Dodaj do ulubionych

Najbardziej nielubiana karta

11.04.07, 23:12
Pani.Jazz zakladajac watek o ulubionych kartach napisala, ze to pomoze nam
lepiej sie poznac - to moze przyznajmy sie jeszcze do tych nielubianych kart,
w koncu to, czego czlowiek nie lubi i czego sie boi, mowi o nim co najmniej
tak samo dobrze, jak to, co lubi i podziwia smile)

Zaczne od siebie. Karta, ktorej ostatnio najbardziej nie lubie, to Wisielec.
Dynda i dynda z zalozona nozka, a zamiast zrobic cos konkretnego, tylko sie
patrzy i czeka. Nie lubie Wisielca, nie lubie jego bezbronnosci i bezradnosci,
stanu zawieszenia i oczekiwania - zwlaszcza ze wiem, ze po Wisielcu nastepuje
Smierc i calkowita zmiana.
Obserwuj wątek
    • anahella Re: Najbardziej nielubiana karta 11.04.07, 23:25
      a ja Wisielca lubie, zazdroszcze mu tego blogostanu.

      Nie lubie Glupca, bo glupi, i Papieza, bo nadety.
      • wiosenka1986 Re: Najbardziej nielubiana karta 11.04.07, 23:39
        Zdecydowanie nie lubię Wisielca za to, że jak dziecko chce, a się boi,
        boi się coraz bardziej zamyka oczka; za ten zastój, zamknięcie.
        I do Sprawiedliwości też żywię chłodne uczucia. Niestety.


        > Nie lubie Glupca, bo glupi, i Papieza, bo nadety. - Hola!

        Głupca lubię, bo Głupiec to inspiracje, nowości, radość
        (poza tym, że w tym błędzie statystycznym to idiota, taki niebieski ptak.)
        Papieża lubię za jego stoicyzm, mocne fundamenty duchowe i mądrość życiową.

        pozdrawiam
        Wiosenka
        • iza.podlaska Re: Najbardziej nielubiana karta 11.04.07, 23:55
          Mi sie to zmienia w ciagu lat praktyki, aktualnie nie przepadam za Magiem, bo
          nigdy nie wiadomo, po czyjej stoi stronie i za Sloncem, bo niby tak jest fajnie,
          ale zaraz moze sie skonczyc. Z Malych Arkanow nie przepadam za 3 Mieczy, bo nie
          lubie melancholii i dramatow w stylu plaszcza i szpady i 9 Mieczy tez nie, bo
          nieprzespane noce zle robia na cere. 9 i 10 Bulaw tez nie wywoluja we mnie
          euforii, bo niby duzo pracy, a karta statyczna.
          Ale mi duzo wyszlo tych nielubianych kart?

          Pozdrawiam
          • mii.krogulska Re: Najbardziej nielubiana karta 12.04.07, 01:58
            Witam,
            piątki denarów po prostu nie znoszę. A fe! I Księżyc jest ochydny po prostu wink I
            jeszcze dwie i trzy Buławy, tak z zasady smile

            Pozdrawiam, Mii
    • gosiadzika Re: Najbardziej nielubiana karta 12.04.07, 11:49
      wisielec, 3 miecze
      ostatnio jeszcze wieża ale to się zmieniło smile)
    • jayanti Re: Najbardziej nielubiana karta 12.04.07, 16:15
      Nie mam karty, której nie lubię, natomiast jest kilka takich, których specjalnie
      nie czuję, niby wiem, co oznaczają, ale to tak na rozum, intuicja mniej.
      To Swiat, Gwiazda, Dworskie.
    • pani.jazz Re: Najbardziej nielubiana karta 12.04.07, 16:19
      No to sie dostalo mojemu Wisielcowi wink. Nikt go nie lubi! Ja tam lubie sie wyluzowac i z dystansem popatrzec na swiat, ciekawe rzeczy sie wtedy widzi wink.

      Ale. Nie lubie Maga. Nie na zasadzie "jak mi wypadnie w rozkladzie, to mam pecha", tylko czuje silna niechec do samej karty i czesci energii, ktore ze soba niesie. Bardzo zle kojarzy mi sie z jednym czlowiekiem z przeszlosci: manipulatorem, ktory pociagal za bardzo wiele sznurkow naraz. Niektore z tych sznurkow mu sie pourywaly, ale wciaz znajduje sobie nowe i niewiele go obchodzi to, co na ich drugim koncu sie znajduje.
      • wiosenka1986 Re: Najbardziej nielubiana karta 12.04.07, 16:32
        > No to sie dostalo mojemu Wisielcowi wink. Nikt go nie lubi! Ja tam lubie sie
        wylu
        > zowac i z dystansem popatrzec na swiat, ciekawe rzeczy sie wtedy widzi wink.


        Zapewne, zapewne pani.jazz... wink
        • merolik Re: Najbardziej nielubiana karta 12.04.07, 20:27
          Zdecydowanie 9 i 10 mieczy, szczególnie ta pierwsza. Nic w niej pozytywnego nie
          odnajduję sad
          • coill Re: meronik 12.04.07, 23:28
            w 10ciu mieczy pozytywem jaki ja odnajduję jest 'wyjscie',zakonczenie 9ciu mieczysmile
            • merolik Re: meronik 13.04.07, 06:25
              coill napisała:

              > w 10ciu mieczy pozytywem jaki ja odnajduję jest 'wyjscie',zakonczenie 9ciu
              miec
              > zysmile

              Tak, 10 mieczy jeszcze ma swój pozytyw, natomiast 9 - nie (w moim odbiorze tej
              karty).
    • coill Re: Najbardziej nielubiana karta 12.04.07, 23:35
      Wisielec,z tego samego powodu co Dori.Ja go wręcz nienawidze!!!(i pomyslec ze
      kiedys mi sie podobalsmile)I za to lubie Smierc,ze jest po nim i go zniweczawink

      Nie lubie 3ójki mieczy,
      Czasem drazni mnie Papiez - za kogo On sie ma??
      Ale poza tym ma plusysuspicious

      czasem Moc,ale to dlatego ze nieraz mam klopoty z jej odczuciem,a nie kwestia
      sympatii czy jej braku
    • gayga1 Re: Najbardziej nielubiana karta 13.04.07, 00:54
      Jestem nienormalna bo lubię wszystkie karty smile.Każda z nich jest dla mnie
      tajemnicą ,niewiadomą , którą muszę <wydzierać> a jako ,że lubię wyzwania
      więc.....smile
      Najbardziej <tajemniczą> jest dla mnie, VIIII L'Hermite, Pustelnik a
      jednocześnie bardzo bliską.
      Pozdrawiamsmile
    • kawa_malinowa Re: Najbardziej nielubiana karta 13.04.07, 08:12
      Arcykaplana nie lubię - bo nie lubię i tyle smile
      Umiarkowanie i Sprawiedliwość to może nie że nie lubię, ale że mało czytelne
      dla mnie są.
      Piątki monet - ej, znowu ta karta co wygląda jak "dziewczynka z zapalkami" (tak
      mówi moja wspollokatorka najkochansza). Mieczy od ósemki w górę.

      Ale najbardziej najbardziej to nie lubię ósemki pucharów, o.
    • iokepine Re: Najbardziej nielubiana karta 13.04.07, 13:21
      U mnie to zależy od talii. Uwielbiam np. 4 buław w Cat People i w Shadowskapes,
      w R-W też jest miła, natomiast nie znoszę z pewnych względów 4 buław w Traocie
      Jane Austen, bynajmniej nie ze względu na obrazek, tylko na czarnomagiczny
      kontakst, w jakim mi wypadaindifferent
    • iokepine Nb., wiecie, ze rozmawiamy tu o naszych cieniach? 13.04.07, 13:22

      • coill Re: Nb., wiecie, ze rozmawiamy tu o naszych cieni 14.04.07, 00:38
        tzn>?
      • dori7 Re: Nb., wiecie, ze rozmawiamy tu o naszych cieni 14.04.07, 01:04
        Wiemy, wiemy- zakladalam ten watek z pelna tego swiadomoscia smile)
        Nasze cienie mowia o nas najwiecej.
        • coill Re: Nb., wiecie, ze rozmawiamy tu o naszych cieni 14.04.07, 01:23
          i jaki wniosek z moich cieni??smile
          • pani.jazz Re: Nb., wiecie, ze rozmawiamy tu o naszych cieni 14.04.07, 10:01
            Sprobuj nam sama o tym opowiedziec smile. W ramach autouinterpretacji.
            • coill Re: Nb., wiecie, ze rozmawiamy tu o naszych cieni 29.04.07, 14:12
              hehe no moge.ale pytalam dlatego ze jestem Ciekawa jak dojsc tą drogą do czyichs
              cieni. Porpostu fajny sposob ktorego nie znam.
              Ktos mowi jakiej karty nie lubi i za co,w tym mogę doszukiwac sie negtywnych
              cech w danej osobie?
              • dori7 Re: Nb., wiecie, ze rozmawiamy tu o naszych cieni 29.04.07, 16:26
                coill napisała:

                > hehe no moge.ale pytalam dlatego ze jestem Ciekawa jak dojsc tą drogą do
                > czyichs cieni. Porpostu fajny sposob ktorego nie znam.

                Poczytaj Antonowicz-Wlazinska ("Wielkie Arkana - Wielkie Tajemnice Zycia") ona
                poswieca duzo uwagi diagnozie ludzkich problemow na podstawie tego, czy ktos
                wyjatkowo lubi dana karte, czy jej nie znosi.

                > Ktos mowi jakiej karty nie lubi i za co,w tym mogę doszukiwac sie negtywnych
                > cech w danej osobie?

                Nie trzeba sie doszukiwac. Jesli ktos mowi, ze nie lubi takiej a takiej karty,
                to widac jak na dloni, z czym sie zmaga i co jest jego problemem. Nie chodzi o
                wady charakteru, ale o glebokie warstwy nieswiadomosci, ukrytych lekow i
                kompleksow.
                • coill Re: Nb., wiecie, ze rozmawiamy tu o naszych cieni 30.04.07, 22:36
                  dori7 napisała:
                  >
                  > > Ktos mowi jakiej karty nie lubi i za co,w tym mogę doszukiwac sie negtywn
                  > ych
                  > > cech w danej osobie?
                  >
                  > Nie trzeba sie doszukiwac. Jesli ktos mowi, ze nie lubi takiej a takiej karty,
                  > to widac jak na dloni, z czym sie zmaga i co jest jego problemem. Nie chodzi o
                  > wady charakteru, ale o glebokie warstwy nieswiadomosci, ukrytych lekow i
                  > kompleksow.
                  >

                  Popatrzylam na moje nielubiane karty i na ten tekst i widze ze to prawda
    • mysza012 Re: Najbardziej nielubiana karta 13.04.07, 15:43
      Nie lubie Papieza, Ksiezyc i Wisielca. Wlasciwie to nie to, ze ich nie lubie,
      ile nie przepadam jak mi ktoras z nich wypadnie w rozkladzie. Zawsze to oznacza
      jakies klopoty. Kiedys nie przepadalam tez za Diablem, ale ze juz od dluzszego
      czasu osoby wskazywanej przez ta karte nie ma w okolicy, wiec mu na razie
      odpuscilam to nielubienie.
      • mysza012 Re: Najbardziej nielubiana karta 14.04.07, 14:22
        Po dluzszym namysle stwierdzilam, ze w kontekscie lubie - nie lubie z kart
        poprzednio wymienionych zdecydowanie nie lubie papieza. Jak widze narysowane na
        tej karcie symbole religijne to od razu czuje wielkie NIE. I zgadzam sie, ze
        jest to moj cien. Ksiezyc jako karta podoba mi sie nawet, a diabel i wisielec
        wywoluja poczucie zagrozenia, bezradnosc, ale tak wlasciwie sa mi one obojetne
        i nie ma tu jakiejs szczegolnej niecheci.
        Mysle, ze po dluzszym obcowaniu z kartami troche trudno jest stwierdzic, ktora
        karte sie lubi a ktora nie skoro wiaza sie one z okreslonymi wydarzeniami i
        osobami. Odbior pozytywny lub negatywny tych wydarzen moze wplywac pozniej na
        lubienie lub nielubienie poszczegolnych kart.
        • ifyso Re: Najbardziej nielubiana karta 19.04.07, 19:33
          Mnie bardzo intryguje to, że karty, w których coś mnie drażni zmieniają się.
          Nie wiem, czy tyle mam do przeprzacowania wink czy moje tarotowe antypatie
          zależą od tego, co w danym czasie dzieje się w moim życiu i w moim wnętrzu.
          Kiedyś drażnił mnie Cesarz - dominujący facet, niech se rządzi ale tylko sobą ;-
          ). Innym razem Równowaga i to jej przelewanie z próżnego w puste. Na początku
          pracy z kartami wkurzał mnie niemiłosiernie Głupiec. Taki "stary i taki
          beztroski". Czy Wam też się zmieniają "antypatie".
          Z małych arkanów nie lubię najbardziej 3 Mieczy. Pewnie dlatego, że mi się
          barzo kojarzy z osobistymi przeżyciami.
          Co ciekawe - moje ulubione karty pozostają bez zmian: Gwiazda, Kapłanka,
          Kochankowie.

          • dori7 Re: Najbardziej nielubiana karta 19.04.07, 20:31
            U mnie bez zmian pozostaje znienawidzona karta - Wisielec. To chyba moj cien na
            stale suspicious
    • nauthiz7 Re: Najbardziej nielubiana karta 20.04.07, 02:16
      Piątka Mieczy. Nosi tytuł "Defeat" czyli "Porażka" i na ogół mówi mi: "Ścigasz
      z góry przegraną sprawę. Lepiej się poddaj." Jest to karta, która najwyraźniej
      z całej talii mówi "nie".

      W ogóle nie przepadam za całym kolorem Mieczy i jak pojawia mi się jakaś karta
      z nich, tracę od razu humor. Jak na dłoni widać, że mam te Miecze zwyczajnie
      jeszcze nieprzepracowane, skoro nie umiem dostrzegać w nich nic pozytywnego. smile
      • coill Re: Najbardziej nielubiana karta 29.04.07, 14:10
        tez tak kiedys mialam. wink
    • zazulka84 Re: Najbardziej nielubiana karta 26.04.07, 21:35
      Nie znoszę papieża szczególnie odwróconego-dwulicowiec,cham(przerobiłam to
      niestety),zobaczcie jak wygląda w Cosmic Tarot-drażni mnie,oraz tego
      wygodnickiego,nieodpowiedzialnego,tchórzliwego wisielca.Coś nie mogę przekonać
      się do śmierci.A widok sprawiedliwości momentalnie mnie zmraża,czuję powiew
      chłodu.Pozdrawiam!
      • majuz Re: Gwiazda - kiedyś 27.04.07, 14:49
        - dziwne bo wiele osób ja lubi. Mam Ridera - Waite'a. Dawniej, gdy patrzyłam na
        nią, to wydawała mi się taka chłodna, nawet zimna. I za spokojnie tam było. I
        postać była narysowana dla mnie dość topornie. Podobnie zimny wydawał mi się
        Świat. Uwielbiałam, za to Umiarkowanie (a przecież też spokój tam jest). Teraz
        z wielka przyjemnością patrzę na Świat, i Gwiazda także stała się o wiele
        ładniejsza.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka