Dodaj do ulubionych

trzy tygodnie we włoszech

IP: *.icpnet.pl 26.09.05, 15:40
Byliśmy trzy tygodnie we włoszech na własną rękę i wydaliśmy 2000 tysiące.
Zjechaliśmy spory kawałek kraju-od Rzymu do Wenecji i sporo widzieliśmy.
Orientujemy się w cenach kempingów i komunikacji w tym śmiesznym kraju. Jak
chcecie to pytajcie bo mamy na świeżo wszystkie info. Dziś w nocy wróciliśmy.
Obserwuj wątek
    • bynek Re: trzy tygodnie we włoszech 26.09.05, 16:19
      Śmiesznym kraju ? Jak to rozumiesz?
      • Gość: palers Re: trzy tygodnie we włoszech IP: 82.160.253.* 27.09.05, 19:37
        Śmiesznym w pozytywnym sensie bo na przykład kiedy mówisz do nich po angielsku
        oni zawsze udaja że rozumieją i mówia "si", a kiedy zapytasz czy rozumieja
        mówia ze nie...
    • Gość: bonzo Re: trzy tygodnie we włoszech IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.05, 20:52
      Ile wydaliśta? 2000 tysiące, chyba lirów?
      • Gość: palers Re: trzy tygodnie we włoszech IP: 82.160.253.* 27.09.05, 19:41
        wydaliśmy 2000 złotych!Myśleliśmy że nie wystarczy bo to drogi kraj ale
        spokojnie starczyło...Połowe wyjazdu mieszkaliśmy nawet w bungalowach bo we
        wrześniu pogoda jest taka sobie. Ponadto zaskoczeniem dla nas było ze nie mamy
        zniżek na kolei, ale prosiliśmy o najtańsze połączenia. W końcu Włochy nie są
        takie duże i nie jedzie sie długo pociągiem.
    • Gość: Emka Re: trzy tygodnie we włoszech IP: 62.233.195.* 26.09.05, 22:23
      A gdzie byliście konkretnie?
      W ile osób?
      Samochodem?
      2000 zł ze wszystkim?
      Nie od dziś wiadomo, że podróżowanie na własną rękę jest o wiele tańsze i
      ciekawsze. Rok temu byłam 2 miesiące na Sycylii.
      • Gość: Kiku_san Re: trzy tygodnie we włoszech IP: *.kom / *.kom-net.pl 27.09.05, 06:23
        Wybaczcie, ale ja w bajki już dawno nie wierzę a tym bardziej w podróżowanie po
        Włoszech za 2000 zł. Na samą benzynę i opłaty drogowe powinniście wydać ok.
        1500 zł a reszta? Noclegi, wyżywienie, zwiedzanie? Byłam we Włoszech parę lat
        temu przez dwa tygodnie, za nocleg wtedy zapłaciłam naprawdę tanio bo ok. 700
        zł za tydzień (apartament) a i tak poszło ok. 5000 zł. Jeżeli dokonaliście
        takiej sztuki, to podzielcie się doświadczeniami ;)
        • aseretka Re: trzy tygodnie we włoszech 27.09.05, 06:57
          Kiku_san zgadzam się z tobą, że jest to niemożliwe. Chyba, że wydano 2000 euro
          a nie złotych lub 2000 zł na osobę.
          Też byłam trzy tygodnie we Włoszech. Nocleg w namiocie wykupione wcześniej z
          Eurocampu kosztowały mnie 927 zł, czyli około 240 euro, co jest bardo tanie
          licząc na 5 osób. Paliwo ( LPG ) w zaokrągleniu 360 euro + opłaty za autostrady
          ( nie korzystaliśmy z nich zbyt wiele), czyli jakieś 1450 zł. Dość drogie
          wstępy do obiektów we Włoszech + prom na Capri około 600 euro ( 100 euro na
          osobę ) to kolejne 2400 zł. No i jeszcze jedzonko. Koszty aktualnie podliczam,
          ale jestem pewna, ze wyszło więcej niż 1600 zł na osobę.
          • marusia811 Re: trzy tygodnie we włoszech 27.09.05, 10:41
            czytam czesto o drogich biletach wstepu do obiektow - 6 euro to drogo za
            kulture, a ile kosztuje bilet na wystep byle jakiego zespolu robiacego byle
            jaka muzyke ?


            • aseretka Re: trzy tygodnie we włoszech 27.09.05, 11:35
              Może żle się wyraziłam pisząc, że dość drogie, bo cóż to jest nawet 8,5 euro
              wstępu do pięknego Parku Sigurta. Jeżeli jednak pomnożysz to przez 5 osób i
              uwzględnisz w całych kosztach podróży, to okazuje się, że kultura stanowi duży
              odsetek poniesionych na wyjazd kosztów. W moim przypadku pochłonęło to ok 1/3
              wydanej na wyjazd kwoty. Ale nie żałuję tego.
              • linn_linn Re: trzy tygodnie we włoszech 27.09.05, 13:27
                Bedac w niektorych miejscach trudno nie wybrac sie na wycieczki np. statkiem.
                Przyklad: rejs po archipelagu La Maddalena 31 euro / jesli z dojazdem nawet 50,
                zalezy skad /. Tez nie zaluje, ale przy 5 osobach niezly wydatek.
            • Gość: palers Re: trzy tygodnie we włoszech IP: 82.160.253.* 27.09.05, 19:57
              Wstępy są drogie. Do byle jakiego kościoła czesto 2 euro. Do katedry w sienie
              zapłaciliśmy 6 euro. Kaplica sykstynska kosztuje 12 euro ale w każda ostatnia
              niedziele miesiaca jest za darmo. Sa potworne kolejki, trzeba sie ustawic o 5
              rano. Wejscie na wieze w pizie kosztuje 10 euro. Przejazdy tramwajem wodnym na
              wyspy i po samej wenecji kosztuja 3 euro.
        • Gość: Emka Re: trzy tygodnie we włoszech IP: 62.233.195.* 27.09.05, 12:57
          A to możesz nie wierzyć :-) A w tym roku byłam miesiąc we Francji i wydałam
          3000 zł, było nas cztery więc razem na wszystko za miesiąc wydałyśmy 12000 zł.
          A na Sycylii byłam rok temu przez 2 miesiące ale już nie będę pisać ile wydałam
          bo zaraz znajdą się takie, co nie uwierzą. Nie płaciłam tylko za nocleg a
          wydałam tyle, że jeszcze do Polski przywiozłam. Dl chcącego nie ma nic trudnego.
        • Gość: Emka Re: trzy tygodnie we włoszech IP: 62.233.195.* 27.09.05, 12:58
          A nie zauważyłaś może, że oni wydali 2000 zł na głowę a nie na parę osób.
        • Gość: palers Re: trzy tygodnie we włoszech IP: 82.160.253.* 27.09.05, 19:54
          Może podróżowanie koleją wychodzi taniej. Wcześniej opisałam szczególy- w
          poprzedniim poście. Zjechaliśmy Włochy od Wenecji po Rzym, nie całe. Przejazdy
          nie sa drogie. Mogliśmy to zrobić jeszczee taniej ale z powodu pogody
          musieliśmy wynajac bungalow.Wydaliśmy około 150 euro na przejazdy, 200 na
          mieszkanie i 150 na wydatki. Byliśmy w czwórkę, jest wtedy trochę taniej.
          • Gość: palers Re: trzy tygodnie we włoszech IP: 82.160.253.* 27.09.05, 19:59
            Chciałam zaznaczyć że mówie o 2000 zł na głowę, bo widzę tu oburzenie na forum.
            • aseretka Re: trzy tygodnie we włoszech 28.09.05, 06:42
              W takim przypadku jest to całkiem realni i możliwe, jeśli to jest koszt na
              osobę. Ale niestety w pierwszym poscie napisałeś
              > Byliśmy trzy tygodnie we włoszech na własną rękę i wydaliśmy 2000 tysiące.
              Wydaliśmy jest liczbą mnogą i sugeruje, ze wasz łączny koszt to 2 tysiące ( nie
              mówię tu już o tych niepotrzebnych trzech zerach, bo wtedy byłyby to 2
              miliony:) ).
              Jak napisałam wcześniej u mnie koszt przeliczony na osobę wyniósł około 1600
              zł. A mogłoby bac taniej, gdybyśmy więcej czasu spędzali na plaży, a nie
              włócząc się tu i tam.
              Pozdrawiam.

              PS. Moja relacja z podróży ( skrócona i rozszerzona ) na forum Europa -
              Wycieczki samochodowe po Europie.
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=184&w=2843088&wv.x=2&a=28267170
              i dalsze.
              • Gość: Inka Re: trzy tygodnie we włoszech IP: 62.233.195.* 28.09.05, 12:41
                Człowiek inteligentny raczej by domyślił się, że te 2000 zł to na jedną osobę
                ale niektórym chyba jednak trzeba pisać pewne rzeczy wprost.
                • aseretka Re: trzy tygodnie we włoszech 28.09.05, 13:52
                  Ineczko, jako człowiek inteligentny może podzielisz się z nami swoimi
                  wrażeniami z wyprawy na Sycylię.
                  • Gość: Inka Re: trzy tygodnie we włoszech IP: 62.233.195.* 28.09.05, 15:12
                    Może powiesz mi dlaczego ja od razu domyśliłam się, że chodzi o 2000 zł na
                    osobę a Ty nie? Co do Sycylii to już się wrażeniami dzieliłam jakiś rok temu.
                    • aseretka Re: trzy tygodnie we włoszech 29.09.05, 06:37
                      > Może powiesz mi dlaczego ja od razu domyśliłam się, że chodzi o 2000 zł na
                      > osobę a Ty nie?
                      No cóż, wiek ma swoje plawa i widocznie mój umysł nie jest już tak bystry, jak
                      twój:)

                      > Co do Sycylii to już się wrażeniami dzieliłam jakiś rok temu.
                      Czy możesz wskazać mi link do opisów twoich wrażeń? Bo zaczynam się niepokoić
                      nie tylko o sprawność mojego umysłu ale i o wzrok. Jedyny opis twoich wrażeń
                      znalazłam tu:
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=206&w=27061207&a=27124418
                      Chyba, że wrażenia, którymi dzieliłaś się w ubiegłym roku sygnowałaś innym
                      nickiem.
                      Poza tym, jako człowiek inteligentny powinnaś się domyśleć, ze proszę o
                      tegoroczne wrażenia. Bo przecież spędziłaś tegoroczne wakacje na Sycylii, o
                      czym, nie przebierając w słowach, informowałaś ludzi na forum "Egipt"


                      • Gość: Inka Re: trzy tygodnie we włoszech IP: 62.233.195.* 29.09.05, 12:21
                        Niestety chyba Ci nie wskażę linka do opisu moich wrażeń sprzed roku gdyż
                        używałam innego nicka i nie pamiętam jakiego. A wrażenie tegoroczne? Jakoś nie
                        mam ochoty się dzielić się nimi z Tobą.
                        • aseretka Re: trzy tygodnie we włoszech 29.09.05, 14:08
                          > Niestety chyba Ci nie wskażę linka do opisu moich wrażeń sprzed roku gdyż
                          > używałam innego nicka i nie pamiętam jakiego.
                          Myślałam zawsze, że skleroza, to przywilej wieku starczego:)

                          > A wrażenie tegoroczne? Jakoś nie mam ochoty się dzielić się nimi z Tobą.
                          Nie musisz ze mną. Możesz przecież przekazać innym osobom na forum swoje
                          doświadczenia.
                          • Gość: Inka Re: trzy tygodnie we włoszech IP: 62.233.195.* 29.09.05, 16:03
                            To jak ktoś mnie o coś zapyta to chętnie odpowiem.
                            • joker37 Re: trzy tygodnie we włoszech 29.09.05, 18:48
                              ja mam pytanie, a nawet kilka. czy jechałaś indywidualnie, czy z biurem
                              podróży ? z ajkiego środka transportu korzyystałaś ? jeżeli jechałąś
                              indywidualnie to jak załatwiałąś noclegi ? czy podróżowałaś samodzielnie po
                              wyspie ? co ciekawego widziałaś na sycyli ? to narazie tyle.
                              • Gość: Inka Re: trzy tygodnie we włoszech IP: 62.233.195.* 29.09.05, 21:00
                                Jechałam indywidualnie, z moją przyjaciółką do przyjaciela, który tam mieszka.
                                Leciałam samolotem. Wyspę zwiedzaliśmy z przyjaciółmi samochodem. Mieszkałam w
                                małym 9-tysięcznym sycylijskim miasteczku, w Palazzolo Acreide, w 300-letniej,
                                barokowej kamienicy a naprzeciwko, może z 1,5-2 metra była druga kamienica w
                                której mieszkała starsza kobieta, która codziennie rano podlewała swoje
                                pomidory na balkonie. Ten klimat prawdziwej Sycylii...eh... I nie było
                                tam tysięcy turystów z biur podróży. Ja poznałam serce Sycylii. Zwiedziłam
                                miasteczko w którym mieszkałam, jego okolice, Ragusa, Siracusa, Noto, Bushemi,
                                Catania, Palermo, Taormina, Etna, Fontane Bianche... Zrobiłam sobie też
                                wycieczkę na Maltę. A wyspa jest przepiękna - zakochałam się w niej od
                                pierwszego wejrzenia i dlatego chciałabym znowu tam wrócić bo wszystkiego
                                jeszcze nie widziałam, a nawet jeśli bym zobaczyła to wiem, że tam będę chciała
                                wracać. Po prostu czuję, że to moje miejsce.
                                • ennka Re: trzy tygodnie we włoszech 29.09.05, 22:57
                                  Słoneczny patrol , masz rację .Należy czytać ze zrozumieniem ,a nie zaperzać
                                  się.Zacznij stosować tą radę wobec siebie, może czegoś ciekawego się dowiesz.

                                  A ja , na takiej plaży jak w Rimini ,z przyjemnością się wylegiwałam 10 dni.
                                  Tak, wiem ,że to obciach , fuj, be i co tylko ,ale mnie tam było bardzo dobrze.
                                  Zreszta nie pierwszy raz.
      • Gość: palers Re: trzy tygodnie we włoszech IP: 82.160.253.* 27.09.05, 19:50
        Byliśmy w czwórkę i to jest najlepszy układ bo jak się wynajuje bungalow to są
        przeważnie czteroosobowe. Koszt bungalowu to mniej więcej 62-85 euro. Nie
        najtaniej ale większość wyjazdu spaliśmy w namiocie a to kosztuje około 7 euro
        za osobę i 5 euro za namiot na wszystkich. Podróżowaliśmy pociągami. Nie mamy
        zniżek jako studenci, ale nie było źle. Najwięcej zapłaciliśmy za przejazd
        Florencja Wenecja, bo to był taki nowoczesny pociąg, ekspres jakis i kosztowal
        26 euro. Potem prosiliśmy o najtańsze połączenia i na przykład z Rimini do
        Rzymu zapłaciliśmy 14 euro. W ogóle polecam samolot. Rezerwowałam bilet w
        Wizzairze w marcu i zapłaciłam 380 zł w obie strony za wszystko.
        Nasza trasa to-
        1. Przylot do rzymu i podróż do Sieny
        2.Siena
        3.Z Sieny wycieczka do Pizy i Lukki
        4. Podróż do Florencji i zwiedzanie miasta.Wieczorem podróż do Wenecji.Noc na
        dworcu w Wenecji
        5.Wenecja i podóż na wyspy weneckie- San Michele i Murano
        6. Wenecja
        7.Podróż do Rimini
        7-14.Rimini-oszczędzanie
        15. Podróż do Rzymu i tam zwiedzanie juz do konća wyjazdu.
        Na Rzym najlepiej mieć 5 dni lub więcej żeby sie poszwendać. Byliśmy 6 dni a
        nie byliśmy w w wielu miejscach.
        • aseretka Re: trzy tygodnie we włoszech 28.09.05, 07:03
          Mój plan wakacyjny był taki:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=184&w=2843088&a=25030276
          i udało się nam go zrealizować w jakiś 95 %.
          Rezerwując namiot z Eurocampu zapłaciłam 243 euro ( ale mam zniżkę chyba 10 lub
          15 %, jako stały klient ). No i zawsze wyjeżdzam przed lub po sezonie. Dzieląc
          to na 23 noclegi i na 5 osób wychodzi po 2,11 euro za noc, czyli niecałe 10 zł.
          A namioty są naprawdę dobre i dobrze wyposażone we wszystko, co potrzebne do
          codziennej egzystencji.
          www.eurocamp.com.pl/index2.php?box=zakwaterowanie1
          W Rzymie byliśmy tylko 3 dni i mam świadomość, ze to mało, ale jest i powód,
          żeby tam pojechać kolejny raz. Co do kolejki do Muzeów Watykańskich to bez
          przesady... Przyjechaliśmy około 9 i sięgała ona bramy przy murach
          watykańskich, tej przy Placu ś. Piotra. Nie staliśmy jednak dłużej niż 40
          minut. Posuwało się bardzo szybko.
        • Gość: makumba Re: trzy tygodnie we włoszech IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.09.05, 10:27
          po co ludziska jeździcie do Rimini?????
          • Gość: słoneczny_patrol Re: trzy tygodnie we włoszech IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.09.05, 14:37
            ja nie wiem, równie dobrze można iśc na basen w polsce, nie mówiąc już o
            polskim wybrzeżu, które jest 100 razy ładniejsze od zachodniego wybrzeża od
            triestu aż do vieste.
            • marusia811 Re: trzy tygodnie we włoszech 28.09.05, 15:05
              ostatniego lata, przejazdem przez Poznan zachaczylismy o rynek, strzelajac
              kilka fotek, dopiero teraz je ogladalismy i wiesz co sloneczny_patrol, sa o
              wiele ciekawsze niz z wielu okrzyczanych miast wloskich
              ma to wynikac, iz wszyscy pownnismy jezdzic do Poznania zamiast np. do Werony ?

              • Gość: słoneczny_patrol Re: trzy tygodnie we włoszech IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.09.05, 19:15
                a jest w Poznaniu plaża? albo w Weronie?
                czytaj ze zrozumieniem i nie zaperzaj się tak bardzo.
          • Gość: palers Re: trzy tygodnie we włoszech IP: *.ceron.pl 28.09.05, 19:00
            ostrzegano nas ze Rimini to dyskoteka rodem z remizy wiejskiej ale jakos
            musielismy zaoszczedzic a chcielismy troche sie wygrzac.rozwazalismy tez ankone
            ale doradzono nam ze ankona to raj dla emerytów. we wrzesniu w rimini prawie nie
            ma ludzi.spokój, sklepy po 18 zamkniete...nasz kemping miał swoja własna plazę i
            bylismy na niej sami przez 3 dni! lepiej nie mogło byc...woda ciepla i w miare
            czysta...
            • aseretka Re: trzy tygodnie we włoszech 30.09.05, 07:09
              Co do Rimini, na pewno tłocznego i gwarnego w sezonie w swojej nowej części, to
              przecież jest tam jeszcze i stara część miasta, którą warto zobaczyć. Jest tam
              Łuk Triumfalny z 27 r. p.n.e., Ponte di Triberio - ciągle jeszcze będący w
              użyciu, a zbudowany w latach 14-21 most na rzece Marecchia oraz niedokończoną
              świątynię ( Tempio Malatestiano ) z XV w. Myslę, że wybraliście się tam
              któregoś dnia.
              Rimini bardzo ładnie opisał Fredzio w swoim poście:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=206&w=27947101&a=27983364
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka