Dodaj do ulubionych

Miec czy byc?

13.06.05, 23:17
bo tak mi sie wydaje, ze jedno z drugim polaczone. A zwlaszcza byc mocno
zlaczone z miec, inaczej nie da rady za bardzo...zwlaszcza w tych czasach.
Obserwuj wątek
    • prawdziwyja Re: Miec czy byc? 13.06.05, 23:19
      bliżej ku celom posiadania...
    • emzecik Re: Miec czy byc? 13.06.05, 23:19
      być. mieć na tyle by być. nic więcej
      • anula001 Re: Miec czy byc? 13.06.05, 23:21
        ale byc w znaczeniu egzystowac? byc tu i teraz, chodzic po ziemi? czy o inne byc
        Ci chodzi?
        • emzecik Re: Miec czy byc? 13.06.05, 23:26
          chodzi mi o to by mieć nie było celem, by być dla kogoś... nie umiem tego opisać
          słowami, mój móżdżek się buntuje
          • anula001 Re: Miec czy byc? 13.06.05, 23:30
            rozumiem o co chodzi i popieramsmile
            • emzecik Re: Miec czy byc? 13.06.05, 23:32
              ja też popieram Twoje popieram big_grinDD
          • prawdziwyja Re: Miec czy byc? 13.06.05, 23:34
            I tak oto dr Faust postanowił być dla kogoś i znalazł szczęście w życiu
            osuszając bagna.
      • prawdziwyja Re: Miec czy byc? 13.06.05, 23:32
        "Byt określa świadomość". Autor niewątlpiwie miał rację. Dla niewtajemniczonych:
        zmarł w skrajnej biedzie.
        • anula001 Re: Miec czy byc? 13.06.05, 23:34
          i z tym stwierdzeniem zgadzam sie, choc nie w pelnismile
          stary Markswink))
        • emzecik Re: Miec czy byc? 13.06.05, 23:38
          a czy umrzeć w skrajnym bogactwie to coś lepszego? nie rozumiem...
          • prawdziwyja Re: Miec czy byc? 13.06.05, 23:44
            Osobiście wolałbym umrzeć w skranjnym bogactwie niż w skrajnej nędzy.
            • emzecik Re: Miec czy byc? 13.06.05, 23:46
              wiedziałem że to napiszesz big_grinDDDD
              oki, nie neguję Twego podejścia do życia, mi osobiście bogactwo obok uja lata
              • prawdziwyja Re: Miec czy byc? 13.06.05, 23:55
                No nie, kolejny zawodnik oceniający ludzi po dwóch zdaniach...

                Czemu niedołączenie do grona twierdzących, że "być, a nie mieć" zaraz musi
                oznaczać przyczepienie łaty materialisty? Jestem/staram się tylko być normalnym
                człowiekiem, everymanem...
          • wenecka Re: Miec czy byc? 14.06.05, 09:52
            MZ, ale dlaczego od razu wpadasz w skrajność? dlaczego od razu SKRAJNE bogactwo?
    • zoskaanka Re: Miec czy byc? 13.06.05, 23:21
      z doświadczenia wiem, że najpierw być a potem mieć, przynajmniej ja do takich
      wniosków doszłam
      nie zarżnę się, żeby mieć, wolę być i nie mieć...
      dobra już nic nie piszę, bo coś dziwnie zaczyna brzmiećsmile
      • emzecik Re: Miec czy byc? 13.06.05, 23:27
        wbrew pozorom bardzo rozsądnie Zocha prawisz smile
        • zoskaanka Re: Miec czy byc? 13.06.05, 23:29
          ojej, zrozumiałeś coś???
          to nie jest ze mną tak źle, znaczy siebig_grin
          • emzecik Re: Miec czy byc? 13.06.05, 23:30
            no niech Ci będzie, że nie jest źle smile
            a zrozumiałem zupełnie przypadkiem wink)
            • prawdziwyja Re: Miec czy byc? 13.06.05, 23:35
              Nawet ja rozumiem. Pewnie dlatego, że kiedyś też (z przekonaniem!) prawiłem
              podobne dyrdymały.
              • zoskaanka Re: Miec czy byc? 13.06.05, 23:40
                młody jeszcze jesteś, zmienisz zdanie... z czasem
                każdy ma swoje dyrdymały, bo każdy czego innego w życiu potrzebuje
                chcesz mieć? to na zdrowie, ja zostane przy swoich "dyrdymałach"
                • prawdziwyja Re: Miec czy byc? 13.06.05, 23:47
                  > młody jeszcze jesteś, zmienisz zdanie... z czasem

                  Już zmieniłem. Kiedyś byłem strasznym idealistą. Wszystko albo nic. Taka postawa
                  prowadzi na manowce.


                  > chcesz mieć? to na zdrowie

                  Proszę, nie przypinaj mi łatki materialisty.
      • anula001 Re: Miec czy byc? 13.06.05, 23:31
        Zocha, zgadzam sie 100% smile
        • zoskaanka Re: Miec czy byc? 13.06.05, 23:41
          wiesz, o co chodzi i podobnie myślisz, to się rozumiemybig_grin
    • zapalniczka Re: Miec czy byc? 13.06.05, 23:27
      miec moge duzo albo malo... a byc jest tylko jedno... byc i miec za bardzo sie kochaja zeby je rozdzielac mimo wszystko... zaczynam filozofowac i uzalac sie nad soba... czemuuuuuuuuu.... niech mi ktos da to bede miec!
    • zlosnik5 Re: Miec czy byc? 13.06.05, 23:30
      widze,ze filozoficzne pytania ostatnio sa modne i to te najtrudniejsze .Jedno
      bez drugiego byc nie moze ale mieć..smile
    • herezja Re: Miec czy byc? 14.06.05, 00:28
      Piramida potrzeb Maslowa mi się kojarzy suspicious
      1. Potrzeby fizjologiczne - żeby je zaspokoić, trzeba mieć co jeść
      2. Potrzeba bezpieczeństwa - też zaspokajana raczej przez posiadanie
      3. Potrzeba przynależności - być
      4. Potrzeba uznania - teoretycznie być, ale w praktyce często mieć suspicious
      5. Potrzeba samorealizacji - być, choć dla niektórych niestety mieć uncertain

      Wniosek:
      Najpierw trzeba mieć cokolwiek, żeby zacząć być.
      Problem wg mnie leży w tym, w jakim stopniu nasze dalsze bycie opierać się
      będzie na posiadaniu smile
      • prawdziwyja Re: Miec czy byc? 14.06.05, 00:34
        W punkcie trzecim powinna chyba być potrzeba "miłości i przynależności", a nie
        tylko "przynależności".

        A tak poza tym to SOG wink
    • wenecka Re: Miec czy byc? 14.06.05, 10:01
      mieć na tyle by być na odpowiednim poziomie.
      np. nie wyobrażam sobie, zebym nie mogła pojechać choć raz do roku gdzieś w
      pizdu na jakiś wygwizdów dalej niż w Europie. i nie musze tam mieszkać w
      luksusie, pokoju sprzątanym codziennie przez obsługę, mogę w bungalowie (byleby
      nie dostawały się komary - musi być moskitiera). ale żeby tam się dostać, to
      muszę zarobić na bilet lotniczy, ktory zżera lwią część wyjazdu. nie wyobrażam
      sobie, żeby nie bylo mnie stac na nurkowanie, gdy nadarza się ku temu okazja.

      nie mam po to, żeby się napawać samym faktem posiadania, ale po to, żeby z tego
      korzsytać. i jeśli cięzko zapierniczam, to dlatego, że wiem, że owoce tego
      wykorzystam na niezpomniane przyjemności.
    • tamara_t ciekawe 14.06.05, 10:06
      Ostatnio słyszałam bardzo fajne stwierdzenie [a moze w jakiejś książce? Cizia
      Zyke mi się ty kojarzy ..hm... nie ważne]:

      Pieniądze są problemem tylko gdy ich nie ma. Należy mieć tyle pieniędzy, by móc
      o nich nie myśleć. Kiedy są pieniądze, można wszystko, co człowiekowi potrzebne
      do realizacji swego człowieczeństwa. Pieniądze nigdy nie mogą być celem same w
      sobie.

      I tak też i ja sądzę.
      • herezja Re: ciekawe 14.06.05, 11:40
        czyżby "Złoto"? suspicious
        Ale zgadzam się z tym stwierdzeniem.
        • tamara_t Re: ciekawe 14.06.05, 11:49
          Tak, ten tekst jest chyba ze "Złota\" smile))

          P.s. ja przerabiam teraz "Saharę". Mogłabym go czytać non stop big_grinDDDDDD
          Musimy się spotkać na pogaduchi, chętnie posłucham jakie są Twoje zapatrywania
          na Cizię smile)

          p.s.2. @ odebrałaś?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka