Gość: Xavier88 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.04, 22:37 Witam. Byłem 2 tygodnie w Irlandii, pracowałem, robiłem zakupy i t d. Jeśli ktoś ma jakies pytania na temat Irlandii to chętnie odpowiem. Byłem na południu w Cork. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Halina Re: Irlandia - ta prawdzoiwa bez ściemy. IP: *.ip-pluggen.com 17.07.04, 23:36 Ciekawi mnie poziom zycia na prowincji. Czy ci ludzie wygladaja na bogatych czy biednych, jakie sa warunki mieszkaniowe, jaki jest ogolny poziom intelektualny przecietnego Irlandczyka. Odpowiedz Link Zgłoś
pia.ed Re: Irlandia - ta prawdzoiwa bez ściemy. 18.07.04, 22:42 Zapomniales o obietnicy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Xavier88 Re: Irlandia - ta prawdzoiwa bez ściemy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.04, 22:08 Cześć Nie nie zapomniałem odpowiedzieć na pytania tylko jestem już w Polsce i muszę pracować. Co do Irlandczyków, nie ma mnie co porównywać, bo nie lubię tego ich ginesa a oni za cały piątkowy wieczór potrafią i 25 wypić i rano w sobotę do pracy. Oczywiście jeśli mają ochotę pracować. Praca w średniej firmie trwa od 8 rano do 16.30 czyli 8 i pół godziny gdyż przerwa jest nie płatna. W piątek do 15.30 i konie kropka. Pracują tak jak polacy, tzn jak kierownictwo znika to już nie pracują tak intensywnie i ciągle patrzą na zegarki. Jęśli chodzi o mieszkania to strasznie drogo. Wszyscy mieszkają w jak to ja nazwałem "kurzych domkach". Domki są małe i nie kupuje się jak u nas na metry kwadratowe, a na sypialnie. Standartowy domek to na parterze salon z kominkiem (ominek obowiązkowo musi być) i kuchnia, a piętro to właśnie sypialnie i łazienka. Wynajęcie domku kosztuje od 600 do nwet 1000 euro na miesiąć. Tam gdzie byłem to było 800, a nas było 5 więc niecałe 50 euro na tydzień na łeb więc nie jest tak źle.Są jeszcze B&B czyli po polskiemu łóżko i śniadanie. Jest to także bardzo popularne ale nie wiem ile kosztuje.A ceny domków są dla nas przerażajace 200 000 euro. Przykład: Irlandczyk znalazł chate za 220 000 euro poszedł do banku, a Ci mu że na dzieńdobry musi mieć 18 000 a reszta na 30 lat. To na razie tyle. Następnym razem napiszę o zzakupach w Dunnes Store czyli taki market . Na razie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: @@@ Re: Irlandia - ta prawdzoiwa bez ściemy. IP: 193.95.186.* 20.07.04, 10:55 juz nie moge sie doczekac nastepnych odcinkow...;-))) ps: ten dom za €220,000 to chyba na jakims wielkim zadupiu albo 2-bed terraced... w bo srenia cena nowego 3-bed w dublinie to min. €285,000 i to straszna klitka... im dalej na wies tym wieksze domy (no i tansze;-))) zazwyczaj tez brzydsze... pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Xavier88 Re: Irlandia - ta prawdzoiwa bez ściemy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.04, 19:30 Cześć. Widziałem gazetę z ogłoszeniami i ceny były od 189 000 do 350 000 euro. Oczywiście zgodzę się z tobą, że w Dublinie jest inaczej ale co tu dużo gadać to stolica. Nie trzeba daleko szukać u nas w Wawie jest też inaczej niż w innych częściach Polski. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Xavier88 Re: Irlandia - ta prawdzoiwa bez ściemy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.04, 19:39 Witam. Idąc piierwszy raz na zakupy myślałem, że zobaczę coś innego, nie wiem może lepszego. Niestety okazało się tak jak w Polsce. Na pasażu są różne sklepy, tak jak u nas z ciuchami dla lasek, dużo jest sklepów do tuningu i bajesrami samochdowymi. Niektóre ceny są śmieszne inee już nie bardzo. Fajnie się wydaje kasę jak się nie przelicza na złotówki. Kupując jakąś kawe, cukier, masło jakieś ciastka i coś jeszcze płaciisz gdzieć ok 15 euro. Pepsi kosztuje 1,65 Coca Cola 1,70 Piwo od 1,50 do prawie 2 euro. Smirnoff 0,7 l kosztuje 30 euro. Są sklepy też tańsze takie jak u nas po 4 zł. Można kupić lalkę za 2,20 euro, są sklepy z butami gdzie wali wietnamskim i chinskim tworzywam sztucznym jak u nas w marketach, o 15 euro. Na wysprzedażach spodnie takie no name po 10 euro. Nie ma tam sklepów typu Nike, Adidas, tylko w jednym sportowym jest wszystko. Buty Nike kosztują ok 100 euro, a jak jest promocja to za 40 też się kupi. Na razie tyle pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agawiemal65@wp.pl Re: Irlandia - ta prawdzoiwa bez ściemy. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.04, 09:26 Interesuje mnie praca w Irlandii (natychmiast). czy możesz pomóc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Irlandzki multimilioner zawsze wyglada na biedaka IP: *.range81-156.btcentralplus.com 19.07.04, 04:01 Taki maja styl. Jak Done, Murphy i paru innych... Domy sa oczkiem w glowie Irlandczyka - przezytek z czasow rugow. I dlatego maja najwyzsza w EU ilosc domow prywatnych, jednorodzinnych. Dochod na glowe tez jeden z najwyzszych, zaraz ;po Luksemburgu. Domy zadbane, duzo nowych i duzych, zwlaszcza na prowincji, gdzie ziemia tansza (nb. Cork taka juz prowincja nie jest). Poziom intelektualny jak polski - nie czuje sie roznic. I obie nasze nacje przeraza tepota Angoli... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: @@@ Re: Irlandzki multimilioner zawsze wyglada na bie IP: 193.95.186.* 19.07.04, 13:53 caly kraj poza dublinem to prowincja (to nie moja opinia ale wszystkich irlandczykow) a to pytanie czy bogaci czy nie to jakie ma znaczenie? musza miec wiecej piniedzy, bo tu strasznie drogo (wiec moze wcale nie tacy bogaci...) Odpowiedz Link Zgłoś
pia.ed Re: Irlandzki multimilioner zawsze wyglada na bie 19.07.04, 15:47 Takie tez jest zdanie mojej znajomej z Irlandii, mieszka niedaleko Tiperally, na wsi. Pisze ze w blokowiskach mieszka najgorsza holota i biedota na utrzymaniu panstwa. Na prowincji nie widac BOGACTWA. Jest ono teoretyczne dla niektorych, ale nie widac tego po ubiorze czy domach. Tam mieszkaja proste baby i dziady, zadna elita intelektualna ktora prawdopodobnie spotkaled. Kolezanka mieszka od lat w Irlandii. Bylam ciekawa czy ktos ma inne zdanie. A Angoli nie cierpia i nawet pomagaja katolickim partyzantom z Belfastu, dlatego ze sa PRZECIW ANGOLOM. Taka jest prawda wg mojej kolezanki. Zna perfekt angielski i zjezdzila Irlandie wszerz i wzdluz, bo sie szalenie interesuje turystyka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: @@@ Re: Irlandzki multimilioner zawsze wyglada na bie IP: 193.95.186.* 19.07.04, 17:11 to ze twoja kolezanka "zna perfekt angielski i sie szalenie interesuje turystyka" nie znaczy ze wie wszystko o irlandii, a wiekszosc opinii twojej kolezanki to generalizowanie ktorego powinno sie unikac... ale coz... ja tez mieszkam na wsi, niedaleko dublina, ludzie jak to ludzie: sa tu prosatcy ale sa tez tu bardzo mili i inteligentni ludzie - jak to tez w polsce bywa (i zapewne w kazdym innym kraju...) to samo dotyczy biednych i bogatych ps: 1.a to z blokowiskami to prawda 2.to z angolami tez 3.pisze sie Tipperary Odpowiedz Link Zgłoś
pia.ed Re: Irlandzki multimilioner zawsze wyglada na bie 19.07.04, 17:57 Ja w przeciwienstwie do kolezanki NIE ZNAM angielskiego, wiec nie musisz mi zwracac uwagi. Kolezanka jest TLUMACZEM, a przedtem byla PRZEWODNIKIEM w Anglii i Irlandii, wiec wie TROCHE wiecej niz Ty... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: @@@ Re: Irlandzki multimilioner zawsze wyglada na bie IP: 193.95.186.* 19.07.04, 19:33 a skad wiesz ze ona WIE wiecej ode mnie???!!! MADRALO... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Bo tak jej SAMA [powiedziala. I dzieki -tez IP: *.range81-156.btcentralplus.com 19.07.04, 21:46 wsadzilem "byka" w spelingu. Ale to TA Tipperary z piosenki! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . It's a long way to TIPPERERY!!! powiedz to tej IP: *.range81-156.btcentralplus.com 19.07.04, 21:44 kolezance. Zreszta powinna o tym wiedziec ze wzgledu na ten jej swietny angielski - ta brytyjska spiewka z I swiatowej to piesn slawnych Fizylierow Dublinskich (sluzyli w UK armii z glodu). Dublinczycy (po miejscowemu:Dubs) nie uwazaja sie za...Irlandzczykow. To niby ichni dowcip, ale cos w tym jest. Blokowiska w Dublinie sa w postaci 3 blokow (zreszta do rozbiorki) - graly w "Commitment"; fakt - dla holoty. IRA nie jest "partyzantka" - to grupa terrorystyczna, srednio lubiana w Republice poza terenami przygranicznymi na polnocy, za Droheda i od Drohedy na Zachod - to sypialnia IRA z Six Counties.W Dublinie i Corku popiera ja wlasnie ta holota z blokow. I zakamuflowany IRAman Aherne Nie wiesz, ze armia irlandzka (+specbrygady policji) regularnie ja zwalczaja. podobie jak bardziej ideowa INLA ( to oni ustrzeli "Mag Doga" w 1994)Nb. Mam dom w dublinskim Blackrock, place tez i irlandzkie podatki i przyjaznie sie z IRAmanami, ktorzy dzis robia - jak ruska mafia - w ochronie. Jeden ma nawet brata - aktualnego Min. Kultury. Hahaha!!! Slan!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Halina Re: It's a long way to TIPPERERY!!! powiedz to te IP: *.ip-pluggen.com 20.07.04, 01:04 To wszystko moja kolezanka wie, mnie o tym szeroko pisala ale ja niezbyt polityka sie interesuje... Juz bardziej ciekawily mnie opisane przez nia, huczne przyjecia w obecnosci lezacego na katafalku nieboszczyka. A co do Tipperary, to znam ja od dziesiatek lat. Piosenka znana w calej Europie, szczegolnie rozslawiona przez program muzyczny Good old days, ktory z przyjemnoscia ogladalam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . O Danny Boy.... IP: *.range81-156.btcentralplus.com 20.07.04, 02:10 www.ireland-information.com/irishmusic/dannyboy.shtml Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Masz kolejna spiewke, choc juz nie pogrzebowa... IP: *.range81-156.btcentralplus.com 20.07.04, 02:18 www.ireland-information.com/irishmusic/cocklesandmussels.shtml Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taki_jeden Re: Masz kolejna spiewke, choc juz nie pogrzebowa IP: *.cable.ubr01.dals.blueyonder.co.uk 20.07.04, 09:00 a dlugo jeszcze bedziecie sie licytowac? (podoba mi sie zwlaszcza licytowanie kolezanka) bo mi sie kojarzy jankeska spiewka: "mine is bigger than yours" co do Angoli, to akurat ich stosunek do Irlandczykow jest ambiwalentny - uwazaja ich za ostatnich pijakow, zazdroszcza muzyki i "luzu", czesc z nich ma starannie ukryte irlandzkie korzenie taki_jeden co lubi malarstwo J.B.Yeatsa, co moze byc wystarczajcym powodem, aby odwiedzic Dublin :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Chory czy co? IP: *.range81-156.btcentralplus.com 20.07.04, 15:04 I nie brataj sie z prolos - te zera angielskie musza czuc sie od kogos lepsze; middle class zmienila zdanie o Irlandii i Irlandczykach - chodzi o poziom i gospodarki, i kultury, i wlasnosci prywatnej nieruchomosci, i sredni poziom edukacji. Teraz Irlandczyka w wierzeniach brytyjskich prlo zastepuje Polaczek - nie zauwazyles? I czytaj wiecje Timesa, nizli Mirror Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: raki Re: Irlandzki multimilioner zawsze wyglada na bie IP: *.icpnet.pl 21.07.04, 12:54 tepota Angoli do tego stopnia ich przeraza zeby od czasu do czasu nawet jakas bombke im podrzucic :) jak juz uogolniamy... Odpowiedz Link Zgłoś
wojtekasza Re: Irlandia - ta prawdzoiwa bez ściemy. 19.07.04, 20:42 Cześć: Nazywam się Wojtek, planuje wyjechać do Irlandi, szukać pracy; jade w ciemno, gdzie najlepiej szukać pracy , jakie warunki trzeba spełniać,ile płacą, jakie są ceny w sklepach... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Znac angielski. Taniej niz w UK. IP: *.range81-156.btcentralplus.com 19.07.04, 21:47 Odpowiedz Link Zgłoś
crucero wyrocznia...po 2tyg.pobytu 20.07.04, 11:57 bieganie po dunnes store czy super value z notesem i zapisywanie cen wszystkiego tylko swiadczy jakim jestes kretynem. a co wiecej mozesz napisac o irlandii? jedz na 2tyg w bieszczady i pisz elaboraty. a ze nie lubisz guinessa to twoj problem, jakbys powiedzial irlandczykowi o czarninie czy bigosie to by popatrzyl na ciebie jak na idiote. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Xavier88 [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.04, 19:26 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ROZCZAROWANY IRISH [...] IP: 213.94.226.* 21.07.04, 22:36 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
pia.ed 2tyg.pobytu 21.07.04, 00:30 Crucero, ja chetnie czytalam wlasnie te wrazenia z dwoch tygodni pobytu! Planuje wyjazd do Irlandii i tez dluzej tam nie zostane, wiec dla mnie jest jak w sam raz. Odpowiedz Link Zgłoś
kropekuk Czernine by zjadl. Bigos tez - maja podobne w 26.07.04, 22:03 swej kuchni. I placki ziemniaczane. Odpowiedz Link Zgłoś
crucero Re: Czernine by zjadl. Bigos tez - maja podobne w 27.07.04, 03:30 ja nie pisalem o kuchni jako takiej, tylko o tym jak niektorzy nie rozumieeja innej kultury i kuchni. to byl przyklad. a swoja droga ( zyjac tu 2 lata) nie widzialem tu nic podobnego do bigosu, o czarninie nie wspominajac. kazdy moze sprobowac wszystkiego, ale czy mu posmakuje... irlandzkie umilowanie ziemiakow i coleslawa znam i wiem, ze z nich potrafia zrobic pyszne tylko dla nich zrozumiale potrawy, ale tak jak wspomnialem co kraj to obyczaj. a to, ze sa generalnie "wiesniakami" wychodzi nie na podstawie umilowania guinessa, ale dlatego ze oni sa faktycznie na koncu europy, nie znaja nic oprocz mtv i nie za duzo wiedza o swiecie. tyle tylko, ze do pewnego stopnia zdaja sobie sprawe ze swojego zacofania i nie wywyzszaja sie tylko dlatego, ze maja w ch.j kasy. dwoch wiekszosciowych wlascicieli manchaster utd.-irlandczycy., w miescie gdzie mieszkam sprzedano chate (ruina, ostatni remont w 1960, z zewnatrz wyglada jak.. ruina, 5 sypialni, ale jedyny atut-samiutkie centrum i to nie dublin) za 980tys. euro. a X88 sam spadaj pod kamien, bo nikt mnie nie przywiozl, ale ktos mi placi za popijanie tej twojej gazowanej kawy, ktora mi zreszta b.smakuje, i z tego powodu tu zostaje na dlugo i nie po to, zeby zarobic kase, albo chociaz pomieszkac i udawac przewodnika po irlandii. a jesli nie wierzy to nastepny post bedzie pusty pod nickiem rhdouck i zobacz IP Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rhdouck Re: Czernine by zjadl. Bigos tez - maja podobne w IP: *.bas1.mvw.galway.eircom.net 27.07.04, 03:31 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Galway!!! Gdzie diabel powiedzial dobranoc... "To IP: *.range81-156.btcentralplus.com 27.07.04, 08:53 hell or to Cavan" - jak ponoc powiedzial Cromwell Odpowiedz Link Zgłoś
mallina Re: Czernine by zjadl. Bigos tez - maja podobne w 28.07.04, 16:55 Galway!! ladne miejsce, chociaz sa ladniejsze:-))) pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Get a life! Ja tu sobie zartuje z tej *88*. Czemu? IP: *.range81-156.btcentralplus.com 27.07.04, 08:45 Rozejrzyj sie po tym forum... Jako Anglik (a tak, slawista, zona Polka, 6 lat pracy w Polsce), i to poludniowy rodem, nie powiedzialbym jednak, ze Irlandczycy "sa zacofani", wrecz przeciwnie - otwarci na nowe (i tacy byli od dawna). Ze ksenofobiczni - fakt, ale pod tym wzgledem Polacy jeszcze gorsi. Chalupa za prawie milion euro musiala byc "listed building", nie zas rudera - moje 4 bed, semi, w ekskluzywnym dublinskim Blackrock warte ok. pol miliona (ale nie za taki szmal kupilem w 1994).A jesli chodzi o kuchnie, to poczytaj to: www.ireland-information.com/ebooks.htm "Irish recipes", rzecz jasna I jeszcze jedno: ty znasz Irlandczykow 2 tyg, my przynajmniej od czasow Cromwella. A wiec jedno ci powiem: Irlandczyk zawsze wygrywa na udawaniu glupka, gra jak na pipe na cudzych wadach narodowych, to lepszy psycholog niz Cyganka! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michal Re: Get a life! Ja tu sobie zartuje z tej *88*. C IP: *.easy.inet.fi 27.07.04, 13:32 To ciekawe co mowisz! Ciekawi mnie szkok kulturowy? Czy takowy moze zaistniec dla Polaka przyjezdzajacego do Irlandii, zwlaszcza stolicy! Twoje spostrzerzenie o aktorstwie jest bardzo intrygujace! Jakbys jeszcze scharakteryzowal postawy Irlandczykow w zyciu codziennym? Co Twoim zdaniem dzieli nas, a co w szczegolnosci nas laczy! Bo wydaje mi sie ze ci ktorzy tam pojechali powinni przedewszystkim odnajdywac wspolny jezyk i czerpac garsciami, po to zeby po powrocie do Ojczyzny zakrzewic dobre rozwiazania i tradycje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Holla, jestem Anglikiem, moge nie byc obiektywny.. IP: *.range81-156.btcentralplus.com 27.07.04, 14:28 Irlandczycy nie wydaja mi sie podobni do Polakow, raczej sa ich przeciwienstwem: tytularny katolicyzm, gadanie o polityce, glowa do wypitki i wybitki(?)to tylko naskorkowe, powierzchowne zbieznosci. Irlandczycy sa twardzi, Polacy nie - pekaja np. przy drobnych niewygodach bytowych, gdy Irlandczyk sie smieje. Mamy agencje pracy i dajemy na budowy i Polakow, i Irlandczykow (Ulster) - warunki dokladnie takie same, ale to Polak sie skarzy, ze mieszkanie w barakowozach i nikt mu sniadania do lozka nie robi, bo "inaczej sobie wyobrazal" (cyt.autentyczny). To problem dla Polakow, bo Brytania liczyla, ze Polacy (poki i oni sie nie wzbogaca)na pare lat zastapia tu Irlandczykow , ktorzy wrocili do siebie po boomie. A tu patrz: rozczarowanie, francuskie pieski. Kolejna, uderzajaca nas (Anglikow) roznica jest polska arogancja. Polak, choc guzik umie "wie wszystko" i z tego powodu niczego nie da sie nauczyc. Irlandczyk zas non stop nadstawia ucha, co tu nowego podchwycic. I udaje glupka, fujare, na czym sam swietnie wychodzi (bo np. innych wpuszczcza w robote). Irlandczycy albo naprawde pracuja z b.wysoka wydajnoscia, albo leza do gory pupa. Polacy potrafia caly dzien udawac, ze cos robia - podobnie zreszta jak Anglicy. Irlandczycy maja etos pracy, cenia wyksztalcenie i wlasnosc nieruchomosci - w ostatnim moze byc zbiezniosc z Polakami, ale tylko ostatnim. Nie lubia robic czegokolwiek na pokaz, pokazac sie, podczas gdy Polacy, jak Anglicy, sa nastawieni na "show-off". Nie wiem, moze to charakter, moze celowa mimikra irlandzka, ale tak to z nimi jest. Z Polakami spotykaja sie w tym, ze tez kochaja dobrze zjesc - domowe jedzenie, proste, dokladne przeciwienstwo Anglikow (tez lubia, ale dali sie wymanewrowac swym paniom w mrozonki i mikrofale). Irlandczyk jest konsekwentny,uparty i zaciety - trzyma sie swego, choc po cichu, bez wrzaskow. Polak wrzeszczy itd., ale odpuszcza, jakos mu sie plany rozlaza.Obie nacje sa odwazme, ale zupelnie inaczej: Irlandczyk atakuje by wygrac, Polak by pieknie zginac.Zreszta mozna by dlugo, moze powinienem cos prawdziwego (artykul,ksiazke)o tym napisac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: @@@ Re: Holla, jestem Anglikiem, moge nie byc obiekty IP: 193.95.186.* 27.07.04, 14:53 >Irlandczyk zas non stop nadstawia ucha, co tu nowego podchwycic. I > >udaje glupka, fujare, na czym sam swietnie wychodzi (bo np. innych wpuszczcza w > >robote).... ze swojego doswiadczenia wiem ze jest troche inaczej... zazwyczaj jak pojawiam sie na budowie to kazdy majster probuje mi udowodnic ze on zawsze wie lepiej... ale moze to tylko moje odczucie (kobieta??!! na budowie??!! i wie lepiej ode mnie??!! moze z facetami jest inaczej...) a tak generalnie to masz racje w tym uogolnianiu (ale przeciez sa wyjatki!!!) nie wspomniale(a)s nic o humorze, a to baaardzo wazne: typ grubiansko- makabryczny, bardzo rozny od angielskiego!!! na poczatku nie za bardzo te ichniejsze kawaly byly dla mnie smieszne ale po jakims czasie nikt nie musial mi nic tlumaczyc... (wiem, to bardzo zenujace jak ktos musi tlumaczyc dobry kawal...) pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Oj,nie pojmujesz: majster musi wiedziec lepiej IP: *.range81-156.btcentralplus.com 27.07.04, 15:16 bo jest majstrem. Bedziesz sie wymadrzac, jak sam majstrem zostaniesz. Irlandczyk to rozumie, Polak nie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Jestes dama-architektem? Oj, to ciezko...Nie tylko IP: *.range81-156.btcentralplus.com 27.07.04, 15:53 dlatego, ze baba, ale ze architekt -irlandzcy sa fatalni, bez zadnej wiedzy technicznej (win irlandzkie szkolnictwo za swe meki), majster reaguje wg. wlasnych doswiadczen.A i plec tez nie pomaga, fakt. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Sorry,ale nie znam dowcipow irlandzkich brickies. IP: *.range81-156.btcentralplus.com 27.07.04, 15:18 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: @@@ ja tez nie IP: 193.95.186.* 27.07.04, 19:43 mowilam o irlandzkim humorze ogolnie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Brytyjczyk z klasy sredniej by tego tak nie ujal - IP: *.range81-156.btcentralplus.com 28.07.04, 01:43 - widac, powazna roznica kulturowa pomiedzy naszymi nacjami. Humor irlandzki - generalnie - bazuje na limeryku, grze slow, aluzji etc. rzadko jest sytuacyjny. Pojmuje go native speaker, obcokrajowiec musi sie zadowolic humorem z poziomu powiesci Dole'a. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JA Re: Brytyjczyk z klasy sredniej by tego tak nie u IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.08.04, 22:23 cenna uwaga. dzieki.A. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JA Re: Holla, jestem Anglikiem, moge nie byc obiekty IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.08.04, 22:19 dziekuje bardzo za tak wazne i dokladne dla mnie przemyslenia. w tym miesiacu wybieram sie do irlandii. wiec zbieram najistotniejsze informacje.A. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Ps: doloze jeszcze pare. Irlandczycy potrafia sie IP: *.range81-156.btcentralplus.com 27.07.04, 14:35 swietnie i atrakcyjnie sprzedac, Polacy NIE. To samo dotyczy sprzedazy wlasnej kultury i historii - Irlandczycy robia z tego rozrywke, Polacy - martyrologie, choc nie wiem, czyja historia gorsza, moze Zydow. Polacy sa zawistni wobec siebie, co rzadko zdarza sie Irlandczykom. Irlandczycy sa zyczliwsi na codzien, choc i bardzo ciekawscy przy tym - z butami do duszy (tego Anglik nie lubi).A Polacy - sam ocen... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: michal Jacy sa Irlandczycy jacy jestesmy My? IP: *.easy.inet.fi 27.07.04, 14:49 Ciekawe spostrzezenia, angielskie rowniez;) Ja wlasnie wyjzeszam z Finlandii i przenosze sie na wiecznie zielona wyspe. Spedzilem w krainie sniegow prawie 4 lata. Coz Finowie byli i sa i beda zawsze mile postrzegani przeze mnie. Ale prawda jest ze narod wychowany w Luteranizmie jest nader chlodny. Nie pomoga do poki ich nie poprosisz, nie zaszkadza nigdy to +. Trzeba zawsze mowic i domawiac kazda sprawe, nie przejmuja inicjatywy i sa nader oszczedni w przyjazniach. Oprocz tego tez LUBIA ZIEMNIAKI:). A jacy sa Irlandczycy w przyjazni?Jacy w pracy jako ludzie i przyjazn? Moze jeszcze dozuci kilka uwag! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Dorzucam: w pracy rodzinna atmosferka moze IP: *.range81-156.btcentralplus.com 27.07.04, 15:38 byc zwodnicza, ale tylko czasem. Na poczatku nie rzucaj sie ludziom w objecia, rob swoje dobrze, ale cicho, bez mundrkowania (b. typowe dla Polaka), mile widziane bedzie zaproszenie kolegow do pubu po twej pierwszej wyplacie - powinienes postawic kolejke, ale potem to oni stawiaja (moga cie upic w trupa, choc po Findlandii powinienes miec trening). Irlandzyk to brat lata - poki ciekawy ciebie (a jest ciekawy), potem szybko moze o tobie zapomniec. Ale poki ciekawy to go wykorzystaj w ystawianiu spraw bytowych - kochaja oprowadzac i wszystko pokazywac - nie wpuszcza w maliny.Umowy i znajomosci z pubu sa niezobowiazujace, takze z paniami.W prawdziwych przyjazniach dadza sie za ciebie zabic, ale prawdziwa przyjazn tu rzadka, jak wszedzie. Maja poczucie przyzwoitosci, wieksze od Polakow, choc graja lekkoducha. Kochaja rzeczy tajemne, wiwisekcje psychologiczne - mowilem, sa jak Cyganka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: michal Re: Dorzucam: w pracy rodzinna atmosferka moze IP: *.easy.inet.fi 27.07.04, 15:50 sorry ale nie zalapalem mudnurkowania!??:-s ciekawi mnie wszystko zwlaszcza relacje w pracy, czy sa tak zawistni jak my czasami? utarllo sie mowic ze nas zamiast mobilizowac sukces sasiada(nowy samochod, dom)do ciezszej pracy to my wolimy zeby cos komus gorzej bylo! a przy tym zawsze narzekamy, obojetnie jak dobrze by nam bylo to i tak inni maja lepiej;) jak to widzicie? jakie steoreotypy w waszych oczach mozna przypisac irlandczykom? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Malo zawistni, Anglicy bardziej. Ich mobilizuje do IP: *.range81-156.btcentralplus.com 27.07.04, 15:57 ulepszania siebie, nie zas dolowania kolegi.MUNDRKOWANIE mialo byc,od "mundrka", madrali - mam slawistyczne wyksztalcenie, zona Polka i probuje sie bawic jezykiem, nie zawsze z sukcesem. Odpowiedz Link Zgłoś
uli Re: Malo zawistni, Anglicy bardziej. Ich mobilizu 01.08.04, 17:29 chodziło Ci o mędrka (mądrali)? :-) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bezstronny Re: Get a life! Ja tu sobie zartuje z tej *88*. C IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.07.04, 20:48 Gość portalu: . napisał(a): I jeszcze jedno: ty znasz Irlandczykow 2 tyg, my przynajmniej od czasow > Cromwella Co to ma właściwie znaczyć, że WY znacie ich od wieków. Zrozumiem jeśli powiesz, że znasz Irlandczyków, bo często tam przebywasz, mieszkasz, etc, ale nie dlatego, że jesteś Angolem. Idąc tym tropem ja - jako Ślązak - mógłbym powiedzieć, że bardzo dobrze znamy mentalność Czechów (30 km dalej), a to guzik prawda. Większość opinii o Czechach to wyświechtane stereotypy które nijak nie mają się do rzeczywistości. I pewnie tak samo jest z WASZĄ znajomością Irlandczyków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: poszukiwaczka Re: Irlandia - ta prawdzoiwa bez ściemy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.04, 13:24 tak, napisz, jak szukałeś tam pracy i jaką pracę można znaleźć; podobno firmy komputerowe, IT szukają pracowników -czy to jest prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
kropekuk Juz nie. Mit IT. Brali i dobrze placili,ale wprost 20.07.04, 21:01 z polskiego Microsoftu lub Oracle, sprawdzonych ludzi. UK ma nadprodukcje studentow w IT, a wiec Irlandia i tu szuka i chetniej bierze nizli z kontynentu. Niemniej zawsze mozna probowac, gdy ma sie cos ciekawego do zaoferowania, b. dobre zawodowe CV Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jackuzi Re: Irlandia - ta prawdzoiwa bez ściemy. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.04, 13:15 Witam wszystkich. Mam pytanie do Xavier88. Ciekaw jestem jak bylo ze znalezieniem pracy i jakie maja podejscie do nas Polakow. I jaki jest tamten region Irlandii? Czy to jest zawsze "Kraina Deszczowcow"? pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Halina Re: Irlandia - ta prawdzoiwa bez ściemy. IP: *.ip-pluggen.com 24.07.04, 13:51 Xawier, te dwutygodniowa prace chyba zalatwil Ci jakis znajomy Irlandczyk, bo przeciez normalnie na dwa tygodnie nikogo nie przyjmuja. z mysla ze zanim sie wciagniesz i nauczysz pracy, to juz czas wyjezdzac?!? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Xavier88 Re: Irlandia - ta prawdzoiwa bez ściemy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.04, 22:10 Witam. Faktycznie nie jechałem w ciemno. Miałem opłacony lot w obie strony, zapewniony nocleg i oczywiście wynagrodzenie za pracę. Jest to firma, która produkuje okna, przede wszystkim szkło bydowlane wysokiej jakości. Po wejściu do uni właściciel wraz z pełnomocnikiej, który jest Polakiem przyjechali do Polski w celu pozyskania nowych pracowników. Ja mam dobrą pracę, więc po prostu wziąłem 2 tygodnie urlopu i pojechałem. Irlandczycy są aż za bardzo mili i uprzejmi. Zrobisz banalnie prostą rzecz, oni pokazują że jest OK. chcesz przejść przez ulice - oczywiście Cię przepuszczą i jeszcze znak Ok. To że w zakładzie pojawili się polacy przyjęli ze spokojem, choć jak zaczynali pracę od 8 to prawie do 9 było opierd... i czytanie gazet, a teraz normalnie po 8 zaczyna się praca. Jadąc tam chciałem sprawdzić jak wygląda Irlandia, jakie tam jest życie i ile się zarabia. Chłopaki za tydzien pracy dostawali po około 320 euro za 39 godzin, wypłata zależy czy masz rodzine, czy jesteś singiel. Martwią mnie wypowiedzi ludzi, którzy jadą na żywca, nie znają języka, nie wiedzą jak się zachować, a potem wyzywają, bluzgają na czym świat stoi i wracają z tamtąd rozgoyczeni, że nnie ma sensu wyjeżdżać z Polski. Suma sumarum kasa tam jest niezła, ale kasa to nie wszystko. Jeśli macie jeszcze jakieś pytania to proszę. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kropekuk Bede zlosliwy - czy te prace masz z powodu 88? 26.07.04, 22:01 Irlandczycy sa nacjonalistami, czesc z nich Polaka i katolika wezmie za swego, byle tylko "muslimow" i czarnych nie dopuscic. Ale...Polakow nie musi to martwic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adam-712go2.pl Re: Irlandia - ta prawdzoiwa bez ściemy. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.04, 10:17 chciałbym wiedziec gdzie szukac pracodawcy adam-71@go2.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pracujaca dziewczy Irlandia Polnocna- wrazenia po czterech miesiacach IP: 217.41.240.* 26.07.04, 12:38 za duzo Polakow, Portugalczykow, Litwinow i wszelkiej masci innych narodow. Nie ma wiecej po co przyjezdzac, przykro mi, nie ma pracy, agencje zapchane (wiem, bo wlasnie usiluje pomoc przyjaciolom znalezc prace). Nie ludzcie sie ze T E R A Z znajdziecie tu dobrobyt... Ja sam zastanawiam sie, czy nie zwiewac do Szkocji, mimo ze mam dobra prace (dobra, bo 'normalna' a nie zapiernicz na polu,za to kasa do d...). Wkrotce na ulicy beda za nami wolac tak samo jak za Porugalczykami: 'go home fucking bustard!' Szukajcie szczescia gdzie indziej, mowie to z calym przekonaniem. Jedzcie tam, gdzie jeszcze jestesmy nielegelni, wyprzedzcie rodakow, ktorzy zladuja tam za dwa- trzy lata. Za dwa lata bedzie za pozno (mysle chocby o Francji, ktora o ile sie nie myle zostawila sobie wlasnie dwa lata karencji) pozdrawiam serdecznie i zycze powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nat Re: Zdecydowanie sie nie zgadzam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.04, 21:13 Do Irlandii jezdze w kazde wakacje od 5 lat i dopiero w tym roku moglam sobie znalesc dobra prace. To znaczy wczesniej pracowalam w pubach, barach etc. Teraz od czerwca pracuje jako recepcjonistka w duzej firmie. Placa ok i nawet dostalam urlop choc jeszcze dwa miesiace nie minely od podjecia pracy. Z moich obserwacji wynika ze z wyzszym wyksztalceniem latwo cos znalesc choc moze nie od razu dobrze platne. Duzo Polakow pracuje tez na farmach i plantacjach pod Dublinem. 10 euro za godzine. W pubach troche mniej ale sa wysokie napiwki. Powodzenia wszystkim zainteresowanym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Tak??? A ja mam prace. W rolnictwie. Farma indycza IP: *.range81-156.btcentralplus.com 26.07.04, 21:50 i krowia. Bzdury dziewczyno opowiadasz - my mamy tu agencje pracy, obslugujaca cale UK i Republike Irlandii (tu tj: Anglia srodkowa i Dublin). Tylko ze zglaszajacy sie Polacy do tej pracy sie nie nadaja. Min. moze dlatego, ze nie odrozniaja "bastard" od "bustard" (a co to?) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nat Re: Tak??? A ja mam prace. W rolnictwie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.04, 22:43 Zgadzam sie. Jesli ktos nie moze znalesc pracy to wynika to z braku kwalifikacji. I nie chodzi o tu tylko o Polakow ale dotyczy wszystkich, nawet Irlanczykow. Oczywiscie w pich przypadku odpada problem zwiazany z brakiem znajomosci jezyka. A roznica pomiedzy bastard a bustard jest doskonale slyszalna w irlandzkiej wersji angielskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Nie zgadzam sie !!! Mam dom w Blackrock, Co.Dublin IP: *.range81-156.btcentralplus.com 27.07.04, 08:30 Prawdziwy "Dub" wymawia bastard jak bastard;choc Dublin jak "Doblin", moze w "Six counties" na polnocy sa jakies przeglosy (Belfastu to i ja srednio rozumiem - jestem poludniowum Anglikiem), bo Irlandczycy jednak sami rozpoznaja kto skad pochodzi. Warto dodac, ze wyksztalcony Irlandczyk z Eire (a wielu tam takich)ma wyjatkowo dobry BBC English, lepszy niz...angielski, przynajmniej latwiejszy dla cudzoziemca. Slan! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niziolek Re: Irlandia - ta prawdzoiwa bez ściemy. IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 26.07.04, 21:47 jestem ciekawa jak trafiles do Irlandii. Wedlug Ciebie jakie mozliwosci znalezienia tm pracy i przeprowadzenia sie na stale ma rodzina z malymi dziecmi? Odpowiedz Link Zgłoś
kropekuk To moze byc trudne. I nie wszyscy od razu 26.07.04, 21:58 Niech jedzie ten (maz lub zona) z najlepszym angielskim i poszukiwanym wyksztalceniem/fachem. Gdy sie urzadzi, wrosnie w system (zwlaszcza ubezpieczeniowy i swiadczen socjalnych) niech sciaga cala reszte. Wiecej szczegolow - prywatnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Re: To moze byc trudne. I nie wszyscy od razu IP: *.bphpbk.pl 30.07.04, 10:02 Kropek daj pare rad na multimarcin@interia.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paul Gratuluje dobrego samopoczucia.......;-} IP: *.nwrk.east.verizon.net 27.07.04, 07:14 > Witam. > Byłem 2 tygodnie w Irlandii, pracowałem, robiłem zakupy i t d. > Jeśli ktoś ma jakies pytania na temat Irlandii to chętnie odpowiem. > Byłem na południu w Cork. Bez "sciemy";-}. Ktos pisze ze byl w jakims kraju 2 tygodnie i "bez sciemy" bedzie odpowiadal na pytania tyczace sie tegoz kraju. Glupota-tupet-skrot myslowy? Mam nadzieje ze to ostatnie. W Irlandii nie bylem, za granica mieszkam od lat szesnastu. Wyjechalem majac lat trzynascie. Moge sie wypowiadac o swojej drugiej ojczyznie, choc nie "bez sciemy";-}. Sorry za "off topic" text. Bedac w Polsce ostatnio pewien facet "bez sciemy" i z czystym sumieniem mowil mi "jak to w US jest, bo byl na szkoleniu". Jego zachowanie w stosunku do mnie bylo permanentnie obrazliwe. Poczawszy od tego ze prawie "kazal mi" mowic do siebie "ty". Kultura anglosaska z filmow w kinie czy DVD z domieszka "szkolenia" pomieszala biednemu czlowiekowi w glowie. Nawet nie wiedzialem jak zareagowac na jego chamskie zachowanie. Amerykanskie "you" ma wiele odcieni, nawet kiedy w rozmowie pozwalamy sobie na wulgaryzmy, pijemy piwo i poklepujemy sie po plecach (trzeba wiedziec kiedy, kogo i jak "klepnac"). Bylem zszokowany i dalej zszokowany pozostaje;-}. Ja tego czlowieka musialem wysluchiwac i byc z nim w blizkim kontakcie, bo byl to moj partner biznesowy. Czasem nic nie mowilem, czasem celowo "walilem glupa" na jego uczone spostrzezenia i "wiedze", czasem sie denerwowalem, czasem "machalem reka" na to co gada, czasem bylo mi za niego wstyd, czasami zwyczajnie chcialem go uderzyc w szczeke;-}. W polskich mediach mowi sie, ze Polacy powinni przestac byc "zasciankowi", powinni przestac sie wstydzic, bac, powinni byc bardziej "agresywni" (expansywni). To prawda. Ale to, co niektorzy rodacy wyprawiaja grajac swiatowcow, czasem wola o pomste do nieba. Strachow niezdrowych nalezy sie wyzbywac, ale zdrowa rezerwe zachowac. Uszanowanie, Paul PS w Polsce bylem ok roku. Znajac perfekcyjnie jezyk i zwyczaje, zajelo mi szesc miesiecy zeby zaczac rozumiec swiat mnie w Polsce otaczajacy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Ty sie nie martw. Dzis mnie, Anglika, Polak uczyl IP: *.range81-156.btcentralplus.com 27.07.04, 09:06 poprawnego angielskiego (w postaci anglo-amerykanskiego). I to przy pomocy zwrotow "powszechnie uznawanych za obrazliwe" - polska erystyka i ...dydaktyka. Nasz kolega - dla odmiany - mowi o Irlandczykach to, czego Anglik (bo ich zna od paru stuleci) NIGDY by nie powiedzial, np. ze "zacofani" i "wiesniaki". Wy, Polacy, nie pojmujecie, ze Irlandczyk gra glupka(to narod urodzonych aktorow), by dac sie wam obnazyc, pokazac wszelkie wady i slabosci i...juz was ma, wami "aksamitnie" rzadzi. Docencie sile tego malego narodu (jasne, to nie do Ciebie, ale do "88" - przykopalem mu swiadomie za te neonazistowska ksywke: to w ich kodzie"Heil Hitler"), tak dla was samych bedzie lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Xavier88 Re: Ty sie nie martw. Dzis mnie, Anglika, Polak u IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.04, 18:21 Ty jesteś chorym stworzeniem bo nie można Cię nazwać czlowiekiem. Ludzie gadają sobie o wyjazdach, a Ty pierdoło wyskakujesz tu z jakimś hitlerem. Schowaj się pod ten kamień z pod którego wystawiłeś pustą głowe, kretynie A przykopać to se możesz w swoją pustą głowe. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Albos glupi, albos naiwny, moje 88. Ja wiem, co IP: *.range81-156.btcentralplus.com 28.07.04, 01:47 tu mowie. I was, "numerkowych", qrwa nie lubie - kto by lubil? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Xavier88 Re: Gratuluje dobrego samopoczucia.......;-} IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.04, 18:25 Ty amerykanin siedzisz sobie tam za oceanem, wszystko masz w dup... i nie doradzaj mi bo skoro jesteś tam ileś tam lat to masz spokój. Co ty możesz wiedzieć o życiu w Polsce. Skąd wiesz jak tu jest jak y chodzisz tylko na lunche i wpindalasz hamburgery. Czy ty uważasz, że gdyby tu było dobrze, chciało by się komuś wyjeżdżać? Lepiej zajmij sie swoimi bussinesami tam w US i nie zawracaj uczciwym ludzio dupy. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karol Re: Gratuluje dobrego samopoczucia.......;-} IP: *.maine.rr.com 28.07.04, 01:30 Xavier88, rozmawiamy o Irlandii, a nie o twoich kompleksach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . 88 - nic dziwnego, ze chce cenzurowac. Mowilem! IP: *.range81-156.btcentralplus.com 28.07.04, 01:48 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: papryczka Re: Irlandia - ta prawdzoiwa bez ściemy. IP: 212.160.106.* 27.07.04, 10:44 Służę info na temat Irlandii - byłam nieco dłużej niż dwa tygodnie. Nie będę się ogólnie rozpisywać, ale na konkretne pytania odpowiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Gdzie bylas i jak dlugo? IP: *.range81-156.btcentralplus.com 27.07.04, 12:57 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BT Re: Irlandia - ta prawdzoiwa bez ściemy. IP: 217.153.87.* 28.07.04, 20:01 Pytania: Jak można rozumieć ofertę pracy zawierającą €25K-€30K DOE+ PACKAGE ? Czy to stawka roczna? Jak wygląda zamieszkanie np. w Dublinie we dwoje (jedno ma pracę)? O co chodzi z tym PACKAGE? Odpowiedz Link Zgłoś
girl Re: Irlandia - ta prawdzoiwa bez ściemy. 31.07.04, 12:59 Witam, interesują mnie kursy j.abgielskiego w tym kraju; czy możesz polecić coś na wysokim poziomie? z góry uprzejmie dziękuję Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pietras Re: Irlandia - ta prawdzoiwa bez ściemy. IP: 195.117.18.* 06.10.04, 01:36 Wybieram się niebawem na zieloną wysepkę.Powiedz szczerze jak to jet ze znalezieniem pracy znająć angielski w stopniu podstawowym.Z góry dzięki serdeczne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: atenaki Re: Irlandia - ta prawdzoiwa bez ściemy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.04, 13:47 Witam.Wybieram sie do IRLANDII.i chciałabym sie dowiedziec czy trudno znaleść tam prace?Masz moze jakies namiary na pewna prace?pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Co z angielskim i CO potrafisz? IP: *.range81-156.btcentralplus.com 27.07.04, 14:36 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: michal STRES W PRACY IP: *.easy.inet.fi 27.07.04, 15:15 z waszych obserwacji czy praca w Dublinie (na waszych przykladach)jet bardziej stresujaca niz w polsce!dobrze wiemy ze w polsce tzw 'wyscig szczurow' 'wyzysk pracownika' itd ogolnie teraz sytuacja nie wyglada najciekawiej...pracy brak a chetnych setki! to sie nawet odczuwa jesli masz juz prace...a jak jest w irlandii? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: papryczka Re: STRES W PRACY IP: 212.160.106.* 27.07.04, 15:23 Zupełnie tego nie zauważyłam ani w swojej pracy ( choć to tylko kawiarnia, to od kasy można zawędrować "na górę" ), ani u znajomych, a oni pracują w firmach takiego typu, że wyścig szczurów zdawałby sie normą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Tak, jak mowi papryczka, ale SA AMBITNI. W IP: *.range81-156.btcentralplus.com 27.07.04, 15:44 Oracle etc. to odczujesz,ale nie ma polskiego chamstwa i dolowania innych, choc szef - majac racje - moze cie opierniczyc pietrowo,gdy naprawde zasluzysz - Irlandczycy sa w tym dobrzy (polowa z szalu szefa to gra - musi sie wykrzyczec, tylko sie w czasie popisu nie smiej - przyjmij reguly gry!) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: @@@ Re: STRES W PRACY IP: 193.95.186.* 27.07.04, 19:26 zadnego stresu... jak na wakacjach;-) a tak serio to tego sie nie odczuwa, no chyba ze masz szefa choleryka... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: papryczka Re: Irlandia - ta prawdzoiwa bez ściemy. IP: 212.160.106.* 27.07.04, 15:11 W zeszłym roku byłam ponad dwa miesiące. Pracowałam jako opiekunka do dziecka, a później w sieci kawiarenek Cafe Sol. Nie mam żadnych namiarów na pracę, a niestety ( brutalna szczerość ) znajomym nie mogę polecać obcych ludzi do pracy. Natomiast praca w Irlandii jest, tylko trzeba umieć szukać. Po knajpach trzeba po prostu chodzić, ale bez języka to ciężko na dłużej nawet na zmywak sie dostać. Natomiast jeśli mówimy o pracy "lepszego" gatunku, to jest mnóstwo firm pośrednictwa pracy ( Irlandzkich ) gdzie można się zarejestrować i otrzymywać bardzo ciekawe oferty na maila. Większość tych agencji to firmy z prawdziwego zdarzenia - żadni oszuści. Przedwczoraj dostałam trzy oferty i myslę nad jedną z nich. W ciągu miesiąca też było pare ciekawych - od hoteli i restauracji, po firmy rachunkowe i informatyczne. Dla opiekunek poszukujących pracy polecam stronę www.rollercoaster.ie z dużą tablicą ogłoszeń. Odpowiedz Link Zgłoś
girl Re: Irlandia - ta prawdzoiwa bez ściemy. 31.07.04, 12:56 witam, możesz podać namiary - najlepiej adres www - na te firmy pośrednictwa? z góry uprzejmie dziękuję Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: n. Re: Irlandia - ta prawdzoiwa bez ściemy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.04, 17:08 a co z kobietami, Irlandkami??! ;)) mój ukochany wyjechał do pracy do Irlandii i się zastanawiam, czy mam powody do obaw... ;P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Generalnie - zadna rewelacja. Ale sa i pieknosci.Z IP: *.range81-156.btcentralplus.com 27.07.04, 18:53 tych, ktorych praprababcie Armada Hiszpanska dorwala - ksztaltne czarnule o jasnej cerze i blekitnych oczach z wlosami do pasa. Moze jednak twoj woli blondynki - nie ma co panikowac.Poza tym te czarnule trafiaja sie w Dublinie i w poludniowo-wschodnich counties,o reszte kraju bym sie nie martwil. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: @@@ Re: Irlandia - ta prawdzoiwa bez ściemy. IP: 193.95.186.* 27.07.04, 19:23 jak lubi puszyste (czyt. wylewajace sie i falujace brzuchy) to jest w raju;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
brtlmj Re: Irlandia - ta prawdzoiwa bez ściemy. 28.07.04, 00:56 Brzydkie. Ale uwaga, po okolo roku zaczynaja sie podobac - wtedy trzeba na tydzien wyjechac za granice na "kalibracje wzroku". Pomaga :-) Bartek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rory Re: Irlandia - ta prawdzoiwa bez ściemy. IP: 195.218.110.* 27.07.04, 23:31 No prosze, mamy takie czasy ze gosc spedzil w obcym kraju 336 godzin a juz czuje sie jego ambasadorem. Smiech na sali. Ja poznaje ten kraj od kilku lat, a dalej musze sie go uczyc. To zlozony kraj o skomplikowanych, czasem bezlitosnych regulach, to kraj brzydki tu, a ladny tam, to kraj gdzie nietrudno (jeszcze niedawno) o prace, ale trudno z niej dobrze zyc, to kraj doskwierajacy bardziej cenami o urzednicza obojetnoscia, ktora czesto wygrywa z sasiedzka uprzejmoscia. Trzeba lat, by moc sie o nim wypowiadac. Slainte. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Urzednicza obojetnosc? Poprobuj w UK,to ci IP: *.range81-156.btcentralplus.com 28.07.04, 01:39 marudzenie przejdzie!!! Dokladnie to samo z cenami - minimum o 20-30% wyzsze(CO ci drogie? Podatki drogowe za 5 litrowe limuzyny?)Nie wiem, czy z przecietnej irlandzkiej pensji zle sie zyje (chyba, ze ma sie wysoki mortgage do splacenia)- dochod na glowe, jak w Luxemburgu (prawie, 2 miejsce w EU po L.), a poziom cen podobny. Mysle, ze to raczej Polacy maja przesadnie wysokie oczekiwania i wyobrazenia o zachodzie. Slan! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karol Re: Irlandia - ta prawdzoiwa bez ściemy. IP: *.maine.rr.com 28.07.04, 01:29 No no... Cale dwa tygodnie! Tos ty zdazyl tych Irlandczykow przejrzec na wylot. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . I z tym charakterkiem zycia w Eire miec nie bedzie IP: *.range81-156.btcentralplus.com 28.07.04, 01:51 Chyba, ze jako polski delegat do tamtejszych neo-nazi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . PS. To nie zlosliwosc Anglika - to fakt: nazisci IP: *.range81-156.btcentralplus.com 28.07.04, 02:29 mieli od poczatku swych sympatykow w Eire (moze na zasadzie, ze wrog naszego wroga jest naszym przyjacielem, moze poszlo o nas, UK). W II WW zachowala neutralnosc, ale rzad Irlandii byl jedynym w Europie, ktory zlozyl narodowi niemieckiemu kondolencje z powodu smierci Hitlera. Niemniej przez przypadek Hitler im Dublin zbombardowal - poszedl caly kwartal domkow na North Circular Road, niedaleko Phoenix Park. Mieli oboz internowania dla zestrzelonych przez nas -i was -lotnikow niemieckich, ale ci do dzis wspominaja to jak dobre wczasy - stad i ogromna zyczliwosc Niemcow do Irlandczykow (a przynajmniej jeden z jej waznych powodow). Do lat 60-tych w irlandzkim radio leciala na okraglo "Erica" (niby piosenka ludowa, ale jakos wielce umilowana przez SS) - poki nie zrobil sie z tego jakis duzy skandal (nie pamietam detali, bylem bobas) itd. itp.Dzis sie nastroje znow radykalizuja, bo b. wielu nie podobaja sie rzady IRA-mana Aherna (Republika dzis nie jest pro IRA, poza moze rejonami przygranicznymi z Ulsterem i najgorszym proletariatem: tu zreszta partia Aherna znalazla elektorat), nb. maja do tego faktyczne powody,jak np.placenie kaucji z pieniedzy podatnika za drug dealers, zatrzymanych w Kolumbii, i sprowadzanie kolorowych robotnikow do kraju (co wiaza ze wzrostem przestepczosci, moze i slusznie) i kupa durnych pro-unijnych ustaw (jak ban na papierosy w pubach). Irlandzcy neo-nazi to de facto Republikanie z duza doza symboliki celtycko- hitlerowskiej(co tam nie razi -vide:wyzej); niestety zaczynaja sie pojawiac pierwsze zbrodnie jednoznacznie na tle rasowym - wystarczy czytac regularnie Irish Independent i Irish Times, by o tym wiedziec. W ogole w Eire tragicznie skoczyla przestepczosc, lokalne mafie kontrolowane przez IRA (albo jako super mafia,albo...firmy ochroniarskie, np. starego IRAmana, Fitzpatricka -brat tegoz szycha w Min. Kultury) i kryminalisci przyjezdni, przemyt (w tym i ludzi - z UK via Belfast). Skomplikowany kraj, w ktorym jednak Polakowi niewiele grozi (chyba, ze jako przypadkowej ofiarze ulicznych strzelanin mafi). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Jutro bedzie wiecej o aktualnych politycznych IP: *.range81-156.btcentralplus.com 28.07.04, 06:51 "ukladach"... Jasne,wam chodzi o prace, ale by sie jakos poruszac w tym kraju, i o tym trzeba miec pojecie. Ktos tu wyzej powiedzial madrze, ze to kraj bardzo skomplikowany Iktos, kto mieszka z Eire lata). Fakt, polskie stereotypy tu sie tragicznie zderzaja z niestereotypowa rzeczywistoscia, nawet w tak niby "oczywistej" (dla Polaka,ale nie dla Irlandczyka) sprawie jak IRA (wiele IRA), INLA etc.etc. Odpowiedz Link Zgłoś
bigstrand gabrielo!! 28.07.04, 10:07 gabrielacasey -to pani teraz robi za anglika i do tego pana? no more signatures!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: @@@ Re: gabrielo!! IP: 193.95.186.* 28.07.04, 11:11 taaa... p. gabirelacasey przerobila sie na "." bo juz nikt nie chcial jej czytac...??? chyba cos w tym jest... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pawlo :)) A kobiety ??? IP: *.pl / *.77.classcom.pl 28.07.04, 11:51 Hej właśnie kolega zaprosił mnie na 3 tyg. do Irlandi i tak naprawdę nie interesuje mnie polityka, gastronomia czy humor. Interesują mnie kobiety :))) Więc powiedzcie jakie są Irlandki ??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Brzydkie, ezadko cos do rzeczy IP: *.range81-156.btcentralplus.com 28.07.04, 13:18 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia Re: A kobiety ??? IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 27.09.04, 14:41 oooo boże:)irladki..hmmm jakby ci to powiedzieć..te dziewczyny z the cors to nie są typowe irlandki-typowe to pomieszanie niemek z angielkami z małym dodatkiem trola:)serio!:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Polyanna Ja też byłam ostatnio w Irlandii... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.04, 20:33 Spędziłam az 2 tygodnie mieszkając u mego irlandzkiego ex. Dublin jest paskudnym miastem- szaro- burym. no, może na Grafton Street i O'Connell jest Ok, ale cala reszta jest raczej przygnębiająca ( z rzeką- sciekien na czele). Do Irlandii pojechalam w celach czysto turystycznych, jednak ceny przejazdow i wyzywienia zmusily mnie do ograniczenia wojazy do rejonow Dublina i hrabstwa Wicklow. Na ulicach dominuje juz niestety tylko jezyk polski i hiszpanski. Polacy gniezdza sie w nielicznych dublinskich hostelach i wielszosc ucieka do Polski po 2-3 tygodniach, poniewaz wcale nie jest tu tak latwo znalezc prace (w Dublinie nie ma co liczyc na cos dobrze-platnego) Irlandczycy juz opowiadaja sobie dowcipy o naszych Ziomkach, ktorzy nagle po 1 maja 2004 zapalali afektem do irlandzkiego krajobrazu i tlumnie przybywaja na Zielona Wyspe w celach turystycznych:-)Co do cen, to jest tu drozej niz w Londynie, tyczy sie to zwlaszcza mieszkan. Zywnosc- podobnie, chyba ze ktos preferuje spozywanie produktow typu "Smart Price" z Tesco, to moze jakos da rade. Pogoda- nie moglam narzekac. W ciagu 14 dni padalo az 3 razy i bylo ogolnie cieplo- jakies 20st C. ceny biletow autobusowych uzaleznione sa od liczby przystankow. Przejazd z Artane do centrum Dublina kosztuje jakies 85 centow (15 min jazdy) Odpowiedz Link Zgłoś
zbyszek14 Re: Ja też byłam ostatnio w Irlandii... 03.08.04, 01:29 dzieki za podzielenie sie swoimi wrazeniami. Moim marzeniem bylo wybranie sie do Irlandii. Bylem tam 2 razy podrozujac autobusem z Inverness do Belfastu (wiele przesiadek, w Perth, Glasgow, przepiekna droga do Stranraer- cypel Szkocji, potem godzinna przeprawa promem do Belfastu). Moglem nocowac w niezwyklym miejscu, malo znanym w Polsce u Ruth Patterson- pierwszej kobiety pastor wyswieconej w Irlandii prowadzacej Restoration Ministries- dom otwarty przyjmujacy ludzi z obu czesci wyspy i nie tylko, mozna nocowac za darmo, choc jesli sie chce mozna dac tak zwane 'donation'. Ruth swoja cicha praca z wolontariuszami z roznych kosciolow przyczynia sie do normalnosci zycia w Belfascie. To jej przyklad sprawil, ze marsze lipcowe Oranzystow staja sie mniej drastyczne, po prostu mniej ludzi w tym bierze udzial. Dublin i Cork moglem zwiedzic w listopadzie w ubieglym roku. Pomogli mi w tym przyjaciele irlandzcy. Bylem wtedy zawiedziony tym, co zobaczylem. Balagan na dworcu autobusowym w Dublinie, autobus powrotny do Belfastu podstawiany na ostatnia chwile, slaba organizacja. uderzylo mnie to, ze widac w tym kraju konkretna pomoc z funduszy unijnych, na przyklad rozbudowa dworca kolejowego w Dublinie, autostrady, wyremontowany dworzec w Corku. Czulem bedac w listopadzie zyczliwosc ludzi wobec mnie, ale nie bylem przyjmowany jakos nadzwyczajnie. Bardziej poruszyl mnie wtedy pobyt w Belfascie, kompetencja ludzi w centrum, pokazanie mi obiektywnej prawdy o tym miescie, bez uprzedzen, o trudnej drodze tego malowniczo polozonego miasta w fiordzie do normalnosci. Zrozumialem bedac wtedy czym bylo porozumienie z wielkiego Piatku, ono praktycznie znioslo granice miedzy obiema czesciami wyspy, tak ze wielu ludzi pracuje w Irlandii polnocnej lub w republice. Drugi pobyt to bylo cos niesamowitego. Znow Belfast w maju. Dzieki zyczliwosci ludzi moglem poznac okolice Belfastu (Bangor, wioska Nendrum gdzie kiedys bylo opactwo, okolice Balycastle, wieza Scibo). nie chcialem zwiedza na maksa, ale stopniowo, wazniejszy byl dla mnie kontakt z ludzmi, dzielenie sie naszym zyciem. Moglem uczestniczyc w spotkaniu ze studentami ze Stanow, ktorzy studiuja media i wybrali sie na miesieczna wyprawe po Irlandi, by napisac potem prace. Jak powiedzial jeden z mlodych ludzi o Irlandii polnocnej, ze jest to 'well kept secret'- dobrze utrzymany sekret, odnoszac sie do piekna tego miejsca. Sluchalem z zapartym tchem smutnych historii o bezsensownych ofiarach konfliktu miedzy katolikami a protetantami, jak to tutaj nazywaja ludzie 'troubles', wiele rzeczy bylo dla mnie nowych. Irlandia i Szkocja, w ktorej koncze roczny pobyt, sa mi bardzo bliskie. Jak sie dobrze zna kraj, to mozna wiele rzeczy zobaczyc. Ostatnio byl w Irlandii moj przyjaciel z Indii. Gosciu w ciagu tygodnia tyle zobaczyl, ze nie moglem uwierzyc. Belfast, Dublin, Cork, Galway, klifu Moheru- byl nimi zawiedziony zbyt wielu turystow. Powiedzial mi, ze skozystal z oferty firmy przewozowej w Irlandi (chyba Eirean buses- czy cos takiego), oferuja 6 dni podrozy w tym 3 dni jazdy za okolo 40 euro, co jest dobra cena, w Szkocji za cos takiego placi sie 38 funtow. W ogole jesli kupuje sie tak zwane Apex tickets- bilety z rezerwacja co najmniej 3 dni przed podroza, lub zbiorowe- friends tickets czy return lub dayly return- powrot w ten sam dzien, to jest duzo taniej. Na przyklad w Szkocji za bilet zbiorowy powrotny z Inverness do Edynburga placi sie w obie strony 45 funtow, co wypada po 15 na glowe, jak sa 3 osoby. normalnie placi sie ponad 20 funtow. to tyle, bo sie za duzo rozpisalem. Sadze, ze ludzie w Polsce lubia Irlandie, ale tego kraju tak na prawde nie znaja, maja wyobrazewnie, ale rzeczywistosc jest czasem inna. Z praca trzeba byc madrym, miec wczesniej w Polsce przygotowane, co sie chce robic i do kogo sie jedzie, nie jechac na 'pale' liczac na fuksa, bo to moze wyjsc, ale nie zawsze. to tyle Zbyszek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia 2 lata w irlandii IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 27.09.04, 14:44 ja spędziłam 2 lata w irlandii i trochę sie o nich nauczyłam,jest troche prawdy w każdym z tycj postów,ale jeśli ktoś spędził tam 2 tygodnie to według mnie niewiele może powiedzieć.w razie pytań piszcie: kk27@gazeta.pl bo nie chce mi się tu elaboratów pisać:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Xavier88 Re: Irlandia - ta prawdzoiwa bez ściemy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.04, 22:37 Witam. I zobaczcie jak tu się miło zrobiło. Szczęśliwy jestem, że zobaczyłem Irlandie, chciałem podzielić się dwutygodniowymi spostrzeżeniami, a tu proszę bardzo wojna na całego i prawie 100 postów. Ilu jest polaków tyle będzie opinii. Taka nasza natura, że jak jest cos fajne lub dobrze, musimy to zmienić albo popsuć. Cieszę się że i ja jeszcze się czegos dowiedziałem, i że nie jednego wkurzyłem, ale wszystko jest OK. Mimo wszystko na koniec chciałbym jeszcze napisać o połączeniach telefonicznych do Polski. Można kombinować na wiele sposobów. Można kupić karte "first national", to taki tele grosik u nas. Obojętnie czy dzwonimy z Irlandzkiej komórki, czy z budki eircom za 5 euro mamy 11 minut, I też na zwykły lub na komórke w Polsce. Odradzam wrzucać monety do automatów, bo giną strasznie szybko, a zdążysz powiedzieć - cześć... Polak jak powęszy znajdzie jednak dobre rozwiązanie. Znaleźliśmy ni to sklep, ni to kawiarenke internetową. U murzynów. I co się okazało??? Że można dzwonić do Polski za 10 centów za minute. Pozdrawiam i życzę dalszych ciekawych i radosnych postów Xavier88 a dla wszystkich ciekawskich 8 to moja ulubiona cyfra, a nie poziom inteligencji jak niektórych.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rory Re: Irlandia - ta prawdzoiwa bez ściemy. IP: 195.218.110.* 29.07.04, 00:33 No te telefony mogles sobie darowac, bo wiedze masz nikla i narazasz ludzi na straty. Ja z 5 eurowej karty First national mam 52 minuty do Polski. I dzwonie sobie z wygodzie wlasnego domu a nie z cuchnacej komory call-shopu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: @@@ Re: Irlandia - ta prawdzoiwa bez ściemy. IP: 193.95.186.* 29.07.04, 10:52 za €10 first national card mam 198 min ze stacjonarnego telefonu jak sie uwaznie przyjrzec na karcie sa 2 numery tel 1800... i 01 247... i ten drugi wlasnie uzywam (placi sia za polaczenie lokalne, tzn. moje biuro placi...) i nie dzwoncie z komorki bo sie nie oplaca Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ola Re: Irlandia - ta prawdzoiwa bez ściemy. IP: 217.96.12.* 30.07.04, 10:43 Cześć Xavier!Mam do Ciebie pytanie.Napisałeś że dostałeś się do Irlandii poprzez załatwioną pracę w Polsce,tam pracowałeś przy oknach.Mam męża, który chciałby też wyjechać do irlandii i pracował długo przy produkcji okien pcv i al.Jeśli jest to możliwe z Twojej strony to podaj namiary na kogoś kto załatwiał pracowników do irlandii.Oczywiście jeśli możesz!Umówimy się wówczas np. na GG lub skontaktuję się z Tobą telefonicznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxx Re: Irlandia - ta prawdzoiwa bez ściemy. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.04, 21:36 ola, napisz swój adres e-mail Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxx OLA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.04, 18:56 ZLITUJ SIĘ KOBIETO, prosisz o pomoc i nie odpowiadasz. czy twoje pytanie jeszcze aktualne? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lenka Re: Irlandia - ta prawdzoiwa bez ściemy. IP: *.kom / *.kom-net.pl 29.07.04, 11:46 witam! mam pytanie nie o prace i takie tam ale bardziej techniczne tzn. czy polskie wtyczkie pasuja do irlandzkiech kontaktów; za kazda merytoryczna odpowiedz z gory thx pozdr l. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: @@@ Re: Irlandia - ta prawdzoiwa bez ściemy. IP: 193.95.186.* 29.07.04, 12:47 nie pasuja!!! maja 3 bolce. nie wiem czy w polsce mozna kupic "przejscowki" (czy jak sie one tam nazywaja) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: papryczka Re: Irlandia - ta prawdzoiwa bez ściemy. IP: 212.160.106.* 29.07.04, 13:15 W zasadzie nie pasują, ale ja dawałam radę jakoś je dopchnąć. Powiem jeszcze, że kompletnie nie zgadzam sie z Polyanną co do opinii o Dublinie - dla mnie jest to jedno z piękniejszych i ciekawszych miast na świecie ( a pare już widziałam po kilka razy ). Co do telefonów - ja korzystałam na ogół z kafejek internetowych. Tylko trzeba sie rozglądac, bo ceny są różne. Zakupy różnie - raz w TESCO, a jak było mniej kasy to w ALDIM. Niestety w tym drugim należy uważnie się przyglądać produktom takim jak mięso ( bywa różnie ). Warzywa i owoce tylko na ulicy ( ze względu na cenę ). Kawałek od ALDIEGO jest targ uliczny. UWAGA NA RYBY! Weekendy spędzałam głównie w trasie - wypożyczonym samochodem. W Dublinie zdarzają się niezłe oferty, ale można poszukać w Dun Laoghire - kawałek a bywa taniej. Jak ktos ma jakieś pytania dalsze, to tutaj albo na maila aphex2@poczta.onet.pl Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
wiklinka Re: Irlandia - ta prawdzoiwa bez ściemy. 30.07.04, 09:16 Tyle piszecie o pracy, ludziach, sklepach, cenach... A krajobrazy? Zwiedzanie? Mozliwość wypoczynku? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maxi Re: Irlandia - ta prawdzoiwa bez ściemy. IP: 195.244.237.* 30.07.04, 10:09 jak z zachowaniem kierowcow na drogach w porownaniu z PL? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MIESZKANIE Re: Irlandia - ta prawdzoiwa bez ściemy. IP: 195.136.246.* 30.07.04, 23:42 Jak i kiedy najlepiej szukac mieszkania ? Interesowalo by mnie np.Cork. Czy lepiej szukac przez internet, czy dac ogloszenie do gazety? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: michal jak szukac mieszkania to na IP: *.easy.inet.fi 31.07.04, 10:44 www.daft.ie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: besoka Re: Irlandia - ta prawdzoiwa bez ściemy. IP: *.cable-modem.tkk.net.pl 30.07.04, 23:50 Nie wiem jak na drogach w trasie, ale w samym Dublinie gorzej niż w Polsce. To znaczy my jesteśmy wzorem kultury jazdy i poruszania się po ulicach. W Dublinie jeździ się i przechodzi na wszelkiego rodzaju światłach i nikt nie zwraca na to uwagi. nawet jak stoi "Guarda"-ichnia straż miejska, to sami przeprowadzają pieszych na czerwonym świetle, a na pewno nie wlepiają mandatów.Dublin jest okrutnie zakorkowany przez ludzi i samochody - no i dla nas konieczność przestawienia się na ruch lewostronny- przy odrobinie nieuwagi można sobie zgotować niezły pasztet! Zauważyłam jednak wielką cierpliwość kierowców, którzy potrafią stać kilka minut /bez wyzwisk!/ bo przez środek skrzyżowania, na ich zielonym świetle przechodzi babcia z laseczką. Wracając do dyskusji o Irlandczykach, to przejechałam trochę krajów Europy i z tak bezinteresowną życzliwością w stosunku do obcych /na każdym kroku!/ jak w Irlandii, nie spotkałam się nigdzie. No i te puby ze wspaniałą muzyką i gadatliwymi Irishami, którzy wydają się być przyjaciółmi całego świata! Pamiętajmy o tym, że to po raz pierwszy w swej historii ten naród czuje trochę dobrobytu i może dlatego wydaje się rozumieć wszystko i wszystkich, a przede wszystkim czuje się ich wielką ulgę, że mogą żyć normalnie ze swej własnej pracy. Wszystkim, którzy wybierają się do Dublina i znają język polecam wspaniałą sprawę: gdzieś na początku Grafton Street, po prawej stronie od TRinity College jest cukiernia i restauracja na piętrze której znajduje się kawiarenka, gdzie bodajże o godzinie 13-tej można za 10 euro zjeść gorący lunch/gorąca zupa + nieograniczona ilość sandwiczów/, a potem w ramach wstępu obejrzeć cudowne monodramy adeptów aktorstwa.Naprawdę warto- jedna z najwspanialszych imprez w Dublinie!Aha.dla kawoszy - w informacji turystycznej na Grafton , u góry w kafei można się napić "black coffee with hot water" w wielkim kubku i takiej jak w Polsce. Życzę wam powodzenia w poznawaniu Irlandii i mam nadzieję,że tam kiedyś wrócę! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PIELEGNIARZ Znacie jakiegoś pielegniarza w Irlandii? IP: 212.244.128.* 02.08.04, 14:43 Mam pytanie. Nie wiecie ile zarabia w Irlandii pielegniarz i czy w ogóle ich tam potrzebują? Angielski mam chyba niezły teraz chce dodatkowo advanca zrobić. Jeszcze został mi rok studiów na pielegniarstwieb i powoli sie rozglądam za nową ojczyzną. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: papryczka Re: Irlandia - ta prawdzoiwa bez ściemy. IP: 212.160.106.* 03.08.04, 09:25 W Dublinie faktycznie nie jeździ się zbyt kulturalnie, a piesi są po prostu tragiczni - czerwone światło nic nie znaczy, każdy chodzi jak chce. Jesli chodzi o jazdę poza miastem, to nie mogę narzekać. Co prawda drogi wąskie i trzeba opanować chęć trzymania się prawej strony, ale można wsadzić za tylną szybę kartkę - JESTEM SPOZA WYSPY i wszyscy bedą na Ciebie uważać :)) Co do krajobrazów, to ja nie wiem czy można pozwolić sobie na wymienianie, bo całą mapę Irlandii trzeba by było opisać. W skrócie - Góry Wicklow, Klify Moher, Newgrange, wybrzeże zachodnie ( od Klifów i w górę i w dół ), przejazd do Belfastu pociągiem, wybrzeże na północy, centralna Irlandia z kupą kamieni wszelakiego rodzaju i starymi cmentarzami i grodziskami... Tego się nie da opisać ani wymienić. Jest bosko! Odpowiedz Link Zgłoś
eirinn Re: Irlandia - ta prawdzoiwa bez ściemy. 03.08.04, 13:26 To miejsce na Grafton to jest herbaciarnia Bewley's, najsłynniejsza w Irlandii. Monodramy oparte są na opowiadaniach Oscara Wilde'a, w zeszłym roku dawali "Szcęśliwego księcia" i "Różę", rzeczywiście było warto. A 10 Euro za porządny lunch w Dublinie to niewiele. Nieźle i tanio można też zjeść w The Irish Film Centre na Eustace Street w Temple Bar, a poza tym tamtejsze kino pokazuje filmy, jakich normalnie nie ma w mainstreamowych kinach: produkcje różnych krajów europejskich i nie tylko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Irlandia - ta prawdzoiwa bez ściemy. IP: *.telprojekt.pl 02.08.04, 15:43 jak znaleść prace w irlandii? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aga Re: Irlandia - ta prawdzoiwa bez ściemy. IP: *.customer.m-online.net 22.09.04, 19:58 Tutaj szukaj pracy praca.polonia-muenchen.net www.stade.city-map.de/city/db/010101050006/1/1649/dzia%B3alno%9C% E6_gospodarcza_-_doradztwo.html www.rzeczpospolita.pl/prawo/doc/Ranking/2004/kan5e.html www.rsmi.de/hhrsm/content/e747/e774/index_ger.html www.fundacja.komandor.pl/wortal/pp/niemcy.html www.ihk.pl/ www.1praca.gov.pl/ue.php www.arbeitsagentur.de/ www.wirtschaft-polen.de/pl/pdf/informator_weh_eu.pdf www.kadry.info.pl/doradztwo/firmy.htm www.euroinfo.org.pl/prawo/index.php?a=2324 www.wup.mazowsze.pl/index.php?id=europa/europa www.gi-ev.de/kaleidoskop/selbstaendige/selbstaendige-faq.shtml www.firma-ausland.de/gmbh.htm www.wirtschaft-polen.de/pl/pdf/informator_msz_de_eu.pdf www.polandconsulting.com/nukepl/index.php www.europa.eu.int/index_pl.htm www.solvit.gov.pl/index.php www.wnuk.de/polnisch.html Odpowiedz Link Zgłoś