Dodaj do ulubionych

pierwszy raz - pytanie

IP: *.dip.t-dialin.net 14.11.04, 14:13
Dziewczyny pomozcie! Chcialabym wreszcie przezyc ten "pierwszy raz", jednak
boje sie bolu. Mam fajnego chlopaka, kochamy sie, ale nie dane nam bylo
sprobowac pelni seksu. Po prostu boje sie "otworzyc". Jesli palec sprawia mi
bol, co bedzie po wlozeniu penisa? Moze nie jestesmy dopasowani (penis ma
20x15 cm)? Czy wielkosc czlonka ma znaczenie przy pierwszym razie?
Obserwuj wątek
    • Gość: Ginekolog Re: pierwszy raz - pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.04, 18:39
      Wprawdzie nie jestem dziewczyną, ale z racji zawodu (ginekolog) myślę, że mogę
      udzielić Ci kilku wskazówek. Nie powinnaś bać się pierwszego razu. Pod
      warunkiem, że jesteś już dojrzałą kobietą miesiączkującą od kilku lat. Dlaczego
      stawiam taki warunek - napiszę potem.
      Palec w większości przypadków będzie sprawiał ból. Jeśli wkładasz go do pochwy
      sama, lub robi to lekarz trudno mówić o podnieceniu. A w takich warunkach
      odczucia negatywne to normalna sprawa. Co innego współżycie - tutaj będziesz - a
      przynajmniej powinnaś być mocno podniecona. To spowoduje kilka reakcji, które
      będą ograniczały negatywne odczucia. Po pierwsze - pochwa stanie się bardzo
      wilgotna. Po drugie podnieceniu toważyszy wydzielanie endorfin mających silne
      działanie przeciwbólowe. Po trzecie wielkie pragnienie współżycia jakie
      toważyszy podnieceniu nie pozwala się skupić na bólu. Co do pozycji to zalecam
      pozycję klasyczną z nieco uniesionymi pośladkami (poduszka) co sprawi, że błona
      dziewicza będzie napięta i łatwiej pęknie. Absolutnie nie staraj się przy
      pierwszym razie być "górą" ponieważ - zwłaszcza wtedy gdy się boisz będziesz się
      cofała przy najmniejszym dyskomforcie i do niczego nie dojdzie. Musisz też być
      rozluźniona. Jeśli masz trudności - lampka wina przed napewno nie zaszkodzi.
      Jeśli będziesz wszystkiego świadoma z podnieceniem nie powinno być kłopotu. Z
      reguły przy pierwszych kontaktach podniecenie pojawia się szybko - czasami
      wystarczy pocałunek aby pochwa stała się wilgotnawink
      Szczerze odradzam pierwszy raz bez podniecenia. Pieść się z chłopakiem, ale
      pozwól mu na więcej tylko wtedy gdy uda się mu sprawić, "że już nie będziesz
      mogła wytrzymać" Jeśli mu się nie uda spróbujcie ponownie za kilka dni. Myślę,
      że możecie zawrzeć taką umowę - niech on się stara a Ty zdecydujesz kiedy. Ale
      musisz mu pozwalać niemal na wszystko z wyjątkiem samego współżycia - to dopiero
      gdy odpowiednio zareagujesz. Coś takiego wyjdzie na zdrowie również chłopakowi -
      jeśli zrazisz się przy pierwszym razie potem będziesz unikać współżycia i
      chłopak będzie zawiedziony.
      Teraz sprawa wieku. Tutaj pojawia się problem antykoncepcji. Widzisz - mogę się
      domyślać, że jeśli to pierwszy raz to jesteś osobą młodą - więc prawdopodobnie
      nie chcesz mieć jeszcze dziecka. Świadomość ryzyka jakie toważyszy współżyciu
      napewno nie pomaga przeżyć tego w sposób tak piękny na jaki to zasługuje.
      Szczerze radzę Ci tabletki. Jeśli masz zdrową wątrobę i w rodzinie nie było raka
      piersi to powinny być bezpieczne. Inne wynalazki - typu prezerwatywa i stosunek
      przerwany zwłaszcza przy pierwszym razie możesz spokojenie odłożyć do lamusa.
      Wkładka dla kobiet, które nie rodziły też nie jest polecana. Zostają tabletki -
      to spowoduje, że będziesz spokojna i pewna. Ale właśnie wiek. Ja uważam, że
      przed wypisaniem tabletek trzeba kobietę obejrzeć. Nie powinna brać tabletek
      "dziewczynka" w wieku nawet 18 lat jeśli miesiączkuje od roku ma niewykształcone
      piersi jest niska - jedny słowem niedojrzała. Jeśli pierwsza miesiączka była u
      ciebie stosunkowo niedawno, nie skończyłaś 17-18 lat. Masz drobne nierozwinięte
      w pełni piersi (liczy się nie tyle wielkość ile kształt piersi a zwłaszcza
      brodawki) Tabletki zachamują prawidłowe dojrzewanie płciowe i narobisz sobie
      masę kłopotów. Wtedy szczerze radzę Ci poczekać i nie podejmować decyzji o
      współżyciu zbyt pochopnie. ma to wynikać z potrzeby a nie dlatego, że jesteś
      jedyną dziewicą w klasie. Inna sprawa gdy masz 20 lat miesiączkujesz od 15 roku
      życia i dawno przestałaś rosnąć. tabletki nic złego ci nie zrobią, a współżycie
      w tym wieku to coś zupełnie naturalnego. (Mimo wsystko prawidłowe jest
      przepisanie antykoncepcji rozwiniętaj 16-latce miesiączkującej od 12 roku a
      nieprawidłowe infantylnej 18 latce miesiączkującej od niedawna.) Więc bardzo Cię
      proszę przemyśl wszystko dobrze zanim podejmiesz decyzje, których nie da się
      cofnąć. Pomyśl też czy chłopak wydaje się właściwym kandydatem na męża - to nie
      jest takie śmieszne - jeśli jesteś zakochana - a on w tobie to odpowiedź brzmi
      tak. Seks musi wynikać z miłości a nie być podejmowany dla sportu i spalenia
      kalorii, od tego są zajęcia w-f. Jeśli się kochacie - lubicie przebywać razem,
      nie wstydzicie się siebie, szanujecie się, a Ty jesteś osobą dojrzałą z
      fizycznego punktu widzenia zróbcie to. W takich warunkach UDANY seks tylko
      wzmocni wasz związek. Ale po przygotowaniu, po rozmowie, wizycie u ginekologa,
      wyborze antykoncepcji.
      Serdecznie życzę Ci aby twój "pierwszy raz" był niezapomnianym przeżyciem, o
      którym będziesz pamiętała przez całe życie. Może tak być jeśli na poważnie
      potraktujesz te drobne rady jakich Ci udzieliłem - aby radość nie stała się
      koszmarem - co nieraz już niestety widziałem.
      • Gość: klekssss Re: pierwszy raz - pytanie IP: 62.111.139.* 14.11.04, 20:49
        Ginekolog nie poleca prezerwatywy?????Przeciez prezerwatywa powinna byc dla
        wiekszego bezpieczenstwa a jak pigulki cos zawalą biorąc pod uwage ze kolezanka
        nigdy nie brała,prezerwatywa to podstawa!
        • Gość: Ginekolog Re: pierwszy raz - pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.04, 21:20
          Ale nie na pierwszy raz - bardzo często prezerwatywa jest mniej odporna od blony
          dziewiczej - i wtedy klęska.wink
          Pozdrawiam
          A tabletki mają zdecydowanie wyższą skuteczność od prezerwatywy! jeśli nie
          wierzysz to sprawdź.
          W zasadzie tabletki są 100%. Ciąże, które wynikły w czasie brania tabletek w
          ogromnej większości są spowodowanebłedami pacjentki lub lekarza. - zapomnienie
          tabletki, łączenie z lekiem osłabiającym skuteczność tabletki.
          Oczywiście znam panie, które są tak ostrożne, że stosują tabletki, prezerwatywę
          i jeszcze stosunek przerwany, ale uważam to za lekką przesadę.
          Prezerwatywa w czasie brania tabletek jest zbędna - można ją stosować jako
          ochronę przed chorobami wenerycznymi - A jeśli kobieta ma jednego partnera a
          partner jedną partnerkę i zamierzją się pobrać to taka ochrona nie jest konieczna.
          • Gość: dk Re: pierwszy raz - pytanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.11.04, 22:25
            W zasadzie nie ma środków 100% skutecznych.
            Uwaga na rady faceta o nicku "ginekolog", jest niekompetentny i niedouczony.
            Najprawdopodobniej wszystko co wie zaczerpnął z Wisłockiej wink
      • annuczek Re: pierwszy raz - pytanie 14.11.04, 22:33
        Ginekologu - przedstawiłeś sprawę bardzo zgrabnie i delikatnie. Brawo. Tylko
        dlaczego tak usilnie wciskasz tabletki? Dlaczego rozpisujesz się tylko o ich
        pozytywnych stronach, a nie zwracasz uwagi na to, jakie skutki uboczne mogą
        mieć. Wspominasz tylko o braku skłonności dziedzicznych do raka i zdrowej
        wątrobie, a co z zakrzepicą, migrenami, plamieniami, bólami piersi i całym
        przystosowywaniem się organizmu do sztucznych hormonów? Co z całą masą mniej i
        bardziej niebezpiecznych skutków ubocznych?

        Tak to jakoś u lekarzy dziwnie działa - zjawia się dziewczyna, chce się
        zabezpieczyć - i ginekolog od razu wyskakuje z pigułkami. Zdaje się, że
        nagminnie też spotykana jest sytuacja, gdy dobiera je na zasadzie prób i błędów,
        bez dokładnych badań, nawet bez wywiadu (pomijam już te skrajne przypadki, gdy
        wciska pacjentce pigułki prosto od przedstawiciela handlowego).

        Lekarz powinien dziewczynie przedstawić różne alternatywne metody zabezpieczenia
        się przed ciążą, łacznie z ich dobrymi i negatywnymi stronami, a nie tylko
        stwierdzać. Tak, aby dziewczyna/kobieta mogła podjąć świadomą decyzję, decyzję
        bezpieczną dla jej zdrowia.
        • Gość: Ginekolog Re: pierwszy raz - pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.04, 23:02
          Dlatego, ze w takim przypadku uważam to za najlepsze wyjście. I szczerze mówiąc
          irytują mnie insynuacje, że jestem w kontaktach z przedstawicielami handlowymi
          firm farmaceutycznych (może nawet opłacany przez nie).
          Jedyne bonusy jakie dostaję od firm to długopisy i karteczki za kilka groszy.
          A od pacjentek dostaję honoraria za wizyty - proszę podsumować co się opłaca
          -dbanie o interes firmy czy pacjentki.
          Swoje pacjentki dokładnie informuję o powikłaniach jakie grożą po tabletkach.
          A co do tych innych metod - co Pani proponuje w zamian kobiecie, która dopiero
          wchodzi w życie, boi się ciąży, a hormony u niej i u partnera z reguły tak
          szaleją, że "rozsądne decyzje" podejmować trudno. Czy tzw szklankę wody zamiast.
          W takich przypadkach stosowanie metod naturalnych może - i często kończy się
          ciążą. jak mawiał jeden z moich nauczycieli - metody naturalne są idealne dla
          małżeństwa chcącego potomstwa - gdy w ten sposób dorobimy się ciąży lub 2 to
          potem skutecznie do końca życia możemy je stosować jako zapobiegawcze.
          A dla młodej kobiety rozpoczynającej życie płciow, która może nie zawsze ma
          okazję przewidzieć kiedy będzie mogła się spotkać ze swoim chłopakiem. Stres nie
          sł€ży regularności jajeczkowania. Pierwszy stosunek może nawet wywołać
          dodatkowe. A jeśli nie wierzy Pani w dodatkowe jajeczkowanie to zapewniam, że
          widziałem ciążę bliźniaczą w której od początku jedno dziecko było o tydzień
          młodsze od drugiego.
          Jeśli do tego dodamy brak możliwości zaplanowania współżycia to ma Pani
          odpowiedź dlaczego podaję taką możliwość jako wg mie optymalną.
          A najbardzie nie lubię fanatyzmu
          • annuczek Re: pierwszy raz - pytanie 15.11.04, 22:23
            Gość portalu: Ginekolog napisał(a):

            > Dlatego, ze w takim przypadku uważam to za najlepsze wyjście. I szczerze mówiąc
            > irytują mnie insynuacje, że jestem w kontaktach z przedstawicielami handlowymi
            > firm farmaceutycznych (może nawet opłacany przez nie).

            Nie piszę, że Pan jest opłacany przez przedstawicieli handlowych. Przypominam
            jedynie, że takie przypadki się niestety zdarzają. Określam je jako skrajne.

            > Jedyne bonusy jakie dostaję od firm to długopisy i karteczki za kilka groszy.
            > A od pacjentek dostaję honoraria za wizyty - proszę podsumować co się opłaca
            > -dbanie o interes firmy czy pacjentki.

            Oby było więcej lekarzy, którzy dbają przde wszystkim o interes pacjentki. Tacy
            się też zdarzają smile

            > Swoje pacjentki dokładnie informuję o powikłaniach jakie grożą po tabletkach.

            Jeżeli przejrzy Pan to forum, posłucha wypowiedzi kobiet, to szybko zrozumie Pan
            skąd moje stwierdzenie, że lekarze jedynie wychwalają, nie informując o
            zagrożeniach. Jeżeli Pan o powikłaniach informuje, to obawiam się, że należy Pan
            do wyjątków.

            > A co do tych innych metod - co Pani proponuje w zamian kobiecie, która dopiero
            > wchodzi w życie, boi się ciąży, a hormony u niej i u partnera z reguły tak
            > szaleją, że "rozsądne decyzje" podejmować trudno. Czy tzw szklankę wody zamiast
            > .

            Oczywiście, że nie proponuję szklanki zimnej wody, ale odpowiedzialność juz na
            pewno tak. Nad emocjami też trzeba panować. Ale oczywiście jeżeli nie ma żadnych
            przeciwskazań natury zdrowotnej, lekarz nie bawi się w metodę prób i błędów (a
            może te pigułki zostaną przez organizm zaakceptowane), a kobieta potrafi także
            zachować rygor przyjmowania pigułek, zdaje sobie sprawę z różnich interakcji i
            czynników, które mogą osłabić działanie antykoncepcji hormonalnej - to proszę
            bardzo. Nie jestem przeciwniczką "pigułki" (ogólnie wszystkich hormonalnych
            metod). Nie podoba mi się tylko nachalna i nieodpowiedzialna jej promocja. A Pan
            sam chyba przyzna, że zoacznie, przez internet, to nie da się stwierdzić, jaka
            forma antykoncepcji dla kogo będzie najlepsza (bo trzeba wziąć też i inne
            potrzeby pacjentki, jeżeli np. współżyje raz na jakiś czas, kilka tygodni, to po
            co ma pakować w siebie chemię?)

            > W takich przypadkach stosowanie metod naturalnych może - i często kończy się
            > ciążą. jak mawiał jeden z moich nauczycieli - metody naturalne są idealne dla
            > małżeństwa chcącego potomstwa - gdy w ten sposób dorobimy się ciąży lub 2 to
            > potem skutecznie do końca życia możemy je stosować jako zapobiegawcze.
            > A dla młodej kobiety rozpoczynającej życie płciow, która może nie zawsze ma
            > okazję przewidzieć kiedy będzie mogła się spotkać ze swoim chłopakiem. Stres ni
            > e
            > sł€ży regularności jajeczkowania. Pierwszy stosunek może nawet wywołać
            > dodatkowe. A jeśli nie wierzy Pani w dodatkowe jajeczkowanie to zapewniam, że
            > widziałem ciążę bliźniaczą w której od początku jedno dziecko było o tydzień
            > młodsze od drugiego.
            > Jeśli do tego dodamy brak możliwości zaplanowania współżycia to ma Pani
            > odpowiedź dlaczego podaję taką możliwość jako wg mie optymalną.
            > A najbardzie nie lubię fanatyzmu

            Ja też fanatyzmu nie lubię - w żadną stronę - ani tych, którzy twierdzą, że
            tylko NPR, a cała reszta to grzech, ani tych, którzy krzyczą: tylko pigułka.
            Metody naturalne już w samej swojej nazwie mówią: naturalne PLANOWANIE rodziny,
            a nie antykoncepcja. Oczywiście, że stres może wywołać spontaniczne
            jajeczkowanie. Ale - z jednej strony metody naturalne same w sobie dobrze łączyć
            (nie mówiąc o wykorzystaniu aparatów typu Persona, pomagających w mierzeniu
            poziomu hormonów), z drugiej - dobrze je łączyć z metodami innymi. Zabezpieczać
            można się naprawdę na wiele sposobów, nawet przy tym pierwszym razie. A przed
            pierwszym zbliżeniem - też warto odwiedzić lekarza, żeby choćby ocenił błonę
            dziewiczą, doradził. Pan cześciwo tu czyni. Ale z pigułką - naprawdę trzeba
            uważać. Pozdrawiam.
          • Gość: dk Re: pierwszy raz - pytanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.11.04, 22:35
            Co za bzdury!

            "Ginekolog" napisał: Pierwszy stosunek może nawet wywołać dodatkowe. A jeśli
            nie wierzy Pani w dodatkowe jajeczkowanie to zapewniam, że widziałem ciążę
            bliźniaczą w której od początku jedno dziecko było o tydzień młodsze od
            drugiego.

            Tylko w urojeniach tego "ginekologa" może mieć miejsce dodatkowe jajeczkowanie.
            A co do opisu ciąży bliźniaczej, mam pytanie. Czy dziecko od początku było
            młodsze? A później co? Wiek obu bliźniąt wyrównał się?
            "Ginekolog" jest niedouczony medycznie: Jakim to sposobem stwierdził różnicę
            wieku bliźniąt? Pomiarem wielkości? Czyżby różnica w wielkości musiała
            świadczyć o różnicy w wieku? Czy w porodach z ciąż mnogich wszystkie noworodki
            mają te same rozmiary?

            Uważajcie na rady "ginekologa" to nie lekarz.


            • Gość: karola_20 Re: pierwszy raz - pytanie IP: 80.53.167.* 19.11.04, 01:01
              Masz racje to nie jest lekarz. To doktor nauk medycznych, bardzo wybitny, wie o
              wiele więcej niż mogłabys się dowiedzieć od zwykłego lekarza. To dlatego nigdy
              nie słyszalas o takiej ciąży bliźniaczej.
            • Gość: Ginekolog Re: pierwszy raz - pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.04, 16:22
              Znowu niekompetencja i arogancja - zero wiadomości na temat ultrasonografii a
              mania wielkości.
              Piszę i poświęcam swój czas anonimowo aby pomóc komuś a jakaś niedouczona
              frustratka lub poprostunie mając pojęcia o medycynie mi zarzuca niewiedzę.
              Różnicy w wieku nie stwierdziłem ja tylko jeden z najlepszych lubelskich
              ultrasonografistów. A do wiadomości nadętej i gniewnej dk - o ile istotnie w
              większej ciąży trudno jest rozróżnić czy mamy do czynienia z ciążą np 30
              tygodniową czy 32 tygodniową, bo np, w donoszonej ciąży masa dziecka wynosić
              może 2500 g - i to jest norma, a może też 4000 g i to też jest norma - USG
              szacuje masę orientacyjnie na podstawie 2-3 wymiarów, a najnowsze aparaty na
              podstawie 4 wymiarów: BPD, HC, AC, i FL - na podstawie tych wymiarów oznacza sie
              też wiek ciąży - więc jeśli masa może się tak różnić w terminie - to tym
              bardziej i wieku ciąży w USG nie sposób ustalić dokładnie.
              Inaczej jest na samym początku ciąży - tak mniej więcej do 12-13 tygodnia. Tu
              można bardzo dokładnie ustalić czas jej trwania na podstawie CRL. Wymiar ten
              wykazuje do tego czasu zadziwiającą zgodność z prawdziwym czasem trwania ciąży.
              Więć jeśli w 8 tygodniu wychodzi nam 1 bliżniak na 8 tygodni, a drugi na np 6
              tyg i 5 dni - to można wyciągać słuszny wniosek, że nastąpiło podwójne
              zapłodnienie w różnym czasie.
              A co do następnych losów płodów - to zależy od wielu czynników. Masa może się
              całkowicie wyrównać, a jeśli wystąpi TTTS może byc bardzo różna.
              Niech szanowna Pani to zapamięta - nie to, co napisałem o bliźniakach - bo Pani
              umysł może tego nie ogarnąć wink ale to, że czasami sprawy oczywiste z pozoru
              mają drugie dno. I nie można krytykować kogoś, jeśli się pojęcia nie ma. A jeśli
              z Pani taka specjalistka w dzedzinie ultrasonografii to bardzo proszę
              wytłumaczyć publicznie skróty, których użyłem:
              BPD, FL, HC, AC, AFI, TTTS, TM - każdy polski ultrasonografista zna te pojęcia.
              Proszę powiedzieć kiedy i w jakim celu mierzy się tzw przezierność karkową i
              jaka jest norma, do czego służy pomiar kości nosowej. O czym może świadczyć zbyt
              mała ilość wód płodowych, a o czym duża. Dlaczego martwię się gdy współczynnik
              S/D przekracza 4, a gdy się odwróci to szybko robię cięcie cesarskie???
              Ja na to wszystko mogę odpowiedzieć - a Pani - i co ważniejsze moje odpowiedzi
              można potwierdzić u każdego lepszego ginekologa-ultrasonografisty. Część tych
              danych pewnie może pani wyszperać w internecie, ale części tak łatwo Pani nie
              znajdzie... wink
              A tak naprawdę to proszę napisać o co chodzi - czy Pani poglądy są na tyle inne
              od moich, że aż Panią to poruszyło, przecież w te swoje bzdury to nawet sama
              Pani pewnie nie wierzy.
              I niech pani przeczyta i zapamięta starą maksymę:
              Hominis est errare, insipientis in errore perservare.
              • Gość: dk Re: pierwszy raz - pytanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.11.04, 11:41
                Ginekolodzy próbują ustalać termin porodu na podstawie daty ostatniego
                krwawienia miesiączkowego (chociaż dzieci nie powstają z krwi miesiączkowej
                i plemników), przy cyklach nieregularnych taki "ustalenie terminu porodu"
                jest obarczone dużym błędem (nawet 2 miesiące). Ginekolodzy wykonując USG
                kobiecie w ciąży dość często mylą się przy określaniu płci, a czasami mylą
                się przy rozpoznaniu ciąży mnogiej (również w ciąży zaawansowanej), dlatego
                bladego pojęcia nie mam na jakiej podstawie ginekolog rozpoznał różnicę
                wieku u bliźniaków i określił ja na tydzień. Bliźnięta nigdy nie rozwijają
                się jednakowo, zawsze jedno z bliźniąt jest większe, a drugie mniejsze. Po
                porodzie różnica może wyglądać nawet na 1 miesiąc, ale nie świadczy to o
                różnym czasie poczęcia.

                • Gość: Ginekolog Re: pierwszy raz - pytanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.11.04, 12:06
                  Jestem w pracy - odpowiem gdy wróce do domu, niech Pan (Pani?) czyta listę -
                  Naprawdę jestem tym za kogo się podaję i szanuję cudze poglądy - i wymagam by
                  uszanowano moje. Myślę, że właśnie kwestia poglądów to coś co nas dzieli -a
                  kwestie fachowe to tylko przykrywka pod którą usiłuje Pan/Pani zdyskredytować
                  kogoś, kto wg Pana/Pani ma odmienne poglądy od własnych. Odpiszę na pytanie
                  oczywiście, ale proszę skończyć z grami i pisać to comyśli a nie pod pozorem
                  braku fachowości robić zastrzeżenia.
                  A tak naprawdę to zdziwiłby się Pan/Pani widząc jaki tryb życia prowadzę, co
                  robię i jaka jest moja życiowa filozofia, czego daję wyraz w swoich
                  wypowiedziach. Ona sprowadza się do zasad : w życiu: żyj i daj żyć innym, a w
                  pracy primum non nocere, troszkę medycyny, troszkę wyrozumiałości - i wiele
                  wysiłku aby zrozumieć sposób myślenia swoich pacjentek. Między innymi po to tu
                  siedzę i odpowiadam na te pytania. W celu zrozumienia
                  Pozdrawiam serdecznie
                • Gość: Ginekolog Re: do DK - odpowiedz - długie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.04, 17:37
                  Witam
                  Najpierw pozwolę sobie zauważyć, że brak odpowiedzi na zadene przeze mnie
                  pytania. Ja dotychczas na wszystkie Pani/Pana odpowiedziałem. Odpowiem za Pana/Panią
                  BPD (biparietal diameter) wymiar główki poprzeczny między kośćmi ciemieniowymi
                  mierzony w miejscu widocznego najszerszego i równomiernie owalnego obwodu z
                  widocznym wyraźnie sierpem mózgu
                  HC - mierzymy w tym samym miejscu - tylko obwód - jest to obwód główki
                  FL - długość kości udowej (a wie Pan/Pani jak odróżnić podudzie od uda w USG -
                  jeśli choć jest Pani/Pan lekarzem to przynajmniej to powinien Pan wiedzieć)
                  AC - obwód brzuszka - mierzymy na wysokości koniuszka serca -
                  nie pamiętam o co jeszcze pytałem...
                  CRL - długość płodu od główki do końca tułowia - nóżek nie liczymy wink - i ten
                  właśnie wymiar mierzony do 12 tygodnia ciąży wykazuje niesamowitą stałość. I tu
                  odpowiedź na zadane ponownie pytanie. Fakt - różnica w CRL na poziomie 1
                  tygodnia - w stosunku do daty ostatniej miesiączki, nie powinna nikogo niepokoić
                  bo mogło się zdarzyć zajście w ciaże nie w 14 ale np. w 10 lub w 17 dniu cyklu -
                  wszystko zależy od regularności i długości, ale, jeśli mamy w macicy 2 płody i
                  jeden od drugiego różni się aż o ponad tydzień - a jest 8hbd (jak przetłumaczyć
                  hbd wink)) to sprawa jest zagadkowa - nie twierdzę, ze na 100% była to dodatkowa
                  owulacja - gdybym tak twierdził wykazałbym arogancję równą tej jaką Pan/Pani
                  wykazuje, ale należy poważnie brać to pod uwagę.
                  Co do zmienności mas obu bliźniaków to faktycznie rozbieżność jest czasem
                  gigantyczna. I tu kłania się kolejny nie znany Panu/Pani skrót TTTS -
                  Twin-to-twin-transfusion-syndrome (jeśli właściwie tłumaczę i nie palnąłem błędu
                  w speeling - ortografii angielskiej) czyli po polsku zespół podkradania, o
                  którym Pan/Pani - domyślam się lekarz - bo istotnie ma Pan/Pani trochę
                  wiadomości pewnie słyszał. jeden bliźniak rośnie kosztem krwi drugiego - i
                  zapytam jak lekarz lekarza - który ma gorzej - ten większy czy ten mniejszy. wink
                  Pytanie podchwytliwe, więc odpowiedź też... zaskakuje.
                  A TM to poprostu Test Manninga czyli profil biofizyczny - Nie wszyscy stosują
                  taki skrót, więc można go nie znać. (ruchy duże, ilość płynu, napięcie kończyn,
                  ruchy oddechowe)
                  Przepływy pośrednio mówią o stanie łożyska - jeśli stosunek S/D czyli
                  systole/diastole jest wyższy od 4 to niepokój bo może świadczyć o znacznych
                  oporach naczyniowych. Jeśli przepływ sie na rozkurczu odwraca i S/D jest
                  nieoznaczlny - na naszym aparacie pojawia się S/D=*.** to bardzo źle - oznaka,
                  że płód może zginąć Przy donoszonej ciąży - bezzwłocznie cięcie cesarskie, a i
                  przy niedonoszonej trzeba się mocno zastanowić.
                  To tyle bo mam dość darmowych korepetycji.
                  A czytając Pani/Pana posty mam pewne teorie na Pani/Pana temat
                  Jest Pani/pan lekarzem, ale nie ginekologiem położnikiem, bo z ginekologii i
                  położnictwa coś Pan/Pani wie, ale jest to wiedza powierzchowna i potoczna,
                  zatrzymuje się ona ciut ciut przed osiągnięciem właściwego poziomu. Oczywiście
                  mój poziom też nie jest maksymalny - bo takiego nie ma lekarza i człowieka,
                  który wie wszystko, ale napewno moja wiedza i Pana/Pani na tematy Położnictwa to
                  sprawy których nie da się żadną miarą porównać. I niech się Pan/Pani nie
                  kompromituje podnosząc fakt mojej niewiedzy.
                  Pewnie prześledził Pani/Pan uważnie moje listy w poszukiwaniu punktu zaczepienia
                  - możliwe, że znajdzie Pani/Pan jakieś potknięcie, bo nie ma ideałów. Wtedy przy
                  Pana/Pani charakterze - radości bedzie co-nie-miara!
                  Mi cudze potknięcia nie sprawiają satysfakcji - skupiam się na własnych.
                  Światopogląd Pani/Pana w sprawach moralnych określiłbym jako skrajnie prawicowy.
                  I nie widzę w tym nic złego. dbanie o moralność w rodzinie to święty obowiązek
                  każdego człowieka- zwłaszcza własnej!!
                  I jest w tym absolutny brak zgody na poglądy innych ludzi.
                  A teraz napiszę coś o sobie. Mam I i II st z ginekologii i położnictwa, a także
                  doktorat (z farmakologii -bo tam pracowałem przez 1 rok po studiach). Ale od
                  wielu lat pracuję w oddziale położniczym. dokładnie to od 12 lat - pierwsze 2
                  lata byłem na wolontariacie. Czyli razem uzbiera się już blisko 14 lat od
                  studiów. Tak - studia kończyłem w 1991 - a Pani/Pan - kiedy??? (Więc w zasadzie
                  powinienem podpisywać się położnik smile
                  Co jeszcze - uważam się za katolika, choć moje poglądy w sprawie antykoncepcji
                  są bardziej liberalne niż zezwala na to nauka kościoła. Jeśli ktoś ma inne
                  zdanie to ja to szanuję i nie zamierzam kruszyć kopii. Przerwania ciąży (tej
                  zagnieżdzonej - bo to właśnie jest przerwanie ciąży) nie uznaję. Mimo, że zabieg
                  wykonać pewnie bym umiał. Postinoru nie traktuję jako środka wczesnoporonnego -
                  on utrudnia zagnieżdzenie, czyli działa wtedy gdy jeszcze ciąży faktycznie nie
                  ma. Choć i tutaj muszę uszanować odmienne poglądy - bo poglądy to nie sprawa
                  medycyny tylko przekonań.
                  Rozmawiałem kiedyś godzinę z jednym świadkiem Jehowy - o krwi - przytaczał różne
                  argumenty medyczne przeciwko. Po godzinie rozmowy - jestem bardzo cierpliwy -
                  gdy wyczerpał swoje "argumenty" medyczne powiedział że nie wolno i już bo tak
                  jest napisane. I dopiero z tym się zgodziłem - on uważa, że nie wolno, my
                  uważamy, że wolno i medycynie nic do tego bo to kwestie moralne i wcale nie
                  jednoznaczne -a nie medyczne! Myślę, że w tym przypadku jest podobny mechanizm.
                  Używanie biologii i medycyny jako narzędzia w "słusznej" sprawie prowadzenia
                  krucjaty przeciw niewiernym. Gdyby nie to narzędzie to wcale bym nie przeczył i
                  nie czepiał się. Ale tak - widząc takie nieścisłości zostawić tego nie mogę. I
                  nie mogę tolerować napaści na mnie. Obojętnie kim Pani/Pan jest. bo podważa pan
                  mój autorytet - bezpodstawnie. Nie jestem zagrożeniem - nigdzie nie proszę o
                  kontakt - ze dwa razy zasugerowałem podanie mi adresu - i sm zaproponowałem by
                  adres był fikcyjny - tak by osoba, z którą rozmawiam czuła się pewniejsza i
                  bezpieczniejsza.
                  Nie jestem zarozumiały - gdy niejaka Venus napisała po moim liście w sprawie
                  chlamydii swoje zdanie, przestałem się odzywać. Ale z jej listu aż bije ogromna
                  wiedza i doskonałe przygotowanie teoretyczne w tej sprawie. Jest wprawdzie
                  bardzo gniewna i zapalczywa i też nieskora do ustępstw, ale wiedzy odmówić jej
                  nie można
                  Na tym kończę - myślę, że wyjaśniłe wszelkie nieścisłości i dodam, ze przebywać
                  na tym forum mam takie samo prawo jak Pan/Pani, ale jedno się Panu/Pani udało -
                  zachwianie moją wiarą w inteligencję człowieka - BO JA GDYBYM BYŁ NA PANA/PANI
                  MIEJSCU TO PO TYCH MOICH ODPOWIEDZIACH ZMIENIŁBYM KSYWKĘ A POD TAMTĄ NIGDY
                  WIĘCEJ NA TYM FORUM BYM NIE WYSTĄPIŁ. I NIKOMU BYM SIĘ O TYM NIE PRZYZNAŁ.
                  Bo niewiedza nie jest błędem, ale epatowanie tą niewiedzą już błędem jest -
                  niewybaczalnym. Zakończyłem poprzedni łacińską sentencją - tym razem
                  przetłumaczę ją na polski:
                  BŁĄDZIĆ RZECZĄ LUDZKĄ, RZECZĄ GŁUPCÓW TRWAĆ W BŁĘDZIE

                  ps
                  ile lat minęło od ukończenia studiów, czy istotnie pracuje Pan/Pani w zawodzie
                  ... wg mnie jest to niemożliwe
                  • Gość: karola Re: do DK - odpowiedz - długie IP: 80.53.167.* 20.11.04, 18:16
                    bardzo mądrze powiedziane
                    popieram
                  • Gość: calineczka Re: do DK - odpowiedz - długie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.04, 01:24
                    Dzień dobry Panu! Mam do Pana olbrzymią prośbę smile Czy mógłby Pan zaglądać
                    czasami na forum poświęcone PCO(S)? Mamy tam sporo problemów i żadnego
                    specjalisty, który mógłby coś sensownego doradzić. Na początek mam pytanie
                    dotyczące stosowania metforminy w leczeniu PCO - czy jest to niezbędne żeby
                    mieć szanse na ciążę w przyszłości? Bardzo źle ją znoszę a endokrynolog
                    upiera się przy takim leczeniu, już sama nie wiem co o tym myśleć. Z góry
                    dziękuję smile
                    • calineczka79 Re: do Pana Ginekologa 24.11.04, 00:13
                      Ponawiam i proszę o odpowiedź, jeśli zna się pan tylko na antykoncepcji, to
                      chociaż odpowiedź w stylu "na tym się nie znam", bo nie wiem co myśleć czy nie
                      trafiają do Pana moje pytania czy jak pisałam wcześniej nic sensonego nie
                      potrafi Pan doradzić.

                      > Dzień dobry Panu! Mam do Pana olbrzymią prośbę smile Czy mógłby Pan zaglądać
                      > czasami na forum poświęcone PCO(S)? Mamy tam sporo problemów i żadnego
                      > specjalisty, który mógłby coś sensownego doradzić. Na początek mam pytanie
                      > dotyczące stosowania metforminy w leczeniu PCO - czy jest to niezbędne żeby
                      > mieć szanse na ciążę w przyszłości? Bardzo źle ją znoszę a endokrynolog
                      > upiera się przy takim leczeniu, już sama nie wiem co o tym myśleć. Z góry
                      > dziękuję smile
                      • Gość: Ginekolog Re: do Pana Ginekologa IP: 212.182.30.* 25.11.04, 20:58
                        Ja przepraszam, że nie odpisuję, ostatnio mam dość poważne problemy o których
                        na forum nie będę się rozpisaywał i dziś jest pierwszy raz od kilku dni - gdy
                        miałem możliwość wpaść na forum ,
                        Ten lek to lek pierwszego rzutu, jest wiele metod leczenia, od podawania
                        pigułek antykoncepcyjnych ( wink)) ) aż po metody operacyjne.
                        Wszystko zależy od tego co leczymy - co współistnieje z PCO, czy niepłodność,
                        czy zmiany o charakterze androgenizacji czy jedno i drugie
                        Jak się pozbieram to postaram się dokładnie odpisać, może podam też jakieś
                        piśmiennictwo aby mogły Panie same troszkę poczytać

                        Przepraszam - wczesniej odpowiedziałem na kilka listów a na Pani nie,
                        wszystkiego faktycznie pogodzić się nie da a temat poruszony przez Panią nie
                        jest nieciekawy wręcz przeciwnie, tylko odpowiedz na niego wymaga poprostu
                        wiele czasu - nie da się tego napisać krótko. To temat rzeka wink

                        Pozdrawiam
                        obiecuję, ze w najblizszym czasie odpowiem - moze wprost na forum o PCO
                        p.s.
                        Tylko - gdzie jest to forum z PCO - nie wpadłem tam jeszcze nigdy...
                        Pozdrawiam
                        • calineczka79 Re: do Pana Ginekologa 26.11.04, 12:08
                          Dziękuję za odpowiedź, rozumiem że nie zawsze jest czas żeby pisać na forum
                          szczególnie gdy problem jest złożony i trzeba poświęcić mu nieco więcej czasu.
                          Forum PCO najłatwiej znaleźć przez stronkę www.pco.prv.pl tam jest link do
                          forum. Nie rozumiem co to znaczy "lek 1 rzutu"? Wczęsniej byłam leczona
                          hormonami właśnie (nie zawsze antykoncepcją czasem samym progesteronem). Nie
                          planuję jeszcze ciąży więc nie można ze 100% pewnością stwierdzić czy jest
                          niepłodność (chociaż lekarze twierdzą, że nie ma owulacji sad). Miałam
                          podwyższoną insulinę w teście OGGT i podejrzewam że to z tego powodu proponuje
                          mi się takie leczenie. A może wie Pan jakie są normy insulny w takim badaniu?
                          Ostatnio moje wyniki poprawiły się najprawdopodobniej dzięki znacznej redukcji
                          wagi a test OGGT był robiony wcześniej. Z nieprawidłowości został podwyższony
                          androstendion i niskie SHBG oraz stosunek LH/FSH (1,7 więc nie tragiczny
                          wcześniej był prawie 3). Dziękuję i życzę pomyślnego rozwiązania Pańskich
                          problemów smile
          • Gość: Ghazal Re: pierwszy raz - pytanie IP: *.238.100.91.adsl.inetia.pl 25.11.04, 21:11
            Ginekolog napisał:
            Stres nie
            sł€ży regularności jajeczkowania. Pierwszy stosunek może nawet wywołać
            dodatkowe. A jeśli nie wierzy Pani w dodatkowe jajeczkowanie to zapewniam, że
            widziałem ciążę bliźniaczą w której od początku jedno dziecko było o tydzień
            młodsze od drugiego.
            --------
            A po czym można rozpoznać tygodniową różnicę wieku?
            • Gość: Ghazal do Ginekologa - dziwne bliźnięta IP: *.238.100.91.adsl.inetia.pl 25.11.04, 21:48
              Ginekolog napisał:
              Stres nie
              sł€ży regularności jajeczkowania. Pierwszy stosunek może nawet wywołać
              dodatkowe. A jeśli nie wierzy Pani w dodatkowe jajeczkowanie to zapewniam, że
              widziałem ciążę bliźniaczą w której od początku jedno dziecko było o tydzień
              młodsze od drugiego.
              --------
              A po czym można rozpoznać tygodniową różnicę wieku?
              -----------
              Znalazłam niżej odpowiedź więc pytanie wycofuję.
              Mam za to inne pytania ( w wolnej chwili, niekoniecznie natychmiast)
              Jakie mogą być przypuszczalne powody takiej różnicy?
              Pan podał jako jeden z możliwych drugą owulację czy są inne? Czy mniej czy
              bardziej prawdopodobne niz owulacja?
              Czy istnieje np prawdopodobieństwo (możliwośc) że jedno z dzieci otrzymuje
              mniej substancji odżywczych (jakieś nieprawidłowe zagnieżdżenie? bo ja wiem?)
              albo że podział zygoty był nierównomierny np w stadium moruli i jednemu
              przypadło więcej komórek?
              Byc może to zupełnie fantastyczne hipotezy, nie wiem, ciekawa jestem czy i jak
              prawdopodobne.
              I ostatnia kwestia.
              Po owulacji ciałko żółte produkuje progesteron, który działa przecież na
              podwzgórze blokując dojrzewanie kolejnych pęcherzyków Graafa. Gdyby miało
              dojśc do kolejnej owulacji to znaczyłoby ze co... progesteron był za niski?
              Przysadka, czy też powzgórze nie stanęły na wysokości zadania?
              Jakie byłyby wtedy inne objawy takiego zaburzenia?
              Jakie byłoby źródło?
              (Kurczaki karmione estrogenami? "Estrogeny" z soi?)
              Byc może piszę bzdury, ale bardzo byłabym wdzięczna za rzeczową odpowiedź

              Dorkas

    • Gość: maxx Re: pierwszy raz - pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.04, 19:40
      20*15 gratuluje smile
      • Gość: Ginekolog Re: pierwszy raz - pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.04, 19:55
        ???
        chodzi o 20-latkę - to przykład a nie zalecenie a PM w 15 rż też jak najbardziej
        może być więć o co chodzi???
        • Gość: ginekolog Re: pierwszy raz - pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.04, 20:34
          załapałem - już późno a ja dalej ślęczę nad artykułem - dlatego upośledzenie
          kojarzenia wink
          20x15 - 20 długości może byc a 15 - albo chodzi o obwód (fakt sporo) albo o
          długość w spoczynku - ale tak naprawdę jest to w większości przypadków mało
          istotne. Przy podnieceniu w odpowiednio zwilżonej i rozpulchnionej pochwie
          zmiściłaby się cała szklanka wink
          Najlepszy przykład zdolności pochwy do zmiany średnicy to poród główka noworodka
          ma 32cm w obwodzie! Liczy się sposób postępowania partnera
    • Gość: mimbla Re: pierwszy raz - pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.04, 22:07
      a jezeli planujemy pierwszy raz na koniec cyklu (okres nieplodny) i nie zdaze
      juz z rozpoczeciem brania tabletek. chcemy uzyc prezerwatywy. co zrobic, zeby
      nie bylo stresujaca? wiem, ze za pierwszym razem moze nie wyjsc, ale bardzo
      tego chcemy... obawiam sie tego, ze blona a prezerwatywa i moze wyjsc "awaria".
      jakies rady... cholera! bardzo tego chcemy, ale boje sie... chyba nawet nie
      chodzi o ciaze itp...
      • Gość: Ginekolog Re: pierwszy raz - pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.04, 23:20
        Jeśli planujecie na koniec - a ma Pani bardzo regularne miesiączki to raczej
        może być Pani spokojna. Chodzi o to, że owulacja nie występuje w 14 dniu cyklu -
        jak myśli sporo nawet studentów medycynywink Ona występuje w 14 dniu PRZED
        następną miesiączką. Jeśli kobieta ma regularne miesiączki to może przewidzieć,
        kiedy ta owulacja wystąpi ale jeśli ma nieregularne to nici z przewidywań. Jeśli
        więc miesiączki mocno nieregularne to biorąc pod uwagę zawodność prezerwatywy
        należałoby przesunąc pierwszy raz na okres pewniejszy - czyli już po
        zastosowaniu tabletek. Ale jeśli cykle są regularne - powiedzmy z tolerancją do
        2dni współżycie będzie przed samą miesiączką i co chyba ważniejsze - od
        wszelkich objawów owulacji minie minimum kilka dni to myślę, że można być
        spokojnym. Przed samą miesiączką nie powinna się zdażyć jakaś nieprzewidziana,
        dodatkowa owulacja. Tylko tak sobie myślę - jeśli się Pani zdecydowała na
        tabletki - to po co ryzykować przed ich rozpoczęciem... To przecież nawet nie
        miesiąc - tabletki rozpoczęte w pierwszym dniu cyklu są skuteczne od pierwszego
        dnia brania. W zasadzie przeszkodzić mogła by Wam tylko jedna sprawa. Dość
        często przez pierwsz 3 miesiące są plamienia. W pierwszym miesiącu może nawet
        być tak, że miesiączka się nie skońcy tylko przejdzie w plamienie slimaczące się
        do końca cyklu. To faktycznie mogłoby utrudnić życie. I powodować dodatkową
        przerwę. decyzja należy do Pani. I tylko do Pani. Niech Pani pamięta - oboje
        macie satysfakcję z udanych zbliżeń - ale to Pani ponosi większość konsekwencji
        zabezpieczeń - plamienia, bóle głowy, mdłości, ryzyko ciąży. Należy się więc ze
        strony chłopaka odrobina szacunku i cierpliwości. Pozdrawiam
        • Gość: mimbla Re: pierwszy raz - pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.04, 23:44
          branie tabletek jest w fazie planow. narazie wiem, ze nasze wspolzycie, jezeli
          bedzie to nieregularne. mam w miare stabilny cykl (28-29dni), obserwuje siebie,
          tylko boje sie ze prezerwatywa na pierwszy raz moze sie nie sprawdzic. peknie
          po prostu, bo blona i co wtedy...
          • Gość: Ginekolog Re: pierwszy raz - pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.04, 00:41
            Przykro mi - ale wtedy aby mieć pewność trzeba się udać jak najszybciej do
            ginekologa - nie później niż w ciągu 72 godzin. Do tego czasu możliwe jest
            zastosowanie tabletek antykoncepcji awaryjnej w schemacie Yuzzpe. (Postinor Duo
            lub Grawistat 250 w odpowiedniej dawce)
            Niektórzy nazywaj a to działaniem wczesnoporonnym mimo iż z poronnym działaniem
            gestageny nie mają nic wspólnego.
            Ale zgodzę się, że jest to dla Pani bardzo obciążająca metoda. Szczerze życzę
            aby nie musiała jej Pani stosować.
            Pozdrawiam
            • Gość: mimbla Re: pierwszy raz - pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.04, 21:07
              czy mam do wyboru:
              1. poczekac i wybrac odpowiednie tabletki i byc spokojna... ale to jednak
              hormony. a jezeli bedzie wspolzyc nieregularnie, od czasu do czasu, nawet
              rzadko to czy jest sens sie w to pakowac? to jednak hormony, a one nie zostaja
              obojetne dla organizmu
              2. prezerwatywa, ale ona przy pierwszym stosunku moze byc zawodna... czy musi
              tak byc?
              3. moze jest jeszcze jakis sposob?
              • Gość: Ginekolog Re: pierwszy raz - pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.04, 23:15
                Widzi Pani - ja słucham swoich pacjentek - i gdy zauważam niechęć do tabletek to
                wcale do tego nie namawiam. Ja taką niechęć widzę w Pani wypowiedziach. Nie ma
                metody idealnej, a tabletki od ideału są dalekie. Pytanie tylko - jaki stopień
                zabezpieczenia chce Pani mieć na jakie ryzyko się Pani godzi. Bo jeśli liczy
                Pani na to, że ktoś podpowie Pani metodę, która jest nieszkodliwa, łatwa w
                stosowaniu, tania, w pełni odwracalna i jeszcze 100% niezawodna to niestety
                srodze się Pani zawiedzie. Takiej metody jeszcze nie ma. I nie ma szans na jej
                szybkie wynalezienie.
                Jeśli chce Pani 98% pewności na niemal każdą okazję i godzi się Pani na ew.
                działania uboczne to tabletki jako jedyne spełniają ten wymóg.
                Jeśli godzi się Pani z nieco niższą pewnością za to bez większych objawów
                ubocznych niech Pani wybierze prezerwatywę.
                Jeśli nie chce Pani prezerwatywy i tabletek - metody naturalne i stosunek
                przerwany licząc, że partner nie sprawi zawodu.
                Tylko niech Pani nie żąda niemożliwego czyli wszystkiego naraz. Coś takiego nie
                istnieje. Często pada pytanie o właściwy moment na rozpoczęcie współżycia. Moje
                osobiste zdanie jest takie - najlepszy moment jest wtedy gdy zgodzimy się
                zaakceptować ewentualną ciążę - nieważne o jak niskim prawdopodobieństwie
                wystąpienia. Wcale nie musi się być małżeństwem, ale zdawać sobie sprawę z
                ryzyka i w pełni je akceptować. Jednak w praktyce trudno to zrealizować.
                Minęły czasy gdy za mąż wychodziły 16-latki i 17-latkowie. Teraz każdy chce
                skończyć studia lub jakoś minimalnie się usamodzielnić. A trudno wymagać by 24
                letnia osoba żyła w celibacie.
                Jeżeli więc absolutnie nie akceptuje Pani ryzyka to radzę się zastanowić nad
                współżyciem lub naprawdę zastosować niezawodną metodę. A jeśli Pani chce tylko
                aby ktoś powiedział Pani, że ma Pani stosować prezerwatywę lub metody naturalne
                a wszystko będzie dobrze to raczej od ginekologa tego Pani nie usłyszy. Wszystko
                zależy od ŚWIADOMEJ decyzji dotyczącej akceptowalnego poziomu ryzyka.
                Oczywiście - jeśli planuje Pani współżycie raz na 3 tygodnie to ryzyko będzie
                mniejsze niż gdyby robiła to Pani 2 razy dziennie. Wtedy można stosować
                prezerwatywę i ewentualnie w razie problemu postinor duo. Ale postinor uważam za
                ostateczność - to końska dawka hormonów. I musi wtedy Pani akceptować ew.
                porażkę. Piszę cierpliwie bo chcę by nie było żadnych niedomówień - Nie mogę
                Pani powiedzieć z czystym sumieniem - niech Pani próbuje prezerwatywy a wszystko
                będzie dobrze. To byłoby oszukiwanie. Mogę powiedzieć - Przy dużej ostrożności,
                nieczęstym współżyciu i odpowiedzialnym partnerze prawdopodobnie będzie dobrze.
                Jeśli takie zapewnienie Pani wystarczy to jest to Pani decyzja. Wkracza Pani w
                dorosłe życie - Trzeba nauczyć się podejmować trudne decyzje. To, że szuka Pani
                informacji wszędzie bardzo dobrze świadczy o Pani. Znaczy to, że jest Pani
                odpowiedzialna i świadoma. Ale musi sobie Pani zdawać sprawę ze soich i lekarza
                ograniczeń. Nie może on decydować za Panią i zapewniać o czymś w co nie bardzo
                wierzy. Bo jeśli pisze pani ...hormony... i dalej, że będą trudności z
                doczekaniem miesiączki - tak siebie pragniecie to jak mogę uwierzyć, ze stosunki
                będą tak nieczęste i zaplanowane jak to dalej Pani pisze. To się wzajemnie
                wyklucza. Niech się Pani jeszcze zastanowi. Ja już nie mogę więcej pomóc - i
                napewno przez internet nic sensowniejszego nikt Pani nie wymyśli.
                Trudna i ważna decyzja należy do Pani. Niech Pani stara się nie zepsuć swego życia.
                Nienawidzę efektów takich sytuacji pod postacią płaczącej młodej dziewczyny w
                gabinecie zastanawiającej się co dalej. Teraz wydaje się to odległe.
                Pozdrawiam
                • Gość: mimbla Re: pierwszy raz - pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.04, 23:42
                  dziekuje za wyczerpujaca odpowiedz. wiem, ze tak powazna decyzja nalezy do mnie
                  i mojego chlopaka. bedzie przemyslana - to wiem na pewno! czekamy juz dlugo,
                  wiec najwyzej poczekamy jeszcze troche... po prostu jeszcze raz musimy usiasc,
                  wszystko przedyskutowac, zastanowic sie i wybrac najlepsza metoda dla nas. i
                  wiem, ze nigdy nie ma 100% pewnosci...
        • Gość: karola Re: pierwszy raz - pytanie IP: 80.53.167.* 14.11.04, 23:58
          A co Pan sadzi o stosunku przerywanym? Wspolzyje w taki sposob z moim mezczyzna
          juz 3 lata i jeszcze w ciaze nie zaszlam. On wyjmuje czlonek z pochwy jeszcze
          dlugo przed tym zanim sie spusci. Potem musze go jeszcze stymulowac reka okolo
          minuty i dopiero potem jest wytrysk. Czesto jak moj mezczyzna sie podnieci to z
          czlonka wyplywa mu przezroczysta wydzielina. I czy w niej moga byc plemniki? Bo
          przeciez plemniki przelatuja przez cewke moczowa i po wytrysku on robi siku, i
          potem tez nastepnego dnia sika kilka razy. A moze te plemniki sa tak slabe i
          marne ze nie sa w stanie zaplodnic jajeczko, bo przeciez czesc plemnikow ginie
          w drodze do jajeczka. Czy te ewentualnie mogace pozostac w cewce plemniki sie
          wyplukuja wraz z moczem? I czy po 2 dniach po wspolzyciu stosunek przerywany
          nie stwarza ryzyka zajscia w ciaze? No bo jesli stwarza to prosze mi powiedziec
          dlaczego ja jeszcze do tej pory w ciaze nie zaszlam? Mam regularne cykle a
          wspolzyje w przypadkowych momentach cyklu i pewnie nawet sie czasem trafi
          owulacja. Czy ja jestem bezplodna? Prosze o fachowa odpowiedz bo nigdzie nie
          moge uzyskac konkretnej i pewnej informacji na ten temat. Dziekuje.
          • Gość: Ginekolog Re: pierwszy raz - pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.04, 00:35
            Ryzyko nie równa się pewności więc możliwość zajścia w ciążę nie oznacz, że musi
            Pani zajść w ciążę. A skuteczność stosunku przerywanego zależy od silnej woli i
            opanowania mężczyzny. Ma Pani poprostu bardzo opanowanego i panującego nad sobą
            partnera - gratulacje. wink
            Ryzyko zajścia w ciążę z tych minimalnych ilości plemników z wydzieliny
            istnieje, ale duże nie jest. Gdyby było duże nikt nie leczył by niepłodności
            spowodowanej zbyt małą liczbą plemników w nasieniu - bo nie istniałaby taka
            niepłodność. Czyli zajść w ciążę można, ale jest to mniej - zdecydowanie mniej
            prawdopodobne. Ma Pani opanowanego partnera i trochę szczęścia - podwójne
            gratulacje. wink
            Ja jednak nie będę polecał tej metody - nie wszysce mają tyle szczęścia sad
            Co do podejrzenia niepłodności byłbym ostrożny. Dopuki nie zdecydujecie się na
            dziecko i nie zaczniecie współżyć tak jak to trzeba robić aby w ciążę zajść.
            Zasady są proste - Przynajmniej raz dziennie, ale nie częściej niż 2 razy
            dziennie od 10 do 20 dnia cyklu. Współżycie do końca i po stosunku - jakiś czas
            spokojnego leżenia. Dopiero jeśli w takich warunkach nie zajdziecie w ciążę
            przez rok - wtedy można podejrzewać niepłodnośći i podjąć diagnostykę i leczenie
            (z reguły skomplikowane i długie) Dlaczego rok (niektórzy piszą 2 lata).
            Dlatego, że prawdopodobieństwo zajścia w ciążę w pełni płodnych partnerów
            współżyjących prawidłowo w czasie owulacji wynosi ok 20%. Czyli wcale nie tak
            wiele.
            Dlacego więc tyle szumu o antykoncepcję - dlatego, że nie liczy się
            prawdopodobieństwo tylko możliwość. Jeśli ma się mało lat, brak samodzielności i
            plany na przyszłość to myślę, że nie zaufa się losowi -prawdopodobieństwo, że
            zajdę to tylko 20%. Tylko nieufnie pomyśli się - 20% znaczy, że za pół roku (po
            5 cyklach) mogę być w ciąży i podejmie jakieś środki zaradcze.
            Więc proszę się nie bać narazie niepłodności. Dalsze postępowanie uzależnić od
            planów. Jeśli nie chceciejeszcze dziecka, ale jegopojawienie się nie będzie
            czymś rozbijającym wasze plany - róbcie tak jak robicie. Jeśli pojawienie się
            ciąży byłoby dramatem - zaleciłbym mimo tych 3 lat większą ostrożność - może
            niekoniecznie tabletki, ale przynajmniej brak współżycia w środku cyklu. Jeśli
            już pragniecie dziecka - jak najszybciej podejmijcie stosowne działania. Bez
            obciążen, złych myśli o niepłodności. I działajcie minimum pół roku a najlepiej
            rok zanim podniesiecie alarm. Powodzenia i dobrej nocy
            • karola_20 Re: pierwszy raz - pytanie 15.11.04, 18:30
              A co mysli Pan doktor o tych nowych prezerwatywach durex avanti? Sa lepsze niz
              lateksowe, trwalsze? I czy naprawde nie uczulaja? Czy sa przereklamowane?
              • Gość: Ginekolog Re: pierwszy raz - pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.04, 19:25
                Niestety będę szczery - nie słyszałem o nich, nie wiem z czego są więc trudno mi
                się wypowiadać.
                Ogólnie jednak z prezerwatywą jest tak jak ze stosunkiem przerywanym.
                Skuteczność zależy od opanowania partnera i przestrzegania zasad.
                1. Nie kochamy się przed nałożeniem prezerwatywy
                2. Dbamy (partner i partnerka) o właściwe solidne nałożenie - aż po nasadę członka
                3. zostawiamy z przodu troszkę miejsca- (choć wszystkie nowe mają takie miejsce
                już zaprojektowane)
                4. Po zakończeniu nie stresujemy się i nie uciekamy natychmiast, ale powolutku i
                spokojnie mężczyzna wychodzi z pochwy przytrzymując prezerwatywę aby się nie
                zsunęłą. To szczególnie ważny moment - bo może już być po wzwodzie i wtedy jest
                dużo luzu.
                5. SPRAWDZAMY jakość prezerwatywy. Przez zamknięcie jej i ucisk. Jeśli nasienie
                wypływa kropelkami to znaczy, ze prezerwatywa zawiodła. Mamy 72 godziny na
                wizytę u ginekologa i środki zaradcze.
                Jeśli wszystko OK To partner przed ponownym kontaktem z kobietą powinien
                dokładnie umyć wiadome miejsce wink , a oboje powinni umyć ręce.
                Pozdrawiam
                • Gość: karola_20 Re: pierwszy raz - pytanie IP: 80.53.167.* 15.11.04, 23:36
                  A jak to jest z wizyta u ginekologa? Moj ginekolog owszem jest mily, cierpliwy
                  i nie smieje sie z "glupich" pytan przeze mnie zadawanych. Mowi prosze sie
                  rozebrac i usiasc na fotel. Ale co potem? Czy kazdy ginekolog ma obowiazek sam
                  zaproponowac badanie piersi? Czy ja mam mu podsunac ten pomysl? No bo jeszcze
                  nigdy bedac na wizycie u jakiegokolwiek ginekologa, zaden mi nie zbadal piersi.
                  Owszem jestem mloda i chyba rak mi jeszcze nie grozi, chociaz czasem sie zdarza
                  w tak mlodym wieku. Ale zdarzaja sie przypadki ze cos sie w piersi "urodzi" co
                  nie jest smiertelnie niebezpieczne ale lepiej na to zwrocic uwage. Ja sama nie
                  potrafie sobie zbadac "w praktyce" piersi chociaz w teorii wiem jak to zrobic.
                  A jak wyglada wizyta w Pana gabinecie. Czy Pan bada piersi? I co mam powiedziec
                  ginekologowi swojemu zeby sklonil sie do zbadania moich piersi?
                  • Gość: karola_20 Re: pierwszy raz - pytanie IP: 80.53.167.* 15.11.04, 23:58
                    Chcialabym sie dowiedziec w jakim miescie ma Pan swoj gabinet? Chetnie bym sie
                    wybrala do tak kompetentnego i wygadanego lekarza. A w ogole to spadl nam -
                    kobietom Pan z nieba. Na tym forum juz od dawna nie zagoscil zaden fachowiec.
                    Prosze o odpowiedz.
                    • Gość: Ginekolog Re: pierwszy raz - pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.04, 07:48
                      Badam. Przynajmniej raz w roku. Choć za najpewniejszą formę badania uważam
                      samokontrolę - oczywiście jeśli kobieta wie co bada i jak.
                      Paradoksalnie wydaje mi się, że badanie piersi niektóre pacjentki krępuje
                      bardziej niż badanie ginekologiczne !?! Czy to prawda czy tylko wrażenie.
                      Ta lista dla mnie też jest bardzo ciekawa. Poznanie sposobu myślenia pacjentek i
                      problemów, myśli, które je męczą, a o których nie mówią może kiedyś pomóc.
                      Dziś się wyłączam, ale nie napewno. Mam nudny wykład na jutro do przygotowania.
                      Pozdrawiam
                      ps
                      jestem z Lublina
                      w gabinecie też sporo gadam smile zastanawiałem się czy nie nudzę..
                      • Gość: karola_20 Re: pierwszy raz - pytanie IP: 80.53.167.* 16.11.04, 15:54
                        A moge sie dowiedziec gdzie pan przyjmuje w Lublinie? I prosze tylko o Pana
                        imie jesli Pan moze podac, bede bardzo wdzieczna. Mnie by badanie piersi nie
                        krepowalo. Mam wiele kolezanek ktore sa zbulwersowane tym ze ich ginekolodzy
                        nigdy nie badaja im piersi. A jedna mi opowiadala ze jak poprosila ginekologa o
                        zbadanie piersi to sie zbulwersowal i skrzywil. Zawsze lepiej gdy ginekolog
                        zaproponuje sam badanie piersi. Jesli kobieta nie zechce to moze przeciez
                        odmowic. Ale jesli sie tyle czyta w kobiecych pismach i mowi o tym bodajze na
                        prelekcjach ze ginekolog powinien badac piersi a ON TEGO NIE ROBI to juz jest z
                        tym "ginekologiem" cos nie tak.
                        • Gość: Ginekolog Re: pierwszy raz - pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.04, 17:31
                          Niech Pani poda swój e-mail to wyślę do Pani swoją "wizytówkę" z wszystkimi
                          danymi e-mail, imię i nazwisko, miejsca pracy i godziny przyjęć. Zorientuje się
                          Pani. Popyta o mnie. Jeśli będzie uważała za godnego zaufania - wtedy Pani
                          przyjdzie. Jeśli też nie chce Pani ujawnić swojego e-mail niech Pani stworzy
                          sobie gdzieś jakiś tymczasowy (na WP lub Tlen) i anonimowy. Ja też zdecydowanie
                          popieram dokładne prześwietlenie człowieka poznanego przez internet przed
                          dalszymi krokami. Nigdy nie wiadomo na kogo sie trafi. - a sprawy ginekologiczne
                          to super pożywka dla różnych dewiantów

                          Co do oceny piersi - raz w roku badanie uważam za konieczne. Ze wstydem przyznam
                          się, że nie zawsze tak robiłem. Jednak ważne jest doświadczenie. Kiedyś byłem
                          święcie przekonany, że nie ma co stresować dodatkowo młodej pacjentki i badałem
                          piersi tylko tym po 30r.ż. Zmieniło się to gdy na onkologii widziałem 29-letnią
                          kobietę z odjętą piersią. Przecież musiała zacząć chorować wcześniej. Teraz
                          badanie i uczenie pacjentek samokontroli piersi to dla mnie jeden z priorytetów.
                          Pozdrawiam

                          ps
                          Jeśli już (odpukać) wybadała sobie Pani coś niepokojącego to należy pójść na USG
                          piersi. Ale nie do kogokolwiek tylko do ultrasonografisty, który się tym dłużej
                          zajmuje bo to bardzo trudne badanie. W moim mieście za taką osobę uważam m.in.
                          Panią dr Brzozowską z przychodni Praxis przy Staszica (jest radiologiem). Moje
                          pacjentki, które badała mają o niej wspaniałe zdanie - oprócz fachowości jeszcze
                          dodatkowo jest miła i delikatna.
                          Zdecydowanie polecam.
                          • Gość: karola_20 Re: pierwszy raz - pytanie IP: 80.53.167.* 16.11.04, 17:48
                            Prosze moj e mail: karola_2004@wp.pl
                            Jeszcze sobie nic w piersiach nie wybadalam bo nie umiem tego robic.
                            • Gość: karola Re: pierwszy raz - pytanie IP: 80.53.167.* 16.11.04, 18:37
                              Odpisze mi pan?? Wyslalam.
                              • Gość: Ginekolog Re: pierwszy raz - pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.04, 18:42
                                Przecież już to zrobiłem ??? - nie doszło???

                                karola_2004@wp.pl ???
                                • Gość: karola_20 Re: pierwszy raz - pytanie IP: 80.53.167.* 16.11.04, 18:49
                                  Doszlo. Juz przeczytalam. I odpisalam. Doszlo do Pana?
                                  • Gość: KOBIETA Do Pana Doktora IP: *.chello.pl 16.11.04, 19:40
                                    Z wielkim zainteresowaniem przeczytałam Pana odpowiedzi, i bardzo żałuję, ze
                                    do tej pory nie trafiłam na takiego ginekologa jak Pan. Ale wszystko przede
                                    mną. Mam do Pana kilka pytań, i będę bardzo wdzięczna, jeśli Pan udzieli mi na
                                    nie odpowiedzi.
                                    Mam 29 lat, przed sobą jeszcze pierszy raz, poczułam, ze właśnie ten mężczyzna
                                    z którym planuję dalsze zycie jest tym z którym chciałabym przeżyc swój
                                    pierwszy raz, a także wspólnie z nim odkrywać krainę seksu.
                                    Mój partner był bardzo szczęśliwy, kiedy dowiedział się, ze to właśnie jego
                                    wybrałam. Pewnie Pan zapyta, dlaczego tak długo czekałam.
                                    Już odpowiadam: jestem bardzo uczuciowa i nie potrafiłabym kochać się bez
                                    miłości. Wiem, jestem staromodna w tym względzie, ale w sumie dobrze mi z tym.
                                    Mimo wszystko boję się tego pierwszego razu, już kilka razy próbowaliśmy, ale
                                    byłam zbyt spięta i nic z tego nie wyszło. Będziemy próbować dalej.
                                    Nie wiem jak poradzić sobie z zabezpieczeniem. W następnym roku chciałabym
                                    zostać mamą, przyznam, że nie chcialabym brać tabletek. Cykle mam regularne,
                                    bezbolesne. Czy to, że późno rozpoczynam współżycie ma wpływ na moją płodność
                                    czy zdrowie (wydaje mi się, że nie, ale może jednak???) Jak często w Pana
                                    gabinecie pojawiają się dziewice w okolicach trzydziestki? Będe bardzo
                                    wdzięczna za odpowiedź. Pozdrawiam Pana smile
                                    • Gość: Ginekolog Re: Do Pana Doktora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.04, 20:09
                                      Krótko
                                      Do 30 r.ż myślę, że jeśli jest Pani zdrowa to płodność też jest niezagrożona.
                                      Warto pierwsze dziecko urodzić przed 30-stką drugie do 35. Niestety takie czasy
                                      - macierzyństwo coraz później. My z żoną mieliśmy identyczny problem ;-( -
                                      kłopoty z podjęciem decyzji - kiedy.
                                      Jeśli za rok planuje Pani ciążę to zdecydowanie odradzam tabletki. Po pierwsze
                                      -zawsze radzę odstawić tabletki min. 6 mcy przed ciążą by zminimalizować ryzyko
                                      ciąży bliźniaczej - biorąc pod uwagę możliwość plamień prze pierwsze 3 mce
                                      brania bez sensu "cieszyć się" z tabletek przez 3 miesiące i odstawiać.
                                      Po drugie - Jeśli się tak szanujecie i kochacie to myślę że to wspaniałe bo ew.
                                      ciąża nie będzie takim wielkim dramatem. poprostu przyspieszycie ślub i już. Ja
                                      myślę, że może było by to dobre - los zdecydowałby w tym wypadku za Panią.
                                      W tym wypadku szczerze radzę metody naturalne - unikanie współżycia w okresie
                                      płodnym. A jeśli mimo to cos się wykluje smile cieszyć sie z maleństwa i brać
                                      ślub. Sądzę, że właśnie przy takim podejściu metody naturalne mogą się właśnie
                                      okazac nad podziw skuteczne. Ew. dodać prezerwtywę. Ale dla mężczyzny nie jest
                                      to wtedy tak miłe przeżycie. sad.
                                      Brak stosunków nie ma żadnego wpływu na płodność. Może jednak być przyczyną
                                      nieco mniej podatnej błony dziewiczej.
                                      Najważniejsze byście przed współżyciem nie zakładali, że musi być ono do końca.
                                      Potraktujcie to jako zabawę w łóżku. Robicie wszystko co chcecie - bez żadnych
                                      tabu, a jeśli pani poczuje, że jest gotowa daje Pni znać partnerowi - i wtedy
                                      właśnie on działa. To ważne - Bo wiedząc, że seks nie musi prowadzić do
                                      defloracji zdecydowanie łatwiej się Pani podnieci i otworzy. Jeśli nie za
                                      pierwszym razem to za 10-tym. A partner poinformowany o takim planie - nie
                                      będzie się denerwował i frustrował. Niech Pani mu dokładnie wszystko wytłumaczy
                                      bo mężczyzna też jest wrażliwy i może obwiniać siebie o to, że nie umie
                                      właściwie Pani rozkręcić. I powtarzam 1-2 kieliszki nie zaszkodzą - przede
                                      wszystkim Pani - bo u partnera nadmiar może spowodować kłopoty ze wzwodem.
                                      Jeśli sytuacja będzie się przedłużać to konieczna będzie wizyta u ginekologa, a
                                      on w lekkim znieczuleniu natnie błonę w 2 miejscach i potem już będzie dobrze.
                                      Ale jednak lepiej byście to przeżyli sami, bez pomocy osób trzecich.
                                      Pozdrawiam.
                                      Dzisiaj się już wyłączam z Intenetu.
                                      • Gość: KOBIETA Re: Do Pana Doktora IP: *.chello.pl 16.11.04, 20:58
                                        Stokrotnie dziękuję Panu za odpowiedź.W moim przypadku widać, że nie wiek ma
                                        znaczenie, ale dojrzałość emocjonalna, i przede wszystkim ta osoba, która
                                        sprawia, że chce się z nią być i przeżyć nie tylko pierwszy raz, ale i całe
                                        życie. Ja to poczułam, i z całym przekonaniem stwierdzam, ze zupełnie nie
                                        żałuję, że po prostu nie zaliczyłam tego pierwszego razu z kimś przypadkowym, w
                                        bylejakich warunkach. Chciałabym już być po tym pierwszym razie z moim
                                        partnerem, chyba za dużo rozmyślam na ten temat. Najważniejsza jest dla mnie
                                        bliskość. Ginekolog powiedział mi, że mam normalną błonę/teraz pytanie-jaka to
                                        jest normalna błona???/ W najbliższym czasie planuję zrobić cały zestaw badań,
                                        które stwierdzą, że jestem zdrowa kobietą. Co poza cytologią i USG narządu
                                        rodnego Pan poleca?
                                        I jeszcze raz ponawiam pytanie o Pana pacjentki czy w ogole Pana opinie o
                                        kobietach, które tracą dziewictwo w okolicach trzydziestki.
                                        Pozdrawiam Pana bardzo serdecznie smile
                                        • Gość: Ginekolog Re: Do Pana Doktora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.04, 22:53
                                          Moja opinia jest jak najbardziej pozytywna z medycznego punktu widzenia jest to
                                          praktycznie bez znaczenia. A z ludzkiego - jako mężczyzny liczy się zupełnie co
                                          innego - nie wiek - nieważne czy traci Pani dziewictwo w 22 czy w 29 r.z. Ważne
                                          jak i z kim się Pani kocha. Czy z poznanym przed chwilą chłopakiem w toalecie na
                                          dyskotece. Czy z tym, z którym chce Pani spędzic resztę życia. I dziewictwo nie
                                          jest tu żadną wartością. Zwłaszcza dla ginekologa ten fałdzik błony niczym się
                                          nie różni od innych fałdzików, których pełno tu i tam. Nieistotne też czy
                                          dochodzi do tego przed czy po ślubie. Liczy się podejście do sprawy - nie dla
                                          sportu, nie dla popisania się, nie dla straty kalorii, nie dla kolegów i
                                          koleżanek - tylko dla siebie i drugiego człowieka - z potrzeby bliskości,
                                          uczucia, zpowodu niemożliwego do opanowania podniecenia.
                                          I faktycznie - niech Pani broń Boze nie myśli o samym seksie! - proszę myśleć o
                                          partnerze, wspominać to co robiliście, jak, dotyk itd jak On reaguje, co mówi -
                                          ale nie myśleć o tym, co trzeba i jak trzeba - bo właśnie nic nie trzeba trzeba
                                          być wolnym - i to jest najfajniejsze. Nic nie trzeba a można wszystko...
                                          Przecież lepiej byc nie może. Z takim nastawieniem będie znacznie łatwiej i
                                          przyjemniej.

                                          Badania - jeśli planuje Pani ciążę to jeszcze dobrze by było
                                          glikemię
                                          grupę krwi
                                          cytologię (jak już będzi Pani po pierwszym razie - wcześniej trudne technicznie)
                                          przeciwciała toksoplazmozy
                                          przeciwciała różyczki - tu jeśli brak odporności koniecznie się zaszczepić i nie
                                          zachodzic w ciążę przez 2 mce.
                                          Zdrowo się odżywiać, nie pić w nadmiarze, nie palić
                                          Brać Folik - najlepiej już od jutra 1x1tabl. To trzeba brac jeszcze przed ciążą.
                                          A kto Panią zapewni, że kochając się do ciąży nie dojdzie...

                                          Normalna błona - każda jest normalna - z wyjątkiem takich bez otworu - wtedy
                                          krew nie odpływa i problm już przy pierwszej miesiączce. Czasem jak bardzo gruba
                                          tez kłopot z defloracją... inne ... nie widzę problemu.. Niech Pani zapomni
                                          całkiem o jakiejkolwiek błonie, defloracji i innych sprawach technicznych.
                                          Może tylko jeśli jest suchość dodatkowo czymś zwilżyć przed ... . Np K-Y J&J lub
                                          inne żele intymne - łatwiejsza penetracja - łatwijsze pęknięcie.

                                          Pozdrawiam
                                          • mmiimmii Re: Do Pana Doktora 17.11.04, 02:08
                                            A ja mam pytanie, które może się wydać niepoważne, ale chciałabym wiedzieć, jak
                                            to jest. Czy można zajść w ciążę w sytuacji, kiedy u chłopaka nie było
                                            wytrysku, a jedynie przezroczysta wydzielina, i w sytuacji, kiedy nie doszło do
                                            stosunku sensu stricto - czy w tej wydzielinie mogły się znaleźć plemniki,
                                            które mogłyby zostać przeniesione np. na jego ręce i dostać się do środka. Przy
                                            czym jeszcze zaznaczę, że jestem dziewicą. Wiem, że to może brzmi głupio, ale
                                            trochę się boję jakie moga być skutki i czy w ogóle jest prawdopodobieństwo
                                            jakieś zajścia w ciążę w takiej sytuacji.
                                            I z góry dziękuję za poważne potraktowanie tego pytania.
                                            • Gość: kasia Re: Do Pana Doktora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.04, 08:22
                                              Ja mam jeszcze jedno pytanie: czy prezerwatywa + globulki beda dobrym
                                              zabezpieczniem na pierwszy raz? + teoretycznie okres nieplodny (tak wynika z
                                              cyklu i obserwowania ciala). Wiem, ze nie ma nigdy 100% pewnosci, ale czy wg
                                              Pana Doktora takie rozwiaznie moze byc?
                                          • Gość: KOBIETA Re: Do Pana Doktora IP: *.chello.pl 17.11.04, 15:00
                                            Jeszcze raz dziękuję Panu za wyczerpującą odpowiedź. Dodał mi Pan skrzydeł.
                                            Oczywiście, najważniejsze jest to, żeby czuc kochaną osobę, aby cieszyc się
                                            sobą nawzajem, aby być jednością, i myśleć o tym, że nic nie trzeba, a wszystko
                                            można... Dla mnie ta błonka to jedynie jakiś symbol, aby włąśnie ten mężczyzna
                                            wiedział, ze jego wybrałam.
                                            Zalecane przez Pana badania, jak najszybciej wykonam,i mam nadzieję, że wyniki
                                            będa dobre. Dbam o swoje zdrowie: nie palę, nie piję alkoholu za to sporo
                                            czerwonej i zielonej herbaty, odżywiam się zdrowo (dużo warzyw, owoców,
                                            pełnoziarniste pieczywo, ryż, oliwa z oliwek). Po Folik już jutro pobiegnę do
                                            apteki ( a jakie jeszcze Pan poleca preparaty z kwasem foliowym?)
                                            Mam jeszcze pytanie dotyczące cytologii. Dlaczego Pan napisał, że po pierwszym
                                            razie? Ostatnio robiłam cytologię, i niestety wymaz był nieodpowiedni do oceny
                                            z powodu małej liczby komórek nabłonkowych. Czy dziewice często czy raczej
                                            rzadko mają jakieś schorzenia? Miesiaczki mam regularne, czasami odchylenia 1-2
                                            dniowe, nie miałam żadnych zabiegów, dolegliwości...
                                            Dziękuję raz jeszcze i pozdrawiam serdecznie smile
                                            • Gość: KOBIETA Re: Do Pana Doktora IP: *.chello.pl 19.11.04, 17:39
                                              Panie Doktorze, jeśli znajdzie Pan chwilkę, to bardzo proszę rozwiać jeszcze
                                              moje wątpliwości.
                                              Pozdrawiam serdecznie smile
                                            • Gość: Ginekolog Re: Do Pana Doktora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.04, 19:39
                                              > pełnoziarniste pieczywo, ryż, oliwa z oliwek). Po Folik już jutro pobiegnę do
                                              > apteki ( a jakie jeszcze Pan poleca preparaty z kwasem foliowym?)

                                              Folik jest w miarę tani a zawiera tyle kwasu foliowego co trzeba 400ug. Inne
                                              preparaty zawierają go 10x więcej. Są preparaty wielowitaminowe z kwasem
                                              foliowym - np. większość witamin przeznaczonych dla ciężarnych - materna,
                                              feminatal – po prostu jeśli cos takiego się bierze a jest tam już kw. foliowy -
                                              to nie trzeba brać Folik-a. feminatal ma jeśli pamiętam dobrze - 800ug - więc
                                              można brać 1 tabl co 2 dni, a gdy się zajdzie w ciążę to codziennie (jesień,
                                              zima - bo w lecie to jednak zalecam witaminy w postaci naturalnej a preparaty
                                              witaminowe najczęściej raz na dwa dni) - on jest fajny bo tabletki są stos.
                                              niewielkie i łatwe do połknięcia. wink, ale folik to już miniaturka tabletki wink

                                              > Mam jeszcze pytanie dotyczące cytologii. Dlaczego Pan napisał, że po pierwszym
                                              > razie? Ostatnio robiłam cytologię, i niestety wymaz był nieodpowiedni do oceny

                                              Tylko z jednego względu – po prostu błona dziewicza przeszkadza w założeniu
                                              wziernika - a na ślepo jak niektórzy robią "po palcu" - to nie jest miarodajne.
                                              Więc jeśli było pobrane bez wziernika to proszę nie dziwić się. A z drugiej
                                              strony większe ryzyko raka pojawia się u kobiet współżyjących zwłaszcza z
                                              wieloma partnerami - lub z jednym, ale gdy on ma lub miał w przeszłości wiele
                                              partnerek. Bo obecnie raka szyjki wiąże się ściśle z infekcją HPV - kilkoma
                                              podtypami HPV, bo inne nie powodują raka - tylko np kłykciny - takie narośla na
                                              sromie, które leczy się wypalaniem Solco-Gynem tak jak nadżerkę.
                                              A infekcja przenosi się drogą płciową. I tu jest następna uwaga bo niestety brak
                                              współżycia nie oznacza, że wszystko będzie OK. Więc nawet gdy mam do czynienia z
                                              dziewicą to proponuję badanie i pobranie cytologii jeśli ma powyżej 30 rż, nawet
                                              jeśli to oznacza lekkie uszkodzenie błony dziewiczej.
                                              Oczywiście nasz najmniejszy wziernik - a taki się stosuje ma zdecydowanie
                                              mniejszą średnicę od penisa, a niektóre kobiety na tyle duży otwór w błonie
                                              dziewiczej, że spokojnie da się założyć wziernik i pobrać cytologię - i Pani
                                              pewnie jest w tej grupie. Dotyczy to zwłaszcza kobiet intensywnie uprawiających
                                              sporty bardzo często się gimnastykujących, używających stale jako środek w
                                              okresie miesiączki tamponów - te Panie, które używają tamponów dokładnie wiedzą
                                              jaką ma on średnicę przy zakładaniu, a jaką gdy nasiąknie krwią. Albo gdy w
                                              okresie dzieciństwa często tam z ciekawości wkładały sobie paluszka. Błonka
                                              wtedy jest wprawdzie nie pęknięta ale bardzo rozciągliwa i podatna a otwór duży.
                                              Nawet pierwszy raz może być bez jakichś większych objawów

                                              > rzadko mają jakieś schorzenia? Miesiączki mam regularne, czasami odchylenia 1-2
                                              raka szyjki nie często, ale raka trzonu - częściej
                                              tak samo antykoncepcja hormonalna - zwiększa ryzyko raka piersi, ale zmniejsza
                                              ryzyko raka jajnika (jeśli długo stosowana) - bo w czasie brania jajniki są
                                              "uśpione"
                                              - dlatego wszystko z umiarem smile - Jak widać monogamia ma jakieś uzasadnienie
                                              kliniczne wink - choć z punktu widzenia gatunku jako całości, a nie jednostki
                                              lepsza jest poligamia bo zapewnia większą różnorodność materiału genetycznego wink

                                              Odchylenia 1-2dni nie są problemem, Jeśli kobieta jest przebadana i nie ma
                                              jakichś guzów, torbieli, kłopotów hormonalnych to jestem przeciwnikiem
                                              jakiegokolwiek leczenia nieregularnych miesiączek, albo takich bardzo rzadkich
                                              co nawet 40-50 dni - bo w jakim celu leczyć - nawet tak jest wygodniej. Leczyć
                                              trzeba chorobę a nie objaw. Czyli jeśli guz jest przyczyną to leczymy. Jeśli
                                              chcemy dziecka a przy rzadkich miesiączkach jest niepłodność - to leczymy, ale
                                              jeśli wszystko OK to nie leczymy. Ale jeśli kobieta ma zakarbowane, że
                                              miesiączki powinny być regularne i czuje się mało kobieca z tego powodu - to
                                              trzeba regulować ze względu na nią. Na pewno trzeba leczyć częste - bo prowadzą
                                              do anemii. A gdy częstrze od 21 dni to nie ma też na pewno owulacji i to
                                              dodatkowy problem
                                              Pozdrawiam
                                              • Gość: KOBIETA Re: Do Pana Doktora IP: *.chello.pl 19.11.04, 20:49
                                                Panie Doktorze, jest Pan po prostu REWELACYJNY smile smile smile
                                                Dziękuję za wyczerpujące odpowiedzi smile
                                                Zyczę wielu powodów do zadowolenia zarówno w zawodzie jak i w życiu osobistym :-
                                                )
                                                Pozdrawiam Pana bardzo serdecznie i raz jeszcze dziękuję smile
      • Gość: kasia838 Re: pierwszy raz - pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.04, 21:44
        czy to jest również 1.raz Twojego chlopaka??bo jesli tak,to szczerze
        polecalabym zaczekanie,az bedziesz zabezpieczona tabletkami,a nie prezerwatywa.
        moje doswiadczenie jest takie,ze moj chlopak praktycznie nie moze uzywac
        prezerwatyw,gdyz za bardzo go uciskaja,i "znika" erekcja..+ zdenerwowanie w
        czasie 1.razu. my mielismy 3 podejscia,zanim sie udalo i szybko zaczelam brac
        pigulki.wraznienia o wiele,wiele lepszesmilepoza tym nie ma sie czym
        denerwowac,nawet jesli nie bedzie idealnie,pomysl,ze pozniej bedzie tylko
        lepiej.pozdrawiam
    • Gość: . Re: pierwszy raz - pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.04, 00:10
      .
      • Gość: dk Re: pierwszy raz - pytanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.11.04, 22:22
        Ginekolog? - Chyba nie. A jeśli tak, to jakiś niedouczony. Niedouczony z
        ortografii: "toważyszy", "zachamują", "dopuki".
        Uważajcie na faceta podającego się za ginekologa, to jakiś zakompeksiony dupek.
        Pozdrawiam
        • Gość: karola_20 Re: pierwszy raz - pytanie IP: 80.53.167.* 19.11.04, 00:58
          Uważaj co mówisz dziewczyno!!! Jak śmiesz cos takiego w ogóle mowić? To
          najwspanialszy ginekolog pod słońcem. Jeśli go nie znasz to go nie osądzaj, bo
          ne masz takiego prawa. I co z tego że robi błędy ortograficzne? Ty zawsze
          jestes nieomylna? Błędy ortograficzne nie wynikają z niewiedzy tylko z
          pośpiechu i nieuwagi. Myślisz że ktoś kto udaje ginekologa pisałby takie mądre
          porady? Poprostu zazdrosna jestes że tak wspaniały lekarz nie jest Twoim
          lekarzem.
        • Gość: ginekolog Re: do dk IP: 212.182.30.* 19.11.04, 02:19
          Dziekuje za mile slowa wink - A za bledy przepraszam. I jesli zwraca mi szanowna
          Pani uwagę to chciałbym zauważyć, że w Internecie też obowiązują pewne zasady
          dobrego wychowania. Jedna z nich mówi, że na liście dyskusyjnej nie zwraca się
          uwagi na błędy ortograficzne.
          Ale pewnie gdy kilku fajnych ludzi ustalało zasady netykiety - Pani jeszcze
          uczyła się ortografii.
          A przypominam - nigdy nie mówiłem, że studiowałem filologię polską tylko
          medycynę i nie mówię, że uczę w szkole jęz. polskiego tylko przyjmuję
          pacjentki. A jeśli nie potrafi Pani tego zrozumieć to już Pani problem - nie
          mój. Błędy robię od dziecka - kiedyś znacznie więcej niż obecnie. Trzymam swoje
          dyktanda z podstawówki gdzie pisałem "jurz", "Żym" "wuwczas". I nie wiem na co
          trzeba uważać - na to co piszę - to znaczy na błedy ??? - to można poprawić ;-
          ). Jest późna pora - nie powiem dlaczego i z jakiego miejsca odpowiadam na ten
          post, ale tylko tyle, że okoliczności, w których się tłumaczę z mojej pracy są
          w tej chwili bardzo zabawne dla mnie wink I po tym co robiłem godzinę temu :-
          )))))))))) Strasznie mnie Pani rozbawiła - serdecznie dziękuję. smile)) do łez :-
          ))
          Pozdrawiam i zdrowia życzę - bo na rozum już za późno.
          Żegnam!
          • Gość: KOBIETA Do Pana Doktora IP: *.chello.pl 19.11.04, 10:00
            Niech Pan się nie przejmuje dziwmymi ludźmi, niech Pan się śmieje do łeż smile
            Pozdrawiam smile
            • Gość: . Re: Do Pana Doktora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.04, 13:45
              Dziękję i pozdrawiam
              • Gość: klaudia Re: Do Pana Doktora z pozdrowieniami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.04, 16:19
                Apropo pierwszego razu- wlasnie calkiem niedawno go przezylam mimo wielu wielu
                porazek i bolu-teraz jest super-a najwazniejsze ze z "przyszlym mezem"....

                duze pozdrowienia dla pana Ginekologa- pana posty czyta sie z
                przyjemnoscia...duzo zrozumienia i fachowosci...a do tego ile subtelnosci...smile
                pozazdroscic pana pacjentkom...pozdrawiam raz jeszcze
              • Gość: kaja Re: Do Pana Doktora IP: 194.204.184.* 19.11.04, 16:31
                Witam Pana . Jestem mile zaskoczona zaangażowaniem i cierpliwością, z jaką
                odpowiada Pan na pytania forumowiczek. Żałuję, że moje problemy są w tej chwili
                zupełnie innesad Nie jestem z Lublina, bo na pewno wybrałabym się do Pana na
                wizytę, gdyż czuję się jak wielki znak zapytania. Jesli ma Pan cierpliwość i
                chęć wytłumaczenia mi pewnych spraw, będę bardzo wdzięczna. Niestety nie bardzo
                nadaje się to na forum (tu też już pytałam) więc podam koma27@op.pl może
                znajdzie Pan trochę czasu.
    • Gość: wanilia Jeśli można, ja też mam pytanko :-) IP: *.crowley.pl 21.11.04, 16:41
      Szanowny Panie Doktorze!
      Mam pytanie w związku z tym, co napisał Pan o podwójnym jajeczkowaniu. Stosuję
      metodę objawowo-termiczną. Współżyjemy tylko w drugiej fazie cyklu,
      najwcześniej trzy dni po skoku temperatury oraz szczycie śluzu. Znam dobrze
      swój organizm, prowadzę dokładne obserwacje od ponad roku. Czy mimo to może sie
      zdażyć wpadka, właśnie wynikająca z dodatkowego jajeczkowania? Jakie jest
      prawdopodobieństwo drugiej owulacji? Zawsze myślałam, że druga owulacja owszem,
      może sie zdarzyć ale tylko w ciągu 24-48 h od pierwszej... A może to drugie
      jajeczkowanie, o którym Pan pisał związane jest w jakiś sposób z tym, że
      pierwsza komórka jajowa została zapłodniona? Albo wynika z jakichś
      innych "nadzwyczajnych" okoliczności? Mam mętlik w głowie. Biorąc pod uwagę
      moją skłonność do panikowania to chyba powinnam teraz zrezygnować z naturalnych
      metod... Tabletki brałam przez miesiąc - niestety musiałam z nich zrezygnować
      ze względu na silne bóle nóg i złe wyniki krzepliwości. Spirali nie chce bo
      jeszcze nie rodziłam. Z prezerwatywą zupełnie nam nie wychodzi sad
      Co prawda ewentualna ciąża dla mnie nie byłaby tragedią ale wiem ze dla mojego
      partnera w tej chwili bylby to problem (głównie ze wzgledów materialnych)...
      Mimo że sama chciałabym dziecka nawet teraz to, jednak uważam, że powinna to
      być wspólna decyzja. To co? Zostaje szklanka wody zamiast do czasu aż będziemy
      mogli sobie pozwolić na dziecko? O rany... uncertain
      • Gość: Ginekolog Re: Jeśli można, ja też mam pytanko :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.04, 22:22
        Chciałbym Panią nieco uspokoić. To, że takie sprawy się zdażają, nie znaczy, że
        są częste. Wręcz przeciwnie. trakcie brania tabletek też istnieje ryzyko zajścia
        w ciążę. Podobnie w czasie tych kilkunastu lat spotkałem się z ciążą u pacjentki
        mojej koleżanki biorącej cilest. Z powodu brania leków p/padaczkowych wybitnie
        osłabiających skuteczność tabletek. Nie świadczy to o nieskuteczności tabletek.
        Tylko o tym, że cos takiego może się zdarzyć. Ja wręcz na podstawie tego co
        przeczytałem twierdzę, że metody naturalne mogą być bardzo skuteczne. Pod
        wieloma warunkami. I właśnie tu istnieje problem. Metoda obserwacjii śluzu
        połączona z pomiarem temperatury i zaniechaniem współżycia w I fazie cyklu daje
        skuteczność bliską 98 %, pod wieloma warunkami. I tu tkwi problem, w tym, że
        ściśle i bezwarunkowo należy się stosować do wyznaczonych reguł. I jeśli Państwo
        do tych reguł dostosować się potraficie, robicie to od roku - czyli można
        przyjąć, że jesteście ekspertami - nie żartuję - po roku można to o was
        powiedzieć to myślę, że obecnie nie ma konieczności zmian, jeśli nie nastąpi coś
        co może skomplikować życie - np zacznie Pani mieć bardzo nieregularne
        miesiączki, lub po ew. ciąży objawy nie będą tak silnie wyrażone jak obecnie.
        Ale (oczywiście trudno generalizować) większość par wchodzących w ten etap życia
        ma pewne trudności z dostosowaniem swojego temperamentu do potrzeb metod
        naturalnych - i tu należy sobie odpowiedzieć na pytanie czy uda się dostosować
        ten temperament zanim stanie się cos nieodwracalnego. Zawsze odpowiedź na to
        pytanie należy do samych zainteresowanych. Tylko odpowiadać można wiedząc coś o
        tych sprawach a wiedza sama nie przyjdzie. Jeśli lekcje na których pojawia się
        temat antykoncepcji dalej będą u nas traktowane jako demoralizacja młodzieży to
        efekty będą łatwe do przewidzenia. Czy mieści się komus tutaj w głowie, że można
        wziąć 2 opakowania tabletek i uważać, ze jest się zabezpieczonym na stałe? Z
        czymś takim też się spotkałem i do dzisiaj nie wiem jak można wytłumaczyć aż tak
        wielką niewiedzę i brak logiki.

        A w Pani przypadku, jeśli faktycznie ma Pani nadkrzepliwość krwi i jakieś
        problemy naczyniowe... Nie ma Pani specjalnie dużego pola manewru.

        W takiej sytuacji - pozostaje Pani rygorystyczne przestrzeganie metod
        naturalnych. Oraz metody mechaniczne(prezerwatywa). Ja także jestem
        przeciwnikiem wkładki u kobiety która nie rodziła. A jeśli chce mieć Pani
        pewność bliską 100% to na pełną swobodę możecie państwo pozwalać sobie dopiero
        nieco bliżej terminu miesiączki.
        I tak dodatkowo - nieco bardziej zabezpieczać się gdy dzieje się cos
        nadzwyczajnego mogącego wpłynąc na Pani organizm - dłuższy wyjazd, większy
        stress, choroba to wszystko może spowodować znaczne zmiany w cyklu nawet jeśli
        do tej pory cykle były super regularne. Można wtedy dodatkowo zastosowac np.
        prezerwatywę.

        Nie wiem co więcej można tu dodać..
        chyba tylko to, że gdybyśmy chcieli mieć 100% pewności to istotnie tylko
        szklanka wody, bo jak napisałem nawet tabletki...
        Dlatego ważniejsze jest nie to jak się zabezpieczamy - tylko z kimwink
        Pozdrawiam
        • Gość: Jaga Re: Jeśli można, ja też mam pytanko :-) IP: *.chello.pl 24.11.04, 00:33
          Mam pytanko do Pana Ginekologa nie zwiazane z tematem.Czy jeśli choruje
          się/jest podejrzenie zapalenia tarczycy typu HAShimoto należy zbadać poziom
          prolaktyny?Jakie ewentualnie inne badania i czy obecność przeciwciał Anti TG
          Zawsze świadczy o HASHIMOTO ???Coś się u mnie lekarze zdecydować nie mogą co do
          diagnozy.TSH i inne hormony ok tylko to Anti TG 152 przy normie do 34[a
          endokrynolog dopiero za tydz]Brałam wcześniej ROACCUTAN i od niego mam same
          problemy[suche oko itd].Prosze o jakąś radę,dziękuję z góry
        • Gość: wanilia Re: Jeśli można, ja też mam pytanko :-) IP: *.crowley.pl 25.11.04, 14:53
          Serdecznie dziękuję za odpowiedz i pozdrawiam. To naprawdę bardzo, bardzo cenne
          dla wielu kobiet, że pisze Pan na tym forum.
          • ghazal do Ginekologa - od Annasza do Kajfasza - pytanie 26.11.04, 12:52
            Przepraszam, ze tak zasypuję pytaniami (tam gdzieś wyżej juz jedno moje jest)
            ale odchodząc od teoretyzowania osmialiłam się zapytać konkretnie o swoje
            zdrowie.
            Wygląda na to, ze zna się Pan na USG mam nadzieję, ze nie tylko ciązowym, czy
            (cytuję) "duże przekroje naczyniowe" (widoczne na USG dopochwowym) moga byc
            przyczyną bardzo obfitych krwawien miesięcznych (po kazdymn krwawieniu
            morfologia zjeżdza mi poniżej normy)?
            Mam genetycznie uwarunkowane problemy z krzepliwością (von Willebrand) ale
            hematolodzy twierdzą, ze to nie jest sprawa hematologiczna, bo w tej chwili
            poziom czynników krzepnięcia, agregacja i czasy są w miarę OK.
            I odsyłają do ginekologa.
            Ginekolodzy twierdzą, ze to nie ich działka i odsyłają do hematologa.
            Do kogo mam w końcu iść, żeby coś z tym zrobił?
            Kiedy byłam w ciąży w pierwszych tygodniach USG wykazało mięśniaka, który
            rósł razem z dzieckiem.
            Jednak od porodu ( a minęło już 5 lat) zaden ginekolog na USG mięśniaka nie
            zauważył.
            Co więc może być przyczyną tak obfitych krwawień?
            (Problem trwa od lipca zeszłego roku)
          • Gość: agusia5 Re: Do Ginekologa PILNE! IP: 217.98.64.* 26.11.04, 14:09
            Mam problem.Otóż miałam nadżerkę,którą mi usunięto.Dostałam ją po urodzeniu pierwszego dziecka,dLugo o tym nie wiedziałam,ale zaniepokoił mnie bardzo obfity śluz,poszłam do lekarza leczyłam się bardzo długo bo zawsze były jakieś stany zapalne.Lekarz polecił mi abym zdecydowała się na drugie dziecko jeśli planuję bo nadżerka jest dość duża i trzeba ją usunąć(zaczęłam plamić,najgorzej było podczas stosunku).Zdecydowałam się.Podczas ciąży przyjmowałam leki dopochwowe bo cały czas były stany zapalne oraz doustnie metronidazol.Po porodzie też tak było.Warunkiem zabiegu miała być miesiączka,którą dostałam w piątym miesiącu po porodzie(nadal karmię).Po miesiączce wykonano u mnie elektrokonizację szyjki macicy.Po tym zabiegu Bardzo dużo krwawiłam nie mogąc odrużnić czy to był okres.Plamię do dziś.Po zabiegu jest ponad dwa miesiące.Robiłam wyniki na krzepliwość i niby jest ok.Przyjęłam leki nie pamiętam ale chyba Cyclo3Forte i dalej plamię.Najgorzej jest podczas stosunku bo wtedy to już bardzo mocno krwawię.Nie wiem co robić,bardzo proszę o radę.Mój lekarz twierdzi ze wszystko jest zagojone.Proszę o pomoc.
            • Gość: Julia tabletki antykonc. a krople do oczu ;-) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.11.04, 19:08
              Moze moje pytanie wydac sie bardzo dziwne, ale czy krople do oczu i masci np
              Tobrex, Floxal, Corneregel moga miec wplyw na tabletki antykoncepcyjne? Pytam
              dlatego, iz sa to antybiotyki, nie przyjmowane doustnie, ale jednak
              antybiotyki, a jak wiadomo one moga obnizac skutecznosc tabletek. Wiec jak to
              jest z tymi kropelkami?
              Bo moze strasznie wyolbrzymiam sprawe smile
    • Gość: tresor do Pana doktora o nicku ginekolog IP: *.radom.pilicka.pl 26.11.04, 20:40
      Panie Doktorze, jestem pod wrazeniem smile) Szkoda, ze nie mieszkam daleko od
      Lublinasad( dlatego prosze o kontakt mailowy. Wiem, ze z czasem jest u Pana
      krucho. Cierpliwie poczekam na odpowiedni moment. Nakresle szybko problem-
      wstepnie: mam38 lat,od 10 lecze nadczynnosc tarcz. z zespolem G-B. Lata prochow
      i roznych metod. W koncu radiojod 2-krotnie. Nie moge rowniez z tego powodu
      pozwolic sobie na ciaze, zreszta Pan wie czym to grozi. Przeszlam tezyczke, mam
      lekki hirsutyzm i STRACH obezwladniajacy moje sporadyczne zycie seksualne.
      Poprosze o kontakt mailowy jesli Pan tylko znajdzie chwile czasu. Przykro mi,
      ze zawracam glowe, ale byc moze to jest dla mnie jedyna
      mozliwosc "porozmawiania" i fachowej sugestii, ktorej nawet nie znalazlam w
      prywatnych gabinetach. Aha,nie jestem hipochondryczką,pozdrawiam, tresor35@wp.pl
    • Gość: tresor podnosze do gory :) IP: *.radom.pilicka.pl 27.11.04, 19:45
    • Gość: tresor znowu podnosze, by nie zaginelo w tlumie IP: *.radom.pilicka.pl 29.11.04, 22:05
      • ghazal Re: znowu podnosze, by nie zaginelo w tlumie 30.11.04, 21:14
        teraz ja podnoszę licząc, że doczekamy się odpowiedzi wink
        • ghazal Re: znowu podnosze, by nie zaginelo w tlumie 01.12.04, 21:12
          Nalazło listow a pan ginekolog milczy.
          Jutro Twoja kolej tresor wink
    • Gość: tresor czekanie..... IP: *.radom.pilicka.pl 02.12.04, 16:39
      no to dzis ja podnosze
    • Gość: tresor czekanie............ IP: *.radom.pilicka.pl 03.12.04, 22:35
      • ghazal tresor, moze załozymy nowy watek... 04.12.04, 23:27
        ... z tytułem "do doktora o nicku Ginekolog" albo jakos tak? I napiszemy, ze
        czekamy na jego odpowiedź?
        Jak myslisz?
        • calineczka79 UP - dzisiaj może ja :-) 05.12.04, 20:49
          chociaż już powoli tracę nadzieję na odpowiedź sad
          • ghazal Re: UP - dzisiaj może ja :-) 06.12.04, 14:56
            calineczka79 napisała:

            > chociaż już powoli tracę nadzieję na odpowiedź sad


            To co? Mam założyc wątek i każda wklei linki do swoich pytań, czy Ty albo
            tresor to zrobicie?

            DorkaS
            • calineczka79 Re: UP - dzisiaj może ja :-) 06.12.04, 18:04
              A ja nie umiem wklejać linków sad ale mogę założyć nowy wątek tylko czy to coś
              zmieni ?
              • ghazal Re: UP - dzisiaj może ja :-) 06.12.04, 22:19
                calineczka79 napisała:

                > A ja nie umiem wklejać linków sad ale mogę założyć nowy wątek tylko czy to
                coś
                > zmieni ?

                Wejdz na ten post w ktorym zadałaś pytanie, wez w blok link, wcisnij ctrlC, a
                potem wejdz na wątek "Do pana Doktora o nicku Ginekolog" i tam napisz co chcesz
                wklejając do listu (nie do tytułu) link
              • ghazal Re: UP - dzisiaj może ja :-) 06.12.04, 22:25

                Aha! Jesli listow z pytaniem jest wiecej niz jeden, to otworz sobie notatnik,
                tam powklejaj linki, a potem przerzuc hurtem do wątku.
                (Albo napisz pytanie jeszcze raz wink

                Pozdrawiam wszystkie fanklubowiczki wink))
    • Gość: tresor fan club czekajacych i podnoszacych :)) IP: *.radom.pilicka.pl 06.12.04, 21:57
      • ghazal Re: fan club czekajacych i podnoszacych :)) 07.12.04, 14:31

        Założyłam wątek. Jest tutaj:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=216&w=18347373
        Wklejajcie się wink

        DorkaS

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka