editor_in_chief 04.02.05, 08:24 Zniknal z forum POLONIA! Ciekawe, na jak dlugo, i czy znow zacznie nas zanudzac bajkami o pulapce paszportowej, w ktora wpadaja juz tylko najglupsze Polonusy ze slumsow Chicago i NY... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
lulu13 Re: Wiarus czyli agent 0218/926 JAWORSKI ROBERT.. 04.02.05, 08:31 co tam Wiarus !,to male piwko ,ale na liscie donosicieli jest tez nazwisko Daniela Olbrychskiego !!,znanego polskiego aktora,teraz beda sie procesowac z Wildsteinem ! Odpowiedz Link Zgłoś
editor_in_chief Re: Wiarus czyli agent 0218/926 JAWORSKI ROBERT.. 04.02.05, 08:33 Olbrychski za komuny sporo jezdzil na zachod, wiec musial byc w zgodzie z SBecja... Inaczej nie dostawal by tak regularnie paszportu! Odpowiedz Link Zgłoś
lulu13 Re: Wiarus czyli agent 0218/926 JAWORSKI ROBERT.. 04.02.05, 08:36 "musial byc w zgodzie z UB ?"",heheheh no to teraz niech beknie za to !!tak jak inni donosiciele,wszyscy rowno ! Odpowiedz Link Zgłoś
prawdziwystarywiarus Nudzisz, Keller. 04.02.05, 12:16 Nie ma potrzeby debaty z tobą. O czym tu debatować? Jestes samowystrczalny dyskusyjnie. Radzisz sobie wspaniale samemu, zagłuszając pod licznymi ksywami własna konsternację, wywołaną znalezieniem na Liście Wildsteina etatowego pracownika SB IPN BU 0604/854 (Lech Krawczyk). Jak sie cos ciekawego wydarzy, to komentarz sie znajdzie. Ale na razie nic sie ciekawego nie dzieje. Ty już nie jesteś ciekawy, ty jesteś żałosny, bo popłoch cię zżera i litość wzbudzasz. Zasrywasz forum nerwową biegunką werbalną pod licznymi ksywami z jednego, prostego powodu – niepokoju, że troche nie w porę sam podałeś do wiadomosci publicznej że Krawczyk to Keller, a w związku z tym nie sposób wykluczyć możliwości, że jesteś tożsamy z IPN BU 0604/854 (Lech Krawczyk). Natomiast nigdy nie udało ci sie udowodnić, nawet poszlakowo - za wyjatkiem coraz bardziej halaśliwych własnych zapewnień, niczym nie popartych - że Wiarus to Jaworski. Zwróć uwagę, że masz rownież hipotezy, że Wiarus to Wnuk, albo Rygielski, albo ksieżniczka Diana, albo Sierotka Marysia i Siedmiu Krasnoludków ale tak naprawdę to ani nie wiesz, ani nigdy nie wiedziałeś kto to, i ta sytuacja się nie zmieni. Jeśli będziesz dalej się denerwował, to ta asymetria informacyjna i wlasny niepokój doprowadzią cię w końcu do śmiertelnego ataku szału. I bardzo dobrze, bo wtedy Wiarus przyjdzie na twój pogrzeb, przemówi krótko nad trumną, a Polonia melbourneńska odśpiewa mu Sto Lat za uwolnienie jej od Kagana. PS. Możesz słusznie argumentowa渿e nie wiadomo na pewno, czy IPN BU 0604/854 (Lech Krawczyk) to ty. Istotnie, nie wiadomo. Ale, wicie, rozumicie, jest jeden taki poszlakowy szczegół: Jaworski, Rygielski i Wnuk nie zmienili w Australii nazwisk. Dalej nazywaja sie w Australii tak samo jak sie nazywali w Polsce. Ty nie. Podobno chodzilo ci o klopot z wymowa ‘Krawczyk’, Byc moze. Ale nie na pewno. Jaworski też jest dla Anglosasów kłopotliwy z powodu “w” w środku (“Jałorski”, Wnuk jeszcze bardziej (“Nuk”? ” Łnuk”?) a nie zmienili nazwisk. Każdy moze o tym myśleć co chce, a ty możesz dalej gadać, jak popularne jest twoje nowe nazwisko w Bawarii i Szwajcarii. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=19919314&a=19929476 Re: Polscy zydzi w Melbourne... Autor: Gość: fmw IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.com indico.com.au Data: 27.01.2005 12: Keller to me imie rodowe po kadzieli. Zmienilem z Krawczyk, bo szybciej malpe nauczysz szydelkowac niz anglosasa nauczysz wymowic polskie nazwisko z "czy" w srodku... Wiem takze (z prasy), iz szef (prezes?) gminy zydowskiej w Lodzi tez sie podobno Keller nazywa, ale przeciez Keller to popularne chlopsko-mieszczanskie imie w Bawarii i Szwajcarii. Najwybitniejszy pisarz szwajcarski mial na nazwisko Keller, w Niemczech tworzyl tez autor glosnej powiesci SF "Tunel" niejaki Kellerman. Reszta w poscie do naszego niezastapionego oredownika Australii czyli pzm'a... Odpowiedz Link Zgłoś
editor_in_chief Re: Nudzisz, Keller. 04.02.05, 13:06 Moze i Keller ciebie nudzi. Ostatecznie widywalem cale wycieczki elewow co chrapaly podczas Hamleta z Holoubkiem... Zas Jaworski, Rygielski i Wnuk nazwiska zmienili juz w Polsce (Jaworski to dawniej Ahornheiner, Rygielski - Riegelman, a Wnuk - zwyczajny Enkel). Z checia by zmienili swe nazwiska tu, w Australii, ale Wielki Kahal z St. Kilda East (ktory jest nadrzedny nad wszystkimi gminami tutejszych polskich zydow) wyznaczyl im zadania sabotowania Polonii od srodka. Ja zas nazwisko zmienilem z przyczyn w 100% praktycznych, i nigdy sie z tym nie krylem. O tym, ze pracowalem w IMPEXMETALU mozna sie bylo dowiedziec jak tylko powstal WWW. Trzeba bylo tylko umiec znalezc ma strone. Na niektorych wyszukiwarkach napiszesz tylko me obecne nazwisko i imie, i juz, BINGO, wyskauje odpowiedni link... No, ale co ja bede ciebie nudzil i przeszkadzal w pakowaniu walizek. PS: na lotnisko najtaniej autobusem. Nie musisz lamac sobie jezyka wymawiajac Tullamarine. Na autobusie jest napis AIRPORT. Wreczasz kierowcy $$$ i tylko mowisz (podaje fonetycznie) ŁAN ŁEJ PLYS. Powodzenia! Wodke taniej kupic w duty free shop juz po odprawie celno-paszportowej. Wtedy wpuszcza cie do samolotu nawet jak bedziesz pijany w sztok... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wolny Re: Mydlisz, 0604/854 Krawczyk vel Keller. IP: *.240.9.1.Dial1.Phoenix1.Level3.net 04.02.05, 13:32 Na ponizej podanych stronach (na samym dole zyciorys) Krawczyk vel Keller ukrywa swoje prawdziwe nazwisko, tajemniczo okrojony zyciorys (przyslali go z kosmosu-he) www.racjonalista.pl/kk.php/s,2349 www.therationalist.org/kk.php/s,3860 _______________________________ __________________________ Etatowy pracownik SB IPN BU 0604/854 (Lech Krawczyk) vel Keller teraz powiada: -"…moj niezbyt legalny wyjazd z PRLu w pamietnym roku 1981."???? 3) Jak pewnie wiesz, pracowalem na kierowniczym stanowisku w handlu zagranicznym. Po kazdej podrozy sluzbowej musialem, jak kazdy owczesny posiadacz paszportu sluzbowego, skladac raport w "tajnej" komorce w mej centrali (Impexmetal). Nie mam nic, aby te raporty opublikowac, bo tam byla tylko chrakterystyka mych zachodnich kontrahentow - zwykly wywiad gospodarczy. Na rodakow nigdy nic nie pisalem w PRLu. 4) Najprawdopodobniej (jesli to ja) to mam watpliwa przyjemnosc byc na tej liscie ze wzgledu na moj niezbyt legalny wyjazd z PRLu w pamietnym roku 1981. Niemniej nigdy nie tailem mego nazwiska (obecnego i dawnego), w odroznieniu od agenta Jaworskiego vel wiarusa, ktory wie czemu ma strzec swego pradziwego oblicza...- …a Zacharski z Impexmetal tylko dwa lata mlodszy i szkola Krawczyka vel Kellera…. ….zwykly wywiad gospodarczy ???? chyba szpiegostwo na rzecz slusznej oraz lewego handlu tak jak Zacharski-w latach PRLu to wy wszyscy w tej instytucji przynalezeliscie do pzpr-u to tez wladze pozwolily wyjechac do zachodnich krajow tyko swoich. Wysylali tylko "zaufanych" co to powroca w terminie ze szczegolowym sprawpozdaniem z realizacji wyznaczonego uprzednio zadania. Taki jak ty L.K. to przypadek szczegolny skoro wysylaja cie na kontrakt do RPA okrezna droga (wowczas Polska nie miala dyplomatycznych stosunkow). Pier..licie zdrowo o tych rzekomym "niezbyt legalnym" wyjezdzie…w roku 1981 wyjazdy byly legalne - paszport dostal kazdy kto chcial wyjechac (jedyny warunek to odbyta slozba wojskowa lub zezwolenie z WKU "na wyjazd wakacyjny") -inna sprawa, ze ludzie nie wracali, o czym uwczesne urzedy wiedzialy przymykajac jedno oko. SB IPN BU 0604/854 (Lech Krawczyk)- to nie jest tylko przypisany numer do nazwiska, to sa miejsca, zdarzenia i wasze wlasne wypowiedzi stanowia zaciskajaca sie petle zjawisk i wydarzen. Goraczkowe skierowanie torow na inna osobe, zalewanie tego Forum pod dziesiatkami nickow (new one almost every day) .Strach was ogarnia gdyz teraz moze sie znalez jakis eny moment Wildstein i wyciaganc na publiczne widowisko twoja teczke…no, a wtedy zrobi sie bardzo goraco i poczucie, ze sie jest bezpiecznym na drugim kocu swiata daleko od Polski, majac dwa psy na podworku nie pomoga. Odpowiedz Link Zgłoś
editor_in_chief Pyepszycie tow. Jaworski vel wiarus IPN 0218/926 04.02.05, 13:45 Gdybym mial cos do ukrycia, to bym nie podal na forum swego nazwiska z realu: obecnego i poprzedniego... I nie pisz Jaworski vel wiarus IPN 0218/926 przez proxy serwer, bo to zmniejsza twa wydajnosc w postach na godzine! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wolny Re: Pyepszycie tow. Jaworski vel wiarus IPN 0218/ IP: *.240.9.1.Dial1.Phoenix1.Level3.net 04.02.05, 14:14 editor_in_chief napisała: > Gdybym mial cos do ukrycia, to bym nie podal na forum swego > nazwiska z realu: obecnego i poprzedniego... > I nie pisz Jaworski vel wiarus IPN 0218/926 przez > proxy serwer, bo to zmniejsza twa wydajnosc w postach na > godzine! ________________________ Wiarus w kazdej szafie..acha acha acha ...scenario: W mieszkaniu ciemno, okna zasloniete, moze jednak wyjrzy przez szparke od klucza, "a czy psy chodza po podworku?" Indianie maja metode bezszelestna dmuchajac przez rurke kurare i nic wtedy nie pomoze te zapewnienie Kellera, ze "jedza tylko z reki Krawczyka", …szkoda kielbasy na te scierwo. L.K. miewa tragiczne sny wszedzie widzac Wiarusa. Nocami zrywa sie zlany potem. Sprawdza w szafie, pod stolem i lozkiem, ocierajac zmoczone czolo biegnie do kuchni, podstawia szklanke pod kran napelniajac zimna woda. Chwyta w garsc pastylki na uspokojenie. Nic nie pomaga, nic nie zabija czarnej mysli, swiadomosc powraca jak australijski bumerang. "Qwa jemu wielowiarusowej postaci pokaze nie odejde na chwile od monitora".. .zamieni wszystko w bagno, powie im caly swiat jest glupi i beszczelnie obracil sie przeciwko wlasnie tylko niemu… Odpowiedz Link Zgłoś
editor_in_chief Pyepszycie tow. Jaworski vel wiarus IPN 0218/926 04.02.05, 14:19 Klasyczny styl "wiarusa"... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wolny Re: Prawdziwe oblicze Krawczyka vel Keller IP: *.240.9.1.Dial1.Phoenix1.Level3.net 04.02.05, 14:56 Krawczyk vel Keller napisal: >Klasyczny styl "wiarusa"... < STARY WIARUS PISZE: Legenda Docenta runela spektakularnie w ciagu 24 godzin po opublikowaniu w internecie Listy Wildsteina, na ktorej Docent [albo jego doppelganger, albo inna osoba o tym samym nazwisku i imieniu] znajduje sie pod poprzednio uzywanym nazwiskiem i sygnatura akt IPN BU 0604/854 (ze slawnym "jednym zerem" oznaczajacym w IPN etatowych pracownikow aparatu bezpieczenstwa PRL.) 0604/854 w warunkach operacyjnego zaskoczenia puscily nerwy, i runal do klawiatury, zamiast przedtem chwile pomyslec. Dzialajac porywczo i impulsywnie, 0604/854 w ciagu okolo poltorej godziny udowodnil swoja calkowita niekompetencje w charakterze pracownika aparatu, poczynajac sobie nastepujaco: 1. Przyznal sie do pracy dla "wywiadu gospodarczego" PRL na "kierowniczym stanowisku" w Impexmetal-u. Prace taka docent przedstawil jako rzecz zwykla. W publikowanych do tej pory zyciorysach docenta prozno szukac tych kierowniczych stanowisk w kraju. Impexmetal i Metalexport, rzekomo handlujace wyrobami przemyslowymi, zwlaszcza obrabiarkami (m.in. eksportujace PRL-owska high-tech do USA, Wielkiej Brytanii i Niemiec, hehehe) byly od wczesnych lat 60-tych az do upadku komuny powszechnie znanymi przykrywkami dzialalnosci wywiadowczej PRL. Nie bylo mowy, by stanowiska kierownicze piastowal w nich ktokolwiek nie majacy bliskich osobistych zwiazkow z poteznym wywiadowczym sponsorem tych instytucji. Gdyby docent mial choc troche sprytu, to konsekwentnie utrzymywalby, ze w Impexmetalu tylko zamiatal i robil przelozonym kawe, ale na to nie pozwolila mu milosc wlasna. W sprawie "wywiadu gospodarczego" - patrz przypis. 2. Zrezygnowal z legendy o opuszczeniu Polski rzekomo w wyniku swojej fundamentalnej niezgodnosci pogladow z polityka rzadu Jaruzelskiego, oraz checi unikniecia internowania w stanie wojennym, zastepujac ja opisem swego sprytu i zaradnosci podczas postepowan wizowych i przesluchan w RFN, gdzie znalazl sie bez zadnego klopotu w 1981 roku. Nota bene, skad Docent wiedzial przed grudniem 1981 roku, ze wprowadzony zostanie stan wojenny, a planowane na jego okres uwiezienie opozycjonistow zostanie nazwane 'internowaniem'? Zwykli obywatele PRL na ogol po raz pierwszy uslyszeli to slowo, rzadko przedtem uzywane w jezyku polskim, dopiero 13 grudnia 1981. 3. Przyznal sie do wyjazdu z PRL na paszporcie sluzbowym przez Niemcy, gdzie sprawnie naklamal, ile wlazlo, urzednikom ambasady RPA i przesluchujacemu go oficerowi CIA, z czego Docent jest do dzis dumny i uwaza to za czyn patriotyczny. 4. Przyznal sie do nostalgii za PRL, ktora zreszta szczegolowo uzasadnil. Docentowi brakuje na Zachodzie zwlaszcza doktryny awansu spolecznego, ktorej wiele zawdzieczal w Polsce. Na Zachodzie, nikt w ciagu ostatnich 20 lat nie znalazl zadnego sensownego powodu, zeby Docenta spolecznie awansowac. 5. Zgodnie z przyswojona na szkoleniach zasada 'lapaj zlodzieja!' Docent usilowal skierowac uwage na inna osobe, ale w pospiechu otworzyl stary skrypt szkoleniowy na zlej stronie, i we wprost widowiskowy sposob zapieprzyl wybor celu zastepczego, po drodze dostarczajac stos znakomitego materialu juz drugiemu z kolei bezpodstawnie pomowionemu. Ogolnie, wychodzi na to, ze 0604/854 nie byl ani najbardziej blyskotliwym funkcjonariuszem swego rocznika, ani prymusem na szkoleniu. Ulga z powodu jego odmowy powrotu do PRL mogla miec charakter obustronny. 0604/854 ma profil edukacyjny i profesjonalny z grubsza podobny do gen. Mariana Zacharskiego; roznica jest taka, ze 0604/854 jest daleko glupszy. Dzis nie przeszedlby jako rekrut podstawowych testow psychometrycznych, ale kiedy wiele lat temu zaczynal prace, testy takie nie byly jeszcze w powszechnym uzyciu. Wiele wskazuje na to, ze w goraczkowej atmosferze pamietnego roku 1981, pod haslem "cala zaloga do pomp", w warunkach nawalu pracy i niedoboru personelu, 0604/854 otrzymal, prawdopodobnie przez pomylke, samodzielne zadanie w RPA - pomimo protestow dzialu szkolenia, ze sobie nie poradzi. Po czym, zgodnie z przewidywaniami instruktorow, nie poradzil sobie, marnujac czas i fundusze. W tych okolicznosciach, 0604/854 zachowal sie przytomnie i zignorowal polecenie powrotu do kraju, prawidlowo rozumujac, ze nic dobrego go tam nie czeka, bo najpierw beda na niego darli morde za bezsensownie wydatkowana kase, a potem, w najlepszym wypadku, upchaja go gdzies w administracji. Milosc wlasna Docenta natomiast kategorycznie wykluczala transformacje z asa wywiadu na magazyniera czapek mundurowych. Nota bene, zblizony los spotkal za to samo, czyli nieudolnosc, innego oficera z tego samego naboru co 0604/854, kpt. Andrzeja Czechowicza. Po krotkim okresie fanfar i wystepow w TV, kpt. Czechowicz, PRL-owski ekwiwalent Mata Hari od rozpracowania Radia Wolna Europa, objal podrzedna posade szyfranta na czwartorzednej polskiej placowce w NRD. Przypis: Docent z niewiadomych powodow uwaza, ze praca dla "wywiadu gospodarczego" w PRL byla rzecza normalna, i w dodatku "tak jest wszedzie" (skads juz znamy ten argument, czyzby Docent i Komentator uczeszczali na te same szkolenia?) W PRL nie bylo oddzielnego wywiadu gospodarczego. Byl cywilny wywiad zagraniczny, w Departamencie I MSW PRL, ktory zajmowal sie miedzy innymi rowniez szpiegostwem gospodarczym na rzecz RWPG. Szpiegostwem gospodarczym wywiad PRL zajmowal sie glownie dla uspokojenia niedouczonych czlonkow Biura Politycznego, ze resort robi co moze dla gospodarki narodowej, nie bez kozery przekrecanej przez lud polski na "gospodrake narodowa". Analitycy Departamentu I nie byli durniami, i szybko doszli do prawidlowego wniosku, ze chocby przyszlo tysiac Docentow, i kazdy zjadlby tysiac kotletow, i kazdy nie wiem jak sie natezal, to i tak nic to nie pomoze centralnie planowanej gospodarce PRL, opartej na antyracjonalnym zabobonie ideologicznym "socjalizmu realnego", podpartym doswiadczeniami sowieckiej industrializacji z lat dwudziestych. Socjalizm realny byl tak samo realny, jak ewentualna lewitacja mumii Lenina, wiec z raportow socjalistycznego wywiadu gospodarczego nigdy nic realnego sie nie urodzilo, bo nie moglo. Kluczowy punkt lezy w czym innym. Tak jak nie mozna byc tylko troche w ciazy, tak nie mozna bylo w PRL byc "tylko" w wywiadzie gospodarczym. W PRL mozna bylo byc w wywiadzie albo nie byc w wywiadzie. Docent mowi, ze byl, i ze jest z tego dumny. Gdyby mial nieco oleju w glowie, powiedzialby, ze nie byl, tylko sobie to wszystko wymyslil jako notoryczny mitoman. No, ale Docent predzej sie z gzymsu rzuci, niz troche skromnosci okaze, bowiem prawda duzo mniej jest kolorowa niz jego barwne konfabulacje. Spuscmy zatem litosciwa kurtyne na postac emerytowanego funkcjonariusza, ktory wielu rzeczy w zyciu probowal, ale nic mu nie wyszlo. Oprocz konfabulacji i przedstawiania sie nieswiadomym jako pracownik naukowy Monash Uni (ostatnio w styczniu 2005, prawie rok po exit z Monash) - niewiele mu pozostalo. Hic transit gloria mundi. Odpowiedz Link Zgłoś
editor_in_chief Re: Prawdziwe oblicze Krawczyka vel Keller ? 05.02.05, 08:21 Jest na jego home page. Szukac przy pomocy Yahoo.com. A gdzie jest home page agenta IPN BU 0218/926 JAWORSKI ROBERT czy tez xiedza Wrony z Brisbane (tez na liscie Wildsteina)? A wiarus sie juz tylko powtarza, tym razem z proxy serwera w USA... Marny koniec wiarusa vel IPN BU 0218/926 JAWORSKI ROBERT! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: conspirateur Re: Nudzisz, Keller. IP: *.dialup.eol.ca 04.02.05, 13:41 > ŁAN ŁEJ PLYS. PLIIIZ jesli juz. Please to jedno z czesciej uzywanych slow w jez. angielskim i musieliscie nieraz je slyszec. Dziwie sie, ze nie przyswoiliscie sobie do tej pory jego poprawnej wymowy. Nie za dobrze to swiadczy o waszej inteligencji docent Zachowujecie sie jak malpa, ktora predzej nauczy sie robic na drutach niz posiadzie znajomosc jakiegokolwiek jezyka w stopniu wystarczajacym do niezatrudniania tlumacza podczas swej sprawy w sadzie. Odpowiedz Link Zgłoś
editor_in_chief Nudzisz IPN BU 0218/926 JAWORSKI ROBERT 04.02.05, 13:51 W Australii jak powiesz PLIIZ to ci sie w nos rozesmieja, ze Anglika z wyzszych sfer udajesz. A korzystanie z tlumacza daje ci dwukrotna przewage: masz wiecej czasu do namyslu, oraz mozesz sie zawsze wykrecic od zarzutu krzywoprzysiestwa (perjury), zwalajac wine na zle/niedokladne/niepelne tlumaczenie... Tylko glupek wystepuje wiec w zagranicznym sadzie bez tlumacza. Tlumacz to zreszta jeszcze jedna osoba po twojej stronie, co ci daje tzw. psychological advantage... I nie pisz, IPN BU 0218/926 JAWORSKI ROBERT przez proxy servery, bo zwalniasz tempo pracy! Odpowiedz Link Zgłoś
prawdziwystarywiarus Tak, Keller, masz w sobie cos z Hamleta 05.02.05, 13:21 ditor_in_chief napisała: > Moze i Keller ciebie nudzi. Ostatecznie widywalem cale > wycieczki elewow co chrapaly podczas Hamleta z Holoubkiem... Tak, Keller, zdecydowanie masz w sobie cos z Hamleta. "Byc albo nie byc" mianowicie. Zycze trafnego wyboru. > Zas Jaworski, Rygielski i Wnuk nazwiska zmienili juz > w Polsce (Jaworski to dawniej Ahornheiner, Rygielski - Riegelman, > a Wnuk - zwyczajny Enkel). Z checia by zmienili swe nazwiska tu, > w Australii, ale Wielki Kahal z St. Kilda East (ktory jest > nadrzedny nad wszystkimi gminami tutejszych polskich zydow) > wyznaczyl im zadania sabotowania Polonii od srodka. Mysle ze Monash wygra swoja sprawe z Kellerem bez klopotu... Porazajaca sila argumentow tego goscia... Ktora to juz bedzie przegrana? Szosta, siodma? > Ja zas nazwisko zmienilem z przyczyn w 100% praktycznych, Istotnie. Utrudnienie identyfikacji zarowno przez b. pracodawce z Polski, jak i wlasciwe organa australijskie to jest cel jak najbardziej praktyczny. O zmiany czegokolwiek z przyczyn ideowych nikt cie nie posadzi, badz spokojny. > i nigdy sie z tym nie krylem. Timing is everything. W w najkoszmarniejszych snach ci Lista Wildsteina nie postala. O tym, ze pracowalem w > IMPEXMETALU mozna sie bylo dowiedziec jak tylko powstal WWW. > Trzeba bylo tylko umiec znalezc ma strone. Na niektorych > wyszukiwarkach napiszesz tylko me obecne nazwisko i imie, > i juz, BINGO, wyskauje odpowiedni link... Methinks you protest too much. O tym, czego przykryciem byl Impexmetal mozna sie bylo dowiedziec juz wkrotce potem. Natomiast nie mozna sie bylo dowiedziec o tym 'kierowniczym stanowisku' w Impexmetalu z twoich publicznie dostepnych zyciorysow. Save your breath. No, ale co ja bede > ciebie nudzil [...litosciwie wyciete...] Odpowiedz Link Zgłoś
editor_in_chief Jaworski, nie masz w sobie nic z Hamleta... :( 06.02.05, 12:04 prawdziwystarywiarus napisał: Tak, Keller, zdecydowanie masz w sobie cos z Hamleta. "Byc albo nie byc" mianowicie. Zycze trafnego wyboru. - To ty masz ten dylemat, jak ujawniono twe prawdziwe oblicze na tym forum i w Australii! Mysle ze Monash wygra swoja sprawe z Kellerem bez klopotu... Porazajaca sila argumentow tego goscia... Ktora to juz bedzie przegrana? Szosta, siodma? - Myslenie ma na ogol przyszlosc, ale nie w twoim przypadku. Zamist myslec, lepiej zacznij zacierac slady... - Ja zas nazwisko zmienilem z przyczyn w 100% praktycznych, Istotnie. Utrudnienie identyfikacji zarowno przez b. pracodawce z Polski, jak i wlasciwe organa australijskie to jest cel jak najbardziej praktyczny. O zmiany czegokolwiek z przyczyn ideowych nikt cie nie posadzi, badz spokojny. - Dobry agent nie moze byc ideowcem. Ty dobrze o tym wiesz, choc agentem okazales sie raczej miernym... - i nigdy sie z tym nie krylem. Timing is everything. W w najkoszmarniejszych snach ci Lista Wildsteina nie postala. - O tym, ze pracowalem w IMPEXMETALU mozna sie bylo dowiedziec jak tylko powstal WWW. Trzeba bylo tylko umiec znalezc ma strone. Na niektorych wyszukiwarkach napiszesz tylko me obecne nazwisko i imie, i juz, BINGO, wyskauje odpowiedni link... mywebpage.netscape.com/ljkel2/ Obecnie ponad 2400 odwiedzin. Ostatni update on 21 April 2003 mywebpage.netscape.com/ljkel2/aboutme.html Zawiera ma podobizne oraz ponizsza informacje: - Impexmetal (Warsaw) Dataprocessing Manager (1980-1981) Trzeba tylko wiedziec jak szukac... Odpowiedz Link Zgłoś
editor_in_chief Jaworski, nie masz w sobie nic z Hamleta... :( 06.02.05, 12:05 prawdziwystarywiarus napisał: Tak, Keller, zdecydowanie masz w sobie cos z Hamleta. "Byc albo nie byc" mianowicie. Zycze trafnego wyboru. - To ty masz ten dylemat, jak ujawniono twe prawdziwe oblicze na tym forum i w Australii! Mysle ze Monash wygra swoja sprawe z Kellerem bez klopotu... Porazajaca sila argumentow tego goscia... Ktora to juz bedzie przegrana? Szosta, siodma? - Myslenie ma na ogol przyszlosc, ale nie w twoim przypadku. Zamist myslec, lepiej zacznij zacierac slady... - Ja zas nazwisko zmienilem z przyczyn w 100% praktycznych, Istotnie. Utrudnienie identyfikacji zarowno przez b. pracodawce z Polski, jak i wlasciwe organa australijskie to jest cel jak najbardziej praktyczny. O zmiany czegokolwiek z przyczyn ideowych nikt cie nie posadzi, badz spokojny. - Dobry agent nie moze byc ideowcem. Ty dobrze o tym wiesz, choc agentem okazales sie raczej miernym... - i nigdy sie z tym nie krylem. Timing is everything. W w najkoszmarniejszych snach ci Lista Wildsteina nie postala. - O tym, ze pracowalem w IMPEXMETALU mozna sie bylo dowiedziec jak tylko powstal WWW. Trzeba bylo tylko umiec znalezc ma strone. Na niektorych wyszukiwarkach napiszesz tylko me obecne nazwisko i imie, i juz, BINGO, wyskakuje odpowiedni link... mywebpage.netscape.com/ljkel2/ Obecnie ponad 2400 odwiedzin. Ostatni update on 21 April 2003 mywebpage.netscape.com/ljkel2/aboutme.html Zawiera ma podobizne oraz ponizsza informacje: - Impexmetal (Warsaw) Dataprocessing Manager (1980-1981) Trzeba tylko wiedziec jak szukac... Odpowiedz Link Zgłoś
editor_in_chief Jaworski, nie masz w sobie nic z Hamleta... :( 06.02.05, 13:32 prawdziwystarywiarus napisał: Tak, Keller, zdecydowanie masz w sobie cos z Hamleta. "Byc albo nie byc" mianowicie. Zycze trafnego wyboru. - To ty masz ten dylemat, jak ujawniono twe prawdziwe oblicze na tym forum i w Australii! Mysle ze Monash wygra swoja sprawe z Kellerem bez klopotu... Porazajaca sila argumentow tego goscia... Ktora to juz bedzie przegrana? Szosta, siodma? - Myslenie ma na ogol przyszlosc, ale nie w twoim przypadku. Zamist myslec, lepiej zacznij zacierac slady... - Ja zas nazwisko zmienilem z przyczyn w 100% praktycznych, Istotnie. Utrudnienie identyfikacji zarowno przez b. pracodawce z Polski, jak i wlasciwe organa australijskie to jest cel jak najbardziej praktyczny. O zmiany czegokolwiek z przyczyn ideowych nikt cie nie posadzi, badz spokojny. - Dobry agent nie moze byc ideowcem. Ty dobrze o tym wiesz, choc agentem okazales sie raczej miernym... - i nigdy sie z tym nie krylem. Timing is everything. W w najkoszmarniejszych snach ci Lista Wildsteina nie postala. - O tym, ze pracowalem w IMPEXMETALU mozna sie bylo dowiedziec jak tylko powstal WWW. Trzeba bylo tylko umiec znalezc ma strone. Na niektorych wyszukiwarkach napiszesz tylko me obecne nazwisko i imie, i juz, BINGO, wyskakuje odpowiedni link... mywebpage.netscape.com/ljkel2/ Obecnie ponad 2400 odwiedzin. Ostatni update on 21 April 2003 mywebpage.netscape.com/ljkel2/aboutme.html Zawiera ma podobizne oraz ponizsza informacje: - Impexmetal (Warsaw) Dataprocessing Manager (1980-1981) Trzeba tylko wiedziec jak szukac... ! Odpowiedz Link Zgłoś
editor_in_chief W szabas to agent 0218/926 JAWORSKI R (wiarus)... 05.02.05, 12:16 ... nie dziala. Rabin z synagogi w St. Kilda East mu zabronil... Odpowiedz Link Zgłoś
prawdziwystarywiarus Poploch coraz bardziej zrozumialy 05.02.05, 13:27 Poploch Docenta staje sie coraz bardziej zrozumialy... ======== wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2532808.html Lista Wildsteina: zagrożeni czynni oficerowie wywiadu PAP 05-02-2005, ostatnia aktualizacja 05-02-2005 11:05 Około południa premier Marek Belka wypowie się w tej sprawie - tak szef MON Jerzy Szmajdziński odpowiedział w sobotę rano na pytanie PAP o komentarz do informacji mediów, że "lista Wildsteina" ujawniła agentów polskiego wywiadu wojskowego. Szef Wojskowych Służb Informacyjnych gen. Marek Dukaczewski powiedział PAP tylko, że "wyjaśniamy sprawę, a jak wyjaśnimy, będziemy wiedzieli", po czym odmówił innych komentarzy. Lista, którą Bronisław Wildstein wyniósł z IPN, zawiera nazwiska oficerów WSi - podała sobotnia "Trybuna". (...) Odpowiedz Link Zgłoś
editor_in_chief Re: Poploch coraz bardziej zrozumialy 06.02.05, 11:39 Agencie Wiarus-Jaworski. Pisaliscie niedawno, ze wiedzieliscie czym sie zajmuje Impexmetal (przypominam: jawnym zbieraniem informacji o gospodarce "przeciwnika"). Osoba, o ktorej piszecie, nigdy nie kryla tego, iz pracowala w owym Impexmetalu. Byla wiec agentem w 100% jawnym, tak samo jawnym jak np. attache wojskowy, lotniczy czy morski ambasady Australii np. w Phenianie... Wiec czemu sie podniecasz? Agenci jawni, jak sama nazwa wskazuje, zawsze byli jawni. Ich ta cala afera Wildsteina po prostu nie dotyczy. Co innego ciebie, czy xiedza Wrone z Brisbane, ktorzy udawali zawsze wojujacych antykomunistow, a okazalo sie, ze byli zawsze na garnuszku SB... Odpowiedz Link Zgłoś
prawdziwystarywiarus Czy wycofaja Docenta? 05.02.05, 13:36 wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2532808.html "w tajnych służbach panuje stan najwyższego zagrożenia. Zawieszane są operacje, ludzie wycofywani. Robi się wszystko, co możliwe, by zminimalizować skutki nieszczęścia" Według radia RMF FM, na liście znajduje się ok. 100 czynnych oficerów WSI. Grozi im dekonspiracja, istnieje nawet zagrożenie dla ich zdrowia i życia - powiedział reporterowi radia RMF FM wysoki oficer kontrwywiadu." ======= Mysle ze docent zostanie w tej atmosferze odpisany na straty. Odpowiedz Link Zgłoś
editor_in_chief Re: Czy wycofaja Docenta? 06.02.05, 11:44 Nie wycofaja. "Docent" (wl. profesor) byl zawsze agentem w 100% jawnym, a takich sie nie wycofuje. Co innego agenci tajni, tacy jak Wiarus-Jaworski z Cyberexpressu, czy xiadz Wrona z Brisbane. Takich sie porzuca, gdy zaczynaja sie z nimi klopoty... Moze przejdzisz, Wiarus, na garnuszek Korei Pln. albo Kuby? A moze Iran sie toba zainteresuje? Bo w Iranie to xiadz Wrona nie ma szans... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wolny Re: Czy wycofaja Docenta? IP: *.240.9.45.Dial1.Phoenix1.Level3.net 06.02.05, 12:09 Etatowy pracownik SB IPN BU 0604/854 (Lech Krawczyk) vel Keller ukrywa prawde w rcjonalista.pl: Lech Keller Ur. 1949. Pracownik naukowy Monash University w Melbourne (Australia); publicysta; autor kilku książek dotyczących programowania, współautor Literature in Times of Crisis (Melbourne, 1997); pracował m.in. jako analityk w Instytucie Organizacji Zarządzania i Doskonalenia Kadr w Warszawie; analityk systemów dla Datapoint Corporation, Compaq, Tandem, Telstra i in.; wykładał informatykę na uniwersytecie w Johannesburgu. www.racjonalista.pl/kk.php/s,23 49 www.therationalist.org/kk.php/s ,3860 ======== Ciekawa jest ta luka w podanym zyciorysie dla cztelnika krajowego, do roku 1997 ??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wolny Re: Czy wycofaja Docenta? IP: *.240.9.45.Dial1.Phoenix1.Level3.net 06.02.05, 12:16 były szef UOP-u Zbigniew Nowek …. - jak ujawnił - prawdziwi oficerowie wywiadu i kontrwywiadu ***nie posługują się swoimi nazwiskami. *** www.radio.com.pl/news/iar/defau lt.asp?newsID=1599273 Etatowy pracownik SB IPN BU 0604/854 ***(Lech Krawczyk)*** vel ***Keller*** Odpowiedz Link Zgłoś
editor_in_chief Re: Czy wycofaja Docenta? 06.02.05, 12:20 Jaworski, Rygielski, Wrona i Wnuk, czyli czolowi dzialacze Polonii australijskiej swe prawdziwe nazwiska zmienili juz w Polsce. I tak: Robert Jaworski to dawniej Aaron Ahornheiner, Janusz Rygielski - Jojne Riegelman, Xiadz Stanislaw Wrona - Rabin Srul Krahe, a Wlodzimierz Wnuk - zwyczajny Mosze Enkel. Z checia by zmienili swe nazwiska w Australii, ale Wielki Kahal z St. Kilda East (ktory jest nadrzedny nad wszystkimi gminami tutejszych polskich zydow) wyznaczyl im zadania sabotowania Polonii australijskej od srodka. Stad zajmuja sie drugorzednymi sprawami jak nazwa Gory Kosciuszki (praktycznie nie do wymowienia dla anglosasow), zamiast np. sprawa dyskryminacji Polakow w Australii: w pracy, w szkolach i wyzszych uczelniach, czy tez w urzedach panstwowych... Odpowiedz Link Zgłoś
editor_in_chief Re: Czy wycofaja Docenta? 06.02.05, 12:19 Czytaj dokladnie: "miedzy innymi". To jest krotka notka, nie ma w niej miejsca na wszystko! I nie ja ja redagowalem! "Racjonalista" uznal widac Impexmetal za malo ciekawy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wolny Dwa paszporty - dwa oblicza IP: *.240.9.45.Dial1.Phoenix1.Level3.net 06.02.05, 12:31 Polski paszport na nazwisko Krawczyk Etatowy pracownik SB IPN BU 0604/854 ***(Lech Krawczyk)*** vel ***Keller*** Odpowiedz Link Zgłoś
editor_in_chief Dwa paszporty - to samo oblicze... 06.02.05, 12:35 I na dodatek oba paszporty w 100% legalne! Zazdroscisz, czemu sie bynajmniej nie dziwie... Zas ponizsi maja nie tylko polskie i australijskie paszporty, ale tez amerykanskie i izraelskie: Jaworski, Rygielski, Wrona i Wnuk czyli, czolowi dzialacze Polonii australijskiej, ktorzy swe prawdziwe nazwiska zmienili juz w Polsce. I tak: Robert Jaworski to dawniej Aaron Ahornheiner, Janusz Rygielski - Jojne Riegelman, Xiadz Stanislaw Wrona - Rabin Srul Krahe, a Wlodzimierz Wnuk - zwyczajny Mosze Enkel. Z checia by zmienili swe nazwiska w Australii, ale Wielki Kahal z St. Kilda East (ktory jest nadrzedny nad wszystkimi gminami tutejszych polskich zydow) wyznaczyl im zadania sabotowania Polonii australijskej od srodka. Stad zajmuja sie drugorzednymi sprawami jak nazwa Gory Kosciuszki (praktycznie nie do wymowienia dla anglosasow), zamiast np. sprawa dyskryminacji Polakow w Australii: w pracy, w szkolach i wyzszych uczelniach, czy tez w urzedach panstwowych... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wolny Re: Dwa paszporty - to samo oblicze... IP: *.240.9.45.Dial1.Phoenix1.Level3.net 06.02.05, 13:39 Chcieliscie powiedziec Etaowy, wy tak do Australi wjezdzacie jako Krawczyk? A do Polski jako Keller? - czy tez w zaleznosci od sytuacji gdzie wam grunt sie wali… "Zazdrosciscisz"- Nie mam czego!- absolutnie nie zazdrosze waszego sranaia ze strachu po gaciach. WSI-robi porzadki takie pionki jak Krawczyk poleca na stracenie - koniec z wami: A dobrze ci tak agencie SB IPN BU 0604/854 ***(Lech Krawczyk)*** vel ***Keller*** Wasz stary chwyt propagandowy, skierowac wszystkie podejrzenia na zyda, bo wiadomo lud glupi nad Wisla wszystkie winy zwala na Izrael - metoda wladyslawa lysego - twoj ulubiony towarzysz (na forum Kraj pod nickiem Kagan pisze "w Polsce bylo najlepiej za komunisty wladyslawa gomulki" - czyli na smietniku histori)-to byly dla was czasy, czyz nie tak tow. Etatowy? Caly czas jest mowa o tym, ze jestescie Lech Krawczyk jako Etatowy pracownik SB do czego sie przyznaliscie i sie nie migajcie wskazywaniem brudnymi paluchami na innych - nie z namy te numery etatowy. Z was taki uczony jak z koziej *upy traba! Zwykly tow. Etatowy z numerkiem wbitym na czole 0604/854 Odpowiedz Link Zgłoś
editor_in_chief Re: Dwa paszporty - to samo oblicze... 06.02.05, 13:58 Poczytaj na watku o Jaworskym vs Keller, ze osoba, o ktorej piszesz, od lat uzywa tylko i wylacznie polskiego paszportu z Australian Declaratory Visa. Reszty nie komentuje, bo to ponizej rynsztoka... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wolny Re: Dwa paszporty - DWA oblicza IP: *.240.9.45.Dial1.Phoenix1.Level3.net 06.02.05, 14:22 >>>co obecnie, w epoce wzmozonego terroryzmu i zaostrzenia przepisow imigracyjnych moze wydac sie podejrzane<<<<. -posiadanie dwoch paszportow na nazwiska Krawczyk and/or Keller. …I nie piernicz tu smutkow. Ja nie musze miec dwoch paszportow. Prawie zawsze musi go miec agent SB IPN BU 0604/854 ***(Lech Krawczyk)*** vel ***Keller*** Odpowiedz Link Zgłoś
editor_in_chief Re: Dwa paszporty - DWA oblicza 06.02.05, 14:36 Nie musisz miec nawet jednego... Odpowiedz Link Zgłoś
editor_in_chief Wiarus czyli agent 0218/926 JAWORSKI ROBERT.. 06.02.05, 12:55 ... chyba sie juz spakowal. Widziano go ostatnio w okolicach lotniska w Tullamarine pod Melbourne. Zaczepial pasazerow proszac ich o sponsorowanie swgo biletu do najblizszego lotniska poza Australia. Wynika z tego, ze agent "wiarus" zamierza zatrzec za soba slady na Nowej Gwinei... Granica miedzy Papua-Nowa Gwinea a Indonezja jest bowiem dosc marnie strzezona. Tylko ci ludozercy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Wiarus czyli agent 0218/926 JAWORSKI ROBERT.. IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 07.02.05, 09:10 Ciekawe skad teraz napisze i pod jakim nickiem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kangur kagan,nie dosc ze agent SB to IP: *.bpb.bigpond.com 07.02.05, 23:02 jeszcze oszust z AU gdzie naciagal Social na bezrobocie i doplaty do mieszkania u zony,wreszcie dopadna go w PL-u(tyle ze jako psychol to tylko wykreci sie kaftanem) Odpowiedz Link Zgłoś
editor_in_chief Re: kagan,nie dosc ze agent SB to 08.02.05, 01:42 Skad te rewelacje? Nie ma zadnego Kagana na liscie IPN: IPN BU 001121/3818 KAFTAŃSKI LESZEK IPN BU 00448/136 KAGANKIEWICZ STANISŁAW IPN BU 001134/5094 KAGANKIEWICZ STANISŁAW IPN BU 0806/680 KAHAN (BŁUĆKA-ZAJA) BRONISŁAWA IPN BU 001102/284 KAHANEK JERZY ANDRZEJ IPN BU 001134/2767 KAHN HENRYK Odpowiedz Link Zgłoś
prawdziwystarysmirus Re: kagan,nie dosc ze agent SB to 08.02.05, 09:23 Przeciez editor_in_chief to KAGAN! pawel_z_melb tez! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wiarus Re: Wiarus czyli agent 0218/926 JAWORSKI ROBERT.. IP: 61.95.13.* 09.02.05, 09:16 Ile razy mam powtarzac, ze nie jestem zadnym Jaworskim z listy Wildsteina. Uwazaj, bo znajde twoj adres i odwiedze ciebie z kumplami, a wtedy nawet 10 pieskow ci nie pomoze! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Robert Jaworski Re: Wiarus czyli agent 0218/926 JAWORSKI ROBERT.. IP: *.swiftdsl.com.au 10.02.05, 03:18 Jeszcze raz dementuje oszczerstwa Kagana i ski (prawdziwegostaregowiarusa). Ja, Robert Jaworski z CYBEREXPRESSU, nie jestem i nie bylem nigdy agentem badz konfidentem SB. Na "Liscie Wildsteina" znalazlem sie przez zwykla omylke pracownikow IPN, ktorzy nie odrozniaja ofiar komuny od jej wspolpracownikow! Robert Jaworski (wiarus) (4) Odpowiedz Link Zgłoś
jedynieprawdziwystarywiarus Re: Wiarus czyli agent 0218/926 JAWORSKI ROBERT.. 10.02.05, 09:08 Miota sie bezsilnie... Odpowiedz Link Zgłoś
ania_z_belgii Re: Wiarus czyli agent 0218/926 JAWORSKI ROBERT.. 11.02.05, 10:41 Chyba nie zniknal, a wrecz przeciwnie: powielil sie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Wiarus czyli agent 0218/926 JAWORSKI ROBERT.. IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 15.02.05, 05:20 Tak, "wiarus" przyjal taktyke powielenia sie, aby zdezorientowac forumowiczow! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Wiarus czyli agent 0218/926 JAWORSKI ROBERT.. IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 15.02.05, 05:20 Tak, "wiarus" przyjal taktyke powielenia sie, aby zdezorientowac forumowiczow! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: VIC Re: Wiarus czyli agent 0218/926 JAWORSKI ROBERT.. IP: *.slv.vic.gov.au / *.slv.vic.gov.au 19.02.05, 05:52 Dogorywa na forum POLONIA! Odpowiedz Link Zgłoś