Ogłuszona formami "lekkiej" perswazji i nacisku ze strony Wołoducha i Grochy
prezentuję poniżej niedokończone i wyciągnięte z mroków przeszłości dzieło

Jednocześnie pragnę zwrócić uwagę na kilka ważnych informacji:
1) dzieło to jak to często bywa nigdy nie zostało ukończone i nigdy zapewne
nie zostanie
2) wszelkie podobieństwo do świata rzeczywistego jest częsciowo- ale tylko
częściowo- zamierzone

3) brak ostatecznej korekty (spowodowany zatrzymaniem procesu twórczego)
zapewne wpływa na kształt tych wypocin, proszę więc o łagodny wymiar kary
4) no i najważniejsze - mam nadzieję, że moja koleżanka, a jednocześnie
współautorka nie zabije mnie za umieszczenie tego tutaj. Pocieszam się, że
chwilowo ma chyba problemy z dostępem do sieci

)
5) jest to trochę długie więc zapewne będę musiała to publkować w odcinkach.
A więc, zaczynajmy! Niech ja już tę głowę pod topór podłożę!