proces7
04.12.05, 03:56
Jeśli już nie chcemy kontynuować flirtu, wirtualnych spotkań, to jak to
najlepiej i najbardziej komfortowo dla obu stron załatwić? Zmienić czat,
zmienić nicka? Napisać mocne i dosadne słowa? Sprytnie to rozegrać i obwinić
drugą stronę? Czy może po prostu pogadać i spróbować wyłuskać to co było
najlepsze, korzyści jakie pozostawił ten romans? I próbować zostać netowymi
kumplami?
Zaznaczam, że tyczy to tylko romansów, czy flirtów stricte wirtualnych, gdzie
nie dochodziło do realnych konfrontacji obojga partnerów.