a_weasley 18.03.05, 14:20 Pomaga? Przeszkadza? Ani pomaga, ani przeszkadza? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mama_kasia Re: Harry Potter i chrześcijańskie wychowanie 18.03.05, 15:45 Nie pomaga,... a czy przeszkadza? Sama przeczytałam wszystkie części oprócz ostatniej i czytało mi się bardzo dobrze Natomiast, jak dla mnie, jest to "horror dla dorosłych". Dzieci moje znają filmy HP, książek nie. Nie ciągnie ich na razie, a ja im nie polecam. Odpowiedz Link
a_weasley Re: Harry Potter i chrześcijańskie wychowanie 18.03.05, 15:53 A, to ja zdecydowanie o książkach. Odpowiedz Link
mama_kasia Re: Harry Potter i chrześcijańskie wychowanie 18.03.05, 15:57 No wiem, że Ty o książkach Właśnie książki wydają mi się "horrorem dla dorosłych", w całkiem dobrym tego słowa znaczeniu. I z książki na książkę coraz bardziej horrorystyczna atmosfera Odpowiedz Link
mader1 Re: Harry Potter i chrześcijańskie wychowanie 18.03.05, 17:01 na pewno nie pomaga. natomiast madremu rodzicowi, ktory ma kontakt z dzieckiem, nie przeszkodzi. niewiele mu zreszta przeszkodzi. Odpowiedz Link
stokrocja Re: Harry Potter i chrześcijańskie wychowanie 21.03.05, 10:28 Osobiście jako stara krowa przeczytalam wszystkie tomy Harrego ale cos mi tam zawsze zgrzytalo i denerwowalo, choc wartka akcja przykuwala uwage Polecam wysłuchanie audycji Roberta Tekieli z Radia Józef. Audycja ta jest do ściągnięcia w mp3 na www.sielskiefale.pl wchodząc w Audycje, a następnie Encyklopedie NEW AGE. Uważam, że jest to b. obiektywna ocena tej książki z chrześcijańskiego punktu widzenia. Polecam. Odpowiedz Link
madziaq Re: Harry Potter i chrześcijańskie wychowanie 21.03.05, 11:49 Ja też przeczytałam wszystkie tomy z zapartym tchem, chociaż już dawno za stara jestem Jeśli chodzi o wychowanie, to wydają mi się mocno przesadzone obawy, że Harry Potter 'sączy w umysły dzieci okultyzm' itp itd. Ksiązka jak książka. Nie pomaga w wychowaniu chrzeeścijańskim w tym sensie, że nie niesie zadnych treści religijnych, ale wg mnie też nie przeszkadza. Są przecież tysiące bajek dla dzieci, chociaż nie tak popularnych, w których pełno jest czarów, magii, wróżek itp. Dorośli chyba nie doceeniają dzieci, sądząc, ze one nie są w stanie odróżnić fikcji z książek od rzeczywistości A tak poza tym - fajne są te chrześcijańskie dopiski Odpowiedz Link
stokrocja Re: Harry Potter i chrześcijańskie wychowanie 21.03.05, 12:52 Polecam Ci te audycje Robert Tekieli porownywal nawet Harrego z innymi basniami Ja w kazdym badz razie czekam i na ostatni tom Harrego, choc przyznaje, ze coraz bardziej mnie wkurza A wiesz nasunela mi sie mysl, ze ta ksiazka jest niechrzescijanska bo brak w niej nadziei )))))) Odpowiedz Link
verdana Re: Harry Potter i chrześcijańskie wychowanie 21.03.05, 14:50 Jak to brak nadziei? Na nadzieja na pokonanie zła? To chyba najważniejsza nadzieja, jaka być może. Odpowiedz Link
stokrocja Re: Harry Potter i chrześcijańskie wychowanie 22.03.05, 07:14 Dokładnie jest jak napisałam. Nie wiem czy czytałaś ostatni tom Harrego. Okazuje sie, ze Harry jest "powiązany" Z Voldemortem. Jeśli umrze Voldemort - umrze tez Harry... Ale czy tak bedzie okaże się w kolejnej części Mnie osobiście denerwowało to, że dzieci nigdy nie poradziły się dorosłych - nawet zaufanego Dumbledora Moze wynika to z mojego charatkteru - lubie jak wszystko jest "jak trzeba" Dlatego np. nienawidze komedii pomyłek Co do Harrego to przyznaje rację - chyba mader, że Harry nie szkodzi dziecku, które ma dobry kontakt z rodzicem. Odpowiedz Link
verdana Re: Harry Potter i chrześcijańskie wychowanie 22.03.05, 09:14 Nie, nie przeczytałas uważnie. Umrze ALBO Voldemort, ALBO Harry! Odpowiedz Link
stokrocja Re: Harry Potter i chrześcijańskie wychowanie 22.03.05, 09:24 Calkiem mozliwe, ze nie doczytalam Po prostu glownie sledzilam akcje. Ja omawiana kwetstię zrozumialam w ten sposob, ze jesli umrze Voldemort to umrze tez Harry, bo sa powiazani ze soba. Nie kupowalam Harrego, bo szkoda mi bylo kasy Pozyczalam te ksiązke od znajomej nastolatki ;D wiec nawet nie moge tego sprawdzic... Odpowiedz Link
a_weasley Re: Harry Potter i chrześcijańskie wychowanie 22.03.05, 09:40 Jak chcesz, to Ci mogę przysłaś kompletny tekst w postaci elektronicznej. Odpowiedz Link
stokrocja Re: Harry Potter i chrześcijańskie wychowanie 22.03.05, 10:18 Prześlij Musze zaspokoic wlasna ciekawosc co z tym watkiem o powiązaniu Pottera Z Voldemortem Odpowiedz Link
mader1 Re: Harry Potter i chrześcijańskie wychowanie 22.03.05, 11:00 Dopisze sie jeszcze,choc niestety, nie bede mogla rozszerzac,czy polemizowac bo mam duzo roboty. Ksiazke czytala, poza ostatnim tomem. Takoz samo moja jedna corka. Zlego wplywu na nia nie zauwazylam. Na mnie to sie zobaczy ))) Ale dla niej to jest jedna z wielu ksiazek i jak ma cos do obgadania, przychodzi. Co ja mysle ? - jezyk jest dosc ubogi,prosty,co dla mnie nie jest zaleta - dorosli ludzie pokazani sa jako prostacy i okrutnicy. W zasadzie nie masz nadziei spotkacc kogos madrego w realu - choc akcja toczy sie na pograniczu dwoch swiatow. - magia to sposob na zycie - glowny bohater niechetnie sie dzieli ( zaslanianie skarbca przed przyjaciolmi), brak takiego elementu, jak przygotowywanie prezentow dla innych, obdarowywanie innych - nie liczac skarpetki ( czy autorka juz to naprawila ?) -pare innych drobiazgow. Natomiast,co do szkodliwosci,to przesada.Moge opisac jedynie moje spostrzezenia. W klasie corki czytali wszyscy. Nie zauwazylam jakiejs duzej zmiany w zachowaniu. Natomiast zaszkodzilo tym, ktorzy mieli juz klopoty w kontaktach z nauczycielami, rodzicami, dziecmi - takim nadwrazliwcom.Ich jest garstka. Jedna poradzila sobie z tym. Druga nie do konca - i rodzice jej w tym nie pomogli i nie pomoga Odpowiedz Link
mama_kasia Re: Harry Potter i chrześcijańskie wychowanie 22.03.05, 11:07 Mader, wiem sporo pracy (u mnie też), ale napisz, co to znaczy, że książka zaszkodziła tej garstce. I czy to rzeczywiście wpływ książki Odpowiedz Link
mader1 Re: Harry Potter i chrześcijańskie wychowanie 22.03.05, 11:33 przepraszam,pisalam,skasowalo mi sie.No nie moge... dwa domy do posprzatania, Maly uczepiony reki po swietach Odpowiedz Link
mader1 Re:do Mamykasi 23.03.05, 16:20 i dobrze, ze nie moglam wtedy tego napisac ! Bo zaczelam wchodzic w szczegoly i niedobrze by sie stalo. To byl Palec Bozy. Tak, od tej ksiazki zaczelo sie kontestowanie doroslych i niestety zaliczanie wszystkich,co maja inne zdanie do Mugoli. I fascynacja czarami - przy pomocy innych publikacji,ksiazek, ktore sie namnozyly jak grzyby. Tyle moge powiedziec... wiecej nie powinnam. Mozna zastanawiac sie,czy gdyby nie bylo tej ksiazki, znalazlyby sobie cos podobnego czy nie. Ale tego bez dyskusji o szczegolach nie da sie rozwiklac. Nie wolno mi tych szczegolow publicznie, bez zgody podawac. Odpowiedz Link
stokrocja Re: Harry Potter i chrześcijańskie wychowanie 22.03.05, 11:39 Polecam tę audycje Roberta Tekieli. Przytacza podobne argumenty. Logicznie, rzeczowo i po chrześcijańsku www.sielskiefale.pl wchodzimy w audycje, z lewej str sa nazwy tych audycji. Szukamy Encyklopedii NEW AGE i wchodzimy w temat Harrego Pottera. Mi się nie chcialy ostatnio otwierac pliki wiec sciagalam na dysk. Naprawde polecam. Odpowiedz Link
a_weasley Harry Potter i uważne czytanie 22.03.05, 11:41 Trochę nie chcę, żeby wyszła z tego rozmowa o HP w ogóle, ale skoro pojawiają się przekłamania co do treści... > dorosli ludzie pokazani sa jako prostacy i okrutnicy. Kogo masz na myśli? Kochającą wielodzietną matkę Molly Weasley? Poświęcających życie w obronie dziecka rodziców Harry'ego? Mądrze mu radzącego Lupina? Dumbledore'a, który - pomijając wszystko inne - traci w pewnym momencie pracę, żeby uratować Harry'ego przed skutkami jego własnej nieostrożności? Sprawiedliwą do bólu Minerwę McGonagall? > glowny bohater niechetnie sie dzieli ( zaslanianie skarbca przed > przyjaciolmi), brak takiego elementu, jak przygotowywanie prezentow dla > innych, obdarowywanie innych - nie liczac skarpetki ( czy autorka juz to > naprawila ?) Nie naprawiła, bo nie miała co psuć. W czwartym tomie, dostępnym na rynku od czterech lat, Harry najpierw kupuje Ronowi drogą lornetkę, a potem oddaje Fredowi i George'owi Weasleyom sumę wystarczającą na założenie sklepu. Odpowiedz Link
stokrocja Re: Harry Potter i uważne czytanie 22.03.05, 12:00 > dorosli ludzie pokazani sa jako prostacy i okrutnicy. a_weasley napisal: > Kogo masz na myśli? > Kochającą wielodzietną matkę Molly Weasley? > Poświęcających życie w obronie dziecka rodziców Harry'ego? > Mądrze mu radzącego Lupina? > Dumbledore'a, który - pomijając wszystko inne - traci w pewnym momencie pracę, > żeby uratować Harry'ego przed skutkami jego własnej nieostrożności? > Sprawiedliwą do bólu Minerwę McGonagall Nie nie czarodziejów ale zwykłych śmiertelników czyli Mugoli "Istnienie wartościowanie ludzi. Są 2 kasty lepsi - Czarodzieje i gorsi -Mugole. Czarodzieje ośmieszaja mugoli, wymazuja im pamiec itd. Czarodzieje sa cool." To są cytaty z audycji Tekieli Odpowiedz Link
anndelumester Re: Harry Potter i uważne czytanie 22.03.05, 13:24 Stokrocjo Robi Tekieli duzo w swoim zyciu mówił i pisał na rózne tematy, wiec nie trzymałabym sie jego aktualnych przemysleń tak dogmatycznie Odpowiedz Link
a_weasley Harry Potter i robienie wody z mózgu przez R.T. 22.03.05, 14:59 anndelumester napisała: > Robi Tekieli duzo w swoim zyciu mówił i pisał na rózne tematy, > wiec nie trzymałabym sie jego aktualnych przemysleń tak dogmatycznie Osobliwie, że w konkretnym przypadku mówił chyba o jakiejś innej książce. Albo nie przeczytał uważnie. Nie śmiem w tym towarzystwie pomawiać osoby, która jest, jak rozumiem, autorytetem dla części obecnych, o tendencyjne przekręcanie treści komentowanej książki. > "Istnienie wartościowanie ludzi. Są 2 kasty lepsi - Czarodzieje i gorsi -Mugole." A katolicy dzielą ludzi na lepszych - katolików i gorszych - niekatolików, zwłaszcza Żydów. To taka sama prawda. Są wśród katolików antysemici. I są wśród czarodziejów rasiści, którzy uważają mugoli za podludzi, bawią się nimi, gdy mogli - zabijali i torturowali bez wyraźnego powodu. Za podludzi uważają również czarodziejów urodzonych w rodzinach mugolskich. Są w książce przedstawiani w jednoznacznie złym świetle. Wszystkie postacie przedstawiane jako pozytywne odnoszą się do mugoli przyjaźnie, a o takim szufladkowaniu wypowiadają się bardzo krytycznie. > > Czarodzieje ośmieszaja mugoli, Patrz wyżej. Widzimy raz czarodziejów bawiących się mugolami. Jest wyraźnie powiedziane, że są to czarodzieje, którzy stanęli po złej stronie. >> wymazuja im pamiec itd. Ściślej: wymazują im informacje o zjawiskach magicznych, z jakimi się zetknęli (jak wytłumaczyć czytelnikowi, że nic o tym wszystkim nie słychać po mugolskiej stronie?). > Czarodzieje sa cool." Jedni są, drudzy nie. Podobnie jak mugole. Dursleyowie są wredni do groteski. Ale państwo Granger są przedstawieni jako sympatyczni ludzie. Dursleyowie są odrzuceni nie za to, że są mugolami, podobnie jak faryzeuszy Jezus nie potępia za to, że są faryzeuszami, a bogacza (tego, co nie pomógł biedakowi) nie za to, że jest bogaty. > To są cytaty z audycji Tekieli Która, jak widac, nie jest pełnowartościowym źródłem wiedzy o HP. Odpowiedz Link
a_weasley Harry Potter i rozmowy z dorosłymi 22.03.05, 11:46 stokrocja napisała: > umrze tez Harry... Ale czy tak bedzie okaże się w kolejnej części Mnie > osobiście denerwowało to, że dzieci nigdy nie poradziły się dorosłych - No popatrz. A ja widzę, że w I tomie co chwila latają po radę do Hagrida, że w V Harry, nie mogąc sobie poradzić ze śmiercią Syriusza, radzi się Dumbledore'a i Prawie Bezgłowego Nicka, wcześniej w obliczu nowych informacji o ojcu natychmiast, ryzykując, komunikuje się z Lupinem... nawet > zaufanego Dumbledora Moze wynika to z mojego charatkteru - lubie jak > wszystko jest "jak trzeba" Dlatego np. nienawidze komedii pomyłek Co do > Harrego to przyznaje rację - chyba mader, że Harry nie szkodzi dziecku, które > ma dobry kontakt z rodzicem. Odpowiedz Link
jol5.po Re: Harry Potter i rozmowy z dorosłymi 22.03.05, 13:43 ja znam tylko 2 częsci Harrego. Muszę powiedzieć, że bardzo mi się podobały. Traktując je trochę autonomicznie - bo o całym cyklu, który wyszedł nie mogę się jeszcze wypowiedzieć - widzę w nich wiele ciekawych tropów, które moga dac do myślenia. l mogą być wyjściem do głębszych reflesji. Na przykład motyw kamienia filozoficznego. Tom I kończy się znależienie i zniszczeniem kamienia - powoduje to śmierć jednego z czarodziei. Harry rozmawia o tym z Dumbledorem, jest przerażony, tenże jednak mówi: "a czym jest śmierć, dla dobrze zorganizowanego umysłu smierć to tylko początek nowej wielkiej przygody" albo motyw zwierciadła - w I t. pojawia się lustro pokazujące najbardziej utęsknione pragnienia ludzkiego serca, dla każdego jego własne. Dumbledor przestrzega przed zwirciadłem Harrego, mówi: "lustro nie dostarcza wiedzy, ani prawdy. Ludzie tracą czas przed nim oczarowani tym co widzą, albo nawet wpadają w szaleństwo, nie wiedząc czy to co widzą w zwierciadle jest prawdziwe czy chociażby możliwe" W t.II pojawia się motyw pychy - w różnych wariantach od zarozumiałego profesora Lokharta do pychy, z którą zaczyna mieć problemy sam Harry a do tego jakże ciekawy motyw dziewczynki, która ściąga na siebie nieszczęście, bo konwersuje z notesem, a ten jej odpowiada sącząc zgubne mysli, czy przypadkiem dzisiejsze nastolatki (i nie tylko) nie maja czasami problemu z rozmowami prowadzonymi przez sieć, troche tak jak mała Gini. Zło w w przyczytanych przez mnie książkach nie jest zewnętrzne w stosunku do człowieka - mieszka w nim, zły wchodzi w ludzi i kieruje nimi. A sam Harry nie z założenia odgórnego jest dobry, a własnie przez piętno miłości podarowanej przez matkę, która oddała za niego życie, a i tak nie jest wolny od dylematów. Faktem jest, że świat książek jest światem bez religi. I dla dzieci, które nie odbierają wszystkich warstw, które nie odczytają motywów o których było wyżej, mogą odebrać książkę jako propozycję rzeczywistosci z magią, niedobrymi mugolami a priori (chociaz tutaj tez nie do końca sie zgadzam, bo rodzice Hermiony sa w porządku, a cechy wyśmiewane w Durslejach mogą być akurat z punktu widzenia pedagogicznego godne tego wyśmiania) itd. Język ksiązki też mi bardzo odpowiada - lekki poczucie humoru, dobrze zarysowane postacie. Że nie ma dorosłych - myslę, że to opowieść z perspektywy chłopca, on sam musi sie zmierzyć z problemami, tym, bardziej, że często są to jego wewnętrzne problemy. Dorosli pojawiają sie proporcjonalnie, no i są często bardzo pomocni - oczywiście, gdy sa to akurat mądre osoby a inni przeszkadzają - jak w prawdziwym zyciu. Jednym słowem od rozmowy z dziećmi nie uciekniemy, a mądra analiza tego co przeczytane moze przynieść dziecku korzyści, dziecko może też zatrzymać się na prostym odbiorze. I wtedy wszelkie magiczne motywy - te nowe, ale i te sięgające w historę, których poważny ładunek jednak w książce się znajduje może trocgę dziecku w głowie namieszać. Odpowiedz Link
anndelumester Re: Harry Potter i chrześcijańskie wychowanie 22.03.05, 13:21 Harry P. - kupiłam i przeczytałam, wszystkie częsci. Ksiązka spoko, czytało się przyjemnie , jasne, dla dwudziestomiesięczniaka sie nie nadaje, ale później nie widzę przeszkód...HP jest przetłumaczony i wydany strannie, ma jakąś spójną treść, generalnie "się czyta", co jest jego niewatpliwą zaletą... Generalnie nie rozumiem w jaki sposób HP szkodzi dzieciom bardziej niż np. wyjątkowo paskudnie, nieestetycznie i niechlujnie wydane inne ksiązki z papkowato-słodkimi tresciami ??? Nie wiem, się dziwię rodzicelskim zakazom... ale to na pewno wina błędów wychowawczych moich rodziców, którzy ani mnie ani siostrze nie zakazywali dostępu do wszystkich ksiązek jakie były w rodzinnej bibliotece i stąd te straszne spustoszenia w mojej psyche co prawda Harego nie było, ale było za to wiele innych np. taka biblioteka Boya,... o zgrozo Odpowiedz Link
reszka2 Re: Harry Potter i chrześcijańskie wychowanie 22.03.05, 18:24 Moją uwagę zwracało to, że zazwyczaj Harry nigdy nie był ukarany za kłamstwo. Jestem wyczulona w tym temacie, więc szczególnie mi to zgrzyta. Odpowiedz Link
reszka2 Re: Harry Potter i chrześcijańskie wychowanie 22.03.05, 18:25 ups, za wcześnie poszło. Wracając do tematu zasadniczego- ani nie pomaga ani nie przeszkadza. Bo od dyskutowania co syriusz powiedział Lupinowi, a Harry Hagridowi, sa inne fora. Odpowiedz Link
a_weasley Re: Harry Potter i chrześcijańskie wychowanie 22.03.05, 21:26 reszka2 napisała: > Bo od dyskutowania co syriusz powiedział Lupinowi, a Harry Hagridowi, sa inne > fora. Ogólnie biorąc masz rację i z najwyższą niechęcią wdałem się w to, co kto powiedział. Po prostu skoro argumentem stało się to, co powiedział Robert Tekieli, uznałem za stosowne zasygnalizować, że moim zdaniem fałszuje to obraz tego, co ma być przedmiotem rozmowy. CHińskie przysłowie mówi "Wszystko jest bowiem możliwe, gdy nie wiemy, o czym mówimy". Od siebie dodam: "poza rozmową na temat". Odpowiedz Link