Dodaj do ulubionych

ataki UPA na Birczę w 1945-46 roku

23.01.05, 22:37
Zdecydowałem się opracować ten temat, ponieważ na oficjalnej stronie BIrczy
temat jest potraktowany bardzo chaotycznie i niedokładnie.
Obserwuj wątek
    • darino I atak - 22 października 1945 roku 23.01.05, 22:59
      "W połowie października 1945 roku na tereny Pogórza przybył rajdujący
      kureń "Podkarpacie", dowodzony przez "Pruta" oraz sotnia "Karmeluka".
      Wykorzystując ich obecność, dowództwo OUN-UPA postanowiło przeprowadzić jakąś
      większą akcję, która sparaliżowałaby działania WP. Wybór padł na Birczę,
      uznawano bowiem słusznie, iż zdobycie tej połóżonej w centrum Pogórza
      miejscowości odbije się głośnym echem.
      22 października kureń "Pruta" oraz sotnia "Karmeluka" zaatakowały Birczę. Bez
      większych problemów przerwały obronę stacjonującego w miasteczku 3 batalionu 28
      pp i rozpoczęły walkę wewnątrz miejscowości. Bój trwał około 4 godzin.
      Partyzantom ukraińskim nie udało się co prawda zniszczyć dowództwa 28 pp, ale
      straty zadane Polakom i tak były poważne. Zginęło 9 żołnierzy i 11 osób
      cywilnych, dodatkowo 5 osób zostało rannych. Spłonęło kilkanaście budynków. Od
      kilku do 30 żołnierzy dostało się do niewoli i po propagandowych rozmowach
      zostało wypuszczonych (niektórzy z nich, według niepotwierdzonej informacji, po
      powrocie do jednostki otrzymali wyroki śmierci). Straty ukraińskie nie
      przekroczyły raczej kilku zabitych.
      W tym samym czasie uderzono także na Kuźminę, aby uniemożliwić tamtejszemu
      garnizonowi, tj. batalionowi 30 pp i plutonowi z 28 pp, przyjście na odsiecz
      Birczy. Kuźminę zaatakowała sotnia "Hromenki" wsparta przez oddział
      SKW "Barona" oraz bojówkę SB "Pieti". Atakujących ubezpieczał "Zrub" na czele
      jednej czoty. Całością sił ukraińskich dowodził "Hromenko". Około 23 rozpoczęto
      szturm. Bój ponoć odznaczał się "szczególną zawziętością". (...) Straty polskie
      były dotkliw. 10 żołnierzy zginęło, 23 odniosło rany (w tym jeden zmarł w
      szpitalu). Poza tym utracono 14 koni, 3 wozy, 1 radiostację i 10 m kabla
      telefonicznego. Ukraińcy stracili 4 ludzi (w tym sotennego "Barona"), 9
      odniosło rany (wśród nich "Hromenko")."
      • nina40 Re: I atak - 22 października 1945 roku 24.01.05, 14:42
        W jednym z pierwszych moich wpisów zaznaczyłam,że posiadam kopie
        kilkudziesięciu stron książki o historii Birczy(nie znam tytułu ani autora).
        Cytuję wspomnienia o tym napadzie: "22 pażdziernika 1945 roku o godzinie 23,30
        sotnia UPA rozpoczęła atak na miasteczko. Nikt się tego nie spodziewał,toteż
        zaskoczenie było całkowite. Przerażeni ludzie budzili się w ognu płomieni i
        strzelaninie. Zanim udało się zorganizować obronę,zatrzymać atakujących i
        odeprzeć, straty w ludziach i materialne były ogromne. Banderowcy z kilku stron
        uderzyli jednocześnie. Pierwszy,najsilniejszy atak nastąpił na koszary. Zginęło
        17 żołnierzy i 1 oficer. Poniosło ponadto tej nocy śmierć 8 osób cywilnych(3
        kobiety, 4 mężczyzn i 1 dziecko). Nie wszystkich śmierć była lekka. Rolnika
        Baryłę banderowcy rzucili w ogień. Pastwą płomieni padło(oprócz koszar) 11
        budynków mieszkalnych, dom ludowy i tartak. Wielu ludzi straciło całe swoje
        mienie. Popłoch o przerażenie były ogromne. Na drugi dzień nie było skąd brać
        desek na trumny,gdyż tartak się spalił. Sceny jakie sie działy następnego dnia
        na cmentarzu-trudno opisać....."
        • darino Re: I atak - 22 października 1945 roku 24.01.05, 14:54
          To znakomicie że masz wiadomości z innego źródła - będziemy mogli porównywać
          wiadomości. Zainteresowała mnie sprawa koszar - ciekawe, w którym znajdowały
          się miejscu ?
          Co do pana Baryły, znalazłem artykuł Józefa Piotrowskiego w "Wiadomościach
          Birczańskich" nr 2/20. Pisze on tam: "Miejscowość Bircza-Błonie. Wiktor Baryła -
          dziadek Wojciecha Krajewskiego 23 października 1945 roku został spalony wraz z
          domem w I napadzie na Birczę. Rodzina schroniła się w Przemyślu. Odnaleziono
          tylko zwęglone szczątki." Oprócz tego wymienione są inne ofiary tego dnia na
          Błoniu: Tadeusz Wasiewicz, Maria Trznadel, Tadeusz Trznadel, Stanisława
          Cichońska.
          • nina40 Re: I atak - 22 października 1945 roku-koszary 24.01.05, 16:56
            Wg.przytaczanych przeze mnie wspomnień koszarami był posterunek milicji(nie
            wiem gdzie się wówczs znajdował):"dzień i noc funkcjonariusze milicji trzymali
            warty,byli w stałym pogotowiu bojowym. Milicjanci zostali skoszarowani na
            posterunku. Tu spali,tu się stołowali. Potrzebne produkty żywnościowe
            musieliśmy zdobywać na własną rękę-najczęściej przynosić z domów lub kupować.
            Dostawy żywności z komendy powiatowej były niesystematyczne i niewystarczające."
            • darino posterunek milicji/policji 25.01.05, 00:40
              Posterunek milicji (a obecnie policji) znajduje się w tym samym miejscu od 1945
              roku. Zastanowiła mnie natomiast sprawa koszar wojskowych, które spaliły się w
              I ataku na Birczę. Będ musiał skonsultować się z moim tatą !
              • nina40 Re: posterunek milicji/policji 25.01.05, 19:33
                Masz to szczęście Darino,że masz kogo zapytać.Ja, niestety, nie mam już nikogo
                z rodziny, kto pamiętałby czasy wojny - wszyscy,łącznie z moimi rodzicami, już
                nie żyją.
    • darino II atak - 29 listopada 1945 roku 23.01.05, 23:10
      "29 listopada sotnie "Burłaki" i "Bartla" ponownie zaatakowały Birczę, gdzie
      znajdował się batalion 17 DP podporządkowany operacyjnie 9 DP. Tym razem szturm
      był pozorowany. UPA chodziło przede wszystkim o spalenie wsi w okolicy Birczy,
      takich jak Korzeniec, Stara Bircza, Rudawka, Boguszówka, Łomna i Huta Brzuska.
      Aby uniemożliwić odsiecz z Przemyśla, porobiono zawały na drogach ze
      spiłowanych dużych drzew i słupów telefonicznych. Operacja w pełni się
      powiodła. Wyznaczone wsie zostały spalone. Birczę ostrzelano ogniem broni
      maszynowej i moździerzy. W kilkugodzinnej walce zginęło 3 żołnierzy WP i kilka
      osób cywilnych. Ukraińcy mieli tylko kilku rannych, z których 1 zmarł. Inne
      żródła podają 8 zabitych.
      Operacje przeprowadzone przez wojsko w listopadzie nie przyniosły żadnego
      rezultatu. W grudniu wstrzymano wysiedlenia oraz większe akcje wojskowe. "
      • nina40 Re: II atak - 29 listopada 1945 roku 24.01.05, 16:49
        c.d.wspomnień: "29 listopada tegoż roku,o godz.22,00 zapaliły siędomy w
        Korzeńcu,Starej Birczy, Woli Korzenieckiej. Tym razem byliśmy lepiej
        przygotowani na przybycie bandy. Toteż sama Bircza mniej ucierpiała, choć i tym
        razem były ofiary w ludziach, spaliło się kilka zabudowań. Nie daliśmy się
        jednak zaskoczyć i to nas uratowało."
    • darino III atak - 7 stycznia 1946 roku 24.01.05, 15:33
      "Po dwóch atakach w Birczy rozpoczęto budowę systemu obronnego. (...) Wokół
      osady wykonano okopy wraz z krytymi schronami i rowami łącznikowymi o pełnym
      profilu, wykorzystując w sposób racjonalnynaturalne warunki terenowe.
      Przezorność ta nie okazała się daremna.
      Na początku stycznia 1946 roku "Konyk" zdecydował się po raz kolejny uderzyć na
      Birczę. W tym celu skoncentrował wszystkie podległe mu sotnie i utworzył z nich
      2 grupy: wschodnią i zachodnią. Zadaniem grupy wschodniej (oddziały "Burłaki"
      i "Łastiwki") było związanie ogniem WP ogniem i zwrócenie na siebie uwagi. W
      tym czasie grupa zachodnia (sotnie "Jara" i "Hromenki") , pod osobistym
      dowództwem "Konyka", miała wedrzeć się do środka miasta i je spalić.
      Uderzenie nastąpiło w nocy z 6 na 7 stycznia 1946 roku, o godzinie 2.45 .
      Zaskoczenie nie powiodło się. Stacjonujący w mieście 2 batalion 26 pp
      błyskawicznie zajął stanowiska i przez kilka godzin odpierał kolejne ataki.
      Upowcy nacierali z dużym poświęceniem. Nad ranem udało im się dokonać wyłomu w
      linii obronnej i posunąć się w rejon dawnych zabudowań dworskich naprzeciwko
      kościoła, a także zniszczyć 2 stanowiska ckm. Ale w tym właśnie dość krytycznym
      momencie nadszedł z pomocą , z kierunku Starej Birczy, oddział manewrowy
      powiadomiony o napadzie drogą radiową i skierowany tam przez dowódcę dywizji.
      Polacy z marszu zaatakowali oddział UPA, zmuszając go do odwrotu. Ukraińcy w
      bitwie ponieśli bardzo ciężkie straty. Zginęło 23 ludzi, w tym kurenny "Konyk"
      i "Orski", dowodzący w zastępstwie rannego "Hromenki" jego sotnią; 22 Ukraińców
      odniosło rany. Zabitych upowców pochowano w naprędce wykopanym dole. Ich gróg
      odkryto dopiero w latach 90, a sprawa ekshumacji, wskutek sprzeciwu mieszkańców
      Birczy, stała się głośna w całym kraju."
      • nina40 Re: III atak - 7 stycznia 1946 roku 24.01.05, 17:21
        c.d.wspomnień: "Zyliśmy z dnia na dzień,niepewni co przyniesie nam najbliższa
        noc. Pewnego dnia do gminy przyszła staruszka przysłana przez dowództwo band
        UPA. Żądali od birczan kontrybucji. W razie odmowy grożono nowym napadem i
        wymordowaniem obywateli, zrównaniem miasteczka z ziemią. Zapanowała
        konsternacja. Co robić? Płacić, czy też bronić się. jedni byli za tym, ażeby
        żądane pieniądze przekazać UPA, inni byli przeciwnego zdania. Kontrybucji nie
        zapłacilismy, wysłaliśmy natomiast nową delegację do władz z prośbą o
        zwiększenie garnizonu. Staliśmy sie bardziej czujni. Nasi wywiadowcy donosili o
        pewnych oznakach, które mogły świadczyć o zamierzonym napadzie na Birczę. W
        okolicy widziano większe oddziały UPA. Szykowaliśmy się na najgorsze, nie dając
        po sobie poznać,że spodziewamy się napadu. W przeddzień ataku doniesiono nam i
        wojsku,że w okolicy znajduje się kilka sotni UPA. W nocy z 6 na 7 stycznia 1946
        roku nastąpił atak. Walki rozpoczęły się ok.godz.2,30, a zakończyły ok.8 rano.
        Były zawzięte jak nigdy dotychczas. Banderowców było kilkakroć więcej niż w
        poprzednich dwóch napadach. Jak się póżnie dowiedzieliśmy- atakowało miasteczko
        5 sotni oraz oddziały posiłkowe UPA. Walczono na ulicach. Zamiary banderowcóe
        spełzły jadnak na niczym. Nad ranem musieli się wycofać, zostawiając na placu
        boju 30 zabitych, rannych zabrali ze sobą. Po naszej stronie zginęło 5 osób
        cywilnych, odniosło rany kilku żołnierzy i milicjantów oraz ormowców. Spłonęło
        10 budynków. Klęska upowców była ogromna. Widzieliśmy, że faszysci dadzą nam
        przez pewien czas spokój. I tak się stało. Banderowcy nie powtórzyli już ataku
        na Birczę, lecz w okolicy działali nadal. Nie było tygodnia bez napadów, bez
        zabójstwa, bez pożaru. W tej sytuacji musieli ginąć milicjanci" Dane poległych
        milicjantów podam jutro. C.D.N.
        • nina40 "wierni przysiędze - polegli za sprawę ludu" 25.01.05, 20:24
          W latach 1944 - 1947 zginęło wielu milicjantów, oto ich dane :
          1.BUDNIK STANISŁAW s. Michała, ur 27.02.1923r. pochodzenie chlopskie, żonaty,
          funcjonariusz KPMO Przemyśl, poległ dnia 8.10.1944r. podczas akcji przeciwko
          bandzie UPA w Piątkowej
          2.CZELUSNIAK ANTONI s. Kazimierza, ur. 09.1923r. pochodzenie chłopskie, żonaty,
          funkcjonariusz Posterunku MO Żohatyń, zamordowany dnia 14.02.1945r. przez nie
          ustalonych sprawców.
          3.CZYCZ STEFAN, SZCZEPAN s. Wojciecha, ur. 22.11.1916 r. pochodzenie
          robotnicze, żonaty, 1 dziecko, milicjant pomocniczy w Birczy, poległ dnia
          17.03.1945 r. w Piatkowej, podczas walki z bandą UPA.
          4.DOBRZAŃSKI WILHELM s. Jana, ur. 8.02.1914r. pochodzenie chłopskie, żonaty, 2
          dzieci, funkcjonariusz KPMO Przemyśl, zmarł dnia 26.09.1944r. na skutek ran
          odniesionych w walce z bandą UPA w Kotowej.
          5.GURGACZ JAN s. Nadrzeja, ur. 15.02.1923r. pochodzenie chlopskie, kawaler,
          funkcjonariusz Posterunku MO Żohatyń, poległ dnia 29.11.1945r. w Żohatynie,
          podczas walki z banda UPA.
          6.KOŁCZ TADEUSZ s. Stanisława, ur 20.10.1923r. pochodzenie chłopskie, kawaler,
          milicjant pomocniczy w Jsienicy, członek SL, poległ dnia 17.03.1945r. w
          Żohatynie podczas walki z bandą UPAż.
          7.KOŚCIÓŁEK MARIAN s. Józefa, ur. 17.05.1926r. kawaler, funkcjonariusz
          Posterunku MO Żohatyn, zginął podczas służby dnia 5.07.1947r. w wyniku
          nieszczęsnego wypadku spowodowanego przez innego funkcjonariusza.
          8.KUZIO HENRYK s. Piotra, plutonowy, ur. 11.07.1915r. pochodzenie robotnicze,
          żonaty, 3 dzieci, funkcjonariusz Plutonu Operacyjnego KPMO Przemyśl, poległ
          dnia 2.02.1945r. w Jaworniku Ruskim podczas walki w bandą UPA.
          9.LASZKIEWICZ EDWARD s. Piotra, ur. 28.11.1916r. pochodzenie chłopskie, żonaty,
          1 dziecko, funkcjonariusz Poterunku MO Bircza, poległ podczac walki z bandą
          UPA w Tarnawce, dnia 12.06.1945 r.
          10.MICHALSKI ALEKSANDER s. Tomasza, ur. 22.10.1908r. pochodzenie chlopskie,
          żonaty, Komendant Posterunku MO Żohatyn, poległ dnia 28.09.1946r. w Żohatynie
          podczas walki z bandą UPA.
          11.OLEJARZ WŁADYSŁAW s. Józefa, r. 24.09.1923 r. pochodzenie chłopskie,
          kawaler, milicjant pomocniczy, rolnik w Birczy, poległ dnia 18.03.1945r.
          podczas walki z banda UPA w piatkowej.
          12.POLACZEK WŁADYSŁAW s. Jana, ur. 12.02.1922 r. pochodzenie chłopskie,
          kawaler, funkcjonariusz Posterunku MO w Żohatynie, zamordowany w tej
          miejscowości przez bandę UPA dnia 24.02.1945r.
          13.SIEDLECKI WŁADYSŁAW s. Jana, ur.15.07.1911r. pochodzenie chłopskie, zonaty,
          2 dzieci, unkcjonariusz Posterunku MO w Żohatynie, poległ dnia 20.04.1945r. w
          walce z bandą UPA w Borownicy
          14.BARTOSIEWICZ ZDZISŁAW s. Wojciecha, ur. 1.081926r. pochodzenie robotnicze,
          kawaler, funkcjonariusz Kompanii Operacyjnej KWMO Rzeszów, zmarł dnia
          30.10.1945r. na skutek ran odniesionych podczas walki z bandą UPA w Birczy w
          dniu 22.07.1945r.
          15.BARYŁA ANDRZEJ s. Antoniego, plutonowany, ur. 28.11.1926r. pochodzenie
          chłopskie, zonaty, 2 dzieci, funkcjonariusz Posterunku MO Bircza w okresie
          okupacji członek PPR i GL, po wyzwoleniu PPR, zginął dnia 6.04.1945r. z rąk nie
          ustalonych sprawców.
          17.DUTKOWSKI JÓZEF s. Michała, ur.1914 r. żonaty, od dnia 6.11.1945r. milicjant
          pomocniczy w Kuzminie, zwolniony z powodu reorganizacji, dnia 18.12.1945r.
          uprowadzony przz bandę UPA i zamordowany.
          18.FLADER WINCENTY s. Franciszka, sierżant, ur. 21.01.1925r. pochodzenie
          chłopskiem kawaler, milicjant pomocniczy KPMO Przemyśl, poległ w Birczy dnia
          17.03.1945r. podczas walki z bandą UPA.
          189.JARECKI ANTONI s. Michała, ur. 25.02.1901r. pochodzenie chłopskie, żonaty,
          1 dziecko, milicjant pomocniczy Posterunku MO Bircza, uprowadzony dnia
          21.06.1945r. przez bandę UPA i od tego czasu brak o nim wiadomości.
          20.KACZMARSKI JAN s. Michała, ur. 16.10.1925r. pochodzenie chlopskie, kawaler,
          milicjant pomocniczy w Leszcawce Dolnej, zamordowany w tej miejscowości przez
          bandę UPA dnia 7.01.1946r.
          21.KAPUŚCIŃSKI KAROL s. Jana, ur. 8.01.1927r. pochodzenie chlopskie, kawaler.
          milicjant pomocniczy w Leszczwce Dolnej, zamordowany w tej miejscowości przez
          bandę UPA dnia 7.01.1946r.
          22.KIJANKA FRANCISZEK s. Wwrzynca, ur. 5.02.1904r. pochodzenie chłopskie,
          zonaty, 5 dzieci, rolnik, milicjant pomocniczy w Ruszelczycach, zginął dnia
          28.10.1945r. od kul bandy UPA w czasie przejazdu przez wieś Huta Brzuska.
          23.KAZIMOR JAN s. Tomasza, ur. 19.12.1913r. pochodzenie chlopskie, kawaler,
          funkcjonariusz Posterunku MO Bircza, uprowadzony z Piatkowej dnia 17.03.1945r.
          i od tego czasu brak o nim wiadomości.
          24.KAZIMOR STEFAN s. Pawła, ur. 7.12.1924r. pochodzenie chłopskie, kawaler,
          funkcjonariusz Posterunkowy MO Bircza, zamordowany przez bandę UPA dnia
          1.05.1945r. W kRAJNEJ.
          25.NACHMAN ALBIN s. Władysława, kapral, ur. 4.02.1921r. pochodzenie chłopskie,
          kawaler, milicjant pomocniczy w Starej Birczy, poległ w tej iejscowości dnia
          29.11.1945r. podczas walki z bandą UPA.
          26.PACŁAWSKI FRANCISZEK s. Jana, ur. 21.07.1923r. pochodzenie chłopskie,
          kawaler, milicjant pomocniczy w Starek Birczy, poległ w tej miejscowości dnia
          29.11.1945 podczas walki z bandą UPA.
          27.TURCZYK WŁADYSŁAW s. Jana, ur. 26.10.1913r. pochodzenie chłopskie, zonaty, 2
          dzieci, funkcjonariusz Posterunku MO Bircza, sekretarz organizacji partyjnej
          PPR, zginął dnia 22.11.1945r. w drodze na aukcję przeciwko bandom UPA.
          28.WIŚNIOWSKI PAWEŁ s. Michała, ur. 28.12.1912r. pochodzenie chlopskie, żonaty,
          1 dziecko, milicjant pomocniczy w Leszczawce, czlonek PPR, poległ w tej
          miejscowości dnia 28.10.1945r.podczas walki z bandą UPA, która napadła na
          Posterunek MO.
          • nina40 Re: "wierni przysiędze - polegli za sprawę ludu" 25.01.05, 20:26
            w punkcie 23, 24 prawidłowe nazwisko brzmi Kozimor
          • upowiec Bohaterscy milicjanci - quiz 26.01.05, 14:35
            Co najmniej jeden (o tym wiem na pewno) z milicjantów z tej listy oprócz służby
            w MO zajmował się rabunkami ludności cuwilnej, i został zabity serią z broni
            maszynowej na furmance, którą zwoził wraz z kolegami do Birczy zrabowane łupy.
            Może ktoś z Birczy odgadnie, o kogo mi chodzi ?
            • darino Bohaterscy milicjanci - biznesmeni 27.01.05, 09:55
              No nie, w nazwiska nie będziemy się tutaj bawić. W dzieciństwie znałem byłego
              milicjanta, o którym potem dowiedziałem się od ojca, że był z w/w w jednaj
              bandzie rabunkowej. Drobniejszą zdobycz sprzedawali w Birczy, natomiast krowy i
              konie za San.
              • nina40 Re: Bohaterscy milicjanci - biznesmeni 27.01.05, 10:57
                Nie rozumiem dlaczego nie mamy bawić się w nazwiska.Jeżeli jsteście za
                ukazaniem całej prawdy( bo chyba o to Wam chodzi)to dlaczego robicie jakieś
                uniki,że gdzieś, ktoś itd. Ja takich informacji nie posiadam kto z nieżyjących
                milicjantów kradł i gdzie a chciałabym dowiedzieć się. Chyba nie brakuję Wam
                odwagi- Darino, Upowiec-,żeby operowac w swoich wypowiedziach nazwiskami.
                • darino Re: Bohaterscy milicjanci - biznesmeni 27.01.05, 14:05
                  Z mojej strony nie ma przeciwwskazań, ale sprawa wymaga kilku dni - muszę
                  skonsultować się z ojcem i starszymi znajomymi, aby w przypadku ewentualnej
                  sprawy sądowej mieć świadków, którzy nie będą się obawiali potwierdzić tej
                  wersji.
          • upowiec wspomnienia Stepana Stebelskiego - "Chrina" 26.01.05, 14:48
            "Od pewnego czasu na naszym terenie zaczęły naszym rolnikom przepadać krowy i
            konie. Z napływających informacji wynikało, że rabunki są dokonywane w podobny
            sposób i że za nimi stoi dobrze zorganizowana złodziejska szajka. Zaszedłem do
            wsi K. i zrobiłem tam z chłopcami zasadzkę. Jednej nocy zauważyliśmy w polu
            podejrzane cienie. Idziemy za nimi i widzimy, jak jacyś ludzie podkradają się
            do stajni. Po pewnym czasie wracają prowadząc krowę. Wtedy my ich otaczamy i
            chwytamy 3 uzbrojonych mieszkańców tej wioski. Dwóch z nich to Polacy, zaś
            jeden Ukrainiec - Szwajlik. Od nich dowiedzieliśmy się, że na terenie pomiędzy
            Sanokiem i Przemyślem poprzez Kuźminę i Birczę działa złodziejska siatka
            zorganizowana na podobieństwo podziemnej organizacji. W skład tej szajki, która
            miała swoje linie łączności, punkty kontaktowe, hasła, wchodzili Polacy z MO, i
            to prawie ze wszystkich posterunków na naszym terenie. Do tej roboty wciągnięto
            także trzech Ukraińców ze wsi Kreców."
            Fragment wspomnień "Chrina" z książki G. Motyki - "Tak było w Bieszczadach".
            Przy okazji dziękuję darino za polecenie mi tej książki, to pasjonująca
            lektura.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka