to robi?
                                ŻADNA! Zmieńmy swój wizerunek Polskiego Niezadowolonego Turysty i nawet w
                                takiej "akcji" odnajdźmy się trochę. Wiem, wiem...mając małe dziecko na ręku
                                czy nadal bym tak mówił?... Miałem i byłem pasażerem lotu na Wyspy Kanaryjskie.
                                Lądowaliśmy nieplanowo w Madrycie (to takie miasto w Hiszpanii:) Prima Charter
                                zakwaterowała nas w takim hotelu przy którym nasz, na Wyspach Kanaryjskich
                                wyglądał jak kurnik...dostaliśmy opiekę,nocleg, wyżywienie, co tylko dusza
                                zapragnie, mieliśmy możliwośc zwiedzenia tego pięknego miasta...ale to dla
                                naszych turystów MAŁO. Leciał ze mną mój kolega z Berlina i powiedział, żeby
                                tak Ich linie dbały o swoich pasażerów, w przypadku opóźnienia czy
                                nieplanowanego lądowania, to by było super! O czymś to świadczy, prawda? Wydaje
                                mi się, ze o wielkiej klasie tego przewoźnika. Często latam Lotem do USA,
                                często też są opóźnienia, sięgające kilkunastu godzin. Czy cokolwiek dostajemy
                                z tytułu opóźnienia? NIC! I najlepsze jest to, że nic się o tym nie mówi. Tak
                                być powinno? Bądźby fair!
                                Z tego miejsca chcę podziękować 4 osobą z obsługi tego rejsu, które otoczyły
                                nas taką opieką, jaką dostaliśmy na ziemi. Byliście wspaniali, mimo tej całej
                                sytuacji bardzo nam pomogliście. Dziękujemy za ciepło i zrozumienie,
                                cierpliwość i troskę a firmie gratuluję takiego zespołu. To był mój nie
                                pierwszy i nie ostatni lot z Wami. Życzę powodzenia i pozdrawiam wraz moją
                                rodziną.
                                Darek z 23 ABCDE;)

                                • voyager747 Re: Prima Charter... 02.08.07, 23:21
                                  To po co latasz LOTem do USA? Ja latam BA,Swissem itp. i nigdy nie ma
                                  opóźnień.Dodatkowo lata się lepszymi samolotami( z PTV itp.) i jest taniej.
                                  "To takie miasto w Hiszpanii", to najlepszy kawałek w Twojej wypowiedzi. Z czego
                                  ludzie mają się cieszyć? Koczowanie, to jest wtedy jak nie ma się 4-5 * hotelu i
                                  siedzi na lotnisku, myślisz że klienci PC takich sytuacji nie mają.
                                  Jeśli się leci z PC, to nie wiadomo jakim samolotem, o której i którego dnia.To
                                  według Ciebie jest norma? Wożenie ludzi takim Tu204, to moim zdaniem jest małe
                                  przegięcie ze strony PC, to straszny grat. Samoloty PC nie były opóźnione tylko
                                  27.07, ciągle są opóźnione i to o klika godzin( 8-10, norma).
                                • Gość: ania Re: Prima Charter... IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 03.08.07, 08:35
                                  Darku,Gościu (IP te same),
                                  Nie wiem dlaczego z taką zaciętością bronisz Primy. Gratuluję jeśli masz takie
                                  dobre doświadczenia z tym przewoźnikiem. Nam wcale nie zapewnili opcji all,
                                  tylko skromną, serwowaną kolację (kurczak i frytki). Dla mnie wystarczyło, ale
                                  wątpię by tym najadł się facet. Zapewnili nam podstawowe warunki. Jednak na to
                                  nie narzekam.A wielogodzinne oczekiwanie na samolot niestety trochę
                                  przypominało koczowanie.
    • Gość: ania Re: Prima Charter... IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 31.07.07, 10:47
      W tym dniu kiedy były problemy z wylądowaniem w Katowicach, wracający do
      Warszawy z Zakynthos utknęli na wyspie. czekalismy na samolot, który miał awarię
      w drodze do Katowic prawie dobę. Oczywiście zapewniono nam na lotnisku hotel i
      wyżywienie, ale informacje co do godziny wylotu ciągle się zmieniały. Pisałam
      już o tym w innym wątku. Faktem jest, ze Prima miała już w tym roku kilka wpadek
      - np w czerwcu z lotem na wyspy Kanaryjskie, z Zakynthos i teraz z Egiptem. Sam
      lot był ok., ale następnym razem planując wakacje sprawdzę dokładnie z jakim
      przewoźnikiem mam się wybrać i myślę, że nie będzie to Prima. Ktoś napisze
      pewnie, tak mieliście cały dzień dodatkowy na wyspie i przedłużone wakacje, ale
      co to za wakacje "na walizkach" ok 8-9 godz. na małym lotnisku, gdzie wszyscy
      się nie mieszczą i część musi stać w upale na zewnątrz i kilka godzin w
      autobusie lub przed hotelem w oczekiwaniu na autokar, którego przyjazd się
      opóźniał z powodu przesunięcia godziny wylotu. Biorąc pod uwagę to, że z
      Warszawy też musiałam stracić kilka godzin na dojazd do innego miasta, do domu -
      z wczasów wróciłam bardzo zmęczona.

      Tak więc Prima lata różnie. Raz punktualnie, innym razem z duzym opóźnieniem.
      Szkoda, że mnie spotkało to drugie - 2 godziny opóźnienia z Warszawy na
      Zakynthos i prawie dobę z Zakynthos do Warszawy
        • rubin777 Re: Prima Charter... 01.08.07, 22:05
          W czerwcu lot na Lanzarote opóżniony o prawie dwie godziny,ale burza i wielka
          ulewa w Warszawie.Powrót opóżniony o 1 dzień,ale nie było siedzenia na
          walizkach tylko dalszy pobyt w hotelu i posiłki.Następnego dnia wylot o czasie.
          • Gość: olek Re: Prima Charter... IP: *.aster.pl 02.08.07, 01:52
            Hmm!!! Pare razy lecialem Prima Charter i tez innymi liniami i przyznam ze nie
            zdarzylo mi sie jeszcze zadne opoznienie...co do samolotu to musze powiedziec
            ze jezeli chodzi o wyglad w srodku to sami jestesmy sobie temu winni bo to co
            zostawiamy po sobie po wyjsciu to po prostu chlew!!!! Ciekawe czy w domach
            robimy to samo???? Mnie jest osobiscie wstyd za zachowanie ..... moze nauczmy
            sie kultury!!! a propo usterek czy tez opon...moze co niektorzy maja problemy
            z oponami ale mozgowymi....Nauczcie sie ludzie kultury!!! Bo na razie slyniemy
            z chamstwa ...pijanstwa i ciaglego narzekania!!!! POZDRAWIAM
            • Gość: ania Re: Prima Charter... IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 02.08.07, 07:41
              Część osób dzieli się tu swoimi doświadczeniami i w przypadku tej części nie
              widzę tu żadnych objawów chamstwa. Ciekawe czy Ty byś nie narzekał gdybyś musiał
              czekać na samolot prawie dobę? I gdybyś jeszcze miał np. z sobą małe dzieci. I
              czy byś się nie denerwował mając świadomość, że samolot, który miał po Ciebie
              przylecieć miał awaryjne lądowanie (bo taką informację nam podawano). I tak mi
              sie wydaje, że w takiej sytuacji Polacy w czasie oczekiwania na lot do Warszawy
              zachowywali się bardzo przyzwoicie. Nie było mi wstyd za ich zachowanie.
              • voyager747 Re: Prima Charter... 02.08.07, 10:33
                Ciekaw jestem czy to wina pasażerów,że np. TU204 latający dla Prima Charter ma
                połatane stateczniki poziome?
                Tu jest zdjęcie:
                www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/017f6191ed88a32c.html
                • vixenvox Re: Prima Charter... 02.08.07, 12:20
                  voyager747 - to mało latałeś. LOT/Centralwings/SkyEurope itd... ma połatane
                  samoloty dlatego, że podczas obsługi handlingowej zostały uszkodzone - np. ex
                  B737 Fischera obecnie w Centralwings miał przeorane skrzydło przez schody z
                  winy WASu. W samolot SkyEurope wjechał podnośnik, to samo z samolotami LOTu.
                  Takie "łatanie" jest normalne i jakgyś nie wiedział musi być zatwierdzone przez
                  producenta, który najpierw dopuszcza do tego a później to sprawdza i to bardzo
                  szczegółowo. A tak a propos słonia: ten TU204 jest młodszy od WSZYSTKICH
                  Boeingów użytkownych przez LOT/Centralwngs/PrimaCharter.

                  VV
                  • voyager747 Re: Prima Charter... 02.08.07, 15:38
                    Latałem dużo i wiem ile lat ma ten samolot, ale nie powiesz mi,że on jest w
                    dobrym stanie.W środku jest straszny syf, porozwalane siedzenia,śmierdzi i jest
                    niesamowicie zimno. Latałem też w Kenii 737-200, to chyba dość stara maszyna i
                    wierz mi,że nie wygląda tak jak ten Tu204.To najgorszy samolot jakim w życiu
                    leciałem.Na 100% remont wnętrza by mu się przydał. Jedyną pociechą były te
                    silniki RR, o których załoga przypomina.:))
              • Gość: Gość Re: Prima Charter... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.07, 11:08
                Aniu, po raz kolejny powtarzam, że nie było żadnego awaryjnego lądowania.
                Zostaliście okłamani a pretensje możesz mieć do osoby od której otrzymałaś tą
                informację. Sama wiesz, jak działa plotka. Od jednego do drugiego itd i każdy
                coś doda od siebie i powstaje z tego niebywała historia:) Nie wierz we wszystko
                co Tobie ludzie mówią.
                • Gość: ania Re: Prima Charter... IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 02.08.07, 12:16
                  Mówili to sami rezydenci, więc dlaczego im nie wierzyć skoro mieli najlepszy
                  kontakt z krajem? Najlepiej gdyby wypowiedziały się osoby, które leciały tym
                  lotem. Na forum wakacje pl (Zakynthos) ktoś napisał: "mieliśmy awarię samolotu w
                  drodze powrotnej i lądowanie na innym lotnisku", więc coś jest na rzeczy. Ja tam
                  się cieszę, że nie musiałam lecieć takim samolotem, ze świadomością, że jest
                  awaria i nie wylądujemy na własciwym lotnisku. I nie chcę już tu rozstrzygać i
                  nie mam zamiaru kłócić się z Tobą czy była awaria, czy też nie. Faktem jest, ze
                  Prima miała w ostatnich 2 miesiącach zbyt wiele opóźnień, a to odbije się na
                  firmach, których jest przewoźnikiem. Zazwyczaj bowiem dostawały za to same biura
                  podróży. Mając chyba 2 samoloty powinni przewidzieć, że będą awarie i nie
                  napinać rozkładu lotów do granic możliwości. Jedno spóźnienie pociągało bowiem
                  za sobą następne. Ja z pewnością z ich usług nie chcę już korzystać. To mój wybór.
                  • malini Re: Prima Charter... 07.08.07, 09:59
                    Nam też mówili o awarii jednego z dwóch samolotów Prima Charter,
                    które rzekomo miały nas przetransportować z Hurghady (Egipt) do
                    Warszawy,ale:
                    1.sprawdziłam numer lotu,na który miałam bilet i skontaktowałam się
                    z Okęciem zaraz po powrocie do kraju. Okazało się,że mój lot się
                    odbył i poleciały nim moje bagaże.
                    2.Na lotnisku pozostały 43 osoby.Oznacza to,że ten drugi samolot (co
                    się niby posypał na płycie lotniska) był baaardzo malutki...
                    3. Wciskano nam (reprezentant Prima Charter),że w samolocie pękła
                    szyba, ale że ją zaraz naprawią i polecimy do Polski.Jak ktoś z
                    turystów stwierdził,że się zna na sprawach technicznych i nie jest
                    możliwe wstawienie szyby do samolotu i natychmiastowy lot, to facet
                    z Primy momentalnie zmienił gadkę i zaczął kolejny wątek
                    pt."opowieść o szukaniu dla nas zastępczego lotu".
                    Wniosek:
                    Jeżeli lecisz z Prima Charter i po odprawie informują cię, że akurat
                    twój samolot ma jakąś usterkę, to niekoniecznie jest to prawda.
                    Jedno jest pewne - nie jest jasne co się naprawdę dzieje z
                    samolotami Primy.Może być tak, że Prima pożycza na dany lot
                    cokolwiek co lata i jest pod ręką, ładuje tam tyle osób,ile się da,a
                    reszcie wciska,że był jakiś drugi samolot lub "z nieoczekiwanym
                    zdziwieniem" stwierdza,że to,co wytachali na podróż dla swoich
                    klientów z jakiegoś hangaru stało tam,bo miało usterkę, więc trzeba
                    ją usunąć przed podróżą.Ewentualnie nic nie udaje im się załatwić
                    przez długi czas,ale trzyma turystów na lotnisku z informacją o
                    usterce, gorączkowo poszukując jakiegoś samolotu.
                    Są też i bardziej spiskowe teorie np.koleżanka powiedziała mi,że
                    spotkała się z propozycją rezydenta,który zamiast mieszać jej w
                    głowie informacją o usterce samolotu,powiedział, że część biletów
                    turystów "poszła na lewo" i że im się taki numer i tak kalkuluje,bo
                    załatwienie przedłużenia pobytu nie jest zbyt kosztowne.

                    Co do stanu samolotów Primy,to ktoś tutaj miał szczęście z super
                    samolotem.Ja leciałam Tupolewem pamiętającym tow.Gierka, a brud w
                    nim, duchota i upał był niesamowity.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka