h.c.baron 06.06.07, 21:45 K. czyżby niszczarka pracowała 24/h/dobę? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
devegas Re: gdzie się zapodziała rozprawka doktorska Jaro 06.06.07, 21:49 h.c.baron napisał: > K. > czyżby niszczarka pracowała 24/h/dobę? Zwycięzców nie pyta się o porażki. Zachowaj ten problem dla potomnych. Odpowiedz Link Zgłoś
h.c.baron Re: gdzie się zapodziała rozprawka doktorska Jaro 06.06.07, 21:53 devegas napisał: > h.c.baron napisał: > > > K. > > czyżby niszczarka pracowała 24/h/dobę? > > Zwycięzców nie pyta się o porażki. Zachowaj ten problem dla potomnych. to ten 'zwycięzca' nie może się swoim dorobkiem "naukowym" pochwalić? Odpowiedz Link Zgłoś
taziuta Re: gdzie się zapodziała rozprawka doktorska Jaro 07.06.07, 07:54 h.c.baron napisał: > devegas napisał: > > > Zwycięzców nie pyta się o porażki. Zachowaj ten problem dla potomnych. > to ten 'zwycięzca' nie może się swoim dorobkiem "naukowym" > pochwalić? Pewnie nie ma czym... Odpowiedz Link Zgłoś
wos9 A co? Nie można jej znaleźć? Prace doktorskie i 07.06.07, 12:10 magisterskie są przecież jawne. To ciekawostka. Odpowiedz Link Zgłoś
hummer Rola ciał kolegialnych w kierowaniu szkołą wyższą 06.06.07, 23:41 Zaginęła? Nikt tego wiekopomnego dzieła nie czytał. Pewnie czytali recenzenci i promotor. Promotorem był zmarły w 1997 r. prof. S. Ehrylich. Recenzenci W. Skrzydło (późniejszy I sekretarz KW PZPR w Lublinie), M. Pietrzak, R. Malinowski. Prof. Zawadzki nie był recenzentem, choć tak sugeruje Samo Dobro. Na UW trwają właśnie poszukiwania tej pracy w archiwum. Ciekawe będzie porównanie jej z pracą Lecha Kaczyńskiego (szczególnie dla językoznawców). Zagadką też przestanie być czy zgodnie z wymogami ówczesnymi, Pan Premier zdawał egzamin z ekonomii czy też z filozofii marksistowskiej. Za Polityką 23 (2007) 16 Odpowiedz Link Zgłoś
allspice Re: Rola ciał kolegialnych w kierowaniu szkołą wy 07.06.07, 07:45 A doktorant nie zachował jednego egz.dla siebie,rodziny i przyjaciół? Trzeba ją niczym 'zaginioną arkę' odszukać? Odpowiedz Link Zgłoś
taziuta Re: Rola ciał kolegialnych w kierowaniu szkołą wy 07.06.07, 07:55 allspice napisała: > A doktorant nie zachował jednego egz.dla siebie,rodziny i przyjaciół? > Trzeba ją niczym 'zaginioną arkę' odszukać? Jest podejrzenie, że to fałszywka? Jest! No to wysłać ABW o szóstej rano na przeszukanie kwatery wodza! :-) Odpowiedz Link Zgłoś
hummer Re: Rola ciał kolegialnych w kierowaniu szkołą wy 11.06.07, 14:33 allspice napisała: > A doktorant nie zachował jednego egz.dla siebie,rodziny i przyjaciół? > Trzeba ją niczym 'zaginioną arkę' odszukać? Odnajdzie się. :) Odpowiedz Link Zgłoś
chilly Re: Rola ciał kolegialnych w kierowaniu szkołą wy 07.06.07, 11:05 Tylko nie nabijać mi się tutaj z egzaminu z filozofii marksistowskiej! Pamiętam, że pod koniec lat 70-tych na politechnice, oprócz egzaminu z przedmiotu kierunkowego i z języka obcego, trzeba też było zdać - do wyboru - egzamin z filozofii marksistowskiej lub ekonomii (politycznej socjalizmu). Na większości wydziałów wyboru właściwie nie było: ekonomia (no bo to inżynierzy). Na niektórych wydziałach, uznanych widać za bardziej "humanistyczne", można było zdawać filozofię marksistowską. I niemal wszyscy z tej możliwości korzystali. Dlaczego? Bo z ekonomii był prawdziwy egzamin. Z filozofii zaś wystarczyło chodzić na zajęcia i przygotować referat. Zajęcia polegały wyłącznie na wygłaszaniu referatów. Za to na egzaminie padały pytania wyłącznie z tematyki własnego referatu. I tyle. Nikt nie przywiązywał do tego żadnej wagi. Odpowiedz Link Zgłoś
hummer I co z tego wynika - sprawa dotyczy Kaczyńskiego 07.06.07, 11:10 chilly napisał: > Tylko nie nabijać mi się tutaj z egzaminu z filozofii marksistowskiej! > Pamiętam, że pod koniec lat 70-tych na politechnice, oprócz egzaminu z > przedmiotu kierunkowego i z języka obcego, trzeba też było zdać - do wyboru - > egzamin z filozofii marksistowskiej lub ekonomii (politycznej socjalizmu). Na > większości wydziałów wyboru właściwie nie było: ekonomia (no bo to inżynierzy). > > Na niektórych wydziałach, uznanych widać za bardziej "humanistyczne", można > było zdawać filozofię marksistowską. I niemal wszyscy z tej możliwości > korzystali. Dlaczego? Bo z ekonomii był prawdziwy egzamin. Z filozofii zaś > wystarczyło chodzić na zajęcia i przygotować referat. Zajęcia polegały > wyłącznie na wygłaszaniu referatów. Za to na egzaminie padały pytania wyłącznie > > z tematyki własnego referatu. I tyle. Nikt nie przywiązywał do tego żadnej > wagi. Wroga układów i komunizmu. Po co kłamał w książkach o sobie? Odpowiedz Link Zgłoś
rooj_os Re: Rola ciał kolegialnych w kierowaniu szkołą wy 08.06.07, 23:03 O, a co kokoś na to?;) Odpowiedz Link Zgłoś
marouder Tez czekam. Predzej czy pozniej wyplynie:)) 06.06.07, 21:55 A wtedy bedziemy miec uzywanie. Kaczka zdawal czastkowy egzamin z Marksizmu-Leninizmu niezbedny do obrony pracy?? Odpowiedz Link Zgłoś
wos9 Re: Tez czekam. Predzej czy pozniej wyplynie:)) 07.06.07, 12:14 marouder napisał: > A wtedy bedziemy miec uzywanie. Kaczka zdawal czastkowy egzamin z > Marksizmu-Leninizmu niezbedny do obrony pracy?? Z tego akurat nie ma się co nabijać, bo takie były wymagania na studiach. Mnie natomiast bardzo interesuje, dlaczego zaginęła sama rozprawa doktorska. Odpowiedz Link Zgłoś
hrabia.m.c Re: Dobre pytanie:))))) 06.06.07, 23:21 czyżby tam coś o Leninie było? Odpowiedz Link Zgłoś
hummer Z tego zdawali pewnie Tusk z Rokitą 07.06.07, 11:49 elfhelm napisał: Odpowiedzialność zbiorowa i przewodnia rola partii. Dalej PO jest w szoku? Odpowiedz Link Zgłoś
marouder Predzej poprzednik, czyli yeBus, ale musiala byc.. 06.06.07, 23:28 ..toksyczna, bo yeBus niezabawem popelnil samobojstwo skaczac bohatersko z balkonu! Odpowiedz Link Zgłoś
1a110 Re: gdzie się zapodziała rozprawka doktorska Jaro 06.06.07, 23:55 pewnie 1 egz swojej dysertacji ma w domu he he doktur prawa jaroslaw kaczynski Odpowiedz Link Zgłoś
dekaczyzacja Re: gdzie się zapodziała rozprawka doktorska Jaro 07.06.07, 00:20 1a110 napisał: > pewnie 1 egz swojej dysertacji ma w domu he he doktur prawa jaroslaw kaczynski Jaki z Kaczyńskiego Jarosława prawnik to każdy widzi. Za jaką się ustawę nie PiSdolnięci nie wezmą to spi... Odpowiedz Link Zgłoś
hummer Odnalazła się :) 07.06.07, 00:21 dekaczyzacja napisała: > 1a110 napisał: > > > pewnie 1 egz swojej dysertacji ma w domu he he doktur prawa jaroslaw kacz > ynski > > > Jaki z Kaczyńskiego Jarosława prawnik to każdy widzi. > Za jaką się ustawę nie PiSdolnięci nie wezmą to spi... forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=63775497&a=63783762 Odpowiedz Link Zgłoś
440417mz Re: gdzie się zapodziała rozprawka doktorska Jaro 07.06.07, 00:29 Jak on wtedy pisał tak jak dziś mówi(dykcja)to nawet nie Lenin byłby dyshonorem.Ciekawie jak to wygląda od strony prawa,czy może ot tak sobie chować rozprawę doktorską.Czy nie jest to po prostu zawłaszczenie chyba własności Uniwersytetu,czyli jest to własność społeczna. Odpowiedz Link Zgłoś
sanitarny o co tu chodzi? 07.06.07, 08:19 Zanim pojawił się ten wynalazek używano tkanin wełnianych, koronkowych lub konopnych. Ubożsi używali też szmat z innych materiałów, a także trawy, siana, piasku, mchu, wody, śniegu, kamyków, a nawet rąk - w zależności od kraju i warunków atmosferycznych. W starożytnym Rzymie używano też gąbek. Odpowiedz Link Zgłoś
zoro333 wszystko znika?! 07.06.07, 11:12 Wokół Jarka wszystko znika: teczka, praca dyplomowa, doktorat jak i partnerzy łóżkowi. Odpowiedz Link Zgłoś
1tomasz1 Re: gdzie się zapodziała rozprawka doktorska Jaro 07.06.07, 11:35 Póki co możemy sobie poczytać pracę Lecha: "str. 7): W XIX wieku uwagę na ten fakt zwrócił Karol Marks ("Praca najemna i kapitał"), wskazując przy tym, że formalno prawna wolność umów stanowi narzędzie dyktatu stosowanego przez kapitał wobec klasy robotniczej. (str. 29): Zasada wolności umów stanowiła narzędzie nieograniczonego wyzysku klasy robotniczej (K. Marks, "Kapitał'"') (str. 32): Następny etap rozwoju norm prawa pracy kształtował się już pod wpływem walki klasowej proletariatu Okres kontrrewolucji położył jednak kres tym zdobyczom. (str. 33): Ruch robotniczy był politycznym reprezentantem interesów proletariatu. (str. 38): Podstawowym motorem rozwoju ochrony pracy, a właściwie całego prawa pracy w państwie kapitalistycznym, była walka klasowa proletariatu. Społeczeństwo socjalistyczne, jak wiadomo, cechuje brak antagonistycznej sprzeczności między pracą a kapitałem. (str. 40): Możliwość dążenia administracji zakładu pracy do realizacji postawionych zadań kosztem naruszenia uprawnień pracowników została dostrzeżona już przez Lenina ("O roli i zadaniach związków zawodowych w warunkach nowej polityki ekonomicznej" w zbiorze pt. "Lenin o związkach zawodowych", str. 345-6). (str. 43): Planowanie jest zjawiskiem związanym w sposób nieodłączny z gospodarką socjalistyczną, dlatego też uważane jest za obiektywnie występującą w tej gospodarce prawidłowość (Wojciech Brus, "Ogólne warunki funkcjonowania gospodarki socjalistycznej", W-wa 1961) (str. 51-52): Wymienić trzeba także system wartości charakteryzujący ideologię socjalistyczną, wśród których kluczową rolę odgrywa idea sprawiedliwości społecznej i idea równości, czyli egalitaryzmu. (str. 197): Naruszenie zasad socjalistycznego egalitaryzmu może dać podstawę do uznania odpowiedniej klauzuli umownej za sprzeczną z zasadami współżycia społecznego. (str. 262): Ani planowość, ani dwie pozostałe przesłanki [zasada socjalistycznej sprawiedliwości społecznej i socjalistyczny egalitaryzm] nie stoją w bezpośredniej sprzeczności z zasadą swobody umów." :)))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
zoro333 Co się dziwisz, oni dla kasy zrobią wszystko 07.06.07, 11:37 i dla władzy Odpowiedz Link Zgłoś
wos9 Nawet prędzej dla władzy, niż dla kasy. 07.06.07, 12:57 zoro333 napisał: > i dla władzy Odpowiedz Link Zgłoś
pav2 Re: gdzie się zapodziała rozprawka doktorska Jaro 07.06.07, 11:48 Działo się to 8 grudnia 1976 r., od godziny 16.30, wsali 37 na Wydziale Prawa i Administracji. Praca nosiła tytuł:"Rola ciał kolegialnych w kierowaniu szkołą wyższą:. Za Polityką 23 (2007) 16 -- Odpowiedz Link Zgłoś
podszyw pisano juz o tym 07.06.07, 12:16 wielokrotnie. Widac, ze sezon ogorkowy zbliza sie wielkimi krokami, skoro dziennikarze odkurzaja ten dawno przebrzmialy temat. Wbrew pozorom nie ma tu żadnego przekrętu, choc niektore fragmenty dysertacji brzmia wyjatkowo komicznie. Choc wtedy trzeba bylo chyba tak pisac. Zreszta co madrego mozna napisac o kolegialnym kierownictwie w szkolach wyzszych? Juz chyba lepiej pisac o "wystepowaniu zuka gnojarka w budkach legowych szpaka na terenie wojewodztwa swietokrzyskiego"... tnij.com/doktorat_kaczki Odpowiedz Link Zgłoś
zoro333 Moze "kolega" mu napisał 09.06.07, 17:55 A ten palant cokolwiek napisał, albo mu to inni zrobili Odpowiedz Link Zgłoś