30.01.06, 23:09
Wiem, ze temat przewijal sie w takiej czy innej formie na forum
ale ja chcialam was spytac o wasze bezposrednie doswiadczenia/opinie w tej sprawie;
Otoz jestesmy tu z mezem i coreczka od 1,5 roku; mala poszla do lokalnej szkoly katolickiej, wydawalo sie ze niezlej choc przyjezdzajac tu z polski nie mialam mozliwosci zrobic porzadnego research Wydawalo sie ze sie swietnie zaaklimatyzowala - szybko "zlapala" jezyk, uwielbiala swoja pania, do szkoly raczej chetnie chodzila, czasem miala tylko jakies ciche dni i nie chciala mowic co w szkole;
Teraz jest w year 2 i od wrzesnia zmienila jej sie pani. Przestala byc traktowana jakos bardziej wyjatkowo ze wzgledu na to, ze nie zna jezyka czy ze jest nowa a i pani losem swoich podopiecznych ogolnie nie bardzo sie zdaje przejmowac, no i sie zaczelo. Najpierw zauwazylam ze sie zamyka, nie chce opowiadac o szkole, o tym czego sie uczy, z kim bawi. A od jakiegos czasu przebakuje rozne historie tu i owdzie o dzieciach co jej dokuczaja, przezywaja. Moze puscilabym to plazem, bo w koncu to sie zdarza ale ona mowi o tym regularnie i nie zmienia swoich "zeznan", zmyslanie tez zostalo wyeliminowane:)No wiec historie ktore mi opowiada to dzieci ktore ja hurtem przezywaja, wysmiewaja sie z niej na lunch time, dziewczynka z juniors, ktora jej wrecz ubliza i mowi ze ja nienawidzi, bo jest z polski. Byla tez sytuacja jak dzieci przygotowywaly sie na jaselka gdy moja corka cwiczyla swoja kwestie ze slowkiem "disaster" i twierdzila, ze dzieci sie smialy bo nie tak je wypowiadala i tym podobne historie. Mala niechetnie chodzi do szkoly, cieszy sie na weekend. Rozmawialam z jej pania jakies 2 tyg. temu i delikatnie zasygnalizowalam problem. Narazie nie widac wiekszej roznicy. A moje dziecko ma ledwie 7 lat - co bedzie dalej? Dodam ze mala chodzi do polskiej szkoly sobotniej i wprost ja uwielbia (ja myslalam ze bedzie protestowac przeciw 6 dniu w szkole).
Dziewczyny, poradzcie! Czy I am seeing things? Jak to wyglada w szkolach waszych dzieci? Co ja moge zrobic w tej stuacji? Czy zmiana szkoly by pomogla? Dodam, podczytawszy dyskusje o rodzajach szkol, ze mieszkamy w dzielnicy gdzie sporo jest "beneficiarzy"- moze to jest jakis czynnik. Nie wiem...
Obserwuj wątek
    • vygotsky Re: bullying 30.01.06, 23:46
      Ja uwazam - absolutnie zmienic. Cos takiego, szczegolnie w szkolach
      podstawowych nie jest norma. Nalezaloby porozmawiac z corka czy spodobalaby sie
      jej zmiana szkoly. Syn znajomych z tej samej przyczyny poszedl do innej szkoly
      po pol roku w Reception Class i natychmiast zauwazyli metamorfoze - dziecko
      usmiechniete, otwarte i uwielbia szkole. Moze warto sprobowac...trzeba tylko
      sie upewnic czy to nie z deszczu pod rynne. Pozdrawiam.
    • izabelski Re: bullying 31.01.06, 00:34
      www.bullying.co.uk/
      www.need2know.co.uk/beatbullying/howtostopbullying.html
      www.mcgruff.org/Grownups/bully.htm
      www.bbc.co.uk/schools/bullying/
      nie pozwalaj na to,zeby twoje dziecko bylo przesladowane
      jutro zadzwon do szkoly, umow sie z nauczycielka po zajeciach i juz w rozmowie
      telefonicznej zasygnalizuj o co chodzi
      kazda szkola (o ile pamietam) musi miec wewnetrzne wytyczne odnosnie tego jak
      maja reagowac na bullying)
      news.bbc.co.uk/cbbcnews/hi/find_out/guides/uk/bullying/newsid_1579000/1579378.stm
      zapytaj wiec o Anti-Bullying Policy w waszej szkole

      to, ze szkola katolicka nie znaczy, ze dzieci sa grzeczne i ulozone

      szkola nie moze twojej skargi zostawic bez komenatarza
      ale jesli zobaczysz, ze sa negatywnie do was nastawieni - od razu zacznij
      szukac innej szkoly - zdrowie psychiczne wasze a przede wszystkim waszego
      dziecka jest najwazniejsze ...
      • ania.eastwood Re: bullying 31.01.06, 18:57
        izabelski napisała:

        > jutro zadzwon do szkoly, umow sie z nauczycielka po zajeciach i juz w
        rozmowie
        > telefonicznej zasygnalizuj o co chodzi
        > kazda szkola (o ile pamietam) musi miec wewnetrzne wytyczne odnosnie tego jak
        > maja reagowac na bullying)
        > zapytaj wiec o Anti-Bullying Policy w waszej szkole

        > szkola nie moze twojej skargi zostawic bez komenatarza
        > ale jesli zobaczysz, ze sa negatywnie do was nastawieni - od razu zacznij
        > szukac innej szkoly -

        podpisuje sie pod tym w 100%. moja szkola wiecznie trabi na temat bullying, sa
        porozwieszane mini-plakaty dla dzieci, ktore ewentualnie mialyby tego
        doswiadczyc (choc jeszcze o niczym nie slyszalam) - do kogo sie zwrocic i zeby
        tego absolutnie nie ignorowac tylko prosic o pomoc.

        ja na pewno bym dziecko ze szkoly wziela mimo to, ze to moze i trudne. bo nawet
        jesli dyrekcja/nauczyciele nagle laskawie zaczna reagowac, to i tak dzieci juz
        sobie zakodowaly negatywne uwagi jakie byly wymieniane pod adresem Twojej
        corki, nie mowiac o o niej samej - moze jej byc ciezko na nowo sie
        zaaklimatyzowac i zaufac kolegom, a nowa szkola to nowe srodowisko i nowi
        znajomi - czysta karta....
    • tuti bullying - czyli byc zlym czlowiekiem 31.01.06, 15:46
      off topic- zawsze (od pojaweienia sie 'Byc dobrym czlowiekiem') chcialam
      zalozyc taki watek
      :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka