Dodaj do ulubionych

Po kija jechać na UA skoro horror na granicy

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.07, 11:46
Wybierałem się na Ukraine ale to chyba poroniony pomysł jechać tam
przekraczając CHORĄ GRANICE. Nie jade szmuglować fajek w majtkach,
ani taszczyć hektolitrów wódy. Dlatego nie mam ochoty przedzierać
się przez tabuny mrówek i kordony poj.......nych pograniczników z
jednej i zdrugiej strony. Nie mam ochoty stracić całego dnia stanie
w kolejce. Wole jechać do Itali. Taniej, wygodniej, ciekawiej i
standart o niebo lepszy!!!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: gość Re: Po kija jechać na UA skoro horror na granicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.07, 12:39
      Ja jadę, bo na Ukrainę nie jeżdżą tacy turyści, co jeżdżą do Włoch, Hiszpanii,
      na Lazurowe wybrzeże itp. Żeby jeździć na Ukrainę, do Rumunii, Afryki (poza
      Tunezją itp.) itp. trzeba mieć wyobraźnię. Nie wielu ją ma.
      • Gość: gosć Re: Po kija jechać na UA skoro horror na granicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.07, 12:40
        oczywiście "niewielu" :)
    • jano0244 Re: Po kija jechać na UA skoro horror na granicy 21.08.07, 18:50
      Reisender czy nie dziwi cie, ze chociaz granica pl-ua jest taka, jaka jest, tak
      wielu ludzi jednak tam jezdzi? Na pewno cie to dziwi. I bedzie cie dziwilo,
      dopoki tam nie pojedziesz. Ja od 2 lat jezdze tam raz do roku na tygodniowy
      urlop. I zaprawde powiadam ci: Nigdzie dotąd nie odpoczalem tak, jak tam. Nie
      dbam o wygode i standardy. Zyjemy przez tych kilka dni razem z ukrainska
      rodzina, razem gotujemy, jemy, spacerujemy, imprezujemy, spotykamy sie z ich
      rodzina i znajomymi itd. Ich naturalnej bezinteresownej zyczliwosci nie kupi sie
      za zadne pieniadze. I we Wloszech na pewno nie jest taniej i ciekawiej. Ich
      jezyk rozni sie od naszego i rosyjskiego, ale dogadac sie mozna spokojnie. I
      prawie kazdy Ukrainiec ma swiadomosc jakiegos zwiazku z Polska. I ostatnie
      5-godzinne stanie podczas powrotu na granicy po polskiej stronie, jazda
      beznadziejnie starym Ikarusem przez 11 godzin wcale mnie nie zniechecila. Jezeli
      tylko bedziemy mogli, za rok znowu tam wyraszamy!
      • Gość: Fredzio Re: Po kija jechać na UA skoro horror na granicy IP: *.zwm.osi.pl 21.08.07, 21:35
        We Włoszech nie ma Lwowa, Florencja podobna, ale go nie zastapi.
    • Gość: lubliner Re: Po kija jechać na UA skoro horror na granicy IP: *.akashanet.pl 22.08.07, 12:43
      wole horror na granicy/i za kazdym razem cos nowego/a nastepnie 2 tygodnie
      niesamowitych wrazen ,a po powrocie wspomnien-od unioeuropejskich granic np do
      wloch i beznadziei zwiazanej z pobytem tam/a gdy sie wroci to sie ma ochote
      tylko w nosie podlubac bo wszystko wszedzie tam jest takie same/
      • leszlong Re: Po kija jechać na UA skoro horror na granicy 24.08.07, 20:21
        Zależy jak się podróżuje. Jak własnym samochodem, to faktycznie jest horror,
        autobusem horror w Medyce za dnia, w Korczowej w nocy (wyrwane 2-3h, przyjazd
        nad granicę koło północy). Ostatnio przekraczałem pociągiem Zagórz-Chyrów.
        Wsiadłem z żoną w Krościenku, spokój, bez problemów. Pieszo to horror się robi
        tylko wracając, ale jak się sprawnie wszystko zaplanuje to można na niego się
        nie natknąć. Jak? Wystarczy wracać w piątek lub sobotę lub niedzielę wieczorem,
        tak koło 19.00. Mrówki wtedy odpoczywają przeważnie, czas oczekiwania tylko 40
        minut. Aha, kiedyś przekraczałem granicę w dzień powszedni w południe, czas
        oczekiwania jakieś 1h-1h20 minut, kiedy nie było podziału na obywateli UE i
        innych. Więc nie jest tak źle jak reisende malujesz. Gdybyśmy nie byli w UE,
        takie same widoki byś miał na innych przejściach granicznych Polski.
        • Gość: zyga Re: Po kija jechać na UA skoro horror na granicy IP: *.centertel.pl 25.08.07, 13:20
          witam,
          od kilku lat corocznie w wakacje raz do roku jeżdżę tym
          przemytniczym pociągiem po koniak zakarpacki:) a ta pani
          zawiadowczyni stacji w Krościenku to moja daleka kuzynka:)
          faktycznie ta linia kolejowa to najlepszy sposób dla
          niezmotoryzowanych na pokonanie granicy:) pozdrowienia dla autora
          fajnej strony internetowej!
        • Gość: fredka Re: Po kija jechać na UA skoro horror na granicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.07, 14:36
          od godz.20.oo poniedziałek mój mąż stoi na granicy jest godz 14.33 jakiś
          ukrainiec za 200zł chciał go przeprowadzić bliżej ale mąż się nie zgodził teraz
          żałuje to jest granica korczowa.Jak oni chcą wejść do unii skoro niepotrafią
          poradzić sobie z granicą i korupcją
    • Gość: AW Re: Po kija jechać na UA skoro horror na granicy IP: *.acn.waw.pl 28.08.07, 00:23
      Jaki horror? Właśnie wróciłam - w tamtą stronę 40 minut, z powrotem -
      30.
    • Gość: Polak "Reisender" no to nie jedz nikt tam Cie.... IP: *.betanet.pl 29.08.07, 23:19
      nie zaprasza :)
    • brewery Re: Po kija jechać na UA skoro horror na granicy 30.08.07, 06:33
      W tamta strone faktycznie czasami mozna sie nastac (4 razy przekraczalem granice
      jako turysta oczywiscie :-) ) , a z porotem wystaczy pokazac paszport , ze nie
      jestes ze strefy przygranicznej i powiedziec ze spieszysz sie na pociag- puszcza
      poza kolejka...
    • Gość: Meguska Re: Po kija jechać na UA skoro horror na granicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.07, 11:35
      Dwa tygodnie temu bylam we Lwowie. Jechalismy swoim samochodem.
      Ogolnie bardzo mi sie podobalo-kraj biedny, brudny bez zadnych praw.
      Ale warto bylo. Jedno zastrzezenie w powrotnej drodze stalismy na
      granicy 14 godzin-i to juz bylo przegiecie:/
    • Gość: reisender i cały czas o to mi właśnie chodzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.09.07, 14:45
      I cały czas chodzi mi właśnie o to co poniżej zacytowałem , czyli
      dwa państwa robią ludzi w bambuko (a niektórzy zachwycają się
      egzotyką): cytat z ://www.odyssei.com/forum/index.php?
      showtopic=88146&st=80&start=80

      Na granicy łamane są prawa człowieka

      Rzecznicy praw obywatelskich Polski i Ukrainy będą walczyć o
      ucywilizowanie przejścia granicznego Medyka - Szeginie. Po wizycie
      na przejściu napisali apel do władz obydwu państw.

      W czwartek w Medyce spotkali się rzecznik praw obywatelskich Janusz
      Kochanowski i pełnomocniczka Rady Najwyższej Ukrainy ds. Praw
      Człowieka Nina Karpaczowa. Efektem tego spotkania jest apel, który
      otrzymają prezydenci i rządy Polski i Ukrainy. Rzecznicy uważają, że
      na przejściu są łamane prawa człowieka. Apelują, żeby jak
      najszybciej otworzyć nowe przejścia graniczne, zakończyć przebudowę
      przejścia w Medyce i utworzyć dodatkowe pasy dla pieszych. Należy
      także uruchomić telefony zaufania po obu stronach przejścia,
      stworzyć takie same warunki przekraczania granicy dla obywateli
      Polski i Ukrainy. - My nie możemy zmienić sytuacji na granicy, ale
      musimy wpływać na władze, żeby to zrobiły - mówi Kochanowski

      Co zobaczyli rzecznicy na granicy? Długie kolejki samochodów i tłumy
      cisnące się do odprawy w warunkach urągających ludzkiej godności. -
      Jak długo czekacie państwo na przekroczenie granicy? - pytali
      kierowców, stojących w kolejce po polskiej stronie. - Pięć godzin,
      sześć godzin - usłyszeli w odpowiedzi. Odpowiedź Wasyla z Tarnopola
      zaskoczyła rzeczników. - Czekam od środy, od godziny 18.30 -
      powiedział. W tym samym czasie w kolejce ustawiały się samochody
      stojące za nim. - Dlaczego nie złożycie skargi? - dopytywała
      Karpaczowa. - Nie chcemy podpaść. Jak zaczynamy protestować, to
      zaraz karzą nas mandatami - tłumaczyli kierowcy.

      Gdy rzecznicy zapytali po ukraińskiej stronie o czas oczekiwania na
      odprawę, odpowiedzi były podobne. - Dziewięć godzin stałem. Tyle
      czasu zajęło mi przejechanie kilometrowego odcinka. Ale cieszę się,
      że nie stałem 24 godziny, bo i tak się zdarzało - mówi kierowca z
      Przemyśla.

      Kierowcy ciężarówek z całej Polski na pokonanie kilometrowego
      odcinka stracili 12 godzin. - Stoimy 13. godzinę i nie wiadomo,
      kiedy zostaniemy odprawieni - narzekali.

      Widok, który rzecznicy zobaczyli na przejściu dla pieszych, mógł
      wstrząsnąć. Około tysiąca ludzi tłoczyło się w tzw. leju, czyli
      wąskiej alejce ograniczonej barierkami. - Hańba! Stoimy tu jak
      bydło! - słychać były okrzyki z tłumu. Starsza kobieta opowiada: -
      Mieszkam 18 km od granicy. Przyjeżdżam do Polski, żeby kupić coś na
      swoje potrzeby. Stoję siedem godzin.

      - Po ukraińskiej stronie stoimy w deszczu, potrzebne jest
      zadaszenie - usłyszała ukraińska rzeczniczka.

      Straż Graniczna i celnicy tłumaczyli rzecznikom, że Medyka jest
      jedynym na polsko-ukraińskiej granicy przejściem granicznym z ruchem
      pieszym. Codziennie odprawianych jest kilkanaście tysięcy osób,
      wiele z nich przekracza granicę wielokrotnie. - Warunki ekonomiczne
      zmuszają tych ludzi do przekraczania kilkakrotnie w ciągu dnia
      granicy. Nie można ich za to potępiać. Państwo musi bronić swoich
      interesów, prawo musi być przestrzegane. Ale tu mamy do czynienia z
      naruszaniem elementarnych praw człowieka. Dlatego wystąpiliśmy z
      apelem do rządów obydwu krajów. Będziemy monitorować sytuację na
      przejściu i za jakiś czas znów spotkamy się z panią rzecznik na
      granicy - zapowiedział Kochanowski.

      Źródło: Gazeta Wyborcza Rzeszów
    • Gość: Artur Re: Po kija jechać na UA skoro horror na granicy IP: *.crowley.pl 16.09.07, 11:55
      Aby uniknąć zadeptania na granicy trzeba koniecznie dogadać się z wopistami (po
      obydwu stronach, przy czym po polskiej nie trzeba dawać łapówki). Ja po
      ukraińskiej stronie o tym nie wiedziałem i poskutkowało to zgubieniem jednego
      plecaka (oddali) i prawe zadeptaniem mojej, przyciśniętej do krat, koleżanki,
      oraz gradem ku*w pod moim adresem, kiedy nie chciałem do tego dopuścić. No ale
      akurat wtedy wchodzili sami Polacy (są osobne kolejki).
    • Gość: ppp artykół Gazeta Krakowska IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.10.07, 10:34
      polecam artykół Gazeta Krakowska z dn 5 października 2007 -"Na
      granicy skandalu"
    • Gość: klon Re: Po kija jechać na UA skoro horror na granicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.07, 20:48
      Witam

      Jest to korupcja na dużą skale i nom stop , nikogo nie przepuszczą jak nie
      zapłaci na stronie ukraińskiej

      Wyjazd na Ukrainę (*Dorohusk*) koszty przyjemności
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=791&w=62626116&a=68300638
      Wjazd na Ukrainę i wyjazd to sporo kosztuje a przedstawia się następująco
      *1 .wjazd*
      a) Żołnierz Ukrainki kasuje 5 ukraińskich hrywna (UAH)= 3,25zł
      b) W paszport dla celnika daje się 20 UAH=13zł
      c) Żołnierz Ukrainki kasuje 5 (UAH)= 3,25zł


      *2.Wyjazd*
      a) Żołnierz Ukrainki kasuje minimum 10 (UAH)= 6,50 zł
      b) W paszport dla celnika daje się minimum 20 UAH=13zł
      c) Żołnierz Ukrainki kasuje 10 (UAH)= 6,50 zł
      Razem to jest 70UAH =ok. 40zł

      *Powiadomiłem Ambasady Ukrainy w Polsce: a także MSZ * i nikt nie chce tą
      sprawo sie zająć , tylko żądają by powiadomić prokuraturę ukraińską z danymi
      :opisać w niej okoliczności sprawy, jeśli to możliwe podać dokładną datę i
      godzinę odprawy, numer identyfikacyjny funkcjonariusza etc.
      Ale to nie jest proste .
      *A wystarczy popytać sie co sie dzieje na granicy tylko mnie zdziwiło iż *"" /W
      czwartek w Medyce spotkali się rzecznik praw obywatelskich Janusz
      Kochanowski i pełnomocniczka Rady Najwyższej Ukrainy ds. Praw Człowieka Nina
      Karpaczowa - / Źródło: Gazeta Wyborcza Rzeszów /"" * a nic sie nie mówi o tym
      co ja tu informuje*/


      Dziwie się że Polska nic nie robi by temu zapobiec . *To jest gorsze jak bandyta
      wychodzi z krzaków i żąda pieniądze a to robio służby graniczne UK.*
      W kolejce można postać ale sporo przemytników lub dla ty co sie śpieszą do
      domu to płaco i jadą a tak nie powinno być.
    • Gość: a kuku i co się zmieniło= jak w dziubku Rządzący w Polsce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.08, 08:26

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka