Dodaj do ulubionych

Szok smakowo-wizualny z fasolką po b.w roli gł.

31.10.06, 10:11
Myślałem, że pod stół wpadnę z niedowierzania: fasolka "po bretońsku" z
ziemniakami i zestawem surówek zaserwowano mi w takim jednym (na szczęście
obcym) domu... ^_^;
Obserwuj wątek
    • krzysztof_wandelt wybacz im, to żeby dopchać, a fasolkę mają na 31.10.06, 10:15
      następny dzień jescze :))))))))))))))
      • ba_nita Re: Zaznaczam, że to na zaproszenie było. 31.10.06, 10:20
        Żadne zaskoczenie zatem.)))
        • zyrafa46 Re: Zaznaczam, że to na zaproszenie było. 31.10.06, 12:15
          Ktoś Cie ugościł najlepiej jak potrafi a Ty go obśmiewasz na forum. UWAŻAJ co
          robisz. KAZDY KIJ MA DWA KOŃCE.
          Jedzenie na tzw przyjęciach jest tylko dodatkiem. Ludzie się spotykają dla
          przyjemności bycia z sobą. Tyle, że dobrze, by nie umarli z głodu a nawet
          pojedli - lepiej - smacznie. Jeśli jedzenie jest dla Ciebie najważniejsze -
          (przepraszam) sam sobie gotuj i z nikim sie nie spotykaj.
          • waldi.plecien Re:To znaczy, że jak zaproszą do McSzmaty 31.10.06, 13:01
            trzeba ją chwalić i wynosić pod niebiosa?Ktoś tutaj ma nie po kolei w głowie.
            Mnie spotkało coś innego. Jedzenie chleba przez Rosjan do ziemniaków nawet.
            • qubraq Re:To znaczy, że jak zaproszą do McSzmaty 31.10.06, 17:06
              waldi.plecien napisał:

              > Jedzenie chleba przez Rosjan do ziemniaków nawet.

              Stary, Ty wiesz jakie to jest pyszne żarcie: gruba kroma z 2kilowego bochenka
              "posmarowana" centymetrowej grubości warstwą ziemniaków pure z dna kotła,
              zagryzana bardzo gęstym sosem mięsnym tez z dna kotła, przypominającym raczej
              pastę mięsną, w stołówce studenckiej po 20tej kiedy zamykano stołówke i można
              było sie od czasu do czasu dostac na zaplecze kuchenne, przy okazji pomagając
              trochę kucharkom w sprzątaniu kuchni! To były czasy a smak tego był cudowny!
              miałem wtedy 20 lat... ech...!
      • Gość: Olka Re: wybacz im, to żeby dopchać, a fasolkę mają na IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.06, 11:37
        A jak Angole jedzą frytki w bułce, polane octem, to dobrze jest, tak?????
    • marghe_72 Re: Szok smakowo-wizualny z fasolką po b.w roli g 31.10.06, 14:34
      a to jakiś dramat?
      Te ziemniaki?

      a chleb Włosi podają do wszystkiego, nawet do makaronu

      oj oj
      strrraszne
      • ba_nita Re:Mnie zdziwiło ale ja przecież nie jestem aż tak 31.10.06, 14:40
        "łobyty" po tym świecie.
        • marghe_72 Re:Mnie zdziwiło ale ja przecież nie jestem aż ta 31.10.06, 14:44
          obyty jak obyty, ale to co piszesz to kwestia przyzwyczajen danego domu
          i Twojej kultury..
          • ba_nita Re:Mnie zdziwiło ale ja przecież nie jestem aż ta 31.10.06, 14:49
            marghe_72 napisała:

            > obyty jak obyty, ale to co piszesz to kwestia przyzwyczajen danego domu
            > i Twojej kultury..
            A co ma do tego kultura?I to w dodatku moja?
            • marghe_72 Re:Mnie zdziwiło ale ja przecież nie jestem aż ta 31.10.06, 14:50
              Twój post ma sporo wspólnego..
              • ba_nita Re:Mnie zdziwiło ale ja przecież nie jestem aż ta 31.10.06, 14:51
                marghe_72 napisała:

                > Twój post ma sporo wspólnego..

                Twój również - ale to kwestia przyzwyczajenia.
                • hania55 Re:Mnie zdziwiło ale ja przecież nie jestem aż ta 31.10.06, 18:23
                  Tak, tak - Twój post otwierający wątek, to szczyt dobrego wychowania a poza tym
                  zgodność z głoszonymi poglądami o kreatywności w kuchni. IMHO takie połączenie
                  przynajmniej nie sili się na artyzm w postaci wątroby w skórkach pomarańczy.
      • waldi.plecien Re: Szok smakowo-wizualny z fasolką po b.w roli g 31.10.06, 14:42
        marghe_72 napisała:

        > a to jakiś dramat?
        > Te ziemniaki?
        >
        > a chleb Włosi podają do wszystkiego, nawet do makaronu
        >
        > oj oj
        > strrraszne
        Do pizzy też?
        • marghe_72 Re: Szok smakowo-wizualny z fasolką po b.w roli g 31.10.06, 14:43
          jakby nie patrzeć pizza jest chlebem :)
          • waldi.plecien Re: Szok smakowo-wizualny z fasolką po b.w roli g 31.10.06, 14:57
            Moja propozycja: pizza ze spaghetti. Smacznego.:-)
            • ba_nita Re: ))) i zasmażka. n/t 31.10.06, 15:01

              • mrgodot Re: ))) i zasmażka. n/t 31.10.06, 17:13
                a może to nie była fasolka po bretońsku tylko rodzaj gulaszu z ziemniakami (o
                ile było w srodku mięso), albo coś typu warzywa w sosie pomidorowym, a tobie
                się wydawało, że to fasolka po bretońsku? A może wegetariańska wersja fasolki
                po bretońsku?
                A poważnie, to ja osobiście nie dodaję ziemniaków do tego dania, ale bym się
                ziemniaczka nie przeraziła, o ile oczywiście nie byłyby to ziemniaki polane
                sosem fasolowym - to jest sos i dwie fasolki na krzyż na ziemniakach (czyli w
                odwrotnych proporcjach).
                Ja też profanuję i do takiej fasolki daję tylko chudziutkie, pozbawione
                tłuszczu kawałki wołowiny. O boczku nawet nie ma co pomarzyć. Nie w moim domu,
                nie w mojej lodówce! :)
                • ba_nita )))To był pieczony baran...z zestawem surówek n/t 31.10.06, 17:40

                  • mrgodot Re: )))To był pieczony baran...z zestawem surówe 31.10.06, 18:00
                    a ten zestaw surówek (zapomniałam) to taki z garmażerki albo podrzędnego
                    zajazdu przy drodze?
                • roseanne Re: ))) i zasmażka. n/t 31.10.06, 17:45
                  co dom to inny zwyczaj, ot co :)

                  w mojej rodzinnej kuchni np takie golabki kapusciane, z sosem pomidorowym lub
                  grzybowym to bylo cale samodzielne danie
                  wielkie bylo moje zdziwienie ,gdy poczestowano mnie tym daniem z doadatkiem
                  chleba, jezszcze wieksze, z dodatkiem ziemniakow
            • aluc Re: Szok smakowo-wizualny z fasolką po b.w roli g 31.10.06, 17:54
              na Sardynii w zeszłym roku widziałam w każdej pizzerii pizzę z frytkami i
              keczapem
              wiadomo, Sardynia nie Neapol, ale jednakowoż połączenie chyba jeszcze ciekawsze
              niż ze spaghetti
              BTW, dla czteroletniego syna znajomych była to jedyna zjadliwa rzecz z całej
              włoskiej kuchni he he he :))))

              oburzenia autora wątku nie jestem w stanie zrozumieć jako żywo
              • mrgodot Re: Szok smakowo-wizualny z fasolką po b.w roli g 31.10.06, 17:58
                ta pizza z frytkami i ketchupem to specjalność każdej knajpy w obrębie basenu
                Morza Śródziemnego ze specjalnym przeznaczeniem dla niskobudżetowych i niezbyt
                wykształconych niemieckich i brytyjskich turystów, a szczególnie ich dzieci.
                Jak nie widzą ketchupu na stole to do niego nie siadają. Na to nie zwracamy
                uwagi bo i po co.
                A pieczywo we Włoszech to oczywiście standard, do ciągłego zakąszania.
                Oczywiście bez ketchupu.
                • aluc Re: Szok smakowo-wizualny z fasolką po b.w roli g 31.10.06, 18:04
                  mrgodot napisała:

                  > Na to nie zwracamy
                  > uwagi bo i po co.

                  upps, pardon, jak mogłam naprawdę
                  widać bycie bardziej papieskim od papieża to taka nasza specialite de la
                  maison ;)
                  • mrgodot Re: Szok smakowo-wizualny z fasolką po b.w roli g 31.10.06, 18:25
                    No nie przesadzaj, nie chciałam Cię urazić! Jeśli tak, to przepraszam. Chodziło
                    mi o wytłumaczenie obecności frytek z ketchupem na talerzach z innymi daniami.
                    Po prostu zawsze zadziwiali mnie turyści z tych wspomnianych krajów, którzy
                    idąc do miejscowych knajp (np. w Grecji, Egipcie, Tunezji, Hiszpanii),
                    zamawiali sobie do jedzenia pizzę albo spaghetti (wariacje miejscowe z
                    rozgotowanym makaronem), koniecznie z frytkami z ketchupem. Widocznie nie mieli
                    potrzeby spróbowania miejscowych dań. I to było również widac w większości
                    hoteli - główny punkt menu to ugotowany makaron i coś w rodzwaju sosu
                    bolońskiego, zwykle obydwie potrawy były już zimne. Potem po całej jadalni
                    biegały rozwrzeszczane dzieciaki, którym makaron spadał z talerzy i lądował na
                    podłodze, a inni nie wiedzieli jak przez to przejść, żeby dojść do drzwi. A
                    rodzice owych rozkosznych pociech raczyli się tanim winem przy stolikach
                    przegryzając to frytkami z ketchupem.
                    • aluc Re: Szok smakowo-wizualny z fasolką po b.w roli g 31.10.06, 18:32
                      nie czuję się urażona w najmniejszym stopniu, jak również nie musisz
                      tłumaczyć ;) raczej rozbawiona, bo zabrzmiało to, jakbyś pisała do mnie co
                      najmniej z dziesiątego piętra i ósmego stopnia wtajemniczenia ;)
              • ba_nita Czytaj dokładnie: ze śmiechu a nie z oburzenia.n/t 31.10.06, 18:26

                • kadarkaa Re: Czytaj dokładnie: ze śmiechu a nie z oburzeni 01.11.06, 03:02
                  Fakt, może można to było inaczej ująć, ale primo: ja w poście Ba_nity nie
                  zauważyłam agresji (tylko prześmiewczość), sekundo: dla mnie też taki zestaw
                  jest komiczny. Tak jak i zwyczaj jedzenia chleba do wszystkiego : ja co prawda
                  nie mam do czynienia z Włochami, tylko z Francuzami, ale wśród nich też
                  zaobserwowałam jednostki wybitnie chlebożerne. Szczytem było dla mnie wyjście do
                  pizzerrii, gdzie jeden ze znajomych po otrzymaniu swojej porcji pizzy zapytał
                  "gdzie bagietka". Gdy mu odpowiedziano, że bagietek do pizzy nie podają,
                  pobiegł do piekarni na drugą stronę ulicy - inaczej nie potrafił zjeść.

                  Choć ja na pewno nie jestem dobrym punktem odniesienia, bo chleba, kasz,
                  makaronu czy ryżu jadam ilości minimalne i np. nie rozumiem, jak flaki czy
                  galaretę ("zimne nóżki") można jeść z pieczywem. Każdy je po swojemu i każdemu
                  wolno komentować.
                • marghe_72 Re: ja tanm widzę "z niedowierzenia" n/tx 02.11.06, 00:09


    • Gość: szadoka Re: Szok smakowo-wizualny z fasolką po b.w roli g IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.06, 10:08
      Moze Twoi gospodarze w meksykanska kuchnie poszli. Tam takie zestwienie
      ziemniaczano-fasolowe jest na porzadku dziennym. Poza tym kazdy dom na swoje
      kulinarne tradycje.
      Na przyklad dla jednych placki ziemniaczane z cukrem sa absolutnie nie do
      przyjecia a inni wlasnie tylko takie jedza.
      • Gość: koleżanka Re: Szok smakowo-wizualny z fasolką po b.w roli g IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 02.11.06, 00:55
        Zgadzam się.Na Ukrainie podawali mi ser żółty do drugiego dania.A ja serwuję
        placki ziemniaczane z rzadkim twarożkiem,wolę niż z mięsem i sosem.
    • illiterate Re: Szok smakowo-wizualny z fasolką po b.w roli g 02.11.06, 09:45
      Z kazdego konserwatywnego banity wyjdzie w koncu francuski piesek, ktory na
      widok czegos, do czego nie nawykl, wpada w smakowo-wizualna histerie.
      • Gość: ania Re: Szok smakowo-wizualny z fasolką po b.w roli g IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.06, 10:40
        Jak inż.Mamoń, lubi tylko to co zna.
    • Gość: zadumana Gdzie jest standard? IP: 83.238.166.* 02.11.06, 10:01
      Gdzie ten standard?
      Na pewno są potrawy i produkty, których się nie miesza w takim czy innym ujęciu
      tradycyjnym. Na pewno po określeniu się delikwenta co lubi i co z czym je można
      mu wywieść tzw. pochodzenie społeczne przodków i ich miejsca zamieszkania.
      Dzisiejsza otwartość granic i drzwi w kuchniach spowodowało, że nagle widać jak
      dalece wszystko to było i jest umowne.
      Dodatek pieczywa do wszystkiego dziwnie widziany u nas jest klasykiem wielu
      narodów. Dodatek ziemniaków gorliwie praktykowany w Polsce u niektórych nacji
      przechodzi nieco nawet nasze pojęcie - patrz zamerykanizowane frytki do pizzy.

      Ale absolutnie nie znaczy to, że można tak bezkrytycznie wszystko ze wszystkim
      i goście się zachwycą. Jednak gdzieś jakiś standard istnieje i... No właśnie i
      co z tego?
      • Gość: koleżanka Re: Gdzie jest standard? IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 03.11.06, 00:06
        Byłam zszokowana,gdy zobaczyłam jak w amerykańskim programie TV,o Polakach i ich
        kuchni, amerykański reporter polał sobie gołąbki - śmietaną .......i stwierdził
        że to bardzo dobre, zanim rozmówczyni zdążyła zaprotestować.Bo niby dlaczego nie?
        • e_katt Re: Gdzie jest standard? 03.11.06, 00:15
          Czy ja wiem, czy to takie szokujące?...
          Ja nie polewam, ale jestem w stanie sobie wytłumaczyć, że to był po prostu
          rodzaj baaardzo szybkiego i uproszczonego sosu do tych gołąbków. W końcu: różne
          pomidorowe i grzybowe omasty, w jakich gołąbki są kąpane, bywają zazwyczaj
          podprawiane śmietaną :)
    • hania55 Re: Słabo coś ze wzrokiem.Jest napisane 02.11.06, 10:39
      Faktycznie, bardzo udana prowokacja: obsmarować ludzi, którzy Cię zaprosili na
      obiad.
      Gratuluję!
    • Gość: Chris Re: Ciebie nie znam więc Cię nie lubię. IP: *.de.ibm.com 02.11.06, 11:06
      Nie denerwuj sie tak, bo ci zylka peknie.
    • Gość: nieskorzanka Re: Szok smakowo-wizualny z fasolką po b.w roli g IP: *.proszynski.pl 02.11.06, 12:07
      A w moim domu jada się potrawę jednogarnkową (wszyscy domownicy i nie tylko
      przepadają za nią)

      -ziemniaki gotowane (kostka)
      -fasolka
      -duszona cebula
      -podsmażona kiełbasa (kostka)
      -duszona papryka(kostka)
      -pomidory(kostka)
      -koncentrat pomidorowy, czosnek, sól, pieprz, oregano, tymianek itd,itp.

      A zdarza się jeść fasolkę po bretońsku z ziemniakami i surówką
      dla ,,wypełnienia''- zjedzenie duuuuużego talerza fasolki mogłoby skończyć się
      dla niektórych nieciekawie (a mam do wykarmienia żarłoków)
      • Gość: spostrzegawczy waldi-plecien = banita IP: *.oc.oc.cox.net 03.11.06, 01:07
        zobaczcie sami
    • illiterate Re: Szok smakowo-wizualny z fasolką po b.w roli g 02.11.06, 13:47
      W czasie deszczu dzieci i banici sie nudza? Swietne poczucie humoru, haha,
      podano Ci fasolke z ziemniakami,blyskotliwa prowokacja robi ludzi w bambuko,
      gratulacje - gdyby za suspens przyznawano Nobla, bylbys gwarantowanym
      kandydatem.
    • Gość: no O, kompleksy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.06, 14:15
      A prowokacja... Nawet IgNobla niewarta.
      Ani inteligentna ani zabwana. Człowieku, wypaliłeś się jużź jakiś czas temu,
      potrafisz tylko obrażać i to w bardzo prymitywny sposób. Dlaczego tylko twoje
      odpowiedzi są chamskie?
    • amikeo Re: Porąbało Cię facet?n/txt 03.11.06, 08:00
      Ale dyskusyja. Na zasadzie kto się odezwie dostaje w łeb, oczywiście tylko ten
      kto wyraża swoje inne od autora racje. Ten ustrój juz przerabialiśmy.
    • Gość: senin hahahahaha!!! waldi ;DDD IP: 149.135.53.* 03.11.06, 09:08
      wczoraj sprawdzalam, miales doladnie 3 (trzy)wpisy na forum kuchnia (od zarania
      dziejow)
      i wszystkie w niniejszem watku ;DDD

      czary jakies, czy wyjuntkowy zbieg, a raczej zabieg zapobiegliwego ..... (tu
      wpisac, co sie komu podoba )

      zebys chociaz ludzi od kretynow nie wyzywal, to mozna byloby zrozumiec potrzebe
      wsparcia.....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka