Dodaj do ulubionych

Do Pani doktor - macica dwurożna

15.09.05, 10:42
Sz.P. Doktor i inne forumki zorientowane w temacie.
Właśnie dowiedziałam się podczas rutynowego badania, że jestem posiadaczką
macicy dwurożnej. Pomimo, że od wielu lat, regularnie chodzę do ginekologa
dopiero teraz to wykryto!!! Jednocześnie po przeprowadzeniu badań z krwi
(beta)i ponownym USG - 3 dni pod rząd ustalono, że jestem najpewniej w 3
tygodnu ciąży. Przez te 3 dni zdążylłm wylać tak dużo łez, że nie jestem w
stanie opisać - ciągle słyszałam o poronieniu, o trudnościach zajścia w ciążę
(a jednak jestem!) i jaka to straszna wada rozwojowa. Teraz dostałam leki na
podtrzymanie duphaston i luteninę (?), ale tak na prawdę to nie wiem czy mam
szansę. Jak to wygląda praktycznie, czy i ile procentowo udaje się utrzymać
takich ciąż, czy to że wykryto to tak szybko w 3 tc to dobrze, czy jednak
nie, dlaczego tego nie zauważono wcześniej, czemu mówi się o poronieniu jako
czymś dobrym z nadzieją i dlaczego w takim razie dano mi leki...ja pragnę
tego dziecka, ale zupełnie nie wiem co mam myśleć, zamiast radości strach.
Proszę o pomoc w wyjaśnieniu wątpliwości i w ogóle o co w tym wszystkim
chodzi, bo nie wiem czy mieć nadzieję i leżeć/prowadzić oszczędny tryb życia
czy sobie to "podarować". Po prostu tak dużo informacji i tak
niespodziewanych, a ja tylko pragnę dobra tego maleństwa i jego zdrowia...
Jeszcze raz baaaaaaaaaardzo proszę o odpowiedź.
Z góry dziękuję.
Obserwuj wątek
    • koala.mb Re: Do Pani doktor - macica dwurożna 19.09.05, 16:57
      to przede wszystkim nie jest wiadomość dla Ciebie tylko dla Twojego lekarza.
      Nic z tym nie zrobisz, wiec przestań szlochać, bo wiecej to przyniesie szkody
      niż posiadanie macicy dwurożnej. Sama widzisz, że w Twoim przypadku jedna ze
      strasznych wiadomości zwiazanych z posiadaną przez Ciebie anomalią okazała sie
      chybiona - bez trudu zaszłaś w ciążę. Z powikłaniami ciąży może byc podobnie,
      więc nie martw się na zapas. Przyjmuj leki które masz zapisane - zastanawiam
      sie tylko czy jednocześnie Duphaston i Luteina to nie dwa grzyby w barszcz,
      ciesz sie ciążą i nie zamartwiaj się. Będzie jak ma być i pewnie będzie dobrze.
    • nikiii Re: Do Pani doktor - macica dwurożna 22.09.05, 14:53
      nie martw sie na zapas. ja tez dowiedzialam sie ze mam dwurozna dopiero jak
      zaszlam w ciaze. nie mam zadnych komplikacji, zadnych lekarstw nie bralam a
      jestem juz w 28tyg. trzymaj sie i przestan sie zamartwiac :*
      • afongang Re: Do Pani doktor - macica dwurożna 12.10.05, 22:00
        Witam, rzeczywiście nie martw ię na zapas. Ja jestem szczęśliwą mamą 3,5
        rocznego chłopczyka i za niecały miesiąc spodziewam się dugiego dziecka. Całą
        pierwszą ciążę przechodziłam wspaniale, a dwurożność macicy wykryto dopiero
        podczas cięcia cesarskiego, ponieważ dziecko było ułożone pośladkowo. Obecną
        ciążę też znoszę dobrze i chociaż na początku miałam plamienia i też brałam
        Luteinę to teraz jest wszystko ok. Jedyne na co prawdopodobnie musisz się
        przygotować to poród zakończony cesarką, ponieważ bardzo często macica dwurożna
        powoduje to, że poród nie postępuje i nie odczuwasz skurczów. Dlatego mój
        lekarz od początku tego nie ukrywał i w przyszłym tygodniu jadę do szpitala
        umówić się na planowy zabieg, żeby nie było żadnych niespodzianek.
        Trzymam kciuki za twojego dzidziusia.
        • r.kruger Re: Do Pani doktor - macica dwurożna 13.10.05, 16:17
          ja się dowiedziałam po porodzie-szczęśliwym (mimo iż cc)
    • renkar Re: Do Pani doktor - macica dwurożna 28.11.05, 00:07
      Dziękuję wzystkim, którzy zabrali głos w sprawie. Długo się nie odzywałam, bo
      jestem na L4 mój gin. w 3 tyg. mnie wysłał i już tak będzie do końca...marna
      perspektywa, ale czego nie robi się dla dzidziusia...Nareszcie mam dostęp do
      internetu, mąż się zlitował i mam okno na świat w domu ;-))))) A tak poważnie
      to już 15 tyd. jestem nadal na duphastonie i konsultowałam mój przypadek z
      drugim lekarzem, kazał się nie martwić, więc powolutku zaczynam się cieszyć
      ciążą. Dzieciątko się ładnie rozwija i macica baaaaaaaardzo rośnie, tak, że
      maluch ma komfortowe warunki jak stwierdził lekarz...szkoda tylko, że od
      początku wszyscy tak straszyli i było tyle niepotrzebnych łez, z resztą mój
      lekarz prowadzący (PROF.) nadal straszy, bleeeeeeeeee. Nie mogę z niego jednak
      zrezygnować, bo za daleko to wszystko zaszło i tylko w tym szpitalu jest
      odpowiednia opieka dla malucha gdyby coś....
      W każdym razie jeszcze raz dzięki za wsparcie i rady,
      baaaaaaaaaaaaaaaaaaaaardzo dziękuję i trzymajcie za NAS kciuki ;-)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka