Miedzy moimi dziecmi beda rowno 2 lata roznicy, synek urodzil sie w
38tc przez planowane cc z powodu ulozenia miednicowego. Porod i
polog wspominam cudownie i teraz wcale nie chce rodzic sn (mimo, ze
w poprzedniej ciazy chcialam i to bardzo ale z ww przyczyn sie nie
dalo). A jak to jest u innych mam w podobnej sytuacji? Chcecie
rodzic sn czy przez cc? Macie mzliwosc wyboru? Tu gdzie mieszkam
(duznski Bornholm) raczej nie chca robic kolejnego cc ale ja sie
upieram i latwo nie poddam

No i corcia ma byc z tych wiekszych -
ok 4000g. Moze mi jeszcze zrobi prezent i tez sie tylkiem ustawi?