Dodaj do ulubionych

pisane na zywo w Warszawie...

26.08.08, 23:31
Jestem od tygodnia w Warszawie i jutro juz lece do Londynu ...
i dalej do domu.

Pobyt prawie dziesieciodniowy.... to i tak za dlugo oraz za duzo
wrazen....
ale jakos dzieki najblizszej rodzinie wytrzymuje.

Polska, Warszawa to juz nie na nasze nerwy.
Styl zycia na "wariata" to juz ponad nasze sily oraz nerwy.
Tak wysoko podniesionej "andrealiny" jaka sobie stawarzaja kazdego
dnia rodacy BEZ POWODU- chyba malo gdzie sie spotka.

Powracajac do poprzednio kiedys prowadzonej dyskusji na temat
Warszawy- z perspektywy innych stolic...
Warszawa to mala prowincjonalna miescina z "pretensjami"...
nie mniej duzo widzimy bardzo pozytywnych zmian.

I tak:
Starowka, Krakowskie Przedmiescie ladnie odnowione....
ale wydaje mi sie, ze za dwa lata bedzie trzeba na nowo dokonac
GENRALNEGO REMONTU, tak jak to sie robi w Polsce...
przy wszelkich pracach publicznych.

Po godzinie 21:30 - miasto zamiera, gasnie i cisza na ulicach..
Warszawa juz spi !

Ulice- pelno samochodow, ulice zatkane, miasto dusi sie w ruchu
samochodowym.
Duza ilosc dobrze rozwiazanych drog przelotowych przez srodek miasta-
nie mniej korki.
Wine klade na zla synchronizacje swiatel oraz jednak duza ilosc
dalej niesprawnych pojazdow....oraz brak umiejetnosci prowadzenia...
fantazja kierowcy a umiejetnosc to dwie odmienne sprawy
kiedy jest mowa o prowadzeniu samochodu.

I najwazniejsze!
Ludzie zaczynaja byc bardzo uprzejmi.
Slyszy sie dziekuje i prosze.
Kierowcy sa uprzejmi dla siebie.
Rodacy zrozumieli, iz przepisy drogowe to ulatwienie,
a nie "stampede" z pod swiatelsmile))
Oczywiscie znajdzie sie jakis "kawalerzysta" za kierownica- ale to
juz odosobniony wypadek..a jeszcze 3 lata temu to byla tragedia pod
tym wzgledem na krajowych drogach.

Zycie na codzien?

Holendarnie DROGIE, dla przecietnego rodaka.

Nasz amerykanski/kanadyjski dolar to praktycznie DWA PLN zloty po
wymianie.

Co to znaczy?
Ze 100.00 dolarow wymienionych na 200 zloty znika w ciagu kilku
minut na nic.
Doslownmie na nic.
Kupilismy juz ponad 25 kg ksiazek (bo tak musimy liczyc-gdyz
wysylamy poczta) za ponad 1300.00 PLN zlotych.
Przecietna dobra ksiazka kosztuje ponad 40 zloty (20 USD)..a jedna
paczka ktora wazyla 16.5 kg wysylka kosztowala 175 zlotych!!
Kupuje tylko wydawnictwa krajowe
(lubie czytac oryginal niz tlumaczenia), wybor raczej b. dobry,
ale trzeba szukac, gdyz nie wszystko mozna dostac w jednej ksiegarni.

Zywnosc b. droga w stosunku do miejscowych-krajowych zarobkow..
i ludzie jedza b. duzo...
Tak duzo nie umiem jesc...zreszta widac to po ulicy Wartszawy.
Wiekszosc kobiet - to otyle osoby...nawet stosunkowo mlode
(okolo 60 lat) uzywa ...LASKI!!!
Kobiety chodza kiwajac sie jak kaczki---
czyli daleko posunieta osteroporoza...
Na marginesie- gdzie podzialy sie ponoc te piekne Polki???

Kobiety zaslaniaja swoje nogi ubierajac w dlugie spodnice-
dziwny to widok w okresie lentim przy duzych upalach
jakie panuja w Warszawie!!!

Mezczyzni - ogolnie zaniedbani..malo kto jest wysportowany...
Duzo, b. duzo palaczy ...oraz UZEBIENIE ludzie maja okrutne!

Mlodych nie widzi sie, gdyz pracuja w pracy lub sa obecnie na
urlopach...

Duzo rozmawiam z ludzmi spotkanymi na ulicy...
poprostu zaczepiam i rozmawiam...

Mentalnosc to nie dla mnie ...nie do przyjecia...
truja o jakis "farmazonach" patriotycznych...
kiedy na ich oczach robia im na kazdym kroku pranie mozgu
i kazdy na swoja mode ciagnie w swoja strone.

Tak jak bylo za czasow PRL-u z przed 40 laty
tak i dzisiaj obecnie w 2008 roku.
Moze zlotowka mocno stoi w stosunku do dolara...
ale dalej jest to pieniadz bez wartosci w stosunku do zarobkow
krajowych oraz kupowanych towarow...
nie mowiac juz jakosci uslug czy tez innych serwisow.

Czyli...dla przykladu:
kiedy dawno temu wyjechalem z kraju-
kiedy to moja ostatnia pensja byla rowna wartosci okolo 600 litrow
benzyny. (litr 5 zloty).
Dzisiaj prawie to samo zarabia przecietny rodak!

Uwazam, iz benzyna jest najlepszym przelicznikiem.

Obecnie srednia pensja krajowa wynosi podobno 2500 lub 3000
zlotych.
Litr benzyny lub oleju napedowego okolo 4.7 zl .
Wielu napotkanych mowi, ze pracuja po 12 godzin -
gdyz musza byc w 100% dyspozycyjni dla prywatnego pracodawcy.
Prawo pracy - taka koncepcja trudna jest do zrozumienia.
Czyli - NIC SIE NIE ZMIENILO!!

Uwazam, ze srednia pensja w Polsce,
aby zyc NORMALNIE oraz liczyc na USTABILIZOWANE codzienne zycie
(tak jak zyje sie w USA lub w Kanadzie)
nalezy zarabiac minimum 15 000.00 zloty miesiecznie!!!
(pomijam uwagi malkomentow na tutejszym forum, ktorzy wszedzie
narzekaja na wszystko i wszystkich )

Takie sa realia krajowe..
Jednym slowem...tylko jeszcze zostalo doslownie 22 godziny od
wylotu do powrotu to zycia w normalnym swiecie.

Jest rowniez wielu, ktorzy zyja na poziomie "super duper'
i zarabiaja dosc powazne SUMY.
Sa to ludzie z:
GLOWA NA KARKU,
Z POLOTEM I WIZJA,
MAJA WSPANIALA SMYKALKE DO BUSINESSU.
Pracuja ciezko i uczciwie placa podatki!

Jest ich duzo - bo widzi sie ich na okolo...
rowniez z takimi rozmawiam i chetnie dziela sie swoimi uwagami,
obserwacjami!
Poznalem mnostwo takich wlasnie ludzi oraz ich srodowiska.

Wszyscy pracuja bardzo ciezko.

Nerwy oraz andrealina podniesiona do niewiarygodnego poziomu.
Pokonywanie idiotycznej biurokracji w prowadzeniu businessu wprost
zapawa na satyre...
oraz zycie w kraju BEZPRAWIA czy tez "widzi mi sie" skorpumpowanych
urzednikow... stawia wszystko do groy nogami!..
ale dla przecietnego rodaka to wyglada jako NORMALNE ZYCIE!

Natomiast ja inaczej widze sprawy krajowe w Polsce po krotkim
pobycie w Warszawie!

Widze to jako rozkladanie Polski od srodka.
Zalezy obcym sluzbom, aby Polske udupic, sklocic.
Ludzi zniechecic do wszelkiej inicjatywy i zrobic im "papke" z
mozgu..
ale najbardziej to smutne, ze to widac z rozmow z ludzmi,
ktorzy nawet nie zdaja sobie sprawy co wokol sie nich dzieje...
Czy to beda ksieza, "patriotyczni" oraz bogobojni sluchacze Radio
Maryja prowadzonego przez "ksiedza Dyrektorasmile)))
czy tez ludzie o niby "szerokich" horyzontach"...
Spotkalem kilka osob naprawde swialtych, znaiepokojonych w podobny
sposob jak obserwuja i widze...ale to GARSTKA!

Ludzie naprawde z inicjatywa nie chca sie pchac na stolki...
i zajmuja sie swoimi businessowymi sprawami.
... dlatego tyle jest nie-udaczniakow
( czytaj - chetnych/latwych na branie bialych kopert) w urzedach...

To tyle na dzien dzisiejszy ...takie sa moje obserwacje...
Czesto zadaja napotkani znajomi czy chcielibysmy powrocic do
kraju???? smile))

Zmeczeny jestem tym pobytem...
ale co pewien czas nalezy powrac do...korzenismile))
sam nie rozumiem po co mi potrzebny jest ten masochizm!

Juz wiele razy nasze dzieci po kazdym powrocie z krotkich wizyt w
Polsce czy tez w Europie zawsze nam dziekuja za stworzenie im
zycia na terenie Ameryki Polnocnej!

To tyle na dzisiaj....dobranoc



Obserwuj wątek
    • glupipysk Re: pisane na zywo w Warszawie... 27.08.08, 15:13
      bardzo dobry opis !!,,nalezaloby by go strescic krotko !!
      Warszawa zawsze pozostanie miastem azjatyckim a nie
      europejskim !!.a Polska zeby naprawde sie zmienila na plus
      potrzebuje nastepne 40 lat ,czyli cale pokolenie ludzi zarazonych
      mentalnoscia komuny musi zejsc z tego swiat ...moze ?? wrtedy
      bedzie lepiej naprawde ??
      • pest_controller Re: pisane na zywo w Warszawie... 27.08.08, 18:40
        glupipysku a co cie Warszawa,ty jej juz i tak nie zobaczysz,zdechniesz na lez
        padole ale rozumiem ,pomarzyc dobra rzecz hmmm
    • ontarian co ty wypisujesz! jest super! 27.08.08, 15:36
      popatrz co propagandowa tuba wypisjuje, hehe
      gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33207,5631909,_Gazeta_Prawna___Polacy_moga_tankowac_najwiecej_paliwa.html
      • glupipysk Re: co ty wypisujesz! jest super! 28.08.08, 18:20
        takie opisy sa dobre ,bo naprawde daja obraz na zywo w Bulboni
        • bluff Re: co ty wypisujesz! jest super! 28.08.08, 18:52
          jestem tu juz trzeci miesiac,co bede pisal jesli wszyscy(poza sluzba i
          oszolomami jak kagan,japy2 na tutejszym forum)wiedza jak tu wyglada,wychodze z
          zalozenia,zeby lezacego juz tak bardzo nie kopac,wstydu oszczedzic,tyle,ze
          jest wesolo....na tym forum oczywiscie...no i jak sie oglada dziennik.pzdr.
    • tojabanita Re: pisane na zywo w Warszawie... 28.08.08, 18:46
      Po 10 dniach to wiesz mniej niz nic...
      • bluff Re: pisane na zywo w Warszawie... 28.08.08, 18:55
        wydaje ci sie banita,to widac juz po kilku godzinach spaceru,napisac
        koniecznie co widac juz po tym czasie?
        • ontarian Re: pisane na zywo w Warszawie... 28.08.08, 19:21
          bluff napisał:

          > napisac koniecznie co widac juz po tym czasie?
          brud, smród i ubóstwo
          • tojabanita Re: pisane na zywo w Warszawie... 28.08.08, 19:31
            Brud, smród i ubóstwo to ja widzialem tez w USA, i to w iscie
            olbrzymich, AMERYKANSKICH rozmiarach (XXXL)...
            • ontarian Re: pisane na zywo w Warszawie... 28.08.08, 19:45
              po cos brudny bejsment u tlustej baby wynajmowal?
        • tojabanita Re: pisane na zywo w Warszawie... 28.08.08, 19:30
          Aby poznac kraj, trzeba w nim PREPRACOWAC conajmniej rok...
          • aksiegowy Re: pisane na zywo w Warszawie... 28.08.08, 19:43
            zgoda - ale nie na czarno
            • tojabanita Re: pisane na zywo w Warszawie... 29.08.08, 11:08
              OK
          • japo.x Re: pisane na zywo w Warszawie... 28.08.08, 20:22
            hehe
            i ty lemolog kellner PRAPRACOWALES conajmniej rok tak w USA jak i w
            Kanadzie ?
            i dlatego jestes specjalista do spraw USA i Kanady

            BUAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHHAAHAHAHAHAHAHAHAHAHA
            • tojabanita Re: pisane na zywo w Warszawie... 29.08.08, 11:09
              Pracowalem rok w USA na wizie H2B...
              • japo.x Re: pisane na zywo w Warszawie... 29.08.08, 13:03
                hehe kellner
                kiedys pisales ze pracowales 3 mce w MN
                gdzie pracowales pozostale 9 mcy ?

                buahahahahahahahahaha
                • tojabanita Re: pisane na zywo w Warszawie... 30.08.08, 11:35
                  W centrali CIA...
                  • tojabanita Re: pisane na zywo w Warszawie... 30.08.08, 11:36
                    Udawalem polska sprzataczke, ale tak naprawde to wynosilem tajne
                    akta do sowieckiej ambasady...
    • corgan1 tez pisane na zywo w Warszawie... 30.08.08, 03:47
      > Nasz amerykanski/kanadyjski dolar to praktycznie DWA PLN zloty po
      > wymianie.
      >
      > Co to znaczy?
      > Ze 100.00 dolarow wymienionych na 200 zloty znika w ciagu kilku
      > minut na nic.

      Ha! trudno co począć... Kiedyś dawno temu za 10 usd można było wyżywić się przez
      miesiąc a tera co...?

      > Zywnosc b. droga w stosunku do miejscowych-krajowych zarobkow..

      To ile powinna kosztować? 2 zł za jadane jabłko to dużo? 20zł za kg schabu bez
      kości to tanio czy za dużo?

      > Tak duzo nie umiem jesc...zreszta widac to po ulicy Wartszawy.
      > Wiekszosc kobiet - to otyle osoby... nawet stosunkowo mlode

      Sam sobie odpowiedziałeś gdzie podziały się te podobno ładne Polki smile

      > (okolo 60 lat) uzywa ...LASKI!!!
      > Kobiety chodza kiwajac sie jak kaczki- czyli daleko posunieta
      > osteroporoza...

      Widać efekty diety i lat pracy sprzed 40 lat. Nie jest oczywiście powiedziane
      czy dzisiejsze 20latki za 40 lat też nie będą mieć osteoporozy. Ale weź pod
      uwagę, że starsze osoby które chodzą po ulicach to są osoby bez samochodu czyli
      raczej uboższe niż reszta społeczeństwa.

      > Na marginesie- gdzie podzialy sie ponoc te piekne Polki???

      Też nie wiem skąd się wzięła ta legenda. Może stąd że Polki same tak
      rozpowiadały o sobie aby łatwiej i szybciej podłąpać jakiegoś dewizowca i wyjść
      za niego za mąż?

      > Kobiety zaslaniaja swoje nogi ubierajac w dlugie spodnice -
      > dziwny to widok w okresie lentim przy duzych upalach
      > jakie panuja w Warszawie!!!

      taka moda, poza tym - celulit doskwiera smile

      > Mezczyzni - ogolnie zaniedbani..malo kto jest wysportowany...
      > Duzo, b. duzo palaczy ...oraz UZEBIENIE ludzie maja okrutne!

      Mówisz o ludziach chodzących na ulicy? To na ogół ludzie którzy nie mają
      samochodu czyli zarabiający poniżej średniej warszawskiej albo po prostu
      przyjezdni do pracy w mieście.

      Że faceci są zaniedbani? nie wiem czy wiesz, ale kobiety zwłaszcza te starsze i
      z małych miasteczek dziwnie odbierają faceta który powiedzmy w wieku 50 lat
      nagle zacząłby o siebie dbać. O ile miałby za co.

      > Mlodych nie widzi sie, gdyz pracuja w pracy lub sa obecnie na
      > urlopach...

      Albo pracują albo są na wakacjach.

      > Wielu napotkanych mowi, ze pracuja po 12 godzin -
      > gdyz musza byc w 100% dyspozycyjni dla prywatnego pracodawcy.

      > Pracuja ciezko i uczciwie placa podatki!
      [...]
      > Wszyscy pracuja bardzo ciezko.

      Czym się różni "100% dyspozycyjność" od "ciężko pracują"? To że jedni dla kogoś
      a inni dla siebie? Myślisz że w takim Wałbrzychu ludzie nie bywają w 100%
      dyspozycyjni albo też ciężko nie pracują?

      aha! nie da się chyba nieuczciwie płacić podatków takiego np. VATu albo podatku
      dochodowego. Poza tym - płacenie podatków to nie jest jakaś wielka łaska... Moja
      matka rencistka też płaci podatki, pan Józek co pije tanie wina też płaci
      podatki choćby akcyzę i VAT. nie rozumiem o co te wielkie mecyje z tym płaceniem
      podatków...

      > Nerwy oraz andrealina podniesiona do niewiarygodnego poziomu.
      > Pokonywanie idiotycznej biurokracji w prowadzeniu businessu wprost
      > zapawa na satyre...
      > oraz zycie w kraju BEZPRAWIA czy tez "widzi mi sie" skorpumpowanych
      > urzednikow... stawia wszystko do groy nogami!..

      Ciekawe kto płaci łapówki tym skorumpowanym urzednikom? Czyżby nie ci co
      "cieżko pracują"? smile

      Ciekawe że w tej stolicznej "adrenalinie", nieprzebranej biurokracji i w kraju
      bezprawia od 2005 założono w Warszawie 30 tys firm (wzrost o 10%), bezrobocie
      spadło z 5% do 2% a zatrudnienie o jakieś 50tys. osób?

      tak sobie pisze ale może skoro sam siedzę w tym systemie w samym środku może nie
      dostrzegam rzeczy oczywistych? >wink)
      • glupipysk Re: tez pisane na zywo w Warszawie... 30.08.08, 07:31
        jak jest tak dobrze jak piszesz ,,,to ????? skad te wczorajsze
        protesty i tysiace ludzi na ulicach Warszawy ?? wkrotce
        wszyscy zaczna strajkowac !!
      • kan_z_oz Re: tez pisane na zywo w Warszawie... 30.08.08, 07:53
        corgan1 napisał; tak sobie pisze ale może skoro sam siedzę w tym
        systemie w samym środku może nie
        dostrzegam rzeczy oczywistych?

        ODP: Nie, nie dostrzegasz...jeśli siedzi się w środku czegoś to nie
        robi różnicy.
        Opis Mopeda jest bardzo obiektywny z punktu widzenia kogoś z
        zewnątrz.
        Podpisuję się pod większością puktów...i nie jest to złośliwe -
        tylko inna perspektywa...

        Pozdrawiam z Sydney
        Kan
    • bonzee32 Re: pisane na zywo w Warszawie... 30.08.08, 11:19
      > Ludzie zaczynaja byc bardzo uprzejmi.
      > Slyszy sie dziekuje i prosze.
      > Kierowcy sa uprzejmi dla siebie.

      o fXXk, moze sa dwie Warszawy, he? Ja tam widze prawie samych
      burakow, szpanerskich karierowiczow w metkach, niby po studiach i na
      stanowiskach, a co drugie slowo to albo na k albo na ch.. Wiekszosc
      z brazowymi noskami, tak tak od wchodzenia w d.pie gorze...
      • glupipysk Re: pisane na zywo w Warszawie... 30.08.08, 13:38
        wlasnie tak jest jak pisze ten powyzej !!
        • ba-7 Re: pisane na zywo w Warszawie... 30.08.08, 14:51
          Powiedział co wiedział, a że wie ....., to o .......gada.
          A przytakujący sami sobie plują na brodę, najlepsze, że tego nie widzą. Czyta
          się jak bełkot skacowanego nieudacznika.
          • bonzee32 Re: pisane na zywo w Warszawie... 30.08.08, 19:01
            Bingo, bravo, bravo! Doskonale. Jakis ty mundry! Wiadomo, w koncu,
            ze made in Poland hehe
            • glupipysk Re: pisane na zywo w Warszawie... 02.09.08, 02:48
              Warszawa to miasto azjatyckie !!! tylko Wroclaw ma europejska
              architekture i styl i zachowanie sie ludzi !!!!
              • pest_controller Re: pisane na zywo w Warszawie... 02.09.08, 03:15
                glupipysk napisała:

                > Warszawa to miasto azjatyckie !!! tylko Wroclaw ma europejska
                > architekture i styl i zachowanie sie ludzi !!!!
                hehe to powiedz madrypysku,jaka to jest ta europejska? hmmm

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka