Dodaj do ulubionych

czy to już koniec????

13.03.06, 08:16
Nie moge się pozbierać aby żyć. Od pewnego czasu nic mi nie wychodzi. Mąż
odszedł, straciłam pracę, zostałam sama... Byłam kliedyś u astrologa i ten
powiedział, że wszystko będzie dobrze, ale minęło już tyle czasu i nic się
nie zmieniło choć cały czas robię wszystko aby zmienić swoje życie. Czyżby
astrolog się mylił? Proszę mi pomóc jak mam odmienić swój los, a może już tak
ma być, może moje życie dobiega końca...? (moja data urodzenia 26.05.74 godz.
17.15.)
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • zyta4 Re: czy to już koniec???? 14.03.06, 17:06
      a jednak nikt nie może mi pomóc...

      • jukol Re: czy to już koniec???? 18.03.06, 14:37
        Kobieto masz dopiero 32 lata...całe życie przed tobą ...rozumiem że w tej
        chwili jesteś w dołku (strata męża, pracy)....ale nie poddawaj się. Nie jestem
        wróżką więc Ci nie powróżę, ale postaraj sie mysleć trochę bardziej
        optymistycznie. Czy nie uważasz, że własnie tak miało być. Może to co Ciebie
        spotkało spowoduje, że teraz zaczniesz naprawdę żyć...lepiej , pełniej ,
        wartościowiej. Nic nie dzieje sie bez przyczyny. Czuję, że już niedługo spotka
        Cię coś cudownego. Głowa do góry.
        • zyta4 Re: czy to już koniec???? 21.03.06, 09:03
          Dzięki za te słowa. Miło, że ktos odpowiedział. Nie mam już sił, tak bardzo
          jest mi żle. Nie moge przestać myśleć o tym, że tak mi w życiu nie wyszło.
          Czasami wydaje mi się, że Ktoś tam "na górze" zrobił sobie żart z mojego życia,
          a może już jestem skazana na cierpienie. Ucieka ze mnie życie. Co mam zrobić?
          Jak żyć? Co teraz????
          • sedna Re: czy to już koniec???? 21.03.06, 09:57
            Chyba najprościej będzie iść do psychologa w celu wyleczenia depresji.
            Może też zbadaj sobie poziom hormonów tarczycy?

            Moim zdaniem, to najszybsze i najskuteczniejsze sposoby walki o samą siebie.
            Chyba nie ma na co czekać.
            • angest Re: czy to już koniec???? 21.03.06, 11:30
              sprawdz sie na opetanie, bo jestem pewien ze cos jest nad toba. Przy okazaji
              dowiesz sie czy to cierpienie nie jest karmiczne, albo nie jest klatwa czy urokiem.

              --
              reiki-usui.pl
              • zyta4 Re: czy to już koniec???? 21.03.06, 13:21
                angest napisał:

                > sprawdz sie na opetanie, bo jestem pewien ze cos jest nad toba. Przy okazaji
                > dowiesz sie czy to cierpienie nie jest karmiczne, albo nie jest klatwa czy
                urok
                > iem.
                >
                > --
                > reiki-usui.pl

                Jak to sprawdzić? A może ciąży na mnie jakiś zły urok lub klątwa, jak sprawić
                by "to coś" przestało mnie prześladować. Dziękuję i pozdrawiam Wszystkich

          • marlena.skrabulska Re: czy to już koniec???? 21.03.06, 11:52
            Co zrobić? Przestać obwiniać "górę" za to, co stało się w Pani życiu i kupić
            sobie "Radykalne wybaczanie" Colina Tippinga. :)
            • angest Re: czy to już koniec???? 21.03.06, 14:32
              ksiazka cudow nie zdzialasz...tu trzeba pracy, zmiany przyzwyczajen i
              odpowiednich afirmacji. Jak sie sama nie podniesiesz to nikt tego za ciebie nie
              zrobi.

              Co do opetania i klatw, to opisz mi wszystko w meilu: moc.reiki@gmail.com

              --
              reiki-usui.pl
              • marlena.skrabulska Re: czy to już koniec???? 21.03.06, 14:49
                Przepraszam drogi Kolego, ale od kiedy za pomocą książek nie mozna niczego w
                życiu zmienic? A skąd czerpiez swoje wiadomości? Mam nadzieję, że nie tylko z
                wiedzy Pana Żądło ? Najpierw ją przeczytaj, a później zacznij się wypowiadac w
                tej kwestii.
                Moim zdaniem jesteś zbyt pochopny w ferowaniu wyroków na temat przyczyn ludzkich
                problemów. Twoim zdaniem w większości przypadków to opętanie i inne tego typu
                sprawy. Bądź bardziej elastyczny i nie sugeruj od razu "na pewno" tego, czego
                wcale nie ma. Przypominasz mi pewną wróżkę, która z kolei wszędzie widzi "byty".
                W rozstrzyganiu spraw trzeba brać pod uwagę nie tylko umiejętności ezoteryczne,
                ale także aspekt psychologiczny i doświadczenia życiowe.
                Przyznam, że troche niepokoi mnie Twoja "misja" na tym forum...:)

                Pozdrawiam
                • angest Re: czy to już koniec???? 21.03.06, 16:53
                  Przepraszam droga Kolezanko, ale ksiazki to wiedza lakoiczna i dla kazdego. W
                  swoim zyciu przeczytalem, juz bardzo duzo ksiazek, a szczegolnie tzw.ezoteryka
                  jest najbardziej niebezpieczna. Wiele zaklamania i mydlenia oczu, dlatego ze
                  ksiazki pisze sie dla kasy a nie z przekazania wiedzy.

                  Wiedza nie lezy w ksiazkach a w nas samych. Ksiazki stawiajace na nogi "typu
                  potega podswiadomosci" czy "moc slowa" czy tez inne ktorych nie bede reklamowal,
                  jedne sa zaprzeczeniem drugich. I jak osoba ktora jest pogubiona,ma zrozumiec o
                  co chodzi?? Identycznie sie ma sprawa do czakr. Jes tyle ksiazek, a tak naprawde
                  nic nie mowia. Dopoki sie nie zacznie dostrzegac czakramow i cial subtelnych,
                  nic sie nie wie na ten temat.

                  Afirmacje, wprowadzil na polski rynek Leszke Zadlo. Ja je znam z nauk
                  tybetanskich, ale nie kazdy ma dostep, gdyz te informacje sa przekazywane ustnie
                  i tylko osobom przewbywajacym w tybecie. Ja dostalem je od mojego nauczyciela,
                  ktory spedzil wiele lat w indiach i tybecie. Stad znam wartosc i sile afirmacji.

                  Droga Marleno, z opetaniami, klatwami i cala reszta mamdo czynienia na codzien.
                  Wiem jak wielu ludziom dzieje sie przez to krzywda. Weryfikujac osobe pod tym
                  katem, sprawdzam wszystkie plaszczynzy i jesli czytalas inne moje wypowiedzi to
                  wiesz, ze nie wciskam tego ludziom, a podnosze ich wartosci osobowe.

                  Postrzegajac ezoterycznie biore przede wszystkim aspekt psychologiczny.

                  >>Bądź bardziej elastyczny i nie sugeruj od razu "na pewno" tego, czego
                  >> wcale nie ma.

                  Jesli jestem pewien, to mowie. Skad masz pewnosc ze "na pewno" nie ma? Jak to
                  sprawdzilas?

                  > Przyznam, że troche niepokoi mnie Twoja "misja" na tym forum...:)
                  Spokojnie...czyzbys czula zagrozenie?? Nie martw sie...ja tylko chce pomoc...nie
                  odebrac ci klientow...

                  Pozdrawiam cie z miloscia, i nie osadzaj za szybko...
                  • marlena.skrabulska Re: czy to już koniec???? 21.03.06, 18:19
                    angest napisał:

                    > Przepraszam droga Kolezanko, ale ksiazki to wiedza lakoiczna i dla kazdego. W
                    > swoim zyciu przeczytalem, juz bardzo duzo ksiazek, a szczegolnie tzw.ezoteryka
                    > jest najbardziej niebezpieczna. Wiele zaklamania i mydlenia oczu, dlatego ze
                    > ksiazki pisze sie dla kasy a nie z przekazania wiedzy.

                    Przede wszystkim proszę Cie bys nie negował tego, co polecam. Jesli podsuwam
                    komuś coś do przeczytania, to robię to z pełną odpowiedzialnością.
                    To nie moje widzimisię, ale coś co podziałało na mnie oraz wielu innych ludzi i
                    może pomóc jeszcze komuś innemu. Dziwi mnie fakt Twojego podejścia do literatury
                    tym bardziej, ze musiałeś na podstawie czegoś zdobyć wiedzę, szczególnie tę
                    szkolną. Dla kasy robi się wiele rzeczy, kursy, aukcje na allegro, strony
                    internetowe itp. co nie oznacza, że od razu trzeba z tego uczynić coś
                    bezuzytecznego.

                    Wiedza nie lezy w ksiazkach a w nas samych.

                    Osobliwe :)


                    Ksiazki stawiajace na nogi "typu potega podswiadomosci" czy "moc slowa" czy tez
                    inne ktorych nie bede reklamowal,jedne sa zaprzeczeniem drugich. I jak osoba
                    ktora jest pogubiona,ma zrozumiec o co chodzi?? Identycznie sie ma sprawa do
                    czakr. Jes tyle ksiazek, a tak naprawde nic nie mowia.

                    Są pozycje bezwartościowe, ale i takie, ktore czyta się z przyjemnościa i pasją.
                    Te ostatnie piszą ludzie, którzy chcą podzielić się swoją wiedzą, bo na przykład
                    pomogli wielu osobom i za pomocą książki mogą dotrzeć do szerszego grona
                    potrzebujących. A to, że biorą za to pieniądze? Sorry, ale Ty też za zwykłe
                    badanie nt. opętania bierzesz jakieś kwoty, prawda? To nic złego, przecież to
                    Twoja praca, podobnie jak tych, co książki piszą.

                    Dopoki sie nie zacznie dostrzegac czakramow i cial subtelnych,
                    nic sie nie wie na ten temat.

                    Oj, nie przesadzaj. Od czegoś trzeba zacząć :)
                    >
                    > Afirmacje, wprowadzil na polski rynek Leszke Zadlo. Ja je znam z nauk
                    > tybetanskich, ale nie kazdy ma dostep, gdyz te informacje sa przekazywane
                    ustnie i tylko osobom przewbywajacym w tybecie. Ja dostalem je od mojego
                    nauczyciela, ktory spedzil wiele lat w indiach i tybecie. Stad znam wartosc i
                    sile afirmacji .

                    Ja afirmacji nie uczyłam się od Pana Żądło i nie sądzę by był moim natchnieniem
                    w ich tworzeniu i zastosowaniu. Nie przesadzajmy z tą wyłącznością :)
                    Afirmacje moga być jednym z czynników wspomagających w danym problemie, ale jest
                    mnóstwo innych metod także skutecznych. Z afirmacjami zresztą tak bywa, że
                    trzeba mieć do nich cierpliwość. Uwierz mi, że prawdopodobnie po kilku dniach
                    zostają zarzucane i natychmiast poszukiwane są nastepne, wygodniejsze metody.
                    Ludziom często nie chce się nad soba pracować i oczekują gotowych recept na
                    życie. Rzucając pochopnie słowa typu "klątwa" czy "opętanie" natychmiast
                    zrzucasz odpowiedzialnośc na kogoś innego.
                    >
                    > Droga Marleno, z opetaniami, klatwami i cala reszta mamdo czynienia na
                    codzien. Wiem jak wielu ludziom dzieje sie przez to krzywda. Weryfikujac osobe
                    pod tym katem, sprawdzam wszystkie plaszczynzy i jesli czytalas inne moje
                    wypowiedzi to wiesz, ze nie wciskam tego ludziom, a podnosze ich wartosci osobowe.

                    Co do wciskania, mam wątpliwości. Ja tez mam na codzień do czynienia z osobami,
                    które wymagają egzorcyzmów, diagnozuję i odsyłam do osoby kompetentnej. Nie
                    zajmuje się tym, bo tego nie "czuję". Wolę rozwijać się w innych kierunkach.
                    >
                    >
                    > Jesli jestem pewien, to mowie. Skad masz pewnosc ze "na pewno" nie ma? Jak to
                    > sprawdzilas?

                    Oczywiście, że sprawdziłam. Nie rzucam słów na wiatr. Zresztą, należy zrozumieć
                    jedną zasadniczą rzecz. Tu nie ma licytacji i podbierania sobie klientów jak to
                    usiłujesz insynuować. Błagam, nie uderzaj w takie klimaty, bo to nie ten poziom.
                    Zresztą... to nie ja wpadłam na Twoje forum, tylko Ty na moje i uwierz mi, że
                    zachowujesz się cały czas tak, jakbyś robił tutaj swoista "łapankę". Jak dotąd
                    nie przeszkadzałam Ci w tym, ale nie pozwolę, byś podważał to, co piszę.
                    Są pewne niepisane zasady. Nie przekraczaj ich.To wszystko.
                    >
                    >
                    > Pozdrawiam cie z miloscia, i nie osadzaj za szybko...

                    Ja cię również pozdrawiam, ale nie z miłością. Nie widze powodu, by naduzywac
                    tego słowa :)
                    Nie osądzam, tylko zwracam uwagę.
                    • angest Re: czy to już koniec???? 21.03.06, 18:51
                      >>Przede wszystkim proszę Cie bys nie negował tego, co polecam.

                      Urazilas sie z powodu poleconej ksiazki??? Ja wyrazilem swoje zdanie, a ze jest
                      rozne to chyba nic zlego.

                      >>Wiedza nie lezy w ksiazkach a w nas samych.
                      >>Osobliwe :)

                      Naszczescie prawdziwe...

                      >>Sorry, ale Ty też za zwykłe badanie nt. opętania bierzesz jakieś kwoty, prawda?

                      Zapewne wiesz ze istnieje cos takiego jak wymiana energii, wiec po co to pytanie?

                      >>a afirmacji nie uczyłam się od Pana Żądło i nie sądzę by był moim natchnieniem
                      > w ich tworzeniu i zastosowaniu. Nie przesadzajmy z tą wyłącznością :)
                      Prawda jest prawda, on to wprowadzil na polski rynek. To, ze ktos przekazal
                      swoja wiedze, nie oznacza wylacznosci, ale kompetencje tej osoby. Ja rowniez nie
                      uczylem sie afirmacji od jego.

                      >>Z afirmacjami zresztą tak bywa, że
                      >> trzeba mieć do nich cierpliwość. Uwierz mi, że prawdopodobnie po kilku dniach
                      >>zostają zarzucane i natychmiast poszukiwane są nastepne, wygodniejsze metody.

                      Od wygody jeszcze nikt nie osiagnal sukcesu. I to jest wlasnie glowny problem.
                      Zamiast wierzyc, ludzie poszukuja i "wymiekaja" bo jest im za ciezko. Jestes
                      kowalem swojego losu jak mawia przyslowie, zacznij szukac to obudzisz sie z reka
                      w nocniku. Nie neguje innych systemow, jesli pomagaja, to jest ok. ale
                      bezsensowne szukanie wprowadzi zamet a nie pomoc. Czlowiek ktory narzeka, ze
                      jest mu za ciezko, nigdy nie osiagnie satysfakcji i pozytywnych efektow. Zycie
                      nie jest latwe i delikatne, jakby tak bylo, nikt by tu nie pisal.

                      >>Ja tez mam na codzień do czynienia z osobami,
                      > które wymagają egzorcyzmów, diagnozuję i odsyłam do osoby kompetentnej. Nie
                      > zajmuje się tym, bo tego nie "czuję". Wolę rozwijać się w innych kierunkach.

                      Skoro nie czujesz, to nie neguj. Kazdy z nas idzie inna droga, ja nie neguje
                      tego czym sie zajmujesz i z czego masz pieniadze. TO ze mam inne zdanie co do
                      ksiazek, to chyba nic zlego.

                      >>Zresztą... to nie ja wpadłam na Twoje forum, tylko Ty na moje i uwierz mi, że
                      > zachowujesz się cały czas tak, jakbyś robił tutaj swoista "łapankę".

                      Moje, Twoje, a w gruncie rzeczy nic naszego. Bo serwer jest gazety.pl
                      Prosze Cie...lapanka??? 90% wszystkiego co jest napisane, to prosby o pomoc.
                      Ostatnio widze ze malo sie udzielasz,wiec ktos im musi odpowiadac.

                      > Jak dotad nie przeszkadzałam Ci w tym, ale nie pozwolę, byś podważał to, co piszę.
                      Nie masz monopolu na wszystko. TO ze jestes administratorem forum nie oznacza ze
                      mam sie zamknac, podporzadkowac i nie wyrazac swoich pogladow.

                      > Są pewne niepisane zasady.

                      Np. zeby nie sprzeciwiac sie adminowi??? Nie rozumie, to po co to forum??

                      >>Ja cię również pozdrawiam, ale nie z miłością. Nie widze powodu, by naduzywac
                      > tego słowa :)

                      O ile wiem jestes w Reiki. Reiki to milosc, pozdrowienie to przekaz energii,a
                      niestety bez milosci czysto platoicznej (bo niewiem jak sobie to slowo
                      rozumiesz) nic nie istnieje. Nie musisz mnie tak pozdrawiac, ale i nie mozesz mi
                      tego zabronic.

                      >>> Nie osądzam, tylko zwracam uwagę.
                      Osadzasz....poniewaz sprzeciwilem sie twojemu zdaniu i to cie zbulwersowalo, i
                      zaczelas wytykac.



                      • marlena.skrabulska Re: czy to już koniec???? 21.03.06, 19:38
                        angest napisał:
                        > Urazilas sie z powodu poleconej ksiazki??? Ja wyrazilem swoje zdanie, a ze
                        jest> rozne to chyba nic zlego.

                        Nie czytałeś, nie mów. Napisałeś, że książką cudów nikt nie zdziała. Cudów nie,
                        ale może bardzo pomóc by coś w swoim życiu zmienić. Miej swoje zdanie, ale nie
                        wtrącaj się w to co robię, OK?
                        >
                        > Zapewne wiesz ze istnieje cos takiego jak wymiana energii, wiec po co to pytanie?

                        Nie bardzo chyba rozumiesz o czym piszę. Ja nie napisałam, ze jest w tym coś
                        złego. Płacą ci za pracę, którą wykonujesz. To chyba oczywiste, więc nie czepiaj
                        się tego, czego nie ma.
                        >

                        > Prawda jest prawda, on to wprowadzil na polski rynek. To, ze ktos przekazal
                        > swoja wiedze, nie oznacza wylacznosci, ale kompetencje tej osoby. Ja rowniez
                        nie uczylem sie afirmacji od jego.

                        Bez komentarza...;-)
                        >
                        >>
                        > Od wygody jeszcze nikt nie osiagnal sukcesu. I to jest wlasnie glowny problem.
                        > Zamiast wierzyc, ludzie poszukuja i "wymiekaja" bo jest im za ciezko. Jestes
                        > kowalem swojego losu jak mawia przyslowie, zacznij szukac to obudzisz sie z
                        rek a w nocniku. Nie neguje innych systemow, jesli pomagaja, to jest ok. ale
                        > bezsensowne szukanie wprowadzi zamet a nie pomoc.

                        Gdzie widzisz to bezsensowne szukanie? Mam wrażenie, że nie zastanawiasz się nad
                        tym co piszesz. Lepiej od razu rzucić : Jesteś opetana kobieto !! Pora na
                        egzorcyzmy !! A co zrobisz, jak okaże się to totalną bzdurą, a problem zostanie?
                        Wiem, zaczniesz doszukiwac się uroku i klątwy. Kobieta zostanie skołowana i
                        pomysli o nas, ludziach zajmujących się ezoteryką, ze jestesmy stuknięci. I tak
                        będzie finał tej całej pomocy.


                        Czlowiek ktory narzeka, ze jest mu za ciezko, nigdy nie osiagnie satysfakcji i
                        pozytywnych efektow.

                        I o to własnie chodzi. Napisałam Zycie, że ma niskie poczucie wartości i brakuje
                        jej inwencji, by coś zmienić. W końcu to zrozumiałeś? ;-)

                        Zycie nie jest latwe i delikatne, jakby tak bylo, nikt by tu nie pisal.

                        Pochodź po innych forach :) Tam jest tego więcej :)
                        >
                        > >
                        > Skoro nie czujesz, to nie neguj. Kazdy z nas idzie inna droga, ja nie neguje
                        > tego czym sie zajmujesz i z czego masz pieniadze. TO ze mam inne zdanie co do
                        > ksiazek, to chyba nic zlego.

                        Kompletnie nie rozumiesz o czym piszę. Ja niczego nie neguję, ale nie wolno
                        nikomu narzucać się i osaczać. Trzeba działać zgodnie z wolną wolą czlowieka.
                        Pisząc, że tego nie czuje miałam na mysli to, iż nie jest to moja droga. Wolę
                        robić coś innego. Nie wszystko da się wytłumaczy,ć opetaniem. Do danej sprawy
                        podchodzi sie holistycznie.
                        >

                        > Moje, Twoje, a w gruncie rzeczy nic naszego. Bo serwer jest gazety.pl
                        > Prosze Cie...lapanka??? 90% wszystkiego co jest napisane, to prosby o pomoc.
                        > Ostatnio widze ze malo sie udzielasz,wiec ktos im musi odpowiadac.

                        Nie widze powodu, bys założył sobie swoje forum. Naprawde nie MUSISZ nikomu
                        odpowiadać, nikt Cię do tego nie zmusza, a tym bardziej nie masz tutaj jakiejś
                        misji do spełnienia. Co więcej. Powiedz mi tak z ręką na sercu? Czy bierzesz za
                        to pieniądze? Czy jesli każesz pisac do siebie, bo chcesz komus pomóc, to robisz
                        to za darmo? Tylko błagam, nie mów mi o wymianie energii...
                        I co z tego, że jest to serwer gazety? Ja, wchodząc np. na forum Anahelli zawsze
                        pamietam, kto jest gościem, a kto gospodarzem. :))
                        >
                        > Nie masz monopolu na wszystko. TO ze jestes administratorem forum nie oznacza
                        ze mam sie zamknac, podporzadkowac i nie wyrazac swoich pogladow.

                        Nikt nie mówi, że masz się zamknąć, ale nie narzucaj się. O to tylko mi chodzi.
                        Miej trochę wyczucia dobrego smaku. Nie zarzucam Ci braku wiedzy czy
                        umiejętności. Na pewno ją masz. Ale nie rozpychaj sie łokciami, proszę...:)
                        >
                        >
                        >
                        > Np. zeby nie sprzeciwiac sie adminowi??? Nie rozumie, to po co to forum??

                        Żartujesz, prawda? :)) Mam nadzieję, że dostrzegasz sens tego co wczesniej
                        napisałam. Czy do tej pory miałam jakieś pretensje do Ciebie? Owszem, na
                        początku, jak wpadłeś na forum jak bomba polecając swoje aukcje internetowe na
                        sprawdzanie czy ktos jest opętany czy też nie... Litości..

                        >
                        > O ile wiem jestes w Reiki. Reiki to milosc, pozdrowienie to przekaz energii,a
                        > niestety bez milosci czysto platoicznej (bo niewiem jak sobie to slowo
                        > rozumiesz) nic nie istnieje. Nie musisz mnie tak pozdrawiac, ale i nie mozesz
                        mi tego zabronic.

                        Czy ja napisałam coś o zabranianiu? Przecież wcale tego nie robię !
                        Tak, jestem Mistrzem Reiki i znam wszystkie obowiązujące zasady oraz przesłania.
                        Mam jednak w sobie wiele pragmatyzmu, oraz doświadczenia życiowego.
                        Temat naszej dyskusji oscyluje w zasadzie wobec pewnych norm etycznych.
                        Tak mi się wydaje...
                        >

                        > Osadzasz....poniewaz sprzeciwilem sie twojemu zdaniu i to cie zbulwersowalo, i
                        > zaczelas wytykac.
                        >
                        Wiesz... nie, nie o to chodzi. Cały czas usiłuje Ci przetłumaczyć pewne rzeczy,
                        ale może ich nie rozumiesz bo jesteś mężczyzną, a ja kobietą, albo patrzysz na
                        wszystko zbyt wąsko ? Nawet nic mnie nie zbulwersowało, bo mnie niewiele rzeczy
                        już jest w stanie zbulwersować... Jakby to powiedzieć... wydaje mi się, że
                        chcesz mieć wszystko za szybko i od razu. Za często wychodzisz przed orkiestrę.
                        Mam nadzieję, że teraz rozumiesz, choć ... zobaczymy :)

                        \Pozdrawiam :)
                        >
                        >
                        • angest Re: czy to już koniec???? 21.03.06, 20:53
                          >>Miej swoje zdanie, ale nie
                          > wtrącaj się w to co robię, OK?

                          A czy ja wypowiadajac sie na temat ksiazki (zwazywszy ze nie ty ja napisalas i
                          nie rozumiem obastawania takiego) wtrancam sie w to co robisz? To jak mialem
                          napisac, zebys nie poczula sie urazona, a ja zebym wyrazil to co mysle?

                          >>Pora na egzorcyzmy !! A co zrobisz, jak okaże się to totalną bzdurą, a problem
                          zostanie?
                          Ja nikogo na egzorcyzmy nie wysylam. Opetanie jest karmiczne ( i ty i byt
                          cierpi, a kazda karma ma swoja misje do spelnienia). Jesli widze, ze byty
                          wsiadly na psychike, to opisuje to w analizie. Zadaniem egzorcysty jest pozbycie
                          kodow i transow, nie moim. Druga sprawa, to zawsze po analizie (ktora oczywiscie
                          kosztuje) udzielam porad za darmo. Mam osoby, ktore sprawdzalem 3 miesiace temu,
                          i czasami pisza z wiekszym lub mniejszym problem. Nikogo nie zostawiam bez
                          pomocy, chyba ze widze, ze nie pomoge. Wtedy podsylam do kogos kto im pomoze.
                          Cudotworca nie jestem.

                          >>Wiem, zaczniesz doszukiwac się uroku i klątwy. Kobieta zostanie skołowana i
                          > pomysli o nas, ludziach zajmujących się ezoteryką, ze jestesmy stuknięci. I tak
                          > będzie finał tej całej pomocy.

                          Podwazasz, ze wtracam sie do tego co robisz....przed chwila zrobilas to samo.
                          Jesli jest klatwa to powiem, jesli nie, to rowniez. Nie mydle ludziom oczu i nie
                          szukam rozwiazan problemow tam gdzie ich nie ma.
                          Co do stuknietych, to znam wielu ktorzy tak zepsuli opinie, ze ludzie nabieraja
                          do nas dystansu.

                          >>Napisałam Zycie, że ma niskie poczucie wartości i brakuje jej inwencji, by coś
                          zmienić. W końcu to zrozumiałeś? ;-)

                          To widac golym okiem, ale skad sie u niej wzielo, ten az tak niski brak wlasnych
                          wartosci??Tego nie napisalas.

                          >>Powiedz mi tak z ręką na sercu? Czy bierzesz za to pieniądze? Czy jesli każesz
                          pisac do siebie, bo chcesz komus pomóc, to robisz to za darmo? Tylko błagam, nie
                          mów mi o wymianie energii...

                          Prosze o napisanie, bo nikt nie chce wysypywac swoich brudow publicznie, a aby
                          obiektywnie stwierdzic, co moze byc przyczyna musze miec pelne poznanie. Jesli
                          moge pomoc to pomgam, jesli nie to opisuje. Biore pieniadze tylko za to co
                          wykonuje, nie biore za odpisywanie na meile. Kazda osoba ktora do mnie
                          napisala,dostala obrzerna odpowiedz w kwestii problemu, i nic za to nie placila.

                          >>Nikt nie mówi, że masz się zamknąć, ale nie narzucaj się. O to tylko mi chodzi.

                          A czy ty negujac moja ocene, nie narzucasz sie?? Mozna to identycznie odebrac.

                          >>wydaje mi się, że chcesz mieć wszystko za szybko i od razu. Za często
                          wychodzisz przed orkiestrę.

                          i vice versa. Kolejna etykietka.
                          • marlena.skrabulska Re: czy to już koniec???? 21.03.06, 21:25
                            angest napisał:


                            >
                            > A czy ja wypowiadajac sie na temat ksiazki (zwazywszy ze nie ty ja napisalas i
                            > nie rozumiem obastawania takiego) wtrancam sie w to co robisz? To jak mialem
                            > napisac, zebys nie poczula sie urazona, a ja zebym wyrazil to co mysle?

                            Pomijając wszystko, obstaje przy niej, bo wiem, że pomaga. Czy koniecznie trzeba
                            tylko chwalić własny czubek nosa? :))
                            >
                            >
                            > Ja nikogo na egzorcyzmy nie wysylam. Opetanie jest karmiczne ( i ty i byt
                            > cierpi, a kazda karma ma swoja misje do spelnienia). Jesli widze, ze byty
                            > wsiadly na psychike, to opisuje to w analizie. Zadaniem egzorcysty jest
                            pozbycie kodow i transow, nie moim. Druga sprawa, to zawsze po analizie (ktora
                            oczywiscie kosztuje) udzielam porad za darmo. Mam osoby, ktore sprawdzalem 3
                            miesiace temu ,i czasami pisza z wiekszym lub mniejszym problem. Nikogo nie
                            zostawiam bez pomocy, chyba ze widze, ze nie pomoge. Wtedy podsylam do kogos kto
                            im pomoze.Cudotworca nie jestem.

                            I chwała Ci za to :)
                            >
                            > To widac golym okiem, ale skad sie u niej wzielo, ten az tak niski brak
                            wlasnych wartosci??Tego nie napisalas.

                            Wiesz, trudno tak do końca o nas bez nas... To nie festiwal.
                            Jesli Pani Zyta zdecyduje się, by jej pomóc, to chętnie to zrobię, ale na pewno
                            nie będę ją do tego namawiać. To jej wolna wola.

                            >
                            >> Prosze o napisanie, bo nikt nie chce wysypywac swoich brudow publicznie, a
                            aby> obiektywnie stwierdzic, co moze byc przyczyna musze miec pelne poznanie. Jesli
                            > moge pomoc to pomgam, jesli nie to opisuje. Biore pieniadze tylko za to co
                            > wykonuje, nie biore za odpisywanie na meile. Kazda osoba ktora do mnie
                            > napisala,dostala obrzerna odpowiedz w kwestii problemu, i nic za to nie placila.

                            Nie rozumiem, ale OK... :)
                            >
                            >
                            > A czy ty negujac moja ocene, nie narzucasz sie?? Mozna to identycznie odebrac.

                            Mnie chodzi o ludzi, nie o nas. Czujesz różnicę? Więc jak to widzisz? Ktoś pyta,
                            Ty odpowiadasz, a ja mam si,ę nie wtrącać? Przepraszam, ale chyba czegos tutaj
                            nie rozumiem !!
                            >
                            > >>wydaje mi się, że chcesz mieć wszystko za szybko i od razu. Za często
                            > wychodzisz przed orkiestrę.
                            >
                            > i vice versa. Kolejna etykietka.

                            I vice versa??? Kolego, Ty naprawdę masz klapki na oczach ! Nie widzisz, że,
                            masz etykietke na plecach z napisem " Gość" ! Nie widzisz, że tu nie chodzi o
                            klientów tylko o coś innego?
                            Dlaczego nie założysz własnego forum??
                            To doprawdy niebywałe, że piszesz "vice versa" ! Ile ty masz lat, że osmielasz
                            się tak pisać? Dotąd traktowałam Twoje posty z szacunkiem, nie wtrącałam się,
                            choć nie podobaja mi się twoje metody, ale jesli komus pomagają to OK.
                            Ale to TY od początku przekraczasz pewne granice.
                            I niestety mamy inne spojrzenie na pomoc oraz na wiele życiowych spraw.
                            Możesz mi podac swój wiek??
                            I ostatnie pytanie. Dlaczego pominąłęś poprzednie zdania odnośnie założenia
                            swojego forum? Masz wiedzę, pomagasz ludziom więc nie widze przeszkód, byś tam
                            pomagał ludziom. Nie sądzisz, ze mam rację?
                            • angest Re: czy to już koniec???? 21.03.06, 21:56
                              >>Nie widzisz, że, masz etykietke na plecach z napisem " Gość"

                              O prosze...i mamy podzial na gorszych (Gosc) i lepszych (Admin).

                              >>Nie widzisz, że tu nie chodzi o klientów tylko o coś innego?

                              Nie rozumiem skad ten wniosek, ale Ok.

                              >>Dlaczego nie założysz własnego forum??
                              Mam wlasne forum.

                              >>To doprawdy niebywałe, że piszesz "vice versa" ! Ile ty masz lat, że osmielasz
                              się tak pisać?

                              Co jest takiego niebywalego? i co ma jedno do drugiego??

                              >>Ale to TY od początku przekraczasz pewne granice.

                              Jakie?? Ze neguje to co mowisz?? Masz w wielu sprawach racje, i licze sie z
                              Twoim zdaniem, ale mam rowniez swoje zdanie i wypracowane spojrzenie na pewne
                              sprawy.

                              >>I niestety mamy inne spojrzenie na pomoc oraz na wiele życiowych spraw.

                              Ja uwazam ze stety. Nudno by bylo, gdyby wszyscy mysleli tak jak ty.

                              >>Dlaczego pominąłęś poprzednie zdania odnośnie założeniaswojego forum?Masz
                              wiedzę, pomagasz ludziom więc nie widze przeszkód, byś tam pomagał ludziom. Nie
                              sądzisz, ze mam rację?

                              Odbieram to jakbys czula sie zagrozona. Moje zabawki...moje forum...i nic innym
                              do tego. To forum jest ogolne...jako admin mozesz mnie zbanowac, albo usunac,
                              masz do tego pelne prawo. Ale swiadczylo by to o tym, ze po prostu chcesz miec
                              monopol i kazdy kto sie z toba nie zgadza, jest "zly".

                              Co do forum...to temat rzeka. Z wyksztalcenia jestem informatykiem, w sieci jest
                              kilka for, ktore zakladalem lub pomagalem, i ktore reklamuje. Mam rowniez swoje
                              prywatne.

                              Teraz pewnie napiszesz, ze powinien sie trzymac swego ogrodka....:-)

                              >>Ty odpowiadasz, a ja mam si,ę nie wtrącać? Przepraszam, ale chyba czegos tutaj
                              nie rozumiem !!

                              A dlaczego masz sie wtracac? Dalej bije monopolem na wiedze.

                              Posluchaj. Zanegowalem pomoc ksiazkowa, w tej sprawie, bo jest to chybione. Tu
                              potrzeba dokladnej pomocy nie tylko ezoterycznej. Polecenie ksiazki, to jak
                              umycie rak.Takie, kup se ksiazke i powodzenia, moze sie polepszy.
                              Dla wiekszosci ta ksiazka moze i by pomogla, ale dla osoby ktora nie widzi sensu
                              zycia, to niestety jest za malo.
                              Nie oburzaj sie z tego powodu i pamietaj ze pomniki nie stawia sie krytykujacym,
                              a krytykowanym.








                              • marlena.skrabulska Re: czy to już koniec???? 21.03.06, 22:30
                                angest napisał:


                                > O prosze...i mamy podzial na gorszych (Gosc) i lepszych (Admin).

                                Nie zachowuj się jak młody-gniewny. No i jak Ci tu ufac?
                                >
                                > >>Nie widzisz, że tu nie chodzi o klientów tylko o coś innego?
                                >
                                > Nie rozumiem skad ten wniosek, ale Ok.


                                Pora zrozumieć.
                                >
                                > >>Dlaczego nie założysz własnego forum??
                                > Mam wlasne forum.

                                I co w związku z tym? Poproszę o link..:) Będę tam na pewno regularnie zaglądać :)
                                >
                                >
                                >
                                > Ja uwazam ze stety. Nudno by bylo, gdyby wszyscy mysleli tak jak ty.

                                Nudno...:) Osobliwe podejście do tematu :)Takt, to nie jest Twoja mocna strona.

                                >
                                > Odbieram to jakbys czula sie zagrozona. Moje zabawki...moje forum...i nic innym
                                > do tego. To forum jest ogolne...jako admin mozesz mnie zbanowac, albo usunac,
                                > masz do tego pelne prawo. Ale swiadczylo by to o tym, ze po prostu chcesz miec
                                > monopol i kazdy kto sie z toba nie zgadza, jest "zly".

                                Gdybym chciała miec monopol dawno bym to zrobiła. To samo z poczuciem
                                zagrożenia. Wydawało mi się, że chyba dotąd traktowałam cie z dużym taktem...
                                Gdybym nie zgadała się z różnymi wypowiedziami siedziałabym tu non stop negując
                                wszystko.
                                Jak widać nie robię tego. Człowieku, czy Ty nie rozumiesz,że czuję się
                                odpowiedzialna za pomoc udzielaną tu, na tym forum? a skąd ja moge wiedziec co
                                Ty wyprawiasz z tymi ludźmi? Twoje zachowanie jest czasem napastliwe, trochę
                                agresywne, narzucające się. Popatrz na siebie obiektywnie .
                                >
                                > Teraz pewnie napiszesz, ze powinien sie trzymac swego ogrodka....:-)

                                Nareszcie jakieś konkretne wznioski ;-)
                                >
                                >
                                > A dlaczego masz sie wtracac? Dalej bije monopolem na wiedze.

                                Nikt nie ma na nią monopolu. Przypominam, ze to Ty się tak zachowałeś dzisiaj.
                                Chyba zapominasz ciągle co jest głównym powodem tej dyskusji.
                                >
                                > Posluchaj. Zanegowalem pomoc ksiazkowa, w tej sprawie, bo jest to chybione. Tu
                                > potrzeba dokladnej pomocy nie tylko ezoterycznej. Polecenie ksiazki, to jak
                                > umycie rak.Takie, kup se ksiazke i powodzenia, moze sie polepszy.
                                > Dla wiekszosci ta ksiazka moze i by pomogla, ale dla osoby ktora nie widzi
                                sensu zycia, to niestety jest za malo.
                                > Nie oburzaj sie z tego powodu i pamietaj ze pomniki nie stawia sie
                                krytykujacym, a krytykowanym.

                                Pod warunkiem, że ktoś chce takiego pomnika. Pokora i skromnośc to chyba
                                podstawowa cecha dla takich ludzi jak ja lub ty. Tobie tego chyba brakuje.
                                Ja nie potrzebuje pomnika.
                                a ciebie proszę, byś NIGDY WIĘCEJ nie wchodził w moje słowa czy kompetencje.
                                Kto jak kto, ale ja nigdy nie umywałam rak od pomocy, zaznaczam, przede
                                wszystkim bezinteresownej. Nie masz prawa oceniac mojego postepowania, bo tak
                                naprawdę nie wiesz, na czym polega moja działalność i jakie stosuje metody.
                                Forum to ułamek mojego życia. I nie wysnuwaj wznioskOw z niewiedzy !
                                >

                                Myslę, że pora kończyć tę dyskusję.
                                Ciebie proszę, byś dostosował się do statusu gościa.
                                Tego wymaga kultura i szacunek do adwersarza.

                                Pozdrawiam.
                                >
                                >
                                >
                                >
                                >
                                >
                                >
                                • angest Re: czy to już koniec???? 22.03.06, 09:00
                                  >>Człowieku, czy Ty nie rozumiesz,że czuję się odpowiedzialna za pomoc udzielaną
                                  tu, na tym forum? a skąd ja moge wiedziec co Ty wyprawiasz z tymi ludźmi?

                                  To juz lekka przesada. Wspominasz o braku taktu a sama go nie masz.

                                  >>Twoje zachowanie jest czasem napastliwe, trochę agresywne, narzucające się.
                                  Popatrz na siebie obiektywnie .

                                  A moze jest po prostu konkretne, a nie mydlenie oczu.

                                  >>Pod warunkiem, że ktoś chce takiego pomnika.

                                  To przenosnia, widac nie zrozumiana.

                                  >>Ja nie potrzebuje pomnika.

                                  Bez komentarza.

                                  >>a ciebie proszę, byś NIGDY WIĘCEJ nie wchodził w moje słowa czy kompetencje.

                                  O to samo chce poprosic Ciebie. Spojrz kto wywolal ta dyskusje....
                                  Jesli nie bede sie zgadzal z Twoim zdaniem to napewno napisze i odbieraj to
                                  sobie jako wchodzenie w slowo czy jak se chcesz inaczej.

                                  >>Nie masz prawa oceniac mojego postepowania, bo tak naprawdę nie wiesz, na czym
                                  polega moja działalność i jakie stosuje metody.
                                  > Forum to ułamek mojego życia. I nie wysnuwaj wznioskOw z niewiedzy !

                                  Wysuwam takie same wnioski jak ty. Nie wiesz co robie i jak pomagam, a uwazasz
                                  ze ja tam niewiadomo co robie z innymi. Troche opanowania w slowach.
                                  Masz dziwne poglady. Jesli sie ktos nie zgadza z Twoim zdaniem, to trzeba go
                                  uciszyc. To nie jest dobre. Juz byl kiedys post na Twoj temat, i sie nie
                                  mylilem, wiedzialem ze go skasujesz. Szkoda, bo moglas ukazac ze sie ta osoba
                                  myli (bo sie mylila).

                                  • marlena.skrabulska Re: czy to już koniec???? 22.03.06, 09:39
                                    angest napisał:

                                    > O to samo chce poprosic Ciebie. Spojrz kto wywolal ta dyskusje....
                                    > Jesli nie bede sie zgadzal z Twoim zdaniem to napewno napisze i odbieraj to
                                    > sobie jako wchodzenie w slowo czy jak se chcesz inaczej.>
                                    > Wysuwam takie same wnioski jak ty. Nie wiesz co robie i jak pomagam, a uwazasz
                                    > ze ja tam niewiadomo co robie z innymi. Troche opanowania w slowach.
                                    > Masz dziwne poglady. Jesli sie ktos nie zgadza z Twoim zdaniem, to trzeba go
                                    > uciszyc. To nie jest dobre. Juz byl kiedys post na Twoj temat, i sie nie
                                    > mylilem, wiedzialem ze go skasujesz. Szkoda, bo moglas ukazac ze sie ta osoba
                                    > myli (bo sie mylila).

                                    Ręce opadają. Dosłownie i w przenośni. To juz zakrawa na bezczelność !
                                    Miałam zostawić post, który kwaifikował się do procesu sądowego?
                                    Wiesz co? Poszukaj sobie innego forum do swojej działalnośći.
                                    Nadal nie podałeś forów, które ponoć założyłeś. Nie podałeś wieku. Wiem, że
                                    jesteś młodziutki, nawet za bardzo, by wdawać się w polemikę.
                                    Sugerowałam ci założenie wlasnego forum na serwerze gazeta.pl.
                                    Myślę, że będzie to dla ciebie najlepsze wyjście.
                                    Na koniec dodam, ze mnie nie chodzi o niezgadzanie się z moim zdaniem, ale
                                    bezczelne wchodzenie w drogę i przepychanie łokciami. To własnie robisz.
                                    Dyskusję uważam za skończoną. Mam nadzieję, że pojąłeś wreszcie o co chodzi. Nie
                                    jestes juz tutaj mile widziany.
                                    Życze sukcesów i pokory.

                                    Pozdrawiam
                                    • angest Re: czy to już koniec???? 22.03.06, 12:49
                                      >>Nadal nie podałeś forów, które ponoć założyłeś

                                      Skoro nie podaje to mam powod. Kwestie powodu zostawiam do domyslu...

                                      >>Nie podałeś wieku. Wiem, że jesteś młodziutki, nawet za bardzo, by wdawać się
                                      w polemikę.

                                      hahaha....a skad to wiesz? Poza tym, co ma wiek do polemiki?? Pewnie
                                      doswiadczenie zyciow etc. I tak na marginesie juz mlodziutki nie jestem,
                                      choc...zalezy jak na to spojrzec...:-)
                                      Nie musze sie upubliczniac, az do tego stopnia...moze podac tez rozmiar buta???
                                      Bede beszczelny, ale wzoruje sie....

                                      >>Sugerowałam ci założenie wlasnego forum na serwerze gazeta.pl.

                                      Nie potrzebuje doradcow....a szczegolnie w tej kwestii.

                                      >>Mam nadzieję, że pojąłeś wreszcie o co chodzi.

                                      Oj....a ty dalej swoje. Przypominam kto zaczal wyrzuty i w czyja strone. Kto
                                      kogo obrazal w kwestii pomocy oraz tego co robi. Ja o Tobie zlego zdania nie
                                      powiedzialem, jedynie nie zgodzilem sie z ksiazka....Wejrzyj troche glebiej w
                                      siebie to zrozumiesz, co mowie.

                                      >>Nie jestes juz tutaj mile widziany.

                                      Oj ego sie zbuntowalo....krytyka boli....no coz...trzeba przywyknac, ze nie
                                      wszyscy beda sie z toba zgadzac. A ja nie walcze z Toba, tylko wyrazam swoje
                                      zdanie. Nie zgadzasz sie, masz prawo, ale nie ograniczaj sie do
                                      wytykania....czujesz sie lepsza, czy jak to rozumiec?....



                                      • marlena.skrabulska Koniec dyskusji. 22.03.06, 13:11
                                        Tego obawiałam się od początku, jak tylko wszedłeś na to forum.
                                        Pokazałeś się w całej krasie. Nie jestes dla mnie partnerem do rozmowy ani
                                        czegokolwiek innego.
                                        Żegnam.
    • marlena.skrabulska Pani Zyto4... 21.03.06, 14:41
      W Pani przypadku opętanie, klątwa czy też urok jest nieporozumieniem.
      Nie chcę się tutaj licytować, bo pewnie należy sprawdzić wszystkie przyczyny,
      ale...najtrudniej zobaczyć przyczyny niepowodzeń w samym sobie.
      Opętanie, klątwa to przecież czyjaś wina, prawda?
      Moim zdaniem ma Pani bardzo niskie poczucie własnej wartości, nie ma natomiast
      inicjatywy, by zmienić swoje życie. W relacjach z ludźmi brakuje zaufania i
      neutralności.
      Jesli dalej pójdzie Pani w kierunku obwiniania innych zatoczy Pani koło i wróci
      do punktu wyjścia.
      W dzisiejszych czasach zrzucanie wszystkiego na karb opętania stało się zbyt
      nagminne, a problem często leży zupełnie gdzie indziej. Proszę się nad tym
      dobrze zastanowić.

      Pozdrawiam
      • angest Re: Pani Zyto4... 21.03.06, 22:00
        > W Pani przypadku opętanie, klątwa czy też urok jest nieporozumieniem.

        I tu sie mozesz mylic.

        >> W dzisiejszych czasach zrzucanie wszystkiego na karb opętania stało się zbyt
        > nagminne, a problem często leży zupełnie gdzie indziej. Proszę się nad tym
        > dobrze zastanowić.

        To ze ty nie widzisz problemu, nie oznacza ze go niema. Spjrz holistycznie (co
        mi zarzucasz).


        • marlena.skrabulska Re: Pani Zyto4... 21.03.06, 22:30
          Skończ Waść, wstydu oszczędź....
    • zyta4 Re: czy to już koniec???? 23.03.06, 08:41
      I wiecie co? Wczoraj byłam u lek. i dowiedziałam się że mam poważny problem
      zdrowotny. Wszystko nie tak..... :(
      • marlena.skrabulska Re: czy to już koniec???? 23.03.06, 09:51
        zyta4 napisała:

        > I wiecie co? Wczoraj byłam u lek. i dowiedziałam się że mam poważny problem
        > zdrowotny. Wszystko nie tak..... :(

        Jeśli ma Pani ochotę proszę napisać co się dzieje na adres : poczta@marlena.org.pl

        Pozdrawiam :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka