Dodaj do ulubionych

czy ktoś wie, gdzie przyjmuje prof. Dębski?

28.04.06, 09:25
Poszukuje namiaru do prof. Dębskiego, ponieważ stwierdzono u mojego dziecka
hipotrofie asymetryczną, lekarka go której chodze nie bardzo ma pojęcie o
tym. Denerwuje się bardzo, ale najpierw muszę skontaktować ze specjalistą.
Brdzo prosze o kontakt do prof. jesli któraś z Was ma.
Obserwuj wątek
    • franchi Re: czy ktoś wie, gdzie przyjmuje prof. Dębski? 28.04.06, 09:51
      szpital Bielański, jest tam ordynatorem albo klinika Damiana.
      Teraz go nie bedzie w przerwie majowej.
      ja chodze do niego
      powodzenia
    • ania9943 Re: czy ktoś wie, gdzie przyjmuje prof. Dębski? 28.04.06, 11:20
      potwierdzam w szpitalu bielanskim
      bardzo mily człowiek
    • czarownica75 Re: czy ktoś wie, gdzie przyjmuje prof. Dębski? 29.04.06, 17:32
      Prywatnie przyjmuje na Szlenkierów 1 lok. 12. Gabinet nazywa się "Aldi-Scan",
      koszt wizyty z ub. roku to 300 zł ale warto, bo prof. jest b. kompetentny,
      odpowiada na wszystkie pytania itp. Tel. do gabinetu: 6314844.Przyjmuje chyba w
      poniedziałki i środy. Powodzenia, wszystko na pewno będzie dobrze.
      • kasia19812 Re: czy ktoś wie, gdzie przyjmuje prof. Dębski? 01.07.06, 17:17
        Miły??? to fakt sprawia takie wrażenie ale....no właśnie ja się na
        nim "przejechałam" nakłamał mi jeśli chodzi o moją ciąże i nie tylko, najgorsze
        że powiedział że przyczyną małowodzia był pekniety pęchcerz płodowy i że sekcja
        dziecka mi nic nie pokaże, zrobiono mi zabieg amnioinfuzji ( czyli dolweaniu
        wód płodowych) w celu sprawdzenia czy pęchcerz nie jest pękniety i jakby był
        pękniety płyn by wyciakał ( wlalai płyn zabarwiony na niebiesko aby było go
        widac) płyn nie wyciekał wiec wypisali mnie do domu, zaczał wyciekać na 4 dzien
        po zabiegu tylko że ja nie wiedziałam że to płyn bo był o zabarwieniu kawowym a
        miał być niebieski, pózniej okazało sie że to był ropny płyn owodniowy bo wdało
        mi sie zkażenie wewnątrzmaciczne które mógł spowodowac zabieg amnioinfuzji,
        prof Debski mówi że pękł mi pęchcerz a na pytanie czemu płyn w takim razie nie
        wyciekl od razu powiedzial ze dziecko zatkało dziurkę i najzabawinijesze że ja
        w to uwierzyłam, uwierzyłam że płód który żyje rusza sie zatyka jedno miejsce 4
        dni dopiero po konultacji z 3 innymi lekarzami ktorzy powiedzieli mi ze ich
        zdaniem pechcerz plodowy nie byl pekniety wydalo sie ze prof Dębski kłamal
        tylko po co? a może nie wiedział że jeśli pechcerz byl pekniety to wody
        wytaluja od razu?w kazdym badz razie mowiac na chlopski rozum jesli w wiadrze
        jest dziura i wleje sie do niej wody to wyleci od razu. Reasumujac nie zbadał
        nerek dziecka jak trafiłam do niego tylko oparl sie na diagnozie dr
        Roszkowskiego( błędnej zreszta) nie poinformował mnie o konsekwencjach zabiegu
        amnioinfuzji ( że moze wdac mi sie zakazenie wewntrzmaciczne) no i skłamał co
        było przyczyna tego co sie stało i że sekcja nic nie wykaże. Jak do niego
        trafila wydal mi sie naprawde ok i super facet ale dzis wiem ze taki nie
        jeste.....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka