Dodaj do ulubionych

zostalem managerem - zona zglupiala

19.06.08, 20:38
No nie rozumiem..pracuje w fimie od kilku lat. Zarabialem zawsze calkiem
dobrze..od miesiaca jestem na wysokim kierowniczym stanowisku..i zona mi
kompletnie zglupiala..
Do pracy mam 3 przystanki autobusem, a poniewaz mieszkamy niedlako krancowki
autobus jest pusty..lub prawie pusty. Latem wskakuje na rowe i jade do pracy
na rowerze..doslownie 8 minut.
Zona...ma dwa przystanki autobusem. Kiedy jest cieplo idzei na pieszo, kiedy
pada oczywiscie jezdzila autobusem...jezdzimy razem:)

od kiedy zostalem kierownikiem duzego dzialu.. zaczyna truc ze chce samochod,
bo nie wypada, zeby kierownik jezdzil na rowerze do pracy. I wogole co na to
znajomi i sasiedzi ...a przede wszytski..jak przypuszczam co na to jej
kolezanki..Na pewno chce zebym ja odwozil do pracy.

Samochod nam kompletnie nie potrzebny.
Zakupy robimy w osiedlowym sklepiku.
Jezeli jade na wakacje biore samochod firmowy... mam do dyspozycji..wiec
korzytamy...Wiec nie rozumiem..


CZy ktos mnie moze przykonac po jakiego kija mi samochod?
Przeciez to dodatkowe koszty, ubezpieczenie, garaz, benzyna..o cenie samochodu
nie wspominam.

Kiedys mi zona powiedziala..a bo mezowie kolezanek maja.. no maja..ale 10-15
letnie gruchoty sprowadzone na lawecie.

Czy kazdy musi miec samochod,.. bo inni maja? Na zasadzie..co ludzie
powiedza?? A co mnei to obchodzi.

Obserwuj wątek
    • dwa-filary Re: zostalem managerem - zona zglupiala 19.06.08, 20:52
      Masz rację - zgłupiała.
      • Gość: das_spiel_ist_aus jestes facetem jakich malo na tym swiecie IP: *.adsl.alicedsl.de 20.06.08, 12:52
        gratulacje-zostan soba i "nie wierz nigdy kobiecie".
        • Gość: homard Re: jestes facetem jakich malo na tym swiecie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.08, 13:32
          Brawo facet!

          Nie daj sobą rządzić !
          • Gość: ZgryzliwyZenek Czy na pewno zglupiala? IP: *.240-136-217.adsl-static.isp.belgacom.be 20.06.08, 14:28
            Moze jej po prostu dotad nie znales?

            Mimo wszystko milego dnia!
            Zenek
            • Gość: aga Re: Czy na pewno zglupiala? IP: *.stat.gov.pl 20.06.08, 15:33
              ha ha w sumie to sie usmialam z tego
              widac od razu ze apetyt rosnie w miare jedzenia, u zony oczywiscie
              skojarzyla mi sie wójtowa z serialu Ranczo :))))
              pozdrawiam
              "Nie szata zdobi szympansa, ale szympans szate" Tytus de Zoo ksiega
              XIII :))))
              • Gość: qwerty gratuluję autorowi tematu zdrowego podejścia... IP: *.broker.com.pl 20.06.08, 17:00
                ...do życia
                Dobrze, że są jeszcze ludzie którzy mają klasę:)
                • arek103 samochod jest potrzebny wlasciwie tylko na weekend 20.06.08, 17:56
                  Gość portalu: qwerty napisał(a):

                  > ...do życia
                  > Dobrze, że są jeszcze ludzie którzy mają klasę:)

                  Samochod jest potrzebny wlasciwie tylko na weekend, zeby wyjechac za miasto albo
                  za wies, ew. jak sie jedzie na zakupy gdzies dalej, nie wszystko sie przeciez
                  kupi w osiedlowym sklepiku, a na wakacje nie jezdzi sie samochodem nawet
                  sluzbowym, tylko lata samolotem, a samochod sie ew. wypozycza na miejscu.
                  • Gość: Manager Samochód i rower IP: *.aster.pl 20.06.08, 23:38
                    Kolega zarabia 6tys. € w Unii. Ma wprawdzie limuzynę, ale do pracy jak jego kumple zasuwa rowerkiem ładych parę kilometrów :)
                    I tyle.
                    • Gość: Monika a może cymbale w weekendy siedzisz w domu IP: *.autocom.pl 22.06.08, 18:55
                      a ona chciałaby np. wyjechać w góry, przecież nie pojedzie pkesem
                      ani pkp. Jak spędzacie weekend? w parku bo autobusem trzy przystanki?
                      • Gość: Monika a gdzie dzieci, tramwajem do lekarza, do żłobka?? IP: *.autocom.pl 22.06.08, 19:14
                        .
                        • Gość: abc Re: a gdzie dzieci, tramwajem do lekarza, do żłob IP: 195.116.222.* 23.06.08, 11:19
                          Wiesz właściwie to dużo osób dowozi dzieci do przedszkola, szkoły
                          czy żłobka komunikacja miejską i nie robią z tego dużego halo.
                          Sądząc po ilości ludzi na dworcach PKP i PKS w sezonie wakacyjnym
                          też nie jest to jakiś zapomniany środek lokomocji. Najgorzej jak
                          ktoś wyżej ... niż ... ma. Wyjątkowo nie lubię takich nowobogackich
                          z serii zastaw sie a postaw się, bo co ludzie powiedzą.
                      • Gość: któś I po co ludzi obrażać? IP: *.adsl.inetia.pl 22.06.08, 19:17
                        W góry lepiej PKSem, bo: 1. Nie musisz wracać do miejsca, w którym
                        zostało auto, nie trzeba robić pętli. 2. Można sobie strzelić piwo,
                        które po długiej wycieczce smakuje najlepiej.
                        • Gość: Monika bredzisz IP: *.autocom.pl 22.06.08, 19:19
                          w wekend pksem w góry? chcesz wracać o północy do domu, jechać 5, 6
                          godzin w jedną stronę? o czym ty mówisz?
                          • Gość: któś Re: bredzisz IP: *.adsl.inetia.pl 22.06.08, 19:31
                            A samochodem pojedziesz dużo szybciej, szczególnie Zakopianką w
                            niedzielę po południu i wieczorem, przy odrobinie szczęścia 6 godzin
                            100 kilometrów Zakopane-Kraków. Nie wiesz o czym mówisz. Autem
                            jedzie się po tych samych drogach, po których jeżdżą autobusy.
                            • Gość: Monika Re: bredzisz IP: *.autocom.pl 22.06.08, 20:09
                              a komfort jazdy, drogi boczne, klimatyzacja, bagaże, brak ścisku,
                              stajesz gdzie chcesz
                              • robert.zimnicki Re: bredzisz 23.06.08, 11:54
                                Gość portalu: Monika napisał(a):

                                > a komfort jazdy, drogi boczne, klimatyzacja, bagaże, brak ścisku,
                                > stajesz gdzie chcesz


                                Oj kolezance odbilo, i to porzadnie!
                                Zapomnialo sie o zakopanem, ktore ogranicza ruch samochodowy

                                zapomnialo sie, ze na polskie plaze trzeba isc kilka kilometrow, bo najblizszze
                                parkingi sa zastawione

                                zapomnialo sie, ze z dzieckiem tez mozna jechac tramwajem, przynajmniej jak
                                dorosnie bedzie rozroznial koniecznosc poruszania sie wozem (nagly wypad do
                                lekarza) od utrudniania zycia innym (wozenie wlasnej dupy na ocinku, ktory
                                pieszo pokonuje sie 15 minut).
                              • Gość: ? Re: bredzisz IP: *.gromada.pl 23.06.08, 14:15
                                plus to bagaz, klimatyzacja, brak ścisku ale jeśli ten komfort daje
                                dodatkowo 3 godziny stania w korku + skołatane nerwy od chamstwa
                                kierowców - to nie jest już komfort
                          • Gość: bolo Re: bredzisz IP: *.mpwik.com.pl 23.06.08, 11:40
                            czytaj uważnie kobieto człowiek napisał że dysponuje samochodem
                            firmowym
                          • Gość: ? Re: bredzisz IP: *.gromada.pl 23.06.08, 14:11
                            a myślisz że lepiej spędzić kilka dodatkowych godzin w korku ??!!!,
                            lepiej w pociągu lub autobusie i pocztać książkę, lub po prostu
                            porozmyślać , jazda to cieżka sprawa ( korki i chamstwo wciskających
                            się kierowców )
                          • Gość: basia Re: bredzisz IP: *.rze.vectranet.pl 25.06.08, 08:17
                            Oj,Monika,Monika.Zdaje się,że jesteś jego żoną,albo masz podobne
                            zapędy.Nie musisz jechać w góry.Może mąż koleżanki Cię zabierze
                            zresztą/powiedz mu,że zaoszczędzicie ziemi spalin a sobie pieniędzy/.
                            Pzdr.
                        • Gość: Monika Re: I po co ludzi obrażać? IP: *.autocom.pl 22.06.08, 19:25
                          a ty synku myslisz, że tam skąd chcesz zacząc wedrówkę pks dojeżdża
                          bezpośrednio, a może ona nie chce wstawac o piatej rano i smigac na
                          dworzec. Współczuje jej, czas by sobie sama samochód kupiła.
                          • Gość: jacek226315 Re: I po co ludzi obrażać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.08, 20:34
                            gosc portalu Monika napisal(a):
                            >...Wspolczuje jej ,czas by sobie sama samochod kupila.
                            A Ty Moniczko umiesz czytac po polskiemu czy winnas wrocic sie do
                            pierwszej klasy podstawowej szkoly?.Autor watku kilka razy
                            podkrelal,iz zona jest tak wybitnie zdolna,ze nie ma prawa jazdy ,po
                            czwartym podejsciu zrezgnowala,a bylo to dwadziescia lat temu,jak
                            nie zrobila prawka majac -powiedzmy-dwadziescia kilka lat ,nie zrobi
                            go majac czterdziesci pare. Czy to takie trudne czytac uwaznie?
                          • Gość: abc więcej kultury osobistej IP: 195.116.222.* 23.06.08, 11:26
                            Szanowna forumowiczko wydaje mi się, że przede wszystkim powinnaś
                            się nieco więcej kultury nauczyć, bo Twoje wypowiedzi jak na razie
                            są obraźliwe i raczej niemerytoryczne. Chyba że masz dopiero naście
                            lat, właśnie zaczęły Ci się wakacje, siedzisz w domu i się nudzisz
                            to wtedy wiele wyjaśnia.
                          • Gość: Kas Re: I po co ludzi obrażać? IP: *.cable.smsnet.pl 23.06.08, 12:49
                            Nie karmcie już, proszę, tego trolla ;(
                            • na_bogato Re: I po co ludzi obrażać? 23.06.08, 14:48
                              oto ten, jakże znajomy typ w streszczeniu:

                              Zarabialem zawsze calkiem dobrze...
                              jestem na wysokim kierowniczym stanowisku..
                              od kiedy zostalem kierownikiem duzego dzialu..
                              samochod firmowy... mam do dyspozycji..
                              Stoi caly czas na parkinu i czeka na mnie..
                              no maja..ale 10-15 letnie gruchoty sprowadzone na lawecie.
                              nowego nie postaie przed blokiem:))
                              Stac mnei na taksowke
                              bo stac mnei na taksowke..
                              a i firmowy samochod mam do dyspozycji..

                              jak ktos nie ma nic ciekawego do roboty..to moze i ogladac TV:)
                              my dosc duzo podrozujemy..i TV mamy glwonie pota zeby
                              ogladac reportarze o miejscach, do ktorych sie wybierzemy.
                              A przecietni moga sobie Big Brothera ogladac:)

                              kupuje:) zreszta ona sama tez kupuje:)
                              wiec tu nie ma co poprawiac:)

                              wiesz, my juz jezdzimy 2-3 razy w roku na wakacje...
                              ostatnio bylismy 3 tygdonie w argentynie,
                              przedtem na hawajach..wiec w tym nie problem.

                              Kosmetyki itd ..ma ich pod dostakiem
                              i to najlepszych firm..ubran tez
                      • Gość: jqs Re: a może cymbale w weekendy siedzisz w domu IP: 212.244.153.* 23.06.08, 09:17
                        a może cymbałowo nie obrażaj ludzi bez powodu.
                      • Gość: Rossmann Re: a może cymbale w weekendy siedzisz w domu IP: 87.204.243.* 24.06.08, 12:10
                        Milcz głupia nowobogacka pindo, nie obrażaj ludzi.
                      • Gość: basia Re: a może cymbale w weekendy siedzisz w domu IP: *.rze.vectranet.pl 25.06.08, 08:13
                        Niech jej powie,żeby sobie sama kupiła,jak tak jej zależy na
                        koleżankach.Też może awansować.
              • Gość: eMTe Re: Czy na pewno zglupiala? IP: *.chomiczowka.waw.pl 20.06.08, 17:33
                A mnie się przypomniała dyrektorowa z "Poszukiwany Poszukiwana":
                "A mój mąż z zawodu jest dyrektorem."
            • Gość: Ania Re: Czy na pewno zglupiala? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.08, 12:11
              Żona zapewne wcale się nie zmieniła, być może zawsze bardzo zależało
              jej na opinii innych ludzi? Dla niej normą jest, że osoba na Twoim
              stanowisku jeździ samochodem i trudno jej zaakceptować fakt, że Ty
              tej normy nie podzielasz. Pod tym względem ma Cię więc za dewianta
              (bo nie stosujesz się do przyjętej normy) i po części ma rację -
              myślę, że w naszym społeczeństwie określone stanowiska automatycznie
              kojarzą się z pewnym stylem życia. W każdym razie gratuluję zdrowego
              podejścia i umiejętności samodzielnego myślenia :)
              • Gość: Prorok Aniu masz racje !!!! IP: *.dialog.net.pl 21.06.08, 13:46
                W kazdym kraju sa przyjete pewne normy zachowania zwiazane z
                zajmowanym stanowiskiem. Np we Francji stanowisko na ktorym zarzadza
                sie juz pewna liczba osob nieodlacznie zwiazane jest z posiadaniem
                kochanki. NO bo co nie stac go? Na kochanke?
          • Gość: uklak Re: jestes facetem jakich malo na tym swiecie IP: *.subscribers.sferia.net 20.06.08, 22:17
            Moja dla odmiany dostaje zawsze małpiego rozumu jak jest na
            zakupach. One tak mają, nie staraj się zrozumieć.
        • badjuk Re: jestes facetem jakich malo na tym swiecie 20.06.08, 14:08
          Oszalała kobicina. Dla świętego spokoju kup "malucha" za 200zł; i niech gnije
          pod blokiem ;P
        • Gość: a Re: jestes facetem jakich malo na tym swiecie IP: *.generacja.pl 21.06.08, 22:12
          ja mam samochód, robie rocznie ponad 20 tys prywatnym, troche mniej sluzbowym,
          ale unikam auta jak jade do pracy rowerem - 15 minut...

          sekretarka sie bokiem patrzy ze niewiem co...
          ze chyba zglupialem czy cos.. bo ona ma 3km i gruchotem dojezdza
          tylko po kiego mam plecy i cale cialo meczyc samochodem, zarzynać silnik w
          korku, lać paliwo do zimnego silnika?
      • Gość: gangsta Re: zostalem managerem - zona zglupiala IP: *.fdk.airbites.pl 20.06.08, 19:17
        racja - zgłupiała. I brwao, że nie zgłupiałeś ty. Trzymaj się swojego, nie leć na arguanty typu "co inni powiedza". powiedza to co mysla, a swoje życie masz jedno. pozdrawiam!
      • Gość: Iridia a ja tam lubie moj samochod ;) IP: 83.168.122.* 21.06.08, 22:52
        I mamy dwa... do tego kazdy po rowerze i motocykl jeden ;)... rolki... i
        wszyscy gramy w tenis... podsumowac... kazdy ma jak lubi.. ;) i nie ma co
        krytykowac.. uwielbiam prowadzic samochod i rower rowniez ;) tak samo jak
        czterokolowca mojego bobasa ;) kocham kolka z tego wniosek ;) i nie tylko ja w
        tej rodzinie ;)))


        pozdrawiam
      • Gość: Iridia a ja tam lubie moj samochod ;) I cz. IP: 83.168.122.* 21.06.08, 22:58
        I mamy dwa... do tego kazdy po rowerze i motocykl jeden ;)... rolki... i
        wszyscy gramy w tenis... podsumowac... kazdy ma jak lubi.. ;) i nie ma co
        krytykowac.. uwielbiam prowadzic samochod i rower rowniez ;) tak samo jak
        czterokolowca mojego bobasa ;) kocham kolka z tego wniosek ;) i nie tylko ja w
        tej rodzinie ;)))


        pozdrawiam
      • Gość: tttomek Ma kobieta racje! IP: *.multimo.gtsenergis.pl 22.06.08, 12:00
        Pewnie na tej samej zasadzie nasz byly premier nie ma konta w banku. Bo mu
        niepotrzebne. Badz "soba" i jezdzij autobusem, Twoje swiete prawo, ale wiedz, ze
        w mojej firmie kariery jako manager bys nie zrobil. Nie umiesz sobie
        zorganizowac zycia, to jak mozesz dobrze organizaowac prace innym?
        • Gość: tzymische a po co "manager" w warzywniaku ??? n/t IP: 79.97.25.* 22.06.08, 13:20
        • baba67 Re: Ma kobieta racje! 22.06.08, 17:19
          Gdzie Ty widzisz organizacje zycia w posiadaniu samochodu akurat w tym wypadku?
          Jesliby zaoszczedzil czas-oK, ale nie ma tu zadnej oszczednosci, za to bylaby
          niepotrzebnie wydana kasa.Ergo -czlowiek umie gospodarowac czasem i pieniedzmi,
          a Twoja firma to ciezki snobismplus wyscig szczurow-nie zazdroszcze.
        • Gość: bdzibdzionka. Re: Ma kobieta racje! IP: *.6-87-r.retail.telecomitalia.it 23.06.08, 23:35
          Niech mnie reka boska broni od takich szefow jak ty! A kto by chcial
          u ciebie pracowac? Phi!
      • baba67 Re: zostalem managerem - zona zglupiala 22.06.08, 17:14
        W pelni sie zgadzam-zglupiala.Tobie nowe stanowisko nie uderzylo do glowy i
        chyba juz nie uderzy-jej owszem tak.
        Kobieta chyba czuje sie niedowartosciowana w pracy i szuka tego w dobrach
        materialnych.
        Obawiam sie, ze na samochodzie sie nie skonczy...-nowa kuchnia, nowe meble,
        moze nawet i domek.Taki p^%$#lec to ciezka sprawa...
        • Gość: Jerzy W. czasem mozna wypozyczyc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.08, 21:01
          Hm, często auto się przydaje lecz nalezy uważnie rozważyć jego zakup.

          Jestem w sytuacji podobnej do twojej - od paru lat nie mam
          samochodu, chociaz bardzo dobrze zarabiam. I bynajmniej nie mam
          kierowcy ani auta służbowego. Dlaczego mi sie to oplaca -
          mieszkam w duzym miescie, ale na szczescie do pracy mam 15 piechotą,
          wiec samochodu nie potrzebuję. Gdy jedziemy na wakacje - teraz
          polecielismy na 2 tygodnie do Szwajcarii - wypozyczylem w National
          Alamo Pegueta 308 za 1200 zl i przejechalem nim 2600 km.

          W zeszlym roku podobnie wypozyczonym na 2 tyg autem pojechalismy
          w podróz na Balkany 4500km.

          W Polsce jeżdzę pociagiem, czasem pozyczam auto,
          nie musialem dlugo liczyc by stwierdzic ze w tych okolicznosciach
          (miejsce pracy i zamieszkania) nie oplaca mi sie kupowac samochodu.


      • Gość: delargo Re: zostalem managerem - zona zglupiala IP: *.dip.t-dialin.net 23.06.08, 14:12
        proponuje zmienic zone
    • Gość: Rowerzystka Re: zostalem managerem - zona zglupiala IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.08, 20:57
      Kup tez jej fajny rower :) A samochod do niczego Ci nie jest potrzebny, sam to widzisz, na co dzien nie potrzebujesz, a w razie potrzeby zawsze mozna wziac taksowke.
      Moze wylicz jej, ile to NAPRAWDE miesiecznie kosztuje wlasny samochod (rata kredytu+ ubezpieczenie+benzyna+parking pod domem+parkowanie na miescie+drobne naprawy+myjnia+przeglad) i ile innych milych rzeczy moze sobie za to kupic. Oczywiscie zakladam, ze argumenty ekologiczno-spoleczne do niej nie trafiaja ;)
      A jesli zalezy jej tylko na opinii innych, to moze lepiej niech sobie zafunduje psychoterapie za te pieniadze i wzmocni poczucie wlasnej wartosci.
      • uyu Re: zostalem managerem - zona zglupiala 19.06.08, 21:33
        Zglupiala, inaczej tego nie da sie nazwac.
        Wykorzystaj rady rowerzystki jako argumenty, a sam tak trzymaj jak
        dotad i nie daj sie zwariowac ani zonie ani presji szpanerow.
      • manager_na_rowerze Re: zostalem managerem - zona zglupiala 19.06.08, 22:09
        > Kup tez jej fajny rower :)

        ma, ale bardziej rekreacyjnie w weekend korzystamy z rowerow..

        > Moze wylicz jej, ile to NAPRAWDE miesiecznie kosztuje wlasny samochod (rata kre
        > dytu+ ubezpieczenie+benzyna+parking pod domem+parkowanie na miescie+drobne napr
        > awy+myjnia+przeglad)

        wyliczalem..nie musielbysmy brac nic na raty..
        ale to jej nei przekonuje..mysle, ze ona po prostu nasluchala sie w pracy od
        jakichs glupich kolezanek, ze nie ma samochodu..

        • Gość: Tomek Re: zostalem managerem - zona zglupiala IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.08, 19:02
          Jej powody nie są logiczne, tylko emocjonalne.

          Swoją wartość twoja żona mierzy tym, jak inni o niej mówią i tyle. Może
          psycholog pomoże.
          Ewentualnie może zrób coś takiego, żeby jej koleżanki w pracy mówiły o czymś
          innym niż samochód. A przede wszystkim, żeby ona myślała i mówiła o czymś innym.
          Wyślij jej do pracy wielki bukiet róż z liścikiem, zamów jednego dnia jakąś
          wypasioną limuzynę, żeby zabrała ją z pracy, albo zrób coś innego równie
          szalonego. Koleżanki będą gadać o czym innym niż samochód to będziesz miał
          trochę oddechu.

          A jak już stwierdzisz, że dla swojego zdrowia psychicznego wolisz kupić ten
          samochód to postaw żonie jeden warunek: Wizyty u psychologa. Jak dobrze pójdzie
          za jakiś czas sama ci powie, żebyś samochód sprzedał :P

          Zresztą jestem pewien, że znajdziesz odpowiedni sposób na żonę :)
          • Gość: herm Re: zostalem managerem - zona zglupiala IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.06.08, 01:22
            Polecam bizuterie na jaka kolezanek nie bedzie stac
            a jaka z 3m mowi o sobie DROGA :D
            • valana Re: zostalem managerem - zona zglupiala 21.06.08, 23:00
              Skoro ma jeździć w tej biżuterii autobusem albo na rowerze- to trochę nie bardzo
              pasuje.
        • Gość: e'vita est Re: zostalem managerem - zona zglupiala IP: *.centertel.pl 25.06.08, 13:24
          Doskonale Cię rozumiem. Mój mąż bardzo chciał mieć nowy samochód, bo nasz niestety się zestarzał. Trudno go było przekonać, że praktycznie nie korzystamy z naszego starego auta... Wyciągał argumenty, że się psuje, że będziemy musieli do niego dokładać. Postawiłam sprawę jasno. Nie będziemy kupować nowego auta tylko po to, by stało w garażu, a od wielkiego święta przejedziemy się na zakupy lub w odwiedziny.
          Skoro jest stare, niech pracuje na siebie do "śmierci technicznej". Koszty naprawy też jakoś przełknę ok. 2000PLN, a nie będę kupować tylko po to, by móc się pochwalić przed znajomymi za kilkadziesiąt tysięcy. W życiu należy kierować się zdrowym rozsądkiem, nie snobizmem. Tak to już jest urządzone, że ludzie się dobierają, aby wzajemnie się uzupełniać, wspierać i nie pozwalać na popełnianie przez "drugą połówkę" głupot. Argumentację dostosuj do żony, weź pod uwagę wszelkie rady nt zarządzania ludźmi,siły perswazji i potraktuj swoją żonę jak partnera, któremu trzeba przedstawić korzyści jakie wynikną z faktu, że nie będziecie mieli tego samochodu. Może zafunduj jej wypad do spa...Pozdrawiam
      • Gość: eMTe Re: zostalem managerem - zona zglupiala IP: *.chomiczowka.waw.pl 20.06.08, 17:33
        Ale takiej babie nie przetłumaczysz. Ona chce samochód i już.
    • matylda1001 Re: zostalem managerem - zona zglupiala 19.06.08, 21:47
      Żona wcale nie zgłupiała a wszystko ma swoje złe i dobre strony.
      Myślisz, że samochód nie jest Ci potrzebny bo go nie masz. Jak
      kupisz (bo przecież w końcu kiedyś kupisz:)) to potem już nie
      będziesz mógł się obyć bez niego, tak jak zapewne nie rozstajesz się
      z komórką. Życie człowieka to nie tylko praca i wakacje. Jest wiele
      spraw, które trzeba załatwić, odwiedzić rodzine czy znajomych,
      zrobić większe zakupy. Taksówki dużo kosztują a autobus czy tramwaj
      w godzinach szczytu to żadna atrakcja. Mimo korków, kosztu paliwa
      itp. smochód dobrze mieć bo ułatwia życie. Radzę Ci kupić jakiś
      tańszy, który nie musi stać w garażu ani na strzeżonym parkingu.
      Żonie nie odbiło bo teraz samochód to nie żaden luksus tylko
      przydatny w życiu codziennym sprzęt.
      • Gość: sąjeszczerozsądni Re: zostalem managerem - zona zglupiala IP: *.sds.uw.edu.pl 19.06.08, 22:04
        są jeszcze rozsądni ludzie w tym kraju którzy myślą racjonalnie a nie według
        głupiej aczkolwiek częstej zasady co ludzie powiedzą, to cieszy
        zakupy pan robi w pobliżu a do dyspozycji ma służbowy samochód więc własny to
        tylko dodatkowe koszty
        czy przejechanie dwóch przystanków samochodem czyni życie bardziej konfortowym i
        czy te dwa przystanki to jest dystans na którym trzeba mieć takie zmartwienia
        jak korki?
        • Gość: ja Re: zostalem managerem - zona zglupiala IP: *.207.c82.petrotel.pl 20.06.08, 15:44
          No właśnie. A zimą samochód to żadna wygoda w przeliczeniu na 2-3 przystanki.
          Zanim oskrobiesz szyby byłbyś już w pracy:)
      • manager_na_rowerze Re: zostalem managerem - zona zglupiala 19.06.08, 22:14
        > Żona wcale nie zgłupiała a wszystko ma swoje złe i dobre strony.
        > Myślisz, że samochód nie jest Ci potrzebny bo go nie masz. Jak
        > kupisz (bo przecież w końcu kiedyś kupisz:)) to potem już nie
        > będziesz mógł się obyć bez niego, tak jak zapewne nie rozstajesz się
        > z komórką.

        czemu mam kupic? nawet nie mamy garazu..trzeba by bylo wynajmowac...a nawet nie
        wiem gdzie.
        starego grata nie kupie, bo nie mam ochoty ciale go reperowac, a nowego nie
        postaie przed blokiem:))

        I jak mowie..jak jest nam potrzebyny samochod to biore firmowy.. Stoi caly czas
        na parkinu i czeka na mnie..wiec to nie proeblem.

        Fakt komorke mam...


        >Życie człowieka to nie tylko praca i wakacje. Jest wiele
        > spraw, które trzeba załatwić, odwiedzić rodzine czy znajomych,
        > zrobić większe zakupy.

        a. jak wspomnailem. mam samochod firmowy..ale na 500 m nie mam nawet ochoty go
        brac..stoi na parkingu.
        wieksze zakupy? Stac mnei na taksowke, al enei robimy duzych zakupow.


        >Taksówki dużo kosztują a autobus czy tramwaj
        > w godzinach szczytu to żadna atrakcja. Mimo korków, kosztu paliwa
        > itp. smochód dobrze mieć bo ułatwia życie.


        no ale po jakiego druta mam stac w korkach? nawet nie dojezdzam do pracy do
        centrum:)))


        > Żonie nie odbiło bo teraz samochód to nie żaden luksus tylko
        > przydatny w życiu codziennym sprzęt.

        a mnei sie wydaje ze nie posiadanie samochoddu to luksus..bo stac mnei na
        taksowke..a i firmowy samochod mam do dyspozycji..wiec... nie wiem..
        • matylda1001 Re: zostalem managerem - zona zglupiala 19.06.08, 22:35
          No to jest rada, kup samochód żonie skoro ona go potrzebuje. Może
          niedługo ma imieniny albo urodziny? Przeciez Cię stać.
          • manager_na_rowerze Re: zostalem managerem - zona zglupiala 20.06.08, 07:31
            matylda1001 napisała:

            > No to jest rada, kup samochód żonie skoro ona go potrzebuje. Może
            > niedługo ma imieniny albo urodziny? Przeciez Cię stać.

            n widzisz..caly problem w tym, ze ona nie ma prawa jazdy..i nie zanosie sie, ze
            zrobi. kiedys podchodzila..dawano danow..i po 4 oblanym zrezygnowala.
            • Gość: combo Re: zostalem managerem - zona zglupiala IP: *.lear.com 20.06.08, 12:16
              Mam dla Ciebie rade. Daj sie zlapac pijany na rowerze. Zabiora Ci
              prawko i zona przestanie truc d..pe. ;)
              • manager_na_rowerze Re: zostalem managerem - zona zglupiala 20.06.08, 12:34
                :))
            • Gość: mysz Re: zostalem managerem - zona zglupiala IP: *.chello.pl 20.06.08, 15:22
              hej, tak trzymaj, rower to podstawa!! swietnie, ze pokazujesz, ze rower to normalny pojazd, a nie tylko urzadzenie do odbywania weekendowych przejazdzek!
              A zonie powiedz, ze jak chce samochod to niech najpierw zrobi prawko, jesli potrzebuje tak strasznie, to kupicie. Ale najpierw prawko. Chyba nie chcesz robic za szofera ;-)
              • manager_na_rowerze Re: zostalem managerem - zona zglupiala 20.06.08, 17:33
                powiedzialem..na razei ucichlo:) bo jest w dalszym ciagu zniechecona pierwszymi
                4 nieudanymi egzaminami..ale to bylo jakies 20 lat temu..
                a teraz z tego co jej widza...nie bardzo ma ochote na kurs yi jazdy...pomijam
                juz brak czasu.

                • Gość: dzikiindyk Re: zostalem managerem - zona zglupiala IP: *.farfl2.nsw.optusnet.com.au 21.06.08, 01:19
                  zmien zone, bedzie latwiej...
            • lia.13 Re: zostalem managerem - zona zglupiala 21.06.08, 00:49
              no to postaw żonie warunek. kupisz samochód, jak zrobi prawo jazdy, bo tobie
              samochód potrzebny nie jest.
              jeśli wykaże się determinacją to spraw jej ten miły prezent :) Jeśli zaś nie -
              to stracisz podwójnie 1. kupując samochód 2. zostając osobistym kierowcą swej żony.
          • gacfather Brak zrozumienia materii 20.06.08, 12:23
            Tak sobie czytam komentarz do wątku i widze, że chyba nie dokoń część z
            aktywistów w tym wątku zrozumiała problem. Bo to nie jest czy korzystać z
            samochodu czy nie. nie musimy przekonywac managera na rowerze ze auto jest
            potrzebne, bo ma sluzbowe i jak jest mu potrzebne to z niego korzysta. pytanie
            po co drugi samochod, skoro kilkaset metrow od domu stoi drugi w ciaglej
            dyspozycji i nie generuje jak rozumiem kosztow zwiazanych z obslugą?
            to jakby dostac telewizor w prezencie, ale kupic drugi bo co znajomi powiedza,
            mimo ze na szafce jest i tak miejsce tylko na jeden i drugi bedzie tylko
            problemem przy braku dodatkowych funkcjonalnosci - bezsens!
            przelicz koszty zakupu i obslugi auta na cos co twoja zona bardzo lubi i byc
            moze tez zaimponuje kolezankom (sukienki, buty, kosmetyki, wyjazdy etc.) moze
            pomoze. Good luck!
            • manager_na_rowerze Re: Brak zrozumienia materii 20.06.08, 12:40
              no w koncu ktos zrozumial w czym problem:)

              jasne, ze gdybym nie mial dostepu do samochodu i pracowal na tyle dlako, ze
              bylby on niezbedny..to oczywiscie juz bym na pewno go kupill:) a tak..skoro nie
              ma takiej potrzeby.:)

              • anima2006 Re: Brak zrozumienia materii 20.06.08, 13:08
                Przelicz Szanownej Małżonce ten samochód na: kiecki, wizyty u
                kosmetyczki, fryzjera itp. Powinna zrozumieć z czego musiałaby
                zrezygnować, poza tym przekonaj Ją, że wyznaczasz trendy - teraz
                większość kadry kierowniczej jeździ na rowerach (poważnie)!
                • badjuk Re: Brak zrozumienia materii 20.06.08, 14:22
                  Chciał bym być w twojej sytuacji - własny samochód to tylko zmartwienie. Nie mam
                  na myśli konkretnie nowego czy starego auta, po prostu na głowie tylko samochód,
                  samochód i samochód.
              • Gość: K Re: Brak zrozumienia materii IP: *.chello.pl 20.06.08, 19:18
                Nie rozumiem twojej żony. Czy ona chce szpanować ów samochodem, który niby kupisz. Może jej wytłumacz, że ludowozem po prostu nie ma jak szpanować, chyba, że ma się kompleksy. Dla szpanu (kompleksów) kupuje się Porsche, albo Bentleya, a to już rzeczywiście spore koszty. Nie daj się wrobić i nie kupuj żadnego. Za to możesz się szczycić, że jest trendy i nie niszczysz środowiska naturalnego.
              • Gość: BezSamochodu XXI wiek IP: *.pool.e-mobile.ne.jp 22.06.08, 07:39
                Ja rozumiem Pana, bo sama uważam samochód za poważny wydatek, na
                który mnie nie stać, do tego niekonieczny, jeśli się ma wygodne
                połączenie z pracą. Ale jestem też w stanie zrozumieć Pańską żonę.
                Samochód w naszych czasach to takie AGD, w większości gospodarstw
                domowych. Skoro dużo Pan zarabia a odmawia sobie i żonie samochodu,
                może zwyczajnie czuć, że jest Pan skąpcem, czego być może się
                wstydzi. Myślę, że i w odwożeniu żony do pracy nie byłoby nic złego,
                ale jeśli Pan nie chce, radziłabym kupić żonie jakiś samochód i
                niech jeździ sama. To powinno załatwić problem.
        • ciotka_od_wuja_zdzicha Re: zostalem managerem - zona zglupiala 20.06.08, 23:00
          manager_na_rowerze napisał: > > przydatny w życiu codziennym sprzęt.
          >
          > a mnei sie wydaje ze nie posiadanie samochoddu to luksus..bo stac mnei na
          > taksowke..a i firmowy samochod mam do dyspozycji..wiec... nie wiem..

          nieposiadanie panie managerze_na_rowerze
      • Gość: Marek Re: zostalem managerem - zona zglupiala IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.08, 14:46
        matylda1001 napisała:

        > Jest wiele
        > spraw, które trzeba załatwić, odwiedzić rodzine czy znajomych,
        > zrobić większe zakupy. Taksówki dużo kosztują a autobus czy tramwaj
        > w godzinach szczytu to żadna atrakcja.

        Na tej zasadzie taksówki wychodzą taniej. A tramwaj, jeśli tylko ma wydzielone torowisko, to w porównaniu do samochodu atrakcja, choćby był zatłoczony. Kiedyś sąsiad uparł się na samochód i wracał z pracy godzinę, choć tramwajem byłby w 20 minut, 30 z dojściem i czekaniem.
      • leeloo2002 Re: zostalem managerem - zona zglupiala 21.06.08, 00:52
        Matyldo, czy ty przypadkiem nie jesteś ową żoną managera ukrywająca sie pod tym
        dziwacznym nickiem? Przecież gość mówi ze ma do dyspozycji samochod służbowy w
        razie wiekszych wyjazdów. Jego żonie chodzi o pseudo prestiż. Ja Managera
        doskonale rozumiem, bo mój mąż również praktycznie nie korzysta z samochodu ze
        wzgledu na korki - przesiadl sie na tramwaje i metro. No i mam wrażenie ze jest
        mniej sfrustrowany :))
    • mama303 Re: zostalem managerem - zona zglupiala 19.06.08, 22:01
      manager_na_rowerze napisał:

      > Do pracy mam 3 przystanki autobusem, a poniewaz mieszkamy niedlako
      krancowki
      > autobus jest pusty..lub prawie pusty. Latem wskakuje na rowe i
      jade do pracy
      > na rowerze..doslownie 8 minut.
      > Zona...ma dwa przystanki autobusem. Kiedy jest cieplo idzei na
      pieszo, kiedy
      > pada oczywiscie jezdzila autobusem...jezdzimy razem:)

      Rozumiem że ruszacie sie tylko z domu do pracy lub z pracy do domu.
      Jeśli tak, że rzeczywiscie samochód jest zbedny. Nudy na Pudy Panie.
      • Gość: sąjeszczerozsądni Re: zostalem managerem - zona zglupiala IP: *.sds.uw.edu.pl 19.06.08, 22:08
        czy jak ktoś nie jeździ samochodem to znaczy że nigdzie nie wychodzi?
        w taką pogodę jaką mamy to chyba spacer nawet długi jest przyjemnością, poza tym
        samochód służbowy jest do dyspozycji, więc można z niego skorzystać
        nie rozumiem jak można utożsamiać brak samochodu z brakiem pomysłów na ciekawe
        spędzanie wolnego czasu
        • mama303 Re: zostalem managerem - zona zglupiala 19.06.08, 22:18
          Gość portalu: sąjeszczerozsądni napisał(a):

          > czy jak ktoś nie jeździ samochodem to znaczy że nigdzie nie
          wychodzi?
          A jak żona zechce pewnego pieknego popołudnia wybrac się po zakupy,
          albo do koleżanki na drugim końcu miasta, albo np do kina, teatru to
          ma sie prosić o samochód służbowy męża /zwłaszcza gdy on bedzie miał
          ochote wybrac sie gdzie indziej swoją służbową maszyną/?
          Samochód to wygoda i niezalezność a nie żaden luksus. Ot tyle.
          • manager_na_rowerze Re: zostalem managerem - zona zglupiala 19.06.08, 22:32

            > A jak żona zechce pewnego pieknego popołudnia wybrac się po zakupy,
            > albo do koleżanki na drugim końcu miasta, albo np do kina, teatru to
            > ma sie prosić o samochód służbowy męża /zwłaszcza gdy on bedzie miał
            > ochote wybrac sie gdzie indziej swoją służbową maszyną/?


            taksowke sobie moze wziac, do tej pory brala..wiec w czym problem??
            a sama nie ma prawa jazdy..to raczej nie przewiduje, zeby sama do kolezanki lub
            tetru jechala:)

            > Samochód to wygoda i niezalezność a nie żaden luksus. Ot tyle.

            Jak sie ma prawo jazdy:)
            Samochod to glownie niepotrzebne wydatki...i ciagle nerwy, bo ktos
            zarysowal..przyrysowal..itd.. nie dzieki.
            Poza tym jadac wychodzac do restauracji czy kina, pijemy wino..mam pijany
            wracac? d tego sa taksowki.

            • mama303 Re: zostalem managerem - zona zglupiala 19.06.08, 23:03
              manager_na_rowerze napisał:

              > taksowke sobie moze wziac, do tej pory brala..wiec w czym problem??
              > a sama nie ma prawa jazdy..to raczej nie przewiduje, zeby sama do
              kolezanki lub
              > tetru jechala:)

              A co to za problem zrobic prawo jazdy? Daj kobitce troche luzu i
              niezależnosci kup jej samochód. Sam masz służbowy no i rower :-) to
              Ci nie potrzebny.

              > Samochod to glownie niepotrzebne wydatki...i ciagle nerwy, bo ktos
              > zarysowal..przyrysowal..itd.. nie dzieki.

              Mnie to jakos nie spina i nie rozmyslam czy mi kto zarysuje czy nie.

              > Poza tym jadac wychodzac do restauracji czy kina, pijemy wino..mam
              pijany
              > wracac? d tego sa taksowki.

              Piłeś - nie prowadź. Zgadza się tu taksówka jest niezbędna.
              • manager_na_rowerze Re: zostalem managerem - zona zglupiala 20.06.08, 07:33

                > A co to za problem zrobic prawo jazdy? Daj kobitce troche luzu i
                > niezależnosci kup jej samochód. Sam masz służbowy no i rower :-) to
                > Ci nie potrzebny.

                przeciez jej nei bronie. niech robi...ale nie wyglada na to zeby zamierzala..
                mysle, ze to bardziej na zasadzie "co luedzie pwiedza".



                > Piłeś - nie prowadź. Zgadza się tu taksówka jest niezbędna.

                no wlasnie

                • comrade Ja jednego nie rozumiem 20.06.08, 14:23
                  Wyglądasz na inteligentnego faceta. Twoje rozumowanie jest logiczne.

                  Dlaczego zamiast przedstawić te argumenty żonie i wypytać ją o jej motywy po
                  cholere ten samochód - wchodzisz i robisz to na forum? Boisz się przycisnąć
                  swoją żonę i powiedzieć jej że jej argumentacja jest śmieszna?
                  • manager_na_rowerze Re: Ja jednego nie rozumiem 20.06.08, 17:35
                    o juz motwywoanie i argumentowanie bylo przerabiane...
                    w zasadzie jednymy agrumentem jest "niezaleznosc"..bo nie trzeba na taksowke
                    czekac..albo mozna wyskoczyc ot tak sobie...
                    choc mysle, ze tak na parwde to bardziej jej kolezanki truja..tylko pewnie glupi
                    jej przyznac, ze sie dala tak zamotac.


                    • Gość: lady anitiamerica Re: Ja jednego nie rozumiem IP: *.gprs.plus.pl 21.06.08, 09:52
                      kup zonie skuter
                      prawo jazdy niepotrzebne, a mozna zaszpanowac i w ogole taki skuter to fajna sprawa :)
                      tzn to zalezy od jej charakteru i upodoban ale moze akurat...
                  • dark.writer Re: Ja jednego nie rozumiem 20.06.08, 22:31
                    bo to prowokacja jest :-)
                    pan nabogato się obudził, albo jakiś inny socjolog książkę pisze
              • Gość: drA Re: zostalem managerem - zona zglupiala IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 20.06.08, 16:08
                "Daj kobitce troche luzu i niezależnosci kup jej samochód"

                Kobieta, ktora przyjmie od meza tak drogi prezent naprawde bedzie mogla poczuc
                się jak cosmo-niezależna babka. I jaka zaradna!

                A serio:

                Uwazam, ze nie powinno sie robic tego typu prezentów. A to chocby z tego powodu,
                ze - kobietka nie zrobila nawet prawka, a kto bedzie jezdzil po warsztatach,
                zmienial opony, dolewał oleju, sprawdzał płyn hamulcowy, garażował, płacił oc i ac?

                Taki prezent spowodoałby wszystko to, czego menadzer chce uniknąc - bo samochód
                kupiłby żonie, a cały bajzel byłby i tak na jego głowie.

                Niech żona kupi samochód sama, skoro tak jej potrzebny. W koncu nie jest
                uposledzona, jak mniemam?
                • Gość: mk Re: zostalem managerem - zona zglupiala IP: 217.153.191.* 20.06.08, 16:18
                  Takie rzeczy robi ten co jeżdzi. Mnie tam nigdy mąż nie musial
                  zmieniać opon (raz koło- ale najwyżej wezwałabym pomoc drogową
                  trudno)
                  • Gość: drA Re: zostalem managerem - zona zglupiala IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 20.06.08, 16:23
                    wiesz, tylko ciezko oczekiwac takiej zaradnosci od osoby, ktora nie miala nawet
                    tyle samozaparcia, by zdać egzamin na prawo jazdy - a taka jest zona menadzera,
                    jak wynika z jego opisu.

                    Gdyby zona zajęła się samochodem, jego utrzymaniem i przeglądami - nie ma
                    problemu - mozna nawet i taki prezent sprawic, jak się dobrze zarabia i ma się
                    taki kaprys. Byle nie skończyło się, jak z dzieckiem, ktore chce pieska, ale
                    ostatecznie spacer o szóstej robi tato... ;) Wtedy bardzo wspólczułbym wątkodawcy.
          • Gość: jacek226315 Re: zostalem managerem - zona zglupiala IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.08, 12:25
            mama303 napisala:
            >...A jak zona zechce pewnego pieknego popoludnia wybrac sie po
            zakupy,albo do kolezanki...
            A czy Ty kolezanko jeszcze umiesz czytac po polsku,facet ma sluzbowy
            samochod wiec moze robic zakupy,a do kolezanki to zona moze jechac
            taksowka,bo nie ma prawa jazdy(jest tak zdolna ,ze 4 razy oblala)Co
            maz ma ja wzic do kolezanki i co pod domem czekac?Wymiotowac sie
            chce jak niektore posty sie czyta
        • matylda1001 Re: zostalem managerem - zona zglupiala 19.06.08, 22:25
          Oczywiście można jeżdzić autobusem, prać na tarze a zamiast włączyć
          telewizor zaglądać sąsiadom do okien. Jest XXI wiek. Samochód już
          dawno przestal być luksusem i nikt go nie kupuje po to, żeby
          zaimponowac znajomym (chyba, że jakiś drogi) ale żeby ułatwić sobie
          życie. Zależy jeszcze jaki tryb życia człowiek prowadzi. Ostatnio
          byłam pozbawiona samochodu przez cztery dni i oby się długo nie
          powtórzyły. Nigdzie nie mogłam zdążyć. Autobusy to koszmar!
          • manager_na_rowerze Re: zostalem managerem - zona zglupiala 19.06.08, 22:35
            > Oczywiście można jeżdzić autobusem, prać na tarze a zamiast włączyć
            > telewizor zaglądać sąsiadom do okien.

            jak ktos nie ma nic ciekawego do roboty..to moze i ogladac TV:)
            my dosc duzo podrozujemy..i TV mamy glwonie pota zeby ogladac reportarze o
            miejscach, do ktorych sie wybierzemy.
            A przecietni moga sobie Big Brothera ogladac:)

            > Jest XXI wiek. Samochód już
            > dawno przestal być luksusem

            Luksusem jest nie miec samochodu!


            >i nikt go nie kupuje po to, żeby
            > zaimponowac znajomym (chyba, że jakiś drogi) ale żeby ułatwić sobie
            > życie.

            Albo utrudnic, samochod to ciagle problemy, dodatkowo ceny paliwa rosna, ciagle
            trzeba na stacje jezdzic..ubezpieczenie, zarysoania..byc moze kradziez.. ale
            frajda..

            >Zależy jeszcze jaki tryb życia człowiek prowadzi. Ostatnio
            > byłam pozbawiona samochodu przez cztery dni i oby się długo nie
            > powtórzyły.

            No coz..niektorzy swietnie bez tego funkjonuja:)

            >Nigdzie nie mogłam zdążyć. Autobusy to koszmar!

            Nie przesadzaj.. wcale takie tzle nie sa.
            • mama303 Re: zostalem managerem - zona zglupiala 19.06.08, 23:06
              manager_na_rowerze napisał:

              > Luksusem jest nie miec samochodu!
              >

              Jasne, luksusem jest jeździć zatłoczionymi i śmierdzacymi autobusami
              lub pociagami.
              • manager_na_rowerze Re: zostalem managerem - zona zglupiala 20.06.08, 07:34
                >
                > Jasne, luksusem jest jeździć zatłoczionymi i śmierdzacymi autobusami
                > lub pociagami.


                1 klasa jest bardzow porzadku. Nie widze w tym problemu.


              • Gość: Hehehe Re: zostalem managerem - zona zglupiala IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.08, 08:38
                Nie są śmierdzące,a kwestia zatłoczenia zależy od lini i godzin.
                • clooney_g Re: zostalem managerem - zona zglupiala 22.06.08, 18:59
                  Facet jest odlotowy - wali sobie kielicha i marudzi dalej...
      • manager_na_rowerze Re: zostalem managerem - zona zglupiala 19.06.08, 22:15

        > Rozumiem że ruszacie sie tylko z domu do pracy lub z pracy do domu.
        > Jeśli tak, że rzeczywiscie samochód jest zbedny. Nudy na Pudy Panie.


        bardzo zle rozumiesz
    • lena575 Re: zostalem managerem - zona zglupiala 19.06.08, 22:20
      A cóż to za firma,ze menager na wysokim kierowniczym stanowisku
      jeździ wyłącznie do pracy i z pracy??? Żadnych spraw poza firmą?
      Jak taki menager na wysokim stanowisku spędza wakacje, weekenady???
      Nawet po to by na rowerze pojeździć po fajnych terenach trzeba rower
      na dach i wyjechać.
      • camel_3d Re: zostalem managerem - zona zglupiala 19.06.08, 22:29
        lena575 napisała:

        > A cóż to za firma,ze menager na wysokim kierowniczym stanowisku
        > jeździ wyłącznie do pracy i z pracy??? Żadnych spraw poza firmą?

        przecia napisal, ze ma sluzbowy, wiec najpewniej korzysta z niego...jak musi.


        > Jak taki menager na wysokim stanowisku spędza wakacje, weekenady???

        a czy dospedzania weekendow potrzebny jest samochod? albo do spedzania wakacji?
        od tego sa samoloty:) samochody so co najwyzej do robienia zakupow:)
        Sam jezdze do pracy na rowerze i popieram managera!!!


        > Nawet po to by na rowerze pojeździć po fajnych terenach trzeba rower
        > na dach i wyjechać.

        dobre:)))
        • Gość: jaija Re: zostalem managerem - zona zglupiala IP: *.ssp.dialog.net.pl 19.06.08, 22:49
          Rozumiem, że ci, którzy piszą o konieczności posiadaniu samochodu, robią tak, gdyż jest psychologiczna zasada racjonalizowania swojego postępowania, tj. zakupu samochodu, który spłacają w pocie czoła, odmawiając sobie innych przyjemności... a może teraz nie umieją wyobrazić sobie życia bez 4 kółek i brzuszka?
          Managerze - popieram nonkonformistyczną postawę. Skoro macie dostęp do służbowego auta, a do pracy rzut beretem, to nie ma sensu kupować po to, by stał. Wytłumacz swojej żonie, że widać za bardzo ulega presji otoczenia.
          • lena575 Re: zostalem managerem - zona zglupiala 20.06.08, 09:05
            Nie "mają dostęp" do służbowego, tylko on "ma dostęp" i to pewnie
            tylko w godzinach pracy i rozlicza sie z tego. Takie są dzisiaj
            realia.
            Mnie też chciano dać takie słuzbowe autko wyłącznie do użytku
            służbowego i mogłabym nim jeździć do domu i z domu do pracy ale ...
            wolę ryczałt na moje prywatne, bo np. po pracy muszę muszę podjechać
            do sklepu po przeciwnej stronie miasta, podjechać do cioci którą się
            opiekuję, do mamy z Katowic do Krakowa)- i co? Mam jechać służbowym
            do domu, brać spod domu samochód męża (umówić się,że będzie jak ja
            wrócę) albo swój (to byłby trzeci samochód pod domem !!!!). Jeździć
            gdzie muszę i jak mnie ktoś przypadkowo zobaczy to tłumaczyć się w
            dyrekcji (jak już niejeden z mioch kolegów)? Obrażałoby to mnie, nie
            potrzeuję takie samochodu i ... mam ryczałt na prywatny.
            Takie są, niestety dzisiaj działania "korporacji" - dadzą ale
            napiszą "do użytku służbowego", nawet pprzy umowie na "komórkę". "w
            uzasadnionych przypadkach można prywatnie " !!!!!!!!
            • Gość: Przesmiewca Re: zostalem managerem - zona zglupiala IP: *.r.kbt.pl 20.06.08, 15:49
              90% osób jakie znam i mają przydzielony samochód służbowy, może korzystać z
              niego do celów prywatnych, jeździć na wakacje itd. I nikt się nie tłumaczy
              dyrekcji. Formalnie, trzeba tylko płacić podatek od tego (dla fiskusa jest to
              przychód). Różnie bywa z rozliczeniem za paliwo. Też miałem samochód służbowy
              (teraz mam własny)i mogę potwierdzić że najlepszym samochodem jest właśnie
              samochód służbowy. ZERO problemów! Być może Ty faktycznie potrzebujesz samochodu
              aby pojechać do ciotki, ale nie każdy musi jeździć do ciotki, czy mieć mamę w
              innym mieście. W przypadku menedżera_na_rowerze, ma on całkowitą rację. Dodam,
              że w godzinach szczytu w Warszawie szybciej jedzie się komunikacją niż
              samochodem (przynajmniej z mojej dzielnicy).
              • lena575 Re: zostalem managerem - zona zglupiala 20.06.08, 15:59
                Tak, najlepszyjst samochód słuzbbowy pod warunkiem,ze jeździ sie z
                pracy i do pracy... do tego zwykle mąż czy żona samochodem służbowym
                jeździć nie może. Jak jadę gdziekolwiek, nie mówię nawet za granicę
                to ... muszę prowadzić sama ... mój znajomy skontrolowany przez
                policję miał jakieś problemy ponieważ w jego samochodzie siedzieli
                jacyś ludzie a wg przepisów nie służy on do "przewozu ludzi",
                paranoja ale ukarali go mandatem i skierowali pisamo do firmy.
                Ja też wolałabym na rowerze jeździć do pracy i jeździłabym gdyby nie
                to,ze mam 35 km i to w dużej mierze autostradą. Pod pracą
                wsiadałabym w słuzbowy jeśli potrzebuję a do domu wracała bez tegoż.
                Tylko czasem muszę prosto gdzie indziej zamiast najpierw tych 35km,
                spotaknia się przeciągają i bliżej mi wrócić do domu niż do pracy.

                Autor wątku gdyby miał słuobowy również do celów prywatnych to nie
                brałby go spod pracy ale spod domu :))))
                • Gość: Przesmiewca Re: zostalem managerem - zona zglupiala IP: *.r.kbt.pl 20.06.08, 16:18
                  To czy może jeździć żona/mąż to zależy od Twojego pracodawcy (w pewnych
                  przypadkach może to być też zależne od ubezpieczenia). Ja potrzebowałem kiedyś
                  zamienić się z kimś na samochód (potrzebowałem większego), spytałem się szefa
                  czy mogę i się zgodził. W ogóle najlepiej jest zapytać wprost czy można
                  korzystać z auta do celów prywatnych, niż się potem obawiać że koledzy zobaczą i
                  doniosą. A'propos policji, problemem nie był tu fakt, że samochód był służbowy,
                  a fakt, że był za pewnie zarejestrowany jako ciężarowy i stąd mógł mieć
                  ograniczoną ilość osób jaką można przewieść. Warto zaglądnąć czasem do dowodu
                  rejestracyjnego.
                  > Autor wątku gdyby miał służbowy również do celów prywatnych to nie
                  > brałby go spod pracy ale spod domu :))))
                  Uwierz mi, nieprawda. Może mieszka w strefie płatnego parkowania? Argumentów
                  przeciw może być wiele.
        • mama303 Re: zostalem managerem - zona zglupiala 19.06.08, 23:11
          camel_3d napisał:


          > Sam jezdze do pracy na rowerze i popieram managera!!!

          Pewnie niezależnie czy to deszcz, śnieg czy 30 stopniowy skwar
          A w samochodziku cieplutko gdy potrzeba a chłodek tez gdy potrzeba.
          • camel_3d Re: zostalem managerem - zona zglupiala 20.06.08, 07:38

            > Pewnie niezależnie czy to deszcz, śnieg


            autobusik:) i 10 minut..jestem w pracy.,

            >czy 30 stopniowy skwar

            oczywisie:) uwielbami wysokie temperatury. Nawet jezdzac po Afryce biore
            samochod bez klimatyzacji:)

            > A w samochodziku cieplutko gdy potrzeba a chłodek tez gdy potrzeba.

            sama frajda:) Sory, ale to nie jest argument.
            Moze gdybym nie mial rozsadnego polaczenia do pracy to bym pomyslal o
            samochodzie..ale tu poza tym trzeba placic za parkingi w centrum miasta. A tanie
            nie sa.
          • Gość: Dziewczyna;p Re: zostalem managerem - zona zglupiala IP: *.acn.waw.pl 20.06.08, 13:01
            jak cię czytam, to mam wrażenie, że ludzkość się cofa nie rozwija. Podtrawisz czytać? Chłopak wyraźniej napisał, że mu auto nie jest do szczęścia potrzebne, a ty jak mantrę powtarzasz że jednak jest. _Płaca ci, za reklamowanie samochodów? Nie problemem jest bezpośrednio samochód :być albo nie być, tylko jest problem w żonie, która poddała się presji społecznej. Jeśli nie masz nic na ten temat do wypowiedzenia to się nie wypowiadaj w tym TEMACIE. Załóż własny i tam rozpocznij swą kampanie.

            Odnoście watku: musisz z nią super poważnie porozmawiać, Uzmysłowić i stanowczo powiedzieć o swoim zdaniu i postanowieniu dotyczącego swego samochodu. Podstawą relacji między ludźmi jest rozmowa i jeśli TY JĄ wysłuchasz i JEJ ARGUMENTÓW i nawzajem to myślę, że dojdziecie do porozumienia i uzmysłowisz jej pare spraw to będzie Ok;) bo jest różnica jak rzucisz kobiecie: nie i już- czy tam coś w przelocie rzucisz, nie wysłuchawszy jej zdania i bez dyskusji, bo ona odniesie wrażenie, że ta sprawa nie została definitywnie zakończona a w ogóle "to nie wiesz o co mi chodzi";)

            Sam napisałeś, że CHYBA chodzi o koleżanki ;)


            Pozdrawiam ;*
          • Gość: karmi Re: zostalem managerem - zona zglupiala IP: 85.14.84.* 20.06.08, 15:10
            @mama303
            Może Cię to zdziwi, ale przychodzę rano do garażu, i jeżeli jadę do pracy to
            wyciągam rower, bez względu na pogodę. Samochód służy do wyjazdów "gdzieś dalej"
            lub w kilka osób.
            Wbrew temu co się wielu wydaje, zimą na rowerze jest ciepło. Nawet czasem za
            ciepło ;) A co do deszczu, z cukru nie jestem. W pracy wystarczy się przebrać w
            cywilne (i suche) ciuchy.

            @manager_na_rowerze
            Gdybym miał służbowy, też bym nie kupował. Kupiłem, bo często jeżdżę ze Śląska w
            Beskidy, a na tym kierunku PKP obsysa maksymalnie. Pociąg relacji
            Katowice-Zwardoń to 4 godziny jazdy (trasa około 100km) Gdyby nie te wypady,
            bardziej się opłacałoby się jeździć taksówkami niż kupić furę (wiem, bo liczyłem).

            ps
            Motywacja do używania roweru jest wyłącznie poza finansowa.
            • Gość: ciekawy Re: zostalem managerem - zona zglupiala IP: *.chello.pl 20.06.08, 19:20
              z ciekawości - jak te cywilne ciuchy trafiają do pracy? wozisz ze
              sobą w plecaku? mogą się wtedy dość mocno pognieść...
              • Gość: jacek226315 Re: zostalem managerem - zona zglupiala IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.08, 21:29
                ciekawy napisal(a)
                >z ciekawosci- jak te cywilne ciuchy trafiaja do pracy?wozisz ze
                soba w plecaku?moga sie wtedy mocno pogniesc..
                Rusz glowa ,to nie boli.Jako menazer ,ma pewnie w gabinecie szafe ,w
                ktorej garnitur/i to chyba nie jeden /trzyma. Cz to takie trudne do
                zrozumienia
                • Gość: cie Re: zostalem managerem - zona zglupiala IP: *.chello.pl 21.06.08, 00:53
                  Dlaczego co drugi post na forach musi zawierać jakąś formę ataku?
                  Czy to jednak prawda, że siedzą tutaj głównie frustraci? Jeżeli tak,
                  szkoda.

                  Co do garniturów, jak chyba nietrudno się domyśleć (drobny atak -
                  wpasowuję się w konwencję), chodziło mi raczej o koszule i np.
                  skarpetki, a nie garniaki.
    • Gość: mi Re: zostalem managerem - zona zglupiala IP: *.adsl.highway.telekom.at 19.06.08, 23:43
      otoz tak, zona zglupiala:
      jesli faktycznie mieszkacie w duzym miescie, komunikacja miejska funkcjonuje bez
      zarzutu i dojazd/dojcie do pracy nie jest zadnym problemem,
      nie macie dzieci w wieku lat ilus i dzika iloscia zajec pozalekcyjnych w roznych
      krancach miasta,
      weekendy i czas wolny organizujecíe sobie w oparciu o inne srodki lokomocji
      (siedzenie przed TV sie nie liczy:-)
      no i zakupy nie stanowia problemu takze dla zony (nie tylko dla ciebie hm....)
      Przez dlugie lata nie mielismy samochodu badz jakis czas car sharing
      (sponsorowane zreszta przez nas uczestnistwo, po prostu nie bylismy do jazdy
      samochodem gdziekolwiek przezwyczajeni). Twoje argumenty moglyby pochodzic od
      mojej lepszej polowki. Taksowki, wyjscia i powroty bez myslenia o alkomacie,
      rowerowe wycieczkibez "od-do i z powrotem". A przy tym mozliwosci korzystania z
      firmowego auta nie posiadalismy.
      Argument "nie wypada" pojawial sie a jakze. Najlepszy byl w wykonaniu znajomego
      z bryka - symbolem statusu materialnego i nie tylko - skadinad mieszkanca (wraz
      z rodzina!) kawalerki w Nowej Hucie na parterze wielkiej plyty.
      Lata minely. Sa dzieci. Wiecej zakupow, wiecej terminow poza praca. Jest auto.
      Stoi przez wiekszoc tygodnia. Czasem sie przydaje. Bilans raczej negatywny.
      A rowerami jezdzimy oboje (inna rzecz ze do pracy jest z gorki)
      • minniemouse Re: zostalem managerem - zona zglupiala 20.06.08, 04:43
        nad czym tu sie zastanawiac?!

        nie zatruwaj srodowiska jak nie musisz.
        jazda na rowerze zdrowsza od samochodu.

        Minnie
    • Gość: brum Popieram IP: *.chello.pl 20.06.08, 06:49
      Podzielam twój pogląd.
      Wprawdzie prawdą jest, że samochód przestał być luksusem od pewnego czasu w
      Polsce, sam zresztą lansowałem ten pogląd na forum, to jednak muszą istnieć
      racjonalne przesłanki przemawiające za jego kupnem. W twoim przypadku takowych
      nie dostrzegam. Wystarczy zrobić bilans zysków i wydatków. Koszty utrzymania
      samochodu, eksploatowanego kilka razy w miesiącu są niewspółmiernie wysokie w
      stosunku do tych, jakie wydalibyśmy np na taksówki. Tym bardziej, że dysponujesz
      samochodem służbowym. Co prawda, nie zawsze i nie wszędzie możesz nim śmigać, bo
      w końcu jest służbowy, ale jest i w razie nagłej potrzeby stoi do twojej
      dyspozycji. Mieszkając w mieście i pracując w bliskiej odległości od domu, nie
      widzę potrzeby kupna samochodu. Chyba, że ktoś lubi wyrzucać pieniądze w błoto.
      Ale to już jego broszka...
    • pest_controller Re: zostalem managerem - zona zglupiala 20.06.08, 07:15
      a nie da sie wymienic zony na samochod?
    • filut Re: zostalem managerem - zona zglupiala 20.06.08, 08:39
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=81105548&a=81105548
      Na ilu forach zamieścisz jeszcze ten post?
      Ty cos wąchasz/wsysasz?
      • manager_na_rowerze Re: zostalem managerem - zona zglupiala 20.06.08, 12:41
        chcialem tez poznan opinie kobiet..i co w tym zlego?
        • filut Re: zostalem managerem - zona zglupiala 20.06.08, 16:08
          manager_na_rowerze napisał:
          > chcialem tez poznan opinie kobiet..i co w tym zlego?

          Nic, kobietom TEŻ się należy trochę rozrywki :)
          PS
          Przepraszam za swój poprzedni post; potraktowałem cię serio ;)
          • Gość: mysza Re: zostalem managerem - zona zglupiala IP: *.multimo.gtsenergis.pl 24.06.08, 10:29
            filut napisał "Przepraszam za swój poprzedni post; potraktowałem cię serio ;) "


            Dobre:)
    • Gość: arogantish Re: zostalem managerem - zona zglupiala IP: *.ewe-ip-backbone.de 20.06.08, 12:04
      Mam 34 lata. Od skonczenia studiow zarabiam ok. 200 tys rocznie.
      Samochod kupilem dopiero w zeszlym roku, bo przeprowadzilem sie z
      miasta na wies.Wczesniej nie byl mi do niczego potrzebny. Lubie
      chodzic piechota, jezdzic na rowerze. Wszedzie mialem blisko (praca,
      sklepy, szkola dziecka urzedy - wszystko najdalej 10 minut
      piechota). Na szczescie zona na zakup auta nie nalegala.
    • mr.wit Re: zostalem managerem - zona zglupiala 20.06.08, 12:11
      gratuluje niezle pie..iętej żoneczki
    • Gość: Cypisek Pomysły dwa IP: *.crowley.pl 20.06.08, 12:11
      1) Powiedz: "Jak zrobisz prawo jazdy to kupię" :P

      2) Albo samochód, albo dwa razy (albo i więcej) w roku wyjazd w tropiki w różne
      zakątki świata. Koleżankom żony chyba bardziej kopary poopadają jeśli będą
      musiały dwa razy do roku wysłuchiwać jak to fajnie było w Meksyku, Kalifornii,
      na Dominikanie, Mauritiusie, Madagaskarze, etc. No i skończą się docinki o
      samochodzie.

      A co zwiedzicie świata to Wasze.
    • Gość: e Re: zostalem managerem - zona zglupiala IP: *.adsl.inetia.pl 20.06.08, 12:15
      Post menedżera sztucznością jedzie na kilometr - daję głowę, że to
      pracownicy Agory wypisują takie bzdety, żeby mieć co wyciągać na
      pierwszą stronę portalu. Nieładnie :-|
      • comrade Re: zostalem managerem - zona zglupiala 20.06.08, 14:30
        Tak jak napisalem wyzej - tez cos mi sie wydaje mało prawdopodobne żeby
        inteligentny gość w takiej sytuacji szukał opinii na forum. Chyba ze jest jakims
        mega-pantoflarzem i boi sie powiedzieć żonie twardo że jej pomysł jest
        kompletnie idiotyczny a to co ludzie mysla to ma gdzieś.
      • Gość: Dominika Re: zostalem managerem - zona zglupiala IP: *.lanet.net.pl 21.06.08, 13:32
        A ja mam swój samochód (kupiony za swoje pieniądze), a mąż jak chce
        jeździć autobusem czy rowerem to się nie wtrącam, jego wybór.
        Zawsze jest złoty środek:)
      • Gość: miras Re: zostalem managerem - zona zglupiala IP: *.ols.vectranet.pl 22.06.08, 19:33
        to jak ja stac to niech kupi przecierz pracuje i zarabia :PP
    • Gość: maar2 Re: zostalem managerem - zona zglupiala IP: 136.173.62.* 20.06.08, 12:16
      masz racje, ze kobieta zglupiala, szkoda, bo nie ma to jak dojazd do
      pracy rowerem albo spacer, swieze powietrze rano, wiaterek, spiew
      ptakow po drodze, troche ruchu na dobry poczatek dnia. i powrot z
      pracy tez jest przyjemnoscia i odpoczynkiem...A moze kupuj zonie co
      jakis czas jakies wystrzalowe ciuchy, buty, torebke, zeby chciala
      sie pokazac na ulicy sasiadom, to moze zacheciloby ja do tego, zeby
      wiecej chodzic, bo wtedy zobaczy ja wiecej ludzi??Albo jak sie
      wstydzi, ze nie ma, to niech mowi, ze sprzedaliscie bo chcecie kupic
      samolot?
      • manager_na_rowerze Re: zostalem managerem - zona zglupiala 20.06.08, 12:43
        >A moze kupuj zonie co
        > jakis czas jakies wystrzalowe ciuchy, buty, torebke, zeby chciala
        > sie pokazac na ulicy sasiadom,

        kupuje:) zreszta ona sama tez kupuje:) wiec tu nie ma co poprawiac:)
        mysle, ze to chodzi wylacznie o kolezanki z pracy.. i o nic wiecej.


    • Gość: misia Re: zostalem managerem - zona zglupiala IP: *.szczecin.mm.pl 20.06.08, 12:29
      zyjemy w takich czasach ze wlasciwie samochod jest standardem. wiec nie dziwie
      sie Twojej zonie. najlepiej zebyscie doszli do kompromisu. ale pomysl cos nagle
      sie stanie jak dojedziesz?? nie mozna wszystkiego przeliczac na pieniadze skoro
      Twoja zona bedzie dzieki temu szczesliwa to czemu nie. dlaczego az tak bardzo
      boisz sie kupna samochodu??
      • manager_na_rowerze Re: zostalem managerem - zona zglupiala 20.06.08, 12:45
        Gość portalu: misia napisał(a):

        > zyjemy w takich czasach ze wlasciwie samochod jest standardem. wiec nie dziwie
        > sie Twojej zonie.
        Jak sobie prawo jazdy zdrobi to moze przeciez sobie kupic samochod.


        >ale pomysl cos nagle
        > sie stanie jak dojedziesz??

        to mam wywalic 70.000 po to, zeby miec samochod jak cos sie stanie??

        > Twoja zona bedzie dzieki temu szczesliwa to czemu nie.

        nie bedzie..bo ja nie bede nim jezdzil do pracy 500 m:)
        a ona nie ma prawa jazdy:)

        > boisz sie kupna samochodu??

        bo mam firmowy, ktor ymoge wziac w kazdej chwili..
      • Gość: inżynier Re: zostalem managerem - zona zglupiala IP: *.elsat.net.pl 20.06.08, 16:20
        Standardem? Chyba pomyliło ci się coś albo mieszkasz za granicą. Tutaj w Polsku
        samochód nie jest standardem i mało kogo stać na niego
        • Gość: herrkumut Ales do...ebal IP: *.eranet.pl 21.06.08, 18:59
          W Polsce KAZDEGO stac, ale nie kazdy chce miec. 1000 zlotych kazdy
          moze wydac.
      • baba67 Re: zostalem managerem - zona zglupiala 22.06.08, 17:30
        Bo to wyrzucone pieniadze.Niechec do wyrzucania pieniedzy w bloto to co innego
        niez skapstwo-doskonale managera rozumiem.Ja na przyklad nie oszczedzam w domu
        na jedzeniu, ale mysl o tym ze moglabym kupic cos na Allegro w moim miescie bez
        odbioru osobistego (czyli wydatek 5 zl za przesylke) bardzo skutecznie mnie od
        zakupu odstrasza.
        Znam naprawde zamoznego czlowieka, ktory nie znosi kiedy mu sie w domu swiatlo
        niepotrzebnie pali i nawet nie jest jakis ekolog.
    • Gość: LuriTuri Re: zostalem managerem - zona zglupiala IP: 148.81.175.* 20.06.08, 12:33
      Gratuluję zdrowego rozsądku! Niepotrzebny Ci samochód - to nie masz.
      Dzięki jeździe na rowerze nie obrastasz tłuszczem i masz zdrowe
      serce. Tak trzymaj. Żonie daj odpór.
    • Gość: london_in_use Re: zostalem managerem - zona zglupiala IP: *.range81-157.btcentralplus.com 20.06.08, 12:41
      Zglupiala jak nic. Ja mieszkam w Londynie, moj mezczyzna jest
      bankierem w City, ja menagerem i z roznych powodow (oszczednosci,
      korki, ekologia) jezdzimy do pracy metrem, tudziez rowerami. Czasem
      biegamy tez do pracy (prysznic i swieze reczniki w pracy).

      Stac nas na kilka samochodow, tylko po co?

      Moze przekonaj zone, ze pieniadze, ktore wydalbys na samochod,
      benzyne, podatki itp, itd. wydacie na wspolne fantastyczne wakacje?
      Dopiero bedzie sie miala czym pochwalic gdy pokaze zdjecia
      kolezankom!!

      No i moze przekonasz ja ekologia....? Choc Polacy chyba jeszcze do
      tego nie dorosli...
      • manager_na_rowerze Re: zostalem managerem - zona zglupiala 20.06.08, 12:53

        > Dopiero bedzie sie miala czym pochwalic gdy pokaze zdjecia
        > kolezankom!!


        wiesz, my juz jezdzimy 2-3 razy w roku na wakacje...ostatnio bylismy 3 tygdonie
        w argentynie, przedtem na hawajach..wiec w tym nie problem.

        moze kolezanki jej wmawiaja ze ma meza sknere, ktor na rowerze jezdzi?
        powiezdialem jej dzis, ze jak zrobi prawo jazdy to moze sobie kupic samochod.
        • gringo68 gajowy zaczał wakacje??? witaj gajowy!!! 20.06.08, 13:00
          oj będzie się działo przez dwa miesiące...
          • matylda1001 Re: gajowy zaczał wakacje??? witaj gajowy!!! 20.06.08, 13:49
            Wiesz co, "gringo"? Chyba odkryłeś prawdę. Zdaje się, że
            nasz "manager" to wszystko sobie wymyślił. Mnie przekonała ta
            Argentyna (3 tygodnie!), Hawaje i urlop trzy razy do roku. Nigdzie
            nie dają takich długich urlopów. Nawet właściciel firmy nie może
            sobie pozwolić na tak długą rozłąkę ze żródłem dochodów a co dopiero
            pracownik. A tu i on i żona... Zdaje się, że to jeszcze jeden
            sfrustrowny akwizytor (służbowe autko), któremu żona wymawia brak
            zaradności. Ale niech się chociaz dowartościuje wśród obcych, na
            Forum, niech mu będzie.
            • leeloo2002 Re: gajowy zaczał wakacje??? witaj gajowy!!! 21.06.08, 00:57
              Matyldo,
              Zapewniam Cie że człowiek, szczególnie z długim stażem pracy może soboie
              pozwolić na 2-3 tygodnie urlopu. W moim otoczeniu jest to zjawisko bardzo
              częste. Może to zrobić zarówno właściciel jak i pracownik firmy. Niektóre firmy
              wręcz nakłaniają pracowników do brania urlopów bo z tego co kojarzę muszą robić
              rezerwy finansowe do wypłaty ekwiwalentu za niewykorzystane urlopy
              • matylda1001 Re: gajowy zaczał wakacje??? witaj gajowy!!! 21.06.08, 15:07
                Tak, tak... Na dwa-trzy tygodnie urlopu a nie na dwa-trzy urlopy po
                dwa-trzy tygodnie każdy. Kiedyś czytałam, że jakies biuro podróży
                zorganizowało piękną imprezę turystyczną. Kilkumiesięczny rejs
                jachtem przez morza i oceany. Niestety, impreza nie doszła do
                skutku. Ci, którzy mieliby czas nie mieli pieniędzy a ci, których
                byłoby stać na pokrycie kosztów nie mieli tyle wolnego czasu. Nikt,
                kto pracuje, obojętnie czy u kogoś, czy na swoim nie ma takiej
                możliwości. Firmy mogą nakłaniać (i robią to) do brania urlopu w
                takim wymiarze jak przewiduje kodeks pracy bo za niewykorzystany
                należy się ekwiwalent. Nie wyobrażam sobie pracodawcy wysyłającego
                pracownika na dodatkowy, płatny urlop. Jeszcze o czymś takim nie
                słyszałam.
        • kaczmae Re: zostalem managerem - zona zglupiala 20.06.08, 13:07
          manager_na_rowerze napisał:

          >
          > > Dopiero bedzie sie miala czym pochwalic gdy pokaze zdjecia
          > > kolezankom!!
          >
          >
          > wiesz, my juz jezdzimy 2-3 razy w roku na wakacje...ostatnio
          bylismy 3 tygdonie
          > w argentynie, przedtem na hawajach..wiec w tym nie problem.
          >
          > moze kolezanki jej wmawiaja ze ma meza sknere, ktor na rowerze
          jezdzi?
          > powiezdialem jej dzis, ze jak zrobi prawo jazdy to moze sobie
          kupic samochod.


          Coś mi się wydaje że nie żona ma problem, tylko Ty. Po prostu chcesz
          się pochwalić na wszelkich możliwych forach, jak Ci się powodzi. No
          i dobrze, im więcej bogatych obywateli tym bogatszy kraj, tylko co
          Ci zona winna?


      • Gość: SccouT Re: zostalem managerem - zona zglupiala IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.08, 09:46
        Przyduś do ściany i kup jej syrenkę a później do teściowej odeślij z reklamacja. NC
    • psychcio Gdybyś naprawdę kochał żonę, to 20.06.08, 13:07
      kupiłbyś jej samochód i zatrudnił przystojnego (np. mnie) kierowcę,
      który by ją woził!!
    • Gość: xxx_xxx Re: zostalem managerem - zona zglupiala IP: *.c.softax.pl 20.06.08, 13:18
      Jezeli ten watek to nie jest prowokacja to powiem ze twoja malzonka ma racje. Na
      pewnych stanowiskach nalezy sie w okreslony sposob zachowywac,miec okreslony
      status. Przeciez menager nie bedzie chodzil w przepoconym podkoszulku i
      spodenkach kolarskich pachnacych kilkukilometrowa jazda. Przyjechanie w
      sloneczny dzien w pelnym garniturze i koszuli rowerem tez nie pozostaje bez
      sladu dla swiezosci ubrania. Taki stroj (koszulka i szorty) przystoi kurierowi
      a nie kadrze zarzadzajacej (chyba ze to 'menedzer' wlasnie takiego rodzaju ale
      nie badzmy zlosliwi). Zatem pozostaje komunikacja miejska, taksowka lub
      samochod. Z komunikacja miejska bywa roznie - polska to nie anglia z londynem w
      ktorym komunikacja jest rozbudowana i calkiem niezle dziala, codzienna taksowka
      dla ciebie i zony to moze byc wydatek spory nawet dla menedzera pozostaje
      samochod. Samochodem mozesz jechac poza miasto np.: na weekend a nie tylko raz w
      roku na urlop. Daje duza swobode poruszania sie, ulatwia przywiezienie zakupow.
      Wyjazd do teatru/kina jest duzo latwiejszy samochodem (jechanie w kreacji
      tramwajem autobusem jest takie sobie, rowerem to sam wiesz, pozostaje taxi ale
      to drogo przeciez do kina/teatru nie chodzisz raz do roku-prawda?).To ze ktos
      jezdzi 10-15 letnim samochodem to jego wybor, ty mozesz kupic nowy samochod jak
      cie stac ale nic na sile-policz moze i ty skusisz sie na uzywany;-)
      Podsumowujac:
      Warto miec samochod. Jak chcesz byc proekologiczny i jednoczenie trendy wez
      lexusa/toyote z napedem hybrydowym. Nie nasmiewaj sie z innych - bo moze sie
      okazac ze sam jestes smieszny.
      • panistrusia Re: zostalem managerem - zona zglupiala 20.06.08, 14:05
        > status. Przeciez menager nie bedzie chodzil w przepoconym podkoszulku i
        > spodenkach kolarskich pachnacych kilkukilometrowa jazda.

        Jak to jest, że np. Holendrzy, Włosi potrafią jeździć na rowerach w garniturach
        i garsonkach i się nie doprowadzić do stanu niezdatnego do użytku?
        • Gość: aaa Re: zostalem managerem - zona zglupiala IP: *.chello.pl 20.06.08, 21:05
          No właśnie - jak oni to cholera robią? Chyba jadą bardzo powoli i
          statecznie (żadnego "mocnego uderzenia" w pedały), aby się tylko nie
          spocić. Ja próbowałem w ten sposób przez parę dni dojeżdżać do
          pracy, ale od takiej jazdy brała mnie cholera (preferuje maksymalną
          szybkość) i już wolę dojeżdżać samochodem... Niestety prysznica w
          pracy (chyba) nie ma.
          • Gość: gggg Re: zostalem managerem - zona zglupiala IP: *.pia.airbites.pl 21.06.08, 02:38
            kolego managerze - jesli chcesz sie pochwalic jaki jestes cool to sie chwal,
            napisz gdzie jezdzisz na wakacje, co jadasz na obiad, ile zarabiasz, co sobie
            kupiles itp i nie truj juz dupy
      • Gość: Rozsadny Re: zostalem managerem - zona zglupiala IP: 141.160.4.* 20.06.08, 15:21
        > Jezeli ten watek to nie jest prowokacja to powiem ze twoja
        >malzonka ma racje. Na pewnych stanowiskach nalezy sie w okreslony
        >sposob zachowywac,miec okreslony status. Przeciez menager nie
        > bedzie chodzil w przepoconym podkoszulku i spodenkach kolarskich
        > pachnacych kilkukilometrowa jazda. Przyjechanie w sloneczny dzien
        > w pelnym garniturze i koszuli rowerem tez nie pozostaje bez
        > sladu dla swiezosci ubrania. Taki stroj (koszulka i szorty)
        > przystoi kurierowi (...)_

        Droga/i Xxx_xxx,
        A nie przyszlo Ci do glowy, ze w pewnych firmach i/lub na pewnych
        stanowiskach sa po prostu prysznice badz to dostepne dla danego
        fragmentu pietra badz bezposrednio przy gabinecie danej osoby? W
        przypadku managera watpie w to drugie, ale to pierwsze jak
        najbardziej jest prawdopodobne. A w tej sytuacji mozna trzymac sobie
        w biurze reczniczek+ mydlo do kapieli, a w szafie w gabinecie
        garniak albo dwa, kilka krawatow, butki pasujace + komplet koszul na
        caly tydzien. Nie widze, zeby bylo to jakikolwiek problem
        niezaleznie od tego czy dana osoba dojezdzalaby rowerem czy
        motocyklem, czy tez biegalaby do pracy kilka km (co tez jest czeste).

        Polecam czasem pomyslec poza bezposrednie wlasne otoczenie i
        pozdrawiam
      • leeloo2002 Re: zostalem managerem - zona zglupiala 21.06.08, 01:05
        pewnych stanowiskach nalezy sie w okreslony sposob zachowywac,miec okreslony
        > status.

        Co za zaściankowie bzdety. w tym kontekście pojawia sie pytanie: czy managerowi
        wypada pójść do kibla, bo przecież to takie "fe" ?
    • Gość: Doradca Re: zostalem managerem - zona zglupiala IP: 62.233.214.* 20.06.08, 13:32
      Zamiast samochodu załatw jakiś dobry elastyczny kij i wytłumacz
      żonie, że nie ma racji. W razie dużych oznak niezrozumienia, użyj
      środków przekazu bardziej zrozumiałych i nie poddawaj się w
      perswazji. Gwarantuję, że problem samochodu zniknie z głowy Twojej
      żony w sposob zdecydowany i ostateczny.
    • Gość: smutna Re: zostalem managerem - zona zglupiala IP: *.ghnet.pl 20.06.08, 13:37
      A dlaczego nie porozmawiasz o tym z żoną tylko piszesz na forum internetowym?
      Chyba problem polega na tym,że ze sobą nie rozmawiacie.Ty nie rozumiesz jej
      motywów a ona twoich.Co to za małżeństwo,w którym nawet pogadać szczerze ze sobą
      nie potraficie?
      • Gość: axl Re: zostalem managerem - zona zglupiala IP: *.tktelekom.pl 20.06.08, 14:03
        Kiedyś szpanem było posiadanie służbowego samochodu.
        Z tego co tu napisałeś, szpanem jest posiadanie własnego.

        Spytaj się może małżonki, czy mężowie jej koleżanek mają służbowe
        bryki. Jeśli nie to wykorzystaj ten fakt.
    • Gość: AAA Re: zostalem managerem - zona zglupiala IP: 89.25.196.* 20.06.08, 13:49
      Czasem pragnienia ludzkie nie są w żadnej mierze racjonalne. Nie wszyscy ludzie
      mają w sobie tyle siły, żeby wzruszyć ramionami na przytyki i złośliwości ludzi
      ze środowiska, w którym się codziennie obracają. Może po prostu twojej żonie
      brakuje odporności na takie dogadywanie; może chciałaby być lubiana i
      akceptowana w swoim środowisku, niezależnie od tego jak głupie się ono może wydawać.

      Jesteście małżeństwem, a w małżeństwie liczy się partnerstwo. I czasem trzeba
      ulec drugiej osobie nawet w najbardziej nieracjonalnych pragnieniach. Skoro to
      dla twojej małżonki takie ważne, i co więcej stać was na auto, to w czym
      problem? Mam nadzieję, że nie w twoim ego? "Moim zdaniem auto nam niepotrzebne,
      więc go nie będzie i basta! - tako rzecze pan i władca" :)
    • Gość: Porsche Re: zostalem managerem - zona zglupiala IP: *.crowley.pl 20.06.08, 13:59
      Daj mi tel. do żony
      • Gość: WAAG Re: zostalem managerem - zona zglupiala IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.08, 00:13
        Ja też proszę telefon, jeżeli jest ładna i nie nudzi to może kupie
        jej jakiś samochod, a nawet opłace kurs prawojazdy jeżeli nie ma,
        niech się kobiecina ucieszy, życie trwa na tyle krótko że juz mi jej
        żal, ps współczuje twoim podwładnym {straszny oszczednis im sie
        trafił} ja może nie zawsze jestem dobry ale dbam by ludziska mieli
        fajne atrakcje i czuli dam się zjeb... i przyzna ze jestem płytkim
        szowinistą - ale komu to przeszkadza ? pewnie takim jak ty.



    • Gość: mw_66@gazeta Re: zostalem managerem - zona zglupiala IP: 87.204.99.* 20.06.08, 14:04
      tak bywa, machnij ręką, wyslij malzonkę na prawo jazdy, kup jej
      auto, a problem zniknie, a ty zostaniesz hero - sam dalej korzystaj
      z roweru...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka