Dodaj do ulubionych

Gdzie są kirasjerzy?

24.02.06, 22:13
W dzisiejszej GS jest artykuł J. Majewskiego o Olszynce Grochowskiej pt. Jak
Rosjanie nacierali na Warszawę. Jeden z rys. przedstawia, jak podpisano
>Szarżę kirasjerów ks. Alberta Pruskiego późnym popołudniem 25 lutego 1831 r.
Kawalerzyści dotarli na tyły sił polskich, ale wpadli w pułapkę i zostali
rozgromieni przez płk. Kickiego...<
Przyglądałem się długo rysunkowi i wcale nie widzę, aby byli tam przedstawieni
kirasjerzy i aby byli rozgramiani przez Kickiego. Zawsze wiedziałem, że
kirasjerzy to ciężka jazda w srebrzystych hełmach z kitami końskimi. Na
dodatek nie widać ułanów 2 pułku, którymi wtedy Kicki dowodził. A ponadto, dla
wyjaśnienia, kirasjerzy wpadli w pułapkę pod Żelaznym Słupem
(Grochowska/Podskarbińska), a na rysunku tłem jest panorama W-wy. Do brzegu
Wisły nie dotarli, gdyż zostali już wcześniej zlikwidowani, wzdłuż ul.
Grochowskiej.
Jeśli się mylę, niech ktoś mnie oświeci.
Pozdrawiam :-)
Obserwuj wątek
    • kosaciec Re: Gdzie są kirasjerzy? 24.02.06, 23:16
      Wszystko sie zgadza,tylko Andrzej zle wie-ci konkretnie kirasjerzy ciezka jazda
      byli juz tylko z nazwy przez mase koni,zbroi nie nosili-dobrze widac to na
      obrazie Kossaka:www.pinakoteka.zascianek.pl/Kossak_W/Images/Olszynka.jpg
      panowie na koniach to wlasnie kirasjerzy.
      Ułanów też można porownac: napoleon.gery.pl/kampanie/pulka.jpg
      Wiec Majewski ma racje.A ty idz do okulisty.
      • s.fug Re: Gdzie są kirasjerzy? 25.02.06, 00:13
        Hmm... ciekawe. Byłem pewien, że pod Pragą byli jeszcze kirasjerzy w kirysach,
        czyli właśnie w takich półzbrojach. Odrodzenia tej formacji - w kirysach,
        hełmach i z długimi pałaszami, złożonej z rosłych żołnierzy na najlepszych
        koniach - dokonał cesarz Napoleon. Pod wpływem jej sukcesów analogiczne
        oddziały zaczęto formować w innych armiach europejskich. Czyżby już w
        kilkanaście lat po zakończeniu wojen napoleońskich zapomniano o zaletach
        opancerzenia?
        • andrzej_b2 Kirasjerzy, to nie czwartacy ani ułani 25.02.06, 12:16
          >Kosaciec<, wczoraj który wcielił się w rolę eksperta mija się całkowicie z
          prawdą. Link, który ma uwiarygodnić jego tezę:
          www.pinakoteka.zascianek.pl/Kossak_W/Images/Olszynka.jpg
          przedstawia fragment słynnego obrazu W. Kossaka >Olszynka Grochowska< (1886). Na
          pierwszym planie widać żołnierzy 4 pułku piechoty, zaś w drugim (na górce)
          Chłopickiego w otoczeniu ułanów 2 pułku. Nigdzie tu nie ma kirasjerów, bo i być
          nie mogło. Nota bene tej formacji w wojsku Królestwa Polskiego z tego co wiem w
          ogóle nie było.

          Jak wiemy, kirasjerzy to ciężka jazda (XVII-XIX w.) uzbrojona w kirysy, używana
          do decydujących uderzeń w zwartym szyku bojowym. Ich charakterystycznym
          fragmentem ekwipunku były owe kirysy złożone z dwóch części: naplecznika i
          napierśnika. W XIX w. formacja ta jako jedyna używała takiej części wyposażenia.
          Ale był to wyposażenie bojowe. Na codzień obowiązywał mundur garnizonowy, bez
          kirysu.
          Echo tego, dość egzotycznego stroju pobrzmiewa nawet w piosence wykonywanej
          kiedyś przez Halinę Kunicką: > Kirasjerzy, kirasjerzy, mieli coś niech mi pani
          wierzy, czy to mundur, czy co? Z kirasjerem ho, ho...<
          No waśnie ów mundur tak fascynował swą niecodziennością.
          Drugi link >kosaćca< napoleon.gery.pl/kampanie/pulka.jpg zupełnie od rzeczy.

          Ikonografia tego końcowego akordu Bitwy Grochowskiej jest bogata, ot choćby:
          1) Walka na szosie ułanów polskich z kiraserami rosyjskimi. Mal. Z. Rozwadowski,
          2) Szarża 2 pułku ułanów na kiraserów ks. Alberta. Mal. St. Haykowski,
          3) Walka 2 pułku ułanów z kiraserami pod słupem żelaznym. Rys. J. N. Lewicki
          (|lit. T. Vivier),
          4) Bitwa pod Grochowem 25 lutego 1831 r. 1831 r. Szarża kirasjerów pod Słupem
          Żelaznym. Rys. J. Kondratowicz.
          Na rysunkach tych kirasjerzy występują w obydwu rodzajach rynsztunku, ale myślę,
          że to wyłącznie licentia poetica. Trudno sobie bowiem wyobrazić, by w
          decydującym uderzeniu dowództwo zdecydowało się posłać do boju kirasjerów w
          stroju garnizonowym.
          Tak wyglądali kirasjerzy:
          a) wariant bez kirysu
          napoleon.gery.pl/armia/kirasjer.jpg
          b) wariant w kirysie
          www.3rdcuirassiers.org/images/gericault_wounded_cuirassier.jpg
          pubwww.srce.hr/husar/0610-8th%20Cuirassier%20Officer%201810.jpg
          Wobec powyższego, wątpliwości moje nadal są aktualne: co przedstawia
          kontrowersyjny rys. we wczorajszym artykule p. Majewskiego? Przy czym dlaczego
          akcja toczy się na brzegu praskim, już w znacznym oddaleniu od przyczółka
          mostowego, do którego w ogóle nie dotarli.. Proszę por. także mój post:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=437&w=37271583&a=37338509
          Pozdrawiam:-)

          Ps. Przy okazji chce wszystkich Kolegów powiadomić, że nie nawiązałem żadnych
          bliższych kontaktów z >kosaćcem< i dotychczasowe formy towarzyskie obowiązują,
          przynajmniej z mojej strony!
          • burke1 Re: Kirasjerzy, to nie czwartacy ani ułani 29.09.06, 13:26
            we Francji kirasjerzy w swojej 'napoleońskiej' krasie przetrwali, aż do 1914
            roku; w książce B. Tuchman "Sierpniowe salwy" jest opisany epizod jak w
            pierwszych dniach wojny do Alzacji wkraczali własnie kirasjerzy w kirysach.
            Zresztą piękną kartę kirasjerzy zapisali w czasie wojny francusko-pruskiej w
            1870 roku szarżując w czasie bitwy pod Sedanem. Więc na 100% można załozyć, że
            rosyjscy kirasjerzy w 1831 roku wystepowali w kirysach.
            Zaś w wojsku polskim istniał tylko jeden pułk kirasjerów, w czasie Księstwa
            Warszawskiego. NigdZ chzba nie osiagnal stanu etatowego, i w 1813 roku polaczono
            go z krakusami. Ale, wydaje mi sie, ze naszm kirasjerom nigdy kirysow nie wydano.
    • hiuppo Re: Gdzie są kirasjerzy? 26.02.06, 08:23
      Jak komentarz mogę polecić tylko kilka zdjęć z inscenizaji:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=746&w=37500465
      Nawiasem mówiąc organizacyjnie impreza mogła byc lepsza.

      Plusem była pogoda, ozdóbki pola walki w postaci chatynek podpartych dragami i
      ilość wojska.
      Minusy te co zwykle. Ochrona wogóle nie panowała nad tłumem, praktycznie
      uniemożliwiając zrobienie dobrych zdjęć. Widok na imprezę też był pod słońce -
      stąd widać co widać.
      Na dodatek publika oglądała imprezę zza gałęzi drzew.
      No i standard w warszawskich imprezach - zero choreografii (z wyjątkiem kilku
      małych grupek które odgrywały scenki) i zgrania poszczególnych jednostek -
      żadnych scen walk na bagnety czy coś w tym rodzaju. Jazda snuje się po polu bez
      ładu i składu, jakieś markietanki z aparatami cyfrowymi co chwila wyłapuje na
      swoich zdjęciach. Pomijając ilość kobiet na placu boju, to mało to ma wspólnego
      z ówczesnym polem walki - markietanki to nie dzielna sanitariuszka Marusia.

      Jednym słowem - jeszcze ze 20 imprez i moze się nie bedę czepiał. Troche
      przykro, ze te same błędy są popełniane we wszystkich imprezach - czy Szwedzi w
      Warszawie, czy Arsenał, czy zdobywanie Fortu Sowińskiego, czy nawet swego czasu
      elekcja na Woli.
      • andrzej_b2 Re: Gdzie są kirasjerzy? 26.02.06, 09:12
        Trudno było spodziewać się czegoś innego. Sam temat politycznie poprawny, jako
        forma przeciągania liny. Nie ma zwyciężonych ni zwycięzców, czy może być lepsze
        ujęcie? Dawno wiedział już o tym ros. generał Puzyrewski, który urządzał dla
        Polaków podobne spektakle w czasach carskich. Nihil novum sub solem!
        Zdecydowanie lepiej wypadłaby inscenizacja szarży płk. Kickiego na kirasjerów
        ks. Alberta w okolicy żelaznego słupa (Grochowska/ Podskarbińska). No, ale tu
        mogłaby obrazić się Wielka Niedźwiedzica i zakręcić nam kurek, więc nie ma co
        ryzykować. Nadal mamy założony kaganiec. Nie narzekajmy jednak, dobre i to co w
        naszych warunkach mogliśmy pokazać. Przynajmniej dla młodzieży może to być
        przedszkole patriotyzmu.
        Kto chciałby zobaczyć dziś autentycznych kirasjerów, powinien pojechać 14 lipca
        do Paryża. W ogóle Francuzi mają bzika na punkcie tej formacji. Na wielkiej
        paradzie wojskowej z okazji święta narodowego Francji występuje pięknie się
        prezentujący kilkuset osobowy oddział (ogromne, dobierane chłopy). Spieszony
        oddział stanowi gwardię honorową prezydentów Francji.
        W żadnym wypadku nie należy wyrabiać sobie wyobrażenia o wyglądzie kirasjerów na
        podstawie rys. z artykułu p. Majewskiego (24.02.2006)
        Pozdrawiam :-)
        • tom_aszek Re: Gdzie są kirasjerzy? 02.10.06, 12:55
          andrzej_b2 napisał:

          > Spieszony
          > oddział stanowi gwardię honorową prezydentów Francji.

          Za Napoleona to byli polscy szwoleżerowie. Zdegradowali Kozietulskiego i innych? :)

          A na marginesie: jest jakaś stronka ze zwięzłym i jasnym (dla laika)
          wyjaśnieniem różnic między tymi formacjami? Bo ja ostatnio utonąłem właśnie w
          "Kozietulskim", a tam... szwoleżerowie, lansjerzy, kirasjerzy, ułani, husarze,
          tfu! huzarzy..., całe to towarzystwo na koniach, i wszyscy w swoim mniemaniu
          "elytarni". Więc szukam informacji czym oni się właściwie między sobą różnili?
          • burke1 Re: Gdzie są kirasjerzy? 08.10.06, 10:03
            część tych nazw pochodzi po prostu z innych stron kontynentu: stąd ułani i
            huzarzy. Generalnie ułani, huzarzy, szwoleżerowie, lansjerzy etc to jest lekka
            kawaleria. Róznią się stosunkiem do lanc (np. huzarzy nigdy lanc nie mieli,a
            ułani i lansjerzy mieli) i szczegółami umundurowania (huzarzy mieli te swoje
            słynne szramerowane dolmany). Kirasjerzy zaś to cięzka kawaleria, służąca do
            przełamywania linii przeciwnika. Tak to było w czasach napoleońskich, a potem
            wszystko się pozmieniało ;-) przed wojną w polskiej kawalerii były 3 pułki
            szwoleżerów, co było wyróżnieniem, bowiem kontynuowały one tradycje trzech
            pułkow jazdy legionowej. To tak w więcej niz skrocie ;-)
            • s.fug Re: Gdzie są kirasjerzy? 08.10.06, 23:41
              Warto dodać, że lancę "na europejskie salony" wprowadzili polscy ułani. To
              wzorując się na nich stworzono formację lansjerów i zaczęto doposażać w lance
              niektóre istniejące formacje. Zdaje się, że w paru krajach sformowano nawet
              oddziały zachowujące polską nazwę "ułan" i chyba nawet nawiązujące do polskiej
              jazdy ubiorem.
              W XVIII w., gdy polska wojskowość była w zapaści, wielką karierę zrobili
              węgierscy huzarzy. Wszędzie tworzono takie oddziały, z ich charakterystycznym
              strojem i uzbrojeniem - w tym szablą węgierską, która następnie rozpowszechniła
              się prawie w całej europejskiej kawalerii. Tak naprawdę to była szabla polsko-
              węgierska, która powstała i była używana równolegle w obu krajach. Ale
              nieobecni nie mają racji...
              Za to w początkach XIX w. w "średniej kawalerii" krajów europejskich standardem
              stała się polska lanca!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka