Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Lodz-Piwnice Prohibicji-ostrzezenie

    IP: *.fsmw.math.uni.wroc.pl / *.fsmw.math.uni.wroc.pl 17.02.04, 16:47
    A mialo byc tak pieknie - wyprzedaz w Piwnicach Prohibicji w Lodzi na
    Piotrkowskiej oznaczala upust cen rzedu 30%, a wiec ceny jakie chcielibysmy
    widziec.
    Tak wiec zakupilem (o ja nieszczesny, doloz ci moja...)
    1) Finca Valpiedra, Rioja, 1996, Reserva
    2) Trinchero, Napa, Founder's Estate, 1997
    3) Ca Marcanda Promis, Gaja, 2001
    i wszystko za jedyne 330zl.
    Niestety wszystkie wina byly wadliwe:
    1) przesiakniety (i wyschniety!) korek oraz utlenione wino
    dla milosnikow Madery
    2) i 3) wina korkowe przy czym w 2) efekt TCA silniejszy
    Tak wiec skutecznosc 100%! (wiem skadinad, ze tak zle byc nie musi -
    niektorym sie zdarzyly zaniedbywalne wady przy zakupie w tymze sklepie ale...)
    Smutek tym wiekszy ze 2) mialem okazje sprobowac przy okazji festiwalu FWS
    (fantastyczne wino), a peany ku czci 1) rocznik 1997 juz sie na forum
    pojawily z mej strony.

    Pytanie do "sekcji prawniczej" i nie tylko:
    Czy wyprzedaz implikuje niemoznosc reklamacji?

    Na razie tyle nt,
    pozdrawiam
    star


    Obserwuj wątek
      • amsti Re: Lodz-Piwnice Prohibicji-ostrzezenie 17.02.04, 17:10
        > Pytanie do "sekcji prawniczej" i nie tylko:
        > Czy wyprzedaz implikuje niemoznosc reklamacji?
        >


        Nie. Można reklamować, chyba że zostało się poinformowanym wcześniej o wadzie towaru. Tylko problem z winem jest taki, że ciężko udowodnić co było wadliwe (choć najlepiej byłoby cobym się mylił)


        • hania55 Re: Lodz-Piwnice Prohibicji-ostrzezenie 17.02.04, 17:21
          Możesz reklamować niezależnie od wyprzedaży. Co prawda w 99% sklepów
          (niezależnie od branży) widnieją napisy: "towar przeceniony nie podlega
          reklamacji", ale nie należy na nie zwracać uwagi. Amsti ma rację, jeśli chodzi
          o potencjalne problemy z udowodnieniem, że towar (wino) był wadliwy w chwili
          sprzedaży. Musiałbyś udowodnić, że wino nie nadawało się do celu, do jakiego
          jest zazwyczaj używane oraz że jego właściwości "nie odpowiadają właściwościom
          cechującym towar tego rodzaju". Aha, ponieważ wino jest towarem spożywczym,
          masz chyba 3 albo 5 dni (musiałabym sprawdzić) na reklamację (jest oddzielne
          rozporządzenie, które podaje terminy reklamacji dla towarów spożywczych).
          • ducale Re: Lodz-Piwnice Prohibicji-ostrzezenie 18.02.04, 10:52
            no cóż szkoda, niestety potwierdza to mój przypadek z Amarone tam kupionym ,
            ktoś mówil mi iż przyczyna tkwi w zbyt cieplarnianych warunkach panujących w
            owym lokalu -brak wentylacji nie mowiąc o klimie
            • sstar Re: Lodz-Piwnice Prohibicji-ostrzezenie 18.02.04, 11:11
              ze o wertykalnych preferencjach ustawienia butelek nie wspomne...

              Podobno nawet Petrusy zeszly im za okazyjna cene ok. 3700zl :-)

              Dodam, ze 3) wino udalo sie nieco zreanimowac (podroz pociagiem-to chyba nie
              pomoglo bo wada byla nadal widoczna, a potem pobyt w lodowce - moze to spodob, -
              czy TCA moze sie wybic? wydawalo mi sie ze nie) tak ze z niepijalnego
              przeksztalcilo sie w w. bardzo chude o nijakim aromacie (przeblyski owocu na
              koncu tunelu alkocholowego) wino - no ale jak przeczytalem nawet dla butelki w
              dobrej formie tegoz trunku nota 87 w WS i opis tamze nie sa zbyt
              entuzjastyczne - dla mnie w najlepszym koncowym stanie wina nota jest w stanie
              sie zmienic z 0 na 1 (porownanie intensywnosci aromatu z winem przechowywanym 3
              dni w lodowce z dolnej polki na korzysc tego ostatniego)

              Pozdrawiam
              pocieszony nieco star
              • giorgio_primo Re: Lodz-Piwnice Prohibicji-ostrzezenie 18.02.04, 12:36
                Po pierwsze, to zupełnie nie zgadzam się z oceną WS dla Promis 2001 (choć 2000
                dużo ładniej pachniało!). Po drugie, wątpię czy tak krótki okres przechowywania
                (wino jest stosunkowo niedawno w Polsce - 6-7 miesięcy?) mógł wino zepsuć.
                Pewnie było zwyczajnie "trafione".

                Ta ocena WS jest mocno przesadzona, bo miałem okazję próbować kika butelek tego
                wina, i mimo że to nie jest może mój ulubiony styl wina, to spróbuj postawić to
                wino przy niektórych "czylijczykach" które dostają 87 albo nawet 89 pkt. to
                wtedy róznica klasy jest widoczna. Od jakiegoś czasu obserwuję, że "pańska
                łaska (J. Sucklinga) na pstrym koniu jeździ" i wpada on w jakieś okresowe
                miłości i animozje do całych regionów jak i producentów (vide ostatni numer WS,
                gdzie dostał "obłędu" na punkcie Fiano i Falanghiny z Kampanii...).

                ;-)
      • edyta881 Re: Lodz-Piwnice Prohibicji-ostrzezenie 16.03.04, 21:06
        Przepraszam, że tak późno odpisuję, ale tak jak obiecałam próbowałam się
        dowiedzieć, czy istnieje możliwość otrzymania drugiej butelki Trinchero. Otóż
        taka możliwość jest, ale wino, które Pan zwrócił niestety nie dojechało do
        Careya. Udało mi się jednak ustalić adres e-mailowy do człowieka z Multi-Exu,
        który "opiekuje" się towarem ze sklepu. Proszę zatem ustalić z nim, czy ta
        butelka Pana gdzieś tam stoi, a wtedy ja postaram się doprowadzić do jej
        zamiany. Adres ldalecki@multiex.com.pl
        Pan nazywa się Lech Dalecki.
        Pozdrawiam, Edyta
        • Gość: star Re: Lodz-Piwnice Prohibicji-ostrzezenie IP: *.fsmw.math.uni.wroc.pl / 156.17.86.* 17.03.04, 11:34
          Bardzo dziekuje za pomoc! Wczoraj wyslalem e-mail do p. Daleckiego natomiast
          dzis okazalo sie ze w.w. butelka dopiero co trafila juz do Carey Agri (wczoraj
          badz dzis). Telefon jaki mialem z Carey wskazuje na to ze jutro powinienem
          otrzymac nowa butelke Trinchero.

          Jeszcze raz dziekuje i pozdrawiam
          star
          • edyta881 Re: Lodz-Piwnice Prohibicji-ostrzezenie 17.03.04, 15:56
            Cieszę sie, że sie udało!
            Pozdrawiam i życzę smacznego
            Edyta
            • Gość: star Re: Lodz-Piwnice Prohibicji-ostrzezenie IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 18.03.04, 12:21
              Wino otrzymalem - jeszcze raz dzieki!

              Co do wina Gaji to wada nie byla az tak ewidentna - pobyt
              w lodowce znacznie tez ja zlagodzil tak wiec poswiecilem ja
              na testy na znajomych (pnwca).

              Pozdrawiam
              star

              PS. Ciekawe w jakim stanie dotarla ta butelka do Carey i czy dalo sie jeszcze
              cos wywachac czy tez jedyne co mozna bylo powiedziec to ze po blisko miesiacu
              od reklamacji wino jest skwasniale?
              • panowca Re: Lodz-Piwnice Prohibicji-ostrzezenie 18.03.04, 16:05
                Gość portalu: star napisał(a):

                > Wino otrzymalem - jeszcze raz dzieki!
                >
                > Co do wina Gaji to wada nie byla az tak ewidentna - pobyt
                > w lodowce znacznie tez ja zlagodzil tak wiec poswiecilem ja
                > na testy na znajomych (pnwca).

                no włąsnie do tej pory mam wątpliwości czy ona była "trzasnieta" i podtrzymuję
                jako sprzedawca i pracownik najemny bałbym sie reklamowac - gdybym był
                decydentem wymieniłbym - ono było na granicy zreszta długo żeśmy dyskutowali o
                tym i chyba nie zapadło ostateczne rozstrzygnięcie
      • edyta881 Re: Lodz-Piwnice Prohibicji-ostrzezenie 18.03.04, 00:51
        Gość portalu: star napisał(a):

        > A mialo byc tak pieknie - wyprzedaz w Piwnicach Prohibicji w Lodzi na
        > Piotrkowskiej oznaczala upust cen rzedu 30%, a wiec ceny jakie chcielibysmy
        > widziec.
        > Tak wiec zakupilem (o ja nieszczesny, doloz ci moja...)
        > 1) Finca Valpiedra, Rioja, 1996, Reserva
        >> 3) Ca Marcanda Promis, Gaja, 2001
        > i wszystko za jedyne 330zl.
        > Niestety wszystkie wina byly wadliwe:
        > 1) przesiakniety (i wyschniety!) korek oraz utlenione wino
        > dla milosnikow Madery
        > 3) wina korkowe przy czym w 2) efekt TCA silniejszy
        > Tak wiec skutecznosc 100%! (wiem skadinad, ze tak zle byc nie musi -
        > niektorym sie zdarzyly zaniedbywalne wady przy zakupie w tymze sklepie ale...)
        > ), a peany ku czci 1) rocznik 1997 juz sie na forum
        > pojawily z mej strony.
        >
        > > Na razie tyle nt,
        > pozdrawiam
        > star
        > Proszę skontaktować się z osobą kompetentną z Centrum Wina, a wtedy może uda
        się Panu i to wino zareklamować.
        W razie trudności z kontaktami służę pomocą.
        Pozdrawiam,
        Edyta
        >
      • Gość: BIN Re: Lodz-Piwnice Prohibicji-ostrzezenie IP: *.aster.pl / *.acn.pl 24.03.04, 23:35
        O ile wiem,sklep w Łodzi "PIWNICE PROHIBICJI" korzystał z tej nazwy do dnia
        01.01.2004. Jeżli więc kupiono wina "zepsute" w połowie lutego 2004,to niech
        sie podpisze pod tą sprzedażą nowy właściciel. Pozdrawiam Edytę.
        • Gość: star Re: Lodz-Piwnice Prohibicji-ostrzezenie IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 24.03.04, 23:55
          > O ile wiem,sklep w Łodzi "PIWNICE PROHIBICJI" korzystał z tej nazwy do dnia
          > 01.01.2004. Jeżli więc kupiono wina "zepsute" w połowie lutego 2004,to niech
          > sie podpisze pod tą sprzedażą nowy właściciel. Pozdrawiam Edytę.

          Ciekawe co mowisz!
          Uwaga promocja:
          Tanio sprzedam "pieczatke z roku 2004 z nieistniejacego sklepu Piwnice
          Prohibicji wraz z podpisem Pana kierownika" - dla milosnikow archiwum X oraz
          trojkata bermudzkiego :-)

          Pozdrawiam
          star co jedno ma imie!
        • gainas Re: Lodz-Piwnice Prohibicji-ostrzezenie 25.03.04, 19:39
          Z tego co wiem to firma zmieniła właściciela dopiero w marcu I teraz mamy
          tam "Galerię alkoholi" ale muszę przyznać z podziwem,że zachowała wyraźnie
          winny charakter. Ubyło co prawda trochę Francji ale za to i
          Hiszpanii,Portugalii, Włoch czy Nowego świata jest więcej.
          Przyznam,że nie chciałem zajmować zdania w tym wątku ale jeśli nie broni się
          właćiciel to ja z czystej przyzwoitości muszę się wtrącić.
          Otóż kupiłem na tamtejszej wyprzedaży około 100 win, które cały czas kon
          sumuję - beż żadnych wpadek. Jestem zdania,że była to znakomita okazja i na
          100% nie był to trafiony towar a jedynie wyprzedaż likwidacyjna. Może Star miał
          jakiegoś pecha - zawsze się tak może zdarzyć - ale przyznam, że trudno mi w to
          też uwierzyć.
          Kupuję tam dosć często i będę tak dalej czynił, szczególnie że pod nowym
          szyldem niczego ważnego z bardzo bogatej oferty nie ubyło, a klimatyzacja
          będzie już podobno za miesiąc - widać nowy właściciel lepiej rozumie potrzeby
          tej branży.




          • sstar Re: Lodz-Piwnice Prohibicji-Pawel Bialkowski 29.03.04, 01:14
            gainas napisał:

            > Z tego co wiem to firma zmieniła właściciela dopiero w marcu I teraz mamy
            > tam "Galerię alkoholi" ale muszę przyznać z podziwem,że zachowała wyraźnie
            > winny charakter. Ubyło co prawda trochę Francji ale za to i
            > Hiszpanii,Portugalii, Włoch czy Nowego świata jest więcej.
            > Przyznam,że nie chciałem zajmować zdania w tym wątku ale jeśli nie broni się
            > właćiciel to ja z czystej przyzwoitości muszę się wtrącić.
            > Otóż kupiłem na tamtejszej wyprzedaży około 100 win, które cały czas kon
            > sumuję - beż żadnych wpadek. Jestem zdania,że była to znakomita okazja i na
            > 100% nie był to trafiony towar a jedynie wyprzedaż likwidacyjna.

            lepiej byc ostroznym ze 100% (chyba ze miales na mysli twoje 100 win - swoja
            droga to masz duzo szczescia, bo wina wadliwe to statystycznie co 20 butelka)
            u mnie w czasie tej wyprzedazy osiagnalem tez 100% tzn 5/5 (tyle ze negatywnie,
            poprawilem wiec statystyki), dodam:
            4) Malbec, Lurton, - wada jak w Trinchero
            5) Musar, Hochar, 1998 - uznane przez czesc forumowiczow za zle/wadliwe -
            zbyt duzo lotnej kwasowosci - choc ku memu zadowoleniu zdecydowanie
            nie korkowe wiec moze 4/5=80% :-)

            nigdzie nie twierdzilem ze ktos chcial sprzedac trafiony towar, ale ze
            akurat mi sprzedal

            > Może Star miał jakiegoś pecha - zawsze się tak może zdarzyć - ale przyznam,
            > że trudno mi w to też uwierzyć.
            > Kupuję tam dosć często i będę tak dalej czynił, szczególnie że pod nowym
            > szyldem niczego ważnego z bardzo bogatej oferty nie ubyło, a klimatyzacja
            > będzie już podobno za miesiąc - widać nowy właściciel lepiej rozumie potrzeby
            > tej branży.

            Ja tez moze cos kupie, chyba ze nadal bedzie tam pracowal Pawel Bialkowski.
            Wtedy sie glebiej zastanowie - bo nie lubie jak ktos wprowadza w blad (ze jakoby
            towar na wyprzedazy nie podlega reklamacji) oraz wzywa na klientow policje (jak
            sa uparci i probuja reklamowac towar mimo ze czas otwarcia sklepu juz minal:-)
            aby w koncu jednak spelnic reklamacje klienta (policjant stwierdzil ze jakby to
            bylo cos o wyzszej zaw. alk. to on moze by sie i by w tej kwestii wypowiedzial
            oraz ze matki bite przez wlasnych synow czekaja na ich interwencje a wy tu ...)

            Pozdrawia
            przestepca star
            • Gość: docg morning star IP: 212.160.147.* 29.03.04, 08:47
              starze, jestem pełen podziwu dla twojego rewolucyjnego zaangażowania w dzieło
              cywilizowania winnych sprzedawców :-) Czyżbyś założył blokadę protestacyjną w
              sklepie winnym? paliłeś opony? pobiłeś właściciela sklepu i policjanta? czekamy
              na dalsze szczegóły tej historii!
              deo - pozdrawiam serdecznie :-)
              • Gość: star Re: morning star IP: *.fsmw.math.uni.wroc.pl / 156.17.86.* 29.03.04, 10:21
                > starze, jestem pełen podziwu dla twojego rewolucyjnego zaangażowania w dzieło
                > cywilizowania winnych sprzedawców :-) Czyżbyś założył blokadę protestacyjną w
                > sklepie winnym? paliłeś opony? pobiłeś właściciela sklepu i policjanta?
                > czekamy

                Musze Cie rozczarowac:-< zastosowalem jedynie bierny opor
                (wszak ze mnie niespotykanie spokojny czlowiek:-).
                Opony palily sie owszem ale raczej mozgowe od wysilku intelektualnego aby
                zrozumiec to niezywkle zjawisko, ze wino moze byc wadliwe i co to jest to TCA.
                Natomiast Pan Pawel B. na wszelki wypadek zamknal sklep cobym nie
                uciekl zanim przybedzie policja.

                Pozdrawiam
                star

                PS.
                Dodam, ze wczesniej kupilem w Piwnicach Prohibicji w sumie ok. 3-4 win w
                przeciagu moze 2 lat i wszystkie byly ok.
                • Gość: docg Re: morning star IP: 212.160.147.* 29.03.04, 10:46
                  w każdym razie jeśli podczas następnej akcji zamierzasz wyrzucać kartony z
                  winem z wagonów na tory, to zabierz mnie ze sobą, dobra???
              • hania55 Starze, Auroro ty nasza! 29.03.04, 10:34
                Jestem zbudowana Twoją rewolucyjną postawą w obronie praw konsumenta!

                PS. Odmowa świadczenia usługi w obrocie konsumenckim chyba jest wykroczeniem,
                więc sprzedawca dosyć pohopnie wezwał policjanta ;-)
                • holita Re: Starze, Auroro ty nasza! 29.03.04, 11:23
                  Star, wielcem ciekawa czy ograniczasz sie tylko-li do sprzedawcow w sklepach
                  winiarskich? Bo ja w Krakowie mam idealnego kandydata do ucywilizowania w
                  sklepie miesnym - tylko sama jakos nie mam smialosci... Jak bedziesz w grodzie
                  smoka, to moze daj znac? (notabene, wspomniany sprzedawca chyba jest potomkiem
                  owego smoka)... :-))

                  A moze uhonorujemy kolege jakims Orderem dla Zasluzonych w Walce o Prawa
                  Konsumenta?
                  Pozdr.
            • gainas Re: Lodz-Piwnice Prohibicji-Pawel Bialkowski 29.03.04, 18:27
              Słyszałem pośrednio (... od ducale),że podczas twojej reklamacyjnej wizyty
              doszło do wezwania policji ale przyznam,że od poczatku wydało mi się to dość
              kuriozalne. Jeśli jak twierdzisz tak często ( co 20 butelka ) zdażają się wina
              uszkodzone to jak je reklamujesz w innych punktach sprzedaży: czy sobie
              odpuszczasz czy też tak zdecydowanie domagsz się swoich praw?. Nie krytykuję
              Cię, chciałbym się tylko dowiedzieć. Tak poza tym, to ciekawy temat do
              dyskusji: jak my wszyscy powinniśmy postępować w takiej sytuacji.
              • hania55 Re: Lodz-Piwnice Prohibicji-Pawel Bialkowski 29.03.04, 18:38
                Wina jeszcze nie zdarzyło mi się reklamować, ale nie widzę powodu, żeby
                traktować je inaczej niż jakikolwiek inny produkt. Chodziłam już reklamować
                przeterminowany jogurt, ser, stoczyłam parę sklepowych dyskusji na temat "towar
                przeceniony nie podlega reklamacji", więc co za różnica? Jeżeli mamy prawo
                reklamować wadliwy towar, powinniśmy z tego korzystać i nie poddawać się
                sprzedawcom, którym jest wszystko jedno, co komu wetkną i za ile.

                Z bojowym pozdrowieniem.
                • Gość: docg reklamacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.04, 19:28
                  sprawa jest o tyle trudna, ze trudno udowodnic,ze korkowe wino pochodzi z tej
                  wlasnie butelki, innymi slowy moznaby kupic porzadne wino, wypic, a do butelki
                  nalac jakiegos swinstwa i pojsc reklamowac. Trzeba naprawde fachowego i
                  znajacego swoj towar subiekta, zeby potrafil stwierdzic, czy to rzeczywiscie
                  oryginalna zawartosc butelki. Moze z tych powodow np. wiele sklepow
                  internetowych zastrzega sobie, ze nie wymienia wadliwych butelek. Zreszta:
                  wiadomo,ze ok. 5% win zamknietych korkiem jest wadliwych, wiec musimy miec
                  swiadomosc, ze mozemy trafic na wlasnie takie. Natomiast co do reklamacji -
                  zaprzyjazniony winiarz zawsze wymieni wadliwe wino - na przyklad sprzedawca w
                  Nicolasie zapewnial mnie, ze wymieni (na szczescie nie bylo potrzeby), ale to
                  bardziej kwestia dobrej woli. Dlatego najlepiej kupowac u swojego winiarza :-))
                  pozdrawiam
              • Gość: star Re: Lodz-Piwnice Prohibicji-Pawel Bialkowski IP: *.fsmw.math.uni.wroc.pl / 156.17.86.* 29.03.04, 21:23
                > Słyszałem pośrednio (... od ducale),że podczas twojej reklamacyjnej wizyty
                > doszło do wezwania policji ale przyznam,że od poczatku wydało mi się to dość
                > kuriozalne.
                > Jeśli jak twierdzisz tak często ( co 20 butelka ) zdażają się
                > wina uszkodzone to jak je reklamujesz w innych punktach sprzedaży: czy sobie
                > odpuszczasz czy też tak zdecydowanie domagsz się swoich praw?.

                Co do statystyk to przeczytalem gdzies o tej czestotliwosci: musze przyznac ze
                poczatkowo nie trafialem na wina wadliwe (albo nie dostrzegalem tego) natomiast
                od tego wrzesnia 2003 trafilo mi sie ok 10 win wadliwych co daje srednia nawet
                wyzsza niz 1/20 (nota bene WB na degustacji Felsiny u winomana zwrocil uwage ze
                jesien byla wysypem win wadliwych).

                Co do postepowania to bywalo ze:
                A) byla to degustacja - tak wiec wtedy roznie bywalo - ale zdarzalo sie
                sprobowac jeszcze raz przy innej degustacji (chwala importerowi) lub tez nie
                B) byla to pojedyncza butelka z danego zrodla zwykle niezbyt droga (do 40zl) -
                czesto z powodu znacznej odleglosci miejsca konsumpcji od zakupu rezygnowalem
                z podjecia proby reklamacji
                C) zakup opiewal na duza kwote i wada dotyczyla kilku butelek
                i byla w moim odczuciu ewidentna - jak w przypadku Piwnic Prohibicji
                - po drugiej butelce (akurat Trinchero) zdecydowalem sie udac do sklepu
                (byl to pierwszy przypadek reklamowania przeze mnie wina)

                > Nie krytykuję Cię, chciałbym się tylko dowiedzieć. Tak poza tym, to ciekawy
                > temat do dyskusji: jak my wszyscy powinniśmy postępować w takiej sytuacji.

                Wiem tylko ze okazja ta sklonila mnie do zglebienia tematow wad wina
                (najlepsza i tak metoda empiryczna) - wiec w sumie cos pozytywnego z
                tego wyniklo - oprocz nowej butelki Trinchero rzecz jasna :-)

                Pozdrawiam
                star


      • Gość: MC Re: Lodz-Piwnice Prohibicji-ostrzezenie IP: *.aster.pl / *.acn.pl 15.04.04, 22:58
        widziałem także i ja ową wyprzedaż, P.P to sklepy nieistniejącej już hurtowni
        Multi-Ex obecnie grupa Carey. Duża ilość win które oferowali przeleżało ładnych
        pare lat w magazynach czy na półkach sklepów a potem dokonywano ich zwrotów.
        Dlatego drogi Panie można tam rzeczywiście znależć prawdziwe perełki za grosze
        ale także mega buble. Pozdrowienia
        • edyta881 Re: Lodz-Piwnice Prohibicji-ostrzezenie 16.04.04, 00:04
          Nie bardzo rozumiem Pana rozgoryczenie, gdyż jak mi wiadomo tego sklepu już
          dawno nie ma, a na początku tego postu podpowiadałam, że wszelkie reklamacje
          można kierować do dostawców, bo Multi-Ex był importerem jedynie kilkunastu win.
          Szkoda, że w swoim żalu wymienił Pan firmę, która uchroniła Multi-Ex przed
          bankructwem, jako tą, która nie odpowiada za nieprawidłową obsługę sklepu w
          Łodzi? Carey odpowiedział materialnie za swoje produkty (co może poświadczyć P.
          Star)i proszę, aby nie propagandować złego myślenia na temat przejęcia tej
          spółki przez CEDC, bo ta fuzja może nam wszyskim tylko pomóc!
          Ale jeśli kupił Pan wina popsute z importu Carey, czy PWW, to proszę o kontakt.
          Pozdrawiam,
          Edyta
          • Gość: star Re: Lodz-Piwnice Prohibicji-ostrzezenie IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 16.04.04, 22:52
            Adres *.aster.pl niestety nie kojarzy mi sie najlepiej (wiele nickow juz
            widziano!) wiec Edyto relax and ignore "as many humans do":-)

            Akurat skonsumowalismy wspomniane Trinchero. '97 Founder's Estate
            i musze przyznac, ze swietne, choc na degustacji jeszcze bardziej smakowalo.
            Pite przy Portishead dobrze sie komponowalo z muzyka - ujarzmiona moc ekspresji,
            rezerwa, mineralnosc (w stylu francuskim pododbnie jak np. Seghesio),
            aromatyczne bogactwo: nuty cukiernicze, migdaly, lukrecja, ciut korzennosci,
            trufle, smakowo dosc prostolinijne choc z przyjemna nomen omen pylasta koncowka
            - brakowalo troche ewolucji smakowej ale to jedyne niedociagniecie.

            Pozdrawiam
            a Edycie jeszcze raz dziekuje za pomoc
            star
          • Gość: BIN Re: Lodz-Piwnice Prohibicji-ostrzezenie IP: *.acn.pl 16.04.04, 23:43
            Odnoszę wrażenie,iż delikatnie mówiąc przesadza Pani w swoich ocenach
            transakcji firmowych,czy ktoś Panią do tego upoważnił,że śmie Pani oceniać kto
            byłby bankrutem? Proszę pisać o wrażeniach winiarsich, tak będzie zdecydowanie
            zdrowiej dla nas wszystkich.
            Pozdrawiam
            • edyta881 Re: Lodz-Piwnice Prohibicji-ostrzezenie 17.04.04, 11:11
              Gość portalu: BIN napisał(a):

              > Odnoszę wrażenie,iż delikatnie mówiąc przesadza Pani w swoich ocenach
              > transakcji firmowych,czy ktoś Panią do tego upoważnił,że śmie Pani oceniać
              kto
              > byłby bankrutem? Proszę pisać o wrażeniach winiarsich, tak będzie
              zdecydowanie
              > zdrowiej dla nas wszystkich.
              > Pozdrawiam
              Rzeczywiście, może troszkę przesadziłam, ale nie lubię, kiedy ktoś
              bezpodstawnie oskarża moją Firmę, tylko dlatego, że jest ona nowym właścicielem
              spółki XY. Nie pozostaje mi więc nic innego jak tylko przeprosić Pana i osoby,
              które moja wypowiedź w jakikolweiek sposób dotknęła.
              Jeszcze raz przepraszam i obiecuję powstrzymywać swoje emocje,
              Pozdrawiam,
              Edyta
              • Gość: BIN Re: Lodz-Piwnice Prohibicji-ostrzezenie IP: *.acn.pl 17.04.04, 19:24
                Pani Edyto! Proponuję zamknąć temat /XXXX/,oni sobie poradzą,znam
                tych "cholernych pasjonatów wina od podszewki".To wspaniale,że kocha Pani wino
                i swoją Firmę.Pani rady przydają się wielu ludziom,którzy chcą poczuć wino,to
                prawie tak,jak trochę dobrego seksu!!!Tak trzymać!!!Serdecznie pozdrawiam,bez
                odbioru
          • hania55 Re: Lodz-Piwnice Prohibicji-ostrzezenie 17.04.04, 16:13
            edyta881 napisała:

            >> Star)i proszę, aby nie propagandować złego myślenia na temat przejęcia tej
            > spółki przez CEDC, bo ta fuzja może nam wszyskim tylko pomóc!

            Przepraszam, ale druga część zdania wydaje mi się zbyt optymistyczna, żeby była
            prawdziwa.
            Pozdrawiam.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka