doomi
18.05.09, 12:43
A może by tak zorganizować w mieście pchli targ, taka wyprzedaż rzeczy
zbędnych, których szkoda wyrzucić, a oddać też nie ma komu?
Nawet jeśli byłaby to akcja jednorazowa, a nie cykliczna?
Miejsce w zasadzie jest - "bazarek" józkowy, chociaż może być też inne...
Co o tym sądzicie?