Dodaj do ulubionych

Oskar i Pani Róża

08.04.04, 22:50
właśnie wysłuchałam w "trójce". jestem pełna zachwytu. a jeszcze to, jak to
czyta pani Anna Dymna.. heh... poczułam się jak daaaaawno temu, kiedy bajki
czytali mi rodzice... no ale to nie jest bajka. to jest smutna opowieść o
ciężko chorym chłopcu pisana z jego perspektywy. pisze on listy do Pana Boga.
i nie ma to nic wspólnego z zadęciem, indoktrynacją, czy nawiedzonym
nawracaniem ludzi. heh... kupię chętnie i polecam Wam.
Obserwuj wątek
    • Gość: ona Re: Oskar i Pani Róża IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 09.04.04, 14:01
      też słuchałam ... i jestem pod ogromnym wrażeniem, jeszcze dziś wstąpie do
      księgarni

      pozdrawiam i wesołych świąt
      • ulalka Re: Oskar i Pani Róża 09.04.04, 22:54
        Gość portalu: ona napisał(a):

        > też słuchałam ... i jestem pod ogromnym wrażeniem, jeszcze dziś wstąpie do
        > księgarni
        >
        > pozdrawiam i wesołych świąt

        i ja Cie pozdrawiam i wesolych spokojnych Swiat zycze :D
    • Gość: |andy| Re: Oskar i Pani Róża IP: 81.15.254.* 10.04.04, 12:21
      Wczoraj przeczytałem tą książkę, dzisiaj czytam drugi raz. Jestem pod ogromnym
      wrażeniem. Jest po prostu piękna.

      Pozdrawiam
      Andrzej
    • melinek A o ktorej to nadaja? 10.04.04, 12:54
      Jesli jeszcze nadaja?
      • ulalka Re: A o ktorej to nadaja? 10.04.04, 22:36
        melinek napisał:

        > Jesli jeszcze nadaja?
        >
        >
        to byla ilustracja do rozmowy, jednorazowo, niestety, Melinko droga :)
        • lemuriza Re: A o ktorej to nadaja? 10.04.04, 22:51
          Chciałam dziś kupić, bo wiele dobrego czytałam o tej książce. Ale jej po prostu
          nie było, niestety:(.
          Ale mam nadzieję, że kiedyś się uda.
          • ulalka Re: A o ktorej to nadaja? 11.04.04, 11:13
            lemuriza napisała:

            > Chciałam dziś kupić, bo wiele dobrego czytałam o tej książce. Ale jej po
            prostu
            >
            > nie było, niestety:(.
            > Ale mam nadzieję, że kiedyś się uda.

            ja na razie nie szukalam, bo juz znam calosc ze sluchania. a za Ciebie trzymam
            kciuki, zeby byla :)
            • lemuriza Re: A o ktorej to nadaja? 11.04.04, 12:58
              w ostateczności zamówię w Znaku lub Merlinie
    • kotka_kulka Re: Oskar i Pani Róża 14.04.04, 22:40
      czesc i czolem:) tak, tez kupilam Oskarka:) nie moglam sie powstrzymac po
      audycji w kochanej Trojce!!! dodatkowo mial to byc prezent dla moich rodzicow
      od zajaca:) (tak tak, jeszcze ludzie wierza w takie rzeczy:) pojechalam do
      epmika, wzielam jeden z dwoch egzemplarzy, ktore staly na polce:) to sie nazywa
      szczescie:) a byla 10 rano:) oprocz ksiazki kupilam jeszcze pisemko LAMPA,
      nowowydane, wydawaloby sie swietne dla osoby, ktora lubi sobie poczytac i
      interesuje sie tym co siedzieje w kulturze. OK, juz w autobusie zajrzalam, byla
      tam recenzja wlasnie Oskarka. nie tylko ta, ale tez wiekszosc pozostalych byla
      negatywna az tak bardzo, ze musialam schowac ta gazeta do plecaka... uch, jak
      to mnie zniechecilo:\ na szczescie nie do ksiazki. przeczytalam ja dosyc
      szybko, szkoda tylko ze autor nie dal nam tej przyjemnosci rozwijajac
      troszeczke bardziej wszystko podane madrosci. prawde mowiac posdziewalam sie
      czegos wiecej, ale i tak jest piekna:) wszystkie ksiazki teog typu takie sa:)
      tylko moze troche brak w niej magii, ciut wiecej ucieczki od rzeczywistosci...
      jakos po przeczytaniu nie pozostalo we mnie nic wielkiego, nie bylo lotu
      ducha... hm:( mimo wszystko nie zaluje, bo to byl smakolyk wysokiej klasy:)
      papa i pozdrawiam
      • lemuriza Re: Oskar i Pani Róża 17.04.04, 17:10
        no dobrze to ujęłaś kotko kulko ( swoją drogą znakomity, cudowny nick, tak
        własnie mówimy na naszą kotkę jak spi):).
        Przed 2 godzinami skończyłam czytać.
        Uroniłam łezkę.
        Wzruszyłam się , przemyślałam parę spraw. Pomyślałam nawet , ze to
        taki "podręcznik" mój będzie, zawsze w zasięgu.
        Ale mimo wszytsko mam taki leciutki, leciuteńki parwie niewyczuwalny niedosyt.
        Może dlatego, że za szybko sie to odbyło?
        Ze tylko godzina czytania? Ze chciałby się więcej? Moze trzeba było dawkować?
        Po 5 minut codziennie?
        • staua Lampa 17.04.04, 22:09
          Co to za pismo??? Ma moze strone internetowa?
          • ada08 Re: Lampa 17.04.04, 22:38
            staua napisała:

            > Co to za pismo??? Ma moze strone internetowa?

            Informacja tutaj:
            --
            lampa.art.pl/
            • staua Dziekuje bardzo! n/t 21.04.04, 02:58
        • ulalka Re: Oskar i Pani Róża 18.04.04, 19:31
          lemuriza napisała:

          > no dobrze to ujęłaś kotko kulko ( swoją drogą znakomity, cudowny nick, tak
          > własnie mówimy na naszą kotkę jak spi):).
          > Przed 2 godzinami skończyłam czytać.
          > Uroniłam łezkę.
          > Wzruszyłam się , przemyślałam parę spraw. Pomyślałam nawet , ze to
          > taki "podręcznik" mój będzie, zawsze w zasięgu.
          > Ale mimo wszytsko mam taki leciutki, leciuteńki parwie niewyczuwalny niedosyt.
          > Może dlatego, że za szybko sie to odbyło?
          > Ze tylko godzina czytania? Ze chciałby się więcej? Moze trzeba było dawkować?
          > Po 5 minut codziennie?
          dziekuje Wam za te slowa :) i tak ja kupie i juz sie ciesze na porownanie
          wrazen z Wami :)
          • lemuriza Re: Oskar i Pani Róża 18.04.04, 19:49
            Oczywiście, że kup.
            Naprawdę warto.
            No i podziel się wrażeniami.
            • Gość: ja Re: Oskar i Pani Róża IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.04, 08:47
              nie, n ie nie to do mnie nie przemawia, to jest błahe, takie sztuczne.... no nie
              wiem, do Małego Księcia autorowi daleko
              • Gość: nie, nie, nie! Re: Moim zdaniem nie ma przesady, bo... IP: *.sasiedzi.pl 20.04.04, 17:45
                Jesli Malego Ksiecia opiszemy jako liryczny opis zycia, to Oskar moze byc
                liryczna opowiescia o umieraniu.
    • glonik Re: Oskar i Pani Róża 21.04.04, 01:42
      Książka jest świetna. Stylem kojarzy mi się z "Życiem przed sobą" R.Gary'ego.
      Mało jest książek o umieraniu dzieci, a jeszcze mniej książek mądrych. Dziecko
      wie, że umiera, a dorośli próbując je chronić, tak naprawdę utrudniają mu
      odejście. To bardzo ważna książka. I nie ckliwa ani przesłodzona. Mądra.
      • Gość: ARAHIA Re: Oskar i Pani Róża IP: *.ath.cx / *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.04, 10:22
        SZUKANIE MĄDROŚCI W PROSTOCIE JEST CHYBA DLA NAS NAJTRUDNIEJSZYM ZADANIEM.IM
        BARDZIEJ ZAGMATWANE, TRUDNE I CIĘŻKIE W ZROZUMIENIU TYM, O PARADOKSIE! BARDZIEJ
        WIARYGODNE I PRAWDZIWE.DLACZEGO? BO NIE UMIEMY UWIEŻYĆ W NASZE ŁATWE
        ROZWIĄZANIA.SZUKAMY CZEGOŚ CO JEST NIE NASZE ALE INNYCH MĄDRYCH I
        SŁAWNYCH.KSIĄŻKA JEST PIĘKNA W SWEJ TREŚCI MĄDRA I UCZĄCA.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka