hummer 19.09.05, 09:43 Czy podrzędnej jakości bar? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
lacietis raczej wychodek... 19.09.05, 11:32 Na pewno nie restauracja - czy bar??? Może raczej stołówka. Ale na pewno najlepiej na świecie zorganizowana sieć DARMOWYCH UBIKACJI!!! i za to im chwała! (((((((((((((((((((-: Odpowiedz Link Zgłoś
jeanie_mccake Re: Czy McDonald's to restauracja 19.09.05, 11:37 Wedlug samych McDonaldzistow: www.geocities.com/mwrposse3 Have a nice Mcday! Odpowiedz Link Zgłoś
meerkat1 Czy hummer jada w SPAGO? 19.09.05, 11:58 hummer napisał: > Czy podrzędnej jakości bar? A skad wiesz, ze podrezednej? Regularnie sie w tej jadlodajni stolujesz? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
hummer Re: Czy hummer jada w SPAGO? 19.09.05, 13:07 meerkat1 napisał: > hummer napisał: > > > Czy podrzędnej jakości bar? > > > A skad wiesz, ze podrezednej? Regularnie sie w tej jadlodajni stolujesz? :-) Są okna widać z ulicy coś na kształt baru mlecznego. Dlatego dziwi mnie, że szumnie nazywane jest restauracją. Same stoliki nie wystarczą. Odpowiedz Link Zgłoś
iamhotep Re: Czy hummer jada w SPAGO? 19.09.05, 16:58 Kazy sie gdzies resteurowac musi; moze byc w domu, moze byc w Spago, moze i w McDees. Odpowiedz Link Zgłoś
meerkat1 Re: Czy hummer jada w SPAGO? 19.09.05, 19:37 W USA McDonalds, podobnie jak KFC, itp., okreslane sa po prostu jako "fast food chains". Sam to sobie na polski przetlumacz. (W PRL mowiono "bary szybkiego zywienia" :-)))) Dowcip z l990: Klient: Czy sa ruskie? Sprzedawczyni: Nie, wyszly! Zostaly tylko leniwe. Odpowiedz Link Zgłoś
hummer Re: Czy hummer jada w SPAGO? 20.09.05, 10:02 meerkat1 napisał: > W USA McDonalds, podobnie jak KFC, itp., okreslane sa po prostu jako > "fast food chains". Sam to sobie na polski przetlumacz. > (W PRL mowiono "bary szybkiego zywienia" :-)))) Chodzi o to, że ta sieć reklamuje się w Europie jako restauracje. Przy Restauracjach włoskich, francuzkich, polskich i innych na kontynencie, jak mi się wydaje jest to drobne naużycie nazwy restauracja. Bo dla mnie prócz tego, że się jada przy stolikach restauracja oznacza: 1. Obsługę kelnera. 2. Dania przygotowane na zamówienie, często obok klienta przy stoliku. 3. Szklane naczynia, zresztą trudno się napić z kartonu wina lub piwa do obiadu. Odpowiedz Link Zgłoś
gieroy_asfalta Re: Czy McDonald's to restauracja 19.09.05, 17:31 nigdy tam nie byłeś??? Zajdź , zobacz, zjedz coś. Karmią całkiem nieźle- niezbyt wyszukane potrawy ale smaczne i zawsze i wszędzie takie same. I nie trzeba czekać! Czysto, schludnie, klimatyzacja. Ogólnie znakomicie. Odpowiedz Link Zgłoś
krystian71 Re: Czy McDonald's to restauracja 19.09.05, 17:59 yam rzeczywiscie chyba dobrze dziala klimatyzacja.Caly smrod wali na ulice Odpowiedz Link Zgłoś
gieroy_asfalta smród to latem w polskiej komunikacji publicznej 19.09.05, 19:39 a opary smażonego oleju czy mięsa dla mnie nie śmierdzą. Odpowiedz Link Zgłoś
krystian71 Re: smród to latem w polskiej komunikacji publicz 19.09.05, 20:49 nie wiem, dawno nie korzystalem. I porownuje sie koles rzeczy porownywalne A ja znam restauracje z prawdziwego zdarzenia i nie wiem jak one to robia,ze olejem od nich nie wali. Mysle ,ze tajemnica tkwi w tych oparach, ktore ty w swej dobrotliwosci nazwales oparami smazonego miesa,a co jest wszystkim,tylko nie miesem. Odpowiedz Link Zgłoś
meerkat1 Re: smród to latem w polskiej komunikacji publicz 19.09.05, 20:53 "Mysle ,ze tajemnica tkwi w tych oparach, ktore ty w swej dobrotliwosci nazwales oparami smazonego miesa,a co jest wszystkim,tylko nie miesem." Jak to?! Przeciez pochodzi z polskich chodowli?! :-) Odpowiedz Link Zgłoś
krystian71 Re: smród to latem w polskiej komunikacji publicz 19.09.05, 20:59 to chwyt reklamowy, jak haslo "teraz Polska":))) W kazdym hipermarkecie postawili takie wywieszki, a lud wie,ze tam sie miesa nie kupuje (Ty, meerkat, hodowla przez samo h) Odpowiedz Link Zgłoś
meerkat1 polski smrod 19.09.05, 21:03 "Ty, meerkat, hodowla przez samo h)" Przepraszam bardzo; z ch...mi sie pomylilo :-) Odpowiedz Link Zgłoś
meerkat1 amerylanskie miazmaty! :-))) 19.09.05, 19:40 krystian71 napisała: > tam rzeczywiscie chyba dobrze dziala klimatyzacja.Caly smrod wali na ulice. I dlatego pod nia wystajesz? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
meerkat1 Reklamy i ich znaczenie :-))) 19.09.05, 20:51 W latach 80. w Augustowie gieroy_asfalta 19.09.05, 20:34 + odpowiedz widziałem przyczepę kampingową gdzie serwowano zapiekanki z szyldem stylizowanym na McD: "Mc Maciek's" :) A w polowie lat 40tych, gdy radzieccy wyzwoliciele wjezdzali do Polski Wchodniej w jeepach i na ciezarowkach oznaczonych wiekimi bialymi literami <USA> wyjasniali zdziwionym tubylcom, ze skrot ten znaczy: UBIJOM SUKINSYNA ADOLFA! Odpowiedz Link Zgłoś
krystian71 Re: Reklamy i ich znaczenie :-))) 19.09.05, 21:01 meerkat, tys sie musial chowac w moich stronach, i w tym samym czasie ,te same kawaly znamy,a ten jest wyjatkowo stary, nawet jak na mnie. Ja widzialem bude z napisem McSzwagier, Odpowiedz Link Zgłoś
meerkat1 Re: Reklamy i ich znaczenie :-))) 19.09.05, 21:07 Przed laty ktos mi przywiozl zdjecie odrecznej reklamy w pralni gdzies na Ziemiach Odzyskanych: "WLASICIELKA SWIADCZY USLUGI POSCIELOWE". Ze slyszenia tylko znam natomiast szyld wywieszony na drzwiach sklepowych: "Przyjmowanie towaru. Ekspedientka daje klientom od tylu". Tez stare. Odpowiedz Link Zgłoś
krystian71 Re: Reklamy i ich znaczenie :-))) 19.09.05, 21:11 ja troche w innej wersji, bardziej chyba obrzydliwej: -z powodu choroby,bufetowa daje od tylu...:) Odpowiedz Link Zgłoś
meerkat1 Re: Reklamy i ich znaczenie :-))) 19.09.05, 21:20 Widzialem (tez na zdjeciach, i tez przed laty) autentyczne reklamy slaskiej gry liczbowej: "KAROLINKA DA CI!". Czytalem tez o autentycznej reklamie mebli z lat 60tych: "KUP TAPCZAN W CENTRALI MEBLARSKIEJ, A KAZDY DZIEN BEDZIE DLA CIEBIE SWIETEM!" Odpowiedz Link Zgłoś
yann17 Re: Czy McDonald's to restauracja 19.09.05, 19:51 gieroy_asfalta napisał: > nigdy tam nie byłeś??? Zajdź , zobacz, zjedz coś. Karmią całkiem nieźle- > niezbyt wyszukane potrawy ale smaczne i zawsze i wszędzie takie same. I nie > trzeba czekać! Czysto, schludnie, klimatyzacja. Ogólnie znakomicie. -------------------------------------------------------------- Toż to sama chemia ( i smak i zapach )nie mówiąc o tym , że niezdrowe ( z dwojga złego z niezdrowych a naturalnych rzeczy wolę np. boczek ) PS: kible mają czyste - fakt, ale to jedyny plus Odpowiedz Link Zgłoś
pepe.lopez Czysto w McDonaldzie? He he he 19.09.05, 21:46 Zobaczy to taki jakąs eksportowa wersję świniarmi i myśli, że to norma. Norma to przybrudzone pomieszczenia i stoliki, a frytki czy rybe smaża w brudnym, miesiącami niezmienianym oleju. Odpowiedz Link Zgłoś
leaky_cauldron Uczcie się języków, Panowie! 19.09.05, 19:34 Czesi przetłumaczyli słowo "restauracja" na swój język jako "obczerstvenie". Polacy powinni byli zrobic to samo. Restauracja oryginalnie oznacza przybytek, w którym człowiek może sie "odrestaurować", czyli odswieżyć swoje siły (przez spożycie posiłku i odpoczynek). W jezyku polskim to słowo dalej ewoluowało i oznacza teraz przybytek gastronomiczny wyższej klasy, podczas gdy o tych mniej eleganckich mówi się bar, knajpa, jadłodajnia, stołowka,... W angielskim taki proces nie nastąpił i znaczenie słowa "restauracja" pozostało bliższe oryginałowi, czyli mozna tak powiedzieć na każdy lokal zbiorowego żywienia, niekoniecznie tylko na taki "up-scale". Podobnie Amerykanin byłby zdziwiony i rozbawiony, gdyby Polak mu powiedział: "Idziemy do baru!", po czym zaprowadził go do baru mlecznego. Dla Amerykanina "bar" to miejsce, gdzie sie idzie idzie na piwko lub koniaczek. Oczywiście przenoszenie nazwy "restauracja" do polszczyzny w przypadku McDonaldsa było idiotyzmem. Niestety, nie jedynym przypadkiem bezmyślnego tłumaczenia czy przenoszenia wyrazów obcojęzycznych czy składni obcojęzycznej w przypadku nazw wyrobów, instytucji użytkowych, czy reklam... Czasami człowieka w czasie wizyty w Polsce aż skręca, gdy się widzi nazwy lub teksty, które są ewidentnym torturowaniem rodzimego języka... Odpowiedz Link Zgłoś
i-love-2-bike Re: Czy McDonald's to restauracja 19.09.05, 20:22 hummer napisał: > Czy podrzędnej jakości bar? cokolwiek by nie bylo robi furore na calym swiecie,nawet we francji:)) Odpowiedz Link Zgłoś
meerkat1 Czy kurica to ptica, a Polsza to zagranica? :-))) 19.09.05, 20:40 -love-2-bike napisała: > hummer napisał: > > > Czy podrzędnej jakości bar? > > cokolwiek by nie bylo robi furore na calym swiecie,nawet we francji:)) Podobnie jak podparyski, kiczowaty Disneyland wsrod wyrafinowanych Francuzow!:-) Odpowiedz Link Zgłoś
gieroy_asfalta W latach 80. w Augustowie 19.09.05, 20:34 widziałem przyczepę kampingową gdzie serwowano zapiekanki z szyldem stylizowanym na McD: "Mc Maciek's" :) Odpowiedz Link Zgłoś
pepe.lopez To jest "amerykańska restauracja" 19.09.05, 21:24 To jest "amerykańska restauracja". Czyli coś jak "demokracja ludowa". Normalnie nikt tego restauracją nie nazwie. Ale w USA właśnie taką świniarnie nazywają restauracją. Odpowiedz Link Zgłoś
gieroy_asfalta Re: czyli "bar mleczny" w wersji pastuchów bydła 19.09.05, 21:34 skoro amerykańskie pastuchy mają wyższy standard w swych jadłodajniach niż polscy inteligenci w swych kuchniach, to jaki standard muszą mieć tam restauracje dla klasy sredniej:) Odpowiedz Link Zgłoś
pepe.lopez Re: czyli "bar mleczny" w wersji pastuchów bydła 19.09.05, 21:41 Ale piesek jankeski sobie szczeka w obronie pana. :) Wierne to na psi sposób. Pan rzuci kość, to nie ważne że od czasu do czasu da kopa. Trzeba pana bronic. I to na głupi psi sposób. Piesek nie wie co dostaje w McDonaldzie. To tak jak na reklamie sztucznego bekonu dla psów. Pies patrzy na kawałek nie-wiadomo-czego (ale na pewno nie bekonu)i cieszy sie:"it's bacon!!!". Odpowiedz Link Zgłoś
gieroy_asfalta Re: czyli "bar mleczny" w wersji pastuchów bydła 19.09.05, 21:53 ale piesek sowiecki ujada na Amerykę. Ma to po tatusiu z ube? Dokop jeszcze Coca-Coli i rock'n'rollowi :) Sowieckie pieski lubią kasznkę i konserwy rybne. Nie wiedzą co to jest klima, rąk nie myją, a wychodek mają na podwórku. Odpowiedz Link Zgłoś
pepe.lopez Re: czyli "bar mleczny" w wersji pastuchów bydła 19.09.05, 21:57 Piesek nie widzi nic innego poza swoim rodzajem. Dlatego nie rozumie nic, co nie jest jego panem lub innym pieskiem. Jak widzi, że ktos nie jest pieskiem Jankesa, to myśli takie prymitywne stworzenie, że musi być pieskiem wroga jego pana. No ale czego od psa sie spodziewać? Odpowiedz Link Zgłoś
neceser Re: czyli "bar mleczny" w wersji pastuchów bydła 19.09.05, 22:03 ty, polaczek. belkoczesz bardzo glupio. duzo i glupio , polaczku. pepe.lopez napisał: > Piesek nie widzi nic innego poza swoim rodzajem. Dlatego nie rozumie nic, co ni > e jest jego panem lub innym pieskiem. > Jak widzi, że ktos nie jest pieskiem Jankesa, to myśli takie prymitywne stworze > nie, że musi być pieskiem wroga jego pana. > No ale czego od psa sie spodziewać? Odpowiedz Link Zgłoś
pepe.lopez Re: czyli "bar mleczny" w wersji pastuchów bydła 20.09.05, 00:22 W kundlizmie jak zwykle przewodza Żydzi. Tacy jak ten, Każdemu służyli bolszewikom, Jankesom, a nawet nazistów witali z kwiatami w 1939. Odpowiedz Link Zgłoś
gieroy_asfalta Re: czyli "bar mleczny" w wersji pastuchów bydła 19.09.05, 22:12 nędzny robak bluzga innym od piesków myśląc, że jest oryginalny. Antyamerykańskość uznaje za przejaw wolnej myśli i sądzi, że to jest trendy:) Gdyby robak myślał samodzielnie, doceniłby takie drobiazgi jak czystość, schludność i przewidywalność serwowanej w MCD's usługi. Gdyby robactwo myślało w ogóle, wiedziałoby co to jest wolność wyboru, szanowałoby wybory innych. Ale ciemne, czerwone robactwo korzysta a jankeskich wynalazków i produktów na codzień nawet nie wiedząc , że są jankeskie. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
yann17 Re: czyli "bar mleczny" w wersji pastuchów bydła 19.09.05, 22:52 MD's coraz bardziej robi bokami, w Polsce lokale poza duzymi miastami zarabiają 100 zł na czysto. Ponieważ czysto amerykańskie zestawy nie przyjmują się ( szczególnie na prowincji) menagerowie wymyślają rózne wynalazki, które są nieudolnym połaczeniem amerykańskiego fast foodu z lokalną tradycją (McKiełbasa, WieśMac itp), organizują rózne promocje, akcje rabatowe, stosują ceny na granicy kosztów ( stąd b. niski zysk )a w konsekwecji zmuszeni są stosować najtańsze i najgorszej jakości surowce. We Francji, Niemczech i we Włoszech do MD chodzą juz tylko dzieci i przyjezdni Amerykanie. We Włoszech co bardziej swiadomi rodzice starają sie izolować bądź ograniczać dostęp swoich pociech do MD, aby przypadkiem nie wszedł im w nawyk "STANDART" jaki reprezentuje ta sieć. Jaka jest alternatywa dla MD w tych krajach chyba wspominać nie trzeba. Odpowiedz Link Zgłoś
pepe.lopez Re: czyli "bar mleczny" w wersji pastuchów bydła 20.09.05, 00:20 > Antyamerykańskość uznaje za przejaw wolnej myśli i sądzi, że to jest trendy:) No i znowu widac mentalnosc pieska. Jeżeli sie panu nie służy gorliwie, to piesek myśli, że sie jest antypańskim. Nie piesku. Tutaj chodzi antykundlizm. Ty jestes kundlem jankeskim. A o "czystości juz ci napisałem. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=29229549&a=29265413 Odpowiedz Link Zgłoś
neceser Re: czyli "bar mleczny" w wersji pastuchów bydła 20.09.05, 00:30 czym sie polaczek jak ty rozni od czlowieka? polaczku? Odpowiedz Link Zgłoś
meerkat1 Czego pepe lopez nie wie? :-))) 20.09.05, 00:25 i dlaczego? Bo jak to pepe dopiero co (wetback) przez Rio Grande do USA sie przedostal (stara wlasnie rodzi na brzegu, zeby obywatelstwo na bachora zalapac) i jak dotad to w McDonalds tylko podlogi myl, a nie jadl. Myj, myj! Moze na burrito zarobisz, bo na carne to juz chyba nie. :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
tornson Żadna restauracja nie schańbiłaby się takim 20.09.05, 00:49 żarciem i taką formą sprzedaży jak McDonalds. Zresztą w restauracji musi być obsługa kelnerska, inaczej to tylko zwykły bar. Odpowiedz Link Zgłoś
meerkat1 Żadna restauracja nie schańbiłaby się tomsonem! 20.09.05, 00:59 "Zresztą w restauracji musi być obsługa kelnerska"- zauwaza tomson, ktory juz w niejednej dobrej restarucaji za kelnera robil, Chateubriand i Tournedau a la Rossini serwujac pod Pouillac i Pomerol. :-))) Odpowiedz Link Zgłoś