Dodaj do ulubionych

porodowki w Londynskich szpitalach

04.03.06, 14:47
w_a_t_e_k p_r_z_e_n_i_e_s_i_o_n_y

prosze o opinie dziewczyn, ktore juz urodzily. Jestem w 21tc. Na porod wybralam Northwick Park Hospital, ale w tym tyg dotarly do mnie
nieprzychylne o nim informacje, jednak nie o samym porodzie a po prostu stanie szpitala. Bardzo mi zalezy zeby poznac szczegoly
opieki w czasie porodu tam wlasnie i w St. Mary's Hospital, nad przejsciem do ktorego sie zastanawiam.
Poza tym nie jestem jedyna ciezarowka w Londku Zdroj i pozostale pewnie tez opinii poszukuja, wiec sprobujmy zrobic z tego watek
informacyjny o oddzialach polozniczych w Londynie, prosze.
Z gory gorace dzieki.
Obserwuj wątek
    • gobisha Re: w_a_t_e_k p_r_z_e_n_i_e_s_i_o_n_y 04.03.06, 14:51
      z Z dala od Polski. Jest on rowniez na Polki w Anglii. Zdaje sie tez, ze nie tyle go przenioslam co powtorzylam. W kazdym razie oprocz mnie jest tu kilka innych dziewczyn w ciazy i moga byc wdzieczne za porady.
      Ja zreszta znow potrzebuje opinii forumowiczek poniewaz ani Watford General ani St. Mary's mnie nie wziely. W Northwick Park powiedziano mi teraz, ze mam do wyboru 4 szpitale, z ktorymi jest podpisana umowa na transfer Barnet, UCL, Chase Farm i Chelsea & Westminster. Bardzo Was prosze o opinie na temat powyzszych. Z gory dzieki.
      • gobisha Re: w_a_t_e_k p_r_z_e_n_i_e_s_i_o_n_y 10.03.06, 17:37
        podciagam watek, jest nas tu juz troche wiecej, wiec moze jednak czego sie jeszcze dowiem.
        • farpakon Re: w_a_t_e_k p_r_z_e_n_i_e_s_i_o_n_y 12.03.06, 11:39
          ja rodzilam w chelsea&westminster w 2003r. polecam. to b. dobry szpital, czysto,
          fajna szkola rodzenia. maja wanny do rodzenia (ja sie akurat nie zalapalam, bo
          byly zajete). no i "posh" lokalizacja, hehe. ponoc jest tez tam dobry oddzial
          pediatryczny.
          minusem jest czesty brak miejsca do parkowania w godzinach rannych, nie
          wspominajac o kosztach. ale to chyba problem nie tylko tego szpitala.

          podobnie jak kinga polecam szpital na white city - queen charlotte's. urodzilam
          tam w lisopadzie coreczke (na oddziale prowadzonym przez polozne), spedzilam
          kilka dni na oddziale ante natal i opieka jest swietna.

          a gdzie ty mieszkasz? wybierz szpital w miare blisko i z dogodnym dojazdem. jak
          masz pytania odnosnie ch&w, to pytaj.
          pozr
          aska
          • gobisha Re: w_a_t_e_k p_r_z_e_n_i_e_s_i_o_n_y 12.03.06, 13:27
            tak ja na samym poczatku napisalam - wybralam najblizszy - Northwick Park Hospital (mieszkam na South Harrow). Okazalo sie, ze przez ostatnie pare lat dzialy sie tam "nieciekawe" rzeczy, ma zla opinie w srodowisku lekarskim. Sam szpital oferuje transfer do innego szpiatala (!). Te, ktore mi polecono (Watford
            General oraz St. Mary's) nie wziely mnie. Okazalo sie teraz, ze umowa na transfer podpisana jest z: Barnet, Chase Farm, UCL i Westminster& Chelsea. I wlasnie opinii o nich teraz szukam. Zostaly mi 2 tyg na podjecie decyzji.
            Wazne jest dla mnie miedzy innymi, czy maz/partner moze zostac na noc jesli jeszcze nie ma rozwarcia?
            • gosia7813 Re: w_a_t_e_k p_r_z_e_n_i_e_s_i_o_n_y 12.03.06, 17:24
              Ja rodziłam w St.Mary's hospital - cesarskie cięcie i było nawet ok. Lekarze
              super, szczególnie anastezjolog, jedzenie średnie(ale ja z tych bardzo
              wybrednych jestem). Najbardziej jednak zdziwiła mnie tam opieka połoznych -
              "czarnych", dla białych kobiet serca i uprzejmosci to one nie miały, a potem się
              dziwić, że nietolerancja, ale mniejsza z tym.
              Szpital czysty, dużo łazienek, a i 2 razy pozwolono mężowi zostać ze mną do 23:00.
              • gobisha Re: w_a_t_e_k p_r_z_e_n_i_e_s_i_o_n_y 12.03.06, 18:26
                no ale wlasnie St. Mary's mnie nie wzielo bo nie ma juz umowy na transfer podpisanej z Northwick Park i ja nie mieszkam wystarczajaco blisko :o(
                • farpakon Re: w_a_t_e_k p_r_z_e_n_i_e_s_i_o_n_y 13.03.06, 11:48
                  chyba wiekszosc szpitali przyjmuje, gdy porod jest juz ustabilizowany, czyli
                  skurcze co 5 min trwajace 1min. dlatego moga cie odeslac z powrotem, nawet w
                  nocy. szczegolnie, gdy to I porod.
                  najlepiej idz i zobacz te porodowke i sama zadecyduj. to, co dla jednych jest
                  ok, dla innych nie do przyjecia.

                  chelsea&west to nowy, czysty szpital, gdzie urodzilam synka. spedzilam tam tez 3
                  dni po porodzie. kilka dni po przyjsciu do domu, musielismy sie udac na
                  pogotowie i skierowano nas wlasnie do northwick park (mieszkalam na willesden).
                  bylam zalamana ogolnym wrazeniem tego szpitala, dodatkowo majac w pamieci ch&w.
                  ale ponoc porodowka po remoncie, wiec moze jest lepiej. sporo hindusow musi tam
                  rodzic, wiem ze tam nie udzielaja informacji o plci dziecka.
                  ja sie jednak zrazilam i gdy bylam w ciazy z II dzieckiem, krzyknelam "nie", gdy
                  lekarz chcial mnie tam skierowac. na szczescie przyjal mnie queen charlottes,
                  ktory jest moim number one. porodowka ma tylko 6 lat, opieka fajna. no i udalo
                  mi sie tam urodzic, bo moja zmora bylo to, ze nie zdaze dojechac na czas do
                  szpitala (znowu sie przeprowadzilam).
                  dlatego tez mysle, ze odleglosc tez ma istotne znaczenie. na chelsea z s.harrow
                  to raczej daleko, a dojazd nienajlepszy.

                  a co do poloznych, lekarzy. to przeciez zalezy na kogo trafisz. czasem bedzie
                  ok, czasem nie, niezaleznie czy to czarna czy biala polozna. ja mialam i taka i
                  taka i nie moge zlego slowa powiedziec. poza tym w szpitalu dlugo nie polezysz,
                  jesli nie bedzie komplikacji.
                  zycze wlasciwej decyzji.
                  a
    • gobisha Re: porodowki w Londynskich szpitalach 07.08.06, 13:27
      no i ja w koncu urodzilam, cora ma juz ponad miesiac i znalazlam wlasnie chwilke na napisanie paru slow od siebie o porodzie w
      Anglii. Kazdy szpital jest inny, dodatkowo na rozne osoby mozna trafic, mam na mysli o roznych kompetencjach, w lepszym lub gorszym
      nastroju, jak wiadomo lekarze i pielegniarki to tylko ludzie. Jednak w szpitalu, w ktorym rodzilam lezalam tez kilka razy na
      obserwacji, najdluzej 3 dni i nie mam nic do zarzucenia poza jedna jedyna rzecza - jedna z poloznych z totalnie zawalonym nosem,
      kichajaca i kaszlaca miala kontakt bezposredni z pacjentkami i mnie na przyklad zarazila na pare tygodni przed porodem.
      Nevermind.
      Rodzilam w Chelsea & Westminster w Londynie. Jak juz wspomnialam lekarze i polozne na 5. Zarowno w opiece prenatalnej jak i
      przy/po porodzie rewelacyjne podejscie, dziesiatki badan, czasem "na wszelki wypadek" i chuchanie na zimne. Pierwszy skurcz
      mialam o 6 rano, urodzilam o 23:27. Nikt nie odmowil mi zadnego znieczulenia, a wrecz jedna z poloznych namowila mnie na Pethydine. Namawiano mnie zebym zostala w szpitalu dopoki nie naucze sie porzadnie karmic piersia - oferowaly pomoc o kazdej porze dnia i nocy. Niczego mi nie narzucano, czulam sie bezpiecznie.
      Jesli chodzi o techniczne sprawy, to byl jeden zgrzyt, poniewaz w tym szpitalu sa 2 baseny do porodow w wodzie. 5 dni przed porodem polozna w przyszpitalnej szkole rodzenia zapewniala, ze co prawda tylko jeden z nich, ale dziala doskonale i ze niewiele kobiet wybiera ta forme porodu, zatem polozne chetnie biora w nich udzial, aby zdobyc doswiadczenie. Kiedy po przyjezdzie do szpitala powiedzialam, ze chcialabym rodzic w wodzie, powiedziano mi,ze zaden z basenow nie dziala. Pomijam juz fakt, ze i tak nie dalabym rady.
      Generalnie zdecydowanie polecam ten szpital do rodzenia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka