absztyfikant
07.01.07, 23:37
Rozmawialelem dzisiaj z przyjaciolmi z Izraela na temat wyczynow sympatykow
ojca Rydzyka pod warszawska katedra. Przypomne, ze rozgoroczkowany tlum
wykrzykiwal antysemickie hasla twierdzac, ze nagonka na arcybiskupa jest
zydowska sprawka. Mi najbardziej przypadly do gustu transparenty o
nastepujacej tresci "lapy precz od biskupow - wezcie sie za rabinow". Pobicie
fotoreportera jednej z gazet jest tutaj przyslowiowa kropka nad i.
To nie agenturalna przeszlosc jest dzisiaj najwiekszym problemem polskiego
Kosciola. To raczej jednostkowy przypadek, a musze sie zgodzic z kardynalem
Glempem, ktory mowil, ze linczuje sie czlowieka bez sadu.
Puentujac: pewien mieszkaniec Tel Avivu smiejac mi sie w twarz powiedzial cos
takiego: wiesz, nie od dzisiaj wiadomo, ze jak bida to do Zyda:))))))))