Dodaj do ulubionych

BIBLIA kulinarna/kucharska

03.05.04, 22:50
która z książek kucharskich jest dla was źródłem sprwdzonych informacji,
ciekawych przepisów, trafnych obserwacji...? co każda gospodyni/gospodarz :-)
na swojej półce powinni mieć?
domyślam się, że takie wątki już się kiedyś musiały pojawić... może jakieś
linki do nich.
pozdrawiam majowo, l.
Obserwuj wątek
    • Gość: P. Re: BIBLIA kulinarna/kucharska IP: *.proxy.aol.com 03.05.04, 23:14
      Staropolskie klasyki.
      • emka_1 Re: BIBLIA kulinarna/kucharska 03.05.04, 23:19
        Gość portalu: P. napisał(a):

        > Staropolskie klasyki.

        a bardziej konkretnie?
        • jutka1 Re: BIBLIA kulinarna/kucharska 03.05.04, 23:31
          Moze nie biblia, ale swietne do czytania, uzyteczne, czasem zabawne, czasem
          rozbrajajace..
          Praktyczny Kucharz Warszawski, AD 1926.
          • emka_1 Re: BIBLIA kulinarna/kucharska 03.05.04, 23:33
            z pewnością, ale 1926 to nie staropolszczyzna, a mnie ciekawi właśnie ta
            staropolska klasyka.
            może kolega uchyli rąbka tajemnicy:)
        • kwieta4 Re: BIBLIA kulinarna/kucharska 03.05.04, 23:36
          - wszystko Gumowskiej. gleboko analizowala kazdy temat. wspanialy, naukowy
          umysl!!
          - stare/z lat 60-70/ podreczniki dla gospodyn. z detalami opisuja kazdy rodzaj
          ciasta, miesa, ziarna itd. na tym sie uczylam podstaw, czytajac do snu i w
          parku:). potem juz mozna swobodnie improwizowac.
          - Kuchnia Polska - starutkie wydanie - jako doskonala sciagawka
          - moje zeszyty - mozna ze 100 ksiazek z nich wydrukowac
        • Gość: Pichciarz Re: BIBLIA kulinarna/kucharska IP: *.proxy.aol.com 05.05.04, 22:40
          Ćwierciakiewiczowa, Ochorowicz-Montanowa, "Praktyczny kucharz warszawski",
          zadziwiająco dobra książka wydana w Stanach: Gniewkowska, "Współczesna kuchnia
          domowa", Śleżańska: "Kucharz polski", zbiorki kuchni chyliczkowskiej oraz
          trochę mniej znanych publikacji o kuchni staropolskiej. Także mam zaufanie do
          przepisów klasztornych.
          To tak na chybcika.
          • emka_1 Re: BIBLIA kulinarna/kucharska 05.05.04, 22:56
            miała być staropolska klasyka, a nie przełom 19 i 20 wieku:(
    • wedrowiec2 Re: BIBLIA kulinarna/kucharska 03.05.04, 23:16
      "Kuchnia Polska" wydanie z 1954 roku. Mama dostała ją w prezencie ślubnym, a
      potem przekazała mi.
    • syswia Re: BIBLIA kulinarna/kucharska 04.05.04, 00:19
      Rozne ksiazki do gospodarstwa domowego, z ktorych uczyla sie moja Babcia w
      Liceum Gospodarstwa Wiejskiego w Chyliczkach. Rok wydania 1939, a wsrod nich:
      1. Chyliczkowskie Przepisy Przetworow z Owocow i Warzyw
      2. Kuchnia Mlodej Gospodyni: 30 dobrych obiadow, salatek, kolacyj (z
      uwzglednieniem jakosciowym i ilosciowym skladnikow pokarmowych i jadlospisem)
      3. Piekarnia i Cukiernia Chyliczkowska
      Byly jeszcze w "tej serii" inne rozne. Pamietam rysunki z rozbiorem roznych
      zwierzat na mieso, porady jak urzadzic kuchnie, jak czyscic oraz szczegolnie
      zapadl mi w pamiec "dogotowywacz": garnek z prawie ugotowanym czyms wsadzic w
      skrzynke wypelniona pakulami do podtrzymania temparatury. Bardzo mnie to
      zafrapowalo, jak bylam mala dziewczynka. Niestety tych ksiazek nie mam.
      Poza tym malo chyba bylyby te porady aktualne, w przeciwienstwie do pysznosci
      obiadowo-ciastowych:)
      S.
      • kwieta4 Re: BIBLIA kulinarna/kucharska 04.05.04, 01:00
        rady z najstarszych ksiazek, wrecz pozorom, sa zawsze aktualne, bo
        ponadczasowe. zmieniaja sie tylko narzedzia jakimi dysponujemy i to w b.szybkim
        tempie; ale to juz sprawa rynkowa, bo firmy, bazujac wlasnie na tych starych
        radach chca przetrwac, kombinuja wiec jak wyrzezbic 'od nowa':), jak od nowa
        nazwac te sama 'maszynerie', stara przeciez w pomysle jak swiat.
        ryz np. trzeba 'utulic' troche w cieple, wiec czy to w specjalnnej najnowszej
        maszynie, czy pod kolderka - kwestia wyboru. i o ten wybor chodzi, dobrze go
        znac i miec:). bo w koncu jak sie zbierzemy przy ognisku, to w nosie mamy te
        wszystkie maszyny, ciagnie nas do saganka i koniec.
        i dlatego ja tak lubie ten stary jezyk: 'wsyp do rondelka...'. a wloz do
        szybkowara brzmi mi i smakuje komercjalnie, jakkolwiek uzywam wszelkich
        nowoczesnych maszyn:))
        starzeje sie i marzy mi sie powrot do przeszlosci, ale na kazdego przyjdzie ten
        czas/ w poszukiwaniu spokoju:), przekonacie sie. 'starych rad' nie wolno
        pomijac, bo to rady ludzi, co naprawde spedzili zycie w kuchni, a my przeciez
        tu tylko z doskoku /w nawale obowiazkow/.
        • jottka naj 04.05.04, 11:41
          starsze polskie książki kucharskie pochodzą z 17. i 18w. (chyba że jeszcze reja
          przepisy będziemy liczyć) i - po pierwsze - są pisane językiem wymagającym
          nierzadko objaśnień specjalistów, po drugie - zawierają wiele rad, które są nie
          tylko nieaktualne (wymagają np. niestosowanych już dziś ingrediencji), ale i
          zdecydowanie nie odpowiadają współczesnym gustom.

          ty masz zapewne na myśli książki kucharskie z końcówki 19, początków 20w. - ale
          trudno je nazywać 'najstarszymi książkami'. poza tym też nie wolno wierzyć im
          bezkrytycznie, bo udzielają w dobrej wierze szkodliwych rad (np. długie
          i 'tłuste' gotowanie warzyw, dodawanie sody 'dla koloru' itp.). zmieniają sie
          pojęcia o stylu życia i to ma wpływ na kulinaria.
        • syswia Re: BIBLIA kulinarna/kucharska 04.05.04, 18:52
          Ah,
          Oczywiscie zgadzam sie z Toba w calej rozciaglosci co do starych porad. Na
          przyklad zwykla soda jest skladnikiem tych wielu "fantastycznych" i nowoczesnych
          plynow do wybielania, do plam na dywanach itd. Dlatego z powodzeniem uzywam po
          prostu sody.
          A na marketingowe "majstercztyki" jestem uodporniona i uzywam tylko tego, co
          ulatwia mi zycie, a nie dodatkowo komplikuje:)
          Chodzilo mi raczej o to, ze czesc wynalazkow z tamtych czasow nie ma juz
          zastosowania. Na przyklad ten dogotowywacz. Mam kuchenke elektryczna, wiec ryz
          dogotowuje na "polowce fajerki", nie bawiac sie w skrzynki z pakulami:)
          Pozdrawiam,
          Syswia
      • Gość: Pichciarz Re: BIBLIA kulinarna/kucharska IP: *.proxy.aol.com 05.05.04, 22:45
        Niektóre z tych chliczkowkich były wydane i zaraz po wojnie. Mam te 30 obiadówa
        i tę o wypiekach, choć w strzępach.
        W końcu lat 40tych moja mama tam uczyła, mieszkaliśmy przy szkole.
        • Gość: sto kobiet Re: BIBLIA kulinarna/kucharska IP: 69.158.150.* 06.05.04, 22:47
          No prosze:) Moja Babcia sie tam uczyla w 1946 roku- byla tam na rocznym kursie.
          Potem byla instruktorka w powiecie ciechanowskim - robila szkolenia dla
          wiejskich kobiet o gotowaniu, higienie i prowadzeniu gospodarstwa domowego. W
          latach 40 zrobila korespondencyjne liceum, a w 50tych skonczyla studia w
          Warszawie i wrocila do ciechanowskiego jako nauczycielka w jednym z tamtejszych
          technikow rolniczych.
          W latach 50 albo 60 moj Dziadek mial zostac dyrektorem szkoly w Chyliczkach, ale
          obydwoje z Babcia odmowili, bo wyczuli prowokacje wladz. Moj Dziadek podobno
          mial byc "wyprobowany" i pierwsza jego decyzja mialo byc zburzenie przyszkolnej
          kapliczki. Ktos im o tym powiedzial i Dziadek nie zdecydowal sie na awans...
          To byly skomplikowane czasy...
          S.K. vel syswia
          • Gość: Pichciarz Re: BIBLIA kulinarna/kucharska IP: *.proxy.aol.com 06.05.04, 22:56
            No wiesz, zadziwiajce podobieństwa! Moja mama odeszła z Chyliczek bo kuratorium
            chciało ja posłać na kurs "dokształcający", tj. ateistyczny akurat w czasie
            kiedy ja przystępowałem do pierwszej komunii. Odmówiła stanowczo i trzeba się
            było wynosić.
            Pozdrawiam stokrotnie,
            Pichciarz
    • madziara_pl strony www 05.05.04, 21:42
      ksiazki ksiazkami ale na pewno korzystacie z fajnych stron www - moze
      podzielicie sie z nami ??? prosze o duuuuzo smacznych linków :))

      pozdrawiam i smacznego!
      • Gość: Pichciarz Re: strony www IP: *.proxy.aol.com 05.05.04, 22:53
        Madziara: a ja właśnie musiałem przerzucić moje linki kuchenne na nowy adres e-
        majowy bo na orginalnym osiągnąłem limit, 2500 favorites. Połowa z nich to
        linki kulinarne.
        Może zauważyłaś, że dzielę się nimi nader obficie, niektórzy mają mi to za złe.
    • Gość: Pichciarz Re: BIBLIA kulinarna/kucharska IP: *.proxy.aol.com 05.05.04, 22:48
      A czy nie sądzicie, że najlepszy czas w polskim kucharzeniu to właśnie koniec
      XIX w. i początek XX? Do I wojny?
      • emka_1 Re: BIBLIA kulinarna/kucharska 05.05.04, 23:01
        nie, wtedy tylko pojawiły się próby 'zmieszczanienia' kuchni
        szlacheckiej/dworskiej wydawane drukiem. jeden ze skutków pojawienia się tzw.
        inteligencji pracującej. zmiana miejsca zamieszkania, realiów, spowodowała
        istotne zmiany w sposobie prowadzenia gospodarstwa domowego, ale czy te zmiany
        były na lepsze, to nie sądzę.
        • jottka noi 05.05.04, 23:09
          to jest okres, kiedy prawie w ogóle nie uznaje sie warzyw, a już na pewno nie
          bez solidnych zasmażek lub octów. dopiero monatowa starała sie pracowicie
          zmienić obyczaje rodaków, ale wiele lat minąć musiało, zanim faktycznie uległy
          zmianie
    • catalinka Re: BIBLIA kulinarna/kucharska 05.05.04, 22:55
      Ja dużo skorzystałam z książki Neli Rubinstein, a najlepsze przepisy na domowe
      nalewki znalazłam w książce Ćwierciakiewiczowej. Pozdrawiam
      Kasia
      • Gość: Camille Re: BIBLIA kulinarna/kucharska IP: *.snvacaid.dynamic.covad.net 06.05.04, 20:39
        Nie mam jednej, ale wiele....Problem w tym, ze lubie gotowac potrawy z wielu
        swiatowych kuchni, wiec na kazda mam swoja ulubiona ksiazke. Oprocz tego mam
        swoich ulubionych kucharzy, ulubione produkty, ulubione okazje do
        przyjec......Oj duzo by tu wymieniac. Najtrudniej jest mi znalezc miejsce na te
        wszystkie "biblie".
    • ladyblue Re: BIBLIA kulinarna/kucharska 06.05.04, 22:18
      lunatica napisała:
      > która z książek kucharskich jest dla was źródłem sprwdzonych informacji,
      > ciekawych przepisów, trafnych obserwacji...? co każda gospodyni/gospodarz :-)
      > na swojej półce powinni mieć?

      podstawowe, bazowe przepisy, które ZAWSZE sie udają (a różnie z tym bywa)
      to "Kuchnia Polska". moze mało nowatorskie i wymyslne czy egzotyczne, ale
      naprawdę dobrej jakości przepisy, bez zadnej wpadki :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka