Mam na imię Bartek i trafiłem na to forum za pomocą bezinteresownej kobiety,
która znalazła mnie prawdopodobnie tam gdzie nie trzeba czyli na „forum
chorych na depresje i nerwice”.
Ogólnie moje problemy do niedawna wydawało mi się że sa niezauważalne ale do
czasu kiedy zostałem określony „no bo czasami chodzisz jakbyś nie wiedział
gdzie jesteś i co ty tu robisz. z głowa w chmurach po prostu”. Niestety musze
się z tym zgodzić.
Problem ten niema swojej wyraźnej granicy początku, założyłem sobie, że trwa
około 2 lat.
Ale wcale nie jest powiedziane że nie ciągnie się na dwa razy dłuższym
odcinku czasu, czy to jest możliwe? A więc mam olbrzymie problemy z
koncentracją do tego stopnia że, czasem nawet idąc z pokoju do kuchni wziąć
sztućce i będąc w kuchni zadaje sobie pytanie „a co ja chciałem hmmm? a
to...”. Do tego ciągle chodze niewyspany choćbym niewiadomo ile czasu spał.
Do tego często boli mnie głowa coś tak jakby migrena mam wrażenie że moja
cała głowa jest spięta tak jakbym intensywnie starał sobie coś przypomnieć.
Od roku czasu mój brak koncentracji zauważalnie negatywnie wpływa na moją
jazde samochodem. Z punktu fizjologii robiłem chyba już wszystko: morfologie
krwi, tomografie głowy, witaminy, nawet USG serca związane z badaniem
prawidłowości ciśnienia krwi, badania u neurologa. I niestety nic nie
wykazało zmian. Jeszcze niedawno myślałem że zostałem wyleczony
Około 5 miesięcy temu miałem zabieg pod narkozą wycinania zebu mądrości
wyrośniętego w pechowym położeniu i wykrytego w czasie całych tych ceremonii
z tomografią. Cała moja nadzieja tkwiła w tym że to jest przyczyną mojego
ograniczenia i bólów głowy. Lecz niestety jedynie co mi ten zabieg przyniósł
to sen pod narkozą jakiego dawno nie miałem. W tej chwili od 4 miesięcy
przebywam w anglii a powrót planowałem na czerwiec lecz ze względu na to
forum i w zasadzie pewne zaufanie do jednej z osób można powiedzieć że powrót
organizuje w trybie natychmiastowym

Wszystkie powyższe informacje
wynikają jeszcze zanim trafiłem na to forum ale teraz powinienem dodać coś co
może pasować do tej choroby „bóle stawu żuchwy” - znalezione na tym
forum; „bóle żeber a w zasadzie mostku” – znalezione w encyklopedii pod
hasłem bolerioza. Teraz mi się przypomniało że miałem robione prześwietlenie
klatki piersiowej odnośnie tego bólu
Sporo rzeczy zostało pominiętych ale chyba nie można wszystkiego napisać we
wstępie.
No udało mi się zmusić do koncentracji przy pisaniu tego...