ciffan
30.04.06, 00:18
Zamówiłem tam cztery popularne mebelki BlackRedWhite. Miały się one zjawić w
okresie dwóch tygodni. Po ca. dwóch tygodniach owszem, dotarły, ale trzy z
nich. Zapewniono mnie, że czwarta szafka dotrze na dniach. Otóż nie dotarła.
Przez kolejne dwa tygodnie (czyli policzcie: miesiąc od zamówienia!) co jakiś
czas JA musiałem wydzwaniać do tej żałosnej firmy, której pracownice mamiły
mnie bajkami w stylu "przyjechał właśnie transport, musimy sprawdzić czy nie
ma w nim pana szafki, oddzwonimy" lub podobnie, że "transport będzie
pojutrze". Oczywiście nie oddzwonił nikt ani razu, wiem to na 100%. W końcu
wściekłem się nie na żarty i zacząłem dzwonić tam regularnie z awanturą po dwa
razy dziennie, w końcu nawet słowa "przepraszam" nie usłyszałem za takie
opóźnienie, a meble te można przecież kupić w każdym innym sklepie meblowym w
Płocku, to nie specjalne szafki na zamówienie... Jednego dnia słyszałem, że
wniosą mi meble za darmo (a to ci wielka promocja, o ho ho!) a już następnego,
że jest to niemożliwe. W sumie, to frajer ze mnie, bo przygodę z nimi mogłem
skończyć wcześniej, dziękując im za współpracę, a meble niech sobie wsadzą
w... magazyn, ale trudno już.
Niby kierownik, kiedy go poprosiłem do telefonu, przeprosił mnie i zapewnił,
że meble już są na stanie, zostaną też wniesione do domu.
Heh, cóż z tego, kiedy panowie transporterzy poprosili o szmal za
wniesienie... Wysłałem ich po niego do kierownika właśnie.
Ta firma nie powinna wytrzymać w warunkach wolnego rynku i konkurencji dłużej,
niż kwartał, z takim podejściem do klienta, życzę im tego z całego serca!
Unikajcie tego sklepu, każdy inny obsłuży was z pocałowaniem ręki i nie ędzie
robił żadnych problemów w przeciwieństwie do tego niepoważnego przybytku!