Dodaj do ulubionych

starac sie czy nie? nie chce byc natretna...

30.07.06, 15:26
jestem zagranica. pozanalam swietnego goscia z niemiec. mimo ze od razu
przypadlismy sobie do gustu, dopiero po 3 tygodniach udalo nam sie zgadac, ze
strasznie sie sobie podobamy. niestety, troche za pozno. 2 dni pozniej facet
wyjechal do domu i nie wymienilismy zadnego kontaktu. wydaje mi sie ze mam
mozliwosc zdobyc jego maila, ale nie chce zeby pomyslal ze jestem nachalna.
moze dla niego to byla glupia przygoda tak naprawde... ale ja tak bardzo nie
chcialabym zakonczyc tej znajomosci. mozecie mi cos poradzic? prosze was
bardzo.
pozdrawiam ze lzami w oczach.
mary
Obserwuj wątek
    • lola1231 Re: starac sie czy nie? nie chce byc natretna... 30.07.06, 15:29
      Ty możesz zdobyć jego maila a on twojego to już nie?
      • marychna83 Re: starac sie czy nie? nie chce byc natretna... 30.07.06, 15:34
        mi latwiej. ja jestem wciaz na miejscu i moge zrobic piekne oczy w recepcji i
        opowiedziec moja lzawa milosna historie. przez moje czekanie na jego pierwszy
        krok zmarnowalam szanse zeby byc z nim dluzej.
        • telka_es Re: starac sie czy nie? nie chce byc natretna... 30.07.06, 15:36
          to dalej nie czekaj nie marnuj czasu a działaj.... ;p
          • marychna83 Re: starac sie czy nie? nie chce byc natretna... 30.07.06, 15:44
            ta odpowiedz bardzo mi sie podoba.
            nastepny problem jak zdobyc ten adres :-) chyba poczekam az w recepcji bedzie
            jakas dziewczyna, jak myslicie?
            kurcze, no wciaz nie jestem pewna czy to dobry pomysl...
        • lola1231 Re: starac sie czy nie? nie chce byc natretna... 30.07.06, 15:38
          ehhh - niby proba nie strzelba, ale jakoś... dziwnie. no ja bym raczej
          odpuściła. ale skoro Ci bardzo zależy... decyzja Twoja. są 2 możliwe opcje -
          1: gość się ucieszy bo też nei chcial konczyć znajomości
          2: gość uzna postępowanie za natarczywe i nei bedzie chcial kontynuowac
          znajomości - tylko wtedy raz dwa trzeba się wycofać bo o jeden mail za dużo, i
          jak coś niemiłego przeczytasz albo spotkasz się z grobową ciszą to będzie Ci
          głupio.
          • jola1211 Re: starac sie czy nie? nie chce byc natretna... 30.07.06, 15:39
            Piekne sa te wakacyjne romanse.
            • lola1231 Re: starac sie czy nie? nie chce byc natretna... 30.07.06, 15:40
              tak Jolu -tylko czasem kac po nich moralny
              • marychna83 Re: starac sie czy nie? nie chce byc natretna... 30.07.06, 15:43
                czasem kac, czasem poporstu lzy.
                z jednym moim romansem wakacyjnym mailuje do dzis, niedawno napisal ze sie
                zareczyl, no ale wciaz sa to takie mile maile.
                nie chce tego koniecznie kontynuowac po to zeby go usidlic, tylko fajnie
                podtrzymac kontakt z kims kogo uznalo sie za swietnego czlowieka...
          • marychna83 Re: starac sie czy nie? nie chce byc natretna... 30.07.06, 15:40
            masz absolutna racje. dlatego tak sie waham. nikt nie lubi wychodzic na durnia,
            ale swoja droga to jak sie wyjdzie na durnia setki kilometrow od miejsca
            zamieszkania to troche lepiej niz we wlasnym ogrodku.
            • lola1231 Re: starac sie czy nie? nie chce byc natretna... 30.07.06, 15:43
              wiesz co - najpierw zdobądz ten mail - jakos dyplomatycznie najlepiej. a potem
              weź kartkę i pisz plusy i minusy. jak bedzie 1 plus więcej - napisz maila.
              albo jeszcze lepiej wyślij e-kartkę. e-kartki nie są zobowiązujące a jest na
              nich Twoj mail - jak bedzie chcial odpisze
              • marychna83 Re: starac sie czy nie? nie chce byc natretna... 30.07.06, 15:46
                dzieki. teraz listy robic nie bede, bo wciaz mi sie jeszcze lapki trzesa po tym
                jak mi zwial :-)
                kurcze, tylko czy da sie ten adres skolowac...
                • lola1231 Re: starac sie czy nie? nie chce byc natretna... 30.07.06, 15:47
                  a kto ma tego maila? mio znajomi to kupa "odchyłów" moze uda mi się przypasować
                  rozwiązanie ktoregoś z nich do Twojej sytuacji?
                  • marychna83 Re: starac sie czy nie? nie chce byc natretna... 30.07.06, 15:51
                    maila niestety moge zdobyc w 'recepcji' akademika w ktorym mieszkalismy. nie
                    wiem jak tutaj jest z ochrona daych osobowych. niestety cala jego brygada
                    wyjechala razem z nim wiec po ptokach ta droga. ich maili tez nie mam, bo
                    wogole sie z nimi nie zzylam.
                    rany, wiesz co? czuje sie z tym problemem jak jakas nastolatka, ale coz, czasem
                    w kazdym budzi sie dzieciak :-)
                    • lola1231 marycha sprawdz pocztę "gazetową" 30.07.06, 16:02

                      • lola1231 marychna a nie marycha - przepraszam! 30.07.06, 16:02

                        • marychna83 Re: marychna a nie marycha - przepraszam! 30.07.06, 16:05
                          jaka poczte gazetowa? toz to niemiec jest!
                          • lola1231 Re: marychna a nie marycha - przepraszam! 30.07.06, 16:09
                            laska! mapisałam Ci coś na skrzynkę pocztową - marychna83@gazeta.pl. sprawdz
          • baba67 Re: starac sie czy nie? nie chce byc natretna... 30.07.06, 18:13
            Dziewczyno- nie czekaj, przeciez nie musisz w tym pierwszym mailu wyznawac mu
            milosci!
            Krotki tekscik- wiesz przypadkiem zdobylam twojego maila(troche dyplomacji nie
            zaskodzi :-), ppomyslalam sobie, ze spytam, co slychac, bou mnie....I juz.
            Reszta zalezy od tego czy odpowie i jak odpowie.
            Nie ma sensu rezygnowac z tej dosc ograniczonej obyczajowo przestrzeni, w
            ktorej kobieta moze zrobic pierwszy krok.Bedziesz potem zalowac, ze nie
            sprobowalas. Pozdrawiam
    • marychna83 Re: starac sie czy nie? nie chce byc natretna... 30.07.06, 17:07
      fajnie by bylo poznac jeszcze kilka opinii na ten temat
    • akirka Re: starac sie czy nie? nie chce byc natretna... 30.07.06, 17:09
      ja bym zdobyla maila i pisala.
      kiedys zdobylam tak numer telefonu faceta przez inna osobe, bo nie "zdazylismy"
      sie powymieniac.wcale nie uznal,ze to natarczywe, ucieszyl sie;)
      raz sie zyje.
      • marychna83 Re: starac sie czy nie? nie chce byc natretna... 30.07.06, 17:45
        dzieki, lejesz miod na moje serce! to wlasnie chcialam uslyszec :-)
    • angelust Re: starac sie czy nie? nie chce byc natretna... 30.07.06, 17:16
      Jeśli napiszesz, to ryzykujesz uszczerbek na dumie, gdy zostanie dane ci do
      zrozumienia, że jesteś namolna. Może się jednak okazać, że on nie ma do ciebie
      kontaktu i siedzi wściekły, że go od ciebie nie wydębił, spotka go miła
      niespodzianka i będzie sweet happy end. Połóż to na szali i zważ stosunek
      ryzyka do możliwego zysku.
      Jeśli nie napiszesz, prawdopodobie historia nie będzie miała dalszego sequela.
    • krakoma Re: starac sie czy nie? nie chce byc natretna... 30.07.06, 18:17

      • marychna83 Re: starac sie czy nie? nie chce byc natretna... 31.07.06, 09:29
        hej, wlasnie udalo mi sie zdobyc maila. nie bylo latwo :-)
        ale wciaz sie waham czy napisac...
    • przemkowa.bi Lepszy Rydz niz nic lap okazje :) 30.07.06, 18:19
      Posluchaj rady mezatki Nie ma co sie zastanawiac bo zostaniesz stara panna
    • carlabruni Re: starac sie czy nie? nie chce byc natretna... 30.07.06, 20:37
      Do odważnych świat należy. do dzieła!
      • marychna83 Re: starac sie czy nie? nie chce byc natretna... 31.07.06, 06:41
        tylko ze janigdy nie bylam odwzna i swiat do mnie nigdy nie nalezal :-(
        • bez.wyksztalcenia Re: starac sie czy nie? nie chce byc natretna... 31.07.06, 12:09
          to Niemiec, oni juz dawno oddali inicjatywe w rece kobiet. nawet sie nie
          zastanawiaj, tylko dzialaj. To Niemki podrywaja facetow!
          • marychna83 Re: starac sie czy nie? nie chce byc natretna... 31.07.06, 12:16
            ale ja mam wrazliwa slowianska dusze :-)
            • pollka Re: starac sie czy nie? nie chce byc natretna... 31.07.06, 13:23
              to szukaj Polaka, bo inni poza Polska to takie cioty faceci;
              spodziewaja sie ze kobieta bedzie dominowac.

              Jezeli masz slowianska dusze, to on NIE jest dla Ciebie!
              • marychna83 Re: starac sie czy nie? nie chce byc natretna... 31.07.06, 14:59
                ej no! nie badz taka! :-) nie generalizujmy! pewnie i tak napisze, tylko
                poczekam pare dni. glupio by bylo jakby na chlopaka czekal mail od
                zdesperowanej kolezanki zaraz po wysjciu z samolotu :-) dominowac nie potrafie,
                ale i nie spodziewam sie ze ktos bedzie dominowal nade mna. mysle z jestesmy
                takie sobie 2 piedolki :-)
                • baba67 Re: starac sie czy nie? nie chce byc natretna... 31.07.06, 16:22
                  No i macie szanse !
    • maria293 Re: starac sie czy nie? nie chce byc natretna... 31.07.06, 20:13
      Jestem teraz w podobnej sytuacji, szukałam emalila do kolegi ze studiów którego
      nawet nie znam nazwiska ale miałam podstawy by to zrobić bo wyczuwałam jego
      zainteresowanie moją osoba lecz aby go znaleźć musiałam wysłac 'dyplomatyczne'
      zapytanie do kilku osób co biorąc pod uwage to że nie należe do odwaznych osób,
      było niezłym wyczynem. Niestety kosztowało mnie to wiele stresów a koleś nie
      odpowiada i czuje że się wygłupiłam. Ale z drugje strony dobrze ze przynajmniej
      spróbowałam ....tylko troche szkoda.
      • marychna83 Re: starac sie czy nie? nie chce byc natretna... 01.08.06, 05:58
        hej, przykra historia. troche mnie zniecheca...
        tylko jak mi sie nie uda to moj wyglup zostanie odnotowany gdzies w okolicach
        frankfurtu a nie w tym samym miescie...
        no juz naprawde sama nie wiem...
        • corpse Re: starac sie czy nie? nie chce byc natretna... 01.08.06, 07:47
          dziewvczyny maja racje, napisz do niego niezobowiazujaco,zapytaj co slychac itp
          krotki mail.Jesli odpisze - super, jesli nie - zapomnij...w dzisiejszych czasach
          wyslanie maila nie jest narzucaniem sie - tak jak byloby w przypadku wersji
          papierowej :)),wiec twoja wiadomosc nie powinna byc zle odebrana,wprost
          przeciwnie to mily dowod sympatii :))
          • maria293 Re: starac sie czy nie? nie chce byc natretna... 01.08.06, 09:56
            Napisz do niego i niezastanawiaj się już wiecej. Trochę odwagi. Mimo ze mi nie
            wyszło i ośmieszylam się wobec kilkunastu osób a do tego moje studia jeszcze
            się nie skończyły i bede ich i jego widywac, warto było. Lepiej spróbowac i
            żałowac ze nie wyszło niż w ogole nic nie robić i potem żałowac że się nie
            spróbowało.
            • jonowo Re: starac sie czy nie? nie chce byc natretna... 01.08.06, 10:35
              Właśnie, właśnie już nie marudź tylko pisz, krótko, sympatycznie bez wyznań.
              Przecież to nie będą oświadczyny tylko miły przyjacielski meil... Po to
              człowiek jeździ po świecie żeby zawierać miłe miedzynarodowe znajomości i nie
              musi to być odrazu Twój przyszły mąż... a jak sie rozwinie wasza korespondencja
              i czy sie wogóle rozwinie czas pokaże... a jak nie odpisze to zapomnisz, nikt
              poza wami i tak nie bedzie o tym wiedział... Odwagi i powodzenia.
              • marychna83 Re: starac sie czy nie? nie chce byc natretna... 01.08.06, 10:38
                niedawno czytalam o uroczej brytyjce ktora rozeslala tego typu maila do swoich
                znajomych w ramach kpiny z chlopaka. znajomym tez sie spodobalo, i znajomym
                znajomych tez... i tak oto nieszczesny nadawca zostal slawny w sieci... :-)
                to tak a propos, ze nikt sie nie dowie :-)
                • heart_of_ice Re: starac sie czy nie? nie chce byc natretna... 01.08.06, 10:57
                  dziewczyno, pisz, nie kombinuj!
                  przeciez nic, absolutnie nic nie tracisz!
                  jak mu sie nie spodoba, to i tak juz sie pewnie nigdy nie spotkacie, ale zyskac
                  mozesz duzo!!!

                  Pauli
                  --
                  Mężczyźni są z Marsa, a kobiety ze... Snickersa;)
                • maria293 Re: starac sie czy nie? nie chce byc natretna... 01.08.06, 11:07
                  Jak to w ramach kpiny z chłopaka? a co ona tam nawypisywała?
                  • marychna83 Re: starac sie czy nie? nie chce byc natretna... 01.08.06, 11:50
                    ona nic nie pisala, poprostu przeslala dalej te glupoty ktore on do niej wyslal.
                    • maria293 Re: starac sie czy nie? nie chce byc natretna... 01.08.06, 12:09
                      Acha, ale przecież Ty napiszesz do niego tylko taki krótki email, jaki pisze
                      sie do znajomego z ktorym chce sie utrzymywac kontakty, nie bedziesz przecież
                      mu wyznawać miłości. Żyjemy wśród ludzi i pomysl sobie ze jestes odważną i
                      towarzyską osobą która chce poznawac innych ludzi i na pewno tak zostanie to
                      odebrane przez niego. W późniejszym czasie moze z tego wyjśc coś wiecej. Napisz
                      po prostu: czesc, przypadkowo zdobyłam Twój email i chciałam sie spytac jak
                      minęla podróż, ...itp...i dopisz coś o sobie jak Tobie mija czas itp...I tyle.
    • ajkro Niemcy uważają,że Polki są gospodarnymi żonami;-) 01.08.06, 12:32
      Kiedyś dużo szukali żon w Polsce.
      Nigdy nie zaszkodzi, a możesz zyskać. Jeśli Ci zależy.
      • marychna83 Re: Niemcy uważają,że Polki są gospodarnymi żonam 01.08.06, 12:46
        no to teraz mnie przestraszylas! mamoooo! ja nie chce za maz wychodzic!!!!! :-P

        pozdrawiam!
    • marychna83 ale ja stracilam z nim cnote :-) 01.08.06, 12:36
      heh, wlasnie mi sie przypomnialo jak poszlismy na obiad na sushi a ja
      powiedzialam ze w zyciu tego nie probowalam i zostalam wywana od "sushi
      virgin" :-)
      wlasnie napaslam sie sushi, szkoda ze tym razem bez milego towarzystwa...
      • kobbieta Re: ale ja stracilam z nim cnote :-) 01.08.06, 12:58
        no i dopiero teraz to psizesz??

        Najwyrazniej dostal co chcial i w noooooooooooooooogi
        • marychna83 Re: ale ja stracilam z nim cnote :-) 01.08.06, 12:59
          czy ty przeczytalas tresc, czy tylko tytul?
          • baba67 Re: ale ja stracilam z nim cnote :-) 01.08.06, 14:35
            No sushi dostal :-)
            • marychna83 Re: ale ja stracilam z nim cnote :-) 01.08.06, 14:55
              jakie tam dostal, przeciez zaplacil :-)
              a moze to teraz taka nowa forma meskich podbojow? zjesc z babka sushi i
              czmychnac bez konsekwencji :-)
    • marychna83 Re: starac sie czy nie? nie chce byc natretna... 01.08.06, 17:10
      ok, dzieki za wszystkie odpowiedzi. napisalam. jakby co bedzie na was ze mnei
      podpuscilyscie!
      dzieki za rady, szczegolnie dla loli! :-)

      pozdrawiam serdecznie i polecam sushi :-)
      • maria293 Re: starac sie czy nie? nie chce byc natretna... 01.08.06, 20:33
        to napisz potem jak to sie ułozyło, czy odpisał i co napisał...
      • triskell Re: starac sie czy nie? nie chce byc natretna... 02.08.06, 00:32
        marychna83 napisała:
        > ok, dzieki za wszystkie odpowiedzi. napisalam. jakby co bedzie na was ze mnei
        > podpuscilyscie!
        > dzieki za rady, szczegolnie dla loli! :-)
        >
        > pozdrawiam serdecznie i polecam sushi :-)

        Marychna, sushi uwielbiam (potrafię też pyszne przyrządzić, w niedzielę robiłam
        :-) ) a Tobie życzę satysfakcjonującej Cię odpowiedzi na maila. Dobrze, że do
        niego napisałaś - nie zajdzie się w życiu za daleko, jeśli nie podejmuje się
        ryzyka. Daj nam znać, czy odpisał. :-)
    • tandem85 Re: starac sie czy nie? nie chce byc natretna... 02.08.06, 00:14
      chcialas zebym sie wypowiedzial, wiec pisze..

      sprobuj, napisz. jak Cie oleje to trudno, przynajmniej nie bedziesz sobie do
      konca zycia wyrzucac, ze nie sprobowalas..
    • marychna83 buuu, nie odpowiada :-( 02.08.06, 14:03
      • lola1231 Re: buuu, nie odpowiada :-( 02.08.06, 17:46
        cierpliwości! może jest poza zasięgiem laptopa? pozdro! :)
        • triskell Re: buuu, nie odpowiada :-( 02.08.06, 23:10
          Bez paniki, może być po prostu zajęty, może gdzieś wyjechał. Chciałabyś być z
          facetem, który w ogóle nie ma swojego życia, zainteresowań, spraw i cały czas
          spędza warując przy komputerze? A poza tym przecież Tobie też napisanie do niego
          zabrało kilka dni.
          • maria293 Re: buuu, nie odpowiada :-( 05.08.06, 12:08
            mój obiekt westchnień nie odpowiada juz 2-3 tyg. i chyba nie odpowie...
            • marychna83 Re: buuu, nie odpowiada :-( 05.08.06, 12:32
              wiesz co? ja przyjmuje nastepujaca teorie (choc w sumie w nia nie wierze):
              albo jego skrzynka potraktowala mojego maila jako spam i wywalila gdzies
              (kiedys moja skrzynka na wp wywalala wszystkie listy z hotmaila a ja sie
              wsciekalam ze mi ludzie nie odpisuja!), albo nie doczytal kto pisze, zobaczyl
              obcy adres i sam wyrzucil. taka pozostaje wersja oficjalna!
              • maria293 Re: buuu, nie odpowiada :-( 05.08.06, 12:45
                Ja snuję podobne teorie . Ale Ty nie masz się jeszcze nad czym zastanawiać bo
                dopiero minęlo kilka dni od czasu gdy wyslałas mu emaila. U mnie to już około 2-
                3 tyg i sprawa wygląda coraz bardziej nieciekawie. Zaczynam uważac ze po prostu
                mnie olał i nie wiem jak się pokaże na zajęciach. Rozważałam różne powody
                dlaczego nie odpisał np. mój email jako spam (tak jak napisałaś, długi urlop i
                brak dostepu do internetu-choć te powody sa mało prawdopodobne). I sama nie
                wiem. Przeciez napisałam tylko ze mam do niego dosyc pilna sprawę i chyba kazdy
                człowiek nawet z ciekawości by odpowiedział. Myślę zebys poczekała jeszcze
                około 1-2 tyg. i wtedy jeszcze raz napisz, jak nie odpowie to daj sobie spokój.
                W każdym bądź razie życze powodzenia i napisz koniecznie jeśli odpisze
                • marychna83 Re: buuu, nie odpowiada :-( 05.08.06, 12:55
                  nie, drugi raz nie bede pisac. w kalendarzu zrobilam sobie gruba krechce przy
                  srodzie - 9 sierpnia. po tej dacie odpuszczam. nie zapominam, bo to bylo bardzo
                  ciekawe doswiadczenie, wyciagam pare wnioskow i koniec. chociaz szkoda, bo to
                  zauroczenie bylo inne niz wszystkie...
                  • tandem85 Re: buuu, nie odpowiada :-( 06.08.06, 00:43
                    napisz 2 raz

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka