Dodaj do ulubionych

Do Linii.Frontu: namiary na instruktora doszkal.?

IP: *.chello.pl 24.01.09, 18:06
W wątku "najlepsze jazdy doszkalające" zachwalałaś instruktora Piotra z
Warszawy. Było to w kwietniu 2008, ale może wciąż masz na niego namiary? Czy
warto z nim jeździć? A może polecasz kogoś innego? Zależy mi na tym, żeby
PORZĄDNIE nauczyć się jeździć. Chodzi mi tu szczególnie o manewry - żeby były
na wyczucie, a nie tylko na "sposoby"... Z góry dzięki za odpowiedź. :)
Obserwuj wątek
    • permanentne_7_niebo Re: Do Linii.Frontu: namiary na instruktora doszk 24.01.09, 22:51
      Warto - naprawdę. Jest gościa za co szanować, ponieważ jest
      profesjonalistą w tym, co robi. Wiele osób chce iść "tylko do
      niego". Manewry na wyczucie. Tylko... nie podaję namiarów. Za dużo
      tu szakali.
      • linia.frontu Re: Do Linii.Frontu: namiary na instruktora doszk 24.01.09, 23:11
        Piotra chwalę bezinteresownie. Jest nie tylko świetnym instruktorem.
        Cenię go również za charakter - nie było jednej sytuacji, żeby nie
        zachował się z klasą. Od niego nie usłyszysz, że inni instruktorzy,
        którzy Cię uczyli są jacyśtam.
        Nie chcę potem czytać niemiłych wątków na jego temat, nie
        zakładanych przez jego kursantów. Reklamuje się tu wielu dobrych
        instruktorów, w tym także z Warszawy - polecić nie mogę, ale mogę
        zaapelować, żeby się jakiś dobry odezwał:)
        • aniamamamarty Re: Do Linii.Frontu: namiary na instruktora doszk 25.01.09, 00:31
          A cóż to znaczy beziteresownie ?
          Im bardziej go pochwalisz, tym więcej potencjalnych kursantow, a to
          oprocz jakiejś tam kasy,sadysfakcja wielka, że zdał...i bądź uczciwa
          zdałaś dzięki niemu ??
          • permanentne_7_niebo Re: Do Linii.Frontu: namiary na instruktora doszk 25.01.09, 10:11
            Aniu, nie będę podawać tu jego namiarów.

            Egzamin zdałam między innymi dzięki niemu*. Z łuku wyszłam na
            wyczucie. Z moich 3 instruktorów on uczył manewrow na wyczucie,
            pasuje więc do wątku.

            Jestem uczciwa. Wobec siebie. Mam to po komunie:)


            *Podmiot odpowiedzialny to także Mój Instruktor i Mój Obecny
            Instruktor. :) Wszystkim jestem bardzo wdzięczna. I każdemu z osobna
            jestem bardzo wdzięczna.
            • permanentne_7_niebo Re: Do Linii.Frontu: namiary na instruktora doszk 25.01.09, 10:20
              * Stasiowi jestem także wdzięczna. Na oczy go nie widziałam, ale
              facet powoli, systematycznie przewalał całe moje myślenie o
              jeżdżeniu samochodem. Skutecznie:)
              • Gość: staś Re: Do Linii.Frontu: namiary na instruktora doszk IP: *.idc.net.pl 25.01.09, 21:30
                To miłe. Nawet bardzo. No i dobre dla ego.
                Ale może dowiem się co ja takiego zrobiłem?
                • permanentne_7_niebo Re: Do Linii.Frontu: namiary na instruktora doszk 25.01.09, 21:58
                  Widzisz, jak dbam o Twoje instruktorskie ego? ;p Zawsze o was dbam ;p

                  Oświeciłeś mnie, że jazda po łuku to zwykłe cofanie. Że ruch drogowy
                  to nie skomplikowana wielopiętrowa struktura, którą należy
                  analizować. Stresowałeś się za mnie. Mało? Słuchasz mnie? Nie
                  krytykujesz mnie? A jak krytykujesz, to bezboleśnie? Jesteś? ;D
                  Jak wśród 30 miliardów postów znajdę te genialne o ruchu, to
                  natychmiast wkleję ;D
                  • Gość: staś Re: Do Linii.Frontu: namiary na instruktora doszk IP: *.idc.net.pl 25.01.09, 22:03
                    Ale to wszystko oczywiste przecież, nie ? :-)
                    • permanentne_7_niebo Re: Do Linii.Frontu: namiary na instruktora doszk 25.01.09, 22:16
                      No ba;)
            • Gość: julek Re: Do Linii.Frontu: namiary na instruktora doszk IP: *.chello.pl 25.01.09, 22:09
              "Egzamin zdałam między innymi dzięki niemu*".
              Egzamin zdałaś przede wszystkim dzięki niemu a nie między innymi.
              • permanentne_7_niebo Re: Do Linii.Frontu: namiary na instruktora doszk 25.01.09, 22:14
                A mogę ja zdecydować komu będę wdzięczna?
              • permanentne_7_niebo Re: Do Linii.Frontu: namiary na instruktora doszk 25.01.09, 22:19
                Przede wszystkim dzięki Piotrkowi - tak. Przede wszystkim dzięki
                mojemu - tak. Przede wszystkim dzięki Obecnemu - tak.

                Zgadzam się, jeśli masz na myśli niezgrabność stylistyczną.

                Ale im większą będę czuć presję na coś, tym bardziej będę to
                odrzucać. Tak działam.
            • permanentne_7_niebo porównuję ? 29.01.09, 07:41
              permanentne_7_niebo napisała:

              > Aniu, nie będę podawać tu jego namiarów.
              > Egzamin zdałam między innymi dzięki niemu*. Z łuku wyszłam na
              > wyczucie. Z moich 3 instruktorów on uczył manewrow na wyczucie,
              > pasuje więc do wątku.


              Piszę w stosunku do aniamamamart, która pytała się Ciebie dlaczegóż
              miałabyś mnie nie polecać? ( pomijam to, że wecalę tego nie chcę ).
              Dodała też, że dzieki mnie zrobiłaś prawko.
              Ty odpisałaś, że nie możesz mnie polecać bo uczyłem łuku na metodę!
              Cóż za ignorancja!

              Kto jeszcze odczytał ten post w ten sposób?????
              Uprzejmie zaznaczam, że nie dogadam się z ludźmi, którzy moje słowa
              odczytują na swoją modłę.
              Może ja Cię Aniu źle zrozumiałam, myślałam, że rozmawiamy o Piotrku?
              • permanentne_7_niebo Re: porównuję ? 29.01.09, 07:43
                A mój 3 instruktor SAM mnie o to prosił, żebym nie zdradzała, kim
                jest. I szanuję te ustalenia.
                • eliiii Re: porównuję ? 29.01.09, 08:47
                  A ja proponuję zakończyć tą dyskusję, bo do niczego to nie prowadzi.
                  • Gość: p7 Re: porównuję ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.09, 10:02
                    racja. nie było tematu.
                    • eliiii Re: porównuję ? 29.01.09, 10:18
                      I tak "kosztuje" Cię to zbyt wiele, więc chyba nie warto drążyć.
                      Trzymaj się!
              • aniamamamarty Re: porównuję ?nieniejszym Ania Mama Marty... 30.01.09, 01:41
                permanentne_7_niebo napisała:

                > permanentne_7_niebo napisała:
                >
                > > Aniu, nie będę podawać tu jego namiarów.
                > > Egzamin zdałam między innymi dzięki niemu*. Z łuku wyszłam na
                > > wyczucie. Z moich 3 instruktorów on uczył manewrow na wyczucie,
                > > pasuje więc do wątku.
                >
                >
                > Piszę w stosunku do aniamamamart, która pytała się Ciebie
                dlaczegóż
                > miałabyś mnie nie polecać? ( pomijam to, że wecalę tego nie
                chcę ).
                > Dodała też, że dzieki mnie zrobiłaś prawko.
                > Ty odpisałaś, że nie możesz mnie polecać bo uczyłem łuku na
                metodę!
                > Cóż za ignorancja!
                >
                > Kto jeszcze odczytał ten post w ten sposób?????
                > Uprzejmie zaznaczam, że nie dogadam się z ludźmi, którzy moje
                słowa
                > odczytują na swoją modłę.
                > Może ja Cię Aniu źle zrozumiałam, myślałam, że rozmawiamy o
                Piotrku?
                >
                mówi, że żaden Piotrek jej niczego nie nauczył, poza jej Dziadkiem,
                a wtedy nie szło o prawo jazdy ,a o gołębie pocztowe...
                a w temacie uzyskania prawa jazdy kategori B słuszny udział miało
                trzech Panów Instruktrów, jeden na M, drugi na P, trzeci na W,
                wszytkich cenię ,wszytskim dziękuję za to czym się ze mną podzielili
                (każdy czymś innym),każdy miał "swój" sposób na łuk , na parkowanie,
                na górkę, ja też mam teraz swój, a WSZYTSTKICH KOCHAM za to , że
                mieli do mnie tyle cierpliwości, która przyniosła wymierne skutki:)
    • Gość: a Re: Do Linii.Frontu: namiary na instruktora doszk IP: *.icpnet.pl 25.01.09, 12:41
      w
      • Gość: do Linii.Frontu Re: Do Linii.Frontu: namiary na instruktora doszk IP: *.chello.pl 25.01.09, 14:47
        A czy mogłabyś / mogłybyście wysłać mi namiary na maila? Niedługo zdaję pierwszy
        egzamin... A czuję, że niewiele potrafię i bardzo chcę nauczyć się jeździć. Będę
        Wam po stokroć wdzięczna! kotikanna@tlen.pl
    • permanentne_7_niebo Cholera.. żadnemu nie jestem wdzięczna. 25.01.09, 22:38
      Mam dosyć tłumaczenia się, dlaczego jestem wdzięczna temu to a temu
      i w ilu procentach, dzięki komu zrobiłam prawko, kto miał największy
      udział, a kto mniejszy. Na wasz użytek nie jestem wdzięczna żadnemu.
      • eliiii Re: Cholera.. żadnemu nie jestem wdzięczna. 25.01.09, 22:41
        a prawko masz dzięki sobie i swojej ciężkiej pracy, tego się trzymaj!
        • permanentne_7_niebo Re: Cholera.. żadnemu nie jestem wdzięczna. 25.01.09, 22:58
          Hehe, tak najłatwiej ;) Ale bez nich bym go nie zrobiła.
          Ja naprawdę chciałabym się roztroić i zdać 3 razy ten egzamin i móc
          każdemu z nich powiedzieć: "ja chcę z Tobą już do końca tego kursu
          jeździć" i "To właśnie ten facet zrobił ze mną to prawko, on mnie
          wszystkiego nauczył". Ale się nie da. Bo ani nie cofnę czasu, ani
          nie rozmnożę się przez pączkowanie, ani nie stworzę dodatkowych
          wymiarów. Nie mogę każdemu dać wszystkiego z siebie. Ja też to sobie
          inaczej planowałam.
          A jak będę wdzięczna to i tak conajmniej 2/3 będą się czuły
          niedocenione, niekochane i nieakceptowane:(
          No to w ogole nie będę.
          • eliiii Re: Cholera.. żadnemu nie jestem wdzięczna. 25.01.09, 23:05
            Ehhh, i tak mają z Tobą dobrze:) Z "moich" pięciu tylko ten ostatni
            zbierał pochwalne pieśni, a o jego instruktorskie ego dbałam jak
            cholera
            • permanentne_7_niebo Re: Cholera.. żadnemu nie jestem wdzięczna. 25.01.09, 23:16
              Pewnie też bym tak robiła i pewnie i tak nic by to nie zmieniło;)
              Jeszcze Ci powiem, co by było, gdyby przyszło Ci do głowy cofać
              czas, nawet z obecną świadomością - nic. Tak samo by było. Nie
              byłabyś ani mądrzejsza, ani bardziej intrygująca, ani co tylko
              chcesz, nie popełniłabyś błędów, które popełniłaś, ale zrobiłabyś
              inne i musiałabyś przechodzić przez to samo jeszcze raz. Kundera o
              tym pisał: nie wiemy, czy robimy dobrze, ponieważ nie znamy
              alternatywy. Musiałam się natychmiast podzielić swoim odkryciem (tak
              na wszelki wypadek, żeby nie zapomnieć).
              • permanentne_7_niebo Re: Cholera.. żadnemu nie jestem wdzięczna. 25.01.09, 23:25
                A tak w ogole to miałam być cyniczną, zjadliwą feministką... psujesz
                mi cały efekt ;D Już nawet ja nie łykam tego kitu ;D
                • eliiii Re: Cholera.. żadnemu nie jestem wdzięczna. 25.01.09, 23:34
                  permanentne_7_niebo napisała:

                  > Już nawet ja nie łykam tego kitu ;D

                  A ja jeszcze łykam, w dużych ilościach najlepiej:)
                  • permanentne_7_niebo Re: Cholera.. żadnemu nie jestem wdzięczna. 26.01.09, 09:50

                    > A ja jeszcze łykam, w dużych ilościach najlepiej:)

                    Racja, nie ma wymiękania. Otrząsam pył!
                    K... już mnie nogi bolą od tego otrząsania ;D
              • eliiii Re: Cholera.. żadnemu nie jestem wdzięczna. 25.01.09, 23:32
                A ja cholera Tobie jestem najbardziej wdzieczna... za te słowa...
                dzięki:)
                • permanentne_7_niebo Re: Cholera.. żadnemu nie jestem wdzięczna. 26.01.09, 09:54
                  Czyli wszyscy są wdzięczni wszystkim i wszyscy są szczęśliwi. Taki
                  mój ideał. :)

                  Widzisz, ja mam perspektywę - ta perspektywa zobowiązuje do
                  refleksji z cyklu "rozliczenie 2008". I tak by właśnie było; ja tu
                  nie widzę alternatywy, bo myślimy, że mogłybyśmy bardziej, lepiej,
                  więcej, albo mniej, zależy, co kto komu. A i tak skończyłoby się tak
                  samo, a my tylko nie przestawałybyśmy się dziwić:)
                  • mdrive Re: Cholera.. żadnemu nie jestem wdzięczna. 26.01.09, 21:00
                    ...ale dziewczyny trujecie!!! :):):), ale smuty!!!
                    Dajcie sobie spokój, spokój.
                    Chyba brak Wam już pomysłów.
                    • eliiii Re: Cholera.. żadnemu nie jestem wdzięczna. 26.01.09, 21:06
                      hehe, masz rację, jak zwykle zresztą:):) obiecuję już nie bredzić w
                      każdym wątku. ale przynajmniej coś sie dzieje, prawda?:)
                      • mdrive Re: Cholera.. żadnemu nie jestem wdzięczna. 26.01.09, 21:08
                        ...no, tym razem racji nie przyznam. Nic się nie dzieje, smutki same i bezsens!!! :(
                        • eliiii Re: Cholera.. żadnemu nie jestem wdzięczna. 26.01.09, 21:14
                          mdrive napisał:

                          > smutki same i bezsens!
                          > !! :(

                          ooo i znowu masz rację, właśnie te kimaty:(
                          • permanentne_7_niebo Re: Cholera.. żadnemu nie jestem wdzięczna. 26.01.09, 21:40
                            zsens, a właśnie, że zsens ;D
                            • mdrive Re: Cholera.. żadnemu nie jestem wdzięczna. 26.01.09, 22:20
                              ...zadziorność wróciła!, co???
                              Nie znam takiego zlepka jak "zsens". Używaj polskiego 7-ko, proszę. Nie
                              rozmawiaj slangiem, przynajmniej Ty, polonistka.
                              • permanentne_7_niebo Re: Cholera.. żadnemu nie jestem wdzięczna. 26.01.09, 22:30
                                tam tam tam tam - nie doceniasz żartu językowego? poloniści by się
                                zarykiwali, ostatnio mieliśmy zlewki, bo wymyślaliśmy dziewczynie
                                tytuła mgr i nam jakieś głupoty pod względem językowym wychodziły.
                                Ja, polonistka..... heh
                                • mdrive Re: Cholera.. żadnemu nie jestem wdzięczna. 26.01.09, 22:34
                                  ...ach! to żart językowy był :):):), ok!, niech będzie.:(
                                  • permanentne_7_niebo Re: Cholera.. żadnemu nie jestem wdzięczna. 26.01.09, 22:37
                                    heh... mdrive...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka