Gość: Archie
IP: *.aster.pl
03.11.04, 00:37
Gdyby sprawa zabudowy placu Piłsudskiego była przygotowawana przez urząd
miasta w sposób profesjonalny, to znaczy na podstawie planu miejscowego
obejmującego cały plac, a nie tylko jego jedną pierzeję, a plan przeszedł by
niezbędną procedurę wyłożenia, uzgodnień itp., to wszystkie takie sprawy
byłyby załatwione i wtedydopiero można byłoby robić przetarg na inwestora
jego zabudowy, nawet tylko jednej pierzei! A tak, to jeszcze wszystko może
się zdarzyć, to znaczy że na placu nie zdarzy się nic ! Ale być może o to
własnie chodziło: pokazanie jakie dobre chęci ma p.prezydent i że znowu ktoś
coś bruździ, a więc to z winy brużdżacego nic pprez. nie wyszło - to
przecież prostsze niż przeprowadzenie takiej inwestycji ... tyle tylko, że
profesjonalne przygotowanie procesu inwestycyjnego to również umiejętność
przewidzenia i eliminowania takich sytuacji jak ta opisana, a nie udawanie
zaskoczenia nimi i podejmowanie interwencyjnych działań ... nota bene: co z
tą całą sprawą ma wspólnego wprez. Urbański skoro planowanie i inwestycje
podlegają wprez. Skrzypkowi ?
Archie