To trochę w odpowiedzi na post: "Czy to może być ciąża". Zajrzałam tu do Was,
choć krzątałam się wcześniej na forum "poronienie" a teraz "trudna ciąża" -
hm.. przeżyłam i to, i to. Aktualnie 3 ciąża - 5 tydzień

), poza tym mam
2,5 rocznego synka.
A teraz dokładnie:
4 dnia od stosunku (po którym zaszłam w ciążę) lekki ból piersi.
5 dnia po stosunku zaróżowienie brodawek i lekkie wybrzuszenie guzków dookoła
(gruczołów łojowych) - można je sprowokować pocierając mocniej po piersiach
ręcznikiem po kąpieli - brodawki robią się różowe!! i lekko bolą
6 dnia mdłości (i to spore) i częstsze siusianie
7 dnia "cień" drugiej kreseczki na domowym teście Hcg
8 dnia kreska, godzinę później badanie krwi na B-Hcg i wynik 0 !!
a brodawki dalej różowawe...
11 dnia krecha!! na teście!
13 dnia badanie B-Hcg we krwi - wynik 247 !!!
Ta kreseczka w 8 dniu a potem wynik 0 - to wg. ginekologów fakt, że na samym
początku Hcg "pojawia się i znika" zanim pojawi się na dobre i zacznie
porządnie rosnąć. Nie ma się więc co zrażać wynikiem ujemnym, najlepiej
zrobić wtedy badanie 11-12 dnia po ewentualnym zapłodnieniu.
Acha,.. obecnie zaszłam w ciążę 4 dnia cyklu (godzinę wcześniej miałam
jeszcze końcówkę krwawienia miesiączkowego....). W krótkich cyklach tak może
być. No i objawy i wyniki miałam jak wyżej.
pozdrawiam Was serdecznie! i.. powodzenia
PS. I niech ktoś mi powie, że objawy występują dopiero po implantacji, która
ma miejsce 7 dnia od zapłodnienia... Jestem żywym przykładem, że można je
mieć jeszcze przed zagnieżdżeniem (w poprzedniej ciąży, która obumarła w 9
tyg. miałam objawy identyczne).