Gość: ADA
IP: *.wroclaw.mm.pl
22.02.04, 12:52
Robert, prawdopodobnie lekarz tak mi napisał: Ze względu na to,że zawsze
podchodziłem do swojej pracy uczciwie,trudno jest mi wyobrazić sobie
sytuację, by kilku lekarzy mogło się tak dramatycznie mylić w diagnozie
twojego męża by go niemalże uśmiercić. Napisz parę szczegółów na ten
temat,proszę.
Drogi Forumowiczu, jeśli jesteś lekarzem, to mam dla Ciebie taki przypadek.
Pacjent, młody mężczyzna trafia do szpitala wojewódzkiego na oddział
ratunkowy-Oddział Leczenia Urazów Wielonarządowych. Szpital doskonale
wyposażony, na miejscu jest TK i RM. Jest z wypadku komunikacyjnego,
uderzenie w drzewo, samochód do kasacji, poduszka powietrzna rozerwana, taśma
pasa zerwana. Chory jest w półkontakcie, splątany, z nosa przy najmniejszym
poruszeniu leci płyn krwisty, wokół oczu wielki obrzęk i straszne sińce. Do
szpitala trafia w dzień 1, godz ok.10. Wypadek zdarzył się daleko od miejsca
zamieszkania.
Telefonicznie zapewnia mnie lekarz dyżurny, że to nic strasznego, tylko
potłuczenia ogólne. O 18 umiera jedna z ofiar tego wypadku, ja dalej nie mogę
uzyskać połączenia z mężem. Jadę tam i jestem w dzień 2 przed południem.
Lekarz opiekujący się salą, dyzurny i każdy inny niezmiennie powtarzają, że
to tylko potłuczenia. Mąż nic nie wie, ani gdzie jest, co sie stało...
majaczy, zasypia, budzi sie na chwilę i znów zasypia. Chodzę od jednego
lekarza do drugiego. Mam nie wchodzić w kompetencje lekarzy, jechać do domu i
być w kontakcie telefonicznym. "Ten płyn z nosa? Ależ podkładamy waciki" Ok
15 w końcu uzyskuję zgodę na drugą rozmowę z ordynatorem. Wcześniej rodziny
pacjentów, miejscowi ale obcy mi ludzie pożyczają mi pieniądze. Ordynator
twierdzi, że wszystko jest pod kontrolą, nic złego się nie dzieje. Pytam co z
głową, czy zrobiono dokładniejsze badanie? Rtg wystarczy, TK jest
niepotrzebne. Wręczam pieniądze. No dobra zrobimy to TK. Ok. 17 jest wynik.
Dyżurny lekarz rozmawia z neurochirugiem... Jak myślisz czy to badanie było
potrzebne przy całym wywiadzie czy nie?
Czy masz już Lekarzu jakieś podejrzenia co z tym chorym zrobić i co mu
dolega? c.d.n.