pan_pndzelek
31.12.04, 13:47
„Pan Prezio Kaczyński nie zrobił nic dla Warszawy ale za to ZROBIŁ TO
UCZCIWIE” Dokładnie tak wyobrażam sobie hasło wyborcze sztabu naszego Z Metra
Ciętego Prezia Tysiąclecia... Hasło aż w połowie zresztą prawdziwe... w tej
pierwszej połowie oczywiście... co do drugiej można mieć hmmm wątpliwości...
Nowe „logo” Warszawy, ten bohomaz przedstawiający Syrenkę z trzema cycami to
efekt konkursu, który tylko przypadkiem oczywiście wygrało dwóch
niedoważonych pacykarzy z PiS-u i okolic, tych samych którzy projektowali
logo samego PiSu... i tylko przypadkiem nagroda za bohomaza na poziomie 8-
letniego dziecka wynosiła 200 TYSIĘCY ZŁOTYCH...
No ale będziemy mieli Drodzy Warszawiacy spuściznę po naszym Preziu Kurduplu,
będziemy sobie mogli to „logo” umieszczać na ścianach, samochodach a nawet w
sraczach... zwłaszcza tam... bo na inną spuściznę już się nie zanosi...
Prezydentura po półmetku a Niewysoki nawet tramwaju nie kupił bo mu się
przetarg „nie udał”...
O tym co mu się nie udało można pisać długo, tak długo jak krótko można o
jego osiągnięciach czyli BARDZO... Nie omieszkam zresztą tego czynić w tym
wątku porządkując niejako rozsiane tematy, by nie uległy zapomnieniu. Liczę
na pomoc. Zwolennikom kurdupla WSTĘP WZBRONIONY!!!
Tak prysła kolejna warszawska legenda – Legenda o Złotej Kaczce... Okazało
się bowiem już na drugiej kartce, że kaczka nie ze złota a z gó.wna jest... I
nawet perfuma z niedokończonego Muzeum Powstania nie jest w stanie sprawić,
że smród nagle zniknie a spod piór rozbłyśnie złoto...
Na koniec dwa słowa do naszego Najbardziej Udanego Z Udanych Prezia Warszawy,
mały słuchaj:
Ty, Kurdupel! Kiedy masz zamiar pokazać się publicznie, ale tak naprawdę
publicznie wśród tłumu? Przyjdę
chętnie... ale będą jaja, mocno zgniłe jaja ty kacza niedojdo, już zacząłem
je
hodować na jakąś okazję (grzeją się na kaloryferze - albo będe miał kurczaki
albo ty sobie obrzygasz gamoniu ten komunijny garniturek)... To taki prezent
ode mnie za zmarnowane dwa lata i za dwa następne, w których choćbyś urósł o
metr to i tak już nic zrobić nie zdążysz...
Baj, baj... do zobaczenia...