agata_k9
24.05.06, 21:43
Mój Mateuszek jest po pierwszym etapie podczas którego została porażona
przepona! miał dziś plikacje przepony, którą przeprowadzał profesor Malec.do
końca nie wiadomo było czy dojdzie do tej operacji, bo kardiolodzy uważali że
to wymaga natychmiastowej interwencji (Mateusz miał stałe duszności) a
kardiochirurdzy twierdzili że nie jest to żadnym problemem i ewentualnie
mozna to zrobić przy kolejnym etapie! poradził sobie nieźle - na szczęście
bez respiratora! mam nadzieję ze jutro wyjdzie z intensywnej! chciałam spytać
jak to było u Was - czy również doszło do porażenia przepony?? jeśli tak to
kiedy było to korygowane, no i jak dzieciaczki dawały sobie radę???
pozdrawiamy.
Agata, mama Mateuszka (hlhs)