Forum Sport Narty
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    W Alpy z dziećmi???

    09.04.06, 15:32
    Co o tym sądzicie? Proszę o Wasze spostrzeżenia i uwagi. Zabierać dzieci, czy
    lepiej pojechać się "wyszaleć na nartach"? A jeśli z dziećmi to na co zwrócić
    szczgólną uwagę, jak przyżyć podróż. A może jest jakieś dobre połaczenie
    lotnicze, oczywiśćie nie za drogie, może ktoś zna.

    Pozdrawiam
    Obserwuj wątek
      • Gość: Jozzo Re: W Alpy z dziećmi??? IP: *.sympatico.ca 09.04.06, 17:00
        Nie powinienem zabierac glosu bo na Alpach sie nie znam.

        Ale podstawowe pytaie jest inne.
        Jak dzieci sa przygotowane do gor?

        My w naszej grupie lata cale temu zabierlismy 7-9 latki w
        Tary latem/zima i to np pod Rakon itp.
        Mnie rodzina przecagnela przez Karkonosze (gora ze schroniska do
        schroniska piechotka ) jak mialem 8 lat. Pisze to dla tego zebys
        postawila sobie pytanie podstawowe.
        Jak dzieci sa zaprawione do takiej wyprawy?
        Nastwpnym pytaniem jest pytanie, ktore postwailas w watku.
        Jozzo.
        • juta33 Re: W Alpy z dziećmi??? 09.04.06, 17:11
          Chodzi mi o narty w Alpach!!!
          Uwilbiam góry, i latem i zimą. Latem wiem jak to zorganizować, wybieram polskie
          góry. Zimą mam ochotę na Alpy i zastanawiam się, czy warto się wybrać tam z
          dziećmi. Dzieci mają 8 lat i będzie miał 2 lata.

          Pozdrawiam
          Justyna
          • Gość: Jozzo Re: W Alpy z dziećmi??? IP: *.sympatico.ca 09.04.06, 17:19
            Hmm,

            Rozumime ze 8 latek jezdzi juz jako tako ale 2 ltaek to inna
            sprawa. Trudna sprawa bo w koncu kiedys starszeg trzeba bedzie zabarc
            a czekac jak modsze dorosnie to starsz zmieni zainteresowania.
            Jak przeciagniesz powyzej 10 lat to ze starszymbedzie trudno bo zacznie
            miec swoaje preferencje i moze byc po przyslowiowej musztradzie.
            Tak czy inaczej trudny dylemat.

            Jozzo
      • siejest Re: W Alpy z dziećmi??? 09.04.06, 18:42
        U mnie byly juz takie rodzinki z takimi dzieciaczkami. Najczesciej jednak byla
        albo "babcia", albo wujcio do opieki. Mysle, ze nie ma tu roznicy czy Alpy czy
        jakies plaze. Urlop z malymi dzieciaczkami albo go ogranicza albo czyni bogatym.
        Jezeli jedziemy na urlopik to albo decydujemy sie na urlop "dla niego" i
        poswiecamy mu caly czas albo bierzemy sobie kogos do pomocy gdy chcemy wyplynac
        gdzies zaglowka lub posmigac na nartkach jednak sami. W wielu obiektach
        noclegowych sa nawet przedszkola organizujace opieke nad takimi dziecmi.
        Lotnicze polaczenie atrakcyjne jest najbardziej dla kogos z okilic Warszawki
        niestety tylko, gdyz tylko stamtad wylatuja samoloty do Salzburga.
      • ponponka1 Francja 09.04.06, 19:42
        Lecialam z grupa dunsko-szwedzka. W niej dwie rodziny z dziecmi od 4 do 6 lat
        .... oraz mlodzi rodzice z dzieckiem na reku.
        Na miejscu - Trzy doliny - Val Thorens - swietne szkolki dla dzieci od 2 do
        nastu lat. Jezyk - angielski, francuski, holenderski i szwedzki...jesli bedzie
        tam wiecej Polakow to i takiego instruktora znajda - klient nasz pan ;). Miejsca
        nauki wydzielone od stokow dla narciarzy - i pieknie, kolorowo wyposazone
        (zamiasta bramek z palakow - dmuchane grzybki, krasnoludki itp.)
        Jesli dziecko niechetne jezdzie - mozna bylo oddac do miejscowego
        przedszkola...jesli rodzice pokazali, ze maja karnety na 6 dni - to za darmo w
        godzinach pracy wyciagow!!!!
        Poza tym po zamknieciu wyciagow byla mozliwosc slizgania sie na tobaganach -
        swietna zabawa dla dzieci
        Dobrej klasy osrodki narciarskie na calym swiecie chca sciagnac kazdego klienta
        - szczegolnie tego z dziecmi....bo to potencjalini przyszli klienci :)

        --
        Forum Norwegia - inaczej
        Moja Norwegia
        ValThorens
        • siamlady Austria, Włochy - super dla dzieci 09.04.06, 20:21
          My wzielismy naszą córeczkę pierwszy raz w Alpy jak skończyła 13 miesięcy ,
          pjechalismy do tzw. Babyhotel na Gerlitzen Alpe, Karyntia. Zwabienie ofertą
          opieki nad dziećmi od 4 miesiąca. Był żłobek, przedszkole, miniklub z dziecmi
          na stoku, ale nie powiem żebysmy sobie pojeżdzili, bo dzieckozłapało zaplenie
          ucha środkowego. Trzeba było zjechać na dół i wracać do domu.
          Ale miliony moich znajomych bierze dzieci ( samolotem i autem) i sobie chwali.
          W Alpach dzieci jeżdzą w wieku 4 lat w hełmach i uczą się naprawdę swietnie
          techniki. Idealny wiek na naukę.
          • Gość: Kretka Re: Francja IP: *.acn.waw.pl 10.04.06, 15:43
            w tym roku byliśmy z 18 mies. córką w Zillertalu. W jedną stronę leciałam z nią
            samolotem do Salzburga, z powrotem wracaliśmy już wszyscy autkiem (z noclegiem
            w Czechach). Na miejscu jeździliśmy na zmianę, tzn dzieckiem zajmowałam się
            kilka dni ja, kilka dni mąż , kilka dni dziadek ;) Wszyscy sobie pojeździli, a
            dziecko wyszalało się we wsi na śniegu :)W apartamencie czekało zamówione
            łóżeczko z pościelą, zabawki, wysokie krzesełko itd. Za pobyt dziecka nic nie
            płaciliśmy, to standard.
            • pretty01 Re: Francja 21.05.06, 15:40
              )Gość portalu: Kretka napisał(a):
              W apartamencie czekało zamówione
              > łóżeczko z pościelą, zabawki, wysokie krzesełko itd. Za pobyt dziecka nic nie
              > płaciliśmy, to standard.
              Możesz podać jakieś namiary na miejsce, gdzie mieszkaliście?
              Pozdrawiam.

              --
              www.bezgiertycha.rp4.pl
      • Gość: dorota Re: W Alpy z dziećmi??? IP: *.centertel.pl 11.04.06, 23:30
        Byliśmy w tym roku z naszą 3 letnią córką w Alpach na nartach. Doskonałe
        warunki do nauki jazdy na nartach,szczególnie gdy jedzie się przed sezonem.
        Dużo tras szerokich i dobrze oznakowanych. Kask to oczywiście standard ubioru
        małego narciarza. Są przedszkola oraz szkółki narciarskie nawet dla dwu-latków.
        Zdecydowanie polecam wyjazd z dzieckiem w Alpy. Pierwsze kilka dni to
        rzeczywiscie nauka ale nasza córka po 4 dniach zjeżdżała z nami z 2500 m.
        • Gość: O.Andrzej Re: W Alpy z dziećmi??? IP: *.cern.ch 12.04.06, 23:14
          > Byliśmy w tym roku z naszą 3 letnią córką w Alpach na nartach.

          Przypomnialas mi nasz wyjazd przd laty w Alpy francuskie do malej rodzinnej
          stacji Hirmantaz. Cora miala wtedy dokladnie 3 lata i 2 miesiace. Oddalismy ja
          na szkolenie do pani instruktor, ktora kazala nam zniknac z oczu i nie pojawiac
          sie przez nastepnych kilka godzin. Troche nas to niepokoilo, ale co bylo robic.
          Corka z jezykiem francuskim nie miala najmniejszych problemow, gdyz byl to jej
          pierwszy jezyk. Nawet polskie "r" nauczyla sie, z duzym trudem, juz po tym
          francuskim. W tym samym dniu, co sie wydaje mi dzis niewiarygodne, nasza cora
          zjezdzala juz samodzielnie z najwyzszej gory w okolicy, ponad 2000 m.
        • juta33 Re: W Alpy z dziećmi??? 13.04.06, 16:02
          Gość portalu: dorota napisał(a):

          > Byliśmy w tym roku z naszą 3 letnią córką w Alpach na nartach.
          Są przedszkola oraz szkółki narciarskie nawet dla dwu-latków.
          >
          > Zdecydowanie polecam wyjazd z dzieckiem w Alpy. Pierwsze kilka dni to
          > rzeczywiscie nauka ale nasza córka po 4 dniach zjeżdżała z nami z 2500 m.

          A jak z językiem w tych szkółkach, starsza 8 lat "może" sobie poradzi, ale
          młodszy nie, więc ta szkóła jest piękną propozycją, ale czy polskie dzieci z
          niej korzystają? Zwłaszcza te młodsze?

          juta
      • bogdandzio hej Jutko 12.04.06, 22:48
        hej Jutko, wiesz , moj synek ma poł roczku , dostał pierwsze ząbki, już siedzi
        i nie moge się doczekać , aż go na narty zabiore, we włoszech widziałem
        jak "kaski z butami na nartach" i odrobiną ciałka śmigału po stoku, nie wiem
        ile miały lat, ale ten kask i buty to było około 80 % wymiaru
        • juta33 Re: hej Jutko 13.04.06, 15:58
          bogdandzio napisał:

          > hej Jutko, wiesz , moj synek ma poł roczku , dostał pierwsze ząbki, już
          siedzi
          > i nie moge się doczekać , aż go na narty zabiore, we włoszech widziałem
          > jak "kaski z butami na nartach" i odrobiną ciałka śmigału po stoku, nie wiem
          > ile miały lat, ale ten kask i buty to było około 80 % wymiaru

          Powiem ci, że gdy moja starsza miała 4 lata zaczynała na wyrwijrączce (z czego
          byłam bardzo dumna) przyszedł maluch, jeździł bardzo dobrze zapytałam jego tatę
          ile on ma lat, miał 2 i pół. Zatkało mnie.

          Pozdro
          • bogdandzio Re: hej Jutko 14.04.06, 23:23
            a z tym dwulatkiem juz byłas? co by nie było to ciekaw jestem wszystkich
            cudzych doświadczeń, mam jeszcze minimum 2 lata czasu na mojego z września
            2005r. pozdrowionka
            • juta33 bogdandzio 18.04.06, 22:53
              bogdandzio napisał:

              > a z tym dwulatkiem juz byłas? co by nie było to ciekaw jestem wszystkich
              > cudzych doświadczeń, mam jeszcze minimum 2 lata czasu na mojego z września
              > 2005r. pozdrowionka

              Witaj!
              On dopiero w lipcu będzie miał 2 lata, ale turysta z niego nie lada. Na narty
              wsadzę go dopiero w nadchodzącym sezonie, gdy będzie miał 2,5 roku.

              Zaczął chodzić po górach jeszcze w brzuchu - październik 2003.

              Jak miał pół roku był z nami na nartach na Sylwestra 2004/2005.
              Potem w styczniu był tydzień podczas ferii, było -15 stopni, a on spał pod
              stokiem i w niczym mu to nie przeszkadzało.
              I jeszcze w marcu 2005 na nartach w Zakopanem, a potem na Jaworzynie.
              Wszystkim polecam zabieranie tak małych dzieci na narty, są kochane jedzą i
              śpią, więc można pojeździć.
              A tak poza narciarskimi doświadczeniami:
              Od maja, gdy miał 10 miesięcy, jeździł z nami na wycieczki rowerowe.
              W czerwcu poleciał samolotem na dwa tygodnie pokąpać się w ciepłych wodach. a w
              lipcu był trzy dni na spływie kajakowym, spał w lesie pod namiotem.
              Wszystkiego tego dokonał zanim skończył rok.

              Niestety w tym sezonie było gorzej, na nartach był tylko dwa razy, w
              listopadzie w Wiśle i tydzeń ferii. Z takim 1,5 rocznym dzieckiem jest znacznie
              trudniej.

              Pozdrawiam





              • Gość: Filomena1 dzieci w Szwajcarskich Alpach IP: *.38.79.83.cust.bluewin.ch 19.04.06, 08:05
                Oj , maluchy w Alpach kroluja.
                My jezdzilismy po bardzo latwych i szerokich trasach z maluchem na plecach.
                Dzis juz nie widuje sie takich wyczynow i slusznie, gdyz to nierozsadne i to
                bardzo. Sa natomiast przy wyciagach vigvamy gdzie miesci sie ochronka dla
                dzieci. Zagrodzony ogordek z hustawkami , zjezdzalnia i paniusia pilnujaca
                calej mezenazerii. Nie wiem czy sie placi za godziny czy tez to w cenie
                abonamentu narciarskiego. Jesli sa dwie dorosle osoby to mozna co zjazd robic
                zmiane. Maluchy swietnie czuja sie na sniegu, zjezdzaja na byle plastiku z
                najmniejszego snieznego wzniesienia. A slonce i powietrze dobrze im zrobi. Sa
                tez takie sanki -platikowe ,i mozna je ciagnac, samemu zalozywszy tzw,
                sniegowe buty, sa to niby rakiety niby narty, krociutkie z ruchoma pieta i
                stoperem do chodzenia po sniegu. Najwazniejsze to chronic oczy malucha!
                wiosenne i zimowe slonce jest szalenie szkoldiwe na takie male, mlode oczy.
      • Gość: observer Re: W Alpy z dziećmi - połączenia lotnicze IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.04.06, 00:34
        Tylko w Alpy (lub Dolomity. Dużo już było o argumentach, więc skupię się na
        lotach. Najbardziej popularne sa 3 destynacje: Salzburg (Skyeurope) i potem
        godzina-dwie transferu do wielu miejscowości Salzburger Land (pociagiem lub
        shuttle busem) następnie Bergamo (Skyeurope) tu proponuję wypożyczyć samochód
        (np 9-os mercedes vito kosztował nas 460 euro na tydzień) i ruszać w Dolomity
        oraz Grenoble (Centralwings) - tutaj też transfer busami lub wypozyczenie auta.
        Nieco droższe destynacje (regularne linie) to Genewa (Swiss i LOT). Turyn
        (Allitalia i LOT) oraz Lyon i Innsbruck. Niektóre biura podróży sprzedają też
        wyjazdy do Francji samolotem (charter do Turynu, a potem kilka godzin
        autokarem). Tyle opcji znam, kto dołoży nowe ???
    Inne wątki na temat:

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka