beso.bez 02.03.06, 15:42 czyz nie? pozdraviam i do wieczora :) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
new_l Re: The Muse is the wife for the musician... 02.03.06, 19:30 skoro tak twierdzisz, to ja Ci wierzę. Słowem daję się dziś przekonać, więc zmykam, choć to Twoje "do wieczora" tak zachęcające ;) Ale wieczór beze mnie być musi ;) Odpowiedz Link Zgłoś
beso.bez Muza jest zona dla Muzyka...:) 02.03.06, 21:04 To kazdy muzyk dobrze wie... A gdy snieg pada (jak dzis) wiatr Cie smyka To masz juz (jakby) zony dwie :) Usiadz... zyciowe pomylki policz - moze na saldo wyjdziesz plus? a jesli nadal cos Cie boli to pewnie to do..??? aah nie... Muza jest zona dla Muzyka. bywa.. ze wraca niewierna. w kradzionych Nutach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: no... Re: Muza jest zona dla Muzyka...:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.06, 21:32 Bywa,że wraca niewierna... Siada przed lustrem i nuty tamtych pocałunków zmazuje z niewiernych ust... Odpowiedz Link Zgłoś
exman Re: Muza jest zona dla Muzyka...:) 03.03.06, 07:34 Muza ma sukienkę krótką, muza skrzydła ma u rąk...sprzedajna jest i ma wielu kochanków Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: no...,no...no... Re: Muza jest zona dla Muzyka...:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.06, 07:39 Oczy jej błyszczą i trudno się jej oprzeć... Odpowiedz Link Zgłoś
exman Re: Muza jest zona dla Muzyka...:) 03.03.06, 07:47 W powiekach jej diabeł śpi... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: no.. Re: Muza jest zona dla Muzyka...:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.06, 07:57 Za to uąmiech ma jak anioł.I już chcesz ją rzucić,nie patrzeć na te oczy,ale wystarczy ,że się uśmiechnie i już wracasz,bo życie bez niej...nie byłoby życiem. Odpowiedz Link Zgłoś
exman Re: Muza jest zona dla Muzyka...:) 03.03.06, 08:00 ,,,ja wracam ale do pustego pokoju, okno otwarte, muza znowu poszła na miasto.... Odpowiedz Link Zgłoś
ladyx Re: Muza jest zona dla Muzyka...:) 03.03.06, 08:06 nie poszła. Schowana za mgiełką snu patrzy na Ciebie i duma... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: no Re: Muza jest zona dla Muzyka...:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.06, 08:13 Pewnie poszła... Muza nie jest domatorką. Jest niezależna- odchodzi,kiedy chce i wraca,kiedy jej się podoba... Odpowiedz Link Zgłoś
exman Re: Muza jest zona dla Muzyka...:) 03.03.06, 08:31 w sumie jest jak narkotyk, kochasz ją ale wiesz, że uzależnia nie tylko ciebie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: no...no...no... Re: Muza jest zona dla Muzyka...:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.06, 18:09 A jednak ciągle chcesz wierzyć,że wraca,bo ona też nie potrafi bez Ciebie żyć. Mówisz sam sobie,że to co ją przywiodło na powrót w Twoje ramiona ,to przecież tęsknota... Odpowiedz Link Zgłoś
luxi Re: Muza jest zona dla Muzyka...:) 04.03.06, 18:52 Gość portalu: no...no...no... napisał(a): > A jednak ciągle chcesz wierzyć,że wraca, bo ona też nie potrafi bez Ciebie żyć. Mówisz sam sobie,że to co ją przywiodło na powrót w Twoje ramiona ,to przecież tęsknota... A potem okazuje sie, ze byl to tkzw. "syreni spiew" :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: no...no...no... Re: Muza jest zona dla Muzyka...:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.06, 15:16 Chyba raczej -łabędzi...:) Odpowiedz Link Zgłoś
luxi Re: Muza jest zona dla Muzyka...:) 05.03.06, 22:39 Gość portalu: no...no...no... napisał(a): > Chyba raczej - łabędzi...:) Tylko wtedy, gdy plynie sie lodka po jeziorze (Labedzim - oczywiscie :) Gdy zagubiony Odyseusz plynie zaglowcem na pelnym morzu, to koniecznie musza to byc spiewajace Syreny ...:) Ewentualnie moga miec one skosne oczy, gdy nasz bohater zapedzil sie az na Morze Chinskie :) Odpowiedz Link Zgłoś
exman Re: Muza jest zona dla Muzyka...:) 06.03.06, 14:12 taka na ten przykład Tajska muza...mniam mniam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: no...,no...,no... Re: Muza jest zona dla Muzyka...:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.06, 17:58 No nie wiem czy taka Tajka apetyczna nie jest przypadkiem niebezpieczna dla zdrowia...;) A co do syren,to i owszem,ale lepiej zatkać uszka,chyba,że rzeczywiście chodzi nam o to, by puścić się z tą Muzą w morze niepamięci.Czasem właśnie po to Muza jest... Odpowiedz Link Zgłoś
a_sleeper Re: Muza jest zona dla Muzyka...:) 06.03.06, 19:18 lepiej zatkać te uszka, bo taka syrena sprawia, że zapomina się o wszystkim i traci wolną wolę... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: no...no...no... Re: Muza jest zona dla Muzyka...:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.06, 20:11 Ale jeżeli jej piękny śpiew jest właśnie tym czego pragniemy?Może właśnie czasem o to chodzi,by zapomnieć wszystko i "iść na wrzosowisko"...? Odpowiedz Link Zgłoś
a_sleeper Re: Muza jest zona dla Muzyka...:) 06.03.06, 20:21 syreni śpiew ma taką właściwość, ze pragniemy go wiecznie słuchać, ale jest zwodniczy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: no...,no...,no... Re: Muza jest zona dla Muzyka...:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.06, 21:10 Ho,ho...ileż jest pięknych rzeczy na świecie,a przynajmniej co druga jest zwodnicza...:) Odpowiedz Link Zgłoś
luxi Re: Muza jest zona dla Muzyka...:) 06.03.06, 22:34 Gość portalu: no...,no...,no... napisał(a): > Ho,ho... ileż jest pięknych rzeczy na świecie, a przynajmniej co druga jest zwodnicza..:) Otoz to :) A poniewaz zazwyczaj nie da sie racjonalnie ocenic, co dobre, a co zle nalezy to dobre (pozornie przynajmniej) przytulic a to watpliwe wyslac po aspiryne. a nuz sie opamieta ? :) (i przyniesie absynt) Odpowiedz Link Zgłoś
a_sleeper Re: Muza jest zona dla Muzyka...:) 06.03.06, 22:47 a jak się opamięta i przyniesie, to już bedzie się nadawało do przytulnia :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: no...no...no... Re: Muza jest zona dla Muzyka...:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.06, 18:17 O właśnie taki abstynt!Zwodniczy jak.......... (no...,nie będę się tu na forum wyrażać):))) A co do racjonalizmu-ha,ha:))Wiadomo,że w momentach przyjemności dalecy jesteśmy od racjonalnej analizy.Rozsądek,to zazwyczaj najbardziej spóźniony gość-zawsze przychodzi po imprezie;) Odpowiedz Link Zgłoś
wersja.eksportowa Re: Muza jest zona dla Muzyka...:) 03.03.06, 13:03 exman napisał: > ja wracam ale do pustego pokoju, okno otwarte, muza znowu poszła na miasto... Wyszla tym oknem? - To musiales ja niezle wkurzyc :) Odpowiedz Link Zgłoś
a_sleeper Re: Muza jest zona dla Muzyka...:) 03.03.06, 09:35 ach, na cóż ten dramatyzm niewierna muza kradzione nuty bilans życiowych niepowodzeń nie... lepsze słońce odbijające się w lodowych kryształkach śnieg trzeszczący pod delikatnymi stąpnięciami muzy i muzyk śniący, otulony mgiełką marzeń... Odpowiedz Link Zgłoś
iwa87 Re: Muza jest zona dla Muzyka...:) 11.03.06, 01:39 rozwiazales worek bez dna dlaczego to zrobiles? Odpowiedz Link Zgłoś
iwanowna Re: The Muse is the wife for the musician... 03.03.06, 09:38 Ja mam słabość do muzyków... Chyba największą do perkusistów. Odpowiedz Link Zgłoś
wersja.eksportowa Re: The Muse is the wife for the musician... 03.03.06, 13:04 iwanowna napisała: > Ja mam słabość do muzyków... Chyba największą do perkusistów. Nie dziwie sie. Kolezanka majaca chlopaka-prekusiste zawsze mi mowila, ze oni najlepiej "grzeja na garach" :) Odpowiedz Link Zgłoś
iwanowna Re: The Muse is the wife for the musician... 03.03.06, 13:15 Ta... mają tyle dziewczyn, że sami nie mogą się doliczyć... Odpowiedz Link Zgłoś
wersja.eksportowa Re: The Muse is the wife for the musician... 03.03.06, 13:18 iwanowna napisała: Ta... mają tyle dziewczyn, że sami nie mogą się doliczyć... Nic dziwnego. Jak maja rozwinieta muskulature od tego "grzania na garach" to musza ja "po godzinach" dalej cwiczyc, zeby im miesnie nie zwiedly od bezruchu :) Odpowiedz Link Zgłoś
iwanowna Re: The Muse is the wife for the musician... 03.03.06, 13:21 Zazwyczaj są świetnie zbudowani. A na bycie muzykiem łapie się i łowi tuziny zachwyconych dziewcząt... Odpowiedz Link Zgłoś
exman Re: The Muse is the wife for the musician... 10.03.06, 19:07 a iwanowna to znaczy na jaki typ bierze....? Odpowiedz Link Zgłoś
iwanowna Re: The Muse is the wife for the musician... 13.03.06, 09:00 możesz jaśniej? Odpowiedz Link Zgłoś
exman Re: The Muse is the wife for the musician... 13.03.06, 09:22 Ależ oczywiście, odniosłem się do Twego ostatniego postu...zerknij wyżej..pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
iwanowna Re: The Muse is the wife for the musician... 13.03.06, 09:31 eee... aż tak głupia nie jestem. Odpowiedz Link Zgłoś
exman Re: The Muse is the wife for the musician... 13.03.06, 10:39 ....to mnie dopiero rozbawiłaś teraz... Odpowiedz Link Zgłoś
iwanowna Re: The Muse is the wife for the musician... 13.03.06, 11:11 proszę o łaskawe spojrzenie na mnie, mam dziś ciężki poranek. Od wczorajszego pobódki nie lubię Beheróvki... Odpowiedz Link Zgłoś
ladyx Re: The Muse is the wife for the musician... 13.03.06, 11:21 kac gigant i zniżka formy intelektualnej ? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
iwanowna Re: The Muse is the wife for the musician... 13.03.06, 11:21 skoro nawet z błędami piszę... to pewnie tak. Mam jeszcze kaca! Na szczęście moralnego nie mam. Odpowiedz Link Zgłoś
ladyx Re: The Muse is the wife for the musician... 13.03.06, 11:24 iwanowna napisała: > Na szczęście moralnego nie mam. .....dobre i to. Wyjaśniłabym Ci o co pytał exman, ale to chyba szczyt czegos ;) Ty pewnie po prostu nie chcesz odpowiedzieć ;) Odpowiedz Link Zgłoś
iwanowna Re: The Muse is the wife for the musician... 13.03.06, 11:26 no pewnie, że nie chcę... Odpowiedz Link Zgłoś
exman Re: The Muse is the wife for the musician... 13.03.06, 11:46 Miło sobie poczytać jak tu rajfurzycie...;) sikorki Odpowiedz Link Zgłoś
iwanowna Re: The Muse is the wife for the musician... 13.03.06, 11:48 dzisiaj żadna ze mnie sikorka... Odpowiedz Link Zgłoś