Dodaj do ulubionych

Bozy Bojownicy

05.10.04, 20:45
czyli znowu wróciłem do Sapkowskiego. Co jest faktem dziwnym o tyle. że a)
nie przepadam za fantasy; b) nie lubię powieści historycznych typu
sienkiewiczowskiego - ale tu bęc - Narrenturm & BB weszły w mój gust
czytelniczy jak ciepły nóż w zjełczałe masło. Cóż powodem? zapytuje sam
siebie i dojśc do tego za bardzo nie umiem. Może fakt, że magiczne duperele,
leśne głupki i inne czarodziejskie barachło sprowadzone w owych tekstach są
tam gdzie ich miejsce - czyli na kompletny margines. Może to, że monsieur
Sapek ma talent do tworzenia niejednoznacznych moralnie bohaterów, i nie boi
sie pokazać głównego herosa jako czystej wody idealistycznego durnia, za
którego decyzje czasami wstydzi się nawet czytelnik. A może rzecz inna - jest
to jedna z najlepszych powieści o historii mojego rodzinnego regionu, fakt,
że i czasem nieco zmanipulowana i dośc jasno precyzująca sympatie autora
(Czesi super, sląscy husyci super, Polacy - debile, samochwały i generalnie
nic nnie warte postacie). No i dochodzi do tych wszystki faktów element
jeszce jeden - bodaj czy nie najważniejszy - język. Tak soczystej polszczyzny
naprawdę od dawna w prozie nie było. Zrezygnował też pan Autor z epatowania
grepsami w ilości po 10 na stronę i choć wstawki humorystyczne nadal mu się
zdarzają, to trzymają pewien poziom i nie obracają się wkoło Maryninej dupy..
Generalnie - dobre czytadło na weekend i dośc spora motywacja do nabycia
finalnego tomu trylogii, w którym, jesli marzenia sie spełniają, powinien
idiotę Reinmara brutalnie utrupić...
Pozdrowienia:)
Obserwuj wątek
    • taki.jeden.tetrix Re: Bozy Bojownicy 06.10.04, 16:14
      braineater napisał:

      braineater napisał:
      > Generalnie - dobre czytadło na weekend i dośc spora motywacja do nabycia
      > finalnego tomu trylogii, w którym, jesli marzenia sie spełniają, powinien
      > idiotę Reinmara brutalnie utrupić...
      > Pozdrowienia:)

      Popieram i ocenę, i prognozy dla Reinmara (zresztą tytuł tomu finalnego jest
      niemal jednoznaczny :)

      Pozdrowienia

      tj
    • Gość: Rene Re: Bozy Bojownicy IP: *.law.uj.edu.pl 09.10.04, 12:53
      Ale przyznacie że Boży sa gorsi od Narrentum
      • taki.jeden.tetrix Nie przyznamy n/t 09.10.04, 12:57

        • braineater Re: Nie przyznamy n/t 09.10.04, 13:16

      • Gość: Fate nie przyznamy (n/t) IP: 217.153.119.* 13.10.04, 10:56
    • Gość: byszbysz Re: Bozy Bojownicy IP: *.lublin.ws 13.10.04, 10:29
      Właśnie skończyłem. Bardzo dobra literatura popularna.
    • Gość: Gall Przeczytałem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.04, 08:50
      Oddałem się aktowi konsumpcji z pewną dozą nieśmiałości, czy aby ten
      delikatesik nie bedzie ciężkostrawny. Przygotowałem się solidnie i tuż przed
      spożyciem na aperitif wziąłem Narrenturm (celem przypomnienia sobie lektury
      sprzed ponad roku). No cóż, uważam, że AS jest w formie, a wnioski mam
      następujące:
      1. Trzeba docenić wysiłek autora, który oddając się pracy niemal
      benedyktyńskiej zasypuje nas szczegółami i różnojęzycznymi wypowiedziami.
      Myślę, że stanowi to dla ASa pewną formę ucieczki do perfekcji (w jego
      rozumieniu), albowiem spoczywa na nim spora odpowiedzialność - zejść niżej
      Wiedźmina to byłaby degradacja.
      2. Druga część różni się od pierwszej przede wszystkim mniejszymi wstawkami
      biesiadnego humoru (pierdzący Zawisza itp), i to być może implikuje te gorsze
      oceny. Uważam, że jest inaczej.
      3. Interesująca jest ewolucja Reynevana, który po pierwszej części przygód jawi
      nam się jako taplający się w kłopotach kochaś - postrzeleniec, no ale mimo
      wszystko przyjazny. Tak teraz autor nam go zniesmacza babrając go w krwi. Praca
      agenta i oszusta, który ułatwia lub wręcz umożliwia dokonywanie rzezi nie
      przysporzy mu fanów. Wiem, wiem być może szczytne cele uświęcające środki itd,
      ale w naszej polskiej mentalności taka agenturalna działalność raczej nie
      stanowi powodu do dumy. Być może faktycznie stopień zniesmaczenia w trzeciej
      części osiągnie zenitu i nikogo nie zmartwi podpalenie stosu pod owym
      jegomościem z Bielawy.
      4. Uważam, że AS ma ogromny wkład w rozwoju powszechnej świadomości o wojnach
      husyckich, albowiem nic tak nie ułatwia poznawania historii jak umieszczenie
      jej w dobrym czytadle z pewnymi ambicjami.
      5.Podsumowujęc jest to interesująca lektura do poczytania.

      Pozdrawiam
      Gall
      • Gość: byszbysz a przy okazji Zawiszy IP: *.lublin.ws 18.10.04, 09:09
        Rzeczywiście - mój ojciec po przeczytaniu "Narrenturmu" powiedział, że to
        książka o pierdzeniu:)
        (ale zabrał się niedawno za "Bojowników", więc to chyba nie był zarzut:)
    • raczynsky1 Re: Bozy Bojownicy 18.10.04, 23:27
      braineater napisał:

      \ A może rzecz inna - jest
      > to jedna z najlepszych powieści o historii mojego rodzinnego regionu, fakt,
      > że i czasem nieco zmanipulowana i dośc jasno precyzująca sympatie autora
      > (Czesi super, sląscy husyci super, Polacy - debile, samochwały i generalnie
      > nic nnie warte postacie).

      Nie zgodził bym się z tym. Zbrodnie husytów, podobnie jak ich rewolucyjna
      mentalność (tworzenie "Nowego człowieka", "nowego świata" - analogię z
      komunizmem same się nasuwają), zostaje ukazane bardzo wyraźnie. Trudno
      powiedzieć, w czym na przykład pan Puta z Czastolovic jest gorszy od Prokopa
      (choć możliwe że ów pan Puta dokonał jakiś strasznych czynów w Narrenturmie - za
      bardzo już nie pamiętam).
      Co do Polaków, to jest ich przecież tylu co kot napłakał, więc trudno robić
      jakieś generalizacje.
      • braineater Re: Bozy Bojownicy 19.10.04, 16:45
        a niech będzie że sobie nieco pogeneralizowałem, ale prócz Zawiszy żaden polak
        tam nie jest w zbyt dobrym świetle przedstawiony (i nie to że dla mnie to wada:)
        Ale co do twoich skojarzeń z komunizmem to tym razem ja się chyba nieco
        przyczepię że troszkę za ostro poleciałes w interpretacji, bo kudy tam
        niewinnym miejskim rozwalankom i tworzeniu nowego człowieka, do wesołych obozów
        pracy i spacerków po Sybirze - tak troszke na wyrost to wszystko moim zdaniem
        potraktowałes - ale cóż - twoje prawo..
        Pozdrowienia:)
        • mikolaj7 Re: Bozy Bojownicy 27.10.04, 21:23
          zaraz zaraz, z tym komunizmem to nie jest chyba nadinterpretacja, bo juz na poczatku bozych
          bojownikow (bodaj plynac z szarlejem weltawa) reynevan mowi o komunizmie jako pieknej wizji
          swiata. nie wiem, czy dalej watek sie rozwija, bo jestem dopiero kolo 1/4 ksiazki, ale faktem
          jest, ze reinmara urzekla ta wszechobecna rownosc...
    • Gość: emer Re: Bozy Bojownicy IP: 213.241.67.* 25.10.04, 11:16
      > jesli marzenia sie spełniają, powinien idiotę Reinmara brutalnie utrupić...

      możesz rozwinąć myśl?
      tak jestem ciekaw czym się kierujesz...
      pzdr
      • braineater Re: Bozy Bojownicy 25.10.04, 19:52
        mogę:)
        Reinmar jest postacią koszmarną, od początku wzbudzającą we mnie odrazę,
        kompletnie nie rozważająca znaczenia swoich czynów, a - co najgorsze, okazuje
        się również, że dokonale podatną na ideologiczne pranie mózgu, z czego zresztą
        nabija się bodaj Szarlej. Dlatego też, jak dla mnie, logiczną konsekwencją jego
        działań, powinna byc długa i bolesna smierć w samotności, co mnie, jako
        zwykłemu czytaczowi, dostarczyłoby niesamowitego katharsis. Ale jak pisałem -
        jest to zakończeni wymarzone i jeśli się nie spełni to sam je sobie dopiszę,
        usuwając uprzednio strony z happy endem:)
        Pozdrowienia:)
        • Gość: emer Re: Bozy Bojownicy IP: 213.241.67.* 26.10.04, 10:16
          hehe...
          coś może i w tym jest, ale ja zawsze miałem słabość do postaci romantycznych,
          które inni czasem zwali idiotami ;)
          w sumie nikt z nas nie wie jak zachowałby się, gdyby znalazł się w jego skórze -
          bohatera los doświadcza w tak przecudnie straszny sposób, że targany emocjami
          zachowuje się conajmniej... logicznie w całej swej nielogicznośc :)
          pzdr

          • Gość: Gall Re: Bozy Bojownicy IP: 217.97.147.* 26.10.04, 12:00
            W pierwszej części ten idiotyzm nie był taki groźny, przez co moja sympatia
            (czyt. wyrozumiałość) tkwiła po stronie R. Druga część znacznie ją osłabiła, a
            spodziewam się, że w trzeciej zamieniona zostanie w niechęć (taka konsekwencja
            i układ zdarzeń odpowiadałby mi w całej rozciągłości). Stawiam na stos, z
            ładnym opisem kaźni bohatera i szybkimprzepływem myśli.

            Pozdrawiam
            Gall
    • Gość: ziemek Re: Bozy Bojownicy IP: 193.30.160.* 22.11.04, 13:12
      Przeczytalem i polecam wszystkim, którzy tematyką średniowiecza sie interesuja
      i lubią takie klimaty. A jak jeszcze znają okolice dolnego śląska to wogóle
      bardzo dobrze sie czyta!

      Co do Reynevana to ja od poczatku (narrenturm) miałem wobec niego mieszane
      uczucia, o co chyba ASowi chodziło, żeby takie wrażenie na czytelniku wywrzeć.
      W drugiej częsci Bielawa jest jeszcze bardziej daleki od postaci pozytywnej,
      ale też ma w sobie coś, co jest bliskie chyba większości osób, targają nim
      sprzeczności, nie jest jednowymiarowy. Wogóle bardzo dobre w pisaniu ASa jest
      to, że jego bohaterowie są własnie często tacy "szarzy", w sensie braku
      określeń jednoznacznych typu dobry - zły, no może z wyjątkami :D

      ogólnie to zajefajna książka i już czekam na ostatnią część !!
      • Gość: Diuna Re: Bozy Bojownicy IP: 81.210.22.* 02.12.04, 17:19
        według mnie ta książka się Sapkowskiemu nie udała,jestem rozczarowana....
        • mctiggle Re: Bozy Bojownicy 03.12.04, 09:58
          Gość portalu: Diuna napisał(a):

          > według mnie ta książka się Sapkowskiemu nie udała,jestem rozczarowana....

          cóż, bardzo wyczerpująca recenzja.
          ciekaw jestem tylko, czy rozczarowanie wynika z niższego-Twoim zdaniem-poziomu
          tej ksiązki, względem Narrenturmu, czy po prostu faktem, że nie pojawia się tam
          Wiedźmin.
          Skłaniam się ku drugiej opcji.
          • Gość: Diuna Re: Bozy Bojownicy IP: 81.210.22.* 03.12.04, 11:39
            nie widzę tu twojej recenzji...
            napisz coś ciekawszego,śmiało-chętnie poczytam

            ps.wiedźmina nie lubię

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka